al-kaida

08.08.12, 18:07
mam pytanie co do tego, kto był faktycznym założycielem i pierwszym przywódcą al-kaidy. do tej pory sądziłem, i zapewne większość z nas, że taką osobą był Osama ben-Laden:
wiadomosci.onet.pl/fotoreportaze/Swiat/al-kaida-krwawa-walka-z-zachodem,5211312,12558812,fotoreportaz-maly.html
nie dawno, w wikipedii wyczytałem, że faktycznym organizatorem i pierwszym przywódcą tej organizacji był kto inny:
pl.wikipedia.org/wiki/Al_Kaida
Abdallah Azzam, który również, jak Osama, zginął w zamachu:
pl.wikipedia.org/wiki/Abdallah_Azzam
co znamiene to to, że zarówno śmierć Azzama oraz Osamy była "historycznym zwrotem" w działalności tej organizacji, która została pchnięta na nowe tory (fronty) swojej działalności.
Czy faktycznie Azzam to pierwszy przywódca i faktyczny organizator al-kaidy czy Osama, możecie tę informację zweryfikować?
    • marek_ogarek Re: al-kaida 08.08.12, 18:22
      A to Osama zginal w zamachu? Jakas rownolegla historia swiata?
      • rpg_7 Re: al-kaida 08.08.12, 21:13
        pardonsik, Osamę odstrzelili zawodowi ... przecież mieli go pojmać a nie zabić, aby go osądzić (tak przynajmniej rozumiałem to co się w sprawia Osamy mówiło, aż do momentu jego faktycznej likwidacji - nie ma świadka, nie ma sprawy). Nie zmienia to faktu, że Osama nie był pierwszym liderem al-kaidy, a tym bardziej jej organizatorem, natomiast przejął schedę po poprzedniku, aby ją pchnąć na nowe tory. Możliwe, że jego poprzednik (jego plany, postawa) komuś przeszkadzała. Z resztą obserwując wydarzenia, które miały miejsce po śmierci Osamy, miałem wrażenie, że jeden z pretendentów po Osamie - Awlaki, został celowo wystawiony do odstrzału, możliwe że przez obecnego przywódcę al-kaidy.
        • tstawiu Re: al-kaida 08.08.12, 21:34
          >przecież mieli go pojmać a nie zabić
          a kto ci tak powiedział?B52 nad Tora Bora też miały go schwytać żywcem?Mimo że nie lubie Obamy to ma u mnie plusa że kazał tego śmiecia rozwalić na miejscu-nie ma benka-nie ma porwań np.turystów na wymiane za niego,nie ma kosztownego procesu sądowego i ryzyka zamachów w każdy kolejny dzien takiego procesu a przede wszystkim jest szok u islamistów że w kilka godzin znika cala legenda bin ladena jako "bohatera" ktory gra na nosie Ameryce i jest nieuchwytny.Nie dość że go zabili to nie ma nawet ciała i miejsca do ktorego udawalyby sie pielgrzymki jego milosnikow.Chyba że gdzies na dno Morza Arabskiego.

          >nie ma świadka, nie ma sprawy
          a co on móglby takiego wyjawić?10 lat po 9/11 hasał sobie na wolnosci i nic szokującego nie ujawnil mimo ze moglby to zrobic bez problemu-arabskie media zabijałyby się o jakiś meganews od niego.To wlasnie na ewentualnym procesie bylby calkowicie niewiarygodny probując oblepić g.wnem każdego kogo się da aby tylko ratować się przed stryczkiem
          • billy.the.kid Re: al-kaida 09.08.12, 07:55
            no pewnie , jóżiek może cóś nie tak gadać na procesie-to warto mu łeb urżnąć.

            człowieku-zastanów się co ty wypisujesz.


            a w2szystko zdarzyło sie w imieniu NAJBARDZIEJ DEMOKRATYCZNEGo I PRAWEGO państwa na świoecie.
            • tstawiu Re: al-kaida 09.08.12, 08:19
              To ty się zastanów co móglby wyjawić na procesie czego nie wyjawił przez dekade będąc na wolności i mając dostęp do arabskich mediów.Wiem że teoryjki spiskowe są facynujące ale trzeba dorosnąć wreszcie.

              > a w2szystko zdarzyło sie w imieniu NAJBARDZIEJ DEMOKRATYCZNEGo I PRAWEGO państ
              > wa na świoecie
              Czy najbardziej to nie wiem,wiem natomiast że niczego złego i niezgodnego z prawem nie zrobili.Skrytobójstwa śmiertelnych wrogów są praktykowane przez wiele państw,ot choćby rosje ktora zamordowała Jandarbijewa w Katarze.Przypominam również że Polacy bez sądu w dzisiejszym rozumowaniu eliminowali ten sposób nazistów,choćby Kutschere i jakoś to nikomu nie przeszkadza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja