Dodaj do ulubionych

do zulu -jaka technologia do wyprawy na marsa??

09.01.04, 18:39
takie posrednio zwiazane z militariami ale w paru rzeczach mnie przekonales
(nie do konca ale zmniejszyles moj sceptycyzm)...

wlasnie US maja oglosic nowy plan kosmiczny --> z wyprawa na marsa
wlacznie...jak oceniasz--> na dzis to wg mnie zupelny "fiction"...ale....jak
tam wyglada kwestia badania nowych napedow i nowych technologii w tej chwili
bo chyba nie jestem calkowicie na czasie?? --> pojawila sie jakas mozliwosc
zastosowania dobrego napedu do podrozy w takich granicach???jakies nowe
wytrzymalsze tworzywa etc???

poniewaz lubisz takie tematy to moze odpowiesz --> tylko "pliis",jak bedzie
Ci sie chcialo odpowiedziec to zostanmy przy tym na co mamy konkretne
dowody,tzn wyniki jakis badan laboratoryjnych,raporty osrodkow
badawczych,planowane przez US zastosowanie technologii etc...

wszelkie kwestie wykraczajace zbyt bardzo w fiction zostawiamy --> mam
nadzieje ze wybaczysz ze mozna byc sceptykiem :)))


przepraszam wszystkich za poscik niezupelnie bezposrednio na temat forum
ale w sumie niejako zwiazany :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Vipmann.com Re: do zulu -jaka technologia do wyprawy na mars IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.04, 19:21
      Widzialem gdzies takie forum, jak tam znowu trafie to dam Ci info.
    • tak-uwazam Re: do zulu -jaka technologia do wyprawy na mars 09.01.04, 20:24
      ................

      Zakladasz ze bedziesz mogl prowadzic dyskusje na podstawie DOSTEPNYCH
      " badan laboratoryjnych,raporty osrodkow
      badawczych,planowane przez US zastosowanie technologii etc..."

      Wiadomo, ze to co jest dostepne publicznie juz jest PRZESTARZALE!

      a to co sie domyslasz - to moze byc spekulacja, twoj lub moj sceptyzm jak rowniez czysta fantazja....
      ktora po ilus latach okazuje sie byc juz dawno rowniez przestarzala...

      Trudna dyskusja/spekulacja na tak postawionych warunkach...gdyz rowniez bedzie gdybaniem ?

      Pozdrawiam...

      • Gość: Zulu Re: do zulu -jaka technologia do wyprawy na mars IP: *.telia.com 09.01.04, 21:24
        Dzieki dla tak-uwazam. Panowie sami musicie sobie odpowiedziec na to pytanie.
        O rzeczach wielu pisalem ,ale juz bardzo przestarzalych no niestety dla Was
        ciagle to fantazja nie mieszczaca sie w ramach nauki. Najlepiej niech tak
        zostanie.Pzdr.Serdecznie wszystkich Zulu
        • schaqal Re: do zulu -jaka technologia do wyprawy na mars 10.01.04, 06:47
          Nie wykrecaj sie sianem, Zulu. Wszyscy i tak wiemy ze bedzie uzyta albo
          teleportacja wg modelu spod Zielonej Gory albo czterowirnikowy spodek latajacy
          wg zasady Schauburgera. Jest jeszcze bardzo malo prawdopodobna mozliwosc uzycia
          nanotechnologii (wiadomo jak male to i szybciej leci, a jak nie widac to iluzja
          jest ze jeszcze szybciej) albo wg nowej zasady zachowania energii ktora wg
          nowej definicji pozwala latac szybciej niz szybkosc swiatla (okazalo sie ze
          Einstein to jednak idiota ale nie ma sie co dziwic bo przeciez wiadomo skad on
          jest.
          • Gość: Zulu Re: do zulu -jaka technologia do wyprawy na mars IP: *.telia.com 10.01.04, 12:04
            Schaqalu,
            podpuszczasz dobra zapakuje Was do jednego takiego zbieramy jeszcze pare
            amatorow i lecimy sami.Pamietajcie mamy swoja baze na ksiezycu,takze jestesmy
            lepsi od amerykancow.
            Schaqalu mianuje Ciebie oficerem organizacyjnym wyprawy na Marsa.Daj krotki
            zarys jak sobie to wyobrazasz,prawda ze obecne pojazdy co posiadamy sa za
            male,czyli najpierw jedziemy zbudowac troszke wieksze no i przydalby jakis
            silniczek fotonowy zeby swiatelko zdublowac z 5 razy.Przeciez nikt nie bedzie
            tracil czasu na nastepne odcinki.jeszcze sie poklocimy w trakcie lotu.
            Mam pomysl rzeczywiscie miales racje.Musimy dopracowac ten "dziwny stan" i sie
            teletransportowac,bedzie chyba najszybciej. Proponuje najpierw zdobycie chociaz
            jednej szklanej czaszki tej autentycznej ktora ma wlasnosci i mozliwosci
            stworzenia "dziwnego stanu" i na tej podstawie zbudujemy cos wiekszego,bedzie
            mozna zabrac jakis pojazd,przeciez ogniwa naturalne juz mamy.Juz mam caly plan
            w glowie ,powstal wciagu tych paru minut.Jest jedno ale,czy inni tez chca tej
            powiesci.Meki to niema ale poco na bezdurno walic wklawiature.No jedno co
            powiem ze stosujemy ostania technologie.Pzdr.Zulu
            P.S Prosze sie zglaszac pod spodem i wyrazic swoj akces dla powiesci o podrozy
            miedzyplanetarnej.Pierwszych dwudziestu ma szans sie zamustrowac do pracy na
            poklad.Kobiety mile widziane.Beda watki i przygody.Nie tylko sama technika.
            ...
            ...
            ......
            • marcus_crassus o co mi chodzilo zulu...:)) 10.01.04, 12:17
              po prostu kwestie ktore zawsze poruszales wg mnie o ile sie przekonalem do ich
              technicznej wykonalnosci "w ogole" tak nie wierze i sie mnie nie przekona do
              mozliwosci ich szybkiego uzycia w praktyce...mam nadzieje ze nie masz mi tego
              za zle...

              co do tego czy to co jest uznane wg "oficjalnych raportow" to wszystko
              przestarzale to nie sadze --> przeciez wg oficjalnych raportow prowadzone sa
              badania nad setkami rzeczy ktore sa tak technicznie zaawansowane ze nie ma
              szans na uzycie ich "praktycznie" juz teraz --> jest to raczej kwestia wielu
              lat badan (boieng np rzeczywiscie bada wg oficjalnego raportu mozliwosci
              wykorzystania antygrawitacji --> ale kiedy te badania przeloza sie na cos co
              bedzie wygladalo jak rzeczywisty silnik to minie wiele wiele lat)

              chodzilo mi glownie np o mozliwosci i obecne zaawansowanie w pracach nad
              napedem nuklearnym,jaki jest stopien zaawansowania takich badan i czy on wiele
              moglby zmienic....

              etc...

              szkoda ze sie wykreciles zulu :(((
            • marcus_crassus dobra,to ja sie zglaszam ;)))))) 10.01.04, 14:24
              --> chce tylko w czasie wyprawy poderwac jakas fajna pania oficer od badan
              naukowych ;))))) i ogolnie stanowczo zadam przydzialu jako szef ochrony :))))
              albo ktos w tym stylu :))

              ale na dzis lece :)))

              uszanowanko :)
    • dokt0r Re: do zulu -jaka technologia do wyprawy na mars 10.01.04, 12:28
      A wlasnie ze temat zwiazany, departament obrony bedzie mial coraz wiekszy udzial
      w NASA i to wedlug mnie dobra wiadomosc.
      • Gość: Zulu Re: do zulu -jaka technologia do wyprawy na mars IP: *.telia.com 10.01.04, 12:55
        Najnowszymi technologiami i wprowadzanie wynalazkow w zycie nastepuje w
        labolatoriach calkowicie odizolowanych od spoleczenstwa.Jezeli cos zaczyna sie
        dziac w normalnych przedsiebiorstwach czy to wojskowych lub cywilnych jest juz
        przestarzale dla tamtych, nowoscia dla spoleczenstwa i wojska.Tak bym okreslil
        rozwoj techniki w dniu dzisiejszym.Wiecej sam niewiem i dlatego niemoge wiele
        powiedziec.
        Jedno co jest bardzo interesujace,ze program Buscha Jr napewno podniesie w
        sposob blyskawiczny rozwoj techniki dla ludzi i wojska czyli ujawni juz dawno
        opracowane rzeczy w ktorych istnieniu nikt nawet nie przypuszcza.Byc moze skoro
        to zostalo powiedziane to ujrzymy jakies super technologie ktore okaza sie
        wcale nie pochlanaic tak wiele pieniedzy jak sobie dzisiaj wyobrazaja naukowcy
        i dziennikarze.Pzdr.za ciekawy temat Zulu
        • dokt0r Re: do zulu -jaka technologia do wyprawy na mars 10.01.04, 13:15
          Zauwaz ze Busch wlasnie rozpoczyna kampanie wyborcza, TYLKO dlatego powiedzial o
          wyprawie na Marsa. Bedziemy miec wieksze szanse jak Dean zostanie prezydentem.
          USA bedzie miala deficyty budzetowe, I jest bardzo malo prawdobobne ze budzet
          NASY sie utrzyma (chociaz mam nadzieje ze tak).

          Jak narazie to mnie najbardziej interesuja prywatne przedsiebiorstwa:
          xprize.com/
          • marcus_crassus sadzisz ze z Deanem sa wieksze szanse??? :/ 10.01.04, 13:24
            na razie srednio podoba mi sie to co on mowi --> zapowiedzial juz zmniejszenie
            wydatkow (o ile sie nie myle) na budowe niektorych elementow tarczy
            anyrakietowej...

            nie sadzisz ze obetnie caly program???ze jest zachowawczy??
            • dokt0r Re: sadzisz ze z Deanem sa wieksze szanse??? :/ 10.01.04, 14:00
              Dean bardzo pozytywnie i entuzjastycznie sie odnosil do misji na Marsa. On ma po
              prostu wizje i to mi sie podoba.

              A z drugiej strony to widac ze jest troche podobny do Clintona jesli chodzi o
              sprawy wojska. :(

    • marcus_crassus ps --> ostatnie wiesci... 10.01.04, 12:52
      1)rzeczywiscie,NASA ma silniej wspolpracowac z pentagonem wg informacji (hehe -
      czy moze - NASA w koncu zacznieprzeksztalcac sie w agencje wojskowa i coraz
      bardziej ulegac "militaryzacji"??? --> to jeszcze odlegla przyszlosc ale czy
      wlasnie nie ogladamy chwil ktore do historii moga przejsc jako narodziny "sil
      kosmicznych US???--> "USSF"???

      2)za 3 lata ma sie odbyc lot pierwszego statku promow nowej generacji ktore
      maja zrewolucjonizowac dotychczasowe badania przestrzeni "do ksiezyca" -->
      beda zdolne ladowac na innych cialach kosmicznych (chyba w tym momencie moze
      chodzic tylko o ksiezyc)

      pojawilo sie jakies info jak taki pojazd bedzie wygladac i co zamierzaja za 3
      lata oblatywac ????
      • dokt0r Aha 10.01.04, 13:11
        > wlasnie nie ogladamy chwil ktore do historii moga przejsc jako narodziny "sil
        > kosmicznych US???--> "USSF"???

        Jak kontrolujesz Ziemie to kontrolujesz Marsa.

        > pojawilo sie jakies info jak taki pojazd bedzie wygladac i co zamierzaja za 3
        > lata oblatywac ????

        Tak, mniej wiecej jak kapsula Apollo, tylko ze nowsza. Polecam czytanie
        slashdot.org (sprawdz archiwa po prawej stronie jak tam jestes).
        • Gość: Zulu Re: Aha IP: *.telia.com 10.01.04, 13:46
          dokt0r swietnie podsumowales. Wielu tego nie zalapie.Czuje, ze nie zdaze z
          powiescia, tak szybko to poleci.
          Pzdr.Zulu
          • Gość: dokt0r Re: Aha IP: *.pth0410.pth.iprimus.net.au 10.01.04, 15:47
            Jaka powiescia? Cos piszesz?
            • Gość: Zulu Re: Aha IP: *.telia.com 10.01.04, 16:30
              Przeczytaj poczatek tego watku.Koledzy chca abym cos napisal o tej podrozy na
              Marsa,wiesz sprzet mamy,baze posrednia z fabryka do produkcji na ksiezycu
              mamy,to dlaczego nie skompletowac zalogi i poleciec,oczywiscie beda same
              plusy ,pierwszy; bedziemy wczesniej niz amerykanie no i wiesz.
              Aby Ciebie troche wciagnac w temat to poszukaj na auto moto na wyszukiwarce
              "powiesc dla wszystkich" autor Michal.Jest tego troche ale jak lubisz troche
              histori z czyms co niektorym sie wydaje utoopia to prosze bardzo.Pzdr.Michal
              • Gość: dokt0r Re: Aha IP: *.pth0410.pth.iprimus.net.au 10.01.04, 17:02
                Nie mam teraz za bardzo czasu, ale zerkne pozniej. Chodzi o jakies sci-fi?

                Jak bedziesz pisal to wspomnij o Mars Direct i wysylaniu ludzi w jedna strone -
                moim zdaniem to jest druga najlepsza (najtansza i najbardziej realistyczna)
                strategia (po Mars Direct).
              • Gość: dokt0r Re: Aha IP: *.pth0410.pth.iprimus.net.au 10.01.04, 17:08
                Jak mowisz o bazie posredniej... wydaje mi sie ze dobrze by bylo wybudowac cos w
                stylu ISS tylko ze w punkcie La Grange, czyli miedzy Ziema i Ksiezycem. Miala by
                ona sluzyc jako mala fabryka i "Dworzec Centralny" miedzy Ziema, Ksiezycem (na
                ktorym przydalyby sie teleskopy) i oczywiscie Marsem.

                Im wiecej pieniedzy Chinczycy bede pakowac w ich program kosmiczny, tym szybciej
                plany misji na Marsa sie zrealizuja. Fajnie by bylo miec wyscig tak jak w latach
                50 i 60. Czasem zaluje ze sie wtedy nie urodzilem, to byly znacznie bardziej
                zaawansowane czasy.
    • Gość: dokt0r Fusion/nuclear i tematy do dyskusji IP: *.pth0202.pth.iprimus.net.au 10.01.04, 18:38
      OK.. nie pamietam gdzie to przeczytalem, ale to chyba byla strona NASA.

      Maja zamiar wyslac _gdzies_ (zapomnialem) nowy bezzalogowy statek z napedem nie
      chemicznym lecz nuklearnym. To moze znacznie skrocic czas podrozy. Problem w tym
      ze jest ogromne promieniowanie, wiec urzadzenia badawcze musza byc w odleglosci
      ok. 20m od reaktora. Na obrazku ten statek wygladal jak cos w rodzaju strzaly.

      Jezeli beda niedlugo jakies materialy ktora pomagaja zatrzymac promeniowanie w
      module mieszkalnym (przydaloby sie nie tylko z powodu reaktora ale takze
      promieniowania slonecznego, np. podczas flar) to misja na Marsa bedzie znacznie
      bardziej prawdopodobna. Chociazby ze wzgledu na czas, moze nie pieniedzy.

      Dzieki nowemu napedowi bedzie tez mozliwa podroz do pasa asteroidow, gdzie sa
      doskonale mineraly do wydobywania.

      Fajnie by bylo gdyby NASA, ESA i Rosjanie zebrali sie do kupy i razem zaczeli na
      tym pracowac.

      Ciekawe tematy do dyskusji:

      - Pierwsze 50 kolonistow: budowanie szklarni, kopalni, laboratorium naukowego,
      fabryka hi-tech
      - Ekonomia kolonii Marsa vs. ekonomia Ameryki w XVI i XVII wieku
      - Miedzy-planetarny rynek: Ziemia->Mars: Jedzenie, Mars->Ziemia: Mineraly
      - Przedsieborczy emigranci: real estate agents, Marsjanskie "goraczki metali
      cennych", itp.
      - Kto bedzie posiadal jakie obszary na Marsie, czy nastapi rewolucja i
      ogloszenie niepodleglosci od biurokratycznych, brutalnych rzadow Ziemi?
      - Terraforming, czyli ocieplenie Marsa, stworzenie atmosfery z O2 i powolne
      sadzenie roslin (pol uprawnych) i lasow

      A takze:

      - Czy archeolodzy znajda kiedys Beagle 2 i okresla przyczyne awarii? :)
      - Czego sie w przyszlosci powinny uczyc nasze dzieci (np. jakie kierunki).
      Wedlug mnie - technikum gornicze :)
      - Seks na Marsie: mniejsza grawitacja wiec lepszy? :)
      • marcus_crassus to bylo chyba na spacewar.com 10.01.04, 18:47
        szukalem wczoraj tego arta ale nie znalazlem :/...

      • marcus_crassus ps --> nie sadze zeby byl potrzebny az lot 10.01.04, 18:56
        do pasa ateroid....male ciala z ktorych mozna eksploatowac mineraly znajduja
        sie juz znacznie blizej od pasa asteroid choc rzeczywiscie pas to
        doslownie "zyla zlota"...

        nie sadze zeby US chcieli wspolpracy kogokolwiek --> jesli pentagon sie za to
        zabierze to nie bedzie im chodzilo o wspolne wielkie dzielo calej ludzkosci
        bla bla bla...ten kto opanuje najblizsza przestrzen,orbite i droge na ksiezyc
        bedzie mial nie tylko wladze nad ziemia ale i bedzie kontrolowal ruch
        wszelkiego transportu z przestrzeni na ziemie i na odwrot...zdobedzie wiec
        rzeczywista kontrole nad planeta...

        fakt ze pentagon sie w to angazuje oznacza wg mnie ze coraz wieksza role w
        calym planie zaczna odgrywac wojskowi a nie naukowcy i to wojsko bedzie
        wytyczac polityke agencji oraz jej rozwoj...

        niedawno moglo wydawac sie to SF,dzis jednak staje sie rzeczywistoscia...

        ps-kolonizacja marsa to baaardzo odlegla przyszlosc --> na razie dokonamy
        ogromnego skoku jak zbudowana zostanie stala baz na ksiezycu...

        jutro cd (o ile bede na silach):))
      • Gość: dokt0r LINK! IP: *.pth0202.pth.iprimus.net.au 10.01.04, 21:52
        Pamiec to mam do dupy. Chodzilo o Ion engine, a nie fusion :) Kiedys to bylo
        science fiction, teraz juz NASA to _przetestowala_.

        spaceflightnow.com/news/n0312/23jimoengine/
        • marcus_crassus jonowy chyba sie o ile sie znam nie nadaje do 11.01.04, 18:18
          lotow na krotkie dystans...jego sensem bylo rozpedzanie statku na bardzo
          dlugim dystansie..moze znajde to info o napedzie jadrowym.bylo jeszcze tydzien
          temu..
          • tak-uwazam mala dygresja 12.01.04, 05:31
            Ktos z Was Panowie wspomnial o seksie na Marsie ?

            Ciekawe?
            A jak ma sie to odbyc:))) ??? !!!!

            Czy wiecie o tym, ze obie strony (Amerykanie oraz Sovieci-Rosjanie)
            usilowali przeprowadzic ten akt ...i niestety nic z tego nie wyszlo !
            Po za tym usilowano zaplodnic kobiete -kosmonautke -
            i rowniez nic z tego nie wyszlo-choc byla w stanie przed owulacyjnym!!!

            Druga sprawa - powiesc wspaniale - piszcie
            i nawet sam sie zapraszam na krotka przejazdzke, w ktorej prosze uwzglednic
            moja chec powrotu na Ziemie po 2/3 odleglosci od Ziemi w kierunku na Marsa!
            Tak, nie mam odwagi i chce jeszcze te kilka lat pochodzic po solidnym
            gruncie:)))

            Natomiast powracajac do sprawy nie dostepu do najnowszych badan militarnych
            podam krotka informacje, ktora zapewne wielu z Was zainteresuje.

            Wszyscy wiemy czym zajmowal sie Manhattan Project?
            Prawda!!!

            Pytanie - prosze powiedziec mi w jakim miejscu odbylo sie najwiecej badan
            naukowych nad rozwojem broni jadrowej w zbudowaniu bomby A?
            ....( nie proby z bomba A- a badania naukowe )....

            Jesli jestescie Panowie dalej zainteresowani, prosze podajcie przypuszczalne
            miejsca/LOKALIZACJE i postaram sie Wam wyjasnic ta sprawe oraz zobaczycie jak
            naprawde B MALO INFORMACJI NAM SIE PRZEKAZUJE...

            Serdecznie pozdrawiam...

            PS moje ostatnie pytanie - nie jest z typu egzaminowania -
            prosze mnie zle nie zrozumiec...
            • Gość: Zulu Re: mala dygresja IP: *.telia.com 12.01.04, 15:28
              Badania odbywally sie na uniwersytecie i tutaj moge strzelic byka w LA lub
              w San Francisco a pierwsze doswiadczenia na stadionie w tych miejscowosciach.
              Dalej uzyskanie wzbogaconych materialow rozczepialnych wykonano w reaktorze
              zbudowanym chyba gdzies w meksyku lub amazoni gdzie podniesiono temperature
              rzeki o kilka stopni.Sa to informacje tylko zapamietane z dziecinstwa.Pzdr.Zulu
              P.S rzeka amazonka lub orinoko
              • tak-uwazam Re: mala dygresja 13.01.04, 04:19
                Widze, ze nie ma chetnych na strzelanie.
                Zulu podaje LA lub SF.
                Kazdy z nas rowniez by podal poszczegolne placowki uniwersyteckie
                na terenie USA i rowniez zupelnie by trafil w pudlo!

                Rowniez piszacy te slowa nie mial najmniejszego pojecia i swiecie bylem
                przekonany (tak jak wiekszosc z nas) ...prowdopodobnie New Mexico!

                Coz, jak wspomnialem wczesniej - te najbardziej wazne oraz istotne informacje
                przychodza do nas po czasie, znieksztalcone lub wcale nic o nich nie wiemy....
                i nigdy sie nie dowiemy...moze przez czysty przypadek.

                Wiekszosc prac naukowych nad bronia A byly prowadzone w BC, w zachodniej
                Kanadzie na dalekim odludziu w pieknych okolicach Zachodnich Kootenay,
                w basenie slynnej rzeki Columbia. Tam bylo gorskie zacisze, sliczne stare
                miasto Nelson oraz wspaniale warunki dla naukowcow oraz ich rodzin.
                Potezne zbiorniki wodne dostarczaly ogromna ilosc pradu elektrycznego do badan
                nad ciezka woda. Lokalne warunki ekonomiczne pozwolily na stworzenie
                wspanialych osrodkow naukowych. Pozniej pod koniec lat 40-stych pomieszczenia
                naukowe zostaly przejete prze filie University of BC, a w chwili obcenj miesci
                sie tam miedzynarodwoe studium jezyka angielskiego dla obcokrajowcow.

                Pracujacy naukowcy nie mieli najmniejszego pojecia nad czym pracowali, gdyz
                kazdy mial bardzo waska (specjalistyczna) dziedzine i byl calkowicie
                poswiecony swojej pracy.
                Nie bylo zadnej wymiany spostrzezen oraz wynikow - obowiazywala calkowita
                tajemnica prac.
                Dalekie odludzie bylo poza zasiegiem obcych wywiadow, ktore caly swoj wysilek
                skupily oraz energie skierowaly na poszukiwania na terenie USA.

                Do dnia dzisiejszego malo kto o tym wie a oficjalne strony zupelnie
                przemilczaja ten fakt....

                Podroze ksztalca, jak mowi stare polskie powiedzenie.
                Powyzsze informacje wlasnie zebrane podczas takich podrozy oraz rozmow z
                naukowcami w latach 70-tych. Obecnie juz nikt z tych ludzi nie zyje,
                a rodziny milcza oraz mowia ...." pamiec zawodzi " :)))

                Ot, taka mala dygresja....pozdrawiam....


            • Gość: indis Re: mala dygresja IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.01.04, 10:25
              tak-uwazam napisała:

              > Ktos z Was Panowie wspomnial o seksie na Marsie ?
              >
              > Ciekawe?
              > A jak ma sie to odbyc:))) ??? !!!!
              >
              > Czy wiecie o tym, ze obie strony (Amerykanie oraz Sovieci-Rosjanie)
              > usilowali przeprowadzic ten akt ...i niestety nic z tego nie wyszlo !
              > Po za tym usilowano zaplodnic kobiete -kosmonautke -

              medodą tradycyjną:-)))) ?
              czy jakąś alternatywną:-(((( ?
              • tak-uwazam Re: mala dygresja 13.01.04, 16:32
                Tak, tak, usilowano dokonac tego aktu dwoma metodami: tradycyjna oraz alternatywna (jak to ladnie ujales).
                I niestety nic z tego aktu nie wyszlo.
                Okazuje sie, ze tam gdzie nie ma przyciagania Ziemi (stan niewazkosci) akt ten jest nie mozliwy do przeprowadzenia.
                Nawet plemnik nie jest w stanie przedostac sie przez cervic do falipian tubes i zaplodnic jajo w okresie owulacji.

                Duzo wiecej i ciekawiej z punktu medycznego, zagadnienie to bylo opisane w jezyku polskim
                w krakowskim Tygodniku Powszechnym.
                Byly tam wypowiedzi ludzi z NASA ktorzy zajmowali sie tym problemem przez kilka lat...

                indis - a jaka Ty metode proponujesz? :))))
                • Gość: indis Re: mala dygresja IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.01.04, 08:36
                  W stanie nieważkości nie mam doświadczeń, w warunkach pełnej grawiracji
                  oczywiście tradycyjną.
                • Gość: indis zapłodnienie w kosmosie IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.01.04, 13:17
                  tak-uwazam napisała:

                  zagadnienie to bylo opisane w jezyku polskim w krakowskim Tygodniku
                  powszechnym.
                  > Byly tam wypowiedzi ludzi z NASA ktorzy zajmowali sie tym problemem przez kilk
                  > a lat...

                  Nie pamiętasz dokładniej kiedy to zostało opisane w TP? Archiwum TP jest
                  dostepne on-line od 2000 roku. Niestety w wyszukiwarce na stronie TP po
                  wpisaniu słów zwiaznych z tematem nie znalazłem linków do artykulów na temat
                  zapłodnienia w stanie nieważkości.
    • marcus_crassus ogromne zwiekszenie funduszy NASA 14.01.04, 12:48
      www.cnn.com/2004/TECH/space/01/14/bush.space/index.html
      • tak-uwazam Tygodnik Powszechny -kiedy ? 14.01.04, 16:52
        Musze przyznac, ze juz nie pamietam.
        Mysle, ze mialo to miejsce okolo 3 lata temu,
        ale nie jestem pewny.

        Za duzy naplyw informacji a za mala pamiec :)))

        Pozdrawiam...
        • marcus_crassus hmmm..jestes pewny ze to mialo byc tutaj??;))) 14.01.04, 16:58
          jak tak troche nie rozumiem zwiazku jakze szacownego oczywiscie Tygodnika
          Powszechnego z kwestia budzetu NASA ;)
          • tak-uwazam Tygodnik Powszechny - info dla indis 14.01.04, 19:32
            moja odpowiedz byla skierowana do pytania poprzednio postawionego przez indisa
            - w ktorym wydaniu TP byla mowa o temacie wczesniej wspomnianym.
      • Gość: virra Marcus...wczytaj sie lepiej ! IP: 64.235.180.* 14.01.04, 22:38
        Miliard dolcow w ciagu 5 lat,czyli ok. dwiescie milionow rocznie wiecej...to
        zaden szmal ! Buszowaty nie chce draznic senatorow...NASA 11 miliardow ma
        przesunac z innych programow na ten nowy (ksiezycowy) i opracowac system w
        ciagu 10 lat,w ktorym bedzie wstanie zalozyc stala stacje na Ksiezycu i
        bezpieczne loty(wachadlowe ?) miedzy moonem a ziemia.Jesli taki system
        powstanie to moze za dziesiec lat zadecyduja czy finansowac go aby stal sie
        systemem operacyjnym.Jesli te gnoje nic nie spiepsza to moze wreszcie cos sie
        ruszy w tym temacie.
        Pozdrowienia.
        • marcus_crassus hmmm..a wiesz...to zalezy od patrzenia 14.01.04, 23:18
          1 mld $ przy budzecie NASA to zawsze cos...do tego dochodza wlasnie te
          przesuniecia...nie to zebym mial cos przeciwko badaniom naukowym "akademickim"
          np ile gwiazdek jest w galaktyce andromedy ale....ale odlozmy je moze na
          przyszlosc..

          mam nadzieje swoja droga ze dadza wiecej niz ten miliardzik bo to rzeczywiscie
          smiesznie troche malo...biorac koszt np b-2....

          za 3 lata beda juz proby nowych promow kosmicznych --> zobaczymy co z tego
          wyjdzie...

          wiem ze to troche lipawo wyglada biorac pod uwage porownanie slow
          (bombastyczne mowy jakbysmy na syriusza lecieli i to jutro) i ta lipna
          praktyka...

          ale badzmy dobrej mysli..nie od razu Rzym zbudowano ;)
          • Gość: dokt0r optymista IP: *.pth0207.pth.iprimus.net.au 15.01.04, 08:32
            Podziwiam twoj optymizm, jednak rzeczywistosc bedzie inna. Co prawda w 21 wieku
            mamy lepsza technologie niz 40 lat temu, to NASA bedzie potrzebowac 2 razy
            dluzej zeby doleciec na Ksiezyc.

            Busha kompletnie nie obchodzi czy Amerykanie jeszcze raz wyladuja na Ksiezycu,
            czy Marsie, poniewaz to i tak bedzie juz po jego kadencji (wiec ludzie beda
            myslec ze opoznienia to wina jego nastepcy). Gdyby mu zalezalo to by powiedzial
            ze Ameryka wraca na Ksiezyc w 5 lat.

            1961 - Prezydent Kennedy daje rozkaz wyslania czlowieka na Ksiezyc w ciagu 9 lat

            1969 - Amerykanie laduja na Ksiezycu, 8 lat od czasu 'zapowiedzi'

            1991 - Prezydent George Bush mowi ze poleca na Marsa do 2035 roku, zwieksza budzet

            1992-2000 - Clinton tnie budzet

            2004 - Prezydent George Bush Jr. mowi ze poleca na Ksiezyc w ciagu 17 lat
            zwieksza budzet

            2010 - Chinczycy laduja na Ksiezycu

            2013 - Prezydent Jeb Bush mowi ze poleca na Ksiezyc w ciagu 15 lat

            2025 - Chinczycy i Rosjanie laduja na Marsie

            2030 - Pierwszy Chinczyk Amerykanskiego pochodzenia laduje na Marsie na Chinskim
            statku, USA sie cieszy

            2040 - Prezydent Jenna Bush kupuje od Chin skrawek gruntu na Marsie
            • marcus_crassus nie za bardzo wierze w te loty chinskie:) 15.01.04, 11:02
              swoja droga uwazam po prostu ze oprocz dat w tym co powiedzial i zrobi Bush
              licza sie dwie rzeczy:

              -a)wycofanie z programow naukowo czysto akademickich czyli analiz np jakiegos
              tam spektrum swiatla i jego wplywu na hodowle alg w akwarium (takich bzdetow
              troche sie robi) a kierowanie wszystkiego na ekspansje czlowieka w najblizsza
              przestrzen.Tutaj dla mnie przelomem moga byc nowe promy ktore maja zmienic
              zupelnie dotychczasowe loty na bliskie dystanse.Sadze ze to jest dla nas
              najwazniejsze --> obnizenie kosztow wyslania 1 kg na orbite oraz zbudowanie
              prawdziwych "krotkodystansowych" "statkow kosmicznych"...

              chinski program jest wzorowany na rosyjskim i jest caly czas na poziomie lat
              50 tych...rajd Paryz - Dakkar mozna przejechac jak sie uprze nawet maluchem
              ale taka pojedyncza wyprawa nic nie da --> nie sadze zeby chinczycy po prostu
              mogli to jakos "spozytkowac" tak samo jak US nie bylo w stanie w 1969.Co
              innego po prostu tam wyslac czlowieka i go zabrac a co innego zbudowac plan
              utrzymywania stalej obecnosci czlowieka w kosmosie i dalszej ekspansji...]

              to roznica analogiczna do tej jak czyms roznym jest dokonac ataku na jakas
              twierdze i sie wycofac a przejeciem tej twierdzy i ufortyfikowanie sie tam.

              *******************************************************************************

              ps
              • dokt0r Chiny, Xprize, itp. 15.01.04, 14:14
                Nie chodzi mi konkretnie o to ze Chinczycy beda lepsi, czy tez beda w stanie
                cokolwiek zrobic w ciagu 10 lat. Ta 'chronologia' to mialo byc cos w rodzaju
                parodii. Mam nadzieje ze dzieki czemus jak ta 'chronologia' w moim poprzednim
                poscie, znowu bedziemy miec wyscig. Nie sadze zeby Amerykanie biernie patrzyli
                jak Chinczycy sie przygotowuja na loty planetarne - i wlasnie to dzieki
                Chinczykom a nie kolejnemu pokoleniu dynastii Buszow ludzie znowu poleca na
                Ksiezyc i pewnie na Marsa w ciagu 20-30 lat.

                Druga sprawa to ze NASA to pozeracz pieniedzy, tzn. wszystko jest zbyt drogie.
                Jeden miliard dolarow nic nie zmieni - trzeba bedzie wywalic do smieci inne
                programy. Jesli mozna organizowac przetargi np. na smiglowce bojowe, to czemu
                nie mozna bylo by na pojazdy kosmiczne lub rakiety (czy tez lepsze rozwiazania)?
                Np. prywatne firmy (USA, Izrael, itp.) ktore sie staraja o nagrode Xprize.com
                juz niedlugo beda mialy tanie pojazdy bedace w stanie poleciec na nizsza orbite;
                i to za ulamek ceny jaka NASA by sobie policzyla.

                Wydaje mi sie ze w Chinach bedzie tez wiecej ochotnikow na ewentualna misje w
                jedna strone. Tzn. wyslanie czlowieka na Marsa bez mozliwosci powrotu, zamiast
                tego wysylane jest jedzenie, woda i materialy budowlane do budowania szklarni
                (na warzywa). Chociaz w USA tez by sie znalazlo tysiace ochotnikow, to 'prawa
                czlowieka' byly by akurat bardziej 'sprzyjajace' w Chinach (akurat w tym przypadku).

                Byc moze przyslosc lotow kosmicznych bedzie nalezala do prywatnych firm
                wspolpracujacych z ambitnymi rzadami/organizacjami np. Chiny czy tez nawet ESA.

                Zgadzam sie z twoim punkten nt. wycofania akedmickich programow. Z drugiej
                strony jednak jednym z benefitow wyslania ludzi na Marsa beda tansze badania i
                eksperymenty (jesli juz koniecznie trzeba je przeprowadzac). Tzn. zamiast
                wysylania malych pojazdow typu Sojourner, Spirit, itp. (ktore moga ugrzazc w
                piachu i trzeba czekac pol godziny na kazda komende), ludzie beda mogli sami te
                rozne ekspetymenty prowadzic. Na dluzsza mete bedzie to znacznie taniej i szybciej.

                ------------

                PS. Jeszcze dzisiaj sprobowalem z tamta strona (niewidzialni zolnierze, itp.)
                ale kompletnie nie ma kontaktu (byc moze moj ISP jest blokowany, chociaz moge
                zajrzec na inne strony .mil). Nie wiedzialem ze uzywaja firewalla ktory blokuje
                pingi, np. taki Yahoo spokojnie odpowiada na kazdy ping; bo to jest przeciez
                standardowa metoda na sprawdzanie czy serwer 'zyje'/czy jest dostepny.

    • marcus_crassus polska strona o newsach z tematu "astronautyka" 15.01.04, 01:01
      news.astronet.pl/news.cgi?990
      jest naprawde dobra...

      az sie zdziwilem..polecam :)
    • marcus_crassus ruscy na marsa za 15 mld $?wysla misze czy co?:) 15.01.04, 10:50
      info.onet.pl/854688,16,item.html
      wg mnie kit do kwadratu...fakt ze dzialaja im "progressy" i pomagaja przy
      kontrukcji ISS (choc amerykanie narzekaja ze ta pomoc jest fatalnie
      zorganizowana i podobno utrzymuja ta wspolprace juz tylko dlatego zeby
      zachowac piekna idee "wspolnego dziela" i monitorowania rosyjskiej technologii
      kosmicznej)

      ale ten pomysl programu kosmicznego na marsa za 15 mld $ to dla mnie
      paranoja...no chyba ze oni nie planuja powrotu albo cala misja bedzie po
      prostu jakas farsa z rozpadajacym sie sprzetem...

      ale fajnie ze widzimy znow wyscig w kosmos :))))

      chociaz mam wrazenie ze rosyjski zawodnik jest porzadnie urabany wodka ;)))
      • Gość: A.L. nowi gracze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 11:46
        To mamy kontynuacje wyścigu - jedna strona wersja box, druga oem.
        Może jednak czarnym koniem okaże się nowy gracz - zgłodniałe spektakularnych
        sukcesów Chiny?

        Pzdr.
        • marcus_crassus dobrze jesli jest konkurencja --> to mobilizuje 15.01.04, 11:55
          ale litosci --> lot na marsa za 15 mld $????
          przypomina mi sie lukaszenko ze swoimi planami bialoruskiej floty kosmicznej...

          a wyszlo z tego to:

          info.onet.pl/854667,69,item.html

          ;)

          nie sadze zeby ruscy i chinczycy mogli na razie powaznie rywalizowac z USA...a
          to co tutaj zaproponowali ruscy ktorych program kosmiczny jednak ulegl
          ogromnemu cofnieciu to jakas kpina
          • Gość: A.L. Re: dobrze jesli jest konkurencja --> to mobil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 13:44
            Co do chin - to sami chińczycy po euforii związanej z pierwszym lotem
            załogowym twierdzą, że nie planują załogowych wypraw na Księżyc przed 2030
            rokiem (o Marsie nie wspominając). Pisząc pół żartem o chińskim czarnym koniu
            w wyścigu kosmicznym przyjęłem założenie, że może zaistnieć sytuacja w której
            władze komunistyczne nie bacząc na wielkie koszty podejmą próby udowodnienia
            światu chińskiej potęgi i odwrócenia uwagi własnego narodu od sytuacji w
            kraju. Oczywiście wyżej d... nie podskoczysz i zapóźnienia technologicznego
            nie da się nadgonić w jedną dekadę.

            Rosja -> 15$mld -> mars -> bzdura (15mld$ to chyba na waciki)

            Obecnie jedynie USA mogą samodzielnie sprostać takiemu wyzwaniu, tylko czy owe
            deklaracje nie są przedwyborczymi gierkami amerykańskiej admninistracji

            Pzdr.
            • adrzewoj Dlaczego? 15.01.04, 14:19
              Gość portalu: A.L. napisał(a):

              > Oczywiście wyżej d... nie podskoczysz i zapóźnienia technologicznego
              > nie da się nadgonić w jedną dekadę.

              Przy założeniu swobody przepływu technologii i kapitału - to może by sie dało.
              Musiałoby to jednak kosztować masę pieniędzy i wymagałoby stworzenia całego
              systemu zachęt.

              Pozdrawiam
              • Gość: A.L. Re: Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 14:46
                A może zawiąże się chińsko-rosyjski alians?
                • dokt0r Niestety... 15.01.04, 14:56
                  Jesli nie moga dogadac sie w kwestii granicznej (rzeki Amur i Ussuri, na granicy
                  nadal sa rozlokowane wosjka gotowe do walki) to nie sadze zeby im sie udalo
                  porozumiec na temat programu kosmicznego. Raczej chyba bedzie to wyscig.
            • dokt0r $15 mld - zalezy 15.01.04, 14:50
              W Rosji produkcja jest tansza niz w USA, wiec $15 ma sens, chociaz ledwo -
              wszystko zalezy od tego jak dokladnie ma ta misja wygladac, jaki jest jej cel,
              itp. Pamietaj ze Rosjanie juz od dawna mowili o misji na 'krasna planete', tylko
              ze to mialo byc w 2017 czy jakos tak.

              Jesli chodzi tylko o wyladowanie i lazeniu w kolko, to nie ma to kompletnie
              sensu. Zeby misja na Marsa sie zwrocila (Return on Investment w jezyku biznesu)
              to trzeba bedzie wydac mniej wiecej $4 mld. rocznie do czasu kiedy zaczniemy
              otrzymywac z Marsa bogactwa naturalne. Wiecej info: www.nw.net/mars/

              Gość portalu: A.L. napisał(a):
              > Obecnie jedynie USA mogą samodzielnie sprostać takiemu wyzwaniu, tylko czy owe
              > deklaracje nie są przedwyborczymi gierkami amerykańskiej admninistracji

              Wlasnie o to chodzi. Inaczej Bush powiedzialby ze NASA ulegnie zmianom
              organizacyjnym, wezmie sie pod uwage nowe rozwiazania, mamy byc na Ksiezycu w 6
              lat i basta, itp. Porownaj jego wypowiedz z tym co powiedzial Kennedy w 1961 -
              Bushowi kompletnie nie zalezy - po prostu trzeba odwrocic uwage od kosztow w
              Iraku (chyba ok. $2 miliardow/miesiac) i zdobyc wiecej glosow na zblizajaca sie
              kampanie wyborcza.

          • dokt0r Zagłodzone konie zjadły stajnię?! 15.01.04, 15:02
            Chyba zartujesz :)

            info.onet.pl/854667,69,item.html - "W kołchozowej fermie w białoruskiej wsi
            Bosmanauka od dawna nie karmione konie w akcie desperacji zjadły stajnię."

            Czy Bialoruscy kosmonauci mieli leciec zaprzegiem, jak swiety mikolaj tylko
            konno? :) Ta stajnia to pewnie byl odpowiednik Bajkonura - zawsze trzeba od
            czegos zaczynac... :)

      • dokt0r Pewnie 15.01.04, 14:27
        Zaraz zaraz, to przeciez tylko dzieki Rosjanom Amerykanie moga nadal latac do
        ISS i z powrotem :) Moga sobie narzekac ile wlezie, ale Bajkonur to jedyna opcja
        jaka maja.

        Byc moze ten Progress jest stary, ale dziala znakomicie (tak jak AK-47/74). Czy
        technologia jest Ruska czy Amerykanska to wszystko i tak jest 'Made in Taiwan'
        (jak bylo w filmie Apocalypse czy jakos tak :).

        Przeciez ten nowy statek Crew Exploration Vehicle ktory ma zastapic shuttle jest
        wzorowany na statkach Apollo; tzn. powrot do starej, taniej i sprawdzonej
        technologii.

        $15 mld to dokladnie jednoroczny budzet NASA (po tym jak Busz sie dolozy), z
        czego wiekszosc idzie na myslenie, dyskusje, robienie prezentacji w Microsoft
        PowerPoint, samochody, itp.
    • marcus_crassus Ruscy moga to zrobic --> projekt "Orion"..!!! 15.01.04, 16:52
      www.cdi.org/russia/johnson/5550-12.cfm
      www-istp.gsfc.nasa.gov/stargaze/Snucfly.htm
      www.techcentralstation.com/091102C.html
      czemu nie???zupelnie inna droga niz to co robi USA --> zamiast high - tech,ton
      elektroniki rozwiazanie jak z filmu SF z lat 60 tych...

      do tego potrzebna tylko solidna kontrukcja,rozwiazanie paru problemow...

      i mamy gwiazdolot na system sloneczny...proste ale genialne...

      koszta niskie,w US zieloni i inni idioci zrobiliby szum,ale ruscy???

      wyscig ktory sie rozpoczyna wcale nie musi miec faworyta...szczegolnie ze
      ruscy sa znani z topornych ale dzialajacych konstrukcji...

      moze byc naprawde ciekawie...szczegolnie jak Putinowi przyjdzie do glowy ze
      taki sukces uwiecznilby go w historii...
      • dokt0r Odpada 15.01.04, 16:58
        Project Orion odpada bo jest za duzo promieniowania z wybuchow. Nie sadze zeby
        rzad Kazakhstanu zgodzil sie na to, a tym bardziej rzady sasiednich Chin i Mongolii.

        Druga sprawa to ze bron nuklearna jest zabroniona w kosmosie, kiedys podpisano
        taki traktat.
    • marcus_crassus rewelacyjna strona o napedzie nuklearnym...bomba:) 15.01.04, 16:54
      nie wiem jak to oceniacie ale dla mnie bomba :)))

      juz powedrowala do "ulubionych" :)))


      www.nuclearspace.com
      • dokt0r Bulletin of Atomic Scientists 15.01.04, 17:00
        Czytaj tez Bulletin of Atomic Scientists - thebulletin.org - jeszcze
        bardziej bombowe i na temat :)

        • Gość: Zulu do zulu -jaka technologia do wyprawy na mars IP: *.telia.com 15.01.04, 17:51
          To dzisiaj przyszlo mi na mysl;
          Do transportu na ksiezyc zostanie uzyty pojazd o napedzie antygrawitacyjnym.
          Przy opomocy wiekszej ilosci tego typu jednostek zostana dowiezieni ludzie i
          materialy budowalne do postawienia bazy wyjsciowej na Marsa.
          Na Ksiezycu zostanie rowniez wybudowany pojazd ktory dostarczy astronautow
          do Marsa.Podejrzewam ze bedzie to duza jednostka o napedzie trudno okreslic
          jakim ,ale majaca na pokladzie rowniez ladowniki antygrawitacyjne, ktore
          osiagna powierzchnie Marsa.Wlasciwy statek ktory poleci na Marsa musi byc
          olbrzymich rozmiarow,bedzie posiadal zapas zywnosci i plynu przynajmniej na
          pare lat.Statek ten napewno bedzie mial wlasna grawitacje tak aby choc troche
          ludzi obciazyc i dac im normalnie zyc.Nie wiem jak bedzie dzialal naped
          antygrawitacyjny w kosmosie w dalekiej odleglosci od ziemi i ksiezyca,ale
          napeno bedzie pomocny do rozpedzania do ktorejs tam predkosci kosmicznej.
          Panowie stoimy u progu ujawnienia najwiekszych tajemnic ktore byly skrzetnie
          trzymane za zebami ,nam wmawiano ufitow i ufitki i Ufa,to nie bylo nic innego
          tylko wlasne eksperymenty i teraz jest czas ujawnic i pokazac juz dopracowane i
          swietnie funkcjonujace pojazdy.Wiem ze nie wiezycie ,ale tym, razem sie sami
          przekonacie.Pzdr Serdecznie Zulu
          PS zajmicie sie napedem do Marsa to jest strasznie ciekawe co tam wsadza.
          • Gość: dokt0r Anty-materia IP: *.pth0209.pth.iprimus.net.au 15.01.04, 18:29
            Własną grawitację będzie można osiągnąć przez zbudowanie statku tak, że będzie
            się szybko kręcił dookoła masy, np. zbiorników z zapasami i materiałami budowlanymi.

            Cała konstrukcja będzie się musiała znajdować wewnątrz balonu anty-materii;
            dzięki takiej technice napędu cały lot nie będzie trwał dłużej niż najwyżej
            kilka dni.

            Dzieki bazie wybudowanej na Marsie bedzie mozna wysłać roboty-górników na
            wybrane miejsca w pasie asteroidów. W ten sposób powstanie rynek handlu pomiędzy
            Ziemią, Księżycem, Marsem i asteroidami.


            PS. Wreszcie odkryłem jak używać Polskich literek w Windows :)
          • Gość: dokt0r Tajemnice IP: *.pth0305.pth.iprimus.net.au 15.01.04, 18:47
            > Panowie stoimy u progu ujawnienia najwiekszych tajemnic ktore byly skrzetnie
            > trzymane za zebami ,nam wmawiano ufitow i ufitki i Ufa,to nie bylo nic innego
            > tylko wlasne eksperymenty

            Niestety, sam żyjesz w ogromnym błędzie. Otóż owe spodki to był statek kosmiczny
            rejestracja NCC-1701 (USS Enterprise) który niekiedy podróżował w czwartym
            wymiarze - czasu. Co prawda możemy się poruszać w trzech wymiarach (tzn. osi X,
            Y, Z) to należy pamiętać że w osi Y poruszamy się dopiero od czasu wynalezienia
            balonu, a później - samolotu.

            Kiedyś latanie było po prostu określane herezją. Niestety dzisiaj też tak jest z
            podróżą w czasie. Ponieważ nasze rządy, a zwłaszcza Kościół, nie dopuszczają do
            wiadomości takich rzeczy jak podróż w czasie, i zamiast debatować na ten temat,
            określa się to mianem herezji, wszystkie przypadki podróży z przyszłości są
            ukrywane.

            Jednak nie wszystko da się ukryć. Żeby nie wzbudzać sensacji (i wyroków śmierci
            na reżyserach przeprowadzonych przez CIA i KGB), niektóre filmy dokumentalne są
            produkowane jako science-fiction. Nastąpi jednak taka chwila że już nie będzie
            się dało uciszać naukowców i prawda wyjdzie na jaw - w 20 wieku byliśmy
            odwiedzani przez nas samych (tzn. cywilizację ludzką) z 23 wieku. Książki
            historii będą musiały być napisane od nowa, w tym historia powstania piramid w
            Egipcie.


            Zaraz, ktoś puka do moich drzwi...
            • marcus_crassus wiedzialem ze sie to tak skonczy :((((( 15.01.04, 19:47
              a tam byly takie ciekawe rozwiazania...

              panowie...proszeo napedzie antygrawitacyjnym (ktory wcale nie jest nierealny
              ale sadze ze nie wejdzie do uzytku przed 2040)(naukowcy w przewidywaniach --
              fantazjach lokuja go jakos miedzy 2040 - 2080)

              i blagam nie poruszajmy kwestii UFO,UFO moze byc samolotami,tajnymi
              maszynami,rojami owadow,zaburzeniami magnetycznymi wywolanymi ruchami
              sejsmicznymi,wadami kliszy i setkami innych powodow...a pewnie wszystkim po
              trochu :)))))

              a teorie o przyszlosci slyszalem ale sie nie trzyma kupy,oznaczaloby ze
              wszystkie czasy nakladaja sie z gory na przestrzen i na inne wymiary czasowe.w
              rezultacie na "nasz czas" nakladalaby sie cala wiecznosc,przyszlosc,przeszlosc
              etc...i to z calego wszechswiata...oznaczaloby to tez ze nie ma zadnego wyboru
              bo wszystko juz istnieje i przyszlosc i przeszlosc..to sie wg mnie nie trzyma
              kupy chyba ze zstosuje sie teorie wymiarow...ale to juz zbaczanie na scisle
              teorie dot. budowy wszechswiata i praw fizyki (ktore nie sa zreszta niczym
              zlym bo sa rozwazane przez fizykow i astronomow)a my tutaj mamy forum
              militaria :)))))

              a o tym nie ma jak sadze co gadac bo i tak nic nie wiemy wiec nie ma sensu
              gdybac...przerobilem ten temat na masie gadek "przy wodeczce" :))))i kolejna
              to bedzie powtorzenie tylko tego co juz sie gdzies uslyszalo...

              *******************************************************************************

              jak zaczniemy rozwijac temat UFO i napedu antygrawitacyjnego to zrobi sie
              masakra :((((((((((

              zostanmy na tym co jest teraz...

              a swoja droga do zulu --> jak juz napisales o tym napedzie napisz jak to ma
              dzialac,jakis link z badaniami jak ma funkcjonowac w praktyce ten
              mechanizm,jakie technologie trzeba wykorzystac,na jakich zasadach,kwestie
              kosztow lub problemow...

              nie mam nic przeciwko "dziwnym tematom" ale tylko jak cos takiego poruszamy to
              jakies dane z fizyki bym prosil bo inaczej po prostu to tak dziwnie
              wyglada...nic nie wiadomo mi o tym zeby ta technologia byla nam znana i
              zebysmy wiedzieli jak to zrobic z duzymi obiektami...choc troche czytalem na
              temat mozliwosci uzyskania np w obiektach latajacych wlasnego pola
              grawtacyjnego i przez to np ograniczenia sil oporu...

              ale nie mialem danych wiargodnych z badan naukowych/opinii fizykow i nie wiem
              jak sie mam ustosunkowac.

              na dzis koncze...

              jakby ktos mogl to rozwinac to byloby ok,a jak nie to bym ogromnie prosil...bo
              potem zejdzie za bardzo na fantazje i z science zostanie samo fiction.
              • marcus_crassus mialo byc "prosze tylko nie o napedzie antyg.." 15.01.04, 19:48
              • Gość: dokt0r E = mc^2, anty-materia[]:" IP: *.pth0305.pth.iprimus.net.au 15.01.04, 20:41
                Skoro nawet nie wiemy dokładnie jak grawitacja 'działa' to jak możemy budować
                napędy anty-grawitacyjne?

                Jeśli chodzi np. o taki napęd co był w filmie Star Trek (anty-materia), to już
                od dawna istniały teorie na temat jego działania a nawet udało się stworzyć
                pewną ilość anty-materii, a konkretnie - anty-wodór:
                news.nationalgeographic.com/news/2002/09/0919_020919_wirantimatter.html
                Jak już wiemy jak 'zdobyć' anty-materię, teraz trzeba się nauczyć jak jej
                _bezpiecznie_ używać. Potem pozostaje zbudowanie bez-załogowego statku który
                będzie mógł zademonstrować ten nowy napęd.

                Dzięki takiemu napędowi będzie można dolecieć do Alfa Centauri w ciągu 40 lat, z
                szybkością 10% prędkości światła -
                niac.usra.edu/files/library/fellows_mtg/oct02_mtg/pdf/740Howe.pdf
                Więcej info:

                science.msfc.nasa.gov/newhome/headlines/msad12nov97_1.htm
                science.nasa.gov/headlines/y2002/03sept_spacepower.htm
                • marcus_crassus hmmm...co do antygrawitacji 15.01.04, 21:04
                  cos mam o tym w domu...ale dzis mam robote wiec bym musial sie meczyc,szukac a
                  potem przeczytac wazne fragmenty...

                  w zasadzie sadze to samo --> wciaz nie wiemy czym jest grwaitacja wiec troche
                  dziwnie ja uzywac,ale z drugiej strony czasem nie trzeba czegos rozumiec zeby
                  umiec to wykorzystywac...jaskiniowcy nie mieli pojecia czym jest ogien a
                  jednak go wykorzystywali..wiec ta droga chyba nie jest do konca prawidlowa...

                  w kazdym razie w tej ksiazce sa jakies plany budowy statku opartego wlasnie na
                  bodajze dwoch wirujacych dyskach,podobno daje efekt ufo,wytwarza niezalezne
                  pole grawitacyjne w rezultacie czego nie ma problemow z przeciazeniami i
                  lamaniem kosci na ogromnyc przyspieszeniach,do tego nie ma problemow z tarciem
                  etc bo material nie wchodzi w kontakt z powietrzem -->...

                  nie chce zupelnie sie o tym wypowiadac...bylo tutaj pare osob znajacych sie na
                  fizyce lepiej niz ja,a takze pewnie ktos bedzie mogl to zweryfikowac...

                  po prostu nie wiem czy to jest realne czy to jakas fizyczna lipa...tylko
                  czytalem ze taki projekt powstal.

                  ps--> nie wiem tez nie tylko o kwestiach czy to w ogole dziala ale czy mozna
                  to wykonac na obecna technologie...bo moze np plan jest realny ale brakuje
                  technologii (tzn jakby sredniowieczny rycerz opracowal plan budowy f-16 ale z
                  braku technologii bylby to tylko pomysl)

                  *******************************************************************************

                  antymateria to tez cos...reczywiscie...tutaj prace sa zaawansowane z tego co
                  czytalem

                  ......

                  na dzis fine bo cholera nigdy tej roboty nie skoncze ;)

                  kurde;))))a caly czas mnie kusi zeby cos przeczytac ;)))
                  • marcus_crassus ps --> ostatni raz dzis,daje slowo...;))) 15.01.04, 21:25
                    tam na gorze poruszyles ciekawy temat --> zaangazowanie firm prywatnych i ten
                    xprize...nie czytalem tego zbyt wnikliwie ale wydaje mi sie ze to ciekawe
                    poczatki...

                    sadze ze te misje rusza z kopyta wtedy jak zaangazuje sie w nie kapital
                    prywatny --> zreszta w ten sam sposob obserujemy ostatnio niesamowity postep w
                    genetyce,biologii molekularnej etc...

                    wszystko przez to ze nie robi tego panstwo tylko prywatne firmy nastawione na
                    zysk...to zwieksza zaangazowanie kapitalowe,ludzi etc...

                    jak troche to ruszy od gory i wejdzie w to kapital prywatny bedziemy mieli
                    boom podobny jak ten obecny w genetyce.

                    ale wiem z czym to sie wiaze --> ta wizja z seriali SF o korporacjach
                    niezaleznych od rzadow,wielkich koncernach wladajacych koloniami w
                    kosmosie...hmmm..ciekawe...to moze byc prawda bo wtedy polacza ludzi interesy
                    a sprawy narodowe zejda na dalsze pole...ale zboczylismy z tematu...:))))

                    biore sie do tej pieprzonej pracy :)
                    • Gość: dokt0r Re: ps --> ostatni raz dzis,daje slowo...;))) IP: *.pth0305.pth.iprimus.net.au 15.01.04, 21:59
                      Tak czy inaczej na koloniach potrzebne będą inwestycje od osób prywatnych albo
                      firm, przecież kapitalistyczne rządy nie będą kompletnie 'upaństwiały' kolonii
                      mieszkalnych/górniczych. To właśnie dzięki prywatnym biznesmenom rozkwitł handel
                      w Ameryce Północnej albo w Australii. Już nie wspomnę o gorączkach złota na
                      Alasce czy w Południowej Afryce - nie ma powodu myśleć że tak się nie stanie na
                      Marsie (chociaż to nie będzie złoto tylko coś innego).

                      Nie sądzę jednak żeby jakikolwiek rząd pozwolił sobie na samowolkę jakiejś
                      prywatnej firmy bądź korporacji.

                      Weżmy na przykład Microsoft - oni mają na koncie chyba ponad $60 mld. W
                      połączeniu z jeszcze jedną firmą i jedną z firm z Xprize mogą oni spokojnie
                      założyć małą bazę na Księżycu.

                      I co z tego? Jak tylko coś zacznie nie grać to wystarczy jeden rozkaz i pod
                      gmachem Microsoftu staną czołgi U.S. Army. Koniec.

                      No chyba że w przyszłości firmy takie jak Sandline Private Military Company
                      bardziej się rozrosną i będą dysponowały nowoczesną bronią i dużą ilością
                      najemników. Ale na taki rozwój to przecież rządy też nie pozwolą.

                      PS. Główną nagrodą XPrize jest chyba $10 mln. Za takie pieniądze NASA mogłaby
                      tylko zrobić animację komputerową, podczas gdy firmom prywatnym to by spokojnie
                      wystarczyło na wyniesienie satelity na orbitę (jeśli sama satelita już była
                      zbudowana/opłacona) przez kogoś innego.
                  • Gość: dokt0r anty-grawitacja czy sztuczna grawitacja? IP: *.pth0305.pth.iprimus.net.au 15.01.04, 21:41
                    Zaraz zaraz... to mówimy o napędzie czy samej grawitacji?

                    Bo mi się wydaje że tobie chodzi po prostu o sztuczną grawitację, tzn.
                    symulowanie np. Ziemi i ciała krążącego dookoła niej. Dzięki temu astronauci nie
                    bedą się obijać o ściany podczas lotu na Marsa... no i będzie można normalnie z
                    kibelka skorzystać. :)

                    To jest jak najbardziej realne... przecież już od ponad 5 miliardów lat tak jest
                    na Ziemi. Chyba nawet Lem o tym kiedyś pisał (w kontekście statku kosmicznego),
                    ale nie jestem pewien.

                    Czy też chodzi o stworzeniu ciała które może służyć jako kontra-grawitacja
                    Ziemi? Ciekawe jakby to ciało się przede wszystkim oderwało od Ziemi, jeśli nie
                    ma jeszcze jednego takiego ciała już w powietrzu? Chyba źle to rozumiem, ale
                    wydaje mi się że to jest jakiś rekursywny problem (nawet nieskończony)?? :-O

                    Tzn. np. ... -> x -> y -> x -> y -> x -> ...
                    • marcus_crassus kurde,nic dzis nie zrobie...no dobra..to mam te 15.01.04, 22:27
                      kawalki:

                      sa to:

                      a)jakis pojazd dzialajacy na zasadach jakiegos wykorzystania magnesow,dziala
                      na zasadzie czegos co nazwali "silnikiem magnetohydrodynamicznym"...jest
                      zweryfikowany przez pisma naukowe i francuska akademie nauk

                      b)jakies uzycie magnesow innego rodzaju(nic nie rozumiem po jednym
                      spojrzeniu,musialbym przeczytac dokladniej) ;)))--> to cos w kazdym razie
                      nazwano magnokraftu i jest (!!!) polskiego patentu jakiegos inz dr Pajaka.

                      ale z nimi jest chyba cos nie tak z tego co przeczytalem i chodzi o jakas
                      niestabilnosc oraz brak srodka technologii uzyskania odpowiedniej energii (w
                      malym obiekcie)

                      to jakos laczy sie z patentami USA nr 3626605 i 3626606 ktore dotycza budowy
                      urzadzenia wytwarzajacego pole antygrawitacyjne ale z tego co czytam z
                      dalszego tekstu mam watpliwosci czy one funckjonuja,w kazdym razie cala
                      historia konczy sie tak ze naukowcy na razie uznali zjawisko antygrawitacji i
                      jej uzycia w praktyce za bardzo odlegla przyszlosc --> tzn ze w latach 80
                      myslano juz ze wszystko sie wyjasni i jestesmy o krok a potem nagle napotkano
                      na jakas bariere...

                      natomiast co do kwestii czy to antygrawitacja czy wlasne pole to mowiac
                      szczerze nic nie rozumiem z tego co tutaj pisza...;)))

                      pojazd musi miec wlasne pole grawitacyjne niezalezne od pola ziemskiego,ale
                      chyba uzyskuje sie je jakims urzadzeniem dzialajacym na zasadzie
                      antygrawitacji...

                      w kazdym razie z tego co przeczytalem to wszystko tylko projekty,napotkano
                      barieryw kwestiach uzyskania odpowiedniej energii i wyjasnienia grawitacji i
                      cala idea na razie jest w formie samolotu leonarda da vinci...

                      czyli tylko idea ze takie cos moze istniec.

                      aaaaaa..wracam do roboty :))
                      • tak-uwazam na dobrej drodze- zulu... 15.01.04, 22:32
                        ZULU, w swojej wypowiedzi:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=10079657&a=10190026

                        na dobrej drodze jestes,
                        ale jak to bywa wielu nie chwycilo oraz odbiegli od tematu :)))
                        • Gość: dokt0r Re: na dobrej drodze- zulu... IP: *.pth0305.pth.iprimus.net.au 15.01.04, 23:06
                          No właśnie! Nie wiem o co chodzi, np. z tymi lądownikami? Czy one mają lecieć
                          (osiągnąć powierzchnię) na Marsa i z tamtąd przyciągać ten własciwy statek?
                          Jeśli tak, to jak one same mają się oderwać z powierzchni Księżyca? Przecież z
                          taką 'siłą' anty- czy grawitacyjną bedą po prostu ciągnąć Księżyc ze soba?! A
                          jak nie będą (tzn. będą 'wyłączone') to jakiego napędu użyją żeby na tego Marsa
                          dolecieć? To już nie lepiej użyć ten sam napęd i dla tego właściwego statku (to
                          właśnie ten mój rekursywny problem)?

                          Kompletnie zgłupiałem. Pewnie się ze mnie śmiejesz, ale błagam cie, wyjaśnij
                          konkrektnie jakby to miało działać. Albo podaj jakieś dobre linki. Z góry dzięki.
                          • Gość: Zulu Re: na dobrej drodze- zulu... IP: *.telia.com 16.01.04, 18:22
                            Sny Zulu powiedzialy;
                            Ze stacji na ksiezycu startuje olbrzym (statek miedzyplanetarny) naped wlasnie
                            jest problemem do rozwiazania dla Ciebie.Na pokladzie jego beda takie LM ale o
                            napedzie antygrawitacyjnym.W momencie zatrzymaniu sie na orbicie wokol Marsa
                            ten olbrzym bedzie sobie krazyl jak niewinny satelita.Dopiero z niego beda
                            wylatywac te male LM i one osiagna grunt planety Mars.
                            Ma jedno DoktOrze pytanie ,prosze odpowiedz. Dlaczego w latach 60tych ubieglego
                            stulecia wycofano zupelnie z handlu rtec? i zastapiono innymi srodkami.Pomijam
                            aspekt ochrony srodowiska.
                            Jako ciekawostka,wykorzystujac silniki antygrawitacyjne pojazd moze osiagnac
                            max 6000km/h w zwiazku z tym nie nadaje sie do podrozy miedzy planetarnych,ale
                            do doskokow jest swietny.
                            Pzdr.Zulu
                            • marcus_crassus zulu-zasadnicze pytanie...wiem ze cie drazni 16.01.04, 18:38
                              to ze za chiny nie moge ci przyznac racji w sprawie tych silnikow ale bez
                              urazy :))))

                              ale prosze,wytlumacz mi jedna rzecz!!!!

                              JEDNA!!!!!!

                              ZRODLO ENERGII!!!!!!!!! JAKIE ZRODLO ENERGII!!!!!!!

                              bo nie jest problemem antygrawitacja ale na razie nikt nie wie jakie zrodlo
                              energii uzyc!!!!!

                              na tym polega problem!!!!!!

                              prosze,odpowiedz mi na to pytanie --> to jest podstawa...

                              to tak jakby opisywac drzewo i zapominac ze podstawa wszystkiego jest
                              korzen...bez zrodla energii nic nie poleci...!!!!!!
                            • Gość: dokt0r Re: na dobrej drodze- zulu... IP: *.pth0212.pth.iprimus.net.au 20.01.04, 07:31
                              Rteci nie wycofano z handlu, mozna ja nadal kupic. Np. termometry nadal sa
                              sprzedawane z rtecia w niektorych krajach. W Australii jest chyba obecnie zakaz
                              sprzedazy, w USA w niektorych stanach sie do tego przymiezaja.

                              ps. dlaczego ten olbrzymi statek ma startowac z powierzchni ksiezyca gdy z Ziemi
                              byloby znacznie taniej?
                              • Gość: Zulu Re: na dobrej drodze- zulu... IP: *.telia.com 20.01.04, 20:26
                                Prosty rachunek tam jest szesc razy mniejsze przyciaganie,nie musisz rozpedzac
                                do tych 11km/sek wchodzic pod pewnym katem te bardzo powazne problemy poprostu
                                odpadaja.No i najwazniejsze brak atmosfery.Mozna zbudowac olbrzyma i wypchac
                                zarciem i aparatura na pare lat.Przy napedzie antygrawitacyjnym niema wogole
                                problemu z opuszczaniem ksiezyca dopiero pozniej trzeba to rozpedzic w okolice
                                predkosci swiatla.Pzdr.Zulu
                      • Gość: dokt0r Re: kurde,nic dzis nie zrobie...no dobra..to mam IP: *.pth0305.pth.iprimus.net.au 15.01.04, 23:02
                        Aha, czyli chodzi o napęd. Już czytam na ten temat, chyba będę musiał odkurzyć
                        kalkulator, właśnie znalazłem
                        www.sunblock99.org.uk/sb99/people/KGalsgaa/mhd.html
                        > pojazd musi miec wlasne pole grawitacyjne niezalezne od pola ziemskiego,ale
                        > chyba uzyskuje sie je jakims urzadzeniem dzialajacym na zasadzie
                        > antygrawitacji...

                        Nie, na zasadzie "normalnej" (aczkolwiek sztucznej bo stworzonej przez
                        człowieka) grawitacji. Tzn. na przykład symulacja Ziemi i obiektu krążącego
                        dookoła. To samo jest wykonalne już teraz, jeśli jednak chodzi o sam napęd
                        (czyli oderwanie się od Ziemi i lot) to już inna historia...

                        Ehhh, to ja już wolę te silniki jonowe. :)

                        > natomiast co do kwestii czy to antygrawitacja czy wlasne pole to mowiac
                        > szczerze nic nie rozumiem z tego co tutaj pisza...;)))

                        Być może i to i to? Czyli własne pole służące jako anty-grawitacja? To zależy od
                        punktu widzenia chyba...

                        Masz jakieś ciekawe linki na ten temat?
                        • marcus_crassus hmmm...moze wieczorkiem o ile znajde dzis czas 16.01.04, 14:17
                          po prostu przeczytam to sobie na spokojnie i zobacze po nazwiskach
                          wymienionych naukowcow czego szukac na necie.jak to dziala i w czym jest
                          problem.z tego co juz zrozumialem po krotkim przejrzeniu problem jest w tym ze
                          o ile znaja juz konstrukcje takiej maszyny,jej swietne wlasciwosci i
                          mozliwosci wszystko sie rozbija o zasadnicza kwestie zrodla energii.bo
                          przeciez to nie jest perpetum mobile w ktore sie wsadzi baterie paluszka i to
                          wykona jakies magiczne ruchy,pobierze energie z kosmosu i wszystko bedzie ok.

                          glownym problemem jest brak posiadania zrodla energii na tyle wydajnego zeby
                          dostarczyc energii dla pojazdu,na tyle niewielkiego zeby go za bardzo nie
                          obciazyc oraz bezpiecznego--> poczytam to dokladnie pozniej i powiem co widac
                          na projektach.

                          swoja droga antymateria z pewnoscia rozwiazalaby ten problem,ale miedzy
                          uzyskaniem paru czasteczek a uzyciem w praktyce takiego zrodla to jeszcze
                          dluga droga...

                          poszukam tych linkow...ale tam pewnie bedzie to samo...czyli projekt
                          jest,brakuje zrodla enegrii zeby to zaczalo dzialac
                          • marcus_crassus ok...wiec to sa projekty 19.01.04, 16:27
                            a)

                            autor: dr Stanton Friedman,prof Jean-Pierre Petit, lata 60 te,wtedy ten projekt narodzil sie zreszta w zwiazku z planami podrozy na...MARSA,naukowcy mysleli ze pojdzie to szybciej...okazalo sie jednak jak widac ze bariera finansowo - technologiczna jest zbyt duza.

                            naped: silnik magnetohydrodynamiczny

                            uzywa prad elektryczny,tworzy jonizowane powietrze ktore tworzy sile napedowa pojazdu.

                            pojazd sam w sobie jest jakas "bronia" wobec otaczajacego go srodowiska,wysoka czestotliwosc pradu podczas wyladowan wplywa negatywnie na znajdujacych sie w poblizu (ale na zewnatrz ludzi),,moze dezaktywowac urzadzenia elektryczne (prof J.P. Petit,Paryska Akademnia Nauk)

                            problemy :brak znanego zrodla energii,pojazd powinien korzystac ze zrodla rownie wydajnego jak elektrownia jadrowa.pojazd nie moze poruszac sie w kosmosie jak pozniej sie okazalo.

                            wyglad:dwa polaczone dyski.


                            *************************

                            autor :USA,ZSRR,opublikowane na szersza skale przez polskiego inzyniera dr Jana Pajaka,inne nazwiska zwiazane : dr A.Ossowski, S.Masny ("przeglad techniczny" nr 27 1980).obaj skrytykowali podstawowe zalozenia pojazdu.mial on wykorzystywac do ruchu sily magnetyczne.obaj recenzenci jakkolwiek zauwazaja ze projekt jest ciekawy to:

                            a)uwazaja ze moze byc bardzo niestabilny
                            b)nie mamy tak wydajnych elektromagnesow (potrzebny silniejszy 10 tys razy)
                            c)pojazd przypuszczalnie nie moglby jednak poruszac sie w kosmosie po oddalneniu od pola magnetycznego ziemi

                            nazwa :magnokraft


                            **********************

                            pojazdy dzialajace na zasadzi wykorzystania grawitacji/antygrawitacji

                            slowa kluczowe:

                            projekt G -->wg w-ce przewodniczacego amerykanskiego stowarzyszenia konstruktorow lotniczych zaklady lotnicze US rozpoczely w latach 60 tych zakrojona na szeroka skale wspolprace w dziedzinie poznania sily grawitacji i mozliwosci jej praktycznego wykorzystania

                            inne slowa kluczowe: T.T. Brown -->zbudowal model statku ktory mialby byc napedzany przez "grawitony o charakterze ujemnym" >??<<, Burchard Heim, Hans Goeslich .. zbudowali model pojazdu ktory mialby wykorzystywac silnik na fale grawitacyjne

                            Henry Wallace --> autor dwoch wspomnianych wyzej patentow w US

                            ******************************************************************************

                            to jak chcialbys sobie cos sam znalezc.wiecej sam nie wiem.raczej komentarze do tych projektow sa krytyczne --> sa to bardzo pierwotne plany,nie ma na razie technologii zeby to zbudowac,brak zrodel energii,brak materialow,brak mozliwosci rychlego odkrycia czym jest grawitacja.

                            wszystko w sferze bardzo glebokich planow.

                            mozna poszukac czy nic ciekawego w tej sprawie nie drgnelo --> moze jakies nowe info na necie bedzie.

                            ja skreslam jednak jakakolwiek mozliwosc uzycia antygrawitacji do takiego lotu.

                            *******************************************************************************

                            2 inne sprawy:

                            -nie sadze zeby projekt Orion byl nierealny...promieniowanie maja likwidowac oslony z tylu statku...mam oczywiscie watpliwosci...Ale jak ruskie sie upra...to kto wie,kto wie...

                            -z innej beczki - nie kazdy komputer odpowie na Pinga;)))))...zalezy jak sie skonfiguruje oslony :)))
    • Gość: dokt0r Okazało się.... a także błąd w Gazecie IP: *.pth0305.pth.iprimus.net.au 15.01.04, 22:35
      No proszę, zobaczmy co dzisiaj Gazeta napisała:

      "(Chiny) przeznaczają na loty załogowe tylko 2 mld dolarów rocznie, jedną piątą
      tego co NASA."

      NASA przeznaczała mniej więcej $3 mld (na loty shuttle).

      Hmmmm...
      2 * 5 = 10
      10 != 3

      -----

      "Dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Busha śmiałych planów podboju kosmosu
      okazało się, że podobne zamiary mają Rosja, Europa Zachodnia i Chiny"

      O rany! Czyżby redaktor czytał nasze posty? :)

      Z innych wiadomości:

      - Okazuje się że Stalin nie żyje
      - Okazało się że atmosfera zawiera tlen

      :-)
      • Gość: Zulu do Marcusa-crasusa. IP: *.telia.com 19.01.04, 19:06
        Z ta grawitacja to bylo tak;
        wpierwszych probach nie osiagnieto tej mocy o ktorej Ty wspominasz.Pozniej sie
        okazalo ze umieszczona w disku rtec i podgrzana do pewnej temperatury
        oczywiscie w disku ktory juz jest w ruchu powoduje niezrozumiale wytworzenie
        sie potwornej sily ktora rozpedza ten disk do 300.000 i daje te sile ktora
        znosi ziemska grawitacje.Jako ciekawostka nigdy by czeni nie wpadli na te
        rtec,gdyby nie czytano staro hinduskich opisow opisujacych zaczarowana moc
        ukryta w rteci.
        Wezmy naprzyklad wirujacy zwoj drutu o srednicy 1m i w momencie rozwijania
        kiedy predkosc dochodzi do kilkuset obrotow na minute nastepuje juz wytworzenie
        sie sily zdolnej uniesc ten drut o wadze okolo 100kg wraz z statywem na
        wysokosc 1m,pozniej mozna zwiekszac obroty i sie nic nie dzieje.Dopiero
        przelom, nastapil przy zastosowaniu rteci,gdzie dzisiaj fizyka tego nie umie
        wytlumaczyc.te prbe juz dokonano w wielkiej tajemnicy jeszcze przed druga wojna
        swiatowa. Dopiero po upadku rzeszy amerykanie ,anglicy i canadyjczycy
        przechwycili te opracowania i najpierw dwaj ostani bawili sie na wlasna reke
        natomiast amerykanie nie wiedzac o kolegow probach dzialali samotnie do momentu
        katastrofy w roku 1947 zdiskiem na poludniu.gdzie swiatu i amerykanom wmowiono
        zielone lodki i przybyszow z zaswiatow.Po tym incydencie nastepuje polaczenie i
        powstanie TG trojprzymierza i prowadzenie wspolnie prac.Miedzy innymi Ciocia
        aurrorka z tamdat pochodzi ,ale dzisiaj jest juz antykiem. Na temat wynalazkow
        i patenow i przelomie w fizyce kwantowej ,zadne informacje nie opuscily teych
        labolatori.Dlatego swiat niewierzy i oto chodzi,poleci ten ktory juz cos ma.Ten
        naped zostanie zastosowany do LM do lotu na ksiezyc,ale na Marsa to niewiem
        czym ten pojazd popchna,ale napewno juz jest gotowy.To sa spekulacje i
        domysly.Zapytacie sie dlaczego tak przypuszczam,poniewaz wiele razy widzialem
        takowe poruszajace sie po niebosklonie,wiszace nieruchomo wiele minut tak jakby
        zawieszone w przestrzeni bez dzwieku.Byly rozne w ksztalcie walca diskow.
        Tutaj na szwecje to byly duze naloty w latach 79-80 i pozniej na poczatku lat
        90tych.Prasa pisala radary lotnisk rejestrowaly a potem cisza zadnego
        wytlumaczenia.Przedostani to byl na poczatku lat 90tych.lecial nisko nad ziemia
        widac ze musial miec awarie,byl w kszatcie cylindra o dlugosci 40m tak sie
        przewalal jakby nie bylo przyciagania ziemskiego warczal i wychodzil jakis
        lekki dym.Z tylu zanim w odleglosci kikuset metrow leciala para Vigenow i
        eskortowalöa do granic sundu pozniej przejeli dunczycy i ztego co opowiadano
        polecial za atlantyk. Widzac takie wydarzenia czlowiek dlugo myslal i sie
        zastanawial i do takiego wniosku doszedl.
        Pzdr.Zulu
    • marcus_crassus znalazlem to o energii nuklearnej...choc na innej 27.01.04, 00:38
      stronie.

      www.globalsecurity.org/org/news/2004/040118-space-travel.htm
    • Gość: Pzl odyseja kosmiczna 2001 lub 2010 IP: 193.111.166.* 29.01.04, 13:24
      Cos mi sie zdaje ze nic z tego co piszecie nie zostanie wykozystane do lotu na
      Marsa i pan Kubrick ze swoja wizja wygra.

      Pozyjemy zobaczymy
      • marcus_crassus wiesz,moze nawet nic sie nie sprawdzi 29.01.04, 14:33
        ale zrobilismy tutaj naprawde dobry przeglad obecnej sytuacji w
        astronautyce...sadze ze z linkownia bedzie to jeden z naprawde najlepiej
        oracowanych tematow na polskich forach w zwiazku z ta tematyka....
        • Gość: Pzl Ciołkowski pisał cos o napedzie fotonowym IP: 193.111.166.* 30.01.04, 09:00
          ... czy ktos mi wyjasni roznice miedzy napedem jedrowym a fotonowym, a moze to
          to samo?
          Czy zakaz wysyłania atomu w kosmos dotyczy tylko broni czy tez reaktorow ??
          • Gość: marcus_crassus Re: Ciołkowski pisał cos o napedzie fotonowym IP: *.ibergen.com 30.01.04, 15:06
            a)zakaz dotyczy tylko broni,zreszta ten zakaz ma juz znaczenie swistka
            papieru.wszelkie zakazy niemilitaryzacji kosmosu byly raczej efektem tego ze
            nikt nie byl w stanie tego zrobic ale wszyscy sie bali ze jak zrobi to druga
            strona to uzyska totalna przewage.w rezultacie splodzono cos co niedlugo i tak
            nie bedzie w ogole wazne...

            b)naped fotonowy???wiesz co,to z pewnoscia nie jest naped jadrowy,ale nie wiem
            co o nim pisal ciolkowski

            tutaj dosc fajny link,choc bardzo prosty o napedach kosmicznych

            www.he.com.pl/Nauka/Statek/statek.html
            te napedy fotonowe i zagle kosmiczne uwazam za kiepski pomysl,choc kto wie...ale
            uwazam ze one bylyby raczej lepsze dla sond kosmicznych bezzalogowych.

            ciezko zreszta mowic,po prostu nie sa to jakies robiace wrazenie projekty...ale
            sa natomiast dosc realistyczne...

            jest obecnie jeszcze jeden ciekawy projekt ktory pojawil sie ostatnio.

            postaram sie umiescic link do artykulu jutro albo dzis wieczorkiem jak go znajde.

            art jest ze spacewar.com
            • marcus_crassus oto i on,moze nie rewolucja ale zawsze cos :) 31.01.04, 02:26
              a.tribalfusion.com/f.ad?site=SpaceDailycom&adSpace=ROS&size=468x60&requestID=183753172
              • marcus_crassus tam jest zly link,nie wiem skad sie wzial :( 31.01.04, 02:29
                www.spacedaily.com/news/rocketscience-04a.html
    • abstrakt2003 I jak szanowni dyskutanci, kiedy start? ;-) 30.01.04, 18:47
      Polecam wam książkę "Czas Marsa - Dlaczego i w jaki sposób musimy skolonizować
      czerwonaplanetę" R. Zubrina i R Wagnera.
      To bardzo dobra literatura popularno-naukowa a nie żadne tam naukowe
      fantazjowanie na temat napędów fotonowych czy antygrawitacji ;-)
      Pozdrawiam klub "Mars-military" :-)
    • marcus_crassus a oto i cel naszej podrozy :))))) 31.01.04, 02:38
      www.spacedaily.com/images/mars-merb-outcrops-desk-1024.jpg
      www.spacedaily.com/news/mars-mers-04zt.html
      mowiac szczerze ladnie tam nawet :)))
      • Gość: Pzl Re: a oto i cel naszej podrozy :))))) IP: 193.111.166.* 31.01.04, 12:37
        Tam jest jak na sacharze !!!!!!! To po co my sie tam pchamy??
        Nie ma prawie atmosfery i promieniowanie kosmiczne ma pole do popisu,
        przyciaganie jest o 1/2 mniejsze niz na ziemi, co sprawi ze kolonizacja jest
        tylko w jednostronna poniewaz dziecu urodzone na marsie nie wytrzymaja
        zeimskiego ciazenia.
        To po co sie tam pchamy ??
        Bo ktos napisał ksiazke o inwazji z marsa a inny zobaczył "kanały".

        Według mnie szybciej mozna by było skolonizowac wenus.
        wielkoscia jest zbliznona do ziemi ma nawet gesta atmosfere ktora wystarczy
        odsiarczyc i juz mozna zamieszkac w okolicach biegunow bo na rowniku jest
        troszke za goraco ;)
        • abstrakt2003 Re:Mylisz się. 31.01.04, 16:48
          W moim poprzednim poście w tym watku podałem lekturę obowiązkową dla
          wszystkich którzy chcą kolonizować układ słoneczy. Przeczytasz a zrozumiesz
          swój błąd.
          P.S. Na Wenus dwutlenek siarki to żaden problem. Prawdziwy kłopot nie do
          przezwyciężenia to ciśnienie (chyba 900? atmosfer) i temperatura (chyba ok 450
          stopni Celcjusza)
          Danych tych nie sprawdziłem (bo mi się nie chce sięgnąć po książkę :-) więc
          mogłem jakieś bzdury napisać.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Pzl A niby to bogini miłosci :) IP: 213.77.80.* 31.01.04, 22:43
            No z tym cisnieniem to mnie załatwiłes.
            Niestety nie stac mnie na kupowanie wszystkich ksiazek w ksiegarni :((((((
            Masz moze jakis link do skanu tej ksiazki ??
    • marcus_crassus nowy poscik do watku o astronautyce :)) 03.02.04, 02:02
      www.globalsecurity.org/org/news/2004/040202-mars-team.htm
    • marcus_crassus plany NASA 06.02.04, 02:27
      www.space.com/news/moon_mission_040205.html
    • marcus_crassus sprostowanie 19.02.04, 00:23
      gdzies w ktoryms postow opisalem pojazdy dzialajace na zasadach megnetyzmu...

      chcialbym sprostowac i poddac w watpliwosc w ogole istnienie i realnosc takiego
      napedu.

      inz.dr Pajak ktory mial niby byc jednym autorow owego napedu jest chyba bzikiem
      i uwaza ze ktorej nocy kosmici ukradli mu lodowke ;))))))

      na ten material natknalem sie przypadkowo z ciekawosci szukajac materialow o
      tym kto pierwszy skonstruowal lodowke ;))))
      • Gość: dokt0r ah IP: *.pth0504.pth.iprimus.net.au 19.02.04, 00:52
        Nie chcialem kontynuowac dyskusji na ten temat - wlasnie z tego powodu.

        A tak na prawde to czemu szukamy poteznych napedow? Moze lepiej by bylo stworzyc
        kontrolowane czarne dziury (tak jak maja to zrobic w CERN w najwiekszym na
        swiecie akceleratorze czastek) i kontrolowac (spowolnic) czas tak zeby, np.
        pojaz orbitujacy taka c.z. zatrzymal sie w czasie podczas podrozy do innego
        systemu. Zastanawiam sie tylko jak napedzac taka c.z. zeby nie zezarla energii
        'napedu' (jakiegokolwiek)??

        W ten sposob moznaby wyslac ludzi na Alpha Centauri...
        • Gość: dokt0r Re: ah IP: *.pth0504.pth.iprimus.net.au 19.02.04, 00:54
          pomylka, czarna dziura - c.d. ;^d
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka