patmate
23.04.12, 21:27
Kogo interesuje że ktoś się przejechał jakimś ruskim czołgiem?
Jaki idiota w Polsce albo w Ukrainie uwierzy w sowieckość Lwowa przed 1939 (o333 prosiłem o wykazanie tegoż w innym wątku - i nic) ?
Kogo k... ma. interesuje wyczyn (pewnie po pijaku) jakiegoś kontrwywiadowcy?
Kogo interesuje skazka o jakimś cekaemiscie - nawet nie wiadomo czy potwierdzona?
Ale jak kopać i szargać sprawy najtrudniejsze i traumatyczne to Wy pierwsi.
Postawy takie wykluczają merytoryczną dyskusję. Zostaje demagogia.
Czy w Rosji utartym zwyczajem jest będąc w gościach, opluwanie gospodarzy?
Zaraz się ktoś powołuje na jakiegoś znajomego (gdy brak argumentów) - wszystkowiedzącego i sprawa jest wyjaśniona (krąg tych znajomych zaiste baardzo szeroki i interdyscyplinarny), albo dowiadujemy się, ze "przecież się nie znasz..."
Usilnie jesteśmy zasypywani skazkami o rycerzach z RKKA.
Nie z nami te numery, proponuję przenieść się na fora pisane cyrylicą - w Bułgarii ponoć Was lubią, to i dowartościujecie się.
A chcecie się czymś pochwalić w tematach militarnych? - pomożemy, podpowiemy bo i jest tego.
Pzdr