jamilka
05.01.08, 10:39
Dziś rano w ciągu 15 min Franek - podczas baraszkowania w łóżku podrapał mnie do krwi obciętymi paznokciami (nie wiem jak to zrobił), ugryzł męża do krwi, walnął mnie głową w czoło tak, że mam guza, wsadziłam go do kojca i zaczęłam sprzątać stroik ze stolika, w chwili, gdy wynosiłam go do kosza Franek napchał se do gęby pełno igliwia, tylko mu szpilki wystawały, jak pomyślałam, że to szczyt wszystkiego okazało się, że jestem naiwna. Franek przez szczebelki kojca dorwał ciastko wymymłane do połowy przez kota i zaczął je żuć, popchnął i wywalił suszarkę pełną prania, otworzył drzwi od kredensu i wyciągnął wszystkie ręczniki do jakich dosięgnął. Jakby go posadzić na środku pustyni, to by zeżarł cały piasek