Dodaj do ulubionych

A ponoć tylko Rosyjskie samoloty dymią!:)

31.07.13, 00:42
i632.photobucket.com/albums/uu44/russianusmc/B-52Gs_taking_off_from_Barksdale_AFB_1986_zps3708ef42.jpeg
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • speedy13 Re: A ponoć tylko Rosyjskie samoloty dymią!:) 31.07.13, 07:23
      Akurat w tej kategorii (ciężkich bombowców) to powiedziałbym że rosyjski odpowiednik (Tu-95) może dymić mniej z uwagi na napęd (silniki turbośmigłowe).
      • ignorant11 :))) 31.07.13, 10:11
        speedy13 napisał:

        > Akurat w tej kategorii (ciężkich bombowców) to powiedziałbym że rosyjski odpowi
        > ednik (Tu-95) może dymić mniej z uwagi na napęd (silniki turbośmigłowe).

        :))) Tu95 czyli ulepszona wersja B29:)))

        :))) buahahahhaha
        • speedy13 Re: :))) 31.07.13, 11:43
          Hej

          ignorant11 napisał:

          > :))) Tu95 czyli ulepszona wersja B29:)))

          Z tym bym się nie zgodził. Klonem B-29 był Tu-4 i tu można mówić o wersji. Tu-95 (Tu-20) to maszyna z tej samej linii rozwojowej, ale na tyle odległa że z Boeinga w zasadzie nic już nie zostało (większa, inny kadłub, skośny płat, turbośmigłowy napęd). Wersją tego nazwać raczej nie można.
    • skandy5 Re: A ponoć tylko Rosyjskie samoloty dymią!:) 31.07.13, 08:46
      A w zbliżonej kategorii wiekowej

      Od Bóg wie kiedy wiadomo, ze amerykańscy piloci w Wietnamie narzekali iż ich samoloty silnie dymią - J79 w F4 a wietnamskie nie.
      • tugen-axalla Re: A ponoć tylko Rosyjskie samoloty dymią!:) 31.07.13, 12:45
        W jednej z monografii B-52 czytałem o planach wymiany 8 silników JT3D na 4 nowocześniejsze konstrukcje. Chodziło o silniki o większym ciągu, bardziej elastycznej pracy i mniejszym zużyciu paliwa. Koncepcje zarzucono bo planowano rychłe wycofanie Stratofortec lub było to nieopłacalne dla tak małej ilości egzemplarzy pozostających w użyciu - już nie pamiętam. Z perspektywy czasu widać że miałoby to jednak sens :)
    • azyata B-52G 31.07.13, 11:09
      Już nie latają.
      A zdjęcie sprzed ponad ćwierćwiecza...
      • adam_al Re: B-52G 31.07.13, 11:33
        > A zdjęcie sprzed ponad ćwierćwiecza...

        Dokładnie ma 27 lat. Tak jak piszesz B-52G. Zdjęcie zrobione w trakcie manewru MITO (Minimum Interval Take-Off) czyli startu alarmowego na pełnych obrotach, przy zachowaniu minimalnych odstępów. Nie dość, że szyby maszyny z tyłu zasłonięte dymem to jeszcze zachlapane nie spalonym paliwem, o turbulencjach nie wspominając.

        Dla porównania start w ramach procedury MITO "współczesnych" 15 B-52 w 2009. Wygląda to zdecydowanie lepiej, ale przy tylu silnikach i takim pośpiechu dym musi być :)

        B-47 na wspomagaczach - ten to dopiero dymi ;)
        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/81/Boeing_B-47B_rocket-assisted_take_off_on_April_15%2C_1954_061024-F-1234S-011.jpg
        • adam_al link 31.07.13, 11:35
          www.youtube.com/watch?v=wJ7niLYSVFo&list=FLWm2gTsOPt7DJM0DeMQJAow&index=92
          • bmc3i Re: link 31.07.13, 13:08
            adam_al napisał:

            > www.youtube.com/watch?v=wJ7niLYSVFo&list=FLWm2gTsOPt7DJM0DeMQJAow&index=92

            Film trwa 9:58, mocno pocięty. W razie prawdziwego alarmu jądrowego, nie przetrwaliby.
            Nie zdążyli by. Myślalem że start calej eskadry w takich wypadkach trwa krócej. Waskie gardło to zaledwie jeden pas startowy, kolejka startowa i skomplikwoane drogi kołowania jak na cywilnych lotniskach komercyjnych.
            • azyata Może i nie zdążyliby 31.07.13, 13:47
              A może w sytuacji realnego zgrozenia wojną jednostka byłaby gdzie indziej rozlokowana, a załogi dyżurowałyby w samolotach (pierwsze sekwencje filmu to dojazd lotników do maszyn)?

              No i (w USAF) są jeszcze B-2 i B-1.
            • adam_al Re: link 31.07.13, 13:52
              > W razie prawdziwego alarmu jądrowego, nie przetr
              > waliby. Nie zdążyli by. Myślalem że start calej eskadry w takich wypadkach trwa krócej.

              Rakiety międzykontynentalne nie lecą 5 minut, zresztą w czasach "gorących" utrzymywano dyżury alarmowe bombowców. Teraz ich nie ma. Na stałym dyżurze alarmowym są Minutemany.
              W czasie testów w 2008 udało się uzyskać czas poniżej 10 minut dla B-52 od zimnego samolotu do gotowego do startu (normalnie trwa to ok godziny). zapewne te charakterystyki dla B-1 i B2 są lepsze. W przypadku alarmowego startu bombowców to samo musiały robić Stratotankery.
              Opuszczenie bazy przez okręt zapewne trwa dłużej :)
              • azyata Plus atomowe OP 31.07.13, 14:05
                Na patrolach.
                • bmc3i Re: Plus atomowe OP 31.07.13, 14:10
                  azyata napisał:

                  > Na patrolach.

                  To jest triada nuklearna. ICBM, bombowce i OP.
                  OP mogą zniszzyć kazdy kraj na globie, nawet gdy pozostałe elementy triady przestana istniec, ale założenie funkcjonowania traidy jest takie, ze wszystkie elementy mają zdążyć.
                  • azyata W czasach minionych 31.07.13, 21:43
                    Intensywnych wyjazdów turystycznych w krajowe góry ukułem własne rozumienie triady strategicznej: szczoteczka do zębów - scyzoryk - prezerwatywa ;)
              • bmc3i Re: link 31.07.13, 14:08
                adam_al napisał:

                > > W razie prawdziwego alarmu jądrowego, nie przetr
                > > waliby. Nie zdążyli by. Myślalem że start calej eskadry w takich wypadkac
                > h trwa krócej.
                >
                > Rakiety międzykontynentalne nie lecą 5 minut, zresztą w czasach "gorących" utrz
                > ymywano dyżury alarmowe bombowców. Teraz ich nie ma. Na stałym dyżurze alarmowy
                > m są Minutemany.
                > W czasie testów w 2008 udało się uzyskać czas poniżej 10 minut dla B-52 od zimn
                > ego samolotu do gotowego do startu (normalnie trwa to ok godziny). zapewne te c
                > harakterystyki dla B-1 i B2 są lepsze. W przypadku alarmowego startu bombowców
                > to samo musiały robić Stratotankery.


                Pociski ICBM z Rosji leciałyby do Minot AFB 25-30 minut. Ale B52 nie mają czasu na start alarmowy - a trzeba pamietac ze w chwili eksplozji pierwszych głowic musza już znajdowac sie w pewnej odleglosci od bazy.

                B-1B jeszcze w latach 90. miały standardowy czas programowania komputerów misji kilka godzin. W 1999 roku, udalo sie go skrocic do 90 minut, poza tym B-1B nie są bombowcami strategicznymi, przenosza jedynie bomby grawitacyjne, a wiec nadaja sie do uderzeń o raczej taktycznym charakterze.


                > Opuszczenie bazy przez okręt zapewne trwa dłużej :)


                Okrety nie wychodzą z bazy w ostatniej chwili, kiedy juz lecą wrogie pociski
                • adam_al Re: link 31.07.13, 14:47
                  > W 1999 roku, udalo sie go skrocic do 90 minut,
                  Przypominam, że teraz mamy 2013. W tym temacie to epoka. Misje dla zadań strategicznych zapewne są w formie gotowych schematów, pewnie programowanie komputerów może obywać się on-line po starcie. Myślę, że to nie jest problemem.

                  >Nie zdążyli by
                  Amerykanie mają rozśrodkowane siły lotnicze, zapewne spora część by przetrwała. Na szczęście w obecnych czasach konflikt globalny z tysiącami głowic w użyciu nie jest postrzegany jako realny, co przekłada się właśnie na przekwalifikowanie zadań takich tworów jak B-52 czy B-1B.

                  >poza tym B-1B nie są bombowcami strategicznymi, przenoszą jedynie bomby grawitacyjne, >a wiec nadaja sie do uderzeń o raczej taktycznym charakterze.

                  Co za bzdura. B-1B jest bombowcem strategicznym, to specyfika działań ostatnich lat spowodowała rozszerzenie działań o te z zakresu taktycznych/konwencjonalnych. Zresztą co ma rodzaj przenoszonej broni do tego czy samolot/nosiciel jest taktyczny czy strategiczny. Dla celu nie ma znaczenia czy grzyb atomowy powstał na skutek zrzucenia bomby grawitacyjnej czy pocisku z napędem. Tak a pro po B-1B miał w katalogu uzbrojenia rakietowe pocisk z głowicami jądrowymi AGM-69 i AGM-86B, ale pożegnano je jako relikt zimnowojenny. Zostały AGM-86C z głowicą konwencjonalną.

                  > Okrety nie wychodzą z bazy w ostatniej chwili, kiedy juz lecą wrogie pociski

                  Z tej samej przyczyny w okresie zimne wojny lotnictwo strategiczne prowadziło dyżury bojowe. Zresztą strategiczne samoloty bombowe B-1B czy B-2 są raczej narzędziem ataku (nie odwetu).
                  • bmc3i Re: link 31.07.13, 15:12
                    adam_al napisał:

                    > > W 1999 roku, udalo sie go skrocic do 90 minut,
                    > Przypominam, że teraz mamy 2013. W tym temacie to epoka. Misje dla zadań strate
                    > gicznych zapewne są w formie gotowych schematów, pewnie programowanie komputeró
                    > w może obywać się on-line po starcie. Myślę, że to nie jest problemem.
                    >

                    Nic sie w tym zakresie nie zmieniło. W 1999 roku skrócono do 90 minut nie technicznie, lecz wysiłkiem załogi, i to tylko dlatego, że do wykonania była relatywnie prosta misja - bombardowanie kilku punktów na terenie Kosowa.


                    > >Nie zdążyli by
                    > Amerykanie mają rozśrodkowane siły lotnicze, zapewne spora część by przetrwała.
                    > Na szczęście w obecnych czasach konflikt globalny z tysiącami głowic w użyciu
                    > nie jest postrzegany jako realny, co przekłada się właśnie na przekwalifikowani
                    > e zadań takich tworów jak B-52 czy B-1B.
                    >
                    > >poza tym B-1B nie są bombowcami strategicznymi, przenoszą jedynie bomby gr
                    > awitacyjne, >a wiec nadaja sie do uderzeń o raczej taktycznym charakterze.
                    >
                    > Co za bzdura. B-1B jest bombowcem strategicznym, to specyfika działań ostatnich
                    > lat spowodowała rozszerzenie działań o te z zakresu taktycznych/konwencjonalny
                    > ch. Zresztą co ma rodzaj przenoszonej broni do tego czy samolot/nosiciel jest t
                    > aktyczny czy strategiczny. Dla celu nie ma znaczenia czy grzyb atomowy powstał
                    > na skutek zrzucenia bomby grawitacyjnej czy pocisku z napędem. Tak a pro po B-1
                    > B miał w katalogu uzbrojenia rakietowe pocisk z głowicami jądrowymi AGM-69 i AG
                    > M-86B, ale pożegnano je jako relikt zimnowojenny. Zostały AGM-86C z głowicą kon
                    > wencjonalną.
                    >

                    Milisz sie. B-1B nie przenoszą ani AGM-86C, ani zadnych innych pocisków manwerujacych. Nie sa przystosowane do przenoszenia pocisków tego rodzaju. CALCM przenosza jedynie B-52



                    > > Okrety nie wychodzą z bazy w ostatniej chwili, kiedy juz lecą wrogie poci
                    > ski
                    >
                    > Z tej samej przyczyny w okresie zimne wojny lotnictwo strategiczne prowadziło d
                    > yżury bojowe. Zresztą strategiczne samoloty bombowe B-1B czy B-2 są raczej narz
                    > ędziem ataku (nie odwetu).

                    Przez chwile szukałem, ale w koncu zrezygnowalem z szukania na you tubie filmu, ktory kiedys juz widzialem, jak Amerykanie wyobrazaja sobie zaskoczenie ich B52 w bazie.
                    • adam_al Re: link 31.07.13, 15:37
                      > Nic sie w tym zakresie nie zmieniło. W 1999 roku skrócono do 90 minut nie techn
                      > icznie,

                      Ćwiczenia, które przytaczałem kończyły się startem po ok kilkunastu minutach zupełnie zimnych B-52. W takich sytuacjach stosowane są inne procedury i urządzenia. Np. odpala się dwa pierwsze silniki za pomocą mini ładunków wybuchowych itd. Technicznie od 1999 zmieniło się bardzo wiele, w zakresie informatyczno-elektronicznym bardzo wiele.

                      > Milisz sie. B-1B nie przenoszą ani AGM-86C, ani zadnych innych pocisków manweru
                      > jacych. Nie sa przystosowane do przenoszenia pocisków tego rodzaju. CALCM przen
                      > osza jedynie B-52

                      Proponuje zachować tak kategoryczny ton dla tematów w których będzie się lepiej orientował.
                      B-1B jest jak najbardziej przystosowany do przenoszenia pocisków manewrujących. Podpowiem to te po środku podwieszane w komorze bombowej:
                      files.air-attack.com/MIL/b1/b1b_munitions_layout_20110427.jpg
                      To, że statnio wykorzystywano je tylko do ataków z B-52 o niczym nie świadczy. To, że Lancery latają 24 h nad głowami Arabów i zrzucają na sygnał GBU-31 wcale nie pozbawiło ich możliwości przenoszenia pocisków manerwujących (nawet rozwijane są w tym kierunku - np. 24 sztuki AGM-158 JASSM). Po prostu takie mają obecnie zadania.
                      I powtórzę jeszcze raz - B-1B to bombowiec strategiczny.
                      • bmc3i Re: link 31.07.13, 16:42
                        adam_al napisał:

                        > > Nic sie w tym zakresie nie zmieniło. W 1999 roku skrócono do 90 minut nie
                        > techn
                        > > icznie,
                        >
                        > Ćwiczenia, które przytaczałem kończyły się startem po ok kilkunastu minutach zu
                        > pełnie zimnych B-52. W takich sytuacjach stosowane są inne procedury i urządzen
                        > ia. Np. odpala się dwa pierwsze silniki za pomocą mini ładunków wybuchowych itd
                        > . Technicznie od 1999 zmieniło się bardzo wiele, w zakresie informatyczno-elekt
                        > ronicznym bardzo wiele.
                        >


                        Problem w tym, ze to nie sam start jest najwięcej czasochłonny, lecz przygotowanie do startu. Przygotowanie samolotów i załóg, uzbrojenie oraz dokołowanie do pasa startowego i kolejka starów. Samo take-off to juz jest tylko kilkanscie sekund jedynie, z uzyciem przyspieszczy czy nawet bez nich

                        Są 3 czynniki przezywalnosci bombowców strategicznych w razie alarmu jadrowego:
                        1. czas lotu nieprzyjacielskich pocisków
                        2. czas niezbędny do otrzymania i przekazania sygnału alarmowego do sił zbrojnych
                        3. czas niezbędny do startu - który opisałem wyżej

                        A teraz trochę liczb. Na początku lat 80. ukazało się opracowanie Brookings institution - jednego z czołowych amerykańskich think tanków pt Cruise Missiles technology, Strategy, and Politics, zajmujace sie roznymi sprawami, ale m.in. przezywalnoscia bombowców strategicznych pod atakiem jądrowym Sowietów. Czytamy w nim. m.in. że przeżywalność zalezy m.in. od tego, czy Sowieci wystrzelą na AFB pociski ICBM ze swojego terytorium, czy tez SLBM spod samych brzegów USA Jak podaje opracowanie, przezywalnosc B-1 (nie B-1B) szancowana byla w latach 70 na 87-95%, B-52 natomiast na 74 do 90%. Ale zaraz potem, autorzy ksiazki podaja, że nie mozna przykładac warunków pokojowych, do warunków wojennych - co sie bowiem okazuje, ze istotny wplyw na przezywalnosc ma równeiz wiek samolotów. W warunakch pokojowych, nie jest niczym niezwykłym, że na 8 silników w sytuacji awaryjnej uruchomi się jedynie 6, co w zwiazku z mniejsza mocą wydłuża czas startu każdego samolotu. Co wiecej podane wyzej szacunki przezywalnosci, zostaly dokonane w w połowie lat 70. kiedy - jak pisza autorzy - było wiecej baz bombowców, co przez wieksze rozczłonkowanie zwieksza szanse przeżycia. Na poczatku lat 80. kiedy ukazało sie opracowanie, baz bylo juz znacznie mniej, wiec te szacunki w czasie jego pisania byly już zawyzone, a przecież dzisiaj jest ich jeszcze mniej. Pozostała juz tylko Minot AFB, bo nawet z Fairchild nie ma. Tymczasem samoloty są jeszcze starsze.


                        > > Milisz sie. B-1B nie przenoszą ani AGM-86C, ani zadnych innych pocisków m
                        > anweru
                        > > jacych. Nie sa przystosowane do przenoszenia pocisków tego rodzaju. CALCM
                        > przen
                        > > osza jedynie B-52
                        >
                        > Proponuje zachować tak kategoryczny ton dla tematów w których będzie się lepiej
                        > orientował.
                        > B-1B jest jak najbardziej przystosowany do przenoszenia pocisków manewrujących.
                        > Podpowiem to te po środku podwieszane w komorze bombowej:
                        > files.air-attack.com/MIL/b1/b1b_munitions_layout_20110427.jpg


                        B-1B był bombowcem strategicznym, na etapie jego konstrukcji. B-1 w latach 70 i B-1B w latach 80. Sprawdź jaka jest data tego zdjęcia, a zaraz potem spróbuj znaleźć źródło, mówiące ze aktualnie B-1B przenosza ALCM


                        > To, że statnio wykorzystywano je tylko do ataków z B-52 o niczym nie świadczy.
                        > To, że Lancery latają 24 h nad głowami Arabów i zrzucają na sygnał GBU-31 wcale
                        > nie pozbawiło ich możliwości przenoszenia pocisków manerwujących (nawet rozwij
                        > ane są w tym kierunku - np. 24 sztuki AGM-158 JASSM). Po prostu takie mają obec
                        > nie zadania.
                        > I powtórzę jeszcze raz - B-1B to bombowiec strategiczny.

                        Bycie bombowcem strategicznzym, to tylko od decyzja doktrynalna, administracyjna. Potwierdź w źródłach, że te samoloty porzenosza pociski manewrujące.
                        • adam_al Re: link 01.08.13, 09:09
                          >B-1B był bombowcem strategicznym, na etapie jego konstrukcji. B-1 w latach 70 i
                          > B-1B w latach 80. Sprawdź jaka jest data tego zdjęcia,

                          Na zdjęciu widać bomby JDAM czyli pochodzi > 2003

                          >a zaraz potem spróbuj z
                          > naleźć źródło, mówiące ze aktualnie B-1B przenosza ALCM

                          Jedno słowo, a ile zmienia - aktualnie nie przenoszą ALCM bo wyznaczono im nowe zadania, mogą targać nowocześniejsze JASSM, natomiast nadal są jak najbardziej przystosowane do przenoszenia pocisków manewrujących (podobnie jak bomb jądrowych z rodziny B).
                      • premier_stulecia Re: link 31.07.13, 18:25
                        Nie chce mi się teraz dłubać w źródłach, ale z tego co kojarzę, to B-1B jest pozbawiony możliwości przenoszenia ładunków nuklearnych. Tzn. wraz z kolejnymi modernizacjami poszczególne samoloty kolejno traciły instalacje obsługujące broń A.
                        • adam_al Re: link 31.07.13, 21:25
                          > to B-1B jest pozbawiony możliwości przenoszenia ładunków nuklearnych.

                          Żeby wyjaśnić sytuację do końca - tak oficjalnie i papierowo wyłączono B-1B z roli nosiciela broni jądrowej. Przekierowano go w USAF do działań konwencjonalnych. Nie zmienia to jednak jego możliwości, rodowodu, przeznaczenia i funkcji które pełnił przez wiele lat i faktu, że przywrócenie go z powrotem do takiej roli nie zajęłoby zbyt wiele czasu.
                          Tak filozoficznie - czy bombowiec o zasięgu i możliwościach przenikania jak B-1B gdy np. takimi pociskami JASSM , czy nawet JDAM rozwali elektrownię atomową czy lotnisko głęboko na terytorium przeciwnika to nie będzie to zadanie strategiczne?
                          • marek_boa Re: link 31.07.13, 21:58
                            Myślę Adasiu ,że gdyby przywrócenie do roli nosiciela ładunków nuklearnych B-1b zajmowało by nie wiele czasu to za Chińskiego Boga Rosjanie nie zgodzili by się aby nie brać go pod uwagę w traktacie!
                            -Pozdrawiam!
                            • adam_al Re: link 31.07.13, 22:10
                              > gdyby przywrócenie do roli nosiciela ładunków nuklearnych B-1b
                              > zajmowało by nie wiele czasu to za Chińskiego Boga Rosjanie nie zgodzili by si
                              > ę aby nie brać go pod uwagę w traktacie!

                              Z tego co kojarzę to SALT II wcale nie pozbawiał B-1B technicznej możliwości przenoszenia bomb jądrowych lecz ograniczał ich liczbę na pokładzie.
                            • bmc3i Re: link 31.07.13, 22:11
                              marek_boa napisał:

                              > Myślę Adasiu ,że gdyby przywrócenie do roli nosiciela ładunków nuklearnych B-1b
                              > zajmowało by nie wiele czasu to za Chińskiego Boga Rosjanie nie zgodzili by si
                              > ę aby nie brać go pod uwagę w traktacie!
                              > -Pozdrawiam!

                              Tu się z Tobą zgadzam. Choc z drugiej strony, w zwiazku z faktem ze obecny traktat uznaje za jedna głowicę każdy samolot, bez względu na to ile faktycznie tych głowic przenosi, powórt do tego mógłby byc z punktu widzenia traktatu bardzo opłacalny.
                • aso62 Re: link 31.07.13, 15:39
                  > Pociski ICBM z Rosji leciałyby do Minot AFB 25-30 minut. Ale B52 nie mają czasu
                  > na start alarmowy - a trzeba pamietac ze w chwili eksplozji pierwszych głowic
                  > musza już znajdowac sie w pewnej odleglosci od bazy.

                  Za czasów Curtisa LeMay norma była, że skrzydło musi podnieść w powietrze 50% samolotów w ciągu 15 minut od ogłoszenia alarmu. Skrzydło wtedy liczyło 45 bombowców i 20 cystern więc sobie możesz wyobrazić, że wyglądało to nieco inaczej niż na tym filmie. A bywało i tak, że dwa skrzydła okupowały jedną bazę.

                  Nie ma już zimnej wojny, nie ma LeMay to i procedury są bardziej pi...wate.

                  > B-1B jeszcze w latach 90. miały standardowy czas programowania komputerów misji
                  > kilka godzin.

                  Tak jest jeśli programujesz zupełnie dowolną misję od zera. W przypadku III wś programy były uprzednio przygotowane i "programowanie" polegało tylko na wczytaniu odpowiedniej taśmy. Robiło się to w locie, nie przed startem.
                  • bmc3i Re: link 31.07.13, 16:45
                    aso62 napisał:

                    > > Pociski ICBM z Rosji leciałyby do Minot AFB 25-30 minut. Ale B52 nie mają
                    > czasu
                    > > na start alarmowy - a trzeba pamietac ze w chwili eksplozji pierwszych g
                    > łowic
                    > > musza już znajdowac sie w pewnej odleglosci od bazy.
                    >
                    > Za czasów Curtisa LeMay norma była, że skrzydło musi podnieść w powietrze 50% s
                    > amolotów w ciągu 15 minut od ogłoszenia alarmu. Skrzydło wtedy liczyło 45 bombo
                    > wców i 20 cystern więc sobie możesz wyobrazić, że wyglądało to nieco inaczej ni
                    > ż na tym filmie. A bywało i tak, że dwa skrzydła okupowały jedną bazę.
                    >

                    A ile zajmowało ogłoszenie alarmu od czasu startu pocisków ICBM, przez czas wykrycia oraz czas podejmowania decyzji politycznych, a następnie wojskowych przez cały chain of command?


                    > Nie ma już zimnej wojny, nie ma LeMay to i procedury są bardziej pi...wate.
                    >
                    > > B-1B jeszcze w latach 90. miały standardowy czas programowania komputerów
                    > misji
                    > > kilka godzin.
                    >
                    > Tak jest jeśli programujesz zupełnie dowolną misję od zera. W przypadku III wś
                    > programy były uprzednio przygotowane i "programowanie" polegało tylko na wczyta
                    > niu odpowiedniej taśmy. Robiło się to w locie, nie przed startem.


                    --
                    _______________________________________
                    "Tanks decide battles, unless aircraft are around."
                    • aso62 Re: link 31.07.13, 21:28
                      bmc3i napisał:

                      > A ile zajmowało ogłoszenie alarmu od czasu startu pocisków ICBM, przez czas wyk
                      > rycia oraz czas podejmowania decyzji politycznych, a następnie wojskowych przez
                      > cały chain of command?

                      Wystarczająco, te 15 minut nie wzięło się z powietrza. System był zautomatyzowany, jak tylko radar w Thule wykrył ruskie rakiety w SAC ogłaszano alarm i samoloty startowały. Żadna decyzja polityczna nie była do tego potrzebna ani też żadne chain of command.
                      • bmc3i Re: link 31.07.13, 21:48
                        aso62 napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > A ile zajmowało ogłoszenie alarmu od czasu startu pocisków ICBM, przez cz
                        > as wyk
                        > > rycia oraz czas podejmowania decyzji politycznych, a następnie wojskowych
                        > przez
                        > > cały chain of command?
                        >
                        > Wystarczająco, te 15 minut nie wzięło się z powietrza. System był zautomatyzowa
                        > ny, jak tylko radar w Thule wykrył ruskie rakiety w SAC ogłaszano alarm i samol
                        > oty startowały. Żadna decyzja polityczna nie była do tego potrzebna ani też żad
                        > ne chain of command.


                        Absurd aso. Wcale tak nie było. Jedyną instancja uruchamiającą amerykanską bron jadrowa był i jest nadal prezydent Stanów Zjednoczonych działający wraz z sekretarzem obrony badz sekretarzem stanu. Nie ma zadnego zautomatyzowanego systemu, zadnego strzału po smierci, ani niczego podobnego.
                        • aso62 Re: link 31.07.13, 21:57
                          Matrek, nie mieszaj startu samolotów z rozkazem do ataku.
                          • bmc3i Re: link 31.07.13, 22:09
                            aso62 napisał:

                            > Matrek, nie mieszaj startu samolotów z rozkazem do ataku.

                            No ok, w takim razie moge sie zgodzić.
                  • marko125 Re: link 31.07.13, 18:12
                    Tak jest jeśli programujesz zupełnie dowolną misję od zera. W przypadku III wś
                    > programy były uprzednio przygotowane i "programowanie" polegało tylko na wczyta
                    > niu odpowiedniej taśmy. Robiło się to w locie, nie przed startem.

                    W przypadku III WŚ z USA I tak by niewiele zostało.
        • adam_al Wyjaśnienie zagadki dla Marka 31.07.13, 13:39
          Doczytałem - w trakcie procedury startu awaryjnego stosowano chwilowy wtrysk wody do paliwa J57. Zwiększało to ciąg, ale było właśnie przyczyną wytwarzania się czarnego dymu.
          • marek_boa Re: Wyjaśnienie zagadki dla Marka 31.07.13, 14:00
            Podziękował!:) Jak Będziesz miał wódkę to wypijemy!:)
            -Pozdrawiam!
            • adam_al Re: Wyjaśnienie zagadki dla Marka 31.07.13, 14:21
              > Jak Będziesz miał wódkę to wypijemy!:)

              Zawsze przygotowany :)
            • adam_al Marsz słoni 31.07.13, 15:42
              Takie alarmowe stary to w ogóle bardzo ciekawy temat. Parę fotek tzw. "marszu słoni":

              F-16:
              www.defencetalk.com/wp-content/uploads/2012/01/Usaf-f-16-fighter-aircraft-elephant-walk.jpg
              KC-10 i C-17:
              www.aviationspectator.com/files/images/KC-10-Extender-95.jpg
              F-15:
              static2.businessinsider.com/image/4f8d61936bb3f7bc0500001f/f-15-elephant-walk.jpg
              oi41.tinypic.com/3525eso.jpg
              KC-135:
              offthebase.files.wordpress.com/2013/03/kc-135-tankers-elephant-walk-macdill.jpg
              C-130:
              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/93/Defense.gov_News_Photo_100519-F-5985C-205_-_A_line_of_C-130_Hercules_aircraft_taxis_during_the_U.S._Air_Force_Weapons_School_Mobility_Air_Forces_Exercise_at_Nellis_Air_Force_Base_Nev._on.jpg/584px-thumbnail.jpg
              Na wschodzie na pewno również przeprowadzano tego typu ćwiczenia?
              ;))))
              • marek_boa Re: Marsz słoni 31.07.13, 17:24
                Przeprowadzano ale niestety gorzej z materiałem fotograficznym!:(
                -Pozdrawiam!
                • kawitator Dymiace samoloty 02.08.13, 09:59
                  To ja zadam zagadkę który samolot miał mieć napęd zasilany koksem
                  Koks nie dymi :-)
                  • adam_al Re: Dymiace samoloty 02.08.13, 10:24

                    > To ja zadam zagadkę który samolot miał mieć napęd zasilany koksem

                    III Rzesza była kuźnią pomysłów - Lippisch P.13a, żeby było ciekawie miał to być silnik strumieniowy. Reszta konstrukcji projektowanego samolotu też rodem z s-f. Samolot nie powstał, ale koksowy silnik prawie tak - zabrali go Amerykanie do testów ;)
                  • speedy13 Re: Dymiace samoloty 02.08.13, 11:03
                    kawitator napisał:

                    > To ja zadam zagadkę który samolot miał mieć napęd zasilany koksem
                    > Koks nie dymi :-)

                    Strzelałbym, że w tym układzie koks dymiłby na maxa. To dymienia jest ogólnie związane z warunkami w komorze spalania - czy jest podawane dość powietrza w stosunku do paliwa i czy jest dostateczna temperatura. W danym układzie ciężko mówić o regulowaniu podawania paliwa i w ogóle jak zamierzano regulować ciąg to pozostaje dla mnie zagadką (najwyraźniej wcale?).
                    • billy.the.kid Re: Dymiace samoloty 02.08.13, 12:08
                      może i tak.pył węglowy potrafi wybuchać w kopalniach.
                      czy doprowadzony dy do stanu pyłu koks nie zachowywałby sie w komorze spalania jak paliwo płynne??
                      • speedy13 Re: Dymiace samoloty 02.08.13, 13:13
                        Hej

                        billy.the.kid napisał:

                        > może i tak.pył węglowy potrafi wybuchać w kopalniach.
                        > czy doprowadzony dy do stanu pyłu koks nie zachowywałby sie w komorze spalania
                        > jak paliwo płynne??

                        Może i tak by było - ale ten silnik, o którym tu mowa, działał w inny sposób. Wewnątrz komory spalania znajdował się druciany kosz o odpowiednim kształcie, wypełniony granulami koksu. Dla uśrednienia warunków spalania kosz wirował z szybkością 1/s w osi kanału powietrznego. Testowano też układ w którym kosz w formie płaskiego "talerza" wirował w osi prostopadłej do kanału powietrznego. Jedno i drugie na pierwszy rzut oka wygląda raczej kiepsko. I na drugi chyba też, zważywszy że nikt już potem nad takimi silnikiem nie pracował. Tzn. spotyka się dzisiaj (rzadko) silniki strumieniowe na paliwo stałe, ale zdecydowanie nie jest to koks i ich budowa też jest całkowicie inna.
              • adam_al Ćwiczenie z 15 sierpnia 2013 21.08.13, 09:10
                Jak widać manewr cały czas ćwiczony. Minot Air Force Base, B-52 trenują alarmowy start przy zachowaniu minimalnych odstępów. Do rozruchu silników wykorzystano kasety z prochem strzelniczym.

                Rozruch
                oi44.tinypic.com/rkrns4.jpgKołowanie/start
                oi40.tinypic.com/16k9dmd.jpg
                Dymienie ;)
                oi42.tinypic.com/w9vara.jpg
                • adam_al poprawione linki 21.08.13, 09:11
                  Rozruch
                  oi44.tinypic.com/rkrns4.jpg

                  Kołowanie/start
                  oi40.tinypic.com/16k9dmd.jpg

                  Dymienie ;)
                  oi42.tinypic.com/w9vara.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka