windows3.1
07.01.04, 23:36
Na www.onwar.com/articles/f0302.htm leży sobie arcyciekawe omówienie
pracy Marka Harrisona o PKB głównych uczestników WWII. Jeśli ktoś wierzy, że
o wyniku wojny tak naprawdę decydowała siła gospodarki, to jest tekst
obowiązkowy.
Kluczem jest tabelka, której tu nie reprodukuję, bo mi się zaraz rozjadą
kolumny. Zawiera ona szacunki PKB USA, Wlk Brytanii, Francji, ZSRR, Włoch,
Niemiec, Austrii (czemu osobno?) i Japonii za lata 1938-1945.
Niby nie ma tam rzeczy szokujących. Widać, że mniej więcej od połowy wojny
przewaga PKB aliantów nad PKB Osi staje się coraz wyraźniejsza (acz nigdy nie
miażdżąca). Ale jak trochę poskrobać, można się dokopać do ciekawych rzeczy.
Przede wszystkim można zobaczyć, że w pewnym okresie kraje Osi dysponowały
większym potencjałem gospodarczym niż alianci! Dokładnie, dzieje się tak od
lata 1940 do zimy 1941, czyli od upadku Francji do wejścia USA do wojny.
Wynika z powyższego, że z ekonomicznego punktu kalkulacja Hitlera, że można
prowadzić i wygrać wojnę w Europie, nawet po ataku na ZSRR, była całkowicie
uzasadniona! Połączone PKB europejskich państw Osi wynosiło bowiem 705 mld
USD, a europejskich aliantów tylko 627 mld USD. Z tej perspektywy widać
jeszcze wyraźniej, jakim szaleństwem było wypowiedzenie przez Niemcy wojny
Stanom Zjednoczonym. W jednej chwili zmieniło to bilans sił, nawet po
doliczeniu Japonii do państw Osi. Gdyby natomiast ignorować Japonię i USA to
widać, że kraje Osi utraciłyby przewagę nad aliantami dopiero pod koniec
1944, czyli po utracie Francji, Belgii, Holandii i połowy Włoch...
Druga ciekawa sprawa to prześledzenie PKB Niemiec. Otóż szczyt swojej potęgi
gospodarczej III Rzesza osiągnęła w roku 1944, przewyższając swój PKB np. z
roku 1941 o 6%... Nie jest to może takie bardzo zaskakujące, bo dane o
produktywności niemieckiej gospodarki (najwięcej czołgów w miesiąc, najwięcej
amunicji w miesiąc, itd.) wskazywały jasno, że najlepsze wyniki osiągnięto w
roku 1944, niemniej trudno przejść nad tym do porządku dziennego... Nawet w
roku 1945, kiedy militarnie Niemcy były już na kolanach, PKB Niemiec wynosił
aż 88% PKB z roku 1938!
Trzecia, to że w roku 1940 (a pewnie nawet doliczając polski PKB w 1939)
sojusz niemiecko-włoski miał wyraźną przewagę nad sojuszem anglo-francuskim,
i że w przypadku długotrwałego konfliktu, z gospodarczego punktu widzenia
czas pracował dla Hitlera... Gdyby więc Hitler przetrwał ewentualne
francuskie uderzenie we Wrześniu, albo gdyby Francuzi powstrzymali Niemców w
maju 1940, Paryż i Londyn stałyby raczej na straconej pozycji...
Osobną sprawą jest naturalnie wiarygodność obliczeń Harrisona. Niektóre cyfry
budzą wątpliwości na pierwszy rzut oka, np. radziecki PKB. Czy to możliwe, że
w roku 1938 PKB ZSRR był o jedną czwartą większy od PKB Wielkiej Brytanii?