ciri_77
28.10.07, 22:32
"W dniu 15 lipca żona do domu sprowadziła osobnika o imieniu Józef, który tej
nocy spał z moją żoną. Co się tyczy mnie to ja zawsze pracuję na noc. Wtedy po
przyjściu do domu zauważyłem osobnika i zapytałem się jej co to za człowiek.
Żona powiedziała, że to nasz krewny. Od tej pory Józef zamieszkał z nami na
stałe."
oraz:
Fragment zeznań 21-letniej Beaty R., pokrzywdzonej w sprawie o zgwałcenie w
czasie przyjęcia weselnego: "Prawdą jest, że Robert W. zgwałcił mnie
kilkakrotnie podczas tego wesela, lecz nie był zbyt złośliwy w stosunku do
mojej osoby, gdyż nie wyczyniał żadnych innych ekscesów, co mogłoby urazić
moją godność oraz honor (...)".