Dodaj do ulubionych

Hitlero-cyd

23.01.12, 21:49
Aby odsapnac troche od ACTA siegnalem po film Quentina Tarantina, zreszta dzielo wybitne( ha,ha,ha...) pt. "Bekarty wojny". Zastanawia mnie jedna rzecz: dlaczego mimo potegi wywiadow USA i GB nie przeprowadzono eliminacji Adolfa Hitlera i innych przywodcow III Rzeszy? Czy byla to decyzja polityczna i wzgledy natury taktycznej?
Woloszanski w jednym ze swoich programow prezentowal ten temat, jakoby SAS czy jednostka jej podobna, nie wiem, szykowala sie do zamachu na Hitlera.
Obserwuj wątek
    • wkkr To chyba jest sprawa obyczaju 23.01.12, 22:22
      ciągnącego się od średniowiecza.
      Władców innych państw nie morduje się (zwłaszcza skrytobójczo) bo oni mogli by zrobić to samo. Mordować się w imieniu władców mają zaszczyt poddani.
      • lew.erwin Re: To chyba jest sprawa obyczaju 23.01.12, 23:21
        O tempora, o mores!
        To juz nie przeszkadzalo w likwidacji Saddama Huseina i Muamara Al Kadafiego.
        Widac, ze nawet obyczaje "poznej jesieni sredniowiecza" (zacytuje tu klasyka) przestaly obowiazywac w oswieconym XXI wieku.
        • gangut Re: To chyba jest sprawa obyczaju 23.01.12, 23:24
          Zasady wojny między chrześcijanami nie rozciągają się na pogan i dzikusów :-)
          • lew.erwin Re: To chyba jest sprawa obyczaju 23.01.12, 23:28
            Tak, to prawda! Wezmy genocyd Indian obu Ameryk.
            • marekk19700 Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 02:34
              Genocide Indian byl glownie wynikiem chorob zakaznch przyciagnietych przez europejczykow.
              Mozna by rownie dobrze stwierdzic ze Mongolowie specjalnie spowodowali genocide Europy bo przywlekli ze soba "czarna smierc" z Azji.
              • lew.erwin Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 19:00
                Przepraszam ale tu sie nie zgodze. Od 1550 Hiszpania prowadzila regularna wojne przeciwko Indianom Ameryki Pld.
      • marek_boa Re: To chyba jest sprawa obyczaju 24.01.12, 00:35
        A du..a tam a nie się nie morduje! Isoroku Yamamoto nie był "władcą" ale jednym z najbardziej wpływowych ludzi w Japonii! - został z premedytacją "Odstrzelony"!
        • bmc3i Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 05:19
          marek_boa napisał:

          > A du..a tam a nie się nie morduje! Isoroku Yamamoto nie był "władcą" ale jednym
          > z najbardziej wpływowych ludzi w Japonii! - został z premedytacją "Odstrzelony
          > "!


          Al;e nie skrytobojczo - nie w zamachu. Poza tym nie byl przywodcą panstwa.
          • marek_boa Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 10:39
            Nie ma to najmniejszego znaczenia Matrek! Co do "skrytobójczości" tego zestrzelenia to znowu tak jawne wcale nie było! Operacja była ściśle tajna i Amerykańskich pilotów zaraz po jej zakończeniu ciupasem wysłano do Stanów!
            Czytałem kiedyś na ten temat ,że Amerykanie aby uzasadnić to zestrzelenie najpierw dość mocno grzebali w historii co by znaleźć podobny przykład!
            • bmc3i Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 11:30
              marek_boa napisał:

              > Nie ma to najmniejszego znaczenia Matrek! Co do "skrytobójczości" tego zestrzel
              > enia to znowu tak jawne wcale nie było! Operacja była ściśle tajna i Amerykańsk
              > ich pilotów zaraz po jej zakończeniu ciupasem wysłano do Stanów!
              > Czytałem kiedyś na ten temat ,że Amerykanie aby uzasadnić to zestrzelenie najp
              > ierw dość mocno grzebali w historii co by znaleźć podobny przykład!



              Byla tp normalna walka, jak kazda inna. Mii cs usprawiedliwiac? Co i w jakim celu?
              • marek_boa Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 11:54
                Jaka znowu "normalna walka"?! Dzięki złamaniu szyfrów Japońskich Amerykanie doskonale wiedzieli ,że Yamamoto wybiera się na inspekcję i wiedząc ,że to na prawdę groźny przeciwnik postanowili go wyeliminować przygotowując zasadzkę! Wiele źródeł właśnie pisze o tym ,że aby nie być posądzonym o działania "niehonorowe" po przeprowadzeniu tej akcji (gdyby się sprawa wydała) grzebali dość mocno w historii szukając takich przypadków aż doszli do...Władysława Warneńczyka ,który został zabity w 1444 roku podczas bitwy pod Warną!
                • bmc3i Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 12:11
                  marek_boa napisał:

                  > Jaka znowu "normalna walka"?! Dzięki złamaniu szyfrów Japońskich Amerykanie dos
                  > konale wiedzieli ,że Yamamoto wybiera się na inspekcję i wiedząc ,że to na praw
                  > dę groźny przeciwnik postanowili go wyeliminować przygotowując zasadzkę! Wiele
                  > źródeł właśnie pisze o tym ,że aby nie być posądzonym o działania "niehonorowe"
                  > po przeprowadzeniu tej akcji (gdyby się sprawa wydała) grzebali dość mocno w h
                  > istorii szukając takich przypadków aż doszli do...Władysława Warneńczyka ,który
                  > został zabity w 1444 roku podczas bitwy pod Warną!

                  Z powodu zauwazenia tu swoistego polonocentryzmu, podejrzewam ze masz na mysli xrodla polskie
                  • marek_boa Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 12:48
                    Właśnie ,że nie! Źródła Polskie akurat są tu wtórnymi źródłami!
                    • bmc3i Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 13:17
                      marek_boa napisał:

                      > Właśnie ,że nie! Źródła Polskie akurat są tu wtórnymi źródłami!

                      To co jest wyjatkowego w zabiciu w walce dowodcy wojskowego?
                      • marek_boa Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 13:50
                        Do tamtej pory samo zabicie?! Przecież wszelkie inne zejścia tak wysoko postawionych dowódców były w pewnym sensie nie zamierzone! Nigdy nie "polowano" na konkretnego człowieka!
                        • bmc3i Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 19:20
                          marek_boa napisał:

                          > Do tamtej pory samo zabicie?! Przecież wszelkie inne zejścia tak wysoko postawi
                          > onych dowódców były w pewnym sensie nie zamierzone! Nigdy nie "polowano" na kon
                          > kretnego człowieka!

                          Czy ja wiem? Wyeliminowanie dowodcy na polu walki chyba raczej zawsze bylo srodkiem do celu w postaci zwyciestwa, i chyba zawsze polowano na niego. Czy to w sredniowieczu, czy to w starozytnosci, czy tez w czasach wspolczesnych. Tyle ze dzisiaj sa mniejsze mozliwosci ku temu.
                          • marek_boa Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 22:05
                            Matrek na "polu walki" na pewno tak~! Co do fizycznego eliminowania to już nie "bałdzo"! Królów,książęta ,wielkich przywódców,wybitnych dowódców nie zabijano lecz brano do niewoli - większy prestiż da zwycięzcy no i politycznie można było na tym coś ugrać!
                            • bmc3i Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 22:07
                              marek_boa napisał:

                              > Matrek na "polu walki" na pewno tak~! Co do fizycznego eliminowania to już nie
                              > "bałdzo"! Królów,książęta ,wielkich przywódców,wybitnych dowódców nie zabijano
                              > lecz brano do niewoli - większy prestiż da zwycięzcy no i politycznie można był
                              > o na tym coś ugrać!

                              Ale Yamamoto byl dowodcą wojskowym, a nie premierem, czy cesarzem japonii
                              • marek_boa Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 22:34
                                Był bardzo wybitnym dowódcą i miał bardzo duże wpływy na decyzje militarne Japonii!
                                • geminix Re: To chyba jest sprawa obyczaju 20.08.13, 10:53
                                  Brednie. Gdyby Stalin chciał i mógł zabiłby Hitlera bez pierdnięcia. Tak jak naszych 11 generałów i 1 admirała w Charkowie i Katyniu. Po prostu nie miał możliwości operacyjnych lub nie chciał (z powodów politycznych i/lub czysto wojskowych)
                                  • o333 Re: To chyba jest sprawa obyczaju 20.08.13, 12:51
                                    geminix napisał:

                                    > Brednie. Gdyby Stalin chciał i mógł zabiłby Hitlera bez pierdnięcia. Tak jak na
                                    > szych 11 generałów i 1 admirała w Charkowie i Katyniu. Po prostu nie miał możli
                                    > wości operacyjnych lub nie chciał (z powodów politycznych i/lub czysto wojskowy
                                    > ch)

                                    Tylko że oni byli całkowicie nikim. Zerem. Mało zdolni zjadacze chleba.
                                    • maxikasek Re: To chyba jest sprawa obyczaju 20.08.13, 13:21
                                      > Tylko że oni byli całkowicie nikim. Zerem. Mało zdolni zjadacze chleba.
                                      Tak jak cała RKKA ;-)
                                  • maxikasek Re: To chyba jest sprawa obyczaju 20.08.13, 13:20
                                    > Brednie. Gdyby Stalin chciał i mógł zabiłby Hitlera bez pierdnięcia. Tak jak na
                                    > szych 11 generałów i 1 admirała w Charkowie i Katyniu. Po prostu nie miał możli
                                    > wości operacyjnych lub nie chciał (z powodów politycznych i/lub czysto wojskowy
                                    > ch)
                                    Hitler siedział w sowieckim łagrze? Kiedy? ;-)
      • bmc3i Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 05:18
        wkkr napisał:

        > ciągnącego się od średniowiecza.
        > Władców innych państw nie morduje się (zwłaszcza skrytobójczo) bo oni mogli by
        > zrobić to samo. Mordować się w imieniu władców mają zaszczyt poddani.

        Dokladnie tak - to nie pisana umowa państw wojujacych; nie likwidujemy skrytobójczo swoich przywodców.
        • marek_boa Re: To chyba jest sprawa obyczaju 29.01.12, 10:42
          Szaleju Żeście się objedli czy co?! A te wszystkie zamachy na Castro to niby zabawa w chowanego?! Była nawet taka teoria ,że to wku......ny w końcu Fidel kazał "odstrzelić" Kennedy'ego!
      • wladca_pierscienii nieudane zamachy na Churchilla 08.08.13, 22:56
        wkkr napisał:

        > To chyba jest sprawa obyczaju
        > ciągnącego się od średniowiecza.
        > Władców innych państw nie morduje się (zwłaszcza skrytobójczo) bo oni mogli by
        > zrobić to samo. Mordować się w imieniu władców mają zaszczyt poddani.

        hmm...
        no nie wiem...


        wczoraj przypadkiem dowiedziałem się,
        że istnieje serial

        "Ochroniarz Churchilla" (Churchill's Bodyguard)

        serialu nie oglądałem, ale ciekawe są tytuły niektórych odcinków:

        odc. 3
        Nowy Jork o krok od tragedii ( Nearly Killed in New York)

        odc. 4
        Zamachowiec z Indii (Indian Nationalist Assassin)

        odc. 5
        Snajper Hitlera (Nazi Sniper Plan)

        odc. 6
        Niebezpieczne podróże (Dangerous Travels)

        odc. 8
        Atak w porcie łodzi latającej (Attack at the Flying Boat Dock)

        odc. 9
        Sobowtór Winstona ( Winston's Double)

        odc. 10
        Samobójczy zamach w Teheranie (Suicide Attack in Tehran)
        • rat_canals Re: nieudane zamachy na Churchilla 15.08.13, 04:18
          www.kinomaniak.tv/seriale/ochroniarz-churchilla-churchill-s-bodyguard/s1e12#SEZON1
      • wladca_pierscienii plan zamachu na Stalina 15.04.14, 22:25
        wkkr napisał:

        > To chyba jest sprawa obyczaju
        > ciągnącego się od średniowiecza.
        > Władców innych państw nie morduje się (zwłaszcza skrytobójczo) bo oni mogli by
        > zrobić to samo. Mordować się w imieniu władców mają zaszczyt poddani.

        przełączyłem telewizor na końcu programu
        więc niewiele wiem
        "Sensacje XX wieku" odcinek "Operacja Zeppelin"

        w czasie II W. Św. Niemcy wysłali dwoje byłych jeńców
        (mężczyznę i kobietę)
        by ci zabili Stalina
    • marekk19700 Re: Hitlero-cyd 24.01.12, 00:21
      Wszyscy wiedza, ze ani USA and W Brytania nie chcialy zabic Hitlera. Wielkie korporacje wspieraly go przez cale zycie i dlatego nie dopuscily to zamachu na swojego czlowieka. :)
      Tak na powaznie "
      www.nationalarchives.gov.uk/education/lessons/lesson17.htm
      Plany byly. Byly jednak wachania czy wykonac taki zamach, bo niektorzy uwazali, ze Hitler jest takim idiota, ze lepiej go zostawic przy zyciu. Jego pomylki pomagaja Aliantom.
      Nie wiem czy USA mialo jakis plan, ale podejzewac, ze tak
      • marek_boa Re: Hitlero-cyd 24.01.12, 00:32
        I to jest dobra odpowiedź! W wymiarze strategicznym fizyczna likwidacja Hitlera nic by nie dała! Stworzyli by tylko na potrzeby Niemieckiego narodu "męczennika"!
        • lew.erwin Re: Hitlero-cyd 24.01.12, 08:21
          Ale oprocz Hitlera mozna by jeszcze utluc Goeringa, Himmlera, Goebbelsa...
          Dziwne, ze nikt na to nie wpadl.
          • marek_boa Re: Hitlero-cyd 24.01.12, 21:27
            A to nie łatwiej już WSZYSTKICH Niemców?!
            • janptak Re: Hitlero-cyd 29.01.12, 10:51
              marek_boa napisał:

              > A to nie łatwiej już WSZYSTKICH Niemców?!

              marzeeeenia :-)

              jeszcze potem wszystkich ruskich i swiat bylby piekniejszy :-D
    • azyata Kto inspirował 24.01.12, 08:39
      zamach 20 lipca 1944 r.?

      pzdr
    • jeepwdyzlu nie do zrobienia 09.08.13, 08:56
      Hitler był za dobrze chroniony
      Stalin tak samo - w dodatku nie latał samolotami
      Churchila nie miał kto załatwić - każdy niemiecki szpieg czy sabotażysta wpadał w ręce kontrwywiadu - pytanie czy to nieudolność Abwehry czy sabotaż Canarisa...
      Hitler był kilka razy o krok od śmierci - nie tylko w 44, ale wczesniej - w 43 w czasie inspekcji do Charkowa leciał z bombą - nie wybuchła, a zamach Elsera w 39 (swoją drogą dość dziwny) prawie się udał...
      Jak dodasz zamach w 36 ludzi Strassera - to lista jest dość długa...
      jeep
    • rzewuski1 Re: Hitlero-cyd 13.08.13, 00:13
      Hitler był dobrze chroniony, sam jednak chciał zlikwidować przywódców zachodnich w Teheranie.Sikorskiego podobno zlecił zamordować Stalin lub Churchill , Kaczyńskiego Putin.
      W czasie bitwy na Kosowym polu został zamordowany sułtan turecki , nie wiem czy zlecił to zabójstwu władca serbski ale sułtan zginał a imię jego zabójcy zna zdaje każde dziecko w serbskie.Przemysława II zabili brandenburczycy , było to zlecenie zdaje się władcy brandenburskiego.
      • resident_troll Re: Hitlero-cyd 14.08.13, 14:36
        Zwłaszcza Kaczyńskiego Putin.
        • rzewuski1 Re: Hitlero-cyd 14.08.13, 19:33
          A tutaj to nie wiadomo dokładnie kto.
          W grę w chodzi jeszcze Tusk, Merkel ,Obama i pewnie Żydzi.
          • jeepwdyzlu Re: Hitlero-cyd 14.08.13, 20:20
            W grę w chodzi jeszcze Tusk, Merkel ,Obama i pewnie Żydzi.
            -----
            no oczywiście
            Putin, Tusk, Merkel, Obama CZYLI Żydzi :-))
            j.
          • resident_troll Cui bono? 14.08.13, 21:05
            rzewuski1 napisał:

            > A tutaj to nie wiadomo dokładnie kto.
            > W grę w chodzi jeszcze Tusk, Merkel ,Obama i pewnie Żydzi.

            Jest jeszcze ktoś. Kto odniósł bardzo bezpośrednią korzyść ze śmierci Lecha Kaczyńskiego.
    • wladca_pierscienii Operacja "Foxley" - SOE vs. Hitler (ale po co?) 20.08.13, 21:31
      lew.erwin napisał:

      > Woloszanski w jednym ze swoich programow prezentowal ten temat, jakoby SAS czy
      > jednostka jej podobna, nie wiem, szykowala sie do zamachu na Hitlera.

      "Sensacje XX wieku" - "Operacja "Foxley" "
      tv.wp.pl/#program-1664071
      będzie w TVP Historia o 24:00 w nocy ze środy na czwartek
      i w czwartek o 12:00

      tylko po co zabijać Hitlera,
      skoro ŹLE dowodził na wojnie ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka