ignorant11
10.08.16, 10:42
Pamietam, że wtedy uważałem, że jesli kacapstwo ma zaatakowac, to musi to zrobić własnie w tym czasie, aby wykorzystac jedyna swoja szanse w apogeum potegi.
Teraz coraz wiecej wychodzi opinni, ze mogłem miec racje.
W necie jest sporo materiałów, że strajki w POlsce były inspirowane, prawdopodobnie aby wymienić Gierka i zastapić go posłusznym arcytrepem Wojciechem J.
Tu agenturalna rola Lecha w. byłaby jak znalazł...
Własnie obejrzałem program Wołoszańskiego, który omawiając ówczesny układ sił stawiał podobną teze, że po cos ten pancerny walec 60 tys czołgów był tworzony... i czy rok 1980 w Polsce nie zmusił kacapstwa do rewizji planów agresji?
Moze faktycznie Gierka trzeba było wymienić na bardziej dyspozycyjnego trepa przed wielkim starciem...?
Ale moze własnie jednak poszło cos nie tak, moze polskie kacapstwo straciło kontrole nad wydarzeniami, które przerosły możliwości bezpieki i wojska sterowania wydarzeniami.
Wtedy mamy pedałowatego Jimiego Cartera, nasilenie tzw ruchów pokojowych na Zachodzie, apogeum terroryzmu....
Ale jednocześnie nowa prezydentura Reagana, premierostwo Tatcher, Papież Jan Paweł Wielki, kryzys kierownictwa wśród kremlinów, utrata kontroli nad rozwojem wydarzeń w Polsce...
Utknięcie w Afaganistanie...