bmc3i
02.01.12, 13:52
Jakas inna dyskusja pchnęła mnie do zastanowienia się nad wpływem Stanów na wspłczesną rzeczywistosć świata, jaki miał miejsce w latach 1941-90.
Postawiłem sobie pytanie: jak wyglądałby dzisiejszy świat, gdyby w 1941 roku Stany ścisle trzymały się swojego izolacjonizmu i pozwoliłyby Japonii robić co chce w Azji. M.in. nie wprowadziły embarga na eksport do Japoni, skutkiem czego Japończycy nie mieli by powodu atakować USA, spokojnie realizując swoje plany w Azji, Hitler w swej bezgranicznej głupocie nie wypowiedział wojny Stanom, i gdyby w konsekwencji USA nie przystąpiły do 2 wojny światowej po stronie koalicji przeciw państwom Osi.
Wyobrażam sobie, że Niemcy prawdopodobnie i tak przegraliby wojnę, któa jednak skończyła by się w Europie dopiero w roku 1950, albo i poźniej, o ile w ogole, gdyby Niemcy wyprodukowali w końcu swoją bombę A. Załózmy jednak że Hitler przegrałby wojnę. Kto wygrałby ją w Europie i jak wyglądałby powojenny porządek w na naszym kontynencie? Jak wyglądałby porządek polityczny i gospodarczy na Dalekim Wschodzie w obszarze Pacyfiku i Azji?
Myślę że my Polacy, w najlepszym przypadku mówilibysmy dzis po rosyjsku, Niemców byc może wcale by już nie było, a Francja z Wielka Brytanią byłyby jakimiś protektoratami radzieckimi.
Co o tym sądzicie?