Dodaj do ulubionych

do miszy.w iraku wojna na pelna skale.

07.04.04, 00:01
mamy w iraku wojne jak wy w czeczenii.prawdziwa i pelnoskalowa wojne w
miescie.

za kilka dni pomimo ze mnie nie lubisz bedzie mozna sobie dokladnie porownac
jak spisuja sie wasze oddzialy w czeczenii a jak w iraku.

bez usmieszkow i prob cynicznego szydzenia.nie dlatego ze nie wiem jak sie to
skonczy ale dlatego ze nie chce zeby jak bedzie okazja do porownania taktyki
i przygotowania robic sobie zarty zarowno z tych waszych zolnierzy ktorzy wg
mnie zgineli w nieslusznej wojnie w czeczenii jak i z tych marines ktorzy
zgineli w nieslusznej wg ciebie wojnie w iraku.

Obserwuj wątek
    • Gość: Tomson Misza nie daj się nabrać! IP: *.ds.pg.gda.pl 07.04.04, 00:27
      Crassula i obiektywizm??? HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!! :oD
      Już prędzej można nauczyć klasyczną krowę ludzkiej mowy, niż crassula
      merytorycznej i obiektywnej dyskusji.
      • marcus_crassus nie potrafie zrozumiec po co tutaj przychodzisz ?? 07.04.04, 00:35
        przeciez widzisz ze nikt z toba tutaj rozmawiac nie bedzie.

        przestan wklejac swoje bezsensowne posty nie na temat bo naprawde sie wyznaczy
        admina forum i sie ciebie stad trwale usunie.chyba ludzie juz wyrazili opinie
        co mysla o twojej tworczosci tutaj.nie wystarczylo?
        • Gość: Tomson Hmmm... w jednym z odcinków Bundych, Al wmówił IP: *.ds.pg.gda.pl 07.04.04, 02:08
          sobie że jest przystojniakiem i leciały na niego wszystkie panienki. Być może
          crassula jak będziesz dalej powtarzał ten swój bezradny oklepany tekst, jak to
          mnie wszyscy ignorują ;o)
          to może wbrew rzeczywistości w końcu w to sam uwierzę. :o)
          Albo przynajmniej tylko ty w to uwierzysz i poprawisz sobie chumor. Więc dalej
          crassula, ja mam kupę śmiechu z twojego bełkotu, a ty się trochę podbudowujesz
          i wszyscy są happy :o)
      • Gość: Misza Oczywiscie sie nie dam ;)) IP: *.ats51.donpac.ru 07.04.04, 10:59
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > Crassula i obiektywizm??? HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!! :oD
        > Już prędzej można nauczyć klasyczną krowę ludzkiej mowy, niż crassula
        > merytorycznej i obiektywnej dyskusji.

        :)))

        mc rok temu oswiadczyl ze "w Bagdadzie wsio spokojno", pindosi gora i
        bohaterscy Polacy ramie w ramie niosa pokoj i stabilnosc wdziecznym mieszkancom
        Iraka ;))))
        A na nasze ostrozne uwagi ze to tylko poczatek i dalej bedzie drugi vietnam
        tylko nabijal sie mowiac ze Irak to nie Czecznia a pindosowska armia (armia
        jedynego mocarstwa na ziemi ;))) to nie armia RF ;)))

        Coz. dzis mowi ze tam "toczy sie pelnoskalowa wojna".. Siedze wiec tak i mysle
        moze wrescie zaczal uzywac mpozgu a nie papki propagandowej z
        www.usawmy.mil ? ;))))

        Moze sie jeszcze doczekamy jak przyzna fakt ze Rosja jest drugim swiatowym
        mocarstwem ? Ale znajac jego pindosowski sposob myslenia, mysle ze chyba na to
        zejdzie mu kilka sobrych lat :P




        • marcus_crassus Re: Oczywiscie sie nie dam ;)) 07.04.04, 11:51
          mowie o zdolnosci zachowania sie w takich konfliktach.zaczalem watek wczesnie -
          zanim wlasnie znamy wyniki jak sie to wszystko skonczy.tedy bedzie mozna ocenic
          zgodnie z rzeczywistoscia.

          a ty misza wpieprzasz w ten watek temat bycia mocarstwem.wez badz powazny bo
          jak w zwiazku z zalem z tym mocarstwem nie jestes w stanie obiektywnie ocenic
          przebiegu dwoch podobnych w sumie konfliktow to rzeczywiscie nie ma o czym
          gadac.ja naprawde nie chce przypominac ze pindosom do wietnamu to brakuje duzo
          ale wy juz swoj afganistan dawno przebiliscie.jesli nie jestes na tyle powazny
          zeby zapomniec gadki czy jestescie mocarstwem czy nie bo to inna partia
          szachow i wpychasz to do obecnych wydarzen to naprawde niedocenilem twojego
          poziomu sfrustrowania :(
        • Gość: jipp Re: Oczywiscie sie nie dam ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 10:32
          zmieniajac na chwile temat

          powiedz jaka jest geneza slowa pindos , bo nigdy nie spotkalem sie z tym
          okresleniem

          ciekaw jestem ;-)))))
        • Gość: jarek-fastweb [...] IP: *.fastres.net 08.04.04, 16:50
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Fulcrum Re: do miszy.w iraku wojna na pelna skale. IP: *.local.pl / 217.11.143.* 07.04.04, 01:53
      info.onet.pl/898220,12,item.html
      Pierwsze (?) ofiary "wojny w mieście".Tak a'propos i zupełnie "bez uśmieszków"
      Pozdrawiam
      • marcus_crassus o tym mowilem.ps-info z czeczenii - tez "obecne" 07.04.04, 02:06
        w weekend zginelo okolo 10 rosjan a dzis 6 lub 8(ap).


        misza zna moj stosunek do tej wojny i sadze ze taki jak jest moj stosunek do
        czeczenii taki jest miszy do iraku.

        ale i ci i ci zgineli na sluzbie.

        chwala ich pamieci. (i)(i)(i)
      • marcus_crassus ps-ale tam wg najnowszych danych atak zostal 07.04.04, 02:08
        odparty i zginelo dziesiatki atakujacych.nie wiem czy mozna to
        nazwac "masakra"...ale poniesli duze straty.
      • marcus_crassus aha.jeszcze jedno 07.04.04, 02:10
        analitycy wojskowi zalamuja rece nad postawa US.zamiast dokonac szybkiego
        uderzenia oni czekali "az sie moze uspokoi"...nie uspokoilo sie.teraz musza juz
        walczyc.

        www.debka.com/article.php?aid=822
        • Gość: virra Re: aha.jeszcze jedno IP: *.180.susc.suscom.net 07.04.04, 04:57
          Ofensywa tet to nie jest :)
          Latwiej teraz bedzie mozna im kark przetracic...skoro wyszli z ukrycia.
        • Gość: jarek4 chyba amerykanscy analitycy? IP: *.wset.edu.pl 07.04.04, 17:56
          powiedz Marcusie, a w kogo mieliby uderzyc marines aby wyprzedzic powstanie?
          czy to sa amerykanscy analitycy?
          • marcus_crassus analitykow akurat debka ma niezlych ;))) 07.04.04, 20:17
            w kogo???od razu w muktade.zauwaz ze on sie musial jakos przemiescic z tego
            miasta gdzie byl wczesniej do nadzafu.amerykanie przez pierwsze dni
            tego "powstania" - bo mamy do czynienia z powstaniem byli po prostu bierni.o
            ile rozumiem ze US powinno uwazac w wypadku walk w miescie o tyle nie powinni
            miec zadnej litosci w stosunku do tych ktorzy jasno deklaruja przynaleznosc do
            milicji sadra.

            ciekawa rzecz- pamietasz wczoraj - 150 samochodow podjechalo pod polska baze.ci
            ludzie US nie pokochaja.a wg mnie takie chwile to idealny moment kiedy mozna
            uderzac nie ryzykujac ofiar w postronnych cywilach - zauwaz ze o wiele gorzej
            walczy sie juz w miescie.

            to tylko moje zdanie.moze sie z tym nie zgodzisz.ale jesli takie kolumny moga
            sie swobodnie przemieszczac miedzy miastami i robic co chca a potem amerykanie
            walcza z nimi w miastach gdzie cierpia tez ci ktorzy sadra nie popieraja to
            jest to wg mnie powazny blad.

            zweryfikuj jesli sie myle
            • paw_dady Re: analitykow akurat debka ma niezlych ;))) 07.04.04, 20:32
              marcus_crassus napisał:

              > amerykanie
              > walcza z nimi w miastach gdzie cierpia tez ci ktorzy sadra nie popieraja to
              > jest to wg mnie powazny blad.
              >
              > zweryfikuj jesli sie myle

              nie ja lecz zycie cie zweryfikuje. ja wierze ze moze sunnici nie kochaja
              szyitow ale to cale bydlo jeszcze bardziej nienawidzi USA. Jeszcze jeden meczet
              pojdzie 'w pizdu' i w koncu sie zjednocza.
    • Gość: SAGGER jest jednak pewna różnica między tymi terenami. IP: 80.51.247.* 07.04.04, 13:20
      w czeczenii walczono o swoją niepodległość z najeźdźcą którym rosjanie byli od
      samego początku.poza tym USA nie może sobie pozwolić na zrównanie miasta z
      ziemią i przeprowadzanie czystek czy tortur.
      czeczeńcy walczyli z dużo większym zapałem.a armia mahdiego to zwykła biedna
      chołota.al-sadr nie zdoła przeciągnąć na swoją stronę wszystkich szyitów a cały
      bałagan powinien w krótkim czasie zakończyć.
      wśród wielu czeczeńskich dowódców byli ludzie którzy ukończyli akademie
      wojskowe ZSRR.sprzęt rosyjski użyty w czeczenii (T-80,BTR ) jest bardzo podatny
      na ostrzał co prowadzi do wysokich strat.
      w każdym razie amerykanie mieli wielkie szczęście że nie są na miejscu rosjan.
      • marcus_crassus roznica jest.zobaczymy jednak czy US poradza 07.04.04, 20:22
        sobie w wykorzystaniu tego co im daje przewage.chodzi mi o jedna rzecz - teraz
        mamy do czynienia z powstaniem.czyli to samo co w czeczenii...

        realia nieco inne ale przeciez nie chodzi o identycznosc.moze rosjanie mieli
        ciezej.jasne.zgadzam sie z tym.ale w wielu wypadkach po prostu nie potrafili
        sobie poradzic.(o slynnych plonacych czolgach w groznym nawet nie wspomne)
        zobaczymy czy na te realia jakie mamy w iraku poradza sobie US.

        nie chodzi o to czy test jest o skali trudnoci 100% czy 50% -> chodzi o to czy
        w granicach konkretnych mozliwosci US da sobie rade.

        na razie nie chce oceniac bo walki trwaja.lepiej bedzie poczekac kilka dni i
        wtedy spokojnie zobaczyc co z tego wyszlo
        • paw_dady z powstaniem tak, wojne przegraja 07.04.04, 20:30
          marcus_crassus napisał:

          > sobie w wykorzystaniu tego co im daje przewage.chodzi mi o jedna rzecz -
          teraz
          > mamy do czynienia z powstaniem.czyli to samo co w czeczenii...
          >
          w czeczenii jest teraz 'pelzajaca woja' z tym sobie zadne kraj nie poradzi. O
          ile nie wyrznie wszystkich obywateli (Szaron Way) albo nie stworzy masy
          krytycznej Arabow zainteresowanych rozrywak rozumiana jako dupy,MTV i coca-cola
          a nie rozrywaniem sie za pomoca TNT



          > nie chodzi o to czy test jest o skali trudnoci 100% czy 50% -> chodzi o to c
          > zy
          > w granicach konkretnych mozliwosci US da sobie rade.

          z powstaniem otwartym da. bo wiadomo do kogo strzelac, z pelzajaca guerilla nie
          da sobie.

          • marcus_crassus Re: z powstaniem tak, wojne przegraja 07.04.04, 20:45
            no wlasnie dlatego nie marnowac takich okazji - mozna by zrobic porzadna
            masakre zwolennikom sadra.wyobraz sobie - 150 samochodow.wezwac ac-130.

            a nawet mysliwce bombardujace.

            gwarantowane 400 trupow.kilka takich akcji i nie bedzie mial kto biegac z
            kalaszami w miescie.wg mnie o kardynalny blad.

            z dupami sie zgadzam :))..dupeczki,wodeczki i porzadne lokale...ale te dzikusy
            nawet alkoholu nie pijac...co za kobiety ich zechca :)))

            s ogolnie nasi sie dobrze spisuja i mam nadzieje ze skonczy sie to jak w
            piosence ze szkolnych lat ;))))

            Deszcze niespokojne
            Potarga³y sad,
            A my na tej wojnie
            £adnych parê lat.
            Do domu wrócimy,
            W piecu napalimy,
            Nakarmimy psa.
            Przed noc± zd±¿ymy,
            Tylko zwyciê¿ymy,
            A to wa¿na gra.

            Na niebie ob³oki,
            Po wsiach pe³no bzów,
            Gdzie¿ ten ¶wiat daleki,
            Pe³en dobrych snów ?
            Powrócimy wierni,
            My czterej pancerni,
            Rudy i nasz pies.
            My czterej pancerni,
            Powrócimy wierni,
            Po wiosenny deszcz.

            :)))
            • paw_dady Re: z powstaniem tak, wojne przegraja 08.04.04, 23:26
              > no wlasnie dlatego nie marnowac takich okazji - mozna by zrobic porzadna
              > masakre zwolennikom sadra.wyobraz sobie - 150 samochodow.wezwac ac-130.
              >
              > a nawet mysliwce bombardujace.

              tu sie z toba zgadzam w 100%. Ale skoro to byl polski sektor mysle
              wystarczylyby szylki + pare kierowanych ppk. Reszte dobiz w BRDMow . Amunicja
              14,5 dziala znakomiciw vs. samochod terenowy

              > z dupami sie zgadzam :))..dupeczki,wodeczki i porzadne lokale...ale te
              dzikusy
              > nawet alkoholu nie pijac...co za kobiety ich zechca :)))

              jak to jakie? Polki tam masowo kiedy jezdzili bo taki Arab to przepustak do
              lepszego zycia. smutne ale prawdziwe.


              > s ogolnie nasi sie dobrze spisuja i mam nadzieje ze skonczy sie to jak w
              > piosence ze szkolnych lat ;))))
              >
              > Deszcze niespokojne

              he he poslac rudego 102 i wojan wygrana. Chodc moza basn uwspolczesnic i wyslac
              do strefy USA Rambo, do UK Bonda a do naszej Linde ;)
        • Gość: SAGGER Re: roznica jest.zobaczymy jednak czy US poradza IP: 80.51.247.* 08.04.04, 11:23
          czołgi i transportery rosyjskie są dużo bardziej narażone na ostrzał i
          zniszczenie od sprzętu amerykańskiego.stąd duże straty w czasie kampanii.
          jest też taka różnica że szyici nie walczyli dotąd w amerykanami.zwłaszcza w
          casie kampanii.a rosjanie byli wrogami od samego początku.od razu mieli do
          czynienia z armią czeczeńską ,bojownikami,uzbrojonymi cywilami i najemnikami.
          to żeby to dobrze porównać to trzebaby zrobić symulację .gdyby w czasie
          kampanii cały naród iracki walczył u boku armii(i oczywiście cała armia).
          bo w czeczenii w walkę zaangażowany był cały naród.
          na kożyść USA przemawia jednak wielkość kontrolowanego obszaru.czeczenia jest
          wielkości takiej jak strefa odpowiedzialności 1AD czy prowincji babil lub
          trójkąt sunnicki.USA musi działać w wielu miejscach na rozległym obszarze.
          ale o powstaniu będzie można mówić wtedy jak cały naród szyicki się w to
          zaangażuje,bo dotychczas wg sondaży al-sadra popiera jedynie 15% szyitów.
      • Gość: Misza Do saggera IP: *.ats51.donpac.ru 08.04.04, 10:02
        Gosc portalu: SAGGER napisal(a):

        > w czeczenii walczono o swoja niepodleglosc z najezdzca ktorym rosjanie byli od
        > samego poczatku.

        Nie obraz sie, zawsze uwazalem cie za czlowieka rozsadnego, ale tutaj walneles bzdure.
        O nepodleglosc wlasnie walczyli i walcza Irakczyjczycy, bo to ich suwerenna ziemia i ich panstwo. A pindosi sa najezdca i okupantem, ktory zabija ich

        wspolobywateli, wprowadza panstwo w wojne domowa, doprowadza do calkwoeitgo zruinowania itd.

        W Czeczni byla w zasadzie wojna domowa - Dudajew ztworzyl w respublike dyktature wojenna i tlumil oppozycje, wyganial etnicznych ROsjan z swoich domow i

        militaryzowal respublike. Ale to wszystko bylo niezgodne z Konstytucja ederacji Rosyjskiej i dlatego nazywanie wojsk Federalnych najezdca jest bzdura. Elcyn zrobil

        ogromny blad ze wprowadzil armie do respubliki, zamiast wspierac oppozycje antydudajewska. Czeczeni by sami sobie poradzili z Dudajewym gdyby im wyslali na

        to wiecej srodkow. Ale glupi Elcyn posluchal swego kolesia Graczowa ze mozna tam wszystko zalatwic w jeden tydzien. Po wprowadzeniu wojsk zostalo tak samo

        jak w Iraku dzis - bandyci i fanatycy islamskie otrzymali asa w swoje rece - wspolnego wroga dla calego narodu. Oppozycja stracila jakakolwiek wage, Dudajew

        zostal narodowym bohaterem i w respublice gwaltownie zwiekwszyli sie islamistskie i antyrosyjskie nastrojenia. A przeciez jeszcze za pare lat do inwazji w Grozsnym

        spokojnie mieszkali CZeczeni, ROsjanie, Ingusze i ludzi innych narodowosci.
        Roznica miedzy sytuacja w CZeczni i sytuacja w Iraku jest tylko taka ze ROsja ma prawo robic to co robi a USA i Co nie. Gdyby pindosi rownali z ziemia

        Warszawe czy Waszyngton to nie ma sprawy - to wasze terrytium - robcie czego chcecie, ale w Iraku mamy przypadek stuprocentowej okupacji i lamaniu

        wszystkich rezolucji i ustaw ONZ.
        Wlasnie dlatego pindosi zle koncza - nie maja poparcia ani "swojej" ani "obcej" opinii piblicznej, nie maja racji z p. widzenia prawnego i politycznego, nie maja

        wystarczajacej ilosci pieniedzy na utrzymania tak duzego kontyngentu w regionie, ale zas maja coraz wiecej wrogow po calym Swiecie, gotowych zabijac ich

        wszedzie nie tylko w Iraku.

        > poza tym USA nie moze sobie pozwolic na zrownanie miasta z
        > ziemia i przeprowadzanie czystek czy tortur.

        Aha ;)) Opowiec to swojej babci. W Wietnamie, Korei, Niemczech mogli - mimo ze mieli mandat ONZ, a tu nagle zostali takimi chojnymi i sentymentalnymi ze nie

        moga ?? ;))))))))))))))))))))))))))))))))

        > czeczency walczyli z duzo wiekszym zapalem.a armia mahdiego to zwykla biedna
        > cholota.al-sadr nie zdola przeciagnac na swoja strone wszystkich szyitow a caly
        > balagan powinien w krotkim czasie zakonczyc.

        Ale w Czecznie na 42 tys. naszych wojsk federalnych (w poczatkowj fazie operacji) Dudajew mial 25 tys. profesjonalnych zolnierzy i okolo 30 tys. uzbrojonej milicji.
        Pindosiki maja cos okolo 150 tys. zolnierzy kontra kilkaset "zwykla biedna cholota" i dostaja po dupie :))) Co by bylo dopiero jak by stosunek sil byl by jak w

        Czeczni ?!? ;)))))))))))))))

        > wsrod wielu czeczenskich dowodcow byli ludzie ktorzy ukonczyli akademie
        > wojskowe ZSRR.sprzet rosyjski uzyty w czeczenii (T-80,BTR ) jest bardzo podatny
        > na ostrzal co prowadzi do wysokich strat.

        :) Kazdy sprzet jest "podatny na ostrzal" w miescie, bo uzwyaja min o ladunku 100 kg, strzelaja z gory i do boku (przy tym z kilku granatnikow na raz).
        Taki sam los czekal by na Merkawy , Leosie czy Abramsy. Problem byl nie w "zlych" czolgach, a w niedocenianiu wroga, jego przygotowania do obrony i srodkow

        jakie ma i niewlasciwym zastosowaniu pechoty.
        Podczas calej drugiej czeczenskiej operacji (w ktorej a'propos uzywali T-55AM6 i T-62AM - ktorzy nie mieli nawet panceru dynamicznego) wojska federalne

        stracili 4 (slownie cztere) czolgi o okolo 10 BMP.

        > w kazdym razie amerykanie mieli wielkie szczescie ze nie sa na miejscu rosjan.

        Tutaj sie zgadzam.
        • Gość: SAGGER Re: Do saggera IP: 80.51.247.* 08.04.04, 11:35
          o najeźdźcy mówiłem mając na myśli różne podejścia w tych dwóch kampaniach.USA
          wkraczając do iraku nie spotkało się z całym walczącym narodem irackim tylko
          niektórymi dywizjami GR i partią baas.szczyici rzeczywiście traktowali USA jak
          wyzwoliciele ale mimo wszystko z wiadomych względów nie akceptowali ich
          dłuższej obecności w iraku.
          a rosja wprowadzając wosjka do czeczenii od razu spotkała się z ostrą reakcją
          całego narodu.stąd różnica.oczywiście że nie można porównać tych teatrów
          działań zarówno pod względem nastawienia ludności do walki jak i samych
          właściwości terenu.USA miały szczęście że nie musialy prowadzić takich walk w
          mieście.także poniosły by ciężkie straty.nie zmnienia to natomiast faktu że
          pancerz BTR-a można przestrzelić z km 12,7mm czy z karabinu p-panc.przy M@
          jest to mało realne.
          a przy eksplozjii amunicji w T-80 załoga nie ma szans .a w M1 ma tę możliwość
          • soucoupe Re: Do saggera 08.04.04, 11:46
            obojetnie czy t80 czy abrams
            nie chcialbym w srodku siedziec gdy
            eksplodowalaby amunicja

            brrrrrrrrrrr !!!!!!!!!!
          • Gość: Misza Re: Do saggera IP: *.ats51.donpac.ru 08.04.04, 13:14
            Gość portalu: SAGGER napisał(a):

            > o najeźdźcy mówiłem mając na myśli różne podejścia w tych dwóch kampaniach.USA
            > wkraczając do iraku nie spotkało się z całym walczącym narodem irackim tylko
            > niektórymi dywizjami GR i partią baas.

            A z kim spotkali sie Federaly ?!? Z narodem? Nie zartoj. Wlaczyli z produdajewskimi wojskami a potem z po ich zniszczeniu z bandami roznych tzw. komandirow polewych, kazdy z ktorych mial swoja bande niepodkontrolna nikomu.

            > szczyici rzeczywiście traktowali USA jak
            > wyzwoliciele ale mimo wszystko z wiadomych względów nie akceptowali ich
            > dłuższej obecności w iraku.

            Zupelnie tak smao bylo w Czecznie! W nadterecznym rejonie Czeczni (polnocna antydudajewska i prorosyjska czesc Czeczni) federalow spotykali jako wyzwolicieli, ale kiedy wojska weszli do Groznego i zaczela sie prawdziwa wojna, to przez zachowanie niektorych naszych wojskowych (nie odrozniajacych "dobrych" i "zlych" Czeczenow) mieszkancy nadterecznogo rajona musieli uciec do Inguszetii, Dagestanu, Rostowa i Moskwy...

            > a rosja wprowadzając wosjka do czeczenii od razu spotkała się z ostrą reakcją
            > całego narodu.

            To jest powszechny zachodni mit. Tam o oppozycji antydudajewskiej i wysiedleniu rosyjskiej mniejszosci w ogole nie wspominaja robiac z Dudajewa bohatera... Coz - czego mozna oczekiwac od pindosow ? :))))

            > mieście.także poniosły by ciężkie straty.nie zmnienia to natomiast faktu że
            > pancerz BTR-a można przestrzelić z km 12,7mm czy z karabinu p-panc.przy M@
            > jest to mało realne.

            Porownasz wozy roznej kategorii, Bradley (bo chyba o nie ci chodzilo) to BWP, a BTR to lekki kolowy transporter opancerzony.
            Odpowiednikiem Bradleya jest BMP, a tutaj oni sa podobne.

            > a przy eksplozjii amunicji w T-80 załoga nie ma szans .a w M1 ma tę możliwość

            Przy takich warunkach ktore byli w Groznym podczas 1 szturmu obie zalogi nei mieli by szans.
    • wielki_czarownik HAHAHAHAHAHAHAHA!!! 07.04.04, 14:47
      Jasne porównajmy taktykę walki w zalesionych górach Czeczenii i na pustyniach Iraku! HEHEHEHE!! Albo porównajmy walki w charakterystycznie zabudowanych miastach irackich i naprawdę różniących się miastach Czeczeńskich!
      Ja mam lepszy pomysł - porównajmy wyścigi motocrossu i superbike - w końcu i to i to są wyścigi motocyklowe.
      • Gość: jarek4 Re: HAHAHAHAHAHAHAHA!!! IP: *.wset.edu.pl 07.04.04, 18:05
        Czarowniku wlasnie pokazales jedna z wielu róznic~! jeszcze male pytanie
        dodatkowe, który szturm groznego porownujemy?

        a tak naprawde to kazdy walczy tak jak na to pozwala wrog? ponadto czy w iraqu
        to nie jest odwrotnie? rosjanie szturmowali a amerykanie i sojusznicy to raczej
        sie staraja utrzymac i to nie w miastach a w wydzielonych ich czesciach zwanych
        bazami?
      • abstrakt2003 Wielki Czarowniku 07.04.04, 18:08
        Nie wiem z czego sie śmiejesz? Abstrahując od poruszonego przez m_c i ciebie
        problemu muszę stwierdzić że w zasadzie porównywać można wszystko. Ważne jest
        tylko to żeby właściwie określić różnice i cechy wspólne porównywanych zjawisk,
        procesów czy przedmiotów. Ważne jest także poprawne wyciądanie wniosków z
        przeprowadzonej analizy porownawczej.
        P.S.
        Porównanie motocrossu i superbike nie jest takie kuriozalne zwłaszcza w
        sytuacji gdy chcesz komuś (nie mającemu o tym żadnego pojęcia) wytłumaczyć
        różnicę pomiędzy jednym, a drugim.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Tomson Abstrakt cieciu czy ty masz wogóle cośkolwiek do IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 08.04.04, 00:32
          powiedzenia na inne tematy niż ptaszki i kwiatki?? ;o)
          Bo ja ani na FŚ, ani na militariach nie widzialem jeszcze ŻADNEGO twojego postu
          choć trochę nawiązującego do tematu tych forów.
          Twoje posty to jedynie obrona Marcusa Crassusa i obrażanie Tomsona (największej
          "zmory" naszej crassuliny ;o>). Jeśli już nie masz do powiedzenia nic na temat,
          to powiedz lepiej co ciebie lączy c MC, powiedz sam bo zaraz zacznę zgadywać, a
          to ci na dobre nie wyjdzie ;o>
    • Gość: barnaba Re: do miszy.w iraku wojna na pelna skale. IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 07.04.04, 18:14
      Do wojny na pełną skalę, to jeszcze na szczęście sporo brakuje.
      Na razie mamy zamieszki w miastach, trochę fanatycznej partyzantki. W sumie nic
      szczególnie groźnego (militarnie). Co innego propagandowo.

      Niestety, wygląda, że Irak zaczyna zmierzać w stronę Wietnamu. Straty w
      ludziach wojsk koalicji, wprawdzie nieiwielkie, ale za to stałe. Ludność coraz
      bardziej przeciwna, radykalna opozycja silna, a władze lokalne słabe i
      pozbawione jakiegokolwiek autorytetu.

      Jeżeli skończy się to wszystko ewakuacją wojsk USA, powitamy nie drugi Wietnam,
      ale drugą Somalię lub Afganistan sprzed lat kilku.

      pozdrawiam
      • Gość: jipp Re: do miszy.w iraku wojna na pelna skale. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 16:34
        militarnie trudno bedzie pindosom (to uklon w strone miszy ;-) )i nam utrzymac
        irak w powstalej sytuacji,
        bo na takiej partyzantce podsycanej z zewnatrz (patrz mecenasow
        w "demokratycznych" arabii saudyjskiej i syrii) wywalaly sie najwieksze potegi.
        Z tych bardziej znanych fakapów:

        francuzi w algierii
        amerykani w wietnamie
        ruscy w afganistanie
        amerykanie w somalii
        ruscy w czeczenii

        tzw. koalicja powinna bardziej na silny wywiad postawic i kasowac jak wsciekle
        psy roznych watazkow, a ponadto "rozmowic" sie z arabia saudyjska, syria i
        iranem na temat finansowania i podsycania partyzantki. Strzelanie do jakichs
        biednych pionkow irakijczykow przyniesie takie same efekty, jak leczenie syfa
        plastrami.

        Inna metoda to polityka na wzor generala Salana w Algierii- "nas maja sie bac
        bardziej od partyzantow". Zaczal wiec tluc arabow jak psy (wystrzelal
        kilkadziesiat tysiecy ludzi w kilka miesiecy), torturowac, zamykac w obozach
        koncentracyjnych (tak tak, francuskich...), wygral slynna "bitwe o Algier" i
        wporwadzil spokoj przez strach. Udupili go politycy, bo wg. dzisiejszych
        kryteriow, nie stosowal "politycznej porawnosci".
    • Gość: jipp Re: do miszy.w iraku wojna na pelna skale. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 16:42
      a jeszcze jedno

      przeciez pindosi maja techniczne srodki zeby pier....c w taki maczet gdzie ten
      szejk sie chowa i zreobic z nim porzadek.

      tak samo maja techniczne srodki zeby zmiesc z powierzchni ziemi tlum
      irakijczykow.

      kiedy tluszcza zaczela sie przeciw napoleonowi buntowac w bodaj 1799 (moge sie
      mylic) i w paryzu kilkadziesiat tysiecy ludzi wyszlo na pola marsowe, nasz
      kochany napoleon wytoczyl armaty i oddal 12 salw w tlum. Poprawil szturmem
      gwardii. Zginelo kilka tysiecy pospolstwa, a na reszte padl taki strach, ze do
      konca imperium napo mial swiety spokoj. Francuzi nazywaja to "fusillade de
      champs de mars"
    • marcus_crassus z "taktyki" - chwila wybuchu powstania. 09.04.04, 00:51
      2 ciekawe spostrzezenia.

      1 - czy sadzicie ze trafnie wybrano moment powstania??amerykanskie wojska sa
      wlasnie w trakcie rotacji - czy Muktada nie lepiej by zrobil gdyby poczekal
      jednak troche i uderzyl wtedy gdy po zakonczeniu rotacji zostaloby 105 tys
      zolnierzy??

      w tym momencie US jest w miare w komfortowej sytuacji -> moze zwiekszyc liczbe
      zolnierzy i oficjalnie nie uzyc slowa "dosylanie nowych oddzialow".w przypadku
      zahamowania rotacji beda dostarczane nowe jednostki a stare pozostana.w
      rezultacie sie zrobi ponad 150 tys zolnierzy.cicho i bez komentarzy z prasy.

      a z drugiej strony uderzenie w trakcie wymiany zolnierzy moglo ich zastac
      troche nieprzygotowanych,choc nie sadze zeby to jakos bardziej wplynelo.

      2)do swietych miast szyitow mialo przybyc kilka milionow pielgrzymow.gdyby
      moktada poczekal moglby powaznie ograniczyc US mozliwosc manewru.jak bowiem
      walczyc np w nadzafie w ktorym byloby setki tysiecy pielgrzymow??Swoja droga
      czesc z nich moglaby sie przylaczyc do moktady.

      wtedy US mieliby bardzo ciezki orzech do zgryzienia.

      sadze ze moktada sie pospieszyl i wszystko (mowiac z punktu widzenia
      obserwatora) zmarnowal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka