Dodaj do ulubionych

Znalezione na NFoW

10.08.11, 13:30
Napiszcie, że to nieprawda i, że to niemożliwe:
www.polityka.pl/spoleczenstwo/felietony/1518446,1,z-zycia-sfer.read
Po raporcie Millera wiemy, że polskie wojsko funkcjonuje kiepsko z powodu fatalnego systemu kontroli.
Doradca wojskowy byłego szefa MON w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” nie kryje, że „było coś bardzo niedobrego z kontrolami. Ktoś je przeprowadzał i meldował przełożonym, że wszystko jest w porządku”.

Aby dowiedzieć się, kto to był, udałem się do znajomego pułkownika ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
– Sygnały o nie wiadomo przez kogo przeprowadzanych kontrolach mieliśmy od dawna – potwierdza. – Podejrzewaliśmy, że wysyła je Departament Kontroli, ale ci z Departamentu zapewnili mnie, że przeprowadzają kontrole tylko na papierze i że gdyby kontrolowali coś naprawdę, musieliby o tym wiedzieć.
– Może to byli kontrolerzy z MON? – głośno myślę.
– Niech pan nie żartuje, wszyscy wiedzą, że MON nie ma żadnej kontroli nad wojskiem. Ci z MON twierdzą, że cała ich wiedza o wojsku wynika z raportów, które bez przerwy otrzymują, chociaż nie mają pojęcia, kto i na czyje polecenie je pisze. Jeśli te raporty przez lata nie wzbudzały ich niepokoju, to tylko dlatego, że były niezwykle pozytywne, co dowodziło, że nie sporządzali ich przypadkowi ludzie, ale fachowcy znający się na pisaniu raportów.
– To może kontrolującymi byli ludzie ze Sztabu Generalnego? – drążę.
– Wątpię. Zresztą ci ze Sztabu przyznali, że ich też nękano kontrolami. Podobno parę razy pojawił się jakiś pułkownik, żądając okazania kompletu tajnych dokumentów. Kiedy chcieli, żeby się wylegitymował, zaczął krzyczeć, że jak będą fikać, to załatwi ich w swoim raporcie. Dali spokój, bo to jest wojsko i pewne zasady obowiązują. Nawiasem mówiąc, przez chwilę podejrzewaliśmy, że tego pułkownika wysłał Kontrwywiad Wojskowy, czyli my. Niestety, musieliśmy siebie wykluczyć, gdyż nie znaleźliśmy u nas pułkownika zdolnego do przeprowadzenia poważniejszej kontroli.
Przełom w śledztwie, powiada mój rozmówca, nastąpił tydzień temu, gdy podczas ćwiczeń na jednym z poligonów udało się zatrzymać dziwnie zachowującego się pułkownika, który wyglądał, jakby coś kontrolował.
– Podczas przesłuchań przyznał się, że jest bezrobotnym księgowym, a kontrolami zajął się dziewięć lat temu. Przez ten czas w kupionym na Allegro mundurze skontrolował kilkaset jednostek wojsk lądowych, sił powietrznych, marynarki wojennej, a także dowództwa okręgów wojskowych, Sztab Generalny i Główny Inspektorat Sił Zbrojnych. Po każdej kontroli wysyłał dziesiątki raportów, ocen, wniosków i szczegółowych analiz. Wszystkie pozytywne, bo – jak zapewnił – nie chciał szkodzić armii, tylko ją kontrolować.

Na pytanie, czy w związku z tą sprawą nie doszło przypadkiem do kompromitacji armii, pułkownik oświadczył, że akurat armii w tej sprawie nie można nic zarzucić, bo sprawca był cywilem, w dodatku mocno zaburzonym psychicznie, na co wskazuje entuzjastyczny ton jego raportów.
– Ustaliliśmy, że raporty te były dla ministra Klicha jedynym źródłem informacji o sytuacji w wojsku. Czytając je miał prawo wierzyć, że stworzył nowoczesną, dysponującą sprawnym sprzętem armię zawodową. Niestety, wygląda na to, że padł ofiarą szaleńca – wzdycha pułkownik.
Obserwuj wątek
    • marek_ogarek Re: Znalezione na NFoW 10.08.11, 14:20
      Wcale sie nie dziwie. Zreszta mysle ze to nie byl wyjatek. Od dawna podejrzewam ze dla Putina podobne raporty pisze Marek Boa ;)
      • rzewuski1 Re: Znalezione na NFoW 10.08.11, 14:53
        to są chyba żarty
        lub jakaś satyra
      • marek_boa Re: Znalezione na NFoW 10.08.11, 16:18
        No ba! Wysyłam kurierem co dwa tygodnie za pobraniem pocztowym!:)
        -Pozdrawiam!
    • odyn06 Re: Znalezione na NFoW 10.08.11, 15:03
      Trudno uwierzyć w te rewelacje.
      Działalność kontrolna podlega procedurze NATO-wskiej i już sierżanci o tym wiedzą.
      Jeżeli wymyśliła sprawę krakowska kamaryla, to tym gorzej dla Klicha.
      Przecież wystarczyłoby tego mitycznego pułkownika poprosić o upoważnienie i poświadczenie bezpieczeństwa ( podstawa procedury kontrolnej) i już byłoby po nim. W normalnych czasach - powtarzam - w normalnych czasach......
      • browiec1 Re: Znalezione na NFoW 10.08.11, 15:52
        Odyn,tylko moze nikt nie chcial ryzykowac pytajac o upowaznienia?
      • bmc3i Re: Znalezione na NFoW 10.08.11, 16:13
        odyn06 napisał:

        > Trudno uwierzyć w te rewelacje.
        > Działalność kontrolna podlega procedurze NATO-wskiej i już sierżanci o tym wied
        > zą.
        > Jeżeli wymyśliła sprawę krakowska kamaryla, to tym gorzej dla Klicha.
        > Przecież wystarczyłoby tego mitycznego pułkownika poprosić o upoważnienie i poś
        > wiadczenie bezpieczeństwa ( podstawa procedury kontrolnej) i już byłoby po nim.
        > W normalnych czasach - powtarzam - w normalnych czasach......



        No przeciez z tego tekstu wynika ze chcieli go skontorlowac, ale nakrzyczał na nich....
        Kur.wa mać... Wypisuje sie z tego burdelu.
        • maxikasek Re: Znalezione na NFoW 10.08.11, 18:49
          Jak dla mnie to typowa dziennikarska bajeczka w sezonie ogórkowym. Pojedynczy pułkownik na inspekcji jednostki? A od kiedy to kontrole odbywa się jednoosobowo? A skąd się wzięło pojęcie "wesoły autobus"? O ile pułkownik w jakiejś zapyziałej jednostce to jeszcze szycha- to w sztabie genialnym? N akogo mógł nakrzyczeć? Na wartownika przed bramą?
        • odyn06 Re: Znalezione na NFoW 11.08.11, 08:46
          Matrek
          Ty naprawdę wierzysz w to, że wystarczy nakrzyczeć?
          W takich przypadkach wzywa się Żandarmerię.
          To już nie czasy, gdy krzyk był argumentem.
          Więcej wiary w ludzi.
    • say69mat Re: Znalezione na NFoW 10.08.11, 16:30
      [i]/.../ – Ustaliliśmy, że raporty te były dla ministra Klicha jedynym źródłem inf
      > ormacji o sytuacji w wojsku. Czytając je miał prawo wierzyć, że stworzył nowocz
      > esną, dysponującą sprawnym sprzętem armię zawodową. Niestety, wygląda na to, że
      > padł ofiarą szaleńca – wzdycha pułkownik[i]

      Znalezione na NFoW:
      'Każda partia polityczna przejmując władzę wykonawczą w naszym kraju dokonuje wyboru danej osoby na stanowisko Ministra danego resortu. Posiada przy tym następujące mechanizmy weryfikacji osoby kandydata. Tak aby mógł, jak najlepiej wypełnic swoją funkcję. Przyczyniając się zarazem do sukcesu partii/koalicji sprawującej władzę polityczną, co jest zasadniczym celem, prawie każdej, partii politycznej.

      - desyganowanie kandydata, spośród grup interesu w obrębie partii politycznej;
      - weryfikacja osoby kandydata poprzez konfrontację z potencjalnymi kontrkandydatami, teoretycznie na programy a nie na ... 'plecy' i 'dojścia do prezia';
      - weryfikacja kandydata w oparciu o badania 'profilera'/psychologa w aspekcie ... czy podoła obowiązkom i ... presji;
      - weryfikacja i zatwierdzenie osoby kandydata przez kierownictwo partii politycznej;
      - weryfikacja poprzez konsultacje z ewentualnym koalicjantem;
      - weryfikacja przez spec służby;
      - weryfikacja przed Sejmową Komisją ON;
      - scan BBN i kontrasygnata Prezydenta RP;
      ... to są potencjalne możliwości weryfikacji kandydata na stanowisko np. Ministra ON. Aby kandydat mógł dobrze wypełnic swą funkcję w tej newralgicznej, z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego instytucji.

      Czy w przypadku wyboru Pana Ministra Bogdana Klicha te elementy zadziałały, czy żaden???
      '
    • remov Drogie matołki... 10.08.11, 23:49
      ...krzyczące coś tam wniebogłosy i wypisujące jakieś dyrdymały - dział "z życia sfer" w Polityce, to dział satyryczny od początku do końca wymyślany przez Sławomira Mizierskiego. Wymyślany. Na kolanie. Dla zabawy. I do tego nie trzeba nawet czytać papierowego wydania "Polityki". To każdy inteligentny człowiek sam zauważy. Każdy inteligentny, mający pojęcie o wojsku i procedurach.

      A teraz życzę wszystkim "znawcom tematu" - jakże aktywnym i chętnym za każdym razem by sobie pokrzyczeć, jak również mieć zawsze i wszędzie własne zdanie - miłego wieczoru. I nadal zachowania stałego poziomu kompromitowania się. Poziom niektórych użytkowników tego forum (naturalnie największych specjalistów od wojskowości jak Polska długa i szeroka) jest - trzeba przyznać - jednakowo niezmienny.

      Rozumiem jednak, jaką umysłowość mieli ludzie dający się nabrać na audycję radiową Wellesa (adaptację Wellsa, by mi jakiś "młody gniewny" nie wyskoczył z literówką) o lądowaniu Marsjan.
      • marek_ogarek Re: Drogie matołki... 11.08.11, 04:33
        remov, nie strugaj z siebie wiekszego kutasa niz naprawde jestes. Wiekszosc wypowiadajacych sie stwierdzilo ze to bajka, a watpliwosci mieli praktycznie wszyscy.
      • odyn06 Re: Drogie matołki... 11.08.11, 10:52
        Możesz bardziej zrozumiale, ba czaczy nie kumam?
        :=))
      • say69mat Re: remov napisał: Drogie matołki... 11.08.11, 13:49
        ...krzyczące coś tam wniebogłosy i wypisujące jakieś dyrdymały - dział "z życia
        > sfer" w Polityce, to dział satyryczny od początku do końca wymyślany pr
        > zez Sławomira Mizierskiego. Wymyślany. Na kolanie. Dla zabawy. I do tego
        > nie trzeba nawet czytać papierowego wydania "Polityki". To każdy inteligentny
        > człowiek sam zauważy. Każdy inteligentny, mający pojęcie o wojsku i procedurach
        > .>
        > Rozumiem jednak, jaką umysłowość mieli ludzie dający się nabrać na audycję radi
        > ową Wellesa (adaptację Wellsa, by mi jakiś "młody gniewny" nie wyskoczył z lite
        > rówką) o lądowaniu Marsjan.


        @Say69maT:
        'Każda partia polityczna przejmując władzę wykonawczą w naszym kraju dokonuje wyboru danej osoby na stanowisko Ministra danego resortu. Posiada przy tym następujące mechanizmy weryfikacji osoby kandydata. Tak aby mógł, jak najlepiej wypełnic swoją funkcję. Przyczyniając się zarazem do sukcesu partii/koalicji sprawującej władzę polityczną, co jest zasadniczym celem, prawie każdej, partii politycznej.

        - desyganowanie kandydata, spośród grup interesu w obrębie partii politycznej;
        - weryfikacja osoby kandydata poprzez konfrontację z potencjalnymi kontrkandydatami, teoretycznie na programy, a nie na ... 'plecy' i 'dojścia do prezia';
        - weryfikacja kandydata w oparciu o badania 'profilera'/psychologa w aspekcie ... czy podoła obowiązkom i ... presji;
        - weryfikacja i zatwierdzenie osoby kandydata przez kierownictwo partii politycznej;
        - weryfikacja poprzez konsultacje z ewentualnym koalicjantem;
        - weryfikacja przez spec służby;
        - weryfikacja przed Sejmową Komisją ON;
        - scan BBN i kontrasygnata Prezydenta RP;
        ... to są potencjalne możliwości weryfikacji kandydata na stanowisko np. Ministra ON. Aby kandydat mógł dobrze wypełnic swą funkcję w tej newralgicznej, z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego instytucji.

        Czy w przypadku wyboru Pana Ministra Bogdana Klicha te elementy zadziałały, czy żaden??? '

        Remov ... czy to też wymyślono w dziale satyrycznym??? Czy to tylko element naszej rzeczywistości ... satyryczny element. Gdzie człowiek, który pasuję do 'pagonów', jak pięśc do nosa, jest dosłownie rzucony 'pagonom' na pożarcie. Czego też skutki widzimy ... min. w satyrycznym tekście 'na kolanie sporządzonym'.
        • odyn06 Re: remov napisał: Drogie matołki... 11.08.11, 14:06
          Czy w przypadku wyboru Pana Ministra Bogdana Klicha te elementy zadziałały, czy żaden??? '

          Żaden element nie zadziałał, bo nie był potrzebny.
          Klich stanowisko MON-a WYPROSIŁ!
          Wiem, co piszę.
          :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka