Dodaj do ulubionych

co po sowieckich latadlach?

21.01.14, 20:40

Sława!

Jednak doczekalismy sie skwsowania suk, maja je zastapic wsb, ja glosuje za kolejnymi F16, ale z migami bedziemy jeszcze dlugo niestety, czy zastapia je dopiero F35 czy skasowac trzeba je juz teraz?
Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • karakalla Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 09:53
      W sumie, biorąc pod uwagę płytkość modernizacji, koszty eksploatacji i problemy z częściami zamiennymi, można żałować, że MiGów wraz z Suchojami nie zastąpiono wraz z zakupem Block 52+ czy chwilę później, czymkolwiek akceptowalnym, nawet 16-tkami A/B MLU, których w belgijskich i holenderskich arsenałach było dość. Mogłyby one bez rewelacji, ale w miarę spokojnie i zachowując niemałą wartość bojową dolatać do połowy lat 20.

      Ale wycofanie MiGów już teraz równałoby się w praktyce rezygnacją z tych eskadr, z nikłym prawdopodobieństwem odtworzenia. Bo politycy krajowi mówiliby, że nie ma ich, świat się przez to nie zawalił, więc niech nadal nie będzie. Powstałby też pewien problem wizerunkowy w polityce zagranicznej: "Polska formuje nowe eskadry, wyścig zbrojeń, wzrost napięcia w regionie, jesteśmy zmuszeni podjąć adekwatne kroki etc.".
      • ignorant11 Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 10:04
        karakalla napisał:

        > W sumie, biorąc pod uwagę płytkość modernizacji, koszty eksploatacji i problemy
        > z częściami zamiennymi, można żałować, że MiGów wraz z Suchojami nie zastąpion
        > o wraz z zakupem Block 52+ czy chwilę później, czymkolwiek akceptowalnym, nawet
        > 16-tkami A/B MLU, których w belgijskich i holenderskich arsenałach było dość.
        > Mogłyby one bez rewelacji, ale w miarę spokojnie i zachowując niemałą wartość b
        > ojową dolatać do połowy lat 20.

        Niemcy w calosci skasowali migi min oddajace je Polakom po 1 Eu, to znaczy, ze im sie oplacalo wypchnac ten zlom.

        Druga wartoscia vbyloby dostowanie calego lotnictwa do cywilizowanych 2wpolczssnych standartow wrqz z infrastruktura..

        >
        > Ale wycofanie MiGów już teraz równałoby się w praktyce rezygnacją z tych eskadr
        > , z nikłym prawdopodobieństwem odtworzenia. Bo politycy krajowi mówiliby, że ni
        > e ma ich, świat się przez to nie zawalił, więc niech nadal nie będzie. Powstał
        > by też pewien problem wizerunkowy w polityce zagranicznej: "Polska formuje nowe
        > eskadry, wyścig zbrojeń, wzrost napięcia w regionie, jesteśmy zmuszeni podjąć
        > adekwatne kroki etc.".

        No niekoniecznie bo przeciez wiele krajow wycofuje stary sprzet, wiele zastupuje, wiele modernizuje.
        Zawsze pokqzuj3my wymiane 1/1 wiec jaki wyscig zbrojen.
        • ignorant11 Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 10:07


          Sława!

          No i nie trzeba tego robic za jednym zqmachem po 100 czy 50 aamolotow, ale po jednej eskadrze a na sukcesywnie pojedyncze samoloty.. wtedy nadazy sie ze szkoleniem

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
        • karakalla Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 11:00
          > No niekoniecznie bo przeciez wiele krajow wycofuje stary sprzet, wiele zastupuj
          > e, wiele modernizuje.
          > Zawsze pokqzuj3my wymiane 1/1 wiec jaki wyscig zbrojen.

          Ale mówię o sytuacji, w której teraz wycofujemy MiGi, rozwiązujemy eskadry, zostajemy z trzema czy czterema, a za np. 10 lat kupujemy sprzęt dla kolejnych dwu, powiększając w praktyce o 50% stan lotnictwa. Na pewno by próbowano ten fakt propagandowo wykorzystać, tak jak np. Chiny apelują do Korei Południowej, żeby nie sprzedawała Filipinom tego tuzina F/A-50, bo to przecież zgroza, ci militaryści niechybnie zaraz rzucą się z żądzą mordu w oczach na Chińską Republikę Pacyfistyczną.
          • ignorant11 Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 11:27
            karakalla napisał:

            > > No niekoniecznie bo przeciez wiele krajow wycofuje stary sprzet, wiele za
            > stupuj
            > > e, wiele modernizuje.
            > > Zawsze pokqzuj3my wymiane 1/1 wiec jaki wyscig zbrojen.
            >
            > Ale mówię o sytuacji, w której teraz wycofujemy MiGi, rozwiązujemy eskadry, zos
            > tajemy z trzema czy czterema, a za np. 10 lat kupujemy sprzęt dla kolejnych dwu
            > , powiększając w praktyce o 50% stan lotnictwa. Na pewno by próbowano ten fakt
            > propagandowo wykorzystać, tak jak np. Chiny apelują do Korei Południowej, żeby
            > nie sprzedawała Filipinom tego tuzina F/A-50, bo to przecież zgroza, ci militar
            > yści niechybnie zaraz rzucą się z żądzą mordu w oczach na Chińską Republikę Pac
            > yfistyczną.

            Toz probuje tlumaczyc, ze mozemy zachowac jednostki i wymieniac sprzet sukcesywnie, duze kontrakty sa spektakularne, ale wymiana moze byc po kikla sztuk, wtedy naszaropwnda moze przedstawiac tylko jqko zakupy uzupelniajce zlomowane samoloty, zreszta i tak jak przeczytalem na wp suk lata juz jedynie 16 szt a i to chyba raczej rzadko i bez wartosci bojowej
            • karakalla Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 11:37
              Ale w pierwszym poście proponujesz skasowanie MiGów już teraz, zdecyduj się.

              Zakupy po parę sztuk są zresztą bez sensu, trzeba od razu operować rzędem całymi eskadrami, do tego dochodzi infrastruktura obsługowa i jej koszty, dla 16 maszyn w wielu zakresach (baza serwisowa i programy szkoleniowe, wszak powinny być krajowe) będzie się wydatkowało tyle, co dla 32 czy nawet większej liczby, ponosząc te koszty od razu. W dodatku zakupy mocno rozwalone w czasie mogą skutkować np. posiadaniem maszyn w nieco odmiennych standardach, co też nie jest za dobre.
              • ignorant11 Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 13:48
                karakalla napisał:

                > Ale w pierwszym poście proponujesz skasowanie MiGów już teraz, zdecyduj się.

                Mozna je bylo wycofywac sukcesywnie moze nawet gdyby cos zostalo to jako sparring partnerzy do cwiczen...
                >
                > Zakupy po parę sztuk są zresztą bez sensu, trzeba od razu operować rzędem całym
                > i eskadrami, do tego dochodzi infrastruktura obsługowa i jej koszty, dla 16 mas
                > zyn w wielu zakresach (baza serwisowa i programy szkoleniowe, wszak powinny być
                > krajowe) będzie się wydatkowało tyle, co dla 32 czy nawet większej liczby, pon
                > osząc te koszty od razu. W dodatku zakupy mocno rozwalone w czasie mogą skutkow
                > ać np. posiadaniem maszyn w nieco odmiennych standardach, co też nie jest za do

                > bre.

                INFRA TRZEBA zmieniqc i tak, a koszty ponosimy coraz wieksze starzejacego sie sowieckiego zlomu..
                Jasne ze mozna po 16 szt a czy mozna np raz 24 a potem 8 np?

                Bo piloci poczzatkowo oga latac po 2 , 3 czy 6 na jednym samolocie w fazie wdrazania...
                Najwazniejsaa jest infrastruktura i piloci bo w razie zagrozenia mozna szybko rozwijac eskadry...

                A w procesie modernizacji, ktora zawsze przebiega sukcssywnie mamy sprzet o roznym standarxzie...
                • karakalla Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 14:46
                  Można kupować z dowolną rozdzielczością, ale pytanie, czy jest sens. Operując na eskadrach mamy skończone, wpisane w strukturę wojska, gotowe do zastosowania jednostki taktyczne. A jakieś półeskadry? Gimnastyka artystyczna. Nikt poważny, wyjąwszy historie jak teraz oswajanie F-35 na egzemplarzach produkcji jeszcze małoskalowej, tak nie robi. Może lepiej zostawić takie ekstrawagancje Indonezji.
                  • ignorant11 Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 15:01
                    karakalla napisał:

                    > Można kupować z dowolną rozdzielczością, ale pytanie, czy jest sens. Operując n
                    > a eskadrach mamy skończone, wpisane w strukturę wojska, gotowe do zastosowania
                    > jednostki taktyczne. A jakieś półeskadry? Gimnastyka artystyczna. Nikt poważny,
                    > wyjąwszy historie jak teraz oswajanie F-35 na egzemplarzach produkcji jeszcze
                    > małoskalowej, tak nie robi. Może lepiej zostawić takie ekstrawagancje Indonezji

                    A moze uzupelniac w miare rozbudowy infrastruktury?
                    Jak to sie nie robi
                    Bardzo czesto operowaly mniejsze jednostki niz eskadry

                    Np kontyngenty do Libii czy do patrolowania Baltii chyba nawet po 4 samoloty

                    To czemu nie kupowac w takich transzach?


                    > .
                    • cie778 Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 21:49
                      ignorant11 napisał:


                      > Jak to sie nie robi
                      > Bardzo czesto operowaly mniejsze jednostki niz eskadry. Np kontyngenty do Libii czy do
                      > patrolowania Baltii chyba nawet po 4 samoloty. To czemu nie kupowac w takich transzach?

                      Jeszcze raz: bo się zupełnie nie opłaca.
                      Minimalna ilość, zakup jakiej ma ręce i nogi to 12 maszyn - a i to tylko jeśli planujesz kolejne zakupy danego typu. Dlaczego?

                      > A moze uzupelniac w miare rozbudowy infrastruktury?

                      1. Lotnisko albo jest, albo go nie ma. Nijak nie da się używać lotniska, które właśnie rozbudowujesz, budujesz rurociągi, zbiorniki paliwa, zbrojownie, zakładasz radary, system oplot etc. A jak to wszystko już zrobisz, to różnica kosztów pomiędzy lotniskiem na 12 a 24 samolotów to parę-parenaście procent na budowę dodatkowych dróg kołowania i hangarów.
                      2. System szkolenia na dany typ albo jest, albo go nie ma. Potrzebujesz wyszkolić instruktorów, dostosować system szkolenia wstępnego, kupić symulatory i opracować wszystkie możliwe papiery związane z danym typem: instrukcje, taktykę użycia, przećwiczyć misje etc. Koszt identyczny, niezależnie od tego, ile kupiłeś latadeł: 6, czy 60.
                      3. Ostatnie, ale niemniej ważne: jak kupujesz 48 samolotów, to wszyscy za tobą chodzą, jak 8 (jak my ostatnio szkolne), to nawet się ludzikom nie chce składać protestów. Tutaj nie chodzi nawet o cenę, a o wszelakie dodatkowe a bardzo cenne przydasie, w stylu dokumentacji, części zamiennych, czy serwisu na miejscu.
                      W sumie różnica wydatków stałych (przy nowym typie i małej ilości kupowanego sprzętu, rzędu 12-24 sztuk), wyniesie paręnaście procent.

                      btw - jak wysyłasz kontyngent 4 samolotów, to przy całkiem ładnym poziomie gotowości 80% musisz mieć min. 6 na stanie, a najlepiej - na wsjaki słuczaj i żeby nie musieć się bać głupich wpadek - tak 7-8.

                      pozdrawiam
                      jasiol
                      • ignorant11 jasiol 22.01.14, 22:30
                        Sam powiedziales, ze gotowsoc rzedu 80% co oznacza, ze na posiadanych 48 ca 10 stale w warsztacie na przegladach, w napraiwe i innych serwisach...
                        W tym czasie piloci sa bezrobotni, bo albo samolot w danym momencie nalezy do mechanika lub do pilota, co oznaca, ze jak 10 samolotow w serwisie to 1 0 piilotow minimum jest bezrobo4nych

                        Aatem dokupienie 10 juz zaczyna miec sens

                        Podobnie na 32 suki lata juz podbno tylko 16, zatem koniecznosc aakupu kolejnych 16 i dalszych 16 aby zastapic wszystkie suki...

                        To 42 pilnych zakupow...
                        Przesz te lata zamist dozynac nieloty suki lepiej sukcesywnie wdrazac kolejne sokoly

                        Podobnie z 32 migami, w ktore tez nie ma sensu wciaz ladowac kasy a ok 100 falconow to juz jakis potencjal i serwis tanszy i zubrojenie i wszystko jak sam powiedziales...

                        Wtedy gdybysmy mieli ok 100 16tek, to trzeba byloby myslec o sukcesywnym kupowaniu po 16 F35...
                        • cie778 Re: jasiol 26.01.14, 19:23
                          ignorant11 napisał:

                          > gotowsoc rzedu 80% co oznacza, ze na posiadanych 48 ca 10 stale w warsztacie na przegladach,
                          > w naprawie i innych serwisach...
                          > W tym czasie piloci sa bezrobotni, bo albo samolot w danym momencie nalezy do mechanika lub do pilota,
                          > co oznacza, ze jak 10 samolotow w serwisie to 10 pilotow minimum jest bezrobotnych

                          Błędy w założeniach:

                          1. W NATO przyjmują, że na jeden samolot winno przypadać 1,5 pilota i jest to ilość minimalna, uwzględniająca już gotowość samolotów. Wynika to z paru przyczyn, z których najważniejszą jest fakt, że samolotom gotowość bojową odtwarza się znacznie szybciej niż pilotom - nie da się co 3 godziny wykonywać lotów bojowych z identyczną efektywnością, trzeba jeszcze jeść, spać i przygotowywać się do kolejnych lotów.
                          Btw zdaje się nadal mamy za mało pilotów do F-16 - ostatnio coś temat ucichł, ale pojawiające się od czasu do czasu infa mówią o ciągłych problemach z całą obsługą F-16.

                          2. Wbrew pozorom, wyszkolenie pilota (obecnie pewnie parę mln usd) jest jednak tańsze niż kupno dla niego w miarę nowoczesnego samolotu, więc argumenty o "zbędnych" pilotach nie mają zastosowania.

                          > Zatem dokupienie 10 juz zaczyna miec sens

                          I dla 10 samolotów chcesz budować cały system logistyczny, szkoleniowy etc.? A potem oddzielny dla kolejnych dziesięciu i tak w koło macieju? To więcej osób będzie robić w logistyce tak budowanego lotnictwa, niż w obsłudze technicznej.

                          pozdrawiam
                          jasiol
                          • ignorant11 2 do1 dla Ciebie... 26.01.14, 21:40

                            > > Zatem dokupienie 10 juz zaczyna miec sens
                            >
                            > I dla 10 samolotów chcesz budować cały system logistyczny, szkoleniowy etc.? A
                            > potedm oddzielny dla kolejnych dziesięciu i tak w koło macieju? To więcej osób b
                            > ędzie robić w logistyce tak budowanego lotnictwa, niż w obsłudze technicznej.
                            >
                            > pozdrawiam
                            Poprzed ie argumenty przekonuja uznaje 2 gole dla Ciebie
                            A ostatni jest woda na mlyn dla mnie..
                            Albowiem nie budujesz nowej infra dla tych 10 czy 16tu ale przeciwnie zwiekszasz ilosciowo istniejaca wiec ob izasz koszt istniejacy

                            A nawet gdyby sie zdecydowwc na F35, to jest poczatek nowego etapu technologicznego
                            Przeciwnie skasowanie calej infra dla zupelnie schodzacych ruskich letdel do zlomowania przyniesie i oszczednosci i postep zdolnosci militsrnych postep technologiczny i obnizenie kosztow

                            > jasiol
                            • cie778 Re: 2 do1 dla Ciebie... 08.02.14, 21:23
                              ignorant11 napisał:

                              > > > dokupienie 10 juz zaczyna miec sens
                              > >
                              > > I dla 10 samolotów chcesz budować cały system logistyczny, szkoleniowy etc.? A potem
                              > > oddzielny dla kolejnych dziesięciu i tak w koło macieju? To więcej osób będzie robić w
                              > > logistyce tak budowanego lotnictwa, niż w obsłudze technicznej.

                              > nie budujesz nowej infra dla tych 10 czy 16tu ale przeciwnie zwiekszasz ilosciowo
                              > istniejaca wiec ob izasz koszt istniejacy

                              Nie jest możliwe kupno "takiego samego" samolotu, jeśli kupujesz w odległych czasowo kontraktach - część urządzeń (zwłaszcza elektronicznych) wypadła z produkcji, ktoś coś zmodyfikował etc.
                              W efekcie masz samolot podobny ale nie identyczny, musisz budować równoległy system logistyczny, szkolić mechaników...

                              Natomiast jedna uwaga, czy się dobrze rozumiemy: czy Ty pisząc o "zakupach w partiach" masz na myśli oddzielny kontrakt na każde 10 szt, czy jeden kontrakt a (powiedzmy) 36 szt, ale z realizacją od początku rozciągniętą mocna w czasie?

                              pozdrawiam
                              jasiol
                              • ignorant11 Re: 2 do1 dla Ciebie... 09.02.14, 02:36

                                >
                                > Nie jest możliwe kupno "takiego samego" samolotu, jeśli kupujesz w odległych cz
                                > asowo kontraktach - część urządzeń (zwłaszcza elektronicznych) wypadła z produk
                                > cji, ktoś coś zmodyfikował etc.
                                > W efekcie masz samolot podobny ale nie identyczny, musisz budować równoległy sy
                                > stem logistyczny, szkolić mechaników...
                                >
                                Ok ale gdy samolotmwciaz modernizujesz cxy te sama platfome uzupelniasz, gdy jakis podzespol wypada z produkcji i jest zastepowanym nowym, to nie masz juz logistyki starego...
                                Dlatego modernizujesz do jednolitego standartu a glowne podzespolu masz takie same roznia sie jdynie w szczegolach i wraz z modenizacjami i rozwojem szkolisz mechanikow i pilotow i reszte zespolu...
                                Jednak paliwo masz to samo czessci zamienne tez...a nie jk gdy masz 7 typow samolotu z 4 krajow...
                                > Natomiast jedna uwaga, czy się dobrze rozumiemy: czy Ty pisząc o "zakupach w pa
                                > rtiach" masz na myśli oddzielny kontrakt na każde 10 szt, czy jeden kontrakt a
                                > (powiedzmy) 36 szt, ale z realizacją od początku rozciągniętą mocna w czasie?
                                >
                                > pozdrawiam
                                > jasiol
                          • ignorant11 2 do1 dla Ciebie... 26.01.14, 21:40
                            > > Zatem dokupienie 10 juz zaczyna miec sens
                            >
                            > I dla 10 samolotów chcesz budować cały system logistyczny, szkoleniowy etc.? A
                            > potedm oddzielny dla kolejnych dziesięciu i tak w koło macieju? To więcej osób b
                            > ędzie robić w logistyce tak budowanego lotnictwa, niż w obsłudze technicznej.
                            >
                            > pozdrawiam
                            Poprzed ie argumenty przekonuja uznaje 2 gole dla Ciebie
                            A ostatni jest woda na mlyn dla mnie..
                            Albowiem nie budujesz nowej infra dla tych 10 czy 16tu ale przeciwnie zwiekszasz ilosciowo istniejaca wiec ob izasz koszt istniejacy

                            A nawet gdyby sie zdecydowwc na F35, to jest poczatek nowego etapu technologicznego
                            Przeciwnie skasowanie calej infra dla zupelnie schodzacych ruskich letdel do zlomowania przyniesie i oszczednosci i postep zdolnosci militsrnych postep technologiczny i obnizenie kosztow

                            > jasiol
    • ignorant11 156 albo nawet 260 razy F35 22.01.14, 10:47

      Sława!

      To nie zart, przeciwnie Norwegia zamowila 52 szt F35, a jest kraj o godpodarce 3 razy mniejszej i ok 5 krotnie mniejszym budzecie wojskowym
      Daltego nie ma co dziadowac i kupic od razu porzadne i wspolczesne samoloty, ktore dada nam pozycje i militarna i prestiz w regionie

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • karakalla Re: 156 albo nawet 260 razy F35 22.01.14, 11:28
        Takie porównywanie ma średni sens. Norwegia ma też przy okazji powierzchnię większą niż Polska, nie mówiąc już o rozciągłości geograficznej, przy odległościach, które tam występują, kilka razy większych niż u nas, wymagania wobec liczebności komponentu lotniczego są siłą rzeczy inne niż w naszym zgrabnym kraju, gdzie wszędzie jest dość blisko. W dodatku mają również zdecydowanie inną strukturę wydatków, nie planują np. kosztownej obrony przeciwlotniczej/przeciwrakietowej średniego zasięgu, utrzymują ogólnie znacznie mniejszą (ponad 10x jeżeli chodzi o personel w służbie na stopie pokojowej) armię, co przekłada się w oczywisty sposób na koszty.

        Przy okazji, tak naprawdę nie wiadomo, ile powinniśmy mieć samolotów bojowych. Resort jakiejś wiążącej w tym zakresie analizy nie raczył objawić maluczkim, pojawiające się w obiegu opinie analityków mają tendencję do dopasowywania się do aktualnych planów wydatkowych, w okolicach zakupu F-16 miały być optymalnie 192 samoloty, a na pewno nie mniej niż 160, niżej już tylko śmierć, po czym nastąpiło płynne zejście do jakichś 96-112. Tak że dość trudno na tych piaskach coś budować, pewnie można uzasadnić nawet 48 albo wręcz 0, zapluwając się w obronie stanowiska, ekran wszystko przyjmie. W sumie patrząc na perspektywiczny stan lotnictwa rosyjskiego, tych 6 eskadr pod warunkiem nowoczesnego sprzętu, oparcia o efektywne systemy zapewniania świadomości taktycznej, dowodzenia i OPL wydaje się być siłą może nie przesadnie dużą, ale dość znaczącą.
        • ignorant11 Re: 156 albo nawet 260 razy F35 22.01.14, 13:55

          Czy napewno porownania do Norwegii nie maja sensu?
          OWSZEM Norska nie jest Polska ma znacznie wiekzze terytorium do ktorego ogrom akwenow nb 200nm
          Ale tez jest kraj graniczacy z dzixza moskiesska i nie stawia na plotki ale na nowoczesne lotnictwo, wiec sa tu podobienstwa

          Maja tez wiecej gor i sa chlodniejsi, co juz naturalna fortyfikacja...

          Ale stawiaja na lotnictwo nie na flote co my juz dyskutoqalismy
          Sława!
          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • anton_pl Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 11:17
      A z jakim dniem mają skasowac?, bo ja zawsze jeżdże na świeto bazy do Świdwina - zawsze były pokazy w locie itd. :/
      • ignorant11 Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 11:28
        anton_pl napisał:

        > A z jakim dniem mają skasowac?, bo ja zawsze jeżdże na świeto bazy do Świdwina
        > - zawsze były pokazy w locie itd. :/
        >

        Zajrzyj na wp pisza ze suki ostanie 16 szt skasuja cos za rok...
        • maxikasek Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 13:05
          Ostatnie w 2016. Pierwsza eskadra idzie pod nóż za rok, druga w 2016. W zamian ma pojawić się bliżej nieokreślona jedna eskadra, choć w planach do 2022 jej nie było. Co ciekawe lotnisko w Świdwinie właśnie idzie chyba do modernizacji.
          • ignorant11 Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 13:56
            maxikasek napisał:

            > Ostatnie w 2016. Pierwsza eskadra idzie pod nóż za rok, druga w 2016. W zamian
            > ma pojawić się bliżej nieokreślona jedna eskadra, choć w planach do 2022 jej ni
            > e było. Co ciekawe lotnisko w Świdwinie właśnie idzie chyba do modernizacji.

            To jest wlasnie niezrozumiale skoro kasuja nieloty to juz trzeba zamawiac samoloty
            A za modrnizacje lotniska BRAWA
      • maxikasek Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 13:06
        Szkoda-suczki to były jedne z najpięĸniejszych maszyn (diabli wiedzą czemu, ale tak jest) ;-)
        • ignorant11 Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 13:59
          maxikasek napisał:

          > Szkoda-suczki to były jedne z najpięĸniejszych maszyn (diabli wiedzą czemu
          > , ale tak jest) ;-)
          Podoba Ci sie taka topo4na rura jak np mig 21?

          Dla mnie to samo taki sam kacapksi zlom.

          F16 zabiera 2 razy tyle podczepien niz podbno bombowiec suka:))

          Wiec proste zastapienie to 2 krotny wzrost
          • maxikasek Re: co po sowieckich latadlach? 22.01.14, 14:28
            > Podoba Ci sie taka topo4na rura jak np mig 21?
            >
            Nie. Rura ze skrzydłami to właśnie Mig-21. Ohyda. Zaś suczka zgrabnie wygląda i na płycie i w powietrzu. W porównaniu do F-16, który wygląda nieco jak żaba gdy się na nią nadepnie.
            > F16 zabiera 2 razy tyle podczepien niz podbno bombowiec suka:))
            A Hercules kilkakrotnie więcej niż F-16 ;-) I jaki F-16? Bo porównywanie dizsiejszych wersji do "Suczek" z lat 80-tych nie ma sensu. A Su-17/22 nigdy bombowcem nie był.
    • ignorant11 F16 vs mig 29 i suka 22 22.01.14, 14:04


      Sława!

      Mamy wszystkie 3 typy samolotow.
      Oczywiscie nie porownuje bo sowiecki zlom nieporownywalny do F16

      Ale policzmy koszty czy stac na nas utrzy, uwanie potrojnej logostyki?
      DO tego niekompatybilne lotniska uzb3ojenie a nawet smary i moz3 nawet paliwo?
      A 2skaznik gotowosci, koszty exploatacji iine?

      Bo moze okazac sie doplacamy krocie na utrzymanie muzeum sowieckich letadel...
      Forum Słowiańskie
      gg 1728585

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka