mysty 01.10.07, 23:04 Tymoteusz pragnie Ci ogromnie podziękowac za ideę serka 'Danio'. Wczoraj pożarł truskawkowy, dzisiaj jabłko+cynamon, jutro ma wanilię, a pojutrze po futrze (no dobra, zapodam mu borówkę) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madida znów się wtrącą, hihihihi 02.10.07, 11:12 Mysty nie szalej z tymi DANIO!!!! Już Ci nie bede pisac żeby dać se zupełnie spokój skoroś taka nimi zachwycona - albo posłuchałaj ciotki i 1x w tygodniu MAX. No. Odpowiedz Link Zgłoś
mysty madida !!!! 02.10.07, 11:26 to 'Danio' tyż jest złe ??! Myślałam, że tylko danonki :/. Ech, no to mu nie dam, zrobię mu koktajl z jogurtu z truskaweczkami. Jak tak dalej pójdzie to będziemy jeść trawę :P a co je Zuzinek jako przekąska ??? Odpowiedz Link Zgłoś
madida Re: madida !!!! 02.10.07, 11:40 Zu przekąsza jogurt naturalny albo serek wiejski, no dobra raz za czas -Bakusia albo Danio (2-3 w miesiacu max) a jogurcik z trusk i owszem ale tez naturalny.Mysty - te wszystkie serki owocowe to jeden cukier i mnóstwo róznych niepotrzebnych różności;/// Odpowiedz Link Zgłoś
madida aha 02.10.07, 11:42 robie Jej też budyń - waniliowy lub śmietankowy ale dodaje dużo mniej cukru niż w przepisie. Uuuuuuuuuuuuuuuwielbia:) Odpowiedz Link Zgłoś
akastel Re: aha 02.10.07, 11:57 Zgadzam się z madidą, lepiej zrobić samemu z jogurtu naturalnego lub twarożku i dodać owoce. Im mniej przetworzone tym lepiej, gotowe jogurty czy serki to mnóstwo cukru i tłuszczu, a co tam za owoce są - też nie do końca wiadomo. Oczywiście, nie ma co popadać w przesadę, ale raczej okazjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edysia79 Re: edysia79, 02.10.07, 11:44 Hehe po tym co Madida napisał Tymoteusz już chyba nie jest mi tak wdzięczny ;) Cieszę się że serki zasmakowały, ale tak jak Madida radzi, codziennie Krystiankowi ich nie daję. Na pewno nie pilnuję żeby był tylko jeden na tydzień, zjada ok. 4 w tygodniu. Z naturalnym jogurtem próbowałam, ale za kwaśny był i sama musiałam zjadać to co przygotowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
madida Re: edysia79, 02.10.07, 12:06 Edysiu , to prawda że czasem jogurt natur.jest kwaśny ale to zależy od producenta. Wg.mnie bardzo kwaśny jest z Bakomy ale za to z Danona albo z Zotta jest bardzo dobry i kremowy. To samo tyczy się serków wiejskich - co producent to inaczej smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mysty Re: wiecie co, 02.10.07, 13:26 głowa mnie już boli od tego wszystkiego. Moja siostra daje Bakusie, inna Bakusi nie daje bo jej lekarz powiedział, że to dopiero jest chemia. Na forach mamy dają danonki od 9 miesiąca, w 'Przekroju' pisali swego czasu, że danonki i morlinki to fuuuuj nad fuuuje. Dotychczas robiłam mu koktajle z naturalnego jogurtu . Ale stwierdziłam, że one chyba jakieś takieś mało pożywne są i zachciało mi się serka sklepowego...Jednym słowemem przestaję czytać internet i dobre rady żywieniowe. biedny Tymuś, chodź do mamy, mamusia ci da trawkę, no chodź maleńki będziemy jako te krówki przeżuwać zieleninę :P swego czasu byłam świadkiem niezłego widowiska. Była moja siostra z 5 letnim synem i szwagierka z 6 letnim. Ta pierwsza nie pozwoliła pić synowi coca-coli ani jeść chipsów, druga wręcz przeciwnie (zresztą on często przebywa na diecie koloczipsa). Jedna patrzyła na drugą jak na waryjatkę, myślę, że nie stworzyłyby wspólnej książki kucharskiej dla maluchów :P Odpowiedz Link Zgłoś
edysia79 Re: wiecie co, 02.10.07, 13:32 Mysty, ale z tą trawką też nie przesadź, bo teraz środowisko zanieczyszczone, kwaśne deszcze padają z różnymi chemikaliami, więc taka zielona dieta też niezdrowa jest ;P Odpowiedz Link Zgłoś
adaja1 Re: reasumując - 02.10.07, 18:07 świat jest jedną wielką bakterią a z bakteriami trzeba żyć w zgodzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
akastel Re: reasumując - 02.10.07, 20:23 Wiesz, mnie się to nie wydaje jakoś specjalnie skomplikowane. Po prostu im mniej żywność jest przetworzona tym lepiej. Gruszka z drzewa ze znanego źródła zawsze będzie zdrowsza niż badziewie z kartonu, które nawet koło gruszek nie leżało i do którego dodano aromat identyczny z naturalnym. Co do morlinek, tudzież innych parówek, też sprawa dość oczywista, mają konserwanty i w składzie nie wiadomo co, bo generalnie do parówek pakuje się co leci. Co nie znaczy, że nie można dziecku od czasu do czasu dać, parówek, frytek czy chipsów, ale na pewno nie codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciri_77 I najlepiej nie znac sie na produkcji żywności 02.10.07, 20:46 bo wtedy samemu przeszłoby sie na odżywianie przy pomocy fotosyntezy, że nie wspomnę o dzieciach :)) Mąż ma hopla na punkcie wędlin (co zrozumiałe) i kupujemy je sporadycznie i właściwie tylko z dwóch, znanych osobiście źródeł (sąsiad oraz kuzyn). Przebywanie z nim na wyjazdach z zapenionym wyżywieniem czasem jest mocno uciążliwe - "tego bym na twoim miejscu nie jadł, gdybyś wiedziała co tam jest to być tego nie ruszyła" itp. Z resztą żywności jest podobnie, wyedukowana przez Szanownego Małżonka czytam dokładnie składniki i staram się czytac miedzy wierszami. Dzieciom daję to, co uważam za zdrowe - więc np jedzą nasza kiełbasę a nie jedzą chipsów, piją często soki z sokowirówki a nie dostają coli itp. No i mają pecha w postaci Matki Nałogowo Niejedzącej Słodyczy - pierwszą czekoladę dała im babcia, ja bym w ogóle na ten pomysł nie wpadła! Jakakolwiek przesada jest niezdrowa - we wszystkim hough! Odpowiedz Link Zgłoś
mysty Re: I najlepiej nie znac sie na produkcji żywnośc 02.10.07, 23:30 'tego bym na twoim miejscu nie jadł, gdybyś wiedziała co tam jest to być tego nie ruszyła" dobre, hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
mysty Re: reasumując - 02.10.07, 23:26 tak, z tym, że nie każdy ma dostęp do gruszek z drzewa ze znanego źródła. O sadowniku już nie wspominając :P Odpowiedz Link Zgłoś
taylor1 Polecam 03.10.07, 11:14 serki typu bieluch,czyli bez żadnych dodatków.Ja dodaję do niego dżemiki i konfiturki.Pycha. Przetestowaną mam też smakiję z owocami-jest to kaszka manna na mleku a owoce wydzielone obok więc raczej widać,że to owoce:)Mam w domu alergika wychodzącego z alergii i żadnej złej reakcji. Poza tym porównajcie Drogie Mamusie skład takiego danonka czy bakusia chociażby ze smakiją - naprawdę jest różnica.Nie popadam w paranoję,ale staram się zwracać uwagę na to co je moje dziecko i wszystko co fuj w ilościach minimalnych dostaje. Odpowiedz Link Zgłoś