Dodaj do ulubionych

Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :)

20.03.15, 19:50
Chyba jeszcze nikt o tym nie napisał. W lutym 2015 odbyły się pierwsze testy w locie bardzo ciekawej rzeczy. GLSDB (Ground-Launched Small Diameter Bomb) jest wspólnym dziełem amerykańskiej firmy Boeing i szwedzkiej SAAB. Jest to połączenie lotniczej bomby kierowanej SDB (a konkretnie GBU-39) z silnikiem od rakiety artyleryjskiej MLRS (a konkretnie M26). Całość wystrzeliwuje się z normalnej wyrzutni od MLRS (M270 lub M142 HIMARS); po wypaleniu silnika oddziela się on, a bomba SDB rozkłada swoje skrzydełka i szybuje do celu, tak jak to ma we zwyczaju. Przypomnę, że bomba taka waży 129 kg w tym 93 kg głowica bojowa (17 kg m.w.). Zasadniczo jest to penetrator, przebija bodajże 0,9 m żelbetu, ale można też nastawić zapalnik na działanie natychmiastowe, a nawet wybuch nad ziemią (efekt odłamkowy). Kierowana jest programowo bezwładnościowo z korektą satelitarną czyli INS/GPS.

Mam wrażenie, że wyszło coś niespodziewanie ciekawego. Rakietowa artyleria polowa dostała znienacka do ręki coś w rodzaju miniaturowego pocisku manewrującego, oczywiście na swoją, taktyczną skalę. Nie chodzi tu tylko o samo kierowanie. Jak mi się zdaje, już dawno do którejś z tych ciężkich rosyjskich wyrzutni Uragan czy Smiercz była dostępna rakieta z pomocniczym kierowaniem (bodajże zdalnym radiowym). Od 10 chyba lat produkowane są też rakiety do MLRS z kierowaniem INS/GPS (M30 z głowicą kasetową i M31 z unitarną 90 kg). Ale wszystkie te rakiety lecą po normalnym torze balistycznym. A GLSDB dzięki tym swoim wielkim skrzydłom ma nie tylko duży zasięg (max. 150 km), ale też dość energii na wykonanie skomplikowanych manewrów: lot do celu z wielokrotną zmianą trasy, okrążenie celu i atak z nieoczekiwanego kierunku, a nawet zawrót po starcie i lot do celu położonego w przeciwnym kierunku niż została wystrzelona (zasięg spada wtedy do 70 km). Zobaczymy jak to się będzie spisywać i co z tego wyniknie. Ale jak mówię pomysł jest ciekawy.

www.defensenews.com/story/defense/land/weapons/2015/03/10/boeing-saab-small-diameter-bomber-ground-launch/24705183/
Obserwuj wątek
    • adam_al Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 20.03.15, 20:12
      > Ale jak mówię pomysł jest ciekawy.

      Ciekawy i .. praktyczny. Jest sporo pocisków M26 u obecnych użytkowników MLRS wycofanych z powodu wykorzystywania głowic kasetowych. Pociski po demontażu głowic mogą otrzymać drugie życie przy wykorzystaniu "GLSDB kit".
    • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 01:41
      Nic nie stoi na przeszkodzie żeby to samo zrobić z gbu-53b, a wtedy mamy tani zestaw do zwalczania celów ruchomych. Byłoby ciekawe uzupełnienie polskich NSMow.
    • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 08:23
      Niezle. Ale raczej na wojny kolonialne.

      1.Takie cos jak szybuje to najpierw jest wysoko potem coraz nizej. Wiec dla radarow z ziemi z daleka widoczne. Nie leci wg rzezby terenu.

      2.nastepne jako ze szybuje bez napedu leci wolno. Ciekawe ile? Tym latwiejsze do zestrzelenia.

      3.Naprowadzanie GPSem. W warunkach wojny powaznej systemy nawigacji satelitarnej beda zaklucane. Wtedy pozostaje tylko inercyjny. Za dobry inercyjny nie jest bo musialby byc i drogi i duzy wiec staje sie malo dokladna. Wiec trafi gdzies praktycznie jak niekierowana jesli chodzi o wyrzadzenie szkod. A glowica mala, trzeba dokladnie trafic jak sie chce szkody wyrzadzic celowi.


      Te same wady maja tak ulubione i przez ogarka skrzydlate bombki zrzucane przez samoloty.
      • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 08:38
        Dodam ze najpierw trzeba miec dokladne rozeznanie celow. Z dokladnoscia do paru metrow. Wbrew pozorom az tak latwe juz to i nie jest.
        I oczywiscie celow ruchomych sie nie da ostrzelic. Jako ze jest skrzydlata i wolno leci trwa od wystrzelenia do trafienia. W tym czasie sytuacja sie moze niezle zmienic. Cel odjechac itp.
        • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 13:27
          Oczywiście że leci wysoko i szybuje z prędkością poddżwiękową.
          Jest łatwe do wykrycia i zestrzelenia przy pomocy zaawansowanych systemów obrony plot.
          Tyle że nie każdy cel jest silnie broniony i warty tomahawka za milion dolarów. Gbu-39 to amunicja tania, masowego użycia. Dużo tańsza niż niejeden pocisk plot. Można tego lekką ręką odpalić po kilka, kilkanaście na każdy cel. Wtedy nawet przy silnej obronie plot jest duża szansa jej nasycenia.
          Jak najbardziej istnieje wersja SDB naprowadzana radarem. Nazywa się gbu-53 i służy właśnie do zwalczania celów ruchomych.
          Gps w wersji militarnej wcale nie jest łatwy fa zakłócenia. Zwłaszcza że głównym systemem nawigacji jest INS. GPS jest potrzebny jedynie żeby pocisk znalazł swoją pozycję w momencie startu, później nie ma znaczenia.
          • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 14:09
            Krotko bo z komorki.
            A wiec jakby GPS bylby potrzebny tylko przy starcie noe bylby a pocislu a w nosicielu, prawda? A ja wlasnie ostatnio skonstruowalem cos w rodzaju INS. Co prawda do pomiaru nachylenia ale problematyka podobna. I przy tym sie zajelem tymi sprawami. Te INS w miare uplywu czasu sa coraz niedokladniejsze. Bledy sie calkuja. Dlatego GPS zeruje je. Oczywiscie mozna miec gorsze ale wtedy drozsze i wieksze. A to jest male.
            A zaklocanym GPS Rosjanie juz pare USA dronow sciagneli.
            Co do tych radarow na pociskach. Wystarczy ze wystrzeli sie aerozol i d.. zimna. A jako ze tw Handgranaty sa wolne i leca wysoko widac je dostatecznie wczesnie.
            Ale do wojen kolonialnych sie nadaja.
            • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 15:27
              > Krotko bo z komorki.
              > A wiec jakby GPS bylby potrzebny tylko przy starcie noe bylby a pocislu a w nos
              > icielu, prawda?

              To zależy od czasu lotu. Błąd INS rośnie z czasem więc okresowo potrzebuje kalibracji. Tylko że to na jedno wychodzi. Wystarczy że pocisk zdekoduje sygnał GPS co jakis czas w trakcie lotu. Nie da się zakłócić GPSa wszędzie. Na dodatek SDB służy często jako broń bezpośredniego wsparcia. Jak wyobrażasz sobie operowanie gramotnych i łatwych do zniszczenia pojazdów z aparaturą zakłócającą czy nawet wyrafinowanych systemów plot na pierwszej linii frontu ???

              > A zaklocanym GPS Rosjanie juz pare USA dronow sciagneli.
              > Co do tych radarow na pociskach. Wystarczy ze wystrzeli sie aerozol i d.. zimna
              > . A jako ze tw Handgranaty sa wolne i leca wysoko widac je dostatecznie wczesni
              > e.

              Rosjanie niczego nie ściągnli. Kilka spadło w Iranie. Tylko że to jest tak jak z tym F-117 zestrzelonym nad serbią. Spadło kilka a setki innych razy drony wykonywały swoje zadanie i bezpiecznie wracały do bazy.

              > Ale do wojen kolonialnych sie nadaja.

              Po kilku pierwszych dniach wojna NATO - Rosja wyglądałaby dokładnie tak samo jak wojna w Iraku.
              • marko125 Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 17:56
                Po kilku pierwszych dniach wojna NATO - Rosja wyglądałaby dokładnie tak samo ja
                > k wojna w Iraku.

                Po kilku godzinach wojny NATO-Rosja. USA wyglądałoby gorzej niż Irak :)
                • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 20:39
                  W takim wypadku Rosja wyglądałaby tak samo jak USA.
                  Mówię o wojnie konwencjonalnej. Użycie broni masowej zagłady jak pokazuje historia wcale nie jest takie łatwe. Nie zrobiły tego ani Rosja ani Niemcy będąc w sytuacji krytycznej. A obie strony mogły użyć broni chemicznej na szeroką skalę. Konsekwencje odwetu skutecznie odstraszają przed takimi pomysłami.
                  • berek_p Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 21:33
                    zrobiły to USA,bojąc się inwazji kosmitów. Zrzucając atom na Japonię aby odstraszyć marsjan.
                    • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 22:49
                      Zrobiły bo jlJapończycy nie byli już w stanie oddać.
                  • kstmrv Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 22:28
                    stary_chinczyk napisał:

                    > W takim wypadku Rosja wyglądałaby tak samo jak USA.

                    Zgadza się.

                    > Mówię o wojnie konwencjonalnej. Użycie broni masowej zagłady jak pokazuje histo
                    > ria wcale nie jest takie łatwe. Nie zrobiły tego ani Rosja ani Niemcy będąc w s
                    > ytuacji krytycznej. A obie strony mogły użyć broni chemicznej na szeroką skalę.

                    Broń chemiczna to tak naprawdę tylko trochę mocniejsza broń konwencjonalna. I jej zasięg i jej moc jest nieporównywalnie mniejsza od broni atomowej. W dodatku względnie łatwo się przed nią zabezpieczyć (kombinezon ochronny, a w niektórych przypadkach starczy nawet sama maska).

                    > Konsekwencje odwetu skutecznie odstraszają przed takimi pomysłami.

                    Jak dojdzie do wojny między Rosja a USA (NATO) to napewno zostanie użyta broń atomowa. Rosjanie są konwencjonalnie znacznie słabsi, a chyba nie uważasz że pozwolą sobie na przegraną mając do dyspozycji dużą ilość broni A.
                    • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 22:59
                      Tym większe opory przed użyciem znacznie silniejszej broni jądrowej.
                      A mało to wojen przegrali mając broń atomową???
                      Stracą armię na równinach Białorusi, a potem się ich zostawi ewentualnie wprowadzając strefy zakazu lotów w pasach przygranicznych. Po takiej wojence gospodarczo staliby się ruiną, w parę lat sami skasowaliby większość głowic i nosicieli z braku środków na ich utrzymanie.
                      • kstmrv Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 23:50
                        stary_chinczyk napisał:

                        > Tym większe opory przed użyciem znacznie silniejszej broni jądrowej.

                        Tu nie chodzi o opory :)

                        > A mało to wojen przegrali mając broń atomową???

                        Wymień chociaż jedną (bo że USA przegrały w Wietnamie wojnę konwencjonalną mając teoretycznie znaczną przewagę wszyscy wiemy).

                        > Stracą armię na równinach Białorusi, a potem się ich zostawi ewentualnie wprowa
                        > dzając strefy zakazu lotów w pasach przygranicznych. Po takiej wojence gospodar
                        > czo staliby się ruiną, w parę lat sami skasowaliby większość głowic i nosicieli
                        > z braku środków na ich utrzymanie.

                        W czym więc problem w rozwiązaniu "kwestii putinowskiej"? Niech NATO zaatakuje Rosję konwencjonalnie, Rosja militarnie i gospodarczo upadnie i "problem putinowski" się rozwiąże.
                        • marko125 Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 23:55
                          W czym więc problem w rozwiązaniu "kwestii putinowskiej"? Niech NATO zaatakuje
                          > Rosję konwencjonalnie, Rosja militarnie i gospodarczo upadnie i "problem putino
                          > wski" się rozwiąże.

                          W tym problem, że dostaliby ostry łomot.
                        • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 15:01
                          USA nie przegrały wojny w Wietnamie. Wycofały się z niej dwa lata przed jej końcem.
                          Rosja przegrała w Afganistanie, potem dwie wojny czeczeńskie.
                          Rosji nie trzeba ayakować militarnie żeby wykończyć Putina. Wystarczył rok sankcji gospodarczych i on już ledwie zipie.
                          Lata 2020 będą powtórką z lat 90. Mam nadzieję że tym razem Rosjanie okażą się mądrzejsi.
                          • marko125 Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 15:19
                            Rosja nie przegrała wojny w Afganistanie tylko się wycofali przed jej końcem. Rosja wygrała II wojnę Czeczeńską.
                          • kstmrv Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 21:39
                            stary_chinczyk napisał:

                            > USA nie przegrały wojny w Wietnamie. Wycofały się z niej dwa lata przed jej koń
                            > cem.

                            LOL...

                            > Rosja przegrała w Afganistanie

                            USA też przegrały wojnę w Afganistanie.

                            > potem dwie wojny czeczeńskie.

                            Drugą wygrała.
                          • marek_boa Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 24.03.15, 02:34
                            Ależ oczywiście ,że "nie przegrały" - tak samo jak ZSRR w Afganistanie:)! Ale zaraz,zaraz - USA przegrało wojnę w Afganistanie!:) Przegrała "dwie wojny Czeczeńskie"?! No to śmiało - w jakim państwie leży Republika Czeczenii?! W jakiej Armii służą młodzi Czeczenii?!:)
                            Okażą się na pewno mądrzejsi i w pierwszej kolejności pozrywają wszystkie traktaty z USA!
                      • marek_boa Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 24.03.15, 02:28
                        Buachachachacha!:) A jaką to wojnę "przegrali" posiadając broń atomową?!:) Ja wiem ,że w USA innej historii uczą ale Ty ponoć Byłeś Polakiem?!
                        "Stracą Armię ....."?!:) No pewno - Litwini,Estończycy i Łotysze pewnie swoje Armie pancerne wyślą i......Rosjanie popękają ze śmiechu!:)
                    • marko125 Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 23:46
                      O tym jak NATO atakuje FR i robi z nich Irak to mrzonki Ogarków itp znafcuf :)
                  • marko125 Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 23:40
                    Wojna konwencjonalna nie wyglądałaby jak w Iraku. Mimo, że Rosja jest konwencjonalnie słabsza nadal ma jedną z najsilniejszych obron przeciwlotniczych na świecie. USA poraziłoby wiele celi na terytorium FR ale straciliby większość bombowców. Konwencjonalnie też nie są tak słabi. To 146 mln kraj posiadający ogrom broni a nie malutki słabiutki Irak. Pomijam już fakt, że taki konflikt kończy się wojną jądrową więc NATO nigdy nie podniesie ręki na FR.
                    • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 23:58
                      Bombowce i myśliwce NATO nie muszą wchodzić w zasięg obrony plot żeby razić cele przez nią bronione. Uzbrojenie stand off o zasięgu kilkadziesiąt do 1000km to już standard.
                      NATO może i Rosji nie zaatakuje bo niby po co miałoby to robić? Raczej obawiam się przeciwnego scenariusza..
                      Broń jądrowa nie zostanie użyta ze względów które wymieniłem. Ewentualna wojna będzoe miała charakter lokalny, stawką może np być zajęcie krajów bałtyckich przez Rosję. Albo dominacja w Arktyce.
                      • marko125 Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 00:05
                        Nawet jak nie będą wchodzić to OPK FR może w przeciwieństwie do Iraku razić tego typu broń.
                        1000 km nie wystarczy aby razić jakieś cele głębiej w terytorium FR więc bombowce w pewnych sytuacjach muszą wlecieć w przestrzeń powietrzną FR zresztą mogą przesunąć szybko systemy plot gdzieś bliżej swoich granic. Powtarzam to nie Irak to kraj, który ma ogrom systemów plot dla PWO ogrom systemów plot armijnych. Znacznie potężniejsze siły powietrzne. Mig-31B/BM zwalczający pociski typu cruise choćby itp nieporównywalnie większe nasycenie środkami radiolokacji itp. Łatwo by nie było.
                        • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 00:22
                          Jesteś pewien tego nasycenia? Przy powierzchni Rosji nie da się wszystkiego upilnować.
                          Przy lokalnej wojnie toczącej się na terenie krajów bałtyckich i okolic, pociski o zasięgu 1000km zupełnie wystarczają żeby izolować pole bitwy. Może i Rosjanie by tam wjechali, ale na drugi dzień nie mieliby przejezdnej ani jednej drogi którą możnaby dostarczać zapasy i uzupełnienie dla walczących wojsk.
                          • kstmrv Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 14:05
                            stary_chinczyk napisał:

                            > Jesteś pewien tego nasycenia? Przy powierzchni Rosji nie da się wszystkiego upi
                            > lnować.

                            Duża większość powierzchni Rosji to pustkowia, pola, tundra, itp. Tego nie trzeba bronić.

                            > Przy lokalnej wojnie toczącej się na terenie krajów bałtyckich i okolic, pocisk
                            > i o zasięgu 1000km zupełnie wystarczają żeby izolować pole bitwy.

                            Pociski zostałyby zestrzelone.

                            > Może i Rosjan
                            > ie by tam wjechali, ale na drugi dzień nie mieliby przejezdnej ani jednej drogi
                            > którą możnaby dostarczać zapasy i uzupełnienie dla walczących wojsk.

                            Po to pojazdy wojskowe mają gąsienice a nie koła żeby mogły jeździć nie używając dróg.
                            • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 14:51
                              A przez te pustkowia biegną drogi, linie energetyczne, gazociągi, linie kolejowe.
                              Pojazdy wojskowe mają gąsienice. Ale tylko bojowe.Ciężarówki ich nie mają a bez taboru żadne wojsko nie przetrwa.
                              A jak rozwalisz większy most, wiadukt, tunel czy zaporę to i gąsienicowe pojazdy nie przejdą.
                              Nie mówiąc o transporcie kolejowym, który wyłączyć jeszcze prościej.
                              Pojedyńczy amerykański SSGN może wykonać atak nawet 150cioma pociskami. Nie ma takiej obrony żeby wykryła i zatrzymała wszystkie.
                              B1-B przenoszą po 24 agm-158B, zasięg 1000km każdy. Żeby zatrzymać atak jednego bombowca trzeba rozstawić 24 systemy przeciwlotnicze. I to pod warunkiem że przewidzisz wszystkie cele które on zaatakuje. Zasięg zwalczania pocisków manewrujących jest niewielji więc w zadadzie obronę przed nimi można traktować jako punktową.
                              • kstmrv Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 21:40
                                Więc sam widzisz że Rosjanie muszą użyć broni atomowej. Tyle że nie użyją jej w wojnie obronnej. To oni tą wojnę zaczną.
                              • marek_boa Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 24.03.15, 02:42
                                Noooo!:) Znowu lekcji nie Odrobiłeś Ogarek?! A no tak - takich pojazdów w USA nie ma to skąd Możesz wiedzieć o produkowanej dla Armii Rosji całej gamie gąsienicowych ciężarówek "Witjaź"!
                                A bateria starego S-300 może jednorazowo odpalić 48 pocisków! Czyli wystarczy na dwa B-1b!:) Pociski mają zasięg do 100 kilometrów i to w zupełności wystarczy!:)
                                • kstmrv Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 24.03.15, 20:51
                                  Ogarek bzdeci jak zwykle. Jeśli zostaną zniszczone główne drogi to przecież zostaje cała masa pomniejszych dróg. Niech to będzie nawet "wiejska" droga (zero asfaltu, ot linia w polu ubita kopytami koni) to po tym przejedzie cywilna kołowa ciężarówka, a co dopiero wojskowy wóz transportowy. Jak zostaną zniszczone mosty to po to są wojska drogowo-inżynieryjne, żeby zorganizować tymczasową, mobilną przeprawę. Pozatym sytuacja od czasów II WŚ zmieniła się diametralnie. Dziś już są śmigłowce transportowe (lub bojowo-transportowe jak Mi-24), które mogą w szybkim czasie przenieść ładunek z jednego brzegu rzeki na drugi (taki ładunek można też potem wrzucić na zdobyczne, cywilne ciężarówki).
      • fidziaczek Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 14:19
        > 3.Naprowadzanie GPSem. W warunkach wojny powaznej systemy nawigacji satelitarne
        > j beda zaklucane.

        Jestes pewien że to będzie zakłócone?
        Co wtedy z Tomahawkami i z JASSM?
        Naprowadzanie KEPD350 jest podobno odporne na zakłócenie GPS-a

        • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 15:29
          > > 3.Naprowadzanie GPSem. W warunkach wojny powaznej systemy nawigacji satel
          > itarne
          > > j beda zaklucane.
          >
          > Jestes pewien że to będzie zakłócone?
          > Co wtedy z Tomahawkami i z JASSM?
          > Naprowadzanie KEPD350 jest podobno odporne na zakłócenie GPS-a

          Tomahawk ma naprowadzanie TERCOM, więc zakłócanie GPSa nic nie da.
      • wojciech6j Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 13:58
        ZakłUcane. Hehe Ciekawe czy w USA czytają geniusza inżynieri i polityki Jorla.
        • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 14:06
          wojciech6j napisał:

          > ZakłUcane. Hehe Ciekawe czy w USA czytają geniusza inżynieri i polityki Jorla.


          No i jestes na znanej mi pozycji drogi w6j. Merytorycznie nie potrafisz wiec jak dzieciak w przedszkolu "a ten ma rude wlosy i krzywy nos"

          Nie jestes pierwszy w6j i nie ostatni ktory sie w dyskuscji ze mna czuje zmuszony zajac ta pozycje. To dla pocieszenia dla Ciebie.
          • wojciech6j Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 14:12
            Dziecko ile ty masz lat. Bo tak na moje oko to wytwór internetu.
    • fidziaczek Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 14:14
      Po raz kolejny udało się wynaleźć V-1 :)
      Kierowanie pociskiem się rozwija.
      Koncepcja niezmienna od ponad 70 lat.
      • speedy13 Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 17:23
        fidziaczek napisał:

        > Po raz kolejny udało się wynaleźć V-1 :)
        > Kierowanie pociskiem się rozwija.
        > Koncepcja niezmienna od ponad 70 lat.

        Nie zgodzę się z tobą absolutnie. V-1 to była w swoich czasach broń hi-tech, używana przez specjalne oddziały, korzystająca ze specjalnych stałych wyrzutni i infrastruktury. A GLSDB to amunicja do MLRS, standardowej wyrzutni rakietowej, powszechnie używanej w dziesiątkach i setkach sztuk (np. US Army ma ich bodajże 850). To jest właśnie dla mnie miara postępu technicznego. Nie jakiś super ekstra wynalazek zrobiony ogromnym nakładem sił i środków w jednym egzemplarzu, ale to co da się tanim kosztem wdrożyć do seryjnej produkcji na skalę masową do powszechnego użytku.
        • fidziaczek Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 18:07
          No może i był to high-tech ale co to zmienia?
          Koncepcja została ta sama.
          Nowe koncepcje to np. działo magnetyczne, lasery, albo roje nanobotów obsiadające atakowane cele i na nich eksplodujące:)

          A my tu znów się wracamy do starej wypróbowanej V-1 tylko z lepszym naprowadzaniem.
          Stary pomysł nie rdzewieje

          No i o tych nowych mówisz że to tania masówka.
          V-1 tez była masówką
          Wyprodukowano 30tys sztuk w rok czasu!
          Zobaczymy ile tych nowych latających bomb wyprodukują.
          Ale podejrzewam że ta nowa masówka będzie precyzyjną high-tech robotą w porównaniu z masówką V-1
          • adam_al Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 18:46
            > No może i był to high-tech ale co to zmienia?
            > Koncepcja została ta sama.

            Przy takim rozumowaniu żaden z nowych pojazdów nie powinien mieć kół, bo ten wynalazek trąci myszką.

            Modyfikacja pocisku MLRS będąca tematem wątku pokazuje jak skokowo mogą wzrosnąć możliwości danego typu broni. Analogią która mi się nasuwa są zestawy
            Paveway i JDAM do modernizacji standardowych bomb - niby to bomba i to bomba, ale jak różne możliwości.
            • fidziaczek Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 21.03.15, 18:57
              > Przy takim rozumowaniu żaden z nowych pojazdów nie powinien mieć kół, bo ten wy
              > nalazek trąci myszką.

              Ależ ja nie krytykuje tego że to nic nowego, raczej to są wyrazy uznania dla V-1, że ciągle ta sama koncepcja powraca na różne sposoby wciąż i wciąż.

              Tak myślę że gdyby niemcy w tamtym czasie umieli zrobić naprowadzanie z dokładnością do kilkunastu metrów to ta broń naprawdę mogła być "cudowną". Na szczęście nauka związana z naprowadzaniem nie rozwijała sie tak szybko :)


              • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 15:49
                fidziaczek napisał:


                > Tak myślę że gdyby niemcy w tamtym czasie umieli zrobić naprowadzanie z dokładn
                > ością do kilkunastu metrów to ta broń naprawdę mogła być "cudowną". Na szczęści
                > e nauka związana z naprowadzaniem nie rozwijała sie tak szybko :)

                Takie rozumowania sa dziecinne. Wszystkie wynalazki odpowiadaja stanowi aktualnej techniki. I te Twoje V1 nigdy wtedy by nie mialy mozliwosci byc celne do Twoich kilkunastu metrow.
                Gwarantuje tez ze jakby Niemcy wtedy tego programu V1 nie zrobili to tak samo, mniej wiecej, teraz by powstawaly takie systemy jakby do nich podobne.

                Opowiem troche jak to jest z patentami. Sam mam jeden w Niemczech ale nie bylo prosto go dostac. Bo sie okazalo zaraz ze calkiem podobne rozwiazania sa juz przez innych wymyslone.
                Jak sie, co najmniej na Zachodzie zglasza cos na patent, a robilem to pare razy wiec i wiem, dostaje sie zwrotna poczta z urzedu pantentowego calkiem podobne zgloszenia patentowe albo i patenty, Nie tylko z Niemiec a i z Japonii USA i innych krajow. Sam sie juz przed laty przekonalem ze Swiat jest wielki jakis wynalazca cos wymyslil ale stado innych nad podobnymi rozwiazaniami pracuje i czesto jest wyscig z czasem. Kto pierwszy.
                Takze jakies mowienie jakby np. Niemcy V1 nie zbudowali to by na dzesieciolecia cos podobnego nikt by nie zrobil jest bzdura. Stan techniki zawsze daje te moliwosci albo nie.
                Dlatego najwiecej jest patentow w najwyzej rozwinietych krajach bo akurat tam poziom techniki jest najwyzszy.
                • fidziaczek Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 23.03.15, 13:40
                  > Takze jakies mowienie jakby np. Niemcy V1 nie zbudowali to by na dzesieciolecia
                  > cos podobnego nikt by nie zrobil jest bzdura.

                  Pewnie że to bzdura.
                  Nic takiego nie napisałem jakoby bez niemców nikt inny tego nie dokonał
                  Napisałem wręcz ze po niemcach każdy dokonuje tego na nowo w różnych wersjach wciąz i wciąż :)
    • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 16:17
      stary_chinczyk napisał:


      > To zależy od czasu lotu. Błąd INS rośnie z czasem więc okresowo potrzebuje kali
      > bracji. Tylko że to na jedno wychodzi. Wystarczy że pocisk zdekoduje sygnał GPS
      > co jakis czas w trakcie lotu.

      Czyli sie wycofujesz z Twojego poprzedniego stwietrdzenia ze GPS jest tylko potrzebny dla Twoich uiubionych Handgranatow przy starcie. OK.


      >Nie da się zakłócić GPSa wszędzie. Na dodatek SD
      > B służy często jako broń bezpośredniego wsparcia. Jak wyobrażasz sobie operowan
      > ie gramotnych i łatwych do zniszczenia pojazdów z aparaturą zakłócającą czy naw
      > et wyrafinowanych systemów plot na pierwszej linii frontu ???

      Cos tu mylisz. Do zaklocania GPSu nie jest potrzebna ta Aviabaza na samochodzie. Ona ma duzo wiecej funkcji stad i jej wielkosc.
      Do zaklocania GPSu jest potrzebny nadajnik jak przenosna radiostacja. Ale duzo ich odpowiednio rozstawionych. Do ich obslugi czlowieka nie potrzeba.
      Widzialem przed wielu juz laty film na ten temat. Jeden Rosjanin, konstruktor tego jak zrozumialem, pokazywal cos takie, mial w reku, i twierdzil ze jak tylko przycisk nacisnie samoloty pasazerskie w Szeremietowie i w okolicy nawigacje straca. Ale powiedzial ze nie wolno im sie na GPSie opierac wiec jak, nacisnac? Smial sie przy tym.
      Nawet przelecialo przez media ze w jakis cwiczenia Korea Pn an 50km w glab Korei Pd zaczela GPS zaklocac. I wtedy jakis amerykanski smiglowiec durnowato wyladowal u Polnocnych. Media klamia albo przekrecaja wiec wierzyc na 100% temu za bardzo i nie moge ale uwazam technicznie to za realne.



      > Rosjanie niczego nie ściągnli. Kilka spadło w Iranie. Tylko że to jest tak jak
      > z tym F-117 zestrzelonym nad serbią. Spadło kilka a setki innych razy drony wyk
      > onywały swoje zadanie i bezpiecznie wracały do bazy.

      Ladnie cale wyladowaly wiec raczej sciagneli. Wlasnie Autobaza. Ale jeszcze raz nie trzeba Autobaz do tego celu male nadajniki wystarcza.
      Zreszta mozna zaklocac na dwa sposoby. Sa to przeciez syganaly elektromagnetyczne i mozna nadac tak silny sygnal ze odbiornik sygnalow z satelity nie zrozumie. Ale wyglada na to ze sa inteligentniejsza metody. Swoim sygnalem falszuje sie ten z satelity ze GPS odbionika liczy odchylona pozycje. Jakos tak musialy byc te drony oszukane.


      > Po kilku pierwszych dniach wojna NATO - Rosja wyglądałaby dokładnie tak samo ja
      > k wojna w Iraku.

      Czytalem Twoje wynurzenia co do kleski armi rosyjskiej w Bialorusi. Abstrahujac od tego ze obrone przeciwlotnicza Rosji jest ogromna i wlasciwie caly czas rosnie i to nowym dobrym sprzetem, moglaby Rosja uzyc taktycznej broni jadrowej. Nie przeciw USA a przeciw Europie. Jakby byla na wojna w Bialorusi, tak mowisz, Polska bylaby baza dla niej. Wiec poszlyby uderzenia jadrowe na Polske. Na te lotniska NATO itd. Jak i na miasta za kare.
      Jakby byly i z Niemiec, dostalyby Niemcy takie jadrowe uderzenia. Myslisz naprawde ze USA by uzyla wtedy bron strategiczna przeciw Rosji? Naprawde? Aby dostac uderzenia na swoje misata? A moze niemieckie Tornado by uderzyly bronia jadrowa na Rosje? Bomby amerykaskie? Aby zaraz miasta w Niemczech byly wypalone?
      Nie ogarek w takiej wojne jadrowej ale ograniczonej spokojnie by nie musialo dojsc do wymiany ciosow USA-Rosja na szczeblu strategicznym. Ale europejskie panstwa zaraz by sie z tej wojny wycofaly. Po uderzeniach jadrowych napewno. Bym powiedziel ze przed ale niech Ci bedzie, Polacy prawdopodnie musieliby je dostac aby przeszlo otrzezwienie.

      Ja wiem ze Twoi obecni wspolplemiency czyli USA drogi ogarku chetnie by chcieli wojny i zniszczenia w Europie, tak robicie juz 100 lat ale poza wariatami jak Polska Lotwa i inne drobnoustrojstwa Europa ma dosc wojen. I trzeba wam czyli USA to wybic z glowy.
      • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 16:52
        W systemach militarnych nie używa się prostych odbiorników gps jak w komórkach a odbiorników anti jam gps. W tych urządzeniach wszystkie sygnały przychodzące z innych kierunków niż satelity są zerowane . Żeby skutecznie zakłócić te odbiorniki musiałbyś mieć źródło zakłóceń nad nimi z grubsza na drodze sygnału z satelity do odbiornika, co w przypadku obiektów latających jest nawet jeszcze trudniejsze.
        Co do Iranu, gdyby byli w stanie ściągać drony to ściągaliby wszystkie. Nie sądzisz chyba że software na tych dranach jest tak głupi że nie potrafi wykryć że w ciągu kilku sekund wskazania pozycji gps zmieniły się o setki km? To się da sprawdzić w kilku liniach kodu. A w razie wykrycia takiego problemu wycofać się na INS aż do momentu odzyskania prawidłowego sygnału gps.
        Drony spadły w wyniku błędów technicznych. To wciąż rozwijająca się technologia a o błędy w softwarze łatwo. Błędy wychodzą w komercyjnych urządzeniach, które testowano na tysiącach sztuk. A tu mówimy o dronach które były testowane na kilku prototypach.
    • jorl ogarek 22.03.15, 16:25
      stary_chinczyk napisał:

      > Oczywiście że leci wysoko i szybuje z prędkością poddżwiękową.

      Ladnie powiedziane ze szybkosc poddziekowa. Ale poddziekowa moze byc 0.9M jak i 0,5M. Albo i 0,3M.
      I pomiedzy tymi szybkosciami leza Swiaty do ich zwalczania. Wolnie=latwiej zwalczac.
      Ciekawe jak szybko leca? I na jakim odcinku lotu? Bo zapewne roznie szybko. Mysle ze jak maja daleko leciec leca wolno. I to np. 0,5M raczej. Jak nie mniej. A jak leca jak speedy mowil ze zawroca to jeszcze wolniej.


      > Gps w wersji militarnej wcale nie jest łatwy fa zakłócenia.

      Aha, a to dlaczego? On jest dokladniejszy ale sygnaly sa dalej fala elektromagnetyczna wiec dalej to samo.

      >Zwłaszcza że główny
      > m systemem nawigacji jest INS. GPS jest potrzebny jedynie żeby pocisk znalazł s
      > woją pozycję w momencie startu, później nie ma znaczenia.


      To juz wyjasnilismy, wycofales sie z tego twierdzenia. OK
    • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 17:16
      Naprawde chcesz sie ze mna tu klocic drogi ogarek?

      OK.

      stary_chinczyk napisał:

      > W systemach militarnych nie używa się prostych odbiorników gps jak w komórkach
      > a odbiorników anti jam gps.

      Oh, aka piekna nazwa! I do tego w tym Twoim i Martkowym psim jezyku!
      A konkreznie? Technicznie?

      >W tych urządzeniach wszystkie sygnały przychodzące
      > z innych kierunków niż satelity są zerowane . Żeby skutecznie zakłócić te odbio
      > rniki musiałbyś mieć źródło zakłóceń nad nimi z grubsza na drodze sygnału z sat
      > elity do odbiornika, co w przypadku obiektów latających jest nawet jeszcze trud
      > niejsze.

      A wiec po pierwszych wojnach gdzie juz byl GPS chyba zaklocany zczelo sie cos robic aby pomoc. A wiec co?
      Ano zgadza sie ze sygnaly GPS przychodza z gory. Ale niestety praktycznie z calej gornej sfery. Prawie 180°. W koncu satelity lataja sobie dookola Ziemi. I zaczeto robic anteny odbiorcze na ta gorna sfere. Ale anteny jak to anteny maja to do siebie ze nawet jak sa kierunkowe odbieraja z tego niepozadanego kierunku tez. Tylko duzo slabiej, to sie zgada. -20dB? -40dB? Zadne Zero, to nie cyfrowe przebiegi a analogowe. I wtedy nadajnik z Ziemi wystarczy ze ma sygnal o te 20dB albo 40dB silniejszy na tej antenie. I wtedy bedzie odebrany mimo ze z niby martwego kierunku. A te sygnaly z satelity sa naprawde mikro. I nadajnik z ziemi, z kilku albo i söporo wiecej km swobodnie, nawet poprzez ta kierunkowa antene sie przebije jako duzo silniejszy do odbiornika.
      No i wtedy wrota do zaklocen GPS stoja otworem.
      Oczxwiscie trzeba doskonale znac kodoweanie sygnalow GPS, takie zagluszrki to sa to High-Tech ale chyby Rosjanie to potrafia, prawda?



      > Co do Iranu, gdyby byli w stanie ściągać drony to ściągaliby wszystkie. Nie sąd
      > zisz chyba że software na tych dranach jest tak głupi że nie potrafi wykryć że
      > w ciągu kilku sekund wskazania pozycji gps zmieniły się o setki km? To się da s
      > prawdzić w kilku liniach kodu. A w razie wykrycia takiego problemu wycofać się
      > na INS aż do momentu odzyskania prawidłowego sygnału gps.
      > Drony spadły w wyniku błędów technicznych. To wciąż rozwijająca się technologia
      > a o błędy w softwarze łatwo. Błędy wychodzą w komercyjnych urządzeniach, które
      > testowano na tysiącach sztuk. A tu mówimy o dronach które były testowane na ki
      > lku prototypach.

      Jasne, przyznac sie nie wolno, pecvh, przypadek itd.
      • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 21:37
        Nie, satelity nie są wszędzie. Odbiornikowi potrzebny jest sygnał z czterech satelitów które znajdują się w czterech określonych punktach w danym momencie czasu.
        Ochrona przed zakłóceniami polega właśnie na przepuszczaniu sygnału z danego kierunku a aktywnym blokowaniu sygnałów z kierunków w których odbiornik nie spodziewa się obecności satelitów konstelacji gps.
        To rozwiązanie pozwala na wielokrotne zmniejszenie oddziaływania zakłócaczy.
        Na dodatek sygnał gps musi mieć czystą drogę od nadajnika do odbiornika, a wiele pocisków manewrujących leci tuż nad ziemią. Satelity widzą cały czas, ale naziemne źródła zakłóceń siłą rzeczy będą często przesłaniane przez przeszkody terenowe. A sygnał gps potrzebny jest tylko do korekcji. Nie potrzebna jest ciągłość.
        Sygnał z gps wcale nie musi być też silniejszy od zakłóceń, nawet w cywilnych sieciach telefonicznych można spokojnie przesyłać dane przy SINR rzędu minus kilka dB a określać pozycję przy minus kilkunastu.
        Kilka miesięcy temu jeden z dronów rozbił się na amerykańskim krążowniku niszcząc jego centrum komputerowe. Rozumię że to też działanie Autobazy? U wybrzeży USA, co? Innego drona wyłowili rybacy na Filipinach. Na bank Autobaza.
        A dla informacji, bo widzę że twoja wiedza historyczna jest równie marna jak techniczna, dwie wojny światowe w europie wywołali Niemcy, nie Amerykanie.
        • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 21:54
          stary_chinczyk napisał:

          > Nie, satelity nie są wszędzie. Odbiornikowi potrzebny jest sygnał z czterech sa
          > telitów które znajdują się w czterech określonych punktach w danym momencie cza
          > su.
          > Ochrona przed zakłóceniami polega właśnie na przepuszczaniu sygnału z danego ki
          > erunku a aktywnym blokowaniu sygnałów z kierunków w których odbiornik nie spodz
          > iewa się obecności satelitów konstelacji gps.

          Nie ogarek, jak juz sygnal wejdzie do anteny to i wejdzie do odbiornika. I te 4 satelity moga byc wszedzie.
          Pisalem ze odpowiednim kodowaniem zaklocenia zapewne sie odbiornik oszukuje. To jest High Tech. I odbiornik mozna oglupic.



          > To rozwiązanie pozwala na wielokrotne zmniejszenie oddziaływania zakłócaczy.
          > Na dodatek sygnał gps musi mieć czystą drogę od nadajnika do odbiornika, a wiel
          > e pocisków manewrujących leci tuż nad ziemią. Satelity widzą cały czas, ale naz
          > iemne źródła zakłóceń siłą rzeczy będą często przesłaniane przez przeszkody ter.

          To nie ma nic do rzeczy. Zagluszarki moga byc porozstawiana co kilka kilkanascie km.


          > enowe. A sygnał gps potrzebny jest tylko do korekcji. Nie potrzebna jest ciągło
          > ść.
          > Sygnał z gps wcale nie musi być też silniejszy od zakłóceń, nawet w cywilnych s
          > ieciach telefonicznych można spokojnie przesyłać dane przy SINR rzędu minus kil
          > ka dB a określać pozycję przy minus kilkunastu.

          Zaklocajacy sygnal nie jest szumem a sygnalem jak z satelity.

          > Kilka miesięcy temu jeden z dronów rozbił się na amerykańskim krążowniku niszcz
          > ąc jego centrum komputerowe. Rozumię że to też działanie Autobazy? U wybrzeży U
          > SA, co? Innego drona wyłowili rybacy na Filipinach. Na bank Autobaza.

          Nie cuduj


          > A dla informacji, bo widzę że twoja wiedza historyczna jest równie marna jak te
          > chniczna, dwie wojny światowe w europie wywołali Niemcy, nie Amerykanie.


          No tu masz filmik Twoich wspolplemiencow guru od geopolityki

          www.youtube.com/watch?v=oaL5wCY99l8
          Mowia po angielsku, powinienes zrozumiec. Ja czytalem napisy po niemiecku.
          Jest wyraznie powiedziane ze jedyna sila mogaca miec podobna sile jak USA to jest sojusz Niemcy-Rosja.

          I USA ten sojusz cale 100 lat usilowala przeszkodzic. Z sukcesem jak wiadomo.
          A teraz mam pytanie jak to USA robila? Samo sie dzialo?
          Nie wszystko co jest widoczne na pierwszy rzut oka jest prawdziwe.
          • wojciech6j Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 14:03
            USA wywołały dwie wojny światowe żeby skłócić Rosję z Niemcami.
            Bardzo oryginalny pogląd. Czy można coś takiego twierdzić na trzeźwo? Oto jest pytanie.
            • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 14:12
              wojciech6j napisał:

              > USA wywołały dwie wojny światowe żeby skłócić Rosję z Niemcami.
              > Bardzo oryginalny pogląd. Czy można coś takiego twierdzić na trzeźwo? Oto jest
              > pytanie.

              Zalaczylem link do jednego guru z geopolityki z USA. Nie umiesz tego co tam sie mowi zrozumiec? Jedyny jezyk u Ciebie to polski? To i jestes skazany na glupoty wylewajace sie z polskich przekaziorow. Prymitywnych ale skutecznych.

              A tak oryginalny to nie jest ten poglad, ja go juz nie raz slyszalem. Tylko w polskich glowkach moze tak.
              • wojciech6j Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 14:19
                GÓru młodzieńcze. Nie potrafisz sklecić zdania bez błędu ortograficznego.
                Informacje z internetu trzeba filtrować. Po to jest mózg, który powinien być na wyposażeniu kazdego średnio inteligentnego osobnika.
                • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 15:53
                  A moze specjanie robie bledy w moich postach aby taki jak Ty mogl jakies zwyciestwo odniesc? Nade mna? Bo juz ani merytorycznie nie miec racji ani nawet bledu nie znaleszc moze by was by zalamywalo? Za bardzo?

                  Co do filtru w necie. Twoj filtr napewno jest ograniczyc sie do polskiego jezyka. Skutki widac.
                  • wojciech6j Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 16:06
                    Naprawdę chciałbyś żeby Rosja i Niemcy zawarły sojusz przeciwko USA?
                    • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 16:32
                      wojciech6j napisał:

                      > Naprawdę chciałbyś żeby Rosja i Niemcy zawarły sojusz przeciwko USA?

                      O, nareszcie ciekawe pytanie.

                      A wiec jakby nie bylo tak ze przed pierwsza wojna Swiatowa udalo sie Rosje i Niemcy postawic w przeciwnych obozach, Europa bylaby niemiecka. Nie byloby 2 WS z Hitlerem, z mordowaniem Zydow bo by nie bylo traktatu Wersalskiego.
                      Polski by nie bylo, ale ludzie mieszkajacy na terenach polskich by mieli lepsze zycie jak mieli poprzez wymuszenie podzialu Europy przez Wilsona na kraiki. Nedzowate.
                      Teraz po 100 latach wraca wszystko do punktu wyjscia. Polska jest juz, poprzez Unie, kolonia niemiecka ale z nedznym poziomem zycia. Taka roznica jakby wojen nie bylo. Poziom zycia mieliby Polacy wyzszy. Wielkopolska tak miala. Moj dziadek, poznaniak, sie wku..l na Pilsudkiego. Zobaczyl ze nagle zaczal zyc w kraju o gorszej gospodarce. Ale niepodleglym. I co z tego? Miliony ludzi emigruje na stale do innych krajow i jakos niepodleglosc olewaja tym samym.

                      I po cholere te wojny byly? Mialy tak naprawde jeden cel, USA jako imperium. Jedyne i potem dlugo nic.
                      Ja wolalbym aby bylo wiecej podobnie silnych imperiow na Swiecie. Tak jak w ekonomii dobrze jest jak nie ma monopoli tak i jest dobrze w geopolityce.
                      I niech mi nikt tu nie twierdzie ze sa dobre imperia. Ja wole wymusic dobroc imperiow. Poprzez przeciwwage. A nie na dobre charaktery liczyc.

                      Bo wtedy sie siebie boja i mielibysmy pokoj. A nie zniszczenia w Europie.

                      Ta wojna na Ukrainie jest ciagiem dalszym dzialan USA przeciw ewentualnym sojuszem Niemcy-Rosja.
                      • wojciech6j Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 16:50
                        Dziecko. Masz mentalność niewolnika. Ale to takie typowo kacapskie....
                        • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 17:03
                          wojciech6j napisał:

                          > Dziecko.

                          Mysle ze jestem starszy od Ciebie. I ze wiecej w zyciu, tego waznego, widzialem. Emigracje ucza.



                          > Masz mentalność niewolnika.

                          O, Polak sie odezwal. To powiedz czemu z Polski emigruja miliony, pracuja w psich warunkach na Zachodzie, dostaja kopniaki w d.. I sie usmiechaja jak im sie w twarze pluje?
                          Ja widuje takowych w moim Berlinie.
                          I zebys sobie nie wymyslil. Ja osiagnelem na emigracji zawodowo ogromnie duzo, ja sie nie lasze, mnie tu chca bo jestem lepszy od ich wielu.

                          A ci co w Polsce mieszkaja to lape po grosiki wyciagaja. Subwencje, pozyczanie itd.


                          >Ale to takie typowo kacapskie....

                          Typowy maly Polak sie odezwal. Sam jest dziadem ale mu sie wydaje ze gdzies sa wieksze dziady.
                          Mi sie wydaje jednak ze Rosjanie pokazuja temu poteznemu Zachodowi srodkowy palec ostatnio. Wcale nie chca byc niewolnikami. Inaczej jak Polacy.
                          • wojciech6j Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 17:10
                            Frustracja i jeszcze raz frustracja. Matka się ciebie wyrzekła w dzieciństwie?
                            EOT.
                            • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 17:42
                              wojciech6j napisał:

                              > Frustracja i jeszcze raz frustracja. Matka się ciebie wyrzekła w dzieciństwie?


                              Gdzie tu u mnie frustracja? Jestem cholernie zadowolony z zycia, robie to co lubie i to w pracy mam ciekawe zycie, kochanki mlode, sporty, dobre zycie.

                              U Ciebie za to widac ciasny poglad Polaka z Polski. Odbicie waszej nedznej i prymitywnej propagandy z mediow tam u was. Wiem jak jest, widuje.
    • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 22.03.15, 22:29
      Sygnał nie wejdzie do anteny bo antena jest otoczona przez kilka modułów które go odbierają i zerują.
      Satelita nie może być wszędzie, one poruszają się po orbitach i znając jego położenie w danym momencie łatwo wyliczyć gdzie będzie za sekundę, minutę czy nawet rok.
      Jorlu, uprawiasz spiskową teorię dziejów a nie naukę.
      Na początek zapoznaj się choćby z materiałami marketingowymi systemów AJ GPS, na czytanie wniosków patentowych raczej jesteś zbyt leniwy. Potem możemy wrócić do rozmowy. Inaczej ja ci podaję konkretne działające rozwiązania a ty swoje widzi mi się.
      • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 11:52
        Odpowiadasz na:
        stary_chinczyk napisał:

        > Sygnał nie wejdzie do anteny bo antena jest otoczona przez kilka modułów które
        > go odbierają i zerują.

        Typowe rozumowanie amatora komputerowego. Gdzie tylko 0 albo 1 moze byc. W kazdym odbiorniku najpierw jest wszystko analogowe. Antena wzmaciacze itd. Dopiero potem jest przetwarzane na sygnaly cyfrowe. I jak sa do tego punktu obce sygnaly to wejda do systemu.
        Zera drogi ogarku to nie ma nigdy.
        Widzisz elektronika to duzo bardziej skaplikowana nauka jak tylko programowania PC. Tu jest fizyka. Wiedzy Tobie brakuje, czytanie materialow marketingowych to duzo za malo. Ale jestes nie sam na tym forum, pociesz sie. Czytacie z wypiekami na twarzach co marketingowcy napisali ale ze techniki nie rozumiecie to i takie kwiatki jak u Ciebie sie pojawiaja.

        Ale jedno chyba przyznasz ze z jakis powodow staraja sie firmy budowac systemy GPS odporne na zaklocenia. A wiec sa do tego powody. A cudownych anten ktore wg Ciebie zeruja nie ma. Moga, i to robia napewno, zmniejszac, nawet duzo ale nigdy do zera. Tutaj jest normalny wyscig armata-pancerz. Zagluszarki GPS maja w tym duzy plus. Bo z satelity sygnal musi przejsc droge min 20tys km a wiec jego sygnal jest w okolicy powierzchni Ziemi micro. Zagluszarki z odleglosci 20km moga wytworzyc w okolicy odbiornika sygnal i do miliona razy wiekszy a wiec tlumienie anteny w kierunku zagluszarek jako ze nie jest nieskonczenie dobre, nic sie nie zeruje, owszem pomaga ale nie wyklucza mozliwosci zaklocen odbiornika.
        I jak pisalem juz zaklocajace sygnaly sa tez High-Tech, podobne do tych z satelitow, nie po prostu glupie.




        > Satelita nie może być wszędzie, one poruszają się po orbitach i znając jego poł
        > ożenie w danym momencie łatwo wyliczyć gdzie będzie za sekundę, minutę czy nawe
        > t rok.

        Najpierw to satelity moga byc prawie w kazdym punkcie gornej polsfery. A wiec anteny musza miec jakos ten kat.

        > Jorlu, uprawiasz spiskową teorię dziejów a nie naukę.

        A tu o co chodzi? Czyzby sie nie podobalo co Twoj guru mowi

        www.youtube.com/watch?v=7zIhf-E363c
        To ze USA od 100 laty usiluja uniemozliwic sojusz niemiecko-rosysjki? Bo to jedyny ktory naprawde zagrozilby USA jako imperium.
        A wtedy mam pytanie jak to USA te cale 100 lat robily. Samo sie nie robilo, samo to, jak ja mawiam, tylko sie blyska i grzmi. Wszystko inne robia ludzie.
        Tak ze obydwie wojny Swiatowe mialy cel wlasnie ten sojusz powstrzymac. Teraz Ukraina to samo.

        > Na początek zapoznaj się choćby z materiałami marketingowymi systemów AJ GPS, n
        > a czytanie wniosków patentowych raczej jesteś zbyt leniwy. Potem możemy wrócić
        > do rozmowy. Inaczej ja ci podaję konkretne działające rozwiązania a ty swoje wi
        > dzi mi się.

        Do oceny mozliwosci techniczynch zakocen GPSow nie potrzebuje wiele czytac. Bo znam podstawy ktore napewno sie nie da przeskoczyc. Czytanie, a troche poczytalem, tylko potwierdza co uwazam. No ale trzeba rozumiec technike jak sie o niej czyta, laik niczego ocenic nie potrafi a jak sam bedzie kombinowal to mu takie glupoty wyjada jak u Ciebie.
        • stary_chinczyk Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 18:24
          Jorl, jeśli ciebie czytanie boli to już nic nie poradzę. Wystarczy wpisać w google żeby znaleźć opisy stosowanych technologii przeciwzakłóceniowych w odbiornikach GPS.
          W czasie który zmarnowałeś wypisując wszystkie te bzdury już byś się podstaw dowiedział.
          • jorl Re: Test GLSDB czyli prawdziwa latająca bomba :) 05.04.15, 19:31
            Poczytalem drogi ogarku, poczytalem.. Tylko ze ja ze zrozumieniem, w przeciwienstwie do Ciebie.
            Ale sam fakt ze walczy sie z celowymi zakloceniami w GPS swiadczy ze to jest problem. Wg Ciebie ten problem jest rozwiazany tak ze zaklocic juz sie nie da i to na 100% a ja uwazam ze tu jest wyscig armata pancerz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka