j-k
23.10.13, 14:58
Wspomnialem na innym watku o mojej wizycie w koszarach NVA
(Narodowej Armi Ludowej NRD).
Warto w tym miejscu wspomniec o rzeczy jeszcze ciekawszej:
Wizycie w koszarach Armii Radzieckiej w NRD.
Pracujac w NRD w latach 1978-80 (pod Berlinem) poznalem nie tylko Niemcow,
ale i oficerow radzieckich.
Zaczelo sie od wizyty na wieczorze tanecznym w kasynie oficerskim CA.
(wodka byla dobra i ... tania... :)
Obtancowywalem zony mlodszych oficerow, a ze bylem "bezkonfliktowy" i biegle znalem rosyjski - to i latwo nawiazalem kontakty z ich mezami...
Zapraszali mnie potem do siebie...
Uwaznie ogladalem tez ich koszary , patrzac ile i czego maja...
Nie wiedzieli, bo nie mogli, ze mam kontakty z tkzw. "opozycja demokratyczna" w Polsce,
uwazali, ze skoro pracuje w NRD - to polska "Bezpieka" mnie wczesniej sprawdzila
(jak i u nich...) - co nie mialo miejsca...
W kazdym razie wzbudzalem zaufanie...
Gdybym zechcial sprzedac wywiadom zachodnim, to, co wtedy widzialem, to juz dawno wyladowalbym, jak Kuklinski w USA :)
W kazdym razie: w NRD byly najlepsze jednostki CA, najlepszy sprzet i najlepsi ludzie.
- pisze to nawet z pewnym dla nich uznaniem, mimo, ze juz wtedy bylem zainteresowany
(jako syn powstanca warszawskiego) w upadku tego systemu.