Dodaj do ulubionych

Stosunek Bielszczan do Katowic

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 12:17
Chciałem się zapytać co lubicie w swoim mieście wojewódzkim i za co
je podziwiacie. A czego nie lubicie w Katowicach?
Obserwuj wątek
    • Gość: mach_2 Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.c201.msk.pl 19.04.08, 17:51
      Plusy:
      - nowoczesność,
      - rozwinięte szkolnictwo wyższe,
      - dobre szpitale.

      Minusy:
      - zaniedbane centrum (jak dla mnie bez klimatu).

      Tyle wymyślilem.
    • Gość: zzz Re: Stosunek Bielszczan do Hanys City IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 18:49
      Gość portalu: arnold1 napisał(a):

      > Chciałem się zapytać co lubicie w swoim mieście wojewódzkim i za
      co
      > je podziwiacie. A czego nie lubicie w Katowicach?


      A kto ci powiedział, że cokolwiek lubimy w Hanys City??
      I do tego jesteś nudny ze swoimi prymitywnymi prowokacjami

    • Gość: Marian Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.chello.pl 19.04.08, 19:00
      Głupie pytanie. Wieśki nigdy nas nie będą lubiły bo mają kompleks. Jak nie
      Katowic to Krakowa. Dupni górale niskopienni ze swoją tradycją chlania i
      naciągania turystów.
      • Gość: mach_2 Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.c201.msk.pl 19.04.08, 20:43
        "Wieśki nigdy nas nie będą lubiły bo mają kompleks. Jak nie
        Katowic to Krakowa. Dupni górale niskopienni ze swoją tradycją
        chlania i
        naciągania turystów"

        Kompleksu Katowic to na pewno nie mam :)
        W B-B turystów nie naciągamy, a beskidzkie wsie to już inna bajka
        (nie moja sprawa).
        • Gość: gooral Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 10:41
          mach, a co ty masz do beskidzkich wsi ??. Z jednej strony wychwalasz
          nowoczesność Katowic, która jest budowana na tym co nam, w tym Tobie
          odebrano (K-ce zaczęły się rozwijać po likwidacji naszego woj.,
          tysiące ludzi musiało zacząć dojeżdżać do Katowic po likwidacji
          siedzib banków, Fiata, innych w BB i Żywcu)
          A byłeś w barach i restauracjach na Śląsku, a szczególnie w wioskach
          i mniejszych miejscowościach, jest tam inaczej ?, to już landy
          niemieckie, z wysokim standardem usług ?, chyba żartujesz....

          Twoja postawa, jako mieszkańca BB (chyba?) mnie dziwi
          • Gość: mach_2 Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.c201.msk.pl 20.04.08, 14:04
            > mach, a co ty masz do beskidzkich wsi ??.

            Nic. Napisalem tylko, że w B-B nie zauważylem przypadków naciągania
            turystów. A zatem: skoro ktoś zostal naciągnięty, to raczej nie w B-
            B (zwlaszcza że do samego Bielska turyści nie walą drzwiami i
            oknami). Za inne miejscowości nie odpowiadam.

            Z jednej strony wychwalasz
            > nowoczesność Katowic, która jest budowana na tym co nam, w tym
            Tobie
            > odebrano (K-ce zaczęły się rozwijać po likwidacji naszego woj.,
            > tysiące ludzi musiało zacząć dojeżdżać do Katowic po likwidacji
            > siedzib banków, Fiata, innych w BB i Żywcu)
            > A byłeś w barach i restauracjach na Śląsku, a szczególnie w
            wioskach
            > i mniejszych miejscowościach, jest tam inaczej ?, to już landy
            > niemieckie, z wysokim standardem usług ?, chyba żartujesz....

            Nie wychwalam nowoczesności Katowic. Napisalem jedynie, że to zaleta
            tego miasta. Bez względu na okoliczności powstania Katowice mają
            więcej biurowców niż B-B; więcej firm ma siedzibę w Katowicach niż u
            nas (przynajmniej tych większych). Ja jednak wolę zabytki.

          • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 15:05
            > (K-ce zaczęły się rozwijać po likwidacji naszego woj.,
            > tysiące ludzi musiało zacząć dojeżdżać do Katowic po likwidacji
            > siedzib banków, Fiata, innych w BB i Żywcu)

            gooral, co za bzdura :D Naprawdę myślisz, że Katowice jako miasto czy może nawet
            konurbacja gornośląska, zaczęły rozwijać się po likwidacji woj. bielskiego? :D


            > Reprezentant przaśnej kultury z
            > Telefoniadą, tureckimi swetrami i Masztalskimi na czele,
            > mieszkaniec
            > szarości i syfu śląskich osiedli,

            Kultura śląska jest o wiele bogatsza od chociażby "małopolskiej" (pomijając
            fakt, że nie ma takowej). Poznaj tradycje i potrawy świąteczne, śląską gwarę -
            bardzo ciekawy twór językowy stanowiący o odrębności tożsamości kulturowej tego
            regionu, nawet gościnność zakorzenioną od lat wśród Ślązaków, specyficzny model
            rodziny. Wtedy zdasz sobie sprawę, że my w bielsku jako takiej kulturowej
            tożsamości regionalnej po prostu nie posiadamy.

            > 2. upowszechniania kultury 'schizofreni' tj. miotania pomiędzy
            > niemieckością a niepolskością

            Po pierwsze pisałem Ci już, że skoro nie masz zielonego pojęcia o historii
            Górnego Śląska, to zamilcz, bo robisz z siebie głupka. Ciekawe czy Ty,
            mieszkając w regionie, który raz był czeski, raz polski a raz niemiecki nie
            miałbyś dylematów związanych ze swoją tożsamością narodową. I piszę tu jedynie o
            starszych mieszkańcach Śląska u których da się to zauważyć. Według moich
            obserwacji a także wielu badań naukowych mieszkańcy GŚ to najpierw "Polacy" a
            następnie "Ślązacy". Uzupełnij wiedzę i poczytaj, bo kiepsko z Tobą.

            > 3. braku poszanowania dla wspólnych tj. nie tylko śląskich ale i
            > małopolskich tradycji obecnego województwa

            Pisałem już - jakie "małopolskie" tradycje? LOL. Wiesz, moja rodzina ma korzenie
            właśnie w Małopolsce (Kraków i Andrychów-Wadowice) ale tradycji zgoła innych od
            tradycji polskich jakoś nie da się zauważyć w Małopolsce (na Śląsku przeciwnie
            co stanowi o bogactwie kulturowym tego regionu).

            CO DO KATOWIC:
            - osobiście nie lubię tego miasta, które uważam za jedno z najbrzydszych i
            najbardziej zaniedbanych w Polsce (chociaż takie Bytom, Tychy czy Ruda Śląska są
            poza konkurencją;). Wyjątkiem w Katowicach są zabytkowe odnawiane kamienice od
            dworca do Placu Sejmu Śląskiego - tę część lubię.
            - ważny ośrodek akademicki w Polsce. Sam kończyłem studia w Kraku, ale UŚ, PŚ
            czy ŚAM (nie wspomnę już o wielu dobrych prywatnych uczelniach) są w czołówce
            polskich uczelni.
            - świetnie skomunikowane miasto, jak i cały GOP. Sęk w tym, że infrastruktura
            została przez ostatnie lata bardzo zaniedbana i dopiero od niedawna zaczyna się
            to zmieniać.
            • Gość: gooral Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 15:28
              > > (K-ce zaczęły się rozwijać po likwidacji naszego woj.,
              > > tysiące ludzi musiało zacząć dojeżdżać do Katowic po likwidacji
              > > siedzib banków, Fiata, innych w BB i Żywcu)
              >
              > gooral, co za bzdura :D Naprawdę myślisz, że Katowice jako miasto
              czy może nawe
              > t
              > konurbacja gornośląska, zaczęły rozwijać się po likwidacji woj.
              bielskiego? :D

              Nie, oczywiście że nie wtedy, tylko wtedy nabrały wtedy tempa. Co
              jest naturalne, bo wtedy stały się centrum województwa, i co jest
              dalej naturalne, migracja siedzib firm, koncentracja banków, etc.
              została skierowana do Katowic, z ubytkiem np. dla BB. Jeżeli tego
              nie pojmujesz, to sorry.

              >
              >
              > > Reprezentant przaśnej kultury z
              > > Telefoniadą, tureckimi swetrami i Masztalskimi na czele,
              > > mieszkaniec
              > > szarości i syfu śląskich osiedli,
              >
              > Kultura śląska jest o wiele bogatsza od chociażby "małopolskiej"
              (pomijając
              > fakt, że nie ma takowej). Poznaj tradycje i potrawy świąteczne,
              śląską gwarę -
              > bardzo ciekawy twór językowy stanowiący o odrębności tożsamości
              kulturowej tego
              > regionu,

              Wybacz, jak każdy wytwór regionalny, niczym się nie różni od innych.
              Z tym że jedni ją kochają, inni nie.... Ja zaliczam sie do tych
              których akurat gwara śląska zbiera na torsje.

              >nawet gościnność zakorzenioną od lat wśród Ślązaków, specyficzny
              model
              > rodziny.

              O specyficznym modelu rodziny śląskiej moglismy ostatnio dużo
              poczytać tj. model matriarchalny, z dominacją córek i wyzyskiem
              mężczyzn, brakiem wykształcenia, etc.

              >Wtedy zdasz sobie sprawę, że my w bielsku jako takiej kulturowej
              > tożsamości regionalnej po prostu nie posiadamy.

              Nie posiadamy, ponieważ Bielsko w 90-u klilku %-ach do 1945 nie było
              polskokulturowe, nie było również śloskokulturowe. Z brakiem
              akceptacji wśród ślązaków, po 1945, staje się raczej mieszanką
              kultury miejsckiej z żywiecką.

              >
              > > 2. upowszechniania kultury 'schizofreni' tj. miotania pomiędzy
              > > niemieckością a niepolskością
              >
              > Po pierwsze pisałem Ci już, że skoro nie masz zielonego pojęcia o
              historii
              > Górnego Śląska, to zamilcz, bo robisz z siebie głupka. Ciekawe czy
              Ty,
              > mieszkając w regionie, który raz był czeski, raz polski a raz
              niemiecki nie
              > miałbyś dylematów związanych ze swoją tożsamością narodową. I
              piszę tu jedynie
              > o
              > starszych mieszkańcach Śląska u których da się to zauważyć. Według
              moich
              > obserwacji a także wielu badań naukowych mieszkańcy GŚ to
              najpierw "Polacy" a
              > następnie "Ślązacy". Uzupełnij wiedzę i poczytaj, bo kiepsko z
              Tobą.

              Nie muszę uzupełniać wiedzy ponieważ na temat BB i mojego regionu
              mam ją zgłębioną, historia Śląska natomiast nie pasjonuje mnie tak
              dogłębnie jak Ciebie, przy czym nie stram sie Ciebie obrażać.

              >
              > > 3. braku poszanowania dla wspólnych tj. nie tylko śląskich ale i
              > > małopolskich tradycji obecnego województwa
              >
              > Pisałem już - jakie "małopolskie" tradycje? LOL. Wiesz, moja
              rodzina ma korzeni
              > e
              > właśnie w Małopolsce (Kraków i Andrychów-Wadowice) ale tradycji
              zgoła innych od
              > tradycji polskich jakoś nie da się zauważyć w Małopolsce (na
              Śląsku przeciwnie
              > co stanowi o bogactwie kulturowym tego regionu).

              Chyba żartujesz o braku kultury 'małopolskiej', skoro się tu
              urodziłeś to chyba twoi rodzice dostali pracę 'z przydziału' i
              wylądowali ze Śląska w Małopolsce. Bo jak się czyta Twoje wypowiedzi
              to chyba conajmniej powinni Cię przyjąć na członka Ruchu Autonomii
              Śląska.


              >
              > CO DO KATOWIC:
              > - osobiście nie lubię tego miasta, które uważam za jedno z
              najbrzydszych i
              > najbardziej zaniedbanych w Polsce (chociaż takie Bytom, Tychy czy
              Ruda Śląska s
              > ą
              > poza konkurencją;). Wyjątkiem w Katowicach są zabytkowe odnawiane
              kamienice od
              > dworca do Placu Sejmu Śląskiego - tę część lubię.
              > - ważny ośrodek akademicki w Polsce. Sam kończyłem studia w Kraku,
              ale UŚ, PŚ

              Chyba ktoś Ci zrobił krzywdę w Kraku. Ja studiowałem na AGH/EAiE, a
              konkurencyjność krakowskich ze śląskimi jest bezsprzeczna, i
              wywyższanie śląskich jest bezpodstawne.


              > czy ŚAM (nie wspomnę już o wielu dobrych prywatnych uczelniach) są
              w czołówce
              > polskich uczelni.
              > - świetnie skomunikowane miasto, jak i cały GOP. Sęk w tym, że
              infrastruktura
              > została przez ostatnie lata bardzo zaniedbana i dopiero od
              niedawna zaczyna się
              > to zmieniać.
              • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 16:02
                > Nie, oczywiście że nie wtedy, tylko wtedy nabrały wtedy tempa. Co
                > jest naturalne, bo wtedy stały się centrum województwa, i co jest
                > dalej naturalne, migracja siedzib firm, koncentracja banków, etc.
                > została skierowana do Katowic, z ubytkiem np. dla BB. Jeżeli tego
                > nie pojmujesz, to sorry.

                Jakoś nie wydaje mi się, aby obecnie firmy dokonywały wyboru lokalizacji swoich
                oddziałów na podstawie kryterium: miasto wojewódzkie i miasto niewojewódzkie.
                Bardziej liczy się potencjał danego miasta - liczba mieszkańców, infrastruktura,
                klimat inwestycyjny, specjalne ulgi podatkowe, wykwalifikowana siła robocza.
                Dynamika rozwoju gospodarczego B-B nie zwolniła po 1999 r., co jest główną tezą
                na obalenie Twojego bardzo naiwnego argumentu ;)

                > Wybacz, jak każdy wytwór regionalny, niczym się nie różni od innych.
                > Z tym że jedni ją kochają, inni nie.... Ja zaliczam sie do tych
                > których akurat gwara śląska zbiera na torsje.

                Dlatego, że jak zauważyłem (zresztą nie tylko ja) masz ogromne uprzedzenia do
                wszystkiego co śląskie. Natomiast wg B-B jest najlepsze, największe,
                najpiękniejsze i najbardziej poszkodowane przez tych głupich Hanysów, nie
                gooralu? ;D Więcej samokrytyki i trzeźwego spojrzenia na swoje ukochane miasto i
                okolice (ja również jestem patriotą lokalnym, aczkolwiek na szczęście nie
                "lokalnym szalikowcem" jak Ty;), więcej tolerancji dla naszych sąsiadów, to
                zawsze się przydaje.

                Co do samego dialektu śląskiego - oj różni się, różni - w porównaniu do gwar
                góralskich spotykanych w Polsce ma większy zasób słów (zapożyczonych z
                polskiego, niemieckiego i czeskiego) no i jest praktycznie skodyfikowany. No i
                jakoś nie zauważyłem, żeby w Małopolsce ktoś mówił jakąkolwiek gwarą ;)

                > Chyba żartujesz o braku kultury 'małopolskiej', skoro się tu
                > urodziłeś to chyba twoi rodzice dostali pracę 'z przydziału' i
                > wylądowali ze Śląska w Małopolsce. Bo jak się czyta Twoje wypowiedzi
                > to chyba conajmniej powinni Cię przyjąć na członka Ruchu Autonomii
                > Śląska.

                Nie mam śląskich korzeni, tak samo jak moi rodzice ;) Faktem jest, że nie
                istnieje coś takiego jak "kultura małopolska" i widzę, że bardzo Cię to boli ;)
                Nie mówimy oczywiście o góralach z Podhala, to już zupełnie co innego.

                Co do RAŚ - zaczynają zmieniać swój profil działalności i program statutowy z
                bardzo radykalnego i stricte politycznego na bardziej kompromisowy, kładący
                nacisk na kwestie kulturowe. Gorzelik odcina się już nawet od ZLNŚ (Związek
                Ludności Narodowości Śląskiej), którego sam był współtwórcą.

                > Chyba ktoś Ci zrobił krzywdę w Kraku. Ja studiowałem na AGH/EAiE, a
                > konkurencyjność krakowskich ze śląskimi jest bezsprzeczna, i
                > wywyższanie śląskich jest bezpodstawne.

                Nikt mi krzywdy w Kraku nie zrobił. Zalecam czytanie ze zrozumieniem - nie
                napisałem ani nawet nie zasugerowałem, że śląskie uczelnie są lepsze od tych
                krakowskich, bo według rankingów nie jest to prawdą. Napisałem tylko, że śląskie
                uczelnie prezentują bardzo dobry poziom.


                > Nie muszę uzupełniać wiedzy ponieważ na temat BB i mojego regionu
                > mam ją zgłębioną, historia Śląska natomiast nie pasjonuje mnie tak
                > dogłębnie jak Ciebie, przy czym nie stram sie Ciebie obrażać.

                Obrażasz jednak innych. W takim wypadku mnie wolno obrażać Ciebie, zwłaszcza, że
                widzę, iż wypowiadasz się na tematy śląska nie tylko merytorycznie
                nieprzygotowany ale również z postawą typu: "Hanysi są głupi".
                • Gość: gooral Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 20:40
                  > Co do RAŚ - zaczynają zmieniać swój profil działalności i program
                  statutowy z
                  > bardzo radykalnego i stricte politycznego na bardziej
                  kompromisowy, kładący
                  > nacisk na kwestie kulturowe. Gorzelik odcina się już nawet od ZLNŚ
                  (Związek
                  > Ludności Narodowości Śląskiej), którego sam był współtwórcą.


                  No, bombeczka... witam sympatyka, a może członka RAŚ. Widzę, że nowe
                  trendy wyznaczone przez 'doktora wodza' znalazły mądrych wykonawców.
                  Oczywiście, nie ma kultury małopolskiej, tylko górale podhalańscy
                  mają kulturę (tylko ciekawe czy Ci z prawej czy z lewej strony
                  Dunajca ?) Gwarą natomist posługują sie mieszczanie w miastach, tak
                  jak to ma miejsce w Katowicach. Super, gratuluję błyskotliwości i
                  trafnosci spostrzeżeń.
                  Dodajmy jeszcze do tego wspaniałe warunki jakie oferuje BB w
                  stosunku do stref ekonomicznych na Ślasku oraz fakt że siedziby
                  dużych firm sa lokalizowane na podstawie bliskosci lasów i czystosci
                  wód, i już wiem !! skąd moje błędne przypuszczenia.

                  No cóż, uswiadomiłeś mi jaki to ja jestem antyślązyta i zapatrzony w
                  moje miasto ograniczony lub tkwiący w błędzie człowiek. Od tej
                  chwili będę zgłebiał kulturę plemion śląskich i Pigmejów, wykupię
                  abonament TVS i zaczne oglądać "listę przebojów ślaskich", a może
                  powróci Telefoniada... ;D. Wtedy z zadowoleniem powitam moich
                  sąsiadów ślazaków którzy tak wiele wnieśli do mojego życia i zacznę
                  kochać Katowice !!!
              • settembrini Re: Stosunek bielszczan do Katowic 20.04.08, 21:40
                > Nie, oczywiście że nie wtedy, tylko wtedy nabrały wtedy tempa. Co
                > jest naturalne, bo wtedy stały się centrum województwa, i co jest
                > dalej naturalne, migracja siedzib firm, koncentracja banków, etc.
                > została skierowana do Katowic, z ubytkiem np. dla BB. Jeżeli tego
                > nie pojmujesz, to sorry.

                gratuluje wiedzy ekonomicznej ;) przeksztalcmy kazdy powiat grodzki na
                wojewodztwo, bedzie czekal polske dynamiczny rozwoj i swietlana przyszlosc :D w
                kazdym miescie >100.000 beda regionalne oddzialy kazdego z bankow i korporacji
                typu PWC ;]
                • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 22:13
                  > gratuluje wiedzy ekonomicznej ;) przeksztalcmy kazdy powiat grodzki na
                  > wojewodztwo, bedzie czekal polske dynamiczny rozwoj i swietlana przyszlosc :D
                  > w
                  > kazdym miescie >100.000 beda regionalne oddzialy kazdego z bankow i korpora
                  > cji
                  > typu PWC ;]

                  Dokładnie, lepiej nie ująłbym tego ;)


                  > No, bombeczka... witam sympatyka, a może członka RAŚ. Widzę, że nowe
                  > trendy wyznaczone przez 'doktora wodza' znalazły mądrych wykonawców.
                  > Oczywiście, nie ma kultury małopolskiej, tylko górale podhalańscy
                  > mają kulturę (tylko ciekawe czy Ci z prawej czy z lewej strony
                  > Dunajca ?) Gwarą natomist posługują sie mieszczanie w miastach, tak
                  > jak to ma miejsce w Katowicach. Super, gratuluję błyskotliwości i
                  > trafnosci spostrzeżeń.

                  Nie jestem ani członkiem ani sympatykiem tej organizacji. Poznałem paru członków
                  RAŚ, miałem okazję parę razy rozmawiać z Gorzelikiem (nawiasem mówiąc bardzo
                  inteligentny facet, zresztą dr Gorzelik to wykładowca historii sztuki na UŚ) i
                  to byłoby na tyle. Wszystko w ramach badań do moich prac - lic i mgr ;)


                  Tak trudno jest Ci pogodzić się z faktem, iż twór "kultura małopolska" nie
                  istnieje? ;) To już naprawdę nie moja wina...
                  • gooral1969 Re: Stosunek bielszczan do Katowic 20.04.08, 22:42
                    Gość portalu: monroe napisał(a):

                    > Dokładnie, lepiej nie ująłbym tego ;)
                    Tak, oczywiście, czytanie bezpośrednie wyłącza myślenie a ja żałuję,
                    że nie przeniesiono stolicy do Bielska, no cóż.....

                    > Tak trudno jest Ci pogodzić się z faktem, iż twór "kultura
                    małopolska" nie
                    > istnieje? ;) To już naprawdę nie moja wina...

                    a kto tak twierdzi ?, sam podniosłeś ten temat. Istnieje kultura
                    mieszczańska, w różnych formach. W Katowicach nie zdążyła się za
                    bardzo rozwinąć.... bo nie miała kiedy :)
                    • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:05
                      > a kto tak twierdzi ?, sam podniosłeś ten temat. Istnieje kultura
                      > mieszczańska, w różnych formach. W Katowicach nie zdążyła się za
                      > bardzo rozwinąć.... bo nie miała kiedy :)

                      Kultura mieszczańska to synonim kultury małopolskiej? ;D Czyżby mieszkańcy W-wy
                      mieli "małopolską tożsamość regionalną"? LOL.
                      • gooral1969 Re: Stosunek bielszczan do Katowic 20.04.08, 23:10
                        idź już spać chłopie bo z czytaniem idzie Ci coraz gorzej...
                    • Gość: % Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 00:26
                      Oj góralu góralu, idź ty lepiej na hale owce pasać. Masz minimalną wiedzę o
                      Górnym Śląsku i jego mieszczaństwie, które zostało poddane silnym zmianom wraz z
                      szoah i późniejszymi zmianami w strukturze społecznej (liczne migracje
                      niskowykwalifikowanych robotników z innych regionów połączone z wyjazdami
                      niemieckojęzycznych Ślązaków). Czy w górnośląskim Bielsku nie było mieszczan?
                      Przeczytaj sobie "Finis Silesiae" i nie sadź kuriozalnych bzdur.
                      • Gość: gooral Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 08:29
                        oj, ślązaku, górnoslązaku, czas na schychta. Bielsko było wspaniałym
                        przykładem koegzustencji róznych narodów. Znacząca jego część to
                        realizacji wizji znakomitego żydowskiego architekta Karola Korna.
                        Stąd wyszli znamienici przedstawiciele mieszczaństwa, przemysłowców
                        i artystów, począwszy od Edwarda Zipsera a skończywszy na
                        primadonnie opery wiedeńskiej Selmie Kurz, również Żydówce, której
                        talent odkrył znakomity kantor nieistniejącej już synagogi bielskiej.

                        U Zipserów pracował mój obecnie 98 letni dziadek, i uwierz mi że
                        funkcjonowało w Bielsku żadne poczucie jakiejkolwiek górnośląskości.
                        Owszem to miasto było na wskroś niemieckokulturowe i
                        niemieckojęzyczne, z tym że również na wskroś austriackie w
                        przeciwieństwie do Waszego górnego śląska. Jednak i u nas trafiali
                        się zagorzali zwolennicy wilhelmowskich Prus, tacy jak senator
                        Wiesner.

                        Twoje 'górnośląskie' Bielsko już nie istnieje, tak jak małopolska
                        Biała. Istnieje Bielsko-Biała na Podbeskidziu :). Pogódź się z tym,
                        będzie Ci lżej.

                        Bielsko-Biała
                        Śląsk Cieszyński, Małopolska, Księstwo Oświęcimskie, Księstwo
                        Bielskie, Bielskie Państwo Stanowe, Podbeskidzie
              • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 12:16
                >
                > Nie, oczywiście że nie wtedy, tylko wtedy nabrały wtedy tempa. Co
                > jest naturalne, bo wtedy stały się centrum województwa, i co jest
                > dalej naturalne, migracja siedzib firm, koncentracja banków, etc.
                > została skierowana do Katowic, z ubytkiem np. dla BB. Jeżeli tego
                > nie pojmujesz, to sorry.
                >

                Nie wątpię, by BB będąc miastem wojewódzkim ściągnęłoby więcej
                inwestycji niż obecnie. Ale, czy bycie miastem woj. daje recepte na
                sukces? Patrz Opole, Gorzów, Toruń...
                Katowice, nabrały tempa bo ogólnie RP nabrało tempa....to w końcu
                centrum2,6 mln miasta! Nie czeba mieć 5 fakultetów z ekonomii by
                zrozumieć, że kapitał koncentruje się w takich duzych osrodkach,
                chetniej niż w BB...ALE, porównajcie Katowice do tego co ostatnimi
                latami osiągnął Kraków i Wrocław...metropolia górnosląska wypada
                blado. A to ma też negatywny wpływ na BB.


                > Nie posiadamy, ponieważ Bielsko w 90-u klilku %-ach do 1945 nie
                było
                > polskokulturowe, nie było również śloskokulturowe. Z brakiem
                > akceptacji wśród ślązaków, po 1945, staje się raczej mieszanką
                > kultury miejsckiej z żywiecką.


                Taaak, a w Kamienicy, Wapienicy mieszkają sami żywczanie ;)...bez
                przesady. Na bielskich osiedlach mieszka sporo przybyszy z Beskidu
                śląskiego, spod Chybia, Strumienia...jest to mieszanka żywiecko-
                cieszyńska z domieszka dolnegoślaska, kielc i rzeszowa...ale zgodze
                się górnośląskości to ci u nas jak kot napłakał. I jakos mi to nie
                przeszkadxza.

                Ktoś powiedział że kultura sląskla przewyższa małopolską...hmmm, a
                niby Kraków to kulturowa stolica Polski:)
                • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 18:56
                  > Ktoś powiedział że kultura sląskla przewyższa małopolską...hmmm, a
                  > niby Kraków to kulturowa stolica Polski:)

                  Sęk w tym, że nie ma czegoś takiego jak odrębna kultura regionu małopolski.
                  Nawet jeśli zdarzają się jakieś odrębne do kultury polskiej zwyczaje czy
                  nazewnictwo ("na pole" vs "na dwór"), to są one sporadyczne. Brak też chociażby
                  gwary czy tradycji wspólnych dla tego regionu. Kraków może i jest "kulturową
                  stolicą Polski", ale oczywiście ze względu na zabytki, festiwale, uniwersytety
                  etc. - nie ma to wiele wspólnego ze sztucznym tworem o nazwie "kultura
                  małopolska" ;)

                  Inaczej jest z kulturą śląską czy np. kaszubską w Polsce. I to tak denerwuje
                  goorala. Niepotrzebnie, bo kultura śląska powoli zanika, to po pierwsze. Po
                  drugie Ślązacy, zwłaszcza młodzi, uważają się za Polaków a nie za Niemców czy
                  Ślązaków-niepolaków; w dodatku dobrze wiedzą kto jest "Hanysem" a kto "Gorolem"
                  na gruncie tożsamości regionalnej (ale nie narodowej!). Po trzecie sam uważam,
                  że człowiek jest wewnętrznie bogatszy obcując z dwiema kulturami jednocześnie,
                  przyswajając ich tradycje, czego szczerze Ślązakom (szczególnie tym z GŚ)
                  zazdroszczę - nikt tak nie gotuje dobrze jak Ślązaczki i nikt tak dobrze nie
                  potrafi zadbać o dom jak one ;]
                  • gooral1969 Re: Stosunek bielszczan do Katowic 21.04.08, 22:23
                    > nazewnictwo ("na pole" vs "na dwór"), to są one sporadyczne.

                    Ależ oczywiście, że to jest wyjątek, oprócz "se", "weźże",
                    słyszalnym "czy" zamiast "trzy" i innych nie ma żadnych różnic.
                    Wiekszych bzdetów nie słyszałem.

                    >Brak też chociażby
                    > gwary czy tradycji wspólnych dla tego regionu. Kraków może i
                    jest "kulturową
                    > stolicą Polski", ale oczywiście ze względu na zabytki, festiwale,
                    uniwersytety
                    > etc.

                    Oczywiście jak już Hanysowo nadrobi te braki to z podziwem bedziemy
                    na nich spogladali i niczego im nie odmówimy.

                    >
                    > Inaczej jest z kulturą śląską czy np. kaszubską w Polsce. I to tak
                    denerwuje
                    > goorala.

                    No niemożliwe, jaki to ty jestes domyślny, chyba bezpośrednio po
                    konsultacjach z mistrzem Gorzelikiem. Zainputuj mi jeszcze jakieś
                    inne twierdzenia, a później je neguj. To chyba wzorzec stosowany
                    przez PiSowców ?

                    Otóz, nic mnie nie denerwuje w Ślazakach, dopóki nie imputują swojej
                    kultury jako kultury tzw 'regionu', najlepiej od Opola po Wadowice
                    (bo przecież w herbie tez mają półorła śląskiego)

                    >Niepotrzebnie, bo kultura śląska powoli zanika,
                    A to szkoda, bo nic tak nie ubogaca jak róznorodność.

                    > że człowiek jest wewnętrznie bogatszy obcując z dwiema kulturami
                    jednocześnie,

                    No jakoś się kolega ograniczył, tylko z dwoma ? a jakimiż to dwoma i
                    w jakim punkcie geograficznym województwa ?

                    > przyswajając ich tradycje, czego szczerze Ślązakom (szczególnie
                    tym z GŚ)
                    > zazdroszczę - nikt tak nie gotuje dobrze jak Ślązaczki i nikt tak
                    dobrze nie potrafi zadbać o dom jak one ;]

                    Współczuję kolejnego ograniczenia, ale dostrzegam i podziwiam
                    zafascynowanie kolegi tak znamienitymi sąsiadami, proponuje się
                    przeprowadzić, najlepiej do Katowic.

                    • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 22:43
                      > Ależ oczywiście, że to jest wyjątek, oprócz "se", "weźże",
                      > słyszalnym "czy" zamiast "trzy" i innych nie ma żadnych różnic.
                      > Wiekszych bzdetów nie słyszałem.

                      Aaaa, czyli możemy na tej podstawie mówić, że istnieje "kultura małopolska" ;D
                      Sprzedajesz ten towar, który bierzesz? ;D

                      > Oczywiście jak już Hanysowo nadrobi te braki to z podziwem bedziemy
                      > na nich spogladali i niczego im nie odmówimy.

                      Nie wiem już co myśleć o Twoich płytkich komentarzach. Jakiś Ślązak zrobił Ci
                      krzywdę w wojsku pod prysznicem? Zadławiłeś się kluskami śląskimi? Mama moczkę
                      kazała jeść od urodzenia?

                      > No niemożliwe, jaki to ty jestes domyślny, chyba bezpośrednio po
                      > konsultacjach z mistrzem Gorzelikiem. Zainputuj mi jeszcze jakieś
                      > inne twierdzenia, a później je neguj. To chyba wzorzec stosowany
                      > przez PiSowców ?

                      Wolę PiS od ONRu ;) Też się golisz na łyso, jak Twoi koledzy z tej zacnej
                      organizacji? ;D

                      > >Niepotrzebnie, bo kultura śląska powoli zanika,
                      > A to szkoda, bo nic tak nie ubogaca jak róznorodność.
                      >
                      > > że człowiek jest wewnętrznie bogatszy obcując z dwiema kulturami
                      > jednocześnie,

                      No niestety, ale pracuję nad tym ;) Swoją drogą - czekam jeszcze aż wymyślisz
                      "kulturę Podbeskidzia" - napisz jeszcze o tym książkę z etnologii, ubaw będziemy
                      mieli o pachy ;)

                      > Otóz, nic mnie nie denerwuje w Ślazakach, dopóki nie imputują swojej
                      > kultury jako kultury tzw 'regionu', najlepiej od Opola po Wadowice
                      > (bo przecież w herbie tez mają półorła śląskiego)

                      Do gazu ich, do gazu!

                      > Współczuję kolejnego ograniczenia, ale dostrzegam i podziwiam
                      > zafascynowanie kolegi tak znamienitymi sąsiadami, proponuje się
                      > przeprowadzić, najlepiej do Katowic.

                      Często bywam na Śląsku - Moja Kobieta jest Ślązaczką z Rybnika. Uświadomię Cię,
                      że wcale nie mieszka na hałdzie, nawet nie w familoku. Mimo, że zna gwarę to
                      mówi piękną polszczyzną i do tego - O DZIWO! - jest szalenie inteligentna! Ba!
                      Wyobraź sobie, że nie uważa jakoby Bielsko było górnośląskie, w dowodzie ma
                      "Polka" i gdy raz wypsnęło mi się zdanie "u nas w Polsce obchodzi się imieniny,
                      nie to co u Was na Śląsku", to do dzisiaj jest na mnie o to zła, że miałem
                      czelność zasugerować, że Polką nie jest. To bulwersujące, ale nigdy z jej
                      rodziny nikt nie dał mi odczuć, że jestem kimś "gorszym", skoro nie jestem
                      Ślązakiem i nawet nie chcą, abym się do ich sekty zapisał! WARIACI!!!

                      ;D
                      • gooral1969 Re: Stosunek bielszczan do Katowic 21.04.08, 23:13
                        Gość portalu: monroe napisał(a):

                        > > Ależ oczywiście, że to jest wyjątek, oprócz "se", "weźże",
                        > > słyszalnym "czy" zamiast "trzy" i innych nie ma żadnych różnic.
                        > > Wiekszych bzdetów nie słyszałem.
                        >
                        > Aaaa, czyli możemy na tej podstawie mówić, że istnieje "kultura
                        małopolska" ;D

                        No widzę, że czytanie o tej porze jednak idzie Ci szalenie źle. Co
                        ty z ta kulturą małopolską ? Sam ja przytoczyłeś i sam sie wokół
                        niej kręcisz. Tu eres don Kichote o tienes bajas sueños ?

                        Nie rób ze mnie antyślazytę a z siebie ślązofila. Ja nie odmawiam
                        Bielsku ani Bielszczanom różnych korzeni, bo w tym tkwi historia i
                        piekno Bielska-Białej. Odmawiam natomiast narzucaniu nam 'jedynie
                        słusznej' linii negowania wszystkiego co nieśląskie i narzucaniu
                        wydumanej sląskości tam gdzie jej nie ma w imie stworznia czegoś
                        czego nie będzie, czyli tzw. 'regionu śląskiego'

                        P.S. w wojsku nie byłem, a moja edukacja w tym obszarze skończya się
                        na ostatnich potyczkach z ZOMO w Krakowie w 1988. Niemniej jednak
                        dziekuję że podzieliłeś się z forumowiczami swoimi przeżyciami z
                        wojska.
                        • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 23:41
                          > No widzę, że czytanie o tej porze jednak idzie Ci szalenie źle. Co
                          > ty z ta kulturą małopolską ? Sam ja przytoczyłeś i sam sie wokół
                          > niej kręcisz. Tu eres don Kichote o tienes bajas sueños ?

                          wow, jaki z Ciebie poliglota! A raczej google'ota ;D

                          > Nie rób ze mnie antyślazytę a z siebie ślązofila. Ja nie odmawiam
                          > Bielsku ani Bielszczanom różnych korzeni, bo w tym tkwi historia i
                          > piekno Bielska-Białej.

                          Sam na tym forum w wielu tematach urządzasz krucjatę przeciwko Ślązakom a Twoje
                          wypowiedzi (mogę ich przytoczyć co najmniej kilka) są zazwyczaj chamskie, nie
                          wspominając już o tym, że durne (bo wiedzę o GŚ i mieszkańcach tego regionu masz
                          żadną, co już udowodniłeś). To już nie moja wina, że kreujesz się na -
                          delikatnie mówiąc - "antyślązatę". Szczerze mówiąc jako mieszkaniec BB, miasta
                          od wieków tolerancyjnego dla innych kultur, wyznań i nacji, jest mi za Ciebie
                          zwyczajnie głupio.

                          > P.S. w wojsku nie byłem, a moja edukacja w tym obszarze skończya się
                          > na ostatnich potyczkach z ZOMO w Krakowie w 1988.

                          A jednak pała weszła tam gdzie CHYBA nie chciałeś ;) Moje wyrazy współczucia ;)
                          • gooral1969 Re: Stosunek bielszczan do Katowic 22.04.08, 08:26
                            Gość portalu: monroe napisał(a):

                            > > No widzę, że czytanie o tej porze jednak idzie Ci szalenie źle.
                            Co
                            > > ty z ta kulturą małopolską ? Sam ja przytoczyłeś i sam sie wokół
                            > > niej kręcisz. Tu eres don Kichote o tienes bajas sueños ?
                            >
                            > wow, jaki z Ciebie poliglota! A raczej google'ota ;D

                            Lo siento, pero gracias para tus buenos parablas y muy amable
                            estilo. Yo siempre considere que la gente con saber muchas lenguas
                            estan mas interesante de otras.

                            Dzięki jednoczesnie za inne słowa uznania etc. Rozumiem, że
                            negowanie Twoich RAŚistowskich poglądów musi sie spotkać z
                            sekowaniem czegokolwiek co ma w wypowiedzi stosunek polemiczny, ale
                            cóż, ograniczenie Ślaskiem i wizją wyznaczaną przez wodza/doktora ma
                            swój skutek, który widać.

                            Wyjdź na ulice Bielska i zacznij wygłaszać swoje RAŚistowskie
                            poglądy, a zobaczysz jak ludzie kochają Śląsk i Katowice, moze nawet
                            dowiesz się gdzie dociera 'pała', ale masz taką znajomość tematu, że
                            pewnie już wiesz.
                  • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 08:05
                    Kraków może i jest "kulturową
                    > stolicą Polski", ale oczywiście ze względu na zabytki, festiwale,
                    uniwersytety
                    > etc. - nie ma to wiele wspólnego ze sztucznym tworem o
                    nazwie "kultura
                    > małopolska" ;)

                    Alę tę kulture wspóltworzyli głównie Polacy z tych terenów...a
                    zabytki, uniwersytety to własnie przejaw wysokiej kultury.

                    A czym mogą pochwalić sie etniczni ślązacy? To gorole Niemcy
                    budowali Stadt Kattowitz, Gleiwitz, Beutem etc...Niemcy, którzy
                    ślązaków pokroju Gorzelika (okreslanych w spisach jako Polaków)
                    mieli za siłe robocza w kapitalistychnych kopalniach, fabrykach,
                    hutach. Ludzie mieszkający w Stadt Kattowitz a w Szopienicach to
                    były dwie osobne społecznosci, odizolowane samotności, Niemcy czuli
                    sie związani z kulturą niemieckiego mieszczaństwa i burzuazjii.
                    Dlatego Gorzelik niech nie chwali sie osągnięciami ślązaków, bo taki
                    ślązak to mieszkał w familoku wybudowanym przez niemieckiego
                    kapitalistę i prcował w kopalnii z kapitałem niemieckim. Podobne
                    relacjie są w "wielokuturowym" BB.

                    Kraków głównie był tworem polskim...

                    • Gość: normals Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.04.08, 11:44
                      A później obudziłeś się zlany potem.
                      Określasz rzeczywistość kategoriami narodowymi, które powstały na przełomie XIX
                      i XX wieku, pojęciami, które stały się podwalinami konfliktów na Górnym Śląsku.
                      Kim są/byli etniczni Ślązacy i jak przebiega linia podziału z Niemcami, obecnymi
                      tu od wieluset stuleci? Taka sama linia podziału obowiązywała pomiędzy
                      etnicznymi Ślązakami a przyjezdnymi Polakami po 1922 roku.
                      Rozumiem, że polskim osiągnięciem kulturowym był tryptyk Wita Stwosza, rozwój
                      cywilizacyjny Krakowa na prawie niemieckim i niemieckojęzyczne w sporej mierze
                      krakowskie mieszczaństwo?

                      Poczytaj Augustina Weltzla.
                      • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 12:03

                        > Rozumiem, że polskim osiągnięciem kulturowym był tryptyk Wita
                        Stwosza, rozwój
                        > cywilizacyjny Krakowa na prawie niemieckim i niemieckojęzyczne w
                        sporej mierze
                        > krakowskie mieszczaństwo

                        Z krakowa z czasów niemieckich średniowiecznych kolonistów nic
                        obecnie nie widać...zresztą ci koloniści z czasem się zupełnie
                        spolszczyli. Kraków wchodząc w złoty wiek I RP był zupenie
                        spolszczony. Nie zapominajmy o innych stuleciach.

                        > Określasz rzeczywistość kategoriami narodowymi, które powstały na
                        przełomie XIX
                        > i XX wieku, pojęciami, które stały się podwalinami konfliktów na
                        Górnym Śląsku.
                        > Kim są/byli etniczni Ślązacy i jak przebiega linia podziału z
                        Niemcami, obecnym
                        > i
                        > tu od wieluset stuleci?

                        temat rzeka, ale przemysł śląski i miasta tworzyli "niemieccy
                        gorole" amen. "Poloki" stworzyły Kraków, Lwów, Warszawę...chyba maja
                        większe powody do dumy niż "Ślązaki" ;)
                        • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 18:45
                          > temat rzeka, ale przemysł śląski i miasta tworzyli "niemieccy
                          > gorole" amen. "Poloki" stworzyły Kraków, Lwów, Warszawę...chyba maja
                          > większe powody do dumy niż "Ślązaki" ;)

                          Taaa... Na ziemiach obecnie polskich to na Śląsku w pierwszej kolejności zostało
                          zniesione poddaństwo chłopów (1807). To właśnie na GŚ zastosowano pierwszą
                          maszynę parową (1788). Gdy na GŚ rozwijał się kapitalizm w Małopolsce chłopi
                          nadal odrabiali pańszczyznę. W samym tylko Górnym Śląsku w 1877 r., udział
                          przemysłu górniczego w produkcji ziem polskich wyniósł 73.7%, przy zaledwie 2.5%
                          okręgu krakowskiego. W latach 1921-1939 kapitał niemiecki na Śląsku kurczył się
                          przy czym po 1945 r. przestał właściwie istnieć.

                          A kto ma większe powody do dumy? Oczywiście to Niemcy po 1945 r. aż po czasy
                          transformacji ustrojowej (włącznie) dokonywali intensywnej eksploatacji zasobów
                          naturalnych GS zapominając o reformie przemysłu ciężkiego na wzór chociażby
                          Zagłębia Ruhry. Brak sensownej restrukturyzacji przemysłu ciężkiego GŚ po 1989
                          r. (poza ideą Kontraktu Regionalnego dla Województwa Katowickiego z 1995 r.) to
                          też wina Niemców...

                          I jeszcze jedno - dla mnie osobiście argument narodowościowy "lepsze bo polskie
                          a nie niemieckie" w poważnej dyskusji jest nie tyle śmieszny co świadczy raczej
                          o braku innych sensownych argumentów danej osoby.
                          • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 20:02
                            buahhhaha ales mie człowieku zrozumiał. Nie wiem czy wiesz, ale na
                            innym forum uchodzę za germanofila...i sam przyznam z wielką
                            sympatią odnoszę się do Niemców. Dlatego podkreslam, że bardzo
                            podziwiam to...CO NIEMCY STWORZYLI NA śLĄSKU - PIEKNE KAMIENICE,
                            PRZEMYSŁ. Ale podkreslam raz jeszcze jest to kultura niemiecka,
                            lepsza w wielu przypadkach od polskiej, ale nierozumiem dlaczego pod
                            osiągnięcia niemców na sląsku chcą się przypiąć ślązacy - za czasów
                            Wilhelma określani w spisach jako polacy, w żadnym wypadku z nimi
                            nie chciało asymilowac się niemieckie mieszczaństwo.

                            Oczywiście w tym wychwalaniu germańskih sąsiadów nie zapominam o ich
                            zezwierzęceniu w trakcie 2WŚ.
                          • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 20:19

                            > A kto ma większe powody do dumy? Oczywiście to Niemcy po 1945 r.
                            aż po czasy
                            > transformacji ustrojowej (włącznie) dokonywali intensywnej
                            eksploatacji zasobów
                            > naturalnych GS zapominając o reformie przemysłu ciężkiego na wzór
                            chociażby
                            > Zagłębia Ruhry. Brak sensownej restrukturyzacji przemysłu
                            ciężkiego GŚ po 1989
                            > r. (poza ideą Kontraktu Regionalnego dla Województwa Katowickiego
                            z 1995 r.) to
                            > też wina Niemców...


                            Winni sa "polocy" te wredne "warszowioki" i "gorole"....kurde każde
                            miasto w polsce w tym własnie BB przezywało kryzys upadku jakiejś
                            waznej gałęzi przemysłu i jakoś nie otrzymało tylu przywilejów co
                            GOP (KSSE, emerytury dla 40 latków). Podobny dół zaliczał Kraków i
                            Wrocław, a jeszcze bardziej Trojmiasto...i jakoś bez specjalnej
                            polityki starają się z sukcesem robić swoje. Czy naprawde n ie
                            widzisz nic pozytywnego co za czasów polskich stało się na Górnym
                            śląsku...ja widze sporo, choć jak mówię mogłoby być znacznie lepiej,
                            ale sami samorzadowcy katowiccy sa "dupowaci".

                            Kolego, widze, że wpływ symatii z Rybnika trochę zaciemnił ci punkt
                            widzenia. Ale zakochanym można to wybaczyć:) Pozdro.

                            • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 00:13
                              > Winni sa "polocy" te wredne "warszowioki" i "gorole"....kurde każde
                              > miasto w polsce w tym własnie BB przezywało kryzys upadku jakiejś
                              > waznej gałęzi przemysłu i jakoś nie otrzymało tylu przywilejów co
                              > GOP (KSSE, emerytury dla 40 latków). Podobny dół zaliczał Kraków i
                              > Wrocław, a jeszcze bardziej Trojmiasto...i jakoś bez specjalnej
                              > polityki starają się z sukcesem robić swoje. Czy naprawde n ie
                              > widzisz nic pozytywnego co za czasów polskich stało się na Górnym
                              > śląsku...ja widze sporo, choć jak mówię mogłoby być znacznie lepiej,
                              > ale sami samorzadowcy katowiccy sa "dupowaci".

                              Hahaha, chcesz mi powiedzieć, że w latach 1945-1997 istniał w Polsce silny
                              samorząd, który miał znaczący wpływ na gospodarkę danego regionu (tak wynika z
                              Twoich wypowiedzi)? Lekcja z historii nieodrobiona. Przypominam, że GŚ był
                              regionem strategicznym dla polskiego przemysłu a w Polsce obowiązywała
                              gospodarka centralnie planowana. W latach 70-tych Śląsk obok Donbasu był
                              największym zagłębiem węglowym w Europie, jednakże nie przeprowadzano jego
                              restrukturyzacji a wręcz nadal rozwijano tradycyjne gałęzie wytwórczości.
                              Chociaż na Zachodzie sukcesywnie spadało zużycie węgla, w Polsce wskutek
                              technologicznego zapóźnienia zapotrzebowanie na ten surowiec nie malało. Mimo iż
                              inne regiony Europy Zachodniej rozpoczynały w tym czasie proces restrukturyzacji
                              (np. Zagłębie
                              Ruhry w Niemczech), w Polsce nadal sztucznie podtrzymywano egzystencję Górnego
                              Śląska jako „regionu surowcowego”. Doprowadziło to do odłożenia niezwykle
                              kosztownego kryzysu sektorowego i regionalnego o kilkanaście lat, jak się
                              okazało, aż do okresu transformacji postkomunistycznej w Polsce po 1989 r.
                              Socjalizm pozostawiły więc na Górnym Śląsku ekologiczne spustoszenie, zacofaną
                              gospodarkę, nienowoczesną strukturę społeczną a także brak nowych elit
                              regionalnych, które miałyby zastąpić odchodzącą partyjną nomenklaturę.

                              Nie pisz mi tutaj bzdur typu, że Kraków czy BB też straciło po 1989 r. bo to
                              całkowicie inna skala. Uświadamiając Cię, w 1990 r. w ówczesnym województwie
                              katowickim, obejmującym znaczną część rdzennych terenów Górnego Śląska,
                              zatrudnionych było ogółem 1,6 mln ludzi, z czego 46.8 % pracowało w sektorze
                              przemysłowym (26,7%
                              w skali całego przemysłu Polski). W rolnictwie województwa pracowało tylko 8,4%
                              ogółu zatrudnionych. W górnictwie węgla kamiennego zatrudnionych było w 1990 r.
                              380 tys. pracowników, co stanowiło połowę zatrudnionych w sektorze przemysłu na
                              Śląsku. Było to więc województwo o najwyższym w kraju wskaźniku zatrudnienia w
                              przemyśle! Gdzie Kraków (miasto, które nigdy nie było przemysłowe, tak samo jak
                              Małopolska) i gdzie malutkie Bielsko?!

                              W dodatku udział przedsiębiorstw górnośląskich dopiero w 1993 r. przekroczył
                              10,6% w skali prywatyzacyjnych przedsiębiorstw całej Polski, co przy strukturze
                              gospodarczej województwa katowickiego było zdecydowanie za małym impulsem
                              restrukturyzacyjnym. Przypominam, iż prywatyzacja była planowana i
                              przeprowadzana przez rząd a nie samorządy.

                              Dlatego twierdzenie, że Ślązacy sami są sobie winni, jest czystą demagogią, bo
                              nie mieli właściwie nic do powiedzenia w czasach socjalizmu. Jasne, przez
                              ostatnie lata to śląscy samorządowcy winni są wielu zaniedbaniom w regionie,
                              związki zawodowe i górnicy (przede wszystkim) blokują prywatyzację bojąc się
                              utraty przywilejów, ale Zagłębie Ruhry w Niemczech nie zostało
                              zrestrukturyzowane samymi siłami samorządów o czym jako "germanofil" powinieneś
                              wiedzieć... także o tym co zrobiła Thatcher w Anglii.

                              Orientujesz się ile powstało rządowych planów restrukturyzacyjnych GŚ od 1989 r.
                              Ja nie za bardzo, bo nawet trudno je zliczyć - 1990-1994, 1994-1995, 1996-1998,
                              1998-2002, 2003-2006, 2007-2010. Założenia zmieniały się dosyć często.

                              To nie wpływ sympatii z Rybnika "zaciemnił" mi punkt widzenia, ale liczby i
                              fakty, Drogi Kolego, którymi dysponuję i które Ci przedstawiłem. W dwóch pracach
                              o GŚ napisałem razem jakieś 250 stron, wykonałem dwa razy badania terenowe,
                              przeczytałem wiele książek i publikacji dotyczących tej tematyki,
                              przeprowadziłem dziesiątki wywiadów nie tylko ze Ślązakami, w dodatku byłem i
                              jestem ze Śląskiem na bieżąco ;)

                              Chyba masz pecha ;]
                              • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 00:30
                                Jeszcze jedno, bo zaraz odezwie się gooral imputując mi, że się "ześlązaczyłem",
                                że Gorzelik to mój guru i że w ogóle to ja z RAŚu jestem. Nic z tych rzeczy. Nie
                                byłem, nie jestem, nie będę i nie uważam się za "Ślązaka", mimo, iż zdaję sobie
                                sprawę z tego, że urodziłem się krainie zwanej Śląskiem Cieszyńskim.

                                RAŚ i Gorzelik wyznają ideę, o czym niewielu z Was wie (na pewno nie wie gooral,
                                bo ciągle pisze głupoty), iż Ślązakiem jest ten, kto się za niego uważa a nie
                                ten, kto mieszka na Śląsku (to całkiem oczywiste w regionie zamieszkanym w dużym
                                stopniu przez ludność napływową). Nie zgadzam się z wieloma punktami RAŚ (był
                                kiedyś taki mówiący o odseparowaniu Śląska od Polski w ramach 'Europy Regionów',
                                nie patrzyłem, czy ostatnio to zmienili), ich współpracy z Baskami (nawet
                                Gorzelik twierdzi, że to niefortunne zdarzenie było) oraz paroma innymi. Sam
                                stoję na stanowisku, że jedno wielkie 'halo' - w trakcie ostatniego spisu
                                powszechnego ludności - z nawoływaniem o deklarowanie "narodowości śląskiej"
                                (173 tys.), powstanie ZLNŚ oraz RAŚ w dużym stopniu słyżyło celom politycznym
                                (chociażby ominięcie progu 5% w wyborach do sejmu - próg ten nie obowiązuje dla
                                przedstawicieli mniejszości narodowych).

                                Dlatego bicie piany i nazywanie mnie RAŚistą czy twierdzenie, iż Gorzelik to mój
                                idol wywołuje u mnie jedynie uśmiech politowania ;)
                                • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 10:11
                                  Skala upadku bielskiego przemysłu włókienniczego jest podobna do
                                  zamknięcia kopalń w GOP. Z tą różnica, że ludzie musieli poszukać
                                  nowej pracy.

                                  Zagłębie Ruhry to inna bajka - inny system, lepiej porównaj obecną
                                  sytuację GOP z Lipskiem czy Dreznem gdzie obecnie bezrobocie wynosi
                                  20%.
                                  • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 18:11
                                    > Skala upadku bielskiego przemysłu włókienniczego jest podobna do
                                    > zamknięcia kopalń w GOP. Z tą różnica, że ludzie musieli poszukać
                                    > nowej pracy.

                                    O taaak... Region zamieszkały przez 4 mln mieszkańców (a nawet GOP 2,5 mln) a
                                    miasto niespełna 200 tys. To faktycznie skala podobna...

                                    > Zagłębie Ruhry to inna bajka - inny system, lepiej porównaj obecną
                                    > sytuację GOP z Lipskiem czy Dreznem gdzie obecnie bezrobocie wynosi
                                    > 20%.

                                    Chyba czegoś nie wiem... Jaki inny system występował w Zagłębiu Ruhry w latach
                                    70ch ubiegłego wieku w porównaniu do GŚ (czy nawet GOPu)? Wydobywali tam złoto,
                                    uran, diamenty? Nie istniały kopalnie i huty? Miasta były i są oddalone od
                                    siebie po średnio 100 km? Zazwyczaj naukowo GŚ porównywany jest do Zagłębia
                                    Ruhry - czyli że profesorki i inne doktorki mylą się, bo to "inna bajka"?!
                                    • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 19:00
                                      >
                                      > O taaak... Region zamieszkały przez 4 mln mieszkańców (a nawet GOP 2,5 mln) a
                                      > miasto niespełna 200 tys. To faktycznie skala podobna...
                                      >

                                      Posłuchaj, czasem nie indentyfikuje się problemu w liczbach bezwzględnych ale w
                                      przeliczeniu na 1000 mieszkańców...chciałbym zauważyć, że w latach 80tych
                                      stopień uprzemysłowienia (liczba firm) na 1000 mieszkańców był w BB i Cz-Dz
                                      wyższy niż w większości miast GOP. Sporo z tych zakładów padło...

                                      > Chyba czegoś nie wiem...

                                      Sporo nie wiesz, bo nigdy nie spodkałem się z faktem, ze ktoś zapomniał że była
                                      kiedyś tzw żelazna kurtyna. Myślę, że dalszy komentaz jest zbędny. Jak nie
                                      widzisz różnic między GOP a RG w latach 70-80tych a nawet 90tych to radze
                                      powturzyć historię najnowszą.




                                      • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 23:05
                                        > Posłuchaj, czasem nie indentyfikuje się problemu w liczbach bezwzględnych ale w
                                        > przeliczeniu na 1000 mieszkańców...chciałbym zauważyć, że w latach 80tych
                                        > stopień uprzemysłowienia (liczba firm) na 1000 mieszkańców był w BB i Cz-Dz
                                        > wyższy niż w większości miast GOP. Sporo z tych zakładów padło...

                                        Aha, chcesz mi powiedzieć, że łatwiej jest zrestrukturyzować 4 mln
                                        uprzemysłowiony region niż 180 tys. miasto?! LOL ;) Proponuję napisać o tym
                                        książkę, gwarantuję Ci, że jeśli Twoje idee okażą się słuszne to Nobla z
                                        ekonomii masz gwarantowanego ;D


                                        > Sporo nie wiesz, bo nigdy nie spodkałem się z faktem, ze ktoś zapomniał że była
                                        > kiedyś tzw żelazna kurtyna. Myślę, że dalszy komentaz jest zbędny. Jak nie
                                        > widzisz różnic między GOP a RG w latach 70-80tych a nawet 90tych to radze
                                        > powturzyć historię najnowszą.

                                        Tak się wkurzyłeś, że zacząłeś rażące orty popełniać ;) Tu nie chodzi o
                                        porównanie dwóch systemów politycznych obowiązujących w Polsce i w RFNie. Czy w
                                        kapitalizmie w latach 70ch inaczej budowało się kopalnie i huty niż za żelazną
                                        kurtyną? ;D Różnica jest taka, że zasady wolnorynkowe wcześniej niż to było w
                                        Polsce za socjalizmu zweryfikowały kondycję przemysłu Zagłębia Ruhry. Właściwie
                                        nic poza tym, technologia była w tych czasach całkiem podobna. O czym Ty piszesz? ;)

                                        Górny Śląsk należy do typu starego regionu przemysłowego. Stare regiony
                                        przemysłowe o przewadze przemysłu ciężkiego, od drugiej wojny światowej znajdują
                                        się zwykle w depresji i stagnacji. Cechują się brakiem klas średnich, dominacją
                                        klasy robotniczej a także brakiem lokalnych ośrodków decyzyjnych. Właśnie do
                                        tego typu można zaliczyć Górny Śląsk, tak samo jak Walonię czy nawet obecnie po
                                        części Zagłębie Ruhry.

                                        Jaka inna bajka, stary? Proszę, nie ośmieszaj się tylko leć do
                                        biblioteki/księgarni i zaopatrz się w odpowiednie książki, aby wiedzę uzupełnić.
                                        Służę pomocą, dawaj mejla podeślę stosowną bibliografię ;)
                                        • Gość: monroe Bibliografia ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 23:23
                                          A co tam, poświęcę się i bez Twojej prośby podeślę Ci parę tytułów ;) Dużo
                                          Szczepańskiego, ale to chyba dobrze - facet jest młodym profesorem, urodzony w
                                          Częstochowie (mieszka aktualnie w Tychach) a chłopcy z RAŚ za bardzo za nim nie
                                          przepadają ;)

                                          K. Faliszek, K. Łęcki, K. Wódz, Górnicy. Zbiorowość górnicza u progu
                                          zmian. Śląsk, Katowice 2001.

                                          B. Jałowiecki, M.S. Szczepański, Rozwój lokalny i regionalny w
                                          perspektywie socjologicznej. Wyższa Szkoła Zarządzania i Nauk
                                          Społecznych, Tychy 2002.

                                          B. Jałowiecki, Śląsk jako problem europejski. [w:] Sląsk-Polska-Europa.
                                          Zmieniające się społeczeństwo w perspektywie lokalnej i globalnej.
                                          Red. M. S. Szczepański, Uniwersytet Śląski, Katowice 1998.

                                          R. Kaczmarek, M. Kucharski, A. Cybula, Alzacja/Lotaryngia a Górny Śląsk.Dwa
                                          regiony pogranicza 1648-2001. Uniwersytet Śląski, Katowice 2001.

                                          Śląsk-Polska-Europa. Zmieniające się społeczeństwo w perspektywie lokalnej i
                                          globalnej. Red. M. S. Szczepański, Uniwersytet Śląski, Katowice 1998.

                                          M. Mitręga, Restrukturyzacja umiejscowiona. Socjalne i regionalne aspekty
                                          przemian w górnictwie węgla kamiennego. Uniwersytet Śląski, Katowice
                                          2001.

                                          P. Ruszkowski, Socjologia zmiany systemowej w gospodarce. UAM, Poznań
                                          2004.

                                          M.S. Szczepański, Opel z górniczym pióropuszem. Wydawnictwo Śląsk,
                                          Katowice 1998.

                                          M. Tkocz, Restrukturyzacja przemysłu regionu tradycyjnego. Uniwersytet Śląski,
                                          Katowice 2001.

                                          Z. Zajda, Główne opcje restrukturyzacyjne w regionie w okresie
                                          transformacji systemowej. Restrukturyzacja starych okręgów przemysłowych.
                                          Fundacja im. F. Alberta, Warszawa 1991.


                                          Miłego czytania ;)

                                          PS. Jeśli będziesz chciał kolejną partię to daj znać ;)
                                        • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 15:11
                                          > Aha, chcesz mi powiedzieć, że łatwiej jest zrestrukturyzować 4 mln
                                          > uprzemysłowiony region niż 180 tys. miasto?! LOL ;) Proponuję
                                          napisać o tym
                                          > książkę, gwarantuję Ci, że jeśli Twoje idee okażą się słuszne to
                                          Nobla z
                                          > ekonomii masz gwarantowanego ;D


                                          Chcę powiedzieć że upadek kilkunastu KWK w 2,5mln GOP ma podobneywne
                                          znaczenie jak upadek wszystkich zakładów włókienniczych w mniejszym
                                          Podbeskidziu, czy upadek stoczni i zakładów powiązanych w 500tys
                                          Gdańsku. Oczywiście w skali ogólnokrajowej GOP może jawić sie jako
                                          największa "czarna dziura", ale ja odnoszę problem relatywnie do
                                          zaludnienia...nie wiem co cię tak śmieszy, irytuje, ale takie
                                          podejście jest powszechnie stosowane. Rosja ma większy PKB niż
                                          Holania, ale na 100 mieszkańców to Holandii nie sięga do pięt.
                                          Rozumiesz w czym rzecz?

                                          Górny Śląsk należy do typu starego regionu przemysłowego. Stare
                                          regiony
                                          > przemysłowe o przewadze przemysłu ciężkiego, od drugiej wojny
                                          światowej znajduj
                                          > ą
                                          > się zwykle w depresji i stagnacji. Cechują się brakiem klas
                                          średnich, dominacją
                                          > klasy robotniczej a także brakiem lokalnych ośrodków decyzyjnych.
                                          Właśnie do
                                          > tego typu można zaliczyć Górny Śląsk, tak samo jak Walonię czy
                                          nawet obecnie po
                                          > części Zagłębie Ruhry.

                                          Posłuchaj, to że napisałeś jakąś tam odtwórczą prace magisterską nie
                                          powoduje, że jesteś w tym ekspertem i nie zwalnia cię od
                                          zdroworozsądkowego myslenia. Bo czy chcesz wmówić, że GOP za komuny
                                          miał jakiekolwiek szanse na restrukturyzację na wzór RG?

                                          Nawet w latach 90tych Pl było w innej (gorszej) sytuacji nż Niemcy
                                          Zach lat 70tych. Cholera, co RP miała jeszcze zrobić dla śląska? Nie
                                          wytarcz KSSE najwieksza i najprężniejsza w kraju, która może ściągać
                                          produkcję jak i nowoczesne usługi? Czy Buzek mógł zrobić więcej niż
                                          dać ludziom odprawy i renty (o których w innych regionach możnabyło
                                          pomarzyć), by robotnicy nie wylądowali na bruku?
                                          Pewnych spraw państwo nie załatwi ustawą...nie wymusi się na
                                          ślązakach wiekszej przedsiębiorczosci poprzez dokument sejmowy. Nie
                                          wymusi się na Uszoku i Ska by kolejna inwestycja uciekła Katowicom
                                          sprzed nosa kiedy sąsiedzi (Kr i Wro) łapią takie co chwilę. Co
                                          Katowice robią dla poprawy wizerunku miasta? Państwo temu winne? Co
                                          samorządy robią dla wyższych uczelnii i studentów? To wina RP, że
                                          Uszok nie ma zatwierdzonego PZP?

                                          I tak Katowice nie wyszły natransformacji źle...wystarczy popatrzeć
                                          na nowoczesne biurowce ( w tym budowane wierze Trigranit i inne),
                                          które Gdańsk dopiero co planuje wybudować. Katowice straciły kilka
                                          kopalń, a zyskały nowe banki, fundusze itd.




                                          • Gość: monroe Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 21:52

                                            > Chcę powiedzieć że upadek kilkunastu KWK w 2,5mln GOP ma podobneywne
                                            > znaczenie jak upadek wszystkich zakładów włókienniczych w mniejszym
                                            > Podbeskidziu, czy upadek stoczni i zakładów powiązanych w 500tys
                                            > Gdańsku. Oczywiście w skali ogólnokrajowej GOP może jawić sie jako
                                            > największa "czarna dziura", ale ja odnoszę problem relatywnie do
                                            > zaludnienia...

                                            Nadal nie rozumiesz. Bielsko poradziło sobie z kryzysem lat 90ch, bo miało
                                            rozwiniętą małą przedsiębiorczość a także chociażby przemysł samochodowy. Na GŚ
                                            kopalnie były w przypadkach wielu miast JEDYNYMI pracodawcami. Znasz przypadek
                                            gminy Miedźna? Bytomia? I wielu innych?
                                            W dodatku popatrz na środowisko naturalne GŚ, na szkody, które powoduje, na
                                            rozległość obszaru, które one obejmują, na koszty, które region musi ponieść,
                                            aby ich negatywny wpływ zniwelować. Wybacz, że to powiem, ale skoro uważasz, że
                                            przypadek B-B i GŚ to ta sama skala, to naprawdę nie mamy o czym dyskutować, bo
                                            jest to po prostu myślenie głupie, nic więcej.


                                            > Posłuchaj, to że napisałeś jakąś tam odtwórczą prace magisterską nie
                                            > powoduje, że jesteś w tym ekspertem i nie zwalnia cię od
                                            > zdroworozsądkowego myslenia. Bo czy chcesz wmówić, że GOP za komuny
                                            > miał jakiekolwiek szanse na restrukturyzację na wzór RG?

                                            Rozumiem, że Twoja praca magisterska była twórcza? ;)
                                            Ja nie pisałem, że GOP miał szanse na restrukturyzację w czasach socjalizmu. Ja
                                            pisałem, że GOP jest opóźniony o jakieś 30-40 lat (według ekspertów, za którymi
                                            jedynie powtarzam a nie tworzę jakieś swoje śmieszne idee) w stosunku do
                                            Zagłębia Ruhry - podobnego regionu przemysłowego - z powodu nadmiernej
                                            eksploatacji surowcowej i braku restrukturyzacji przemysłu. O ile w Polsce - w
                                            tym na GŚ - dopiero w ciągu ostatnich latach zaczęto dostrzegać, iż gospodarka
                                            nowoczesnego regionu powinna opierać się na sektorze usług, technologii
                                            informatycznych (jak to ma miejsce w KSSE) a nie na przestarzałej gałęzi
                                            przemysłu jaką jest wydobycie węgla (mówimy tutaj o przewadze nowoczesnego
                                            przemysłu nad tradycyjnym), tak w Zagłębiu Ruhry czy w regionach przemysłowych w
                                            Anglii stało się to już co najmniej 30 lat temu. Rosja jest jednym z
                                            największych eksporterów surowców naturalnych (m.in. gazu i węgla). Czy jest
                                            państwem nowoczesnym? Hm? Rozumiesz już?


                                            > Nawet w latach 90tych Pl było w innej (gorszej) sytuacji nż Niemcy
                                            > Zach lat 70tych.

                                            Z tym akurat się zgodzę.

                                            > Cholera, co RP miała jeszcze zrobić dla śląska? Nie
                                            > wytarcz KSSE najwieksza i najprężniejsza w kraju, która może ściągać
                                            > produkcję jak i nowoczesne usługi?

                                            Jeśli myślisz, że KSSE to jedynie zasługa rządu RP jesteś w błędzie. Radzę
                                            dotrzeć do genezy powstania Kontraktu Regionalnego dla województwa katowickiego
                                            o którym już Ci pisałem.

                                            > Czy Buzek mógł zrobić więcej niż
                                            > dać ludziom odprawy i renty (o których w innych regionach możnabyło
                                            > pomarzyć), by robotnicy nie wylądowali na bruku?

                                            No to teraz pojechałeś... Gratuluję, kolejna Twoja "Złota myśl" (powoli zaczynam
                                            je zapisywać) ;D Wiesz co górnicy robili z tą kasą? Samochody kupowali,
                                            mieszkania remontowali, przepijali pod sklepem. Tylko nieliczni zainwestowali.
                                            To najgorsze co można zrobić - dać tysiącom ludzi kasę (marną, tak naprawdę) i
                                            myśleć, że ma się problem z głowy. Tymczasem powinno się te pieniądze
                                            zainwestować w powstanie nowych miejsc pracy, w rozwój nowych gałęzi przemysłu w
                                            regionie - jak to mówią metoda kija i marchewki.

                                            > Pewnych spraw państwo nie załatwi ustawą...nie wymusi się na
                                            > ślązakach wiekszej przedsiębiorczosci poprzez dokument sejmowy. Nie
                                            > wymusi się na Uszoku i Ska by kolejna inwestycja uciekła Katowicom
                                            > sprzed nosa kiedy sąsiedzi (Kr i Wro) łapią takie co chwilę. Co
                                            > Katowice robią dla poprawy wizerunku miasta? Państwo temu winne? Co
                                            > samorządy robią dla wyższych uczelnii i studentów? To wina RP, że
                                            > Uszok nie ma zatwierdzonego PZP?

                                            Tu akurat też się zgodzę. Sęk w tym, iż Ty uważasz, że RP zrobiło wszystko co
                                            mogło a ja uważam, że jednak nie. Tak samo zresztą jak sami Ślązacy mogli więcej
                                            a nie zrobili. Przy czym w gruncie rzeczy to Państwo jest odpowiedzialne za GŚ u
                                            progu transformacji (50 lat zaniedbań, petryfikacji zacofania technologicznego i
                                            polityki maksymalnej ekstensyfikacji przemysłu i środowiska regionu nie bacząc
                                            na koszty) dlatego powinno wykazać się większą inicjatywą.


                                            > I tak Katowice nie wyszły natransformacji źle...wystarczy popatrzeć
                                            > na nowoczesne biurowce ( w tym budowane wierze Trigranit i inne),
                                            > które Gdańsk dopiero co planuje wybudować. Katowice straciły kilka
                                            > kopalń, a zyskały nowe banki, fundusze itd.

                                            LOL ;) Katowice będą miały wieżowce szybciej niż Gdańsk, dlatego w sumie nie
                                            powinny narzekać, bo jest super ;)

                                            Teraz już to ja już padłem ;D
                                            • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 19:48
                                              Nadal nie rozumiesz. Bielsko poradziło sobie z kryzysem lat 90ch,
                                              bo miało
                                              > rozwiniętą małą przedsiębiorczość a także chociażby przemysł
                                              samochodowy.

                                              FSM zatrudnial o wiele więcej ludzi niż obecne Powertrain i
                                              okoliczne spółki i spółczki. FSM to też był relikt przeszłości gdzie
                                              były strajki i zwolnienia. Bielska wełna też sprawaoiła, że pewne
                                              dzielnice nagle zaczęły cierpieć na chroniczne bezrobocie.
                                              A to że bielszczanie okazali się bardziej przedsiębiorczy i
                                              mobilnii, czy to powód by nie dowartościować miasta dodatkowymi
                                              terenami SSE? Czy ktoś zabrania mieszkańcom GOP mieć takie cechy?
                                              Ustawa tego nie zmieni.

                                              > To najgorsze co można zrobić - dać tysiącom ludzi kasę (marną, tak
                                              naprawdę) i
                                              > myśleć, że ma się problem z głowy. Tymczasem powinno się te
                                              pieniądze
                                              > zainwestować w powstanie nowych miejsc pracy, w rozwój nowych
                                              gałęzi przemysłu
                                              > w
                                              > regionie - jak to mówią metoda kija i marchewki.
                                              >

                                              I dlatego powstała największa w kraju SSE. By tworzyć nowe
                                              gałęzie...ale żaden z operujących tam pracodawców nie małby ochoty
                                              zatrudniać górników dołowych po kilkutygodniowym kursie na
                                              mechanika...jest rzeczą niemożliwą by zmienić mentalnośc kogoś kto
                                              pracował 15-20 lat an KWK by potem robił w gliwickim Oplu. Chyba, że
                                              akurat wykonywał na kopalni pokrewną pracę.

                                              >
                                              > LOL ;) Katowice będą miały wieżowce szybciej niż Gdańsk, dlatego w
                                              sumie nie
                                              > powinny narzekać, bo jest super ;)
                                              >
                                              > Teraz już to ja już padłem ;D

                                              Nie wieżowce, ale biurowce, gdzie zakotwiczyły solidne firmy jak
                                              ING, Mittal, Erns&Young, Deloite itd...to chyba lepiej niż mieć pod
                                              nosem fedrującą KWK Kleofas czy KWK Katowice?





                        • Gość: normals Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.04.08, 23:18
                          > Z krakowa z czasów niemieckich średniowiecznych kolonistów nic
                          > obecnie nie widać...zresztą ci koloniści z czasem się zupełnie
                          > spolszczyli.

                          Co za bzdura. A rynek (chociażby sam fakt jego istnienia) to z Marsa się wziął?

                          > temat rzeka, ale przemysł śląski i miasta tworzyli "niemieccy
                          > gorole" amen. "Poloki" stworzyły Kraków, Lwów, Warszawę...chyba
                          > maja większe powody do dumy niż "Ślązaki" ;)

                          Thiele Winklerowie czy Donnersmarkowie to gorole?
                          cyt. "W 1671 wyodrębniły się dwie główne linie rodu: bytomsko-siemianowicka i
                          świerklaniecko-tarnogórska. Wzrost znaczenia obydwu linii Donnersmarcków wiązał
                          się z górnictwem węgla i rud metali oraz hutnictwem."
                          Losy chociażby Karola Goduli, choć stanowią jaskrawy przykład, to jednak
                          świetnie świadczą o tym, że ścieżki awansu były otwarte dla wielu, a stany
                          społeczne się przenikały, nie tworząc tak bardzo wyodrębnionych światów (czy
                          bardziej hermetycznych niż pod innymi rządami).
                          • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 07:53
                            >
                            > Thiele Winklerowie czy Donnersmarkowie to gorole?
                            > cyt. "W 1671 wyodrębniły się dwie główne linie rodu: bytomsko-
                            siemianowicka i
                            > świerklaniecko-tarnogórska. Wzrost znaczenia obydwu linii
                            Donnersmarcków wiązał
                            > się z górnictwem węgla i rud metali oraz hutnictwem."

                            Z jaką kulturą byli związani Winklerowie? Z śląską (słowiańską) czy
                            niemiecką?
                            Czy na Goduli i Winklerach i Donnersmarku konczy się rozwój
                            ówczesnego GOP? Nie po nich było setki innych Niemców.
                            • Gość: normals Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.04.08, 09:00
                              > Z jaką kulturą byli związani Winklerowie? Z śląską (słowiańską) czy
                              > niemiecką?

                              Nie wiem czy sobie jaja robisz czy piszesz poważnie? Śląska kultura to
                              konglomerat wielu wpływów na bazie których wytworzyła się swoista, tutejsza.
                              Choćby taki polterabent. Między bajki sobie możesz włożyć teorie o
                              ponadprzeciętnym spolaryzowaniu poszczególnych grup Ślązaków.

                              > Czy na Goduli i Winklerach i Donnersmarku konczy się rozwój
                              > ówczesnego GOP? Nie po nich było setki innych Niemców.

                              A co, jakąś monografię tu piszę? To zasłużone rody, choć jedne z wielu, w
                              których rękach skupiała się znaczna większość przemysłu. Poczytaj o ich
                              fundacjach, działalności społecznej i śląskim zakorzenieniu sięgającym nieraz
                              wieluset lat. To jakim językiem mówili nie ma najmniejszego znaczenia.
                              • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 10:08
                                Między bajki sobie możesz włożyć teorie o
                                > ponadprzeciętnym spolaryzowaniu poszczególnych grup Ślązaków.

                                Plebiscyt elegancko potwierdza ten fakt....miasta pro-niemieckie,
                                gminy przemysłowe i wiejskie bardziej propolskie.
                                Racibórz, Rybnik - zamieszkałe przez niemieckie mieszczaństwo -
                                dookoła lud śląski.


                              • Gość: aliveinchains Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 10:21
                                Grunmann - sakasończyk, ślązak po byku...teraz tylko wypisywać nazwy
                                zakładów i kopalń i sprawdzać skąd pochodził własciciel, okarze się
                                wszyscy Niemcy, albo urodzeni poza GŚl, albo jeśli nawet to
                                wrośnięci w kulturę typowoniemiecka.
                                • Gość: normals Re: Stosunek bielszczan do Katowic IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.04.08, 10:47
                                  No to dawaj tych właścicieli zakładów przemysłowych :) Zgaduję, że znaczna
                                  większość była głęboko związana ze Śląskiem od pokoleń.
                                  A wyniki plebiscytu nie świadczą w żadnym stopniu o polaryzacji (która owszem,
                                  rosła, sztucznie wzniecana na gruncie silnego zaangażowania ideologicznego
                                  Niemiec i Polski), poza tym bardzo skomplikowane tło historyczne (powstanie
                                  państwa polskiego, odparcie agresji radzieckiej, świeże rany po I w.ś. i mnóstwo
                                  poniesionych przez Górnoślązaków ofiar) wpływają na kompleksowość zagadnienia,
                                  któremu w tym wątku nie jesteśmy w stanie sprostać. Jednak z całą pewnością
                                  każde proste wnioskowanie musi być z gruntu fałszywe.
      • Gość: kamyk Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.eranet.pl 19.04.08, 22:17
        taaaaaa, a swistak siedzi i tak dalej... chora mania wyższosci,
        tylko dlatego, że mieszka sie w większym mieście... A co poza tym??

        Ps. Mam sporo znajomych z Katowic, których bardzo lubię, co jednak
        nie zmienia faktu, że przepadam za samymi Katowicami...
        • Gość: kamyk Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.eranet.pl 20.04.08, 00:02
          miało byc "nie przepadam" oczywiscie :)
      • Gość: gooral Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 10:35
        odezwał się miszkaniec wioski Katowice, której ostatni sołtys zmarł
        chyba niecałe 100 lat temu. Reprezentant przaśnej kultury z
        Telefoniadą, tureckimi swetrami i Masztalskimi na czele, mieszkaniec
        szarości i syfu śląskich osiedli, reprezentant gwary kopidolskiej i
        antypolskich reminiscencji, reprezentant mniejszości która reszcie
        mieszkańców województwa chce narzucić tzw. 'śląską tożsamość' i
        budować jeden, ale 'śląski region'.

        Tak, jeteśmy góralami, nawet niskopiennymi, ale wy niziniacy, a
        kopidolcy szczególnie jesteście nawet tysiące metrów pod nami :)
      • Gość: Hem Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.08, 10:58
        Gość portalu: Marian napisał(a):

        > Głupie pytanie. Wieśki nigdy nas nie będą lubiły bo mają kompleks.

        Hehe. Tos mnie rozbawil. Mam dla ciebie mala zagadke. Bielsko otrzymalo prawa
        miejskie w XIII wieku, Biała w XVIII, a Katowice kiedy? :>
        • Gość: Oss Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.tsi.tychy.pl 27.04.08, 19:30
          - a kiedy Bytom i Kraków?
          - znaczenie Nowego Jorku w skali światowej ma się nijak do jego historii.
          O prastarej stolicy Polski..., uczymy się z książek
    • settembrini Re: Stosunek Bielszczan do Katowic 20.04.08, 00:07
      No proszę, kolejna inkarnacja goorala/maloppo prowokuje na forum do durnego
      napinania ;)
      • Gość: gooral Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 10:43
        nie, to nie moja prowokacja, ale dzięki za pamięć :)
      • albrecht1 Re: Stosunek Bielszczan do Katowic 20.04.08, 10:44
        Ale nuda :)
    • Gość: gooral Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 10:28
      1. to jedno z miast wojew. w którym obecnie sie znajdujemy
      2. nie ma w nim nic co mozna lubieć
      3. nie ma w nim nic za co możnaby je podziwiać

      nie lubię:
      1. bizantyjskości industrialnego tworu
      2. upowszechniania kultury 'schizofreni' tj. miotania pomiędzy
      niemieckością a niepolskością
      3. braku poszanowania dla wspólnych tj. nie tylko śląskich ale i
      małopolskich tradycji obecnego województwa

      etc.
    • nuova Kto ma nożyczki? EOT 20.04.08, 21:04

    • Gość: aliveinchains Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 12:06
      Gość portalu: arnold1 napisał(a):

      > Chciałem się zapytać co lubicie w swoim mieście wojewódzkim i za
      co
      > je podziwiacie. A czego nie lubicie w Katowicach?


      Lubię:
      1. dawną architekture poniemiecką i załozenia urbanistyczne
      2. Spodek - koncerty
      3. koncentracja wielu firm
      4. Ludzie (niektórzy)

      Nie lubię:
      1. Brak klimatu, zaniedbane centrum, ruch, tłok
      2. większości dzielnic mieszkaniowych
      3. bizantyjskość w mediach - czyli brak poszanowania dla innych
      kultur - śląsk cieszyński i galicja...
      4. dupowatości władz - mówicie o rozwoju Katowic, ale w porówniu z
      Krakowem, to ten rozwój niezbyt imponująco wyglada.



      • wioskowy_glupek Re: Stosunek Bielszczan do Katowic 21.04.08, 12:22
        Katwice nie są moim miastem Wojewódzkim... Jestem Bielszczanką, czyli do Śląska zostałam przymusowo wcielona po reformie. Moim miastem Wojewódzkim jest B-B. I tu mi się podoba.

        W HanysCity studiuję i nie podoba mi się tam nic. My tu w Bielsku jesteśmy z Podbeskidzia, a górali naciągających to szukaj raczejw Wiśle czy Zakopanem... z resztą w ogóle górali raczej tam szukaj...
      • Gość: monroe Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 18:58
        > 4. dupowatości władz - mówicie o rozwoju Katowic, ale w porówniu z
        > Krakowem, to ten rozwój niezbyt imponująco wyglada.

        To fakt. Ślązacy mają to do siebie, że nie potrafią zadbać o swoje sprawy przez
        co wybierają kiepskie władze. I sami otwarcie się do tego przyznają.
        • Gość: Piotrek Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.chello.pl 21.04.08, 23:42
          Zachęcam do podpisywania się pod petycją do mediów w sprawie nazywania
          Bielska-Białej Śląskiem...

          www.petycje.pl/3120
          • wioskowy_glupek Re: Stosunek Bielszczan do Katowic 23.04.08, 03:00
            Bielsko-Biała to Podbeskidzie nie Śląsk więc nie ma potrzeby podpisywania :P
          • Gość: doktor z Rybnika Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 17:11
            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

            > Zachęcam do podpisywania się pod petycją do mediów w sprawie
            nazywania
            > Bielska-Białej Śląskiem...


            Weź natychmiast przepisane leki i marsz do sali!!!
            • Gość: malop Re: Stosunek Bielszczan do Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 22:35
              Co do pięknych kamienic Katowic

              One były Piękne gdy je Budowano

              Obecnie większość wykazuje:
              - przeciekające dachy ,
              - Zniszczone zmurszałe ,zarobaczone stropy będące na granicy nośności
              - Zawilgocone ściany ,braki izolacji przeciwwilgociowej
              - sypiące sie tynki
              - Spękane ściany i nadproża ,
              - zagracone, zawilgocone i straszące piwnice
              - braki wentylacji
              - nieszczelna i zniszczona stolarka okienna i drzwiowa
              - zagracone podwórka
              - nieład architektoniczny i urbanistyczny
              - łamanie wszelkich norm i warunków budowlanych w wymiarach i odległościach


              Kamienie nie zniszczyli bielszczanie tylko mieszkańcy Katowic
              Mit Ślaskiego porządku w Katowicach jest na budynkach tylko
              marną karykaturą i śmierdzącą sprawą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka