Dodaj do ulubionych

strzelba rewolwerowa

22.04.12, 22:17
Dziś widziałem na Discovery dokument "Włóczęga i dyktator" o powstaniu filmu "Wielki dyktator" Chaplina. Padło parę słów na temat wcześniejszego filmu Chaplina "Dzisiejsze czasy" o USA w czasach kryzysu lat 30tych.
Przez parę sekund widać tam strzelbę rewolwerową, przypominającą budową np polski RGA86 ale o mniejszym kalibrze. Miała jakieś 24-25 komór w bębnie amunicyjnym.
Obserwuj wątek
    • speedy13 Re: strzelba rewolwerowa 22.04.12, 23:04
      Hej

      skandy5 napisał:

      > Dziś widziałem na Discovery dokument "Włóczęga i dyktator" o powstaniu filmu "
      > Wielki dyktator" Chaplina. Padło parę słów na temat wcześniejszego filmu Chapl
      > ina "Dzisiejsze czasy" o USA w czasach kryzysu lat 30tych.
      > Przez parę sekund widać tam strzelbę rewolwerową, przypominającą budową np pols
      > ki RGA86 ale o mniejszym kalibrze. Miała jakieś 24-25 komór w bębnie amunicyjny
      > m.

      Być może to to? www.tinyurl.pl?qTrdbdu0

      Manville Machine Projector (od nazwiska wynalazcy, Charlesa Manville), pierwszy model z 1935 miał śrutówkowy kaliber 12 (18,5 mm) i właśnie tak jak piszesz 24 komory. Mechanizm napędzany był sprężyną typu zegarowego, nakręcaną przed strzelaniem. Później gość skonstruował jeszcze większe machiny kal. 4 (26,5 mm) z 18 komorami i kal. 1 (37 mm i 12 komór). Ta ostatnia wersja była już dosyć ciężka i strzelała z podstawy trójnożnej lub zamontowanej na samochodzie. Lufa znajdowała się w niej na wysokości dolnej komory bębna.

      Generalnie była to raczej broń typu policyjnego, przystosowana do wystrzeliwania pocisków gazowych, gumowych itp. Aczkolwiek klasycznym śrutem też oczywiście dałoby się walić. W czasie wojny konstruktor proponował wojsku ten największy model jako szybkostrzelny granatnik, ale zainteresowanie było małe (choć pomysł skądinąd niegłupi i po wielu dziesięcioleciach zrealizowany world.guns.ru/grenade/usa/mm-1-e.html).

      Cała historia jest mało znana ponoć i dlatego że Manville był człowiekiem o trudnym charakterze, łatwo wpadającym w złość i mało kontaktowym; po fiasku rozmów z wojskiem w 1943 wkurzył się i "zamknął kramik" znaczy zlikwidował swój warsztat, niszcząc całe oprzyrządowanie do produkcji, dokumentację i notatki po czym zajął się jakimś cywilnym biznesem, odkurzaczami czy kuchenkami gazowymi czy czymś takim.
      • skandy5 Re: strzelba rewolwerowa 22.04.12, 23:15
        Bardzo możliwe, że to właśnie. Kontekst, też był "policyjny"

        "Mechanizm napędzany był sprężyną typu zegarowego, nakręcaną przed strzelaniem"

        To może mu się udało zrobić wersję z automatycznym naciągiem? Samonakręcającą się podczas marszu?
      • skandy5 Re: strzelba rewolwerowa 23.04.12, 07:23
        "Generalnie była to raczej broń typu policyjnego, przystosowana do wystrzeliwania pocisków gazowych, gumowych itp."

        Jeszcze tego samego dnia jednym okiem oglądałem na HBO żałosno-żenujący horror komediowy(?) "Straceni chłopcy 3". Nie dałem rady do końca ale generalnie chodziło o polowanie na wampiry. W czasach współczesnych więc i broń współczesna.

        Użytkują więc rosyjski granatnik rewolwerowy RG-6 z nabojami z wodą święconą.
        • speedy13 Re: strzelba rewolwerowa 23.04.12, 09:36
          Hej

          skandy5 napisał:

          > Użytkują więc rosyjski granatnik rewolwerowy RG-6 z nabojami z wodą święconą.

          Co chcesz, zwykły pistolet na wodę wyglądałby mało medialnie :)
          • skandy5 Re: strzelba rewolwerowa 23.04.12, 10:05

            Pistolety na wodę też były.
            • kawitator Re: strzelba rewolwerowa 23.04.12, 10:26
              Myślałem że wątek będzie o karabinie rewolwerowym Colta Root używanym co prawda w śladowych ilościach w powstaniu styczniowym karabinek taki odbudował Marek P. na podstawie szczątków będących w posiadaniu muzeum wojska polskiego i z powodzeniem używał na strzelnicy
              • speedy13 Re: strzelba rewolwerowa 23.04.12, 12:29
                Hej

                kawitator napisał:

                > Myślałem że wątek będzie o karabinie rewolwerowym Colta Root

                No ale to nie strzelba przecież: Root jest gwintowany i optymalizowany do strzelania kulami nie śrutem - jak sam powiedziałeś, to karabin.

                > a w śladowych ilościach w powstaniu styczniowym karabinek taki odbudował Mare
                > k P. na podstawie szczątków będących w posiadaniu muzeum wojska polskiego i z
                > powodzeniem używał na strzelnicy

                Brawo za odwagę :) a jak tam jego lewa ręka (albo prawa, jeśli jest leworęczny)? Wszystko w porządku... jeszcze?

                (Dla niekumatych rewolwerowo: Colt Root między innymi dlatego nie zrobił wielkiej kariery, bo we wczesnej rewolwerowej broni kapiszonowej zdarzały się jednoczesne odpalenia kilku komór naraz; o ile w przypadku broni krótkiej, trzymanej jedną ręką, nie miało to większego znaczenia, to w przypadku karabinu, który podtrzymuje się drugą ręką, nadprogramowe kule właśnie w ową rękę uderzały. Ponadto nawet jeśli nic tak drastycznego się nie zdarzyło, to nawet przy normalnym strzelaniu gorące gazy, cząstki ołowiu i niespalonego prochu, wyrzucane szczeliną pomiędzy bębenkiem i lufą właśnie w tę przednią rękę trafiały. )
                • kawitator Re: strzelba rewolwerowa 23.04.12, 15:15
                  tu masz jego pisanie
                  www.blackpowder.pl/site,showsub,2,34,colt_root_infantry.html
                  a tu zajrzyj trochę historyczne watki
                  bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=4155
                  Iweb wywodzi się jeszcze z listy dyskusyjnej broń palna i organizowanych przez jej uczestników zlotów/zawodów w Morsku
      • skandy5 Re: strzelba rewolwerowa 23.04.12, 21:39
        Taki 37mm mógłby przydać się na Okinawie.
      • wladca_pierscienii strzelba rewolwerowa -jak nie wiadomo o co chodzi 29.04.12, 19:34
        speedy13 napisał:

        > Cała historia jest mało znana ponoć i dlatego że Manville był człowiekiem o tru
        > dnym charakterze, łatwo wpadającym w złość i mało kontaktowym; po fiasku rozmów
        > z wojskiem w 1943 wkurzył się i "zamknął kramik" znaczy zlikwidował swój warsz
        > tat, niszcząc całe oprzyrządowanie do produkcji, dokumentację i notatki po czym
        > zajął się jakimś cywilnym biznesem, odkurzaczami czy kuchenkami gazowymi czy c
        > zymś takim.

        aha...

        "trudny charakter"...
        czyli "wziatki" nie chciał dać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka