Dodaj do ulubionych

Formalny koniec Iowy

02.05.12, 15:09
US Navy formalnie przekazała Pacific Battleship Center prawo wlasności USS Iowa (BB-61) , co ostatecznie kończy służbę tego okrętu we flocie USA. 30 kwietnia Iowa zakonczyla swoja karierę jako pancernik, rozpoczęła ją zaś jako muzeum.
Obserwuj wątek
    • azyata Piękne okręty to były 02.05.12, 18:27
      Pod koniec swej kariery stanowiły jeszcze dobitniejszy symol supremacji USN na oceanach świata, niż na jej początku.
    • kstmrv Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 18:31
      bmc3i napisał:

      > US Navy formalnie przekazała Pacific Battleship Center prawo wlasności USS Iowa
      > (BB-61) , co ostatecznie kończy służbę tego okrętu we flocie USA. 30 kwietnia
      > Iowa zakonczyla swoja karierę jako pancernik, rozpoczęła ją zaś jako muzeum.

      Najbardziej znanym zdarzeniem związanym z BB-61 Iowa jest te 47 trupów:
      en.wikipedia.org/wiki/USS_Iowa_turret_explosion
      • bmc3i Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 18:45
        kstmrv napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        > > US Navy formalnie przekazała Pacific Battleship Center prawo wlasności US
        > S Iowa
        > > (BB-61) , co ostatecznie kończy służbę tego okrętu we flocie USA. 30 kwi
        > etnia
        > > Iowa zakonczyla swoja karierę jako pancernik, rozpoczęła ją zaś jako muze
        > um.
        >
        > Najbardziej znanym zdarzeniem związanym z BB-61 Iowa jest te 47 trupów:
        > en.wikipedia.org/wiki/USS_Iowa_turret_explosion

        Jest kompletnie nieznanym zdarzeniem
      • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 19:32
        Napewno nojtragiczniejszym. Ale to i tak pikus w porownaniu do tego co przytrafilo sie pancernikowi Noworosyjsk w 1955.
        • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 19:46
          To i tak pikuś w stosunku do tych katastrof:
          pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_w_Port_Chicago
          pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_w_Texas_City
          menstream.pl/galerie/najwieksze-katastrofy-morskie-xx-wieku-g415671.html
          • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 20:03
            To nie byly pancerniki.
            Na Noworosyjsku zginelo pond 600 ludzi. Nie nazwal bym tego pikusiem przy Port Chicago gdzie zginelo mniej lub katastrofie w Telsasie gdzie zginela podobna liczba osob.
            • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 20:20
              Eksplozja Radzieckiego okrętu tego typu była tylko jedna w całej historii WMF! Eksplozji amunicji w Amerykańskich portach podczas jej załadunku było więcej!
              • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 20:35
                Po pierwsze nie jedynym. Np w 1916 wylecial w powietrze pancernik Imeraryca Maria. Po drugie nie wiem co maja wspolnego wypadki przy przewazie amunicji z eksplozjami pancernikow. Gdzie Rzym a gdzie Krym. Ja wiem ze chec przywalenia USA dominuje nad merytoryczna dyskusja ale bez przesady. Za chwile ktos dorzuci katastrofy w kopalniach i lotnicze.
                • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 23:24
                  Ja wiem ,że z historią to u Ciebie nie teges ale ciężko by było uznać wypadek z "Impieratrica Marija" jako zdarzenie ,które dokonało się w Radzieckiej Flocie Wojennej!
                  Co do innych katastrof:
                  pl.wikipedia.org/wiki/USS_Maine_%28ACR-1%29
                  - 26 październik 1966 - USS "Oriskany" - 44 zabitych - 165 rannych
                  - 29 lipca 1967 - USS Forrestal - 134 zabitych 161 rannych
                  - 15 stycznia 1969 - USS Enterprise - 28 zabitych 344 rannych
                  - 26 maja 1981 - USS Nimitz - 14 zabitych 39 rannych
                  • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 00:57
                    A co to za roznica Rosja czy ZSRR? Czy ZSRR nie przyznawal sie do rosyjskiej historii?
                    Zaden z okretow ktore wymieniles nie byl pancernikiem. Czy ty raz mozesz wypowiedziec sie merytorycznie i na temat?
                    • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 01:03
                      USS Maine nie był pancernikiem???! ZSRR nie przyznawał się do Carskiej Rosji!
                      • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 18:16
                        Byl. Widzisz jak chcesz to poteafisz mowic na temat.
                        Nie przyznawal sie? Ale okrety po carze przejal. Zmiana ustroju nie stanowi dyskontynuacji histori, tradycji, kultury czy zobowiazan panstwa.
                        • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 18:25
                          Tylko ,że samo przejęcie okrętów nie oznacza ,że ZSRR przyznawał się do kontynuowania tradycji carskich! Co z tego ,że ocalili kilka okrętów?! Wybuch na carskim pancerniku nastąpił przed powstaniem ZSRR - czyli nie ma związku!
                      • profes79 Re: Formalny koniec Iowy 04.05.12, 10:55
                        Jeśli chodzi o Maine to więcej tam jest cały czas zagadek niż wiedzy. Dla USA był to pretekst do wypowiedzenia wojny Hiszpanii i uderzenia na Kubę - stąd też twierdzili, że był to wybuch miny podłożonej przez Hiszpanów; są także teorie mówiące, że ładunek został podłożony przez amerykanów - aby izyskać casus belli. Wreszcie możliwe, że był to najzwyklejszy w świecie wypadek, który pechowo dla Hiszpanów zdarzył się akurat w miejscu i czasi wygodnym dla USA.

                        Przy czym dotychczasowe badania pozwalają w zasadzie wykluczyć udział Hiszpanów.

                        MOże dyskutując o wypadkach zostańcie przy ramach II wojna - czasy współczesne bo jak zaczniecie sobie wyciągać starsze wypadki to skończycie na wojnie o niepodległość USA i flocie Piotra I ;)
                        • azyata To we flocie sowieckiej 04.05.12, 15:34
                          Nie zdarzyło się, że ginęły całe załogi wież artylerii okrętowej, z tego samego (mniej więcej) powodu, co na USS Iowa?

                          Śmiem wątpić...
                          • marek_boa Re: To we flocie sowieckiej 04.05.12, 16:00
                            Nic mnie o tym nie wiadomo aby taka sytuacja miała miejsce!
                            -Pozdrawiam!
                            • speedy13 Re: To we flocie sowieckiej 04.05.12, 20:30
                              Przypuszczalnie masz rację. No ale co właściwie z tego? Jak się ma dużo pancerników i dużo ich używa to i prawdopodobieństwo wypadku jest większe. Jak się ma mało pancerników i mało je wykorzystuje to i szanse na wypadek są małe. Na polskim pancerniku np. nigdy żadnego wypadku nie było :)

                              (bo oczywiście nie było i pancernika, to taka uwaga dla marynistycznie niekumatych)
                              • marek_boa Re: To we flocie sowieckiej 05.05.12, 00:36
                                Wziąłem Speedy pod uwagę nie tylko pancerniki ale i krążowniki - a trochę tego towaru w WMF ZSRR pływało!
                                -Pozdrawiam!
                • kstmrv Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 02:25
                  marek_ogarek napisał:

                  > Po pierwsze nie jedynym. Np w 1916 wylecial w powietrze pancernik Imeraryca Mar
                  > ia.

                  Nie pisałem o wypadkach z czasów sprzed powstania ZSRR, ale w XIX wieku było co nieco dużych wypadków w amerykańskiej marynarce (w tym jeden podczas wojny secesyjnej, ale nie w trakcie działań wojennych).

                  > Po drugie nie wiem co maja wspolnego wypadki przy przewazie amunicji z eksp
                  > lozjami pancernikow.

                  Jak to co mają wspólnego? A co wybuchło w Iowa?

                  > Za chwile ktos dorzuci kata
                  > strofy w kopalniach

                  Jeśli z powodu eksplozji środków wybuchowych to jak najbardziej.

                  > i lotnicze.

                  Jeśli związane z amunicją to jak najbardziej. Choćby USS Forrestal w 1967. A 2 lata przed Forrestalem spadła bomba ze startującego bombowca na lotnisku w Wietnamie. Ogólny wymiar strat (zabici, ranni, zniszczone i uszkodzone samoloty, naprawa infrastruktury lotniskowej) były jeszcze wyższe niż przy Forrestalu.
              • wkkr No ale w Rosji 03.05.12, 08:42
                co chwila giną żołnierze w trakcie niszczenia przeterminowanej amunicji.
                PS
                Nie tylko żołnierze. zdarza się że okoliczne wioski obrywają.
                • wiarusik Re: No ale w Rosji 03.05.12, 17:35
                  aktualne informacje:
                  www.altair.com.pl/start-7867
                  i żeby nie było-RIP
          • wiarusik Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 20:17
            nie wspominając kurska. ale jeden z załogi napisał że nie trzeba rozpaczać, także nie będę.
            no i jeszcze inne radzieckie op z czasów zimnej wojny.
        • bmc3i Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 20:40
          marek_ogarek napisał:

          > Napewno nojtragiczniejszym. Ale to i tak pikus w porownaniu do tego co przytraf
          > ilo sie pancernikowi Noworosyjsk w 1955.

          No i już sie zaczelo. Przygłup zacznie, reszta sie podłączy i już mamy syf a'la forum militaria.
          • browiec1 Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 18:49
            Niestety,watek fajny a znowu zaczelo sie szambo.
        • kstmrv Re: Formalny koniec Iowy 02.05.12, 23:00
          marek_ogarek napisał:

          > Napewno nojtragiczniejszym. Ale to i tak pikus w porownaniu do tego co przytraf
          > ilo sie pancernikowi Noworosyjsk w 1955.

          Tylko US Navy potrafi stracić podczas pokoju 7 niszczycieli w jeden dzień:
          pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_przy_Przyl%C4%85dku_Honda
          • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 00:05
            Anglicy też potrafili bałaganu narobić!
            www.ops.mil.pl/op/iws/?aid=225&cid=2907
            • patmate Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 00:28
              Jakby jeszcze trzeba bylo wykazac przewage sowieckiej bronietiochniki ;) :
              Fort Stikine

              Pzdr
              • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 01:04
                A o tym nie słyszałem! Dzięki!
                -Pozdrawiam!
                • patmate Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 01:18
                  Jak zwykle do uslug.
                  Pzdr
          • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 01:23
            Przyczyna tej katastrofy byly sily natury. Na nie nie ma mocnych. W tamtych czasach tracono przez nie nawet pancerniki.
            I jest to inna rzecz niz gdy okret tonie z powodu zaniedban co we flocie rosyjskiej miewalo miejsce nagminnie nawet w ostatnich czasach.
            • patmate Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 02:03
              marek_ogarek napisał:

              > Przyczyna tej katastrofy byly sily natury. Na nie nie ma mocnych.

              Jezeli myslisz o wejsciu na skaly tych 7 czterofajkowcow - to niestety ale NIE, jest cos takiego w nawigacji/dowodzeniu jednostka plywajaca, ze jezeli widocznosc jest ograniczona, to predkosc dostosowywuje sie wlasnie do mozliwosci manewrowych oraz widzialnosci i warunkow pogodowych oraz "otoczenia nawigacyjnego". Nik nie oczekuje ze niszczyciel plynacy z predkoscia powiedzmy 20 wezlow, zatrzyma sie w miejscu.

              >W tamtych cza
              > sach tracono przez nie nawet pancerniki.

              Z roznych wzgledow.........

              > I jest to inna rzecz niz gdy okret tonie z powodu zaniedban co we flocie rosyjs
              > kiej miewalo miejsce nagminnie nawet w ostatnich czasach.

              Zdaje sie ze dryfujemy do K-8 lezacego z nuklearnymi torpedami w zatoce biskajskiej?

              Pzdr
              • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 02:33
                Z podanego linku wynika ze katastrofa nie byla wynikiem zlej widocznosci ale prawdopodobnie silnego pradu powstalego w wyniku trzesienia ziemi w Japonii, na ktory nie wzieto poprawki nawigacyjnej.

                Rosyjskich przypadkow w ostatnich latach bylo wiecej. Jakos pare lat temu np. Zatonal im wzglednie nowy niszczyciel w porcie. Ostatni pozar ssbna to tez zreszta przez bajzel. Inny niszczyciel remontowali dwie dekady. Po czym sie wzial i zapalil. Owszem w innych flotach tex czasami sie cos trafi, jak chocby pozar na Washingtonie, ale Rosjanom w tej materii naprawde ciezko dorownac.
                • patmate Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 11:06
                  marek_ogarek napisał:

                  > Z podanego linku wynika ze katastrofa nie byla wynikiem zlej widocznosci ale pr
                  > awdopodobnie silnego pradu powstalego w wyniku trzesienia ziemi w Japonii, na k
                  > tory nie wzieto poprawki nawigacyjnej.

                  Byla mgla
                  co narzucalo koniecznosc weryfikacji pozycji i zmniejszenia predkosci, nie mowiac o sondowaniu dna (dawny sposob okreslenia pozycji)

                  Pzdr
                  • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 14:35
                    Zadanie polegalo na przjsciu z predkoscia 20w wiec wykluczalo sondowanie dna
                    • ignorant11 ołowianka? 03.05.12, 20:53
                      marek_ogarek napisał:

                      > Zadanie polegalo na przjsciu z predkoscia 20w wiec wykluczalo sondowanie dna

                      Echosand nie było jeszcze?
                      tylko ołowianka?
                      • patmate Re: ołowianka? 03.05.12, 21:06
                        ignorant11 napisał:

                        > marek_ogarek napisał:
                        >
                        > > Zadanie polegalo na przjsciu z predkoscia 20w wiec wykluczalo sondowanie
                        > dna
                        >
                        > Echosand nie było jeszcze?
                        > tylko ołowianka?

                        echosondy jako pochodne Asdic-a to po II WŚ
                        Faktem że sondowanie przy prędkości 20w - raczej bez sensu - sondowanie wiązałoby się z podejrzeniem zbliżania do lądu - więc prawdopodobnie zmniejszonoby prędkość.
                        NB w XIX w. angielscy nawigatorzy musieli znać rodzaj dna na podejściach do Wysp Brytyjskich - sondowanie pomagało w określeniu pozycji przy zbliżaniu do lądu (landfalling) i przejściu na nawigację terrestyczną.

                        Pzdr
                        • ignorant11 Re: ołowianka? 03.05.12, 22:21
                          patmate napisał:

                          > ignorant11 napisał:
                          >
                          > > marek_ogarek napisał:
                          > >
                          > > > Zadanie polegalo na przjsciu z predkoscia 20w wiec wykluczalo sondo
                          > wanie
                          > > dna
                          > >
                          > > Echosand nie było jeszcze?
                          > > tylko ołowianka?
                          >
                          > echosondy jako pochodne Asdic-a to po II WŚ
                          > Faktem że sondowanie przy prędkości 20w - raczej bez sensu - sondowanie wiązało
                          > by się z podejrzeniem zbliżania do lądu - więc prawdopodobnie zmniejszonoby prę
                          > dkość.

                          No faktycznie. A sonarów przednich tez wtedy nie było chyba jeszcze, zreszta, które znam to zasieg ok 1kb wiec za mało dla niszczyciela z predkoscia 20kt
                          > NB w XIX w. angielscy nawigatorzy musieli znać rodzaj dna na podejściach do Wys
                          > p Brytyjskich - sondowanie pomagało w określeniu pozycji przy zbliżaniu do lądu
                          > (landfalling) i przejściu na nawigację terrestyczną.

                          Znac jak znac: locja i mapa i praktyka na akwenie to sie zapamietuje. Np dosc dobrze znam Zatoke Gdańska słabiej Pomorska...
                          >
                          > Pzdr
                    • patmate Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 20:56
                      marek_ogarek napisał:

                      > Zadanie polegalo na przjsciu z predkoscia 20w wiec wykluczalo sondowanie dna

                      Zresztą w przytoczonym linku do wiki było orzeczenie sądu. Jeżeli były przesłanki do przerwania tak sformułowanego ćwiczenia - to po to jest dowódca zespołu żeby to uczynić.
                      Są pewne zasady postępowania na morzu przy ograniczonej widzialności i w spodziewanej bliskości lądu. Kpt Watson nie przewidział/nie zachował odpowiedniej ostrożności i władował flotyllę na skały. I proszę nie udowadniaj że było inaczej - jestem zawodowo związany z tymi sprawami.

                      Pzdr
                      • ignorant11 Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 22:15
                        patmate napisał:

                        > marek_ogarek napisał:
                        >
                        > > Zadanie polegalo na przjsciu z predkoscia 20w wiec wykluczalo sondowanie
                        > dna
                        >
                        > Zresztą w przytoczonym linku do wiki było orzeczenie sądu. Jeżeli były przesł
                        > anki do przerwania tak sformułowanego ćwiczenia - to po to jest dowódca zespołu
                        > żeby to uczynić.
                        > Są pewne zasady postępowania na morzu przy ograniczonej widzialności i w spodzi
                        > ewanej bliskości lądu. Kpt Watson nie przewidział/nie zachował odpowiedniej ost
                        > rożności i władował flotyllę na skały. I proszę nie udowadniaj że było inaczej
                        > - jestem zawodowo związany z tymi sprawami.

                        No dokłądnie tak. Zreszta to ćwiczenie w warunkach pokoju.

                        A i w czasie wojny mozna odstapic od zadania z powodu nadzwyczajnego ryzyka, gdy aura jest nieodpowiednia np wiatr sztorm to po desancie...

                        Skipper ma obowiazek zachowac statek i uchronic go przed niebezpieczeństwem .

                        I zawsze za nawigacje i stan statku i załogi...

                        >
                        > Pzdr
                      • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 22:17
                        Zwykle katastrofa jest pochodna wielu czynnikow. Blad ludzki, pogoda itd. Takie wypadki sa i dzis. Co pare lat jakis amerykanski ssn czy niszczyciel ma kolizje, ladije sie na skale, mielizne itp. Przy tym ile oni plywaja takie wypadki sa nie do unikniecia. Okrety USN czesto w ciagu trzech lat przeplywaja tyle co okrety w Polsce czy Rosji przez cala sluzbe. Panowie na tym forom ktorzy hobbystycznie zajmuja sie propaganda na rzecz wrogiego mocatstwa, probuja udowodnic na tej podstawie ze USN to kupa zlomu obslugiwana przez idiotow. I to jest meritum dyskusji.
                        • ignorant11 Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 22:23
                          marek_ogarek napisał:

                          > Zwykle katastrofa jest pochodna wielu czynnikow. Blad ludzki, pogoda itd. Takie
                          > wypadki sa i dzis. Co pare lat jakis amerykanski ssn czy niszczyciel ma kolizj
                          > e, ladije sie na skale, mielizne itp. Przy tym ile oni plywaja takie wypadki sa
                          > nie do unikniecia. Okrety USN czesto w ciagu trzech lat przeplywaja tyle co ok
                          > rety w Polsce czy Rosji przez cala sluzbe. Panowie na tym forom ktorzy hobbysty
                          > cznie zajmuja sie propaganda na rzecz wrogiego mocatstwa, probuja udowodnic na
                          > tej podstawie ze USN to kupa zlomu obslugiwana przez idiotow. I to jest meritum
                          > dyskusji.

                          CZesciej słyszy sie wypadkach samolotó amerykańskich własnie z tego samego powodu.

                          Trzeba wziac statystyke na ile nm wystepuje wypadek
                      • ignorant11 tezy IM 03.05.12, 22:52
                        patmate napisał:

                        > marek_ogarek napisał:
                        >
                        > > Zadanie polegalo na przjsciu z predkoscia 20w wiec wykluczalo sondowanie
                        > dna
                        >
                        > Zresztą w przytoczonym linku do wiki było orzeczenie sądu. Jeżeli były przesł
                        > anki do przerwania tak sformułowanego ćwiczenia - to po to jest dowódca zespołu
                        > żeby to uczynić.
                        > Są pewne zasady postępowania na morzu przy ograniczonej widzialności i w spodzi
                        > ewanej bliskości lądu. Kpt Watson nie przewidział/nie zachował odpowiedniej ost
                        > rożności i władował flotyllę na skały. I proszę nie udowadniaj że było inaczej
                        > - jestem zawodowo związany z tymi sprawami.
                        >
                        www.rejsymorskie.net/wypadki/09pazdziernika1975.phpTezy

                        1. Zarówno kapitan jachtu, jak i oficerowie wachtowi mają obowiązek prowadzenia nawigacji w taki sposób, aby w każdych warunkach morskich było możliwość określenia pozycji jachtu, szczególnie gdy jednostka znajduje się w pobliżu brzegu.

                        2. Nieustalenie charakterystyk świateł latarni morskich i niewykonywanie namiarów kompasowych na te latarnie przy niepewnej pozycji jachtu, stanowi rażące zaniedbanie obowiązków kapitana jachtu.





                        Sława!
                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
                  • ignorant11 batymetria 03.05.12, 20:53
                    patmate napisał:

                    > marek_ogarek napisał:
                    >
                    > > Z podanego linku wynika ze katastrofa nie byla wynikiem zlej widocznosci
                    > ale pr
                    > > awdopodobnie silnego pradu powstalego w wyniku trzesienia ziemi w Japonii
                    > , na k
                    > > tory nie wzieto poprawki nawigacyjnej.
                    >
                    > Byla mgl
                    > a

                    > co narzucalo koniecznosc weryfikacji pozycji i zmniejszenia predkosci, nie mowi
                    > ac o sondowaniu dna (dawny sposob okreslenia pozycji)

                    No batymetria daje jedynie przyblizona pozycje. Włąsciwie tylko jedna linie pozycyjna izobate.

                    Ale zawodzi gdy dno np skaliste i podwodne skały wiec małe izolowane obiekty, w które łatwo sie wpakowac, wraki.. oraz głebosci "stale zmienne" np w estuariach...

                    >
                    > Pzdr
                • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 13:55
                  To "parę lat temu" ,to dokładnie 13 i chodzi o niszczyciel typ Projekt 956 "Stoikij"! Nie był "względnie nowy" bo wycofany ze służby został w 1993 roku! W 1998 został spisany z listy WMF i przeznaczony na złom! Zatonął 6 kwietnia 1999 roku oczekując na złomowanie!
                  A po tym jak się wziął i zapalił to został ugaszony i pływa do tej pory we Flocie Oceanu Spokojnego - mowa o niszczycielu typ Projekt 956 "Bystryj" !
                  • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 14:33
                    > To "parę lat temu" ,to dokładnie 13 i chodzi o niszczyciel typ Projekt 956 "Sto
                    > ikij"! Nie był "względnie nowy" bo wycofany ze służby został w 1993 roku! W 199
                    > 8 został spisany z listy WMF i przeznaczony na złom! Zatonął 6 kwietnia 1999 ro
                    > ku oczekując na złomowanie!

                    Pominales tylko bardzo niewygodny fakt ze okret zostal wprowadzony do sluzby w drugiej polowie lat 80 wiec biorac swiatowe standardy w 1998 byl to dosc nowy niszczyciel.
                    Znowu propaganda zamaist faktow ?
                    • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 14:57
                      Nic nie pominąłem! Okręt wszedł do służby w 1987 roku i był największym bublem wypuszczonym ze stoczni! Aktywnej służby pełnił raptem 2 lata:
                      - od 1987 do 1988 roku
                      - od 1990 do 1991 roku
                      Resztę czasu był remontowany:
                      - od 1989 do 1990
                      - od 1992 do 1993
                      - od 1994 do 1996
                      Po 1996 roku został odstawiony i w 1998 spisany z listy WMF z przeznaczeniem na złom!
                • ignorant11 Błąd nawigacyjny 03.05.12, 20:49
                  marek_ogarek napisał:

                  > Z podanego linku wynika ze katastrofa nie byla wynikiem zlej widocznosci ale pr
                  > awdopodobnie silnego pradu powstalego w wyniku trzesienia ziemi w Japonii, na k
                  > tory nie wzieto poprawki nawigacyjnej.

                  To oczywiscie nie pancernik ani lotnisklowiec, ale bład tego samego typu czyli bład w zliczeniówce.

                  Ogólnie jest tak, ze zliczeniówka jest nawigacja przyblizona stosowana i dajaca wystarczajace wyniki ale na pełnym morzu. Natomiast przy brzegu uzywa sie nawigacji terestrycznynej.

                  Tutaj błąd tego samego typu czyli w zliczeniówce.

                  Sława!
                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
            • kstmrv Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 02:12
              marek_ogarek napisał:

              > Przyczyna tej katastrofy byly sily natury. Na nie nie ma mocnych. W tamtych cza
              > sach tracono przez nie nawet pancerniki.

              Doprawdy?
              Ultimately, a Navy court ruled that the disaster was the fault of the commodore and the ship's navigators. They also assigned blame to the captain of each ship, following the tradition that a captain's first responsibility is to his own ship, even when it is part of a formation. In the aftermath of the Honda point disaster, eleven officers were involved in the incident were summoned to be brought to trial by General Courts-martial on the charges of negligence and capable inefficiency to perform one’s duty [11]. This was the largest single group to ever be court-martialed in US Navy history. The court ruled that the events of the Honda Point Disaster were, “directly attributable to bad errors and faulty navigation” by Captain Watson [12]. Captain Edward H. Watson, who was in command of the flagship USS Delphy, was relieved of his seniority while three other men were admonished.
              en.wikipedia.org/wiki/Honda_Point_Disaster#Court_martial
              > I jest to inna rzecz niz gdy okret tonie z powodu zaniedban co we flocie rosyjs
              > kiej miewalo miejsce nagminnie nawet w ostatnich czasach.

              Właśnie z powodu zaniedbań zatonęło te 7 niszczycieli.
              • marek_ogarek Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 05:27
                Jesli juz to przez blad a nie przez zaniedbania...
                • ignorant11 Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 22:09
                  marek_ogarek napisał:

                  > Jesli juz to przez blad a nie przez zaniedbania...

                  Bład podwójny wiec WIELBŁĄD:))

                  Po pierwsze nawigacja zliczeniowa przy brzegu po drugie nadzwyczajny prad wnoszacy nadzwyczjana poprawke
              • ignorant11 Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 22:08
                kstmrv napisał:


                >
                > Właśnie z powodu zaniedbań zatonęło te 7 niszczycieli.

                Tak jak napisałem przy brzegu musi byc nawigacja terestryczna, a ze mgła to tym bardziej wielka ostroznosc
          • bmc3i Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 08:30
            kstmrv napisał:

            > marek_ogarek napisał:
            >
            > > Napewno nojtragiczniejszym. Ale to i tak pikus w porownaniu do tego co pr
            > zytraf
            > > ilo sie pancernikowi Noworosyjsk w 1955.
            >
            > Tylko US Navy potrafi stracić podczas pokoju 7 niszczycieli w jeden dzień:
            > pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_przy_Przyl%C4%85dku_Honda


            Tytko radziecka i rosyjska marynarka wojenna potrafi stracic w trakcie pokoju killkanascie okretow podwodnych
          • wkkr Strata ta nie miała żadnego wpływu na 03.05.12, 08:44
            zdolności bojowe USA.
            Na tym polega potęga tego państwa - ono może sobie na takie straty pozwolić.
            • ignorant11 Re: Strata ta nie miała żadnego wpływu na 03.05.12, 22:10
              wkkr napisał:

              > zdolności bojowe USA.
              > Na tym polega potęga tego państwa - ono może sobie na takie straty pozwolić.

              No tak:)) Dla RP byłaby to strata całej floty..
    • speedy13 Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 19:10
      A ja zamiast ciągnąć off-topic zapytam bardziej merytorycznie: co z pozostałym Iowami? Jeśli się nie mylę, była taka uchwała Senatu, że USS Wisconsin ma być jeszcze, do jakiegoś tam terminu, utrzymywany w stanie umożliwiającym przywrócenie do służby? Czy tak było? Czy ten termin już minął?
      • patmate Re: Formalny koniec Iowy 03.05.12, 21:14
        w 2009 USS Wisconsin został przekazany Norfolkowi jako muzeum, zrezgnowano z utrzymywania go w rezerwie.
        Pzdr
        • profes79 Re: Formalny koniec Iowy 04.05.12, 10:48
          Wyliczono w końcu, że koszty utrzymywania zaformalinowanych pancerników sa zbyt wysokie - a konkretnie zbyt wysokie sa koszty ich przywrócenia do pełnej służby - że nie wspomne o czasie jaki to miało zająć. Można w sumie powiedzieć, że nadszedł kres pancerników który rozpoczęła II wojna.

          Swoją droga zdjęcia robione podczas salw burtowych robią ogromne wrażenie.
          • bmc3i Re: Formalny koniec Iowy 06.05.12, 02:37
            profes79 napisał:

            > Wyliczono w końcu, że koszty utrzymywania zaformalinowanych pancerników sa zbyt
            > wysokie - a konkretnie zbyt wysokie sa koszty ich przywrócenia do pełnej służb
            > y - że nie wspomne o czasie jaki to miało zająć. Można w sumie powiedzieć, że n
            > adszedł kres pancerników który rozpoczęła II wojna.

            To jest cenna uwaga. Drugie odstawienie od sluzby Iowy bylo ostatecznym zaknieciem ery pancernikow rozpoczetej Iron Cladami, a przeniesienie Iowy do muzeum konczy ere pancernikow na swiecie w sposob symboliczny.


            > Swoją droga zdjęcia robione podczas salw burtowych robią ogromne wrażenie.
    • mort_subite Re: Formalny koniec Iowy 05.05.12, 20:04
      Z ciekawości:
      Nie wiecie może, czy przeprowadzano kiedyś testy odporności jednostek tej klasy na ogień współczesnej (a przynajmniej podrugowojennej) artylerii okrętowej (relatywnie małe kalibry, ale nowoczesna konstrukcja samego działa, jak i amunicja) i rakiet klasy woda-woda, powietrze-woda? Jaka byłaby przeżywalość Iowy w starciu z którymś z większych okrętów współczesnych flot, zwłaszcza jeśli potencjalny przeciwnik znalazłby się w zasięgu artylerii głównej pancernika?
      Bądź co bądź jednostki te zaprojektowano do walki z podobnymi sobie, wyposażonymi w artylerię kalibru 16 cali i zbliżonego, w związku z czym na pewno były bardzo odporne na bezpośrednie trafienia, zwłaszcza pociskami mniejszych kalibrów. Pytanie, na ile taka pancerna ochrona się zestarzała moralnie wobec postępu w szeroko rozumianej broni przeciwokrętowej.
      Nie chodzi mi o szukanie na siłę uzasadnienia dla budowy pancernika ;-)
      • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 05.05.12, 20:40
        Jedynymi tego typu testami o jakich wiem to próba rozstrzelania wszelkimi sposobami nieukończonego kadłuba ciężkiego krążownika typ Projekt 82 "Stalingrad" w latach 1956-1957! Konkretnie chodziło o zwodowaną środkową część kadłuba z pancerną cytadelą! Strzelano do tego "stendu" z pocisków artyleryjskich( 152mm/130mm/100mm) pocisków woda-woda ("KSSzcz"/"RAMT-1400A Szczuka-A"/"RAMT-1400B Szczuka-B"/"KS-1 Kometa"), bombami i torpedami lotniczymi! Po całej serii prób okazało się ,że pomimo braku walki o przeżywalność stend utrzymał się na wodzie!
        Osobiście wydaje mnie się ,że już w początkach lat 60-tych czyli ze wzrostem zasięgu i mocy głowic pocisków przeciwokrętowych (mam na myśli oczywiście Radzieckie) opancerzenie za bardzo by nie spełniło swojej roli - w służbie pojawiły się pociski w-w i p-w z głowicami 1 tonowymi i zasięgiem powyżej 200 kilometrów!
        -Pozdrawiam!
        • premier_stulecia Re: Formalny koniec Iowy 05.05.12, 23:26
          > ę pociski w-w i p-w z głowicami 1 tonowymi

          Się mnie tylko wydaje, że te głowice to mają raczej działanie kumulacyjno-burzące, a więc pancernej, 30 cm skorupie aż tak bardzo nie zagrozi. Pancerniki były przecież przygotowane do przyjęcia na klatę ponad 1 tonowych pocisków przeciwpancernych. Burzące mogą im posmerać... Ogólnie konstrukcja pancerników powstałych w późnych latach 30stych wydaje mi się, że była mocniejsza niż współczesnych nośników radarów i rakiet.
          • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 06.05.12, 00:30
            Głowice miały różne - różniste od burząco-odłamkowych poprzez burząco-kumulacyjne po burzące - przenikające
            Tu w tym linku jest zdjęcie takiej głowicy:
            militaryrussia.ru/blog/topic-398.html
            No okej - pancerz miał wytrzymać ( z pewnej odległości oczywiście) uderzenie takiego tonowego pocisku ale w tym przypadku chodziło o przebicie pancerza stalowym kufrem - materiału wybuchowego w sobie to ten pocisk miał raptem 18,55 kg! W przypadku pocisków Ch-22/K-10S/KSR to 860-940-1000 kg mw!
            - Pewnie ,że była mocniejsza - nie ma na to dwóch zdań!
            -Pozdrawiam!
            • premier_stulecia Re: Formalny koniec Iowy 06.05.12, 02:08
              Jaka była zdolność penetracji takiej głowicy?
              • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 06.05.12, 09:58
                Niestety nie wszystkie dane na ten temat są już odtajnione - ale kilka fragmentarycznych jest:
                - Ch-22M - 12 m żelazobetonu
                - P-1000 "Wulkan" - 400 mm pancerz
                - 3M15 "Bolid" - 30 m żelazobetonu
                - Pozdrawiam!
        • speedy13 Re: Formalny koniec Iowy 06.05.12, 10:39
          Hej

          marek_boa napisał:

          > Jedynymi tego typu testami o jakich wiem to próba rozstrzelania wszelkimi sposo
          > bami nieukończonego kadłuba ciężkiego krążownika typ Projekt 82 "Stalingrad" w
          > latach 1956-1957! Konkretnie chodziło o zwodowaną środkową część kadłuba z panc
          > erną cytadelą! Strzelano do tego "stendu" z pocisków artyleryjskich( 152mm/130m
          > m/100mm) pocisków woda-woda ("KSSzcz"/"RAMT-1400A Szczuka-A"/"RAMT-1400B Szczuk
          > a-B"/"KS-1 Kometa"), bombami i torpedami lotniczymi! Po całej serii prób okazał
          > o się ,że pomimo braku walki o przeżywalność stend utrzymał się na wodzie!

          Z wyliczonej przez ciebie powyżej amunicji:

          - pociski art. można sobie od razu darować, na wymienione kalibry Stalingrad był całkowicie odporny i daleko większe też, a nie mówiąc już o prawdziwym pancerniku;

          - miny i torpedy nie zostały niestety wymienione a szkoda. Nie chce mi się tu strasznie rozpisywać, generalnie system obrony przed podwodnymi eksplozjami był na obu okrętach nowoczesny i rozbudowany, na Iowa głębszy nieco (okręt szerszy o metr i o większej o ok. 10 tys t. wyporności), skoro Stalingradowi nic szczególnego się nie stało to tym bardziej prawdziwy pancernik by niezbyt ucierpiał.

          - z wymienionych pocisków KSSzcz i Szczuki mają tę samą część bojową, 700 kg "torpedobombę" wzorowaną na niemieckich BT czy EB. Głowica w kształcie wydłużonego stożka zamocowana była na sworzniach szybkorozłącznych (wybuchowych). W założeniu pocisk miał być kierowany w taki sposób, by wpaść do wody ok. 60 m od burty celu; w tym momencie głowica odłączała się i siłą rozpędu docierała do podwodnej części kadłuba, wybuchając kontaktowo lub w momencie przejścia pod celem. W praktyce zapewnienie prawidłowego działania całego ustrojstwa okazało się za trudne (zwłaszcza kierowanie pociskiem w odpowiedni sposób); ostatecznie z tego co wiem głowice mocowano na normalnych sworzniach (niewybuchowych) a pociski kierowano tak by po prostu trafić w okręt. Efekt w przypadku opancerzonego celu byłby jak mniej więcej od 1000 kg bomby burzącej; jakieś zniszczenia poza pancerzem ale raczej bez "terminalnych" konsekwencji.

          - KS-1 miał z tego co wiem 500 kg głowicę odłamkowo-burzącą. Też raczej nie wróżyłbym jej wielkich sukcesów w przypadku opancerzonego okrętu.

          Nie najlepiej to szczerze mówiąc wróży atakowaniu prawdziwych pancerników. Stalingrad był takim "superkrążownikiem", albo krążownikiem liniowym jak niekiedy nazywa się takie cosie (nie należy tego mylić z krążownikami liniowymi I wojny), okrętem "o numer mniejszym" od prawdziwego pancernika. Jego pancerz (główny pas burtowy) miał grubość 180 mm; dla porównania Iowa ma 310 mm. W przypadku pocisku uderzającego nad linią wodną dobrze byłoby też nie tylko zrobić dziurkę ale i np. wysadzić komory amunicyjne. Barbety (w tym przypadku chodzi o struktury pod wieżami, mieszczące m.in. amunicję) na Stalingradach miały grubość 235 mm; na Iowa 295-439 mm w różnych miejscach. Jeśli liczymy zaś na trafienie w pokład w locie nurkowym to na Stalingradach miał on łącznie 120 mm, Iowa - 190 mm. Z tym że co do pokładu sprawa jest skomplikowana. Nie da się upchnąć wszystkich istotnych rzeczy pod nim, a to znaczy że w razie trafień instalacje chronione przez górne pokłady będą przebijane i dewastowane. W czasie jednego z brytyjskich nalotów FAA z lotniskowców na Tirpitza pancernik został wielokrotnie trafiony, miał ze 300 zabitych i rannych i rozległe zniszczenia. Na dłuższy czas był niezdolny do akcji, mimo że bomby nie przebiły pokładu pancernego, nie było zagrożenia dla komór amunicyjnych czy maszynowni.


          > Osobiście wydaje mnie się ,że już w początkach lat 60-tych czyli ze wzrostem za
          > sięgu i mocy głowic pocisków przeciwokrętowych (mam na myśli oczywiście Radziec
          > kie) opancerzenie za bardzo by nie spełniło swojej roli - w służbie pojawiły si
          > ę pociski w-w i p-w z głowicami 1 tonowymi

          No te wielkie, w rodzaju Ch-22 były ewidentnie obliczone na atakowanie pancerników. Ładunek kumulacyjny o średnicy około 1 metra zapewne dałby radę przebić burty czy pokłady i dotrzeć bardzo daleko w głąb okrętu. Pytanie czy zdołałby dotrzeć do komór amunicyjnych, tu już by sobie kąty trzeba przeanalizować dla różnych punktów trafienia i drogę strumienia odpowiednio do tego, ale tak na oko można przyjąć, że to niewykluczone. W każdym razie na pewno takie trafienie byłoby odczuwalne i powodowało zniszczenia.
          • marek_boa Re: Formalny koniec Iowy 06.05.12, 11:17
            Speedy jeśli chodzi o torpedy to niestety mogę tylko gdybać korelując czas wejścia do służby z czasem przeprowadzenia prób - czyli:
            militaryrussia.ru/blog/topic-472.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-489.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-475.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-29.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-31.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-32.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-490.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-488.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-465.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-30.html
            militaryrussia.ru/blog/topic-476.html
            Pozdrawiam!
      • bmc3i Re: Formalny koniec Iowy 06.05.12, 02:42
        mort_subite napisał:


        > ) i rakiet klasy woda-woda, powietrze-woda? Jaka byłaby przeżywalość Iowy w sta
        > rciu z którymś z większych okrętów współczesnych flot, zwłaszcza jeśli potencja
        > lny przeciwnik znalazłby się w zasięgu artylerii głównej pancernika?

        Iowy bardzo duża. Okretu który znalazłby sie w zasiegu artylerii glownej 460 mm sterowanej nowoczesnymi komputerowymi układami kontroli ognia, zerowa. Rzecz w tym, ze bardzo trudno byloby Iowie zlapac jakiegokowliek przeciwnika w zasieg swojej artylerii.
      • kstmrv Re: Formalny koniec Iowy 06.05.12, 16:44
        Morska wojna asymetryczna z USN odpada, w wodzie nie da się prowadzić wojny "partyzanckiej". Natomiast w wojnie z Rosjanami to i tak użyto by ładunków jądrowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka