bmc3i
26.11.15, 07:28
Według Ministerstwa Obrony Narodowej prezydent Komorowski musiał zostać wprowadzony w błąd, gdy rekomendowano mu system Patriot jako najlepszy, przyszły, polski system przeciwlotniczy i przeciwrakietowy średniego zasięgu. Zdaniem szefa resortu obrony Antoniego Macierewicza były rząd miał w sprawie programu Wisła przekroczyć bariery w sferze bezpieczeństwa państwa. Całe postępowanie będzie prawdopodobnie realizowane od nowa.
[...]
Obrona, która jest przewidziana programem Wisła jest istotnym zadaniem i musi zostać zrealizowana. Niestety ten kontrakt, który był przedstawiony przez Pana Prezydenta, w żaden sposób nie umożliwia nawet w najdalej idących obietnicach, niepotwierdzonych żadnymi dokumentami i żadnymi zobowiązaniami międzynarodowymi, nie umożliwia takiej obrony przed latami 2023-2030. Tym samym jest oczywiste że z punktu widzenia bezpieczeństwa Rzeczpospolitej taka perspektywa nie daje niezbędnych szans… nie spełnia niezbędnych warunków obrony naszego państwa”.
[...]
Sprawdziły się więc oceny postępowania prowadzonego przez Inspektorat Uzbrojenia MON, jakie były publikowane na portalu Defence24.pl. Wskazywaliśmy w nich przede wszystkim, że resort obrony wybrał system, który tak naprawdę nie istnieje. Informowaliśmy, że urzędnicy resortu obrony próbowali wprowadzić w błąd posłów i dziennikarzy m.in. wyjaśniając że Polska otrzyma system sprawdzony w boju, a prototyp radaru polskiej wersji systemu Patriot (Patriot POL) jest już gotowy.
Sam koncern Raytheon potwierdził później, że dopiero trwają prace nad otwartym systemem dowodzenia i kierowania baterią (który będzie zresztą inny od tego, jaki wprowadzają Amerykanie z firmą Northrop Grumman w przyszłym zintegrowanym systemie przeciwlotniczym Stanów Zjednoczonych) oraz nad radarem kierowania uzbrojeniem.
Jeżeli uwzględni się przy tym również konieczność zaprojektowania nowych wyrzutni na „spolonizowanych” podwoziach to oznacza, że system Patriot POL będzie trzeba praktycznie zbudować od nowa i jedyne, co będzie można wykorzystać ze starego rozwiązania to kontenery z rakietami przeciwlotniczym.
Wybranie systemu niegotowego było o tyle niezręczne, że wcześniej z tego samego powodu (braku gotowości systemu) już w początkowej fazie postępowania zrezygnowano z systemu MEADS. Co ciekawe ten zestaw rakietowy został kilka tygodni później wybrany przez ministerstwo obrony Niemiec.
************
Czyli co, znowu mamy MEADS w grze?