Dodaj do ulubionych

Zasieg broni strzeleckiej

15.01.14, 12:46


Sława!

Czy ktos ma dane jak zmienial sie zasięg broni strzeleckiej w historii?

Bo wlasnie program bylo nie minelo i jestmowa o zssiegu broni z Powstania Styczniowego, ze karabin mial skuteczny ca 30m, a tocyba jest na poziomie zsiegu luku, czy procy, ktora jest znacznie bardziej szybkostrzelna...
TO MOZE dlatego Amerykanie mieli az tyle problemow z Indianami a ich luki byłyby bronia rownorzedna do ich strzelb?


Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Ale tobie chodzi o zasięg teoretyczny... 15.01.14, 13:18
      ...czy praktyczny?
      Bo taki pocisk 9mm Parabellum przeleci spokojnie kilometr czy półtora, ale z pistoletu celnie strzelisz może na 50m.
      • ignorant11 Re: Ale tobie chodzi o zasięg teoretyczny... 15.01.14, 13:45
        feel_good_inc napisał:

        > ...czy praktyczny?
        > Bo taki pocisk 9mm Parabellum przeleci spokojnie kilometr czy półtora, ale z pi
        > stoletu celnie strzelisz może na 50m.
        >

        A z luku lub procy?

        Zapewnie chcialbym wiedziec jakie sa oba zasiegi, dopiero wtedy mozna poronywac
        • maxikasek Re: Ale tobie chodzi o zasięg teoretyczny... 15.01.14, 14:41
          > A z luku lub procy?
          Z jakiej procy czy łuku? Jaka strzała. I znów zasięg skuteczny- zależy od celu. Anglicy ze swoich 2m łuków celny "ogień" prowadzili na 90m (100 yardów), zaś zaczynali strzelać z 200-250m (maks. donośność to chyba 400m).
          • sjs2011 Re: Ale tobie chodzi o zasięg teoretyczny... 15.01.14, 18:35
            Bez problemu na odległości 120 m trafia się raz za razem w cel wielkości konia i to z łuku o naciągu zaledwie około 12 kg - bez celowników
            W cel wielkości skóry trafiano o ile dobrze pamiętam na dystansie około 600 m ale to już musiał być dobry strzelec
            • stasi1 Re: Ale tobie chodzi o zasięg teoretyczny... 15.01.14, 21:03
              600m.? Nie było szans aby strzała doleciała w to miejsce. Teraz sportowo strzela się na 90metrów. Może są to słabsze łuki
              • sjs2011 Re: rekordy w strzelaniu 15.01.14, 21:35
                Rekordy
                Jednak dobrze pamietałem
                • maxikasek Re: rekordy w strzelaniu 15.01.14, 22:27
                  Właśnie rekordy. Specjalnie przygotowane łuki i strzelcy. Warunki idealne. Skoro rekord snajperów to jakieś 2850 m z półcałówki- to znaczy że taki jest powszechny zasięg skuteczny?
                  • ignorant11 Re: rekordy w strzelaniu 16.01.14, 10:48
                    maxikasek napisał:

                    > Właśnie rekordy. Specjalnie przygotowane łuki i strzelcy. Warunki idealne. Skor
                    > o rekord snajperów to jakieś 2850 m z półcałówki- to znaczy że taki jest powsze
                    > chny zasięg skuteczny?
                    No tak, ale w warunkach bojowych tez starasz sie aby miec bonusy natural e np ze sloncem z wiatrem ze wzgórza, z wiezy oblezniczej, pociski zapalajace itp.
                    • maxikasek Re: rekordy w strzelaniu 16.01.14, 11:25
                      > No tak, ale w warunkach bojowych tez starasz sie aby miec bonusy natural e np
                      > ze sloncem z wiatrem ze wzgórza, z wiezy oblezniczej, pociski zapalajace itp.
                      Snajper może się starać. Żołnierz walczył w szyku - więc ma te możłiwości wyboru ograniczone.
                      • ignorant11 Re: rekordy w strzelaniu 16.01.14, 11:31
                        maxikasek napisał:

                        > > No tak, ale w warunkach bojowych tez starasz sie aby miec bonusy natural
                        > e np
                        > > ze sloncem z wiatrem ze wzgórza, z wiezy oblezniczej, pociski zapalajace
                        > itp.
                        > Snajper może się starać. Żołnierz walczył w szyku - więc ma te możłiwości wybor
                        > u ograniczone.
                        Kto decydowal o ustawienu szyku np na zadrzewionym wzgorzu z widokiem na polane:)))
                        • maxikasek Re: rekordy w strzelaniu 16.01.14, 11:58
                          > Kto decydowal o ustawienu szyku np na zadrzewionym wzgorzu z widokiem na polan
                          > e:)))
                          Głównodowodzący lub przeciwnik- zależy od sytuacji ;-)
                          • ignorant11 Re: rekordy w strzelaniu 16.01.14, 13:40
                            maxikasek napisał:

                            > > Kto decydowal o ustawienu szyku np na zadrzewionym wzgorzu z widokiem na
                            > polan
                            > > e:)))
                            > Głównodowodzący lub przeciwnik- zależy od sytuacji ;-)

                            Alez na tym polega cala zabawa w wojne...
                  • tanebo2.0 Re: rekordy w strzelaniu 20.03.18, 22:30
                    Nie zgodzę się. Po pierwsze to myślę że przeciętny wieśniak w średniowieczu strzelał równie dobrze. Bo to było jego narzędzie pracy. Zjadł jak sobie upolował. Jak nie upolował to nie zjadł. I umarł. Ludzie uczyli się strzelać wieku paru lat.
                • maxikasek Re: rekordy w strzelaniu 15.01.14, 22:29
                  Aha- przy biciu rekordów nie strzela sie strzałami bojowymi, tylko dużo lżejszymi.
                • ignorant11 Re: rekordy w strzelaniu 16.01.14, 10:44
                  sjs2011 napisał:

                  > Rekordy
                  > Jednak dobrze pamietałem
                  A masz dane dla kusz, balist, katapult?
                  • sjs2011 Re: rekordy w strzelaniu 16.01.14, 10:49
                    Mam, Jurga o tym pisał a ja umieściłem w broszurze o amunicji
                    Poszarpana wersja tej broszury jest tu
                    Amunicja
                    • ignorant11 Re: rekordy w strzelaniu 16.01.14, 11:21
                      sjs2011 napisał:

                      > Mam, Jurga o tym pisał a ja umieściłem w broszurze o amunicji
                      > Poszarpana wersja tej broszury jest tu
                      > Amunicja

                      Jestes PT Autorem tej broszury?

                      TO Szacun duzy

                      A przy okazji czym sie rozni amunicja policyjna obewladniajaca od wojskowej zabijajacej?

                      Zwraca uwage znacznie wieksza energia zachodnej amunicji w porpwnaniu z rosyjska, czy wynika to z zacofania Rosjan czy tez jest w tym jakas mysl?

                      A starozytna i sredniowieczna bron jak wynika byla calkiem groźna
                      • sjs2011 Re: rekordy w strzelaniu 16.01.14, 11:25
                        Napisałem broszurę "na kolanie" bo:
                        Wykładałem przedmiot "Techniczne środki ochrony" to dla omówienia klasyfikacji kuloodporności drzwi, szyb, okien, rolet, przegród budowlanych konieczne jest odwoływanie się do minimum 12 rodzajów amunicji. Na jednej z uczelni, przed wykładem na temat kuloodporności, aby wiedzieć od jakiego poziomu zacząć wykład, zapytałem - a na sali było około 150 słuchaczy - kto ma broń?
                        Dziesięć osób na te 150 nie podniosło ręki. Na wszelki wypadek zapytałem - kto zna się na amunicji?
                        Co to znaczy znać się na amunicji - padło pytanie z sali.
                        Rozrózniać przynajmniej 10 rodzajów amunicji z 12 jaka występuję w normach na kuloodporność.
                        Rękę podniosła jedna osoba, jedna osoba na 150 potrafiła rozpoznawać z ponad 600 rodzajów amunicji 10!
                        Wykład musiałem rozpocząć od przedstawienia sposobów oznaczania amunicji i klasyfikacji amunicji wg energii pocisków.
                        • ignorant11 Proba zachety 16.01.14, 13:38
                          SKORO na kolanie, to tym wiekszy SZACUN, moze chcialbys rozwijac?
                          A moze jak juz wczesniej prponowalem roz ym ludziom majacym usystematyzowana wiedze aby poprowadzic atki eedukacyj e na rozne tematy

                          Sława!
                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                          • sjs2011 Re: Proba zachety 16.01.14, 15:49
                            Ja mam na swoim koncie ponad 350 artykułów, 6 książek, koło 15 broszur
                            Ostatni wyszła moja książka /współautor R.Radziejewski/ pt "Ochrona osób i mienia"- tam jest i o broni i o amunicji także
                            • ignorant11 Re: Proba zachety 16.01.14, 22:03
                              sjs2011 napisał:

                              > Ja mam na swoim koncie ponad 350 artykułów, 6 książek, koło 15 broszur
                              > Ostatni wyszła moja książka /współautor R.Radziejewski/ pt "Ochrona osób i mien
                              > ia"- tam jest i o broni i o amunicji także

                              To juz SZACUN NAJWIEKSZY

                              Ale przecietnemu forumowiczowi trudno dotrzec do tych dziel, wiec moze dasz sie skusic na watki edukacyjne?
                              Gdyby PT Erudyci w innych tematach podchwycili pomysl i Twoj przyklad.., to byl wielki deal dla FM.
      • sjs2011 Re: Ale tobie chodzi o zasięg teoretyczny... 15.01.14, 16:33
        Chyba, ze założysz drewnianą kolbę jak w VISie lub C96..
        • feel_good_inc Re: Ale tobie chodzi o zasięg teoretyczny... 16.01.14, 10:28
          sjs2011 napisał:
          > Chyba, ze założysz drewnianą kolbę jak w VISie lub C96..

          Jak do Visa albo Mausera założysz kolbę to masz już w zasadzie karabinek, a nie pistolet.
    • tanebo Re: Zasieg broni strzeleckiej 15.01.14, 15:29
      Bez przyrządów celowniczych i tak nie ma to znaczenia.
    • sjs2011 Re: Zasieg broni strzeleckiej 15.01.14, 16:31
      Tu masz trochę na ten temat
      Broń Powstania Styczniowego
      Z odprzodowych sztucerów cel wielkości konia i jeźdźca na odległości około 900 m był do trafienia
      Co prawda z repliki sztucera Roota na chyba 50 m rozrzut był wielkości beretu ale...
      Tu jest opisane dlaczego
      Pojęcie zasięgu trzeba uściślić bo definicja zmieniała się
      Dla przypomnienia - aby wyeliminować wroga trzeba:
      - 100 J przy strzale w głowę
      - 900J przy strzale w korpus
      - ale ranienie też daje efekty zwłaszcza jak się strzela w grupę żołnierzy - ranny się drze, źle wygląda, wymaga opieki to większy balast niż zabity
      • maxikasek Re: Zasieg broni strzeleckiej 15.01.14, 17:52
        > Z odprzodowych sztucerów cel wielkości konia i jeźdźca na odległości około 900
        > m był do trafienia
        przypadkiem.

        "Co prawda z repliki sztucera Roota na chyba 50 m rozrzut był wielkości beretu ale...
        Tu jest opisane dlaczego "
        Bo jak wiadomo w czasie walki to spiżowy spokój zachowują strzelcy ;-)

        "> Dla przypomnienia - aby wyeliminować wroga trzeba:
        > - 100 J przy strzale w głowę
        > - 900J przy strzale w korpus"
        No tak jest jak się bezmyślnie coścytuje. Z Walthera P99 nie da się wogóle "wyeliminować wroga"? Podobnie z MP 5 czy MP-7?
        • sjs2011 Re: Zasieg broni strzeleckiej 15.01.14, 18:00
          To tak jest jak się czyta głupoty Podczas wojny fińskiej przyjmowano, ze dla wyeliminowania bojca musi dostać trzy strzały z Suomi /9Para/ ale... jak przyszły nowe oddziały, grubiej ubrane, lepiej odżywione to juz musiał dostać pięć strzałów
          a jak bedzie się nudzili maxikasek to poczytajcie po ilu trafieniach jeszcze ludzie prowadzili ostrzał
          i poszukajcie na jakich dystansach dziś odbywają się zawody z broni czarnprochowej
          • maxikasek Re: Zasieg broni strzeleckiej 15.01.14, 22:16
            > i poszukajcie na jakich dystansach dziś odbywają się zawody z broni czarnprocho
            > wej
            Słowo kluczowe- zawody. spokojna pozycja i czas. I emocje jedynie czy ci żarcia nie zjedzą całego ;-)
            Podczas wojny fińskiej przyjmowano, ze dla wy
            > eliminowania bojca musi dostać trzy strzały z Suomi /9Para/ ale... jak przyszły
            > nowe oddziały, grubiej ubrane, lepiej odżywione to juz musiał dostać pięć strz
            > ałów
            A w czasie wojny w Wietnamie - jakies 250 tys. pocisków. Statystyka.
          • wladca_pierscienii skuteczność nabojów pośrednich 17.01.14, 12:03
            sjs2011 napisał:

            > To tak jest jak się czyta głupoty Podczas wojny fińskiej przyjmowano, ze dla wy
            > eliminowania bojca musi dostać trzy strzały z Suomi /9Para/ ale... jak przyszły
            > nowe oddziały, grubiej ubrane, lepiej odżywione to juz musiał dostać pięć strz
            > ałów


            a ktoś liczył jak jest średnia skuteczność nabojów pośrednich

            ile pocisków z "kałacha" czy M-16
            ktoś musi dostać
            a) bez kamizelki kuloodpornej
            b) w kamizelce kuloodpornej
            aby się "uspokoił"

            a jeśli tych nabojów potrzeba dużo
            to czemu nie zastanawiano się
            nad powrotem naboju karabinowego
            dla frontowego żołnierza piechoty?


            > a jak bedzie się nudzili maxikasek to poczytajcie po ilu trafieniach jeszcze lu
            > dzie prowadzili ostrzał
            > i poszukajcie na jakich dystansach dziś odbywają się zawody z broni czarnprocho
            > wej

            na dużym dystansie - to chyba tylko w USA
            i tylko z karabinu Whitwortha - ale ten karabin to wyjątek wyprzedzający swoją epokę
            • maxikasek Re: skuteczność nabojów pośrednich 17.01.14, 12:30
              > na dużym dystansie - to chyba tylko w USA
              > i tylko z karabinu Whitwortha - ale ten karabin to wyjątek wyprzedzający swoją
              > epokę
              W Polsce z czarnoprochowców strzela sie : stojąc- 50m, leżąc- 100m.
            • speedy13 Re: skuteczność nabojów pośrednich 17.01.14, 14:23
              Hej

              wladca_pierscienii napisał:

              > a ktoś liczył jak jest średnia skuteczność nabojów pośrednich
              >
              > ile pocisków z "kałacha" czy M-16
              > ktoś musi dostać
              > a) bez kamizelki kuloodpornej
              > b) w kamizelce kuloodpornej
              > aby się "uspokoił"

              Postawiłeś bardzo skomplikowany problem wbrew pozorom. I rzeczonych nabojów 7,62x39 i 5,56x45 jest ogromna obfitość, słabszych i mocniejszych, z różnymi pociskami itd., i broni do nich z dłuższą i krótszą lufą, co też oczywiście ma znaczenie. I nie sprecyzowałeś dystansu. I kamizelek kuloodpornych też jest ogromna obfitość, od takich, które przed pociskiem z AK w ogóle nie chronią po takie, których nawet przeciwpancerny 7,62x54R nie przebija z 5 m a co dopiero słabszy nabój. Wszystko to będzie odbijać się na wynikach.

              Nie podam nazwisk z pamięci (a szukać mi się nie chce w tej chwili :) ) ale kilka (-naście?) lat temu dwóch amerykańskich badaczy zajmujących się zagadnieniami mocy obalającej przeanalizowało ogromną bazę 7 czy 8 tys. przypadków postrzałów broni palnej w USA (głównie z policyjnych statystyk) pod tym kątem. Próbowali też dopasować do tego jakieś wzory empiryczne i takie tam, mniejsza o to.

              Krótka dygresja: moc obalająca definiowana jest jako prawdopodobieństwo wystąpienia rażenia obalającego przy 1 postrzale. Rażenie obalające polega na natychmiastowym obezwładnieniu postrzelonego, tak, że nie jest w stanie kontynuować walki. Moc obalającą podaje się zazwyczaj w postaci ułamka lub procentu.

              We wspomnianym wyżej badaniu większość próby stanowiły oczywiście postrzały z broni krótkiej. Ale przy próbie tak licznej również karabiny reprezentowane były w setkach czy nawet tysiącach przypadków. Nie pamiętam już teraz konkretnych wyników; pamiętam jednak że dla karabinów i karabinków 7,62x51, 7,62x39 i 5,56x45 wskaźnik mocy obalającej był bliski 100% (nie pamiętam konkretnych wartości, ale grubo ponad 90 dla wszystkich tych nabojów).

              > to czemu nie zastanawiano się
              > nad powrotem naboju karabinowego
              > dla frontowego żołnierza piechoty?

              W tej chwili pojawiają się takie głosy. Ale jest to związane z prowadzeniem wojny w Afganistanie, gdzie w warunkach górskich, przy dużych odległościach lepiej sprawdza się broń na mocne naboje. Stąd zwiększanie liczby karabinów maszynowych i strzelców wyborowych w jednostkach. Prorokuję :) że w przyszłości wybuchnie jakiś konflikt, gdzie będą walki w warunkach miejskich, na krótki dystans "drzwi w drzwi" i wtedy pojawią się głosy że najlepszą bronią piechoty jest pistolet maszynowy, oczywiście taki nowofalowy w stylu MP 7, a te wszystkie karabiny to przeżytek :).
    • speedy13 Re: Zasieg broni strzeleckiej 15.01.14, 18:09
      Hej

      ignorant11 napisał:

      > Bo wlasnie program bylo nie minelo i jestmowa o zssiegu broni z Powstania Stycz
      > niowego, ze karabin mial skuteczny ca 30m, a tocyba jest na poziomie zsiegu luk
      > u, czy procy, ktora jest znacznie bardziej szybkostrzelna...

      Hmm, może raczej masz na myśli Powstanie Listopadowe?

      W 1863 standardową bronią piechoty były co najmniej gwintowane karabiny kapiszonowe; nierzadkie już były jednostrzałowe karabiny na scalone naboje, a nawet pojawiały się już kb powtarzalne. Wszystkie one były dość dużych kalibrów, rzędu 0,5 cala (12,7 mm), trochę więcej lub mniej, i dość dużej mocy, ich donośność skuteczna (definiowana możliwością trafienia w cel wielkości człowieka w powtarzalny sposób) była rzędu setek metrów.

      Np. w czasie prób w 1866 Brytyjczycy testowali karabin Snidera kal. 577 (14,7x48R), przeróbkę standardowego kb Enfield wz. 1853 (odprzodowy kapiszonowy) na jednostrzałową broń odtylcową na scalone naboje. Z odległości 500 y (457 m) Snider miał skupienie (nie wiem niestety dla ilu strzałów, być może 20, i nie wiem jak definiowane) równe 296 mm, standardowy Enfield - 479 mm; z 800 y (731 m) odpowiednio 1012 mm i 1198 mm; z 1000 y (914 m) - 1637 mm i 2414 mm.
    • sjs2011 Re: Zasieg broni strzeleckiej 15.01.14, 18:39
      Bo wlasnie program bylo nie minelo i jestmowa o zssiegu broni z Powstania Styczniowego, ze karabin mial skuteczny ca 30m,
      • ignorant11 Re: Zasieg broni strzeleckiej 15.01.14, 19:34
        sjs2011 napisał:

        > Bo wlasnie program bylo nie minelo i jestmowa o zssiegu broni z Powstania Stycz
        > niowego, ze karabin mial skuteczny ca 30m,
        >
    • ignorant11 bron mysliwska a wojskowa 15.01.14, 19:37

      Podobno nie daje sie walczyc bronia mysliwska, a sztucer z luneta chyba moze narobic bigosu?

      Sława!
      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • sjs2011 Re: bron mysliwska a wojskowa 15.01.14, 20:18
        Nie sądzę aby w 1863 roku były lunety
        Na duże odległości strzelało się do zgrupowań
        Dubeltówka była na krótkim dystansie bardzo skuteczną bronią - naładowana loftkami, przy łącznej energii strzału około 1500 J siała spustoszenie - przy siedmiu loftkach każda nich miała ponad 200 J
        Breneka wyłączała z walki jednym strzałem a i w wolnej chwili zająca dało się ustrzelić
        W 1863 były już naboje wielokrotnego ładowania do rewolwerów i dubeltówek /chyba najpierw do dubeltówek/ czyli szybkostrzelność była duża - sądzę że ok 12 strz/min z dubeltówki
        • speedy13 Re: bron mysliwska a wojskowa 15.01.14, 20:36
          sjs2011 napisał:

          > Nie sądzę aby w 1863 roku były lunety

          Były, choć rzadko spotykane i powiedzmy sobie niezbyt doskonałe.
          www.berdansharpshooter.org/target_scopes.htm
          • sjs2011 Re: bron mysliwska a wojskowa 15.01.14, 21:36
            Dobry wynik - to chyba 160 m?
            • speedy13 Re: bron mysliwska a wojskowa 15.01.14, 22:54
              220 y = 201 m

              W starszej literaturze można spotkać informację o trafieniu w czasie wojny secesyjnej jakiegoś konfederackiego generała (padało kilka nazwisk) z odległości ponad 1 mili (>1609 m) z karabinu Whitworth .45 z podobnym celownikiem optycznym. Zdaje się jednak, że współczesne ustalenia historyków tego nie potwierdzają. W 1864 w czasie bitwy pod Spotsylvania unijny gen. Sedgewick został śmiertelnie raniony przez snajpera z odległości ok. 730 m i to jest w miarę potwierdzone.
          • ignorant11 Re: bron mysliwska a wojskowa 16.01.14, 11:28
            speedy13 napisał:

            > sjs2011 napisał:
            >
            > > Nie sądzę aby w 1863 roku były lunety
            >
            > Były, choć rzadko spotykane i powiedzmy sobie niezbyt doskonałe.
            > www.berdansharpshooter.org/target_scopes.htm

            Lunety od czasow Galileusza, potem coraz doskonalsze

            Od kiedy zastosowania militarne?

            Swoja droga to strzelcy celujacy przez lunete Galileusza musieli stawac na glowie:)))
        • maxikasek Re: bron mysliwska a wojskowa 15.01.14, 22:24
          > Nie sądzę aby w 1863 roku były lunety
          Dośc powszechnie były stosowane w wojnie secesyjnej, ale do Polski mogły nie dotrzeć. Wtedy "snajperzy" strzelali na 400m. Choć pierwsze karabiny z lufami gwintowanymi dla "strzelców wyborowych" to okres napoleoński.
        • ignorant11 Re: bron mysliwska a wojskowa 16.01.14, 10:52
          sjs2011 napisał:

          > Nie sądzę aby w 1863 roku były lunety
          > Na duże odległości strzelało się do zgrupowań
          > Dubeltówka była na krótkim dystansie bardzo skuteczną bronią - naładowana loftk
          > ami, przy łącznej energii strzału około 1500 J siała spustoszenie - przy siedmi
          > u loftkach każda nich miała ponad 200 J
          > Breneka wyłączała z walki jednym strzałem a i w wolnej chwili zająca dało się u
          > strzelić
          > W 1863 były już naboje wielokrotnego ładowania do rewolwerów i dubeltówek /chyb
          > a najpierw do dubeltówek/ czyli szybkostrzelność była duża - sądzę że ok 12 str
          > z/min z dubeltówki

          Chyba zawsze strzela sie do zgrupowan na granicy zasiegu, bo albo chmura pociskow jak wszystkie rozpylacze albo "chmura" celów
    • jopekpl Wujek gogle prawdę powie;-) 16.01.14, 16:58
      tutaj masz troskę o tym, jest tam informacja że powstańcze strzelby gwintowane strzelały na 1000 metrów, ale były powolne w ładowaniu...... resztę sobie doczytaj

      bron.siudalski.pl/bron-powstania-styczniowego.html
    • wladca_pierscienii 30 metrów = zasadzka w lesie "dienieżnyj jaszczyk" 06.01.15, 12:38
      ignorant11 napisał:

      > Bo wlasnie program bylo nie minelo i jestmowa o zssiegu broni z Powstania Stycz
      > niowego, ze karabin mial skuteczny ca 30m, a tocyba jest na poziomie zsiegu luk
      > u, czy procy, ktora jest znacznie bardziej szybkostrzelna...

      zapewne oglądałeś program w którym był stół z replikami
      różnej broni palnej używanej w Powstaniu Styczniowym

      1)
      strzelba gładkolufowa "ptaszniczka"
      prowadzący pyta się o zasię (skuteczny)
      odpowiedź: "50 metrów"

      2)
      karabin gładkolufowy ("muszkiet") chyba Brown Bess
      prowadzący pyta się o zasię (skuteczny)
      odpowiedź: "50 metrów, ALE.. kilka lat temu jeden kolega ze 100 metrów
      wystrzelał 88 punktów na 100 możliwych"
      prowadzący: no tak, ale na trakcie strzelano z 30 metrów"

      zapewne Adamowi Sikorskiemu chodziło o odcinek
      "Było nie minęło" obitwie/potyczce w Powstaniu Styczniowym
      w której powstańcy przejęli "dienieżnyj jaszczyk"
      czyli transport pieniędzy (chyba 200 tys. rubli)
      zasadzka była w lesie - zresztą ta droga i las dalej istnieją

      --
      "Lepsze jest (w walce) stado jeleni pod wodzą lwa,
      niż stado lwów pod wodzą jelenia"

      przysłowie starożytnych Greków
    • wladca_pierscienii Strzelcy Celni 14.08.16, 15:02
      dzisiaj o 18:40 w TVP HISTORIA będzie
      "Wojownicy czasu" odcinek 2
      "Strzelcy celni"
      o "strzelcach" uzbrojonych w sztucery gwintowane pod konie
      Rzeczpospolitej Obojga Narodów...
    • kfugktru23 Re: Zasieg broni strzeleckiej 14.08.16, 15:33
      Problem krył się gdzie indziej. Bez przyrządów optycznych strzelać można na jakieś 100 metrów.
      • sjs2011 Re: Zasieg broni strzeleckiej 15.08.16, 21:25
        Youtube - kilka filmów ale są zebrane na stronie bron.siudalski.pl/mors.html
        i cała dyskusja od nowa...
      • profes79 Re: Zasieg broni strzeleckiej 17.08.16, 09:54
        SImo Hayha tego nie wiedział i strzelał bez wykorzystania optyki...
        W okresie wojny secesyjnej inżynier i wynalazca Hiram Berdan sformował jednostkę strzelców wyborowych uzbrojonych w karabiny jego konstrukcji. Aby wstąpić do jednostki strzelec musiał z karabinu wybranego przez siebie trafić dziesięć razy w koło o średnicy 10'' (25 cm) z dystansu 200 jardów (180 m) - bez przyrządów optycznych...Używano ich wówczas już wprawdzie ale były ciężkie i nieporęczne.
        • maxikasek Re: Zasieg broni strzeleckiej 17.08.16, 16:30
          "SImo Hayha tego nie wiedział i strzelał bez wykorzystania optyki..."
          Tylko, że dużą liczbę strzałów oddał z dystansu circa 50m. Podczas likwidacji motti strzelał do wpół zamrożonych bojców. Choć też strzelał na 400 i więcej metrów- z pozycji siedzącej (o czym mówił w jednym z wywiadów). Pytanie czy używał swojego ulubionego Mosina czy szwedzkiego Mausera z optyką.
    • profes79 Re: Zasieg broni strzeleckiej 17.08.16, 09:46
      Zależy o jakiej broni mówimy. Europejskich danych nie znam ale w okresie równoległym z powstaniem styczniowym toczyła się w Stanach Zjednoczonych wojna secesyjna. I tam (opieram się na współczesnych badaniach). Wykorzystano w nich prawdopodobnie Springfielda model 1862 oraz karabin gładkolufowy model 1842.
      Dystans (jardy) gwintowany kula buck and ball
      100 48/50 (96%) 37/50 (74%) 72% kula; 53% odłamki
      200 37/50 (74%) 18/50 (36%) 36% kula; 20% odłamki
      300 23/50 (46%) 7/50 (14%) brak próby
      500 12/50 (24%) brak próby brak próby
      Jak widać na 300 jardów można było mówić o dosyć celnym i skutecznym ostrzale. Na 500 jardów przy strzelaniu salwami także można było osiągac sukcesy - tyle, że w zasadzie i tak strzelano na najbliższe odległości niezależnie od rodzaju broni. To w ogóle temat na dużo szerszą dyskusję.

      Indianie posługiwali się nie łukami a nowoczesną bronią palną - niejednokrotnie byli w posiadaniu nowocześniejszej broni niż liniowe jednostki amerykańskie które dosyć długo posługiwały się czy to bronią odprzodowa czy jednostrzałową odtylcową podczas gdy Indianie mieli już broń powtarzalną (np. karabiny WInchestera). Jak chcesz poczytać o tym, czemu tak się z nimi męczono to polecam wydany po polsku "Taktyka Apaczów 1830 - 1886" wydawnictwa Napoleon V.
    • wladca_pierscienii Zasięg muszkietu XVII wiek 19.03.18, 17:59
      serial dokumentalny
      "Miecz, muszkiet, kaem. Historia brytyjskiego oręża" odc. 2 /3
      ("Sword, Muskiet And Machine Gun - A History Of Armed", Wielka Brytania 2017)
      ten odcinek będzie dzisiaj o 21:00 w PLANETE+


      w odcinku między innymi omawiali muszkiety z czasów wojny domowej w Anglii w połowie XVII wieku

      muszkiet miał bardzo prostą konstrukcję, co było dobre - bo mało co mogło się zepsuć

      ale był produkowany przez wiejskich kowali, z naciskiem na ilość produkcji, a nie jakość
      muszkieterzy byli szkoleni przez KILKA DNI
      rapierów NIE dostawali - po jednej salwie przechodzili do walki wręcz łapiąc muszkiet za lufę i używając go jako "maczugi"

      ekspert zapytany:
      "zasięg? - (skrzywienie twarzy) 50 yardów (w tłumaczeniu 50 metrów)"
      "celność? - żadna (uśmiech)"

      muszkiet ważył (w polskim tłumaczeniu 6 kilogramów) - ale u eksperta nie widać było forkietu...

      ekspert wrzucił kulę do lufy - słychać było pobrzękiwanie o ścianki lufy
      ekspert wyjaśnił, że jak kula się obija przy wlocie - to robi to samo przy wylocie... :-)


      PS.
      w książce z serii "Historyczne Bitwy" jaką przeglądałem o bitwie z czasó angielskiej wojny domowej z datą "1648" w tytule - zasięg muszkietypodali: 80 metrów..
      • profes79 Re: Zasięg muszkietu XVII wiek 20.03.18, 09:45
        W okresie wojny o niepodległość USA zasięg skutecznego ognia broni gładkolufowej określano na około 30-50 metrów z zaznaczeniem, że z reguły był to dystans, z którego po oddaniu salwy Brytyjczycy (czerwone kurtki) uderzali na bagnety.
    • speedy13 Re: Zasieg broni strzeleckiej 20.03.18, 10:32
      Skoro już ktoś odkopał ten temat to dodam, że najdalszy potwierdzony celny strzał snajpera padł w czerwcu 2017. Niewymieniony z nazwiska kanadyjski żołnierz z oddziału specjalnego Joint Task Force 2, w czasie potyczki z siłami ISIS na pograniczu iracko-syryjskim ugodził przeciwnika z absurdalnej odległości 3540 m. Posługiwał się karabinem powtarzalnym McMillan Tac-50 kal. 12,7x99.

      Te imponujące strzały z dystansu nie są w rzeczywistości aż takim szokiem. Zazwyczaj nie jest to trafienie pierwszym strzałem (choć i to się zdarza). Snajperzy działają niemal jak artyleria, korzystając z pomocy obserwatora korygującego ogień, posługują się dalmierzami laserowymi, kalkulatorami balistycznymi (niekiedy w postaci smartfona z odpowiednim oprogramowaniem :) ) a nawet przenośnymi stacjami meteo :) .
      • ignorant11 Re: Zasieg broni strzeleckiej 20.03.18, 23:24
        Na tak aodległóśc tojuż wszystko gra role i siłą Coriolisa i predkośc wiatru i cisnienie i wilgotnośc...
        • sjs2011 Re: Zasieg broni strzeleckiej 30.04.18, 07:09
          Można czy nie można celnie i skutecznie strzelać 9 Para na 400 m?
          Mors
          • amunicyjny1 Re: Zasieg broni strzeleckiej 30.04.18, 08:13
            Idź na strzelnice i sprawdź .Potem opisz swoje wnioski
            • jeepwdyzlu Re: Zasieg broni strzeleckiej 30.04.18, 12:32
              Mój Ojciec w latach 70tych szkolił żołnierzy LWP ze strzelania.
              70% ludzi strzela słabo. Kałasznikow celny ogień bez stresu nie w warunkach wojennych - 200 m. W prawdziwej walce - 100m
              20% strzela nieźle 100 metrów dalej
              A 5, góra 10% populacji ma zadatki na dobrego strzelca. Którego trzeba szkolić. Inaczej niż resztę. Co kosztuje i trwa...
              • amunicyjny1 Re: Zasieg broni strzeleckiej 30.04.18, 12:37
                jeepwdyzlu napisał:

                > Mój Ojciec w latach 70tych szkolił żołnierzy LWP ze strzelania.

                A musiał to w Gdańsku robić?
          • profes79 Re: Zasieg broni strzeleckiej 30.04.18, 13:45
            9mm to broń krótkolufowa - czy to pistolety maszynowe czy zwykłe - na 400 metrów to trafisz coś z tego ślepym trafem a nie dlatego, że celowałeś. Do trafienia w cel wielkości człowieka z odległości 400 metrów z broni długolufowej już trzeba dobrego strzelca....
            W większości broni używającej 9mm para zasięg skuteczny wnosi 50-200 metrów max.
            • amunicyjny1 Re: Zasieg broni strzeleckiej 30.04.18, 13:56
              profes79 napisał:

              Do trafienia
              > w cel wielkości człowieka z odległości 400 metrów z broni długolufowej już trz
              > eba dobrego strzelca....

              Wystarczy kryta strzelnica,kalkulator balistyczny,dalmierz,kupa szczęścia,i można strzelać na 400 m
          • buona_parte Re: Zasieg broni strzeleckiej 01.05.18, 14:11
            sjs2011 napisał:
            > Można czy nie można celnie i skutecznie strzelać 9 Para na 400 m?


            Dla 90% strzelców praktyczna granica prowadzenia celowanego ognia z broni o przyrządach mechanicznych to 300 m.

            Wściekłeś się Stefek? :>
            • amunicyjny1 Re: Zasieg broni strzeleckiej 02.05.18, 09:41
              buona_parte napisał:

              > sjs2011 napisał:
              > > Można czy nie można celnie i skutecznie strzelać 9 Para na 400 m?

              >
              > Dla 90% strzelców praktyczna granica prowadzenia celowanego ognia z broni o prz
              > yrządach mechanicznych to 300 m.
              >
              Dla naboju pośredniego, 9 mm,powyżej 150m to już statystyka
              • buona_parte Re: Zasieg broni strzeleckiej 02.05.18, 11:08
                amunicyjny1 napisał(a):
                9 mm,powyżej 150m to już statystyka


                Powiedzmy, że bardzo dobrze wyszkolony strzelec jest w stanie strzelać na 200-250 m.
                Tylko problem się robi z balistyką naboju - lufa zaczyna przesłaniać cel.. :>

                Generalnie w wojskowym strzelaniu - pomijając snajperów - liczy się statystyka.
                A te Stefkowe opowieści można włożyć między bajki...
                • amunicyjny1 Re: Zasieg broni strzeleckiej 02.05.18, 11:16
                  buona_parte napisał:

                  > amunicyjny1 napisał(a):
                  > 9 mm,powyżej 150m to już statystyka

                  >
                  > Powiedzmy, że bardzo dobrze wyszkolony strzelec jest w stanie strzelać n
                  > a 200-250 m.
                  > Tylko problem się robi z balistyką naboju - lufa zaczyna przesłaniać cel.. :
                  > 2;
                  >

                  A szczególnie ta wredna głębokość pola celu

                  > Generalnie w wojskowym strzelaniu - pomijając snajperów - liczy się statystyka.
                  > A te Stefkowe opowieści można włożyć między bajki...
                  A to fakt,odpowiedz dotyczy obu zdań

                  Do poczytania milimoto.wordpress.com/tag/bron-strzelecka/page/4/
                  • amunicyjny1 Re: Zasieg broni strzeleckiej 02.05.18, 11:19
                    Miało być
                    . Głębokość pola rażenia ,Skasowałem nie to co trzeba
      • marek_boa Re: Zasieg broni strzeleckiej 01.05.18, 15:28
        To już dawno nie jest żaden rekord Drogi Speedy! Poprawili go Amerykanie strzelając na dystans 4157 metrów (niestety nie wiem z czego) a we wrześniu 2017 Rosjanie strzelając na dystans 4170 metrów! Rosjanie strzelali z karabinu snajperskiego 10,4mm SWŁK-14S "Sumrak" konstrukcji Lebajewa!
        sdelanounas.ru/blogs/98646/
        Pozdrawiam!
        • amunicyjny1 Re: Zasieg broni strzeleckiej 02.05.18, 09:36
          marek_boa napisał:

          > To już dawno nie jest żaden rekord Drogi Speedy! Poprawili go Amerykanie strzel
          > ając na dystans 4157 metrów (niestety nie wiem z czego) a we wrześniu 2017 Rosj
          > anie strzelając na dystans 4170 metrów! Rosjanie strzelali z karabinu snajpersk
          > iego 10,4mm SWŁK-14S "Sumrak" konstrukcji Lebajewa!
          > sdelanounas.ru/blogs/98646/
          > Pozdrawiam!


          Strzały ''piękne'' ale to tylko sztuka dla sztuki bez praktycznego użytku i zastosowania
          • marek_boa Re: Zasieg broni strzeleckiej 02.05.18, 14:35
            I tu nie jestem do końca tego pewien! Strzały na te odległości są dokonywane dość dużym kalibrem z bardzo mocnym nabojem - nabój "Sumraka" ma większą siłę od przeciwpancernego 14,5 x 114 - czyli jak najbardziej nadaje się do niszczenia sprzętu wszelkiej maści!
            -Pozdrawiam!
            • amunicyjny1 Re: Zasieg broni strzeleckiej 02.05.18, 15:45
              "Sumraka" jest z odrzucanym sabotem,czy mi się pozajonczkowało z innym ?
              • marek_boa Re: Zasieg broni strzeleckiej 02.05.18, 16:32
                Pocisk "Sumraka" to .408 Cheyenne Tactical - jest wytaczany ze stopów miedzi! Mogło Ci się pozajączkować z karabinami na amunicję .338 Lapua Magna ( 8,6 x 70) czyli np. z eksportową wersją "ORSISA T-5000" o nazwie "Tocznosc" produkowaną przez CNIItoczmasz! "Sumrak" produkowany jest przez "Lebajew Arms" czyli OOO"Kbis"!
                -Pozdrawiam!
                • amunicyjny1 Re: Zasieg broni strzeleckiej 06.05.18, 18:37
                  P..otego mi z naforum.zapodaj.net/images/7e9969519dd2.jpg

                  Ale to jest 12,7 x 108 Powinien fajnie latac
                  • speedy13 Re: Zasieg broni strzeleckiej 07.05.18, 10:33
                    amunicyjny1 napisał(a):

                    > P..otego mi z naforum.zapodaj.net/images/7e9969519dd2.jpg
                    >
                    > Ale to jest 12,7 x 108 Powinien fajnie latac

                    Szybko i po płaskim torze. Ale ze snajperskiego punktu widzenia strzałki generalnie nie zachwycają. Zazwyczaj skupienie jest wyraźnie gorsze od klasycznej amunicji o o stabilizacji obrotowej. Strzałki z uwagi na większą powierzchnię boczną są bardziej podatne na boczne podmuchy i turbulencje powietrza. Owszem lecą bardzo szybko więc te turbulencje działają na nie tylko przez krótki czas, ale jednak.
            • speedy13 Re: Zasieg broni strzeleckiej 07.05.18, 10:25
              Hej

              marek_boa napisał:

              > I tu nie jestem do końca tego pewien! Strzały na te odległości są dokonywane do
              > ść dużym kalibrem z bardzo mocnym nabojem - nabój "Sumraka" ma większą siłę od
              > przeciwpancernego 14,5 x 114 - czyli jak najbardziej nadaje się do niszczenia s
              > przętu wszelkiej maści!
              > -Pozdrawiam!

              No tu bym się z tobą nie zgodził.

              .408 CheyTac (tak to sobie zdaje się skracają) to z pewnością mocna amunicja, ze "snajperskim", długim, dalekonośnym pociskiem. Założę się że naddźwiękową prędkość zachowuje on na znacznie dłuższych dystansach niż ten 14,5x114. Ale co do energii to już bym takiej pewności nie miał, bo jednak ten pocisk jest wyraźnie lżejszy. Natomiast co do możliwości przeciwsprzętowych to to jednak chyba nie masz racji. Sam opisujesz dalej tę amunicję jako typowy drogi pocisk o wysokich osiągach - monolityczny, cały ze stopu miedzi. Jego zdolności przebijania lekkich pancerzy prawdopodobnie ustępują więc amunicji przeciwpancernej z wolframowym rdzeniem. Mały pocisk pomieści też mniejszy ładunek wybuchowy czy zapalający i jakiś taki pocisk typu eksplodującego będzie mniej efektywny od wielkokalibrowego.
              • marek_boa Re: Zasieg broni strzeleckiej 09.05.18, 16:18
                Kłócił się Speedy nie będę bo amunicja jako taka to nie moja działka! Taką informację przeczytałem! Może chodzi o to ,że ten pocisk zachowuje większą energię przebicia na dalszym dystansie?!
                -Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka