rzewuski1
07.03.07, 21:52
Druga rzecz – nie zapomnę, jak na mnie krzyczał Roman Werfel. To było tak, że
on coś opowiadał i zaczął krzyczeć na polską przedwojenną prawicę. Ja
zaprotestowałam. I on wtedy mi powiedział – mam tę scenę przed oczami, bardzo
często mi się przypomina: „Pani Tereso, pani nie wie, co to jest polska
prawica... Większość tego narodu jest chora na parafiańszczyznę, na
beznadziejny polski prowincjonalizm”. Rzuciłam się na niego. A on twardo
swoje: „Pani nie wie, a ja wiem”. Teraz i ja wiem. Zobaczyłam, czym była
endecja, oglądam to cały czas.
www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=229
odrodziło sie ta zaraza niestety