tanebo
23.02.13, 10:11
Pytanie teoretyczne. Największym zagrożeniem dla czołgu jest jego własna amunicja. Dlatego dąży się do rozwiązań takich jak osobny przedział amunicyjny. Co jest jednak sednem problemu? Dlaczego pocisk jest tak groźny? Jeśli weźmiemy pocisk czołgowy i zdetonujemy go w pomieszczeniu to pomieszczenie i okolica zostanie zniszczone. A co się stanie jeśli otworzymy pocisk i podpalimy sam proch? Jeśli w ogóle nam się to uda to stawiam diamenty przeciwko orzechom że straty będą o wiele mniejsze. W czym rzecz? W łusce. Dopiero ciśnienie gazów powstałych po spaleniu/eksplozji prochu skumulowane w zamkniętej przestrzeni (łusce) stanowi zagrożenie. Wracajmy do czołgu. Co jeśli ładunku miotającego nie zamknąć by w łusce? Jak? Np stosując amunicję bezłuskową. Czy jest to jakaś odpowiedź na zagrożenie eksplozją amunicji?