f_crane
23.03.10, 12:30
Wstyd się przyznać, ale nie znałem tej postaci. Jak zapewne większość kojarzyłem konflikt w Rwandzie, powody dlaczego wybuchł oraz fakt że świat pozostawał obojętny (z różnych powodów). Wiedziałem też że były tam jakieś siły UN, ale sądziłem że tradycyjnie z powodu ROE dały ciała.
Przypadkowo trafiłem na film:
Podać Rękę Diabłu (Shake Hands with the Devil)
www.iplex.pl/vod/p358-podac_reke_diablu_shake_hands_.html (do odtworzenia za darmo z polskim IP)
który zachęcił mnie do książki autorstwa generała:
www.amazon.com/Shake-Hands-Devil-Failure-Humanity/dp/0786715103/
Dowiedziałem się sporo nieznanych mi faktów, a lektura tak jak i film spowodowały że zacząłem odczuwać wielki szacunek dla tego człowieka. To niesamowite ile osiągnął przy użyciu tak skromnych środków i biorąc pod uwagę ograniczenia. Ktoś może powiedzieć że wydźwięk tej opowieści jest bardzo antyamerykański/francuski, ale tak naprawdę jest on, jeżeli mogę tak to ująć, 'antyświatowy'. Kiedy wszyscy mieli Rwandę gdzieś i udawali że nic się nie dzieje, ten człowiek będąc tam na miejscu (na którym pozostał tylko i wyłącznie dzięki własnej determinacji) robił co mógł aby ochronić możliwie dużo ludzi, oraz informować opinię publiczną. Przyznam, że siły pokojowe UN sporo zyskały w moich oczach. Nie chcę rozciągać tego posta zbytnio, zainteresowany obejrzy sobie film / przeczyta książkę. Mam jednak pytanie, czy możecie polecić jakąś publikację o tym konflikcie? Może któryś z Polaków coś napisał? Albo coś bardziej ogólnego opisującego różne misje UN?
Ano właśnie. Kojarzyłem Rwandę i gdzieś mi błyskało w pamięci że była jakaś polska misja gdzie dokonano mordów. Było to:
pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_Gikondo
nie miałem jednak pojęcia że jeden z polskich żołnierzy - świadków, skończył tak tragicznie:
pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Stec_(major_sił_pokojowych_ONZ)
Zresztą dla każdego uczestnika misji to było traumatyczne przeżycie. Sam Dallaire próbował popełnić samobójstwo.
Biorąc pod uwagę to co widział, oraz to jak wielką czuł bezsilność i obwiniał się za wszystko - nie dziwię się.
Podsumowując - postać warta znania i (przynajmniej w mojej ocenie) zasługująca na wielki szacunek.