stary_chinczyk
17.01.15, 19:28
Wyglada na to ze rozbudowa floty chinskiej zmienila nieco podejscie do uzbrojenia okretow US Navy. Przez ostanie 25 lat z racji braku potencjalnego przeciwnika dysponujacego powaznmi salami nawodnymi czy podwodnymi, glownym zadaniem okretow eskortowych USN byla obrona przeciwlotnicza, przeciwrakietowa, zwalczanie rakiet balistycznych i przeprowadzanie atakow na obkiekty w glebi ladu.
W tym czasie nie wprowadzono do sluzby zadnego nowego pociski przeciwokretowego, nie liczac kolejnych modyfikacji harpoona. A duza czesc okretow eskortowych wogole nie ma pociskow przeciwokretowych na swoich pokladach.
W ostatnim czasie jednak zapadlo szereg decyzji majacych zmienic ten stan rzeczy.
Od pownego czasu trwaja prace nad nowym pociskiem przeciwokretowym bazujacym na lotniczym AGM-158. Ma on sie znalezc na pokladach wszystkich niszczycieli i krazownikow. dodatkowo takze tomahawki block IV w ramach rutynowej modernizacji maja otrzymywac pakiety umozliwiajace atakowanie celow ruchomych. Wiec bedzie mozna uzyc ich takze do zwalczania okretow.
Rowniez LCSy zostaly przemianowane na fregaty i maja zostac dozbrojone w pociski przeciwokretowe sredniego zasiegu. Byc moze NSM.