Dodaj do ulubionych

najszybsze postępy Niemców

26.09.04, 09:18
W sąsiednim wątku o niemieckich stratach wrześniowych parokrotnie pojawiło
się nawiązanie do tempa niemieckich postępów na froncie. Postanowiłem założyć
w tej sprawie osobny wątek.

Wczesnym popołudniem 8 września niemieccy dowódcy dywizji, korpusu i armii
stanęli sobie przy lunecie nożycowej na wzgórku między Okęciem a Ochotą,
pewnie gdzieś w okolicach obecnego biurowca Prokomu. Chcieli oglądać
wkraczanie własnych wojsk do Warszawy.

Od rozpoczęcia wojny minęło jakieś 180 godzin, niepełne 8 dni. W tym czasie
czołowe jednostki 10. Armii przebyły jakieś 220 km, dzielące w linii prostej
niemiecko-polską granicę pod Lublińcem i przedmieścia Warszawy. Wychodzi
średnio jakieś 30 km na dobę.

Poproszę o jakieś równie spektakularne przykłady niemieckich postępów w
czasie WWII. Żeby nie było za łatwo, w okresie minimum tygodnia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dom Re: najszybsze postępy Niemców IP: *.icpnet.pl 26.09.04, 12:47
      na marginesie, podczas "wyzwalania" Iraku siły amerykańskie pokonywały średnio
      20 km dziennie na głównych kierunkach natarcia, więc jeśli wyliczenia kolegi są
      poprawne ( a są ) wychodzi na to,że nie bronilismy się w ogole
      • Gość: kaczkodan Re: najszybsze postępy Niemców IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 26.09.04, 16:03
        Nie mozna porownywac *najszybszego* pochodu niemieckiej armii ze *srednim* amerykanskim, zreszta w iraku ofensywe ladowa zablokowaly wyjatkowo silne burze piaskowe, wiec porownanie jest nie na miejscu. A nie chcesz moze dokonac porownania tempa ruchu z najszybszymi odzialami w czasie 1 wojny w zatoce? ;) Takie porownania mozna oczywiscie robic, ale nic z nich nie wynika.
    • Gość: Kubeł Afryka dzika IP: 156.17.253.* 27.09.04, 15:15
      Ależ Afryka Dzika w roku 1941 -42 - zdarzało się
      Ależ Francja w czerwcu 1940
      Ależ Bałkany a szczególnie Jugosławia w kwietniu 1941
      Ależ Ost Front w czerwcu-lipcu 1941

      Nie zmienia to faktu, że postęp w pierwszych 8 dniach wrzesnia 1939 był
      rzeczywiście imponujący, potem tempo znacznie osiadło i pewnie by osiadało
      dalej gdyby nie atak Józwy
      • windows3.1 wszystko bomba, tylko 27.09.04, 16:41
        poproszę o jakieś szczególiki. Informacja typu Ostfront czerwiec-lipiec 1941 mi
        nie wystarcza. No, żeby można było porównać z tą 10. Armią.

        A więc:

        1. Kto (przynajmniej armia, jeszcze lepiej korpus albo niżej);
        2. Gdzie (dający się zlokalizować punktowo start i meta, np miasto, rzeka etc);
        3. Kiedy (dzienna data startu, dzienna data dojścia do mety)

        Dziką Afryką Cię nie będę męczył, bo o miasta (a zwłaszcza rzeki) tam trudno, a
        że się ganiali w te i wewete i to szybko, to wiadomo. Ale za resztę będę bardzo
        dźwięczny.
        • windows3.1 na przykład: 27.09.04, 17:16
          Kto: 2. Armia Pancerna
          Gdzie: znad Bugu pod Brześciem do Bobrujska (ok. 400 km)
          Kiedy: Od 22.6 do 30.6 (9 dni)

          **

          wychodzi jakieś 45 km dziennie.
        • Gość: Kubeł Re: wszystko bomba, tylko IP: 156.17.253.* 28.09.04, 10:11
          chi chi, reszte poszukam w domu, a jeden tylko uwag:
          Wojna na Bałkanach a ścislej zdobywanie Jugosławii trawło o ile pamiętam 6 dni,
          więc nie wiem czy jest sens przeprowadzac szczegółowy dowód.
          • windows3.1 Francja i Jugosławia 28.09.04, 13:39
            Tak mnie zainteresowałeś tą Francją, że sam zacząłem szukać. Wyszło mi, że
            najszybsze postępy zaliczył chyba von Kleist jak poniżej:

            Kto: Grupa Pancerna von Kleista
            Gdzie: od granicy w Eiffel do Atlantyku pod Calais (ok. 350 km)
            Kiedy: od 10.5. do 21.5

            Średnia dzienna około 32 km.

            W drugiej połowie czerwca większość niemieckich jednostek pokonała ogromne
            tereny, a front przesunał się na całej szerokości znad Sekwany i Marny po
            ujście Garonny i St. Etienne, czyli o plus minus 400 km. Rekordy pobiły chyba
            niektóre dywizje 4. Armii, które od 13 do 25 czerwca znad dolnej Sekwany
            przemaszerowały niemal do Bordeaux i po najodleglejsze cyple Normandii,
            pokonując 500 km i więcej (ponad 40 km dziennie). Niemniej w tym okresie wojska
            francuskie niemal nie stawiały już oporu, więc skłonny byłbym zignorować ten
            okres.

            **

            Co do Jugosławii to fakt że chyba będzie Ci ciężko coś znaleźć, choć prawdziwa
            wojna trwała 12 dni (od 6 do 17 kwietnia, kiedy Belgrad wystąpił z propozycją
            rozmów). Do takiego np. Sarajewa, położonego w środku kraju i oddalonego o
            jakieś 250 km granic rumuńskiej i węgierskiej (nie mówiąc już o bułgarskiej i
            niemiecko-austriackiej - he, w porównaniu z Jugosłowią to my we Wrześniu nie
            byliśmy jeszcze takiego złego układu granic), Niemcy wkroczyli dopiero 15
            kwietnia. Wychodzi nieco ponad 20 km dziennie.
            • patmate Re: Francja i Jugosławia 29.09.04, 03:35
              Przejedź sie samochodem po Jugosławii-teren górzysty, nie tak prosto utrzymać
              wysoką średnią. Na podstawie wyprawy samochodowej w okolicy Istrii.
              Pzdr
    • windows3.1 najszybsze wianie Niemców 28.09.04, 14:04
      żeby sobie poprawić humor po tych krzyżackich sukcesach zerknąłem też, kiedy
      wiali najszybciej. Jeszcze nie doszedłem do Bagrationa, gdzie było chyba
      całkiem bystro. Ale jeśli chodzi o lato 1944 na Zachodzie, to moim zdaniem
      rekord padł jak poniżej:

      Kto: 1. Armia (Amerykańska, Hodges)
      Gdzie: znad dln Sekwany do Roehr na granicy belg-niem (ok. 400 km)
      Kiedy: od 26.8 do 4.9.

      Wychodzi średnio 40 km dziennie. To dopiero było tempo! Chyba rekord WWII
      jeżeli chodzi o Zachód (tak 40 jak 44-45).

      Teraz lecę sprawdzić Ostfront.
      • Gość: Corel Re: najszybsze wianie Niemców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:07
        hehe Panowie ehhee...mocne mocne:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka