25.04.18, 22:53
Przedsiębiorstwa Airbus i Dassault Aviation postanowiły połączyć siły w celu rozwoju i produkcji europejskiego wielozadaniowego samolotu bojowego przyszłości (Future Combat Air System, FCAS), który ma być uzupełnieniem i docelowo  następcą obecnie eksploatowanych samolotów Eurofighter i Rafale w l. 2035-2040.
www.altair.com.pl/news/view?news_id=25052
Już 25 lat temu mówiło się że wobec fuzji w amerykańskim przemyśle zbrojeniowym szanse ma tylko połączenie producentów Rafale i EF w jednego giganta. Teraz będzie o tyle łatwiej że projektować nową maszynę będą mając już F-35 do testów i analiz. Aczkolwiek można przyjąć że stworzą myśliwca generacji 5.5, czyli ponownie będą pół generacji za USA (przy założeniu że Amerykanie szóstą generację zaprezentują w podobnym czasie, choć biorąc pod uwagę opóźnienia i wzrost kosztów F-35 może to nastąpić później).

Bo jak na razie sytuacja EF i Rafale jest niewesoła:
SZEF AIRBUSA OSTRZEGA NIEMCÓW PRZED ZAKUPEM F-35
www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/szef-airbusa-ostrzega-niemcow-przed-zakupem-f-35/
PREZES DASSAULTA: F-35 ZABIJE EUROPEJSKI PRZEMYSŁ
www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/prezes-dassaulta-f-35-zabije-europejski-przemysl/
Obserwuj wątek
    • stary_chinczyk Re: FCAS 26.04.18, 00:14
      Europejski przemysl zabije nie F-35, ale wszelkie "zdobycze" socjalizmu w stylu 35h tygodnia pracy.
      • bmc3i Re: FCAS 26.04.18, 02:00
        stary_chinczyk napisał:

        > Europejski przemysl zabije nie F-35, ale wszelkie "zdobycze" socjalizmu w stylu
        > 35h tygodnia pracy.



        A co Ci przeszkadza 35-godzinny tydzień pracy? Lepszy jest amerykański 60-godzinny, i brak ustawowej gwarancji czasu wolnego, żeby 95% społeczeństwa miało 1/10 dochodu 5% spoleczeństwa?
        • stary_chinczyk Re: FCAS 26.04.18, 02:44
          Czy ja mowie ze mi przeszkadza? Ja tylko nie widze jak Europa na dluzsza mete wytrzyma konkurencje USA i Chin gdzie pracuje sie wlasnie po 60h.
          • bmc3i Re: FCAS 26.04.18, 03:15
            stary_chinczyk napisał:

            > Czy ja mowie ze mi przeszkadza? Ja tylko nie widze jak Europa na dluzsza mete w
            > ytrzyma konkurencje USA i Chin gdzie pracuje sie wlasnie po 60h.


            Póki co jednak, Europa ze swoimi 35-45 godzinami pracy, jest bogatsza niz zarówno Chiny, jak i USA. Nie bogactwem jednostek, lecz jako społeczeństwa i kraje. Przynajmniej jesli liczyć poziomem życia społeczeństw. Można pracować 60 h/w i zyć niemal w nędzy, wydając 70% dochodu rodziny na rent - jak ostatnio słyszałem w publicznym radiu - wydaje wiekszosc gospodarstw domowych, nie mieć zagwarantowanego prawem prawa do urlopu (jako jedyne państwo całej zachodniej hemisferze), i utrzymywac prosperity gospodarcze, tylko po co komu takie prosperity, skoro z braku pieniędzy na nic już wiecej i braku czasu nie można z tego korzystac? A jeszcze jak sie wejdzie do typowego amerykanskiego mieszkania w mieście, to po prostu chlew i slamsy, ze w Polsce nawet mieszkania socjalne mają wyższy standard.
            • stary_chinczyk Re: FCAS 26.04.18, 06:59
              Ale bzdury opowiadasz. Ameryka jest znacznie wieksza niz nowojorskie slumsy...
          • jorl Re: FCAS 02.05.18, 19:44
            stary_chinczyk napisał:

            > Czy ja mowie ze mi przeszkadza? Ja tylko nie widze jak Europa na dluzsza mete w
            > ytrzyma konkurencje USA i Chin gdzie pracuje sie wlasnie po 60h.

            Wy tam w USA tak 60h/tydz pracujecie? I co w tej pracy tak robicie? Bo bmc pisal niedawno ze pisze post w pracy i nie ma jakiejs ksiazki ktora ma w domu wiec nie moze do niej zajrzec. Jak siedzicie w necie prywatnie to i 60h jest malo aby cos sensownego zrobic. Cos mi sie wydaje ze i Ty drogi s_ch, jak bmc, w pracy siedzisz w necie i czytasz sobie co Ciebie interesuje. Zamiast pracowac solidnie.
            A moze macie tak nedzne chalupy ze wolicie w pracy siedziec? Cieplo w zimie, klima w lecie dziala nie jak w c halupie, czysto, schludnie, dobry komputer.. Ty s_ch jakos cholernie duzo, widac to po wpisach, siedzisz w necie. Masz podobno sporo dzieci wiec w sumie z 60h/tydz powinienes na necie i forum nie siedziec. A siedzisz. Moze tez wolisz w pracy siedziec zamiast w domu?
            Jakos narazie w Europie budujemy tyle urzadzen ze macie minus z nami w handlu. I to ogromny, a weic jakos mamy wieksza wydajnosc jak wy w USA.
            Dodam ze porzadny projektant w Niemczech jest zaangazowany wiecej jak swoje godziny. Osobiscie nie raz myslalem nad problemami pracowymi w domu, nawet budzilem sie w nocy i mialem wtedy pomysl na rozwiazanie problemu. A wiec tak tez nie jest z 35h/tydz. Czesto sie siedzi dluzej, jak sa terrminy czy problemy to norma. Ale sie w necie postow nie pisze jak to wy w USA robicie.
            • bmc3i Re: FCAS 03.05.18, 03:58
              jorl napisał:


              > Jakos narazie w Europie budujemy tyle urzadzen ze macie minus z nami w handlu.
              > I to ogromny, a weic jakos mamy wieksza wydajnosc jak wy w USA.


              Tylko dlatego ze USA absorbuje wszystko, tak wlasną produkcje, jak i cudza. To dopiero wymaga wydajnosci pracy i sily gospodarki. Wasza zas gospodarka jest tak licha, ze wasze wlasne produkty nie znajduja zbytu w Waszym własnym kraju. Dlatego musiecie eksportowac. Ale jak tylko eksport na rykach miedzynarodowych, spadnie, to Niemcy padaja na pysk, jak w 2008-2010 - z najwiekszym na swiecie spadkiem PKB, niemal dwuktrotnie wiekxszym niz w nizaleznych od eksportu USA.

              Co Ty Jorl bedziesz jadł, jak Chinczycy przestaną kupowac Twoje dźwigi, bo będa robić własne?



              > Dodam ze porzadny projektant w Niemczech jest zaangazowany wiecej jak swoje god
              > ziny. Osobiscie nie raz myslalem nad problemami pracowymi w domu, nawet budzile
              > m sie w nocy i mialem wtedy pomysl na rozwiazanie problemu. A wiec tak tez nie
              > jest z 35h/tydz. Czesto sie siedzi dluzej, jak sa terrminy czy problemy to norm
              > a. Ale sie w necie postow nie pisze jak to wy w USA robicie.


              Pełny etat we Francji, to 35 godzin tygodniowo. Jak Sarkozy chciał to zmienić, to mu cały kraj wyszedł na ulice.
              • cojestdoktorku Re: FCAS 03.05.18, 10:28
                >Tylko dlatego ze USA absorbuje wszystko, tak wlasną produkcje, jak i cudza. To dopiero wymaga wydajnosci pracy i sily >gospodarki.

                no to trochę nie tak:
                to wynika z tego że USA ma walutę uznwaną na całym świecie i wystarczy nadrukowac dolarów a za nie każdy sprzeda Ci co tylko zechcesz

                ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/images/2/29/Main_players_for_international_trade_in_goods%2C_2016_%28billion_EUR%29_YB17.png

                stąd nacisk by robic coś samemu jest mniejszy niż np. w chinach
                jeśli dolar straci swoją pozycję to dopiero wtedy sie wyrówna
                • jorl Re: FCAS 03.05.18, 12:16
                  cojestdoktorku napisał:


                  > no to trochę nie tak:
                  > to wynika z tego że USA ma walutę uznwaną na całym świecie i wystarczy nadrukow
                  > ac dolarów a za nie każdy sprzeda Ci co tylko zechcesz


                  To tez nie tak cjd, chociaz popularne.
                  A jak jest naprawde?
                  Ano Swiat (prawie) caly jest kapitalistyczny. A to znaczy ze w kazdym kraju sa warstwy, te bogadsze, majace wiecej pieniedzy jak wydaja. I te nadwyzki sa oszczedzane. Na zas, na starosc, dla dzieci, czesto dlugoterminowo. Bogaty ma tez problemy, chce kase zaoszczedzic tak aby mu nie przepadla, mniej wazne jest ile % z tego dostanie. I tak jakos jest ze netto te oszczednosci plyna do USA. I tylko niezbyt wielka czesc laduje w obligacjach panstwowych USA, wiekszosc laduje w amerykanskiej prywatnej gospodarce. Obecnie gdzies netto 2 mild$ dziennie plynie do USA.
                  Te pieniadze pokrywaja deficyt handlowy USA
                  Statystyka 2007..2017, ale i poprzednie 10 lat bylo podobne jak i 2018 rok tak samo.

                  de.statista.com/statistik/daten/studie/15635/umfrage/handelsbilanz-der-usa/
                  Sam mam pieniadze w bankach niemieckich i jestem przekonany ze czesc z nich moje banki w USA "inwestuja". Dlatego mam mikro %. ponizej inflacji a wiec moja kasa sie zmniejsza, bo czesc jest w USA przepalana.
                  Deficyty handlowe sie kumuluja, normalnie kraje by mialy coraz wieksze dlugi w stosunku do zagranicy ktore kiedys by musialy oddac, wezmy Grecje. Ale w przypadku USA tak nie jest bo te pieniadze w USA sa przepalane cos jak u Muska. W calym majestacie prawa kapitalistycznego straty przedsiebiorstw sa odpisywane ale tak jakos jest ze bogaci z calego Swiata sla, swiadomie albo i nieswiadomie, nastepne netto pieniadze do USA. USA jest Centrum gospodarcze Swiata i dlatego tam plyna pieniadze.
                  Aby temu pomoc USA prowadze rozbojnicza polityke zagraniczna powodujaca ze inne kraje, tez bogate, sprawiaja wrazenie ze sa zagrozone a wiec zalety USA jako oazy gospodarczej sa bardziej smakowite.

                  Ten rodzaj polityki elity USA wymyslily sobie po wygraniu Zimnej Wojny. Cos w rodzaju jak Stary Rzym sciagal towary z calego Swiat, ze swojego Mare Nostrum. W Rzymie ludnosc czekala na statki z pszenica z Egiptu itp. Tak i USA, do USA statki plyna pelny, w druga strone polpuste. To sie dzieje czysto kapitalistycznie. Tylko jest jeden problem. Stary Rzym opanowal swoj Swiat militarnie a USA jednak nie, choc w latach 9otych XX w prawie tak wygladalo. Bo Rosja sie rozpadala.
                  Efekt dla USA ale jest nastepujacy. Powstala wielka warstwa zonglerow gospodarczych zagospodarujacych te naplywajace netto pieniadze ze Swiata zato realna gospodarka sie skurcza. Cos jak w Starym Rzymie, oni tez pasozytowali na swoim Swiecie. Teraz USA ma problem, militarnie Swiat nie jest opanowany, dzieki Rosji naturalnie i tylko dzieki jej, a degeneracja przemyslu nastepuje. I widac teraz ze scieraja sie dwie tendencje w USA. Ta dotychczasowa, pasozytowac dalej na Swiecie ale z grozba ze bez militarnego jego opanowania sie to sypnie. Albo zablokowac pasozytowanie i wrocic do przemyslu. Pierwsza tendencja, ostatnie 20 lat takie byly, to sa Obama Clinton itd, druga to Trump. Naturalnie te elity finansowe USA ktore teraz z tych pieniedzy ze Swiata dobrze zyja nie chca ustapic, fajnie jest zyc tak ale co bedzie sie okaze.

                  To tak w skrocie
                  • jorl Re: FCAS 03.05.18, 13:38
                    cojestdoktorku napisał:

                    > no to trochę nie tak:
                    > to wynika z tego że USA ma walutę uznwaną na całym świecie i wystarczy nadrukow
                    > ac dolarów a za nie każdy sprzeda Ci co tylko zechcesz

                    Dodam ze jakby USA finansowala swoj deficyt handlowy dodrukiem $ jak piszesz to by musialo to wytworzyc inflacje. A tak nie jest. Po prostu inni oszczedzaja czyli nie konsumuja tyle towarow jak wytwarzaja a USA wpier.ala je w zamian. Wlasnie dlatego ze oszczednosci ze Swiata do USA plyna.
                    • cojestdoktorku Re: FCAS 03.05.18, 17:11
                      >Dodam ze jakby USA finansowala swoj deficyt handlowy dodrukiem $ jak piszesz to by musialo to wytworzyc inflacje

                      tyle FED oficjalnie nadrukował dolarów po wybuchu kryzysu:
                      fred.stlouisfed.org/series/BOGMBASEW
                      a tak wyglądała inflacja w USA
                      d3fy651gv2fhd3.cloudfront.net/charts/united-states-inflation-cpi.png?s=cpi+yoy&v=201804111251v&lang=all&d1=20080101&d2=20181231

                      jorl, jesteś inżynierem, a pieniądz to nie jest temat dla inzynierów z umysłem ścisłym,
                      bo tu nie działają prawa zachowania energii, logika i intuicja
                      to jest magia, a inżynierowie magii nie uznają :)


                    • cojestdoktorku Re: FCAS 03.05.18, 17:16
                      ale to tylko dane oficjalne
                      dane nieoficjalne są jeszcze ciekawsze
                      a rozmowa na ten temat w kongresie amerykańskim to pierwszej klasy kabaret
                      www.youtube.com/watch?v=M2mKeuSyXGA

                • bmc3i Re: FCAS 03.05.18, 13:54
                  cojestdoktorku napisał:

                  > >Tylko dlatego ze USA absorbuje wszystko, tak wlasną produkcje, jak i cudza
                  > . To dopiero wymaga wydajnosci pracy i sily >gospodarki.
                  >
                  > no to trochę nie tak:
                  > to wynika z tego że USA ma walutę uznwaną na całym świecie i wystarczy nadrukow
                  > ac dolarów a za nie każdy sprzeda Ci co tylko zechcesz


                  Nic prostrzego - nadrukowac wlasnej waluty, wyslać i rozdac za darmo Zagranica, i kazać nią sobie płacić.

                  >
                  > ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/images/2/29/Main_players_for_international_trade_in_goods%2C_2016_%28billion_EUR%29_YB17.png
                  >
                  > stąd nacisk by robic coś samemu jest mniejszy niż np. w chinach
                  > jeśli dolar straci swoją pozycję to dopiero wtedy sie wyrówna


                  I dlatego wiekszosc wynalazków i patenów powstaje w Stanach, zamiast czekac aż Chinczycy wymyślą.
                  • jorl Re: FCAS 03.05.18, 15:10
                    Znowu bmc piszesz posty na forum w pracy sadzac po godzinach. I znowu bedziesz musial 60h/tydz "harowac" zeby cos w robocie zrobic.
                    Ale OK, moze rozwozisz pizze i akurat czekasz nastepna z pieca
                  • cojestdoktorku Re: FCAS 03.05.18, 17:13
                    >Nic prostrzego - nadrukowac wlasnej waluty, wyslać i rozdac za darmo Zagranica, i kazać nią sobie płacić.

                    no czyli rozdamy złotówki, i zagranica wykupi nam wszystkie firmy, cały towar z lidla i biedronki a dla nas nic nie zostanie oprócz tych złotówek co ich nadrukowaliśmy i rozdaliśmy
                    na pewno o to Ci chodziło?
                    • bmc3i Re: FCAS 03.05.18, 17:18
                      cojestdoktorku napisał:

                      > >Nic prostrzego - nadrukowac wlasnej waluty, wyslać i rozdac za darmo Zagra
                      > nica, i kazać nią sobie płacić.
                      >
                      > no czyli rozdamy złotówki, i zagranica wykupi nam wszystkie firmy, cały towar z
                      > lidla i biedronki a dla nas nic nie zostanie oprócz tych złotówek co ich nadru
                      > kowaliśmy i rozdaliśmy
                      > na pewno o to Ci chodziło?


                      Tak, bo do tego tylko sprowadza sie Twoja teza z wczesniejszego postu.
                      • cojestdoktorku Re: FCAS 03.05.18, 17:36
                        moja tez sprowadzała sie do tego by nadrukowaną kase nie rozdać ale kupić sobie za nią co się chce

                        że nadrukowalibyśmy złotówek i kupili sobie za te złotówki patrioty, F-35, abramsy, okręty podwodne w dowolnych ilościach, a przez to nasz bilans handlowy zaczął by wyglądać jak ten amerykański

                        niestety naszych złotówek nikt nie przyjmie wiec my nie mozemy tak robić
                        amerykanie tak robić mogą i z tego korzystają
                        choć Trumpa to akurat wkurza i on chce by amerykanie nie kupowali po prostu za granica tylko sami zaczęli produkować, na poczatek chciałby tak zrobić z aluminium i stalą o ile pamietam
                        • bmc3i Re: FCAS 05.05.18, 02:23
                          cojestdoktorku napisał:

                          > moja tez sprowadzała sie do tego by nadrukowaną kase nie rozdać ale kupić sobie
                          > za nią co się chce
                          >
                          > że nadrukowalibyśmy złotówek i kupili sobie za te złotówki patrioty, F-35, abra
                          > msy, okręty podwodne w dowolnych ilościach, a przez to nasz bilans handlowy za
                          > czął by wyglądać jak ten amerykański
                          >

                          Nie, nie wyglądałby jak ten amerykański. Bo Ameryka ma gigantyczną produkcje przemysłową, najwiekszą na swiecie jako pojedyncze panstwo. Tylko ze niemal całą sama konsumuje. A że w związku z tym retalatynie mało eksportuje, przeto ma większy import niż eksport. W przeciwieństwie do Chin czy Niemiec, które maja akurat na odwrót. Stąd jakiekolwiek załamanie na rynku miedzynarodowym, najbardziej uderza własnie Niemcy i Chiny, jako te ktore najbardziej cierpią na spadku handlu miedzynarodowego.



                          > niestety naszych złotówek nikt nie przyjmie wiec my nie mozemy tak robić
                          > amerykanie tak robić mogą i z tego korzystają

                          To jakim cudem jak świeże bułeczki sprzedają się polskie obligacje rzadowe sprzedawane za złotówki?


                          > choć Trumpa to akurat wkurza i on chce by amerykanie nie kupowali po prostu za
                          > granica tylko sami zaczęli produkować, na poczatek chciałby tak zrobić z alumin
                          > ium i stalą o ile pamietam


                          No tak.

                          Industrial Production:
                          China 29.4
                          Germany: 15.3
                          United States: 62


                          tradingeconomics.com/china/industrial-production
                          • cojestdoktorku Re: FCAS 07.05.18, 19:16
                            > A że w związku z tym retalatynie mało eksportuje, przeto ma większy import niż eksport. W przeciwieństwie do Chin czy >Niemiec, które maja akurat na odwrót.

                            próbujesz sugerowac ze kraj który więcej importuje niż eksportuje jest ok? :)

                            >Nie, nie wyglądałby jak ten amerykański. Bo Ameryka ma gigantyczną produkcje przemysłową, najwiekszą na swiecie jako >pojedyncze panstwo.

                            a kiedys myślałem ze fanatycy są tylko religijni, ale każda miłość zaślepia :P
                            produkcja USA-Chiny
                            produkcja-świat
                            • bmc3i Re: FCAS 08.05.18, 04:16
                              cojestdoktorku napisał:

                              > > A że w związku z tym retalatynie mało eksportuje, przeto ma większy impor
                              > t niż eksport. W przeciwieństwie do Chin czy >Niemiec, które maja akurat na
                              > odwrót.
                              >
                              > próbujesz sugerowac ze kraj który więcej importuje niż eksportuje jest ok? :)
                              >

                              Niczego nie sugeruje - twierdze że tak jest. Eksport to tylko znajdowanie rynku zbytu na towary ktorych nie mozna sprzedac u siebie. Jesli masz przedsiebiorstwo produkcyjne, i cala jego przynoszącą zyski produkcje sprzedajesz na pniu we wlasnym kraju, to bedziesz sie zabijal aby za wszelką cenę eksportowac?


                              > >Nie, nie wyglądałby jak ten amerykański. Bo Ameryka ma gigantyczną produkc
                              > je przemysłową, najwiekszą na swiecie jako >pojedyncze panstwo.
                              >
                              > a kiedys myślałem ze fanatycy są tylko religijni, ale każda miłość zaślepia :P
                              > produkcja USA-Chiny
                              > produkcj
                              > a-świat




                              "Sorry, Page Not Found"


                              A ja Ci dalem wyzej dzialajacy link do porowanania poziomu produkcji USA, Chin, i Niemiec.
                              ZIGNOROWALES, bo nie pasuje do teorii fakt, że kraj 300 mln ludzi produkuje 2 razy wiecej niż kraj 1,5 mld ludzi.
                              • cojestdoktorku Re: FCAS 12.05.18, 21:13
                                > Niczego nie sugeruje - twierdze że tak jest. Eksport to tylko znajdowanie rynku
                                > zbytu na towary ktorych nie mozna sprzedac u siebie.

                                czyli Apple i Samsung to najgorsze firmy, nie umieją sprzedawac u siebie i muszą pchac na cały świat? :P

                                przeciez to nie tak działa
                                nikt nie produkuje na magazyn nadwyżek i później szuka "frajera"
                                każdy planuje produkcję zgopdną z popytem, który jest tym większy im dana firma ma lepszy marketing, lepszy produkt i lepszą cenę, inm te parametry leposze tym wiecej dana firma sprzeda u siebie i tym wiecej za granicą
                                wiec jasne jest ze Ci co dużo ekspotuą są lepsi od tych co importują, mają lepszy paramter - cena/jakość/marka

                                > "Sorry, Page Not Found"

                                mi sie otwiera, ale moze jeszcze tak:

                                economists-pick-research.hktdc.com/resources/MI_Portal/Article/rp/2017/09/481458/1505705339369_2-2-SharesofUSandChinainGlobalIndustryValue-Added-EN_481458.jpg
                                economists-pick-research.hktdc.com/resources/MI_Portal/Article/rp/2017/09/481458/1505705264348_2-1-TotalIndustryValue-Added-EN_481458.jpg
                                USA straciła pozycje lidera i trampek sie o to słusznie wscieka

                                > ZIGNOROWALES

                                chciałbyś :P
                                po prostu dane ktre podałeś są błedne i nie dotyczą poziomu produkcji
                          • cojestdoktorku Re: FCAS 07.05.18, 19:20
                            >To jakim cudem jak świeże bułeczki sprzedają się polskie obligacje rzadowe sprzedawane za złotówki?

                            obligacje to nie złotówki
                            to po prostu kupno swego rodzaju weksla który wystawia Polska obiecujac ze w danym terminie weksel odkupi i doda jakis procent

                            zresztą, o czym mowa?
                            sprzda nam USA patrioty za złotówki?
                            nie sprzeda, przeciez to jasne
                            • bmc3i Re: FCAS 08.05.18, 04:18
                              cojestdoktorku napisał:

                              > >To jakim cudem jak świeże bułeczki sprzedają się polskie obligacje rzadowe
                              > sprzedawane za złotówki?
                              >
                              > obligacje to nie złotówki
                              > to po prostu kupno swego rodzaju weksla który wystawia Polska obiecujac ze w da
                              > nym terminie weksel odkupi i doda jakis procent
                              >
                              > zresztą, o czym mowa?
                              > sprzda nam USA patrioty za złotówki?
                              > nie sprzeda, przeciez to jasne

                              Złotówka jest waluta w 100% wyminialną na świecie, w przeciwienstwie do sztucznie kontrolowanego w celu zanizania kursu Juana.
                              • cojestdoktorku Re: FCAS 12.05.18, 21:14
                                no to jak jest wymienialną walutą to sobie ją wymień w USA na dolary :)
                                • bmc3i Re: FCAS 13.05.18, 04:40
                                  cojestdoktorku napisał:

                                  > no to jak jest wymienialną walutą to sobie ją wymień w USA na dolary :)


                                  Bez najmniejszego problemu mozesz wymienić PLN na USD w NYC, podobnie jak Euro.
                                  • cojestdoktorku Re: FCAS 13.05.18, 20:32
                                    w banku?
                                    chodzi mi o oficjalne wymiany
                                    nieoficjalne to sugerują ze nawet cebula jest w pełni wymienialną walutą, bo pojade na targ i sprzedam
                                    • bmc3i Re: FCAS 13.05.18, 20:48
                                      cojestdoktorku napisał:

                                      > w banku?
                                      > chodzi mi o oficjalne wymiany
                                      > nieoficjalne to sugerują ze nawet cebula jest w pełni wymienialną walutą, bo po
                                      > jade na targ i sprzedam


                                      Tak w banku. Dwie ulice dalej mam Chase, należący do JP Morgan jeden najwiekszych banków detalicznych w USA. A jak nie w banku to co, w "kantorze" to gorzej? Mniej wartosciowe? Przez to ze w kantorze to mniej wyminialna? Też wymienisz - wszedzie zzczynają od pubktu wymiany walut na terminalu w JFK.
                                      • cojestdoktorku Re: FCAS 13.05.18, 21:06
                                        nie gorzej, chodzi jednak o oficjalne wymiany, bo nieoficjalne to i cebulą można załatwić :)

                                        no ale wracając do tematu, nigdy nie próbowłąem złotówek za granica wymienić, bo o ile pamietam to jakieś 10 lat temu takie pomysły nie wychodiuzły najlepiej w europie przynajmniej, moze sie coś zmieniło, a moze w USA jest tylko inaczej

                                        tylko inna sprawa - skoro da sie wymienić złotówki w kantoprach to na pewno chińska walutę da sie wymienić tym bardziej i pewnie po kursie bliższym rynkowemu - to tez wazne, sama wymiana ok, ale jeszcze ile na takiej "zagranicznej" wymianie jest sie w plecy
                                        • bmc3i Re: FCAS 13.05.18, 21:18
                                          cojestdoktorku napisał:

                                          > nie gorzej, chodzi jednak o oficjalne wymiany, bo nieoficjalne to i cebulą możn
                                          > a załatwić :)
                                          >
                                          > no ale wracając do tematu, nigdy nie próbowłąem złotówek za granica wymienić,
                                          > bo o ile pamietam to jakieś 10 lat temu takie pomysły nie wychodiuzły najlepiej
                                          > w europie przynajmniej, moze sie coś zmieniło, a moze w USA jest tylko inaczej
                                          >
                                          > tylko inna sprawa - skoro da sie wymienić złotówki w kantoprach to na pewno chi
                                          > ńska walutę da sie wymienić tym bardziej i pewnie po kursie bliższym rynkowemu
                                          > - to tez wazne, sama wymiana ok, ale jeszcze ile na takiej "zagranicznej" wymia
                                          > nie jest sie w plecy


                                          Każdą oficjalnie wymianialną walutę mozna wymienić wszedzie na swiecie, Problem zaczyna się gdy waluta nie jest oficjalnie wymienialna, lecz "półwymienialna" jak chinski Juan, ktory w gospodarce mozesz wyminiać ale - jak rubel transferowy - po kursie ustalanym przez państwo. Jak prowadzisz firme w chinach, mozesz swobodnie dokonywac transakcji walutowych, ale tylko po kursie ustalonym przez panstwo chinskie. I to jest jednym z powodów obecnego emarga USA na Chiny, po latach nacisków przez kolejnych prezydentow USA na uwolnienie kursu juana przez rząd Chin. Bo sztuczne zaniżanie kursu juana pompuje chinski eksport, a ogranicza import do Chin.
                                          • cojestdoktorku Re: FCAS 13.05.18, 22:09
                                            wciąz nie rozumiem czemu juana uznajesz za niewymienialnego, a złotówkę za wymienialną
                                            yuana mozesz tak samo albo i lepiej wymieniać
                                            mozesz za niego nawset ropę naftową na rynkach światowych kupować
                                            za złotówke nie mozesz
                                            • bmc3i Re: FCAS 13.05.18, 23:35
                                              cojestdoktorku napisał:

                                              > wciąz nie rozumiem czemu juana uznajesz za niewymienialnego, a złotówkę za wymi
                                              > enialną
                                              > yuana mozesz tak samo albo i lepiej wymieniać


                                              To przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post. Tylko tym razem postaraj się ze zrozumieniem.
                                              Juan nie jest wymienialny po kursie rynkowym. Na najwazniejszym dla Juana rynku - w Chinach - tylko po kursie ustalonym przez panstwo.

                                              > mozesz za niego nawset ropę naftową na rynkach światowych kupować
                                              > za złotówke nie mozesz


                                              Jak to napisałes wyżej - możesz też za skórę, wełnę i paciorki. Ważna jest wymiana na rynku rodzinnym, od ktorej zalezy import i eksport kraju, tym bardziej kraju o takim poziomie produkcji.
                                              • cojestdoktorku Re: FCAS 14.05.18, 16:54
                                                ale co z tego ze kurs ustalony przez państwo jak i tak uyczestniczy w międzynarodowych transakcjach i jego udziałrośnie najszybciej:
                                                g2.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/2684000/2684205-najczesciej-handlowane-waluty.jpg

                                                niestety w złotówce której kurs ustala "rynek" (tutaj duże:D) nikt handlować nie chce
                                                • bmc3i Re: FCAS 14.05.18, 17:19
                                                  cojestdoktorku napisał:

                                                  > ale co z tego ze kurs ustalony przez państwo jak i tak uyczestniczy w międzynar
                                                  > odowych transakcjach i jego udziałrośnie najszybciej:
                                                  > g2.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/2684000/2684205-najczesciej-handlowane-waluty.jpg
                                                  >
                                                  > niestety w złotówce której kurs ustala "rynek" (tutaj duże:D) nikt handlować ni
                                                  > e chce


                                                  No raczej wg Twojego rysuku juan tez nie cieszy sie zbytnim powodzeniem...
                                                  De facto kupuja i sprzedaja go jedynie firmy dzialajace na chinskim rynku. Bo nie maja innego wyjscia.
                                                  • cojestdoktorku Re: FCAS 14.05.18, 20:28
                                                    to jest handel międzynarodowy
                                                    czyli chińczycy mogą np. kupić ropę za yuany
                                                    my nie mozemy
                                                    nikt nam ropy za złotówki nie sprzeda
                                                    bo złoty w handlu międzynarodowym nie istnieje

                                                    jak powstanie jedwabny szlak wtedy yuan pewnie wskoczy na 3 miejsce a moze drugie, ale moim zdaniem dolara nie przegoni nigdy nawet mimo tego ze juz dziś produkcja przemysłowa jest wieksza u chińczyków niż w USA - to dziś jednak już nie wiele znaczy, liczy sie to ze USA i ich dolar sa taka marką jak Apple na rynku smartfonów, oraz to ze USA jest liderem w wyścigu do sztucznej inteligencji i technologicznej osobliwości
                                                    www.purepc.pl/rozrywka/usa_przyspieszmy_badania_nad_si_i_zmienmy_nasze_nastawienie
                                                    kto pierwszy dobiegnie do mety wygra raz na zawsze, o ile to co powstanie da się kontrolowac tym którzy tego dokonają
                                                  • gangut Re: FCAS 14.05.18, 20:36
                                                    Spokojnie. SI to tylko chwyt marketingowy. Maszyny nie myślą i nie mają osobowości.
                                                  • cojestdoktorku Re: FCAS 14.05.18, 20:47
                                                    >Maszyny nie myślą i nie mają osobowości.

                                                    z tego myślenia wynika podstawowy bład, zakłądamy ze by coś nam mogło zabić, musi być świadome jak my i inteligentne jak my
                                                    a wcale nie musi
                                                    wirus ebola jest głupi ale jak mu dąc okazje to robi z nas mielonkę
                                                    SI moze być tak samo nieświadome jak wirus i zrobić z nas mielonkę nawet nie wiedzać, nie rozumiejac ze nas zabija

                                                    biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1108262,wos-o-pradoksie-spinaczy-i-koncu-ludzkosci.html

                                                    więc to że inteligencja nie bedzie myśląca i świadoma to własnie moze zwiększac szanse ze nas zabije a nie zmniejszać

                                                  • bmc3i Re: FCAS 15.05.18, 17:10
                                                    cojestdoktorku napisał:

                                                    > >Maszyny nie myślą i nie mają osobowości.
                                                    >
                                                    > z tego myślenia wynika podstawowy bład, zakłądamy ze by coś nam mogło zabić, mu
                                                    > si być świadome jak my i inteligentne jak my
                                                    > a wcale nie musi
                                                    > wirus ebola jest głupi ale jak mu dąc okazje to robi z nas mielonkę
                                                    > SI moze być tak samo nieświadome jak wirus i zrobić z nas mielonkę nawet nie wi
                                                    > edzać, nie rozumiejac ze nas zabija
                                                    >
                                                    > biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1108262,wos-o-pradoksie-spinaczy-i-koncu-ludzkosci.html
                                                    >
                                                    > więc to że inteligencja nie bedzie myśląca i świadoma to własnie moze zwiększac
                                                    > szanse ze nas zabije a nie zmniejszać
                                                    >


                                                    Człowiek to byt fizyczny ktory mysli. Skad wiec zalozenie ze inny byt fizyczny, przy stworzeniu odpowiednio duzej liczby polaczen elektrycznych, nie uzyska jakiejs swiadomosci?
                                                  • cojestdoktorku Re: FCAS 15.05.18, 20:38
                                                    >Skad wiec zalozenie

                                                    nie ma takiego załozenia
                                                    po prostu nie wiemy jak powstaje świadomość, więc tym bardziej nie wiemy jak doprowadzic do jej powstania
                                                    kiedyś moze nam sie udąc "zrobić ją" przypadkowo
                                                    tego kiedy to sie stanie nie jestesmy jednak pewni i nie mamy pojecia czy za 10 lat czy za 1000 lat
                                                    z inteligencją jest inaczej
                                                    wiemy jak to robic i to wychodzi coraz lepiej
                                                    już dziś tworzymy inteligencje które na szczeście zamiast produkowac spinacze zostaja tylko mistrzami gry w "go"
                                                    www.komputerswiat.pl/opinie/trendy-technologiczne/2017/10/alphago-zero-czyli-o-krok-blizej-osobliwosci.aspx
                                                    i w tej grze jada po nas jak czołg nie posiadajac ani grama świadomości
                                                    można więc uznac z dużym prawdopodobieństwem ze jestesmy blisko (coraz blizej) stworzenia uniwersalnej sztucznej inteligencji, takiej która potrafi zrobic lepiej od nas wszystko a nie tylko lepiej zagrać w grę
                                                    i wtedy taka inteligencja zamiast nauczyć sie lepiej od kogokolwiek jak grac w szachy czy w "go" moze w kilka dni nauczyć sie budowac sztuczne inteligencje lepsze od siebie, a te lepsze w kilka godzin nauczą sie budować jeszcze lepsze, a te jeszcze lepsze w kilka minut jeszcze lepsze - dzień sadu jest bliski :P

                                                    natomiast bardzo daleko nam do stworzenia sztucznej świadomości
                                                    kiedyś sie wydawało ze jak zbudujemy duże i szybkie komputery to juz moga stac się świadome
                                                    nie stały się, dziś nie wiemy czego trzeba, czy większej mocy obliczeniowej, czy jakiejś szczególnej struktury neuronowej, czy może maszyna musi nauczyć sie odczuwąc ból, a może świadomosc istnieje na poziomie kwantowym i tylko komputery kwantowe mogą nas poprowadzić w tym kierunku
                                                    www.geekweek.pl/aktualnosci/20180/swiadomosc-efektem-kwantowym
                                                    no ja obstawiam efekty kwantowe, ale w takim razie w temacie świadomosci wciąz jestesmy w lesie bo komputery kwantowe na razie nam wychodzą bardzo słabo
                                                    pewnie świadomosc zbuduje sztuczna inteligencja, ale tylko jeśli jesli uzna ze jej potrzebuje :P
                          • cojestdoktorku Re: FCAS 07.05.18, 19:35
                            >Industrial Production:
                            >China 29.4
                            >Germany: 15.3
                            >United States: 62

                            a co to za głupie cyferki? :P
                            Indonesia 34.5
                            Brazil 37.2
                            Mexico 23.82

                            a cała europa:
                            Euro Area 9.20
                            :D


                            • bmc3i Re: FCAS 08.05.18, 04:19
                              cojestdoktorku napisał:

                              > >Industrial Production:
                              > >China 29.4
                              > >Germany: 15.3
                              > >United States: 62
                              >
                              > a co to za głupie cyferki? :P
                              > Indonesia 34.5
                              > Brazil 37.2
                              > Mexico 23.82
                              >
                              > a cała europa:
                              > Euro Area 9.20
                              > :D
                              >
                              >


                              Przeczytaj, zamiast bibuły Sputnika, to jest nadzieja ze zrozumiesz.
                              • cojestdoktorku Re: FCAS 12.05.18, 21:15
                                no przeciez zacytopwałem cyferki z Twojej strony z tej samej kategorii, sprwdź jak nie wierzysz
                                według Ciebie one świadczą o poziomie produkcji i cała strefa euro nie dorasta do pięt samemu meksykowi, czy tam brazylii
                                • cojestdoktorku Re: FCAS 12.05.18, 22:52
                                  "Donald Trump twierdzi, że to globalizacja zniszczyła amerykański przemysł wytwórczy, bowiem USA straciły na rzecz Chin i innych krajów miejsca pracy w fabrykach. Dane opowiadają podobną historię."

                                  forsal.pl/artykuly/1122132,to-tania-sila-robocza-z-chin-a-nie-automatyzacja-zabila-amerykanskie-fabryki.html
                                  "W ciągu czterech dekad (pomiędzy 1960 a 2000 rokiem) zatrudnienie w amerykańskim przemyśle wytwórczym było zasadniczo stabilne i wynosiło około 17,5 mln miejsc pracy. Dlatego nagły spadek tej wartości w pierwszej dekadzie XXI wieku jest alarmujący. W latach 2000-10 zatrudnienie w przemyśle wytwórczym spadło o ponad jedną trzecią – prawie 6 mln robotników straciło zatrudnienie. Był to największy spadek w historii, większy nawet niż w czasach Wielkiego Kryzysu. Chociaż od tamtego czasu USA odnotowały pewną poprawę, to zatrudnienie w sektorze jest wciąż o ok. 26 proc. niższe niż w 2000 roku."
                                  • bmc3i Re: FCAS 13.05.18, 04:43
                                    cojestdoktorku napisał:

                                    > "Donald Trump twierdzi, że to globalizacja zniszczyła amerykański przemysł wytw
                                    > órczy, bowiem USA straciły na rzecz Chin i innych krajów miejsca pracy w fabryk
                                    > ach. Dane opowiadają podobną historię."
                                    >
                                    > forsal.pl/artykuly/1122132,to-tania-sila-robocza-z-chin-a-nie-automatyzacja-zabila-amerykanskie-fabryki.html
                                    > "W ciągu czterech dekad (pomiędzy 1960 a 2000 rokiem) zatrudnienie w amerykańsk
                                    > im przemyśle wytwórczym było zasadniczo stabilne i wynosiło około 17,5 mln miej
                                    > sc pracy. Dlatego nagły spadek tej wartości w pierwszej dekadzie XXI wieku jest
                                    > alarmujący. W latach 2000-10 zatrudnienie w przemyśle wytwórczym spadło o pona
                                    > d jedną trzecią – prawie 6 mln robotników straciło zatrudnienie. Był to najw
                                    > iększy spadek w historii, większy nawet niż w czasach Wielkiego Kryzysu
                                    . Ch
                                    > ociaż od tamtego czasu USA odnotowały pewną poprawę, to zatrudnienie w sektorze
                                    > jest wciąż o ok. 26 proc. niższe niż w 2000 roku."


                                    To jest oczywiste ze probloemem nie tylko Ameryki, ale i Europy jest tania sila robocza w Chinach. Jesli Apple czy Samsug mają płacić 50 dol na godzine amerykance skladajacej iPhona, to wolą zapłacić 2 dol Chince. Przy skali produkcji, opłaci się nawet transport na drugi koniec swiata.
            • stary_chinczyk Re: FCAS 04.05.18, 17:33
              Jorl, znalem kiedys takiego pana Krzysia. W sumie bardzo sympatyczny czlowiek. Pracowal uczciwie 8h dziennie i jezdzil starym fiatem Uno. Na taki tylko bylo go stac. Byl swiecie przekonany ze wszyscy, ktorzy posiadaja lepsze samochody to zlodzieje albo oszusci. Bo skoro on uccziwie pracuje i stac go tylko na taki, to jakim sposobem innego uczciwego czlowieka moze byc stac na lepszy.
              To jest dokladnie twoja metalnosc drogi Jorl. W glowie ci sie nie miesci ze gdzies ktos moze pracowac wiecej i lepiej niz Niemcy.
              Amerykanie maja ~20% wyzsze GDP per capita od Niemcow. I to nie bierze sie z przegladania facebooka ani pisania postow. GDP trzeba wypracowac. Zreszta jesli wziasc bardziej uprzemysowione stany jak California, Texas Washington itp to w GDP per capita bija Niemcy o ~ 50%.
              Zreszta przyklad z postu glownego tego watku, EF2000 vs F-35, dobrze obrazuje jak maja sie wlasnie efekty pracy w Niemczech i USA. Po dekadach rozwoju samolotow Tornado i EF-2000, w tej chwili niemieccy wojskowi twierdza ze najlepszym samolotem dla zastapienia starzejacych sie Tornada jest wlasnie F-35. Toz to koronny dowod na totalna klape calego niemieckiego programu lotniczego w dziedzinie WSB.
              Wiec komu ten F-35 Amerykanie ukradli ?
              A co do kultury pracy. Chlopie, mamy druga dekade XXI wieku. A ty siedzisz 7 czy 8h ciagiem w pracy jak w latach 70 XX wieku ? Internetu i samochodow w tych Niemczech nie macie ???
              Ja od dawna 30 - 50% pracy wykonuje poza biurem. Zreszta ciezko siedziec caly czas w biurze jak pierwsza konfernecja z Hindusami o 8 rano a ostatnia z Niemcami o polnocy.
              Chyba ze faktycznie sprzatasz jakas fabryka, jak to podejrzewalem ?
              • bmc3i Re: FCAS 05.05.18, 02:41
                stary_chinczyk napisał:


                > Zreszta przyklad z postu glownego tego watku, EF2000 vs F-35, dobrze obrazuje j
                > ak maja sie wlasnie efekty pracy w Niemczech i USA. Po dekadach rozwoju samolot
                > ow Tornado i EF-2000, w tej chwili niemieccy wojskowi twierdza ze najlepszym sa
                > molotem dla zastapienia starzejacych sie Tornada jest wlasnie F-35. Toz to koro
                > nny dowod na totalna klape calego niemieckiego programu lotniczego w dziedzinie
                > WSB.
                > Wiec komu ten F-35 Amerykanie ukradli ?

                Zapomniałes jeszcze wspomnieć, że przy produkcji 536 egzemplarzy EF2000 koszt jednostkowy tego samolotu lacznie z R&D to 365 mln USD, podczas gdy koszt jednostkowy F-22 lacznie z R&D i produkcji zaledwie 177 sztuk to 377 mln USD. pierwszy generacji 4+, drugi gen 5.
                • stary_chinczyk Re: FCAS 05.05.18, 06:40
                  I to wszystko przez to ze Amerykanie kradna i siedza na fejsie w pracy :)
                • kstmrv Re: FCAS 05.05.18, 15:50
                  bmc3i napisał:

                  > Zapomniałes jeszcze wspomnieć, że przy produkcji 536 egzemplarzy EF2000 koszt j
                  > ednostkowy tego samolotu lacznie z R&D to 365 mln USD, podczas gdy koszt jednos
                  > tkowy F-22 lacznie z R&D i produkcji zaledwie 177 sztuk to 377 mln USD.


                  W przypadku Rafale, wyprodukowanego w podobnej ilości co F-22, te koszty wypadają już zdecydowanie korzystniej.


                  > pierwszy generacji 4+, drugi gen 5.


                  Już to kiedyś pisałem - gdyby dodać Eurofighterowi stealth (lub zabrać stealth Raptorowi) to byłyby już równorzędnymi przeciwnikami, zarówno w walce WVR jak i BVR. To samo tyczy się Rafale. Pozatym eurocanardy mają funkcje jakich nie ma F-22, np. elektrooptyka, celownik nahełmowy czy możliwości powietrze-ziemia (Rafale).
              • kstmrv Re: FCAS 05.05.18, 15:45
                stary_chinczyk napisał:

                > Amerykanie maja ~20% wyzsze GDP per capita od Niemcow. I to nie bierze sie z pr
                > zegladania facebooka ani pisania postow.


                Tym niemniej Facebooki, itp mają istotny wkład do PKB USA (sam Facebook jest wyceniany na 500 miliardów $).


                > GDP trzeba wypracowac. Zreszta jesli w
                > ziasc bardziej uprzemysowione stany jak California, Texas Washington itp to w G
                > DP per capita bija Niemcy o ~ 50%.
                > Zreszta przyklad z postu glownego tego watku, EF2000 vs F-35, dobrze obrazuje j
                > ak maja sie wlasnie efekty pracy w Niemczech i USA.


                Ano właśnie, dobry przykład z tymi samolotami, na którym można wytłumaczyć skąd się wzięło te 20-50%. W USA nie było dwóch wojen światowych w XX wieku, dzięki czemu mogli odskoczyć technicznie od Europy. Po II WŚ USA prowadziły drenaż mózgów, ściągając do siebie najtęższe umysły świata. Mimo to w latach 50-tych udało się w Europie stworzyć myśliwce lepsze od amerykańskich F-104 (Mirage III, Draken, o Migu 21 już nie wspominając). Wtedy z kolei zadziałała korupcja, dzięki łapówkom Amerykanie zalali świat tym szajsem Lockheeda. A ponieważ im nowsza generacja myśliwców, tym większą w niej rolę odgrywała elektronika - która ze względu że rozwija się najszybciej to właśnie w niej widać najbardziej przewagę USA nad Europą - to dzięki temu F-35 jest lepszy od europejskich konstrukcji.


                > Po dekadach rozwoju samolot
                > ow Tornado i EF-2000, w tej chwili niemieccy wojskowi twierdza ze najlepszym sa
                > molotem dla zastapienia starzejacych sie Tornada jest wlasnie F-35.


                Przecież EF-2000, jak sama nazwa wskazuje, jest maszyną dużo starszą od F-35. Więc logiczne, że F-35 będzie lepszy.


                > Toz to koro
                > nny dowod na totalna klape calego niemieckiego programu lotniczego w dziedzinie
                > WSB.


                Ano właśnie - WSB. Eurofighter powstał nie jako WSB, ale jako czysty myśliwiec. Dopiero później dodano mu funkcje powietrze-ziemia. W Francji nikt nie mówi żeby bombowe wersje Mirage 2000 zastąpić F-35, bo Rafale od początku był projektowany jako myśliwsko-bombowy.


                > Chyba ze faktycznie sprzatasz jakas fabryka, jak to podejrzewalem ?


                Po prostu jest jednym z web-brygadzistów, jakich pełno na tym forum. Tylko takim "wyższej kategorii", z wykształceniem technicznym i znajomością niemieckiego.
                • cojestdoktorku Re: FCAS 07.05.18, 19:25
                  >Tym niemniej Facebooki, itp mają istotny wkład do PKB USA

                  dlatego tak naprawde porównania czystego PKB nie uwzględnaiającego parytetu siły nabywczej i innych drobiazgów jest bez sensu

                  w USA dentysta zrobi to samo co w Polsce za 10 albo więcej razy wyższą cene
                  ilosc pracy, ilosc usług jest dokładnie taka sama, ale ponieważ PKB jest miara sprzedanych dóbr i usług to taki dentysta podnosi amerykańskie PKB 10 razy więcej niż Polski - więc niby PKB 10 razy wyższe ale efekt ten sam
                • kstmrv Re: FCAS 11.05.18, 00:15
                  kstmrv napisał:

                  > W Francji nikt nie mówi że
                  > by bombowe wersje Mirage 2000 zastąpić F-35, bo Rafale od początku był projekto
                  > wany jako myśliwsko-bombowy.


                  Francuskie siły powietrzne zdecydowały o wycofaniu jeszcze w tym roku ze służby samolotów Mirage 2000N będących nosicielami uzbrojonych w głowicę nuklearną pocisków ASMP-A. Ich rolę w systemie odstraszania jądrowego Paryża przejmą wielozadaniowe samoloty myśliwskie Rafale B.
                  www.defence24.pl/francja-rezygnuje-z-atomowych-mirage
      • cojestdoktorku Re: FCAS 03.05.18, 10:17
        no to czemu nie upadły te kraje które jako pierwsze wprowadziły 8-godzinny dzień pracy?
        w zamian inne kraje musiały dołaczyć do tej regulacji zamiast dygać 15 godzin dziennie i łatwo i szybko zdystansować 8-godzinnych
    • bmc3i Re: FCAS 26.04.18, 02:13
      kstmrv napisał:

      > Przedsiębiorstwa Airbus i Dassault Aviation postanowiły połączyć siły w celu
      > rozwoju i produkcji europejskiego wielozadaniowego samolotu bojowego przyszłoś
      > ci (Future Combat Air System, FCAS), który ma być uzupełnieniem i docelowo  nas
      > tępcą obecnie eksploatowanych samolotów Eurofighter i Rafale w l. 2035-2040.

      > ]
      > www.altair.com.pl/news/view?news_id=25052
      > Już 25 lat temu mówiło się że wobec fuzji w amerykańskim przemyśle zbrojeniowym
      > szanse ma tylko połączenie producentów Rafale i EF w jednego giganta. Teraz bę
      > dzie o tyle łatwiej że projektować nową maszynę będą mając już F-35 do testów i
      > analiz. Aczkolwiek można przyjąć że stworzą myśliwca generacji 5.5, czyli pono
      > wnie będą pół generacji za USA (przy założeniu że Amerykanie szóstą generację z
      > aprezentują w podobnym czasie, choć biorąc pod uwagę opóźnienia i wzrost kosztó
      > w F-35 może to nastąpić później).
      >
      > Bo jak na razie sytuacja EF i Rafale jest niewesoła:
      > SZEF AIRBUSA OSTRZEGA NIEMCÓW PRZED ZAKUPEM F-35
      > www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/szef-airbusa-ostrzega-niemcow-przed-zakupem-f-35/
      > PREZES DASSAULTA: F-35 ZABIJE EUROPEJSKI PRZEMYSŁ
      > www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/prezes-dassaulta-f-35-zabije-europejski-przemysl/

      Europejski przemysł lotniczy jak najbardziej uczestniczy w programie i produkcji mysliwca F35. Najwyrażniej pan Trappier utoższamia europejski przemysł z francuskim, tymczasem nie prosze pana - francuski przemysl, to przemysł francuski, a nie europejski. Już bardziej europejski jest F-35, w ktorego programie i produkcji uczestniczy przemysł 6 krajów europejskich nie licząc Izraela. Tymczasem pan Trappier chcialby wziąć kilku pracowników z 2 starannie wyselekcjonowanych pod kątem politycznym krajów, i nazwac to przemyslem europejskim, aby brac dotacje UE jak dla Airbusa i A400M, i na końcu jak zwykle stworzyć produkt zapóźniony technologicznie względem amerykanskiego, a pewno i rosyjskiego także.

      A'propos rosyjskiego

      www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/indie-wstrzymuja-program-fgfa/
      Hindusi maja już dość opóżnień w programie Su-57, i jego małego stopnia stealth.
      • marek_boa Re: FCAS 01.05.18, 16:03
        Tylko po pierwsze - o wyjściu z programu FGFA zapomnieli poinformować stronę Rosyjską - no takie gapcie z tych Hindusów - Szef Indyjskiego lotnictwa poinformował prasę a minister obrony odpowiedzialny za kontrakty.....no zapomniał!:)
        - Po drugie - pitolenie na temat "dość opóźnień" w temacie kiedy to w żadnym innym kraju na świecie programy budowy nowego uzbrojenia nie przedłużają się tak bardzo jak w Indiach to śmiech na sali! Przytoczyć tylko Indyjski analog systemu "Buk-M1" ,który wszedł na uzbrojenie Indyjskiej Armii prawie równo 40 lat po tym jak został skonstruowany w ZSRR, czołg podstawowy ,który powstawał prawie tyle samo czasu czy samolot myśliwski "Tejas" - 35 lat!
        - Po trzecie - Największym hamulcowym w temacie FGFA były i są same Indie - przez 11 lat nie udało im się zaprojektować( nie mówiąc o wykonaniu) podwozia do tego samolotu!
        - No i po czwarte - teraz dopiero zaczną im się schody - najprawdopodobnie podczas ostatniego spotkania ministrów obrony Pakistanu i RF w Moskwie podpisano kontrakt na zakup przez Pakistan 54 samolotów myśliwskich Su-35!
    • kstmrv Re: FCAS 01.05.18, 00:03
      kstmrv napisał:

      > Przedsiębiorstwa Airbus i Dassault Aviation postanowiły połączyć siły w celu
      > rozwoju i produkcji europejskiego wielozadaniowego samolotu bojowego przyszłoś
      > ci (Future Combat Air System, FCAS), który ma być uzupełnieniem i docelowo  nas
      > tępcą obecnie eksploatowanych samolotów Eurofighter i Rafale w l. 2035-2040.

      > ]
      > www.altair.com.pl/news/view?news_id=25052
      > Już 25 lat temu mówiło się że wobec fuzji w amerykańskim przemyśle zbrojeniowym
      > szanse ma tylko połączenie producentów Rafale i EF w jednego giganta. Teraz bę
      > dzie o tyle łatwiej że projektować nową maszynę będą mając już F-35 do testów i
      > analiz. Aczkolwiek można przyjąć że stworzą myśliwca generacji 5.5, czyli pono
      > wnie będą pół generacji za USA (przy założeniu że Amerykanie szóstą generację z
      > aprezentują w podobnym czasie, choć biorąc pod uwagę opóźnienia i wzrost kosztó
      > w F-35 może to nastąpić później).
      >
      > Bo jak na razie sytuacja EF i Rafale jest niewesoła:
      > SZEF AIRBUSA OSTRZEGA NIEMCÓW PRZED ZAKUPEM F-35
      > www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/szef-airbusa-ostrzega-niemcow-przed-zakupem-f-35/
      > PREZES DASSAULTA: F-35 ZABIJE EUROPEJSKI PRZEMYSŁ
      > www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/prezes-dassaulta-f-35-zabije-europejski-przemysl/


      Teraz Finlandia rozpisała przetarg na nowe myśliwce, pięciu kandydatów:
      www.altair.com.pl/news/view?news_id=25083
      Ciekawe ile z najbliższych przetargów wygra F-35. Rafale i EF wciąż mają szanse, bo choć są znacznie starsze od F-35, to ich zdesperowani producenci są gotowi na pełny transfer technologii do nabywcy, tymczasem Amerykanie stawiają klientom zagranicznym różnego rodzaju ograniczenia w dostępie do technologii. Napewno część państw będzie chciała też zdywersyfikować dostawców uzbrojenia i kupi zarówno F-35 jak i Rafale/EF. Nie bez znaczenia - w dobie coraz większej inwigilacji, która dotyczy też F-35 na bieżąco wysyłającego dane do USA - jest też fakt, że część klientów będzie chciała mieć samoloty pozbawione takiej "telemetrii".
    • jorl Re: FCAS 07.05.18, 13:12
      stary_chinczyk napisał:

      > Jorl, znalem kiedys takiego pana Krzysia. W sumie bardzo sympatyczny czlowiek.
      > Pracowal uczciwie 8h dziennie i jezdzil starym fiatem Uno. Na taki tylko bylo g
      > o stac. Byl swiecie przekonany ze wszyscy, ktorzy posiadaja lepsze samochody to
      > zlodzieje albo oszusci. Bo skoro on uccziwie pracuje i stac go tylko na taki,
      > to jakim sposobem innego uczciwego czlowieka moze byc stac na lepszy.


      Naprawde ja? Gdzie ja twierdze ze kapitalizm mi sie nie podoba? Podoba mi sie i to wlasnie dlatego ze sa w nim nierownosci. Trzeba po prostu siedziec wyzej na tej drabince. Przed kilku laty widzialem podzial dochodow ludzi w Niemczech w %. Ze zdziwieniem stwierdzilem ze mieszcze sie w 10% tych najlepiej zarabiajacych. Fakt bylem gdzies pomiedzy 9,99% a 9,999% ale uwazam to dla mnie za dobry wynik. I jestem cholernie z tego zadowolny. Teraz np. siedze na lotnisku w Atenach, przylecialem z wyspy Milos, tam bylem na kajakch 8 dni. Robie to co lubie, i w pracy i w czasie wolnym. Mam tyle pieniedzy odlozonych, poza dobra emerytura, ze nie zdolam je na moje dziewczyni wydac jak i na wyjazdy ktore co rusz robie. Corka odziedziczy a i teraz podrzucam jej troche co i rusz bo chodz i ona duzo zarabia zyje na wysokiej stopie, zrszta i moje wnucza posrednio dostaje. I dobrze.
      Jak juz to wez bmc do tych co ma pretensje do kapitalizmu.
      Jesli jednak myslisz ze jak pisze ze USA okrada Swiat i to jest to co wam zadroszcze to sie mylisz. Ja uwazam ze kradzone tak naprawde nie tuczy. A wy kradniecie i wlasnie dlatego macie coraz wieksze problemy. Dlatego taki Trump zostal prezydentem bo sie niektorzy w USA jednak zorientowali ze naprawde kradzione nie tuczy. A nie tuczy bo realna gospodarka u was idzie sie je..c. A ze ja was, Amerykanow uwazam za zakale Swiata to mi sie podoba ze ryjecie powoli nosem po ziemi. I podoba mi sie ze kradniecie bo tym sobie szkodzicie.
      I smieszy mnie jak Trump chce realna produkcje u was poprawic, ten trend odwrocic ale jak widze deficyt handlowy u was tylko rosnie. Czyli osiaga odwrotnosc tego co by chcial, i to mi sie podoba.
      Moja kanclerzyca, osobiscie slyszalem jak to powiedziala, jest zdania ze bedzie wszystko robila aby Niemcy mialy duzy nadwyzki handlowe. A to jest wlasnie odrotnosc waszego amerykanskiego podejscia. Bo my wiecej produkujemy jak konsumujemy i to wg mnie jest prawidlowa polityka. Bo w Niemczech mamy przemysl wiekszy i to sporo jak srednio dzieki temu.

      Wracajac do kapitalizmu i jego nierownosci. Nierownosci musza byc i powinny byc na takim poziomie aby maxymalizowac produktywnosc spoleczenstwa. Uwazam ze w Niemczech jest mniej wiecej to optymalne i to mi sie podoba. U was w USA dosc dalekie od optymalnosci wiec musicie aby jakos zyc okradac Swiat. I dobrze mi sie to podoba i Trump tego, jak widze nie zmieni, zreszta dowodzi tego ze jest tylko uzytecznym idiota i wlasnie dlatego Putin go wam wybral. I mi sie on terz podoba, wlasnie dlatego ze jest uzyteczny idiota.




      > To jest dokladnie twoja metalnosc drogi Jorl. W glowie ci sie nie miesci ze gdz
      > ies ktos moze pracowac wiecej i lepiej niz Niemcy.

      Wcale nie uwazam ze Niemcy najlepiej na Swiecie pracuja, skad ten pomysl. Ale z tym to jak z tym niedzwiedziem. Jak niedzwiedz mnie goni nie jest konieczne aby biec szybciej jak ten niedzwiedz. Wystarczy byc szybszy jak inni.
      I tak jest i w gospodarce, wystarczy byc lepszy jak konkurencja. I jak widze z nadwyzki handlowej Niemiec jakos Niemcy sa szybsi jak inni, ale oczywiscie nie idealni. Zrszta ja tez nie jestem idealny.




      > Zreszta przyklad z postu glownego tego watku, EF2000 vs F-35, dobrze obrazuje j
      > ak maja sie wlasnie efekty pracy w Niemczech i USA. Po dekadach rozwoju samolot
      > ow Tornado i EF-2000, w tej chwili niemieccy wojskowi twierdza ze najlepszym sa
      > molotem dla zastapienia starzejacych sie Tornada jest wlasnie F-35. Toz to koro
      > nny dowod na totalna klape calego niemieckiego programu lotniczego w dziedzinie
      > WSB.

      Alez ja nie mowie ze Amerykanie nie potrafia techniki! Z tym ze nie wypychaj sie z F35. Slyszalem od powaznego czlowieka z firmy samochodowej z jednej konferencji ze np. Mercedes S klasy, OK ten najbardziej wypasiony, ma we wszystkich urzadzeniach software wielkosci 100 milionow linijek Kodu. A te nie jest mniej jak wasze amerykanskie najwieksze projekty militarne. I naprawde wcale nie latwiesza jak militarne, sterowania fizyka silnika, sprawy bezpieczenstwa zwielokrotnienie systemow, to nie jest tylko jak facebooki w ktorych jestescie potega. I tego software nie mozna dac pisac Hindusom gdzies tam, ono musi byc pisane na hardware, wspolpraca z mechanika, to sie nie da na PC w domu pisac, to trzeba pisac w biurze gdzie te urzadzenia sa. Inny rodzaj pracy, to jest wspolpraca z innymi fachowcami jak mechanika fizyka itd.
      Jak trzeba bedzie sie zbroic bedzie i 100 milionow linijek kodu do nowych broni i w Niemczech napisane, bez obaw.





      > Wiec komu ten F-35 Amerykanie ukradli ?

      Nie powiedzialem ze ukradliscie F35 komus. Chociaz akurat jesli chodzi o stealth, o fizyke odbicie fal elektromagnetycznych od plaszczyzn w zaleznosci o czestotliwosci, kierunku padanie struktury tych plaszczyz akurat ukradliscie jeszcze z ZSRR. Bo sami nie byliscie zdolni tych kilometrowych rownan rozniczkowych ulozyc.

      Do tego np. w waszym B787 juz mnostwo waznych elementow opracowywaly i produkowaly firmy z innych krajow. Wiec i tu tracicie swoja produktywnosc.



      > Ja od dawna 30 - 50% pracy wykonuje poza biurem. Zreszta ciezko siedziec caly c
      > zas w biurze jak pierwsza konfernecja z Hindusami o 8 rano a ostatnia z Niemcam
      > i o polnocy.

      No widzisz zawsze wiedzialem ze z technika nie za wiele masz wspolnego. Mialem kolege, jeszcze w Polsce, w komunie pracowal w tym samym biurze konstrukcyjnym co ja. Byl technikiem, nie konstruktorem, ale robil wieczorowe studia elketroniki, skonczyl i wyemigrowal do Kanady. Pracowal tam w przemysle elektronicznym ale jako sprawdzacz, naprawiacz elektroniki po jej produkcji a potem awansowal. Ukladal plany dla pisania software dla informatykow, cos jak Ty drogi s_ch robisz. Z tym ze jeszcze z Hindusami a z ludzmi w swojej fabryce. Nie mowie ze praca niepotrzebna no ale wiedzy wiele do tego nie potrzeba. U mnie cos podobnego robia ze Sprzedazy chlopcy, fakt tez nzynierowie ale naturalnie w stosunku do mnie czy moich chlopcow jesli chodzi o znajomosc techniki to jest pare lig miedzy nami. My jestesmy elita firmy od nas zalezy w glownej mierze powodzenie firmy chodz i oni sa potrzebni.
      Dlatego wlasnie drogi s_ch masz amatorskie poecie o technice co sie na forum co i rusz ujawnia. Czytasz duzo ale nie potrafisz samodzielnie techniki zrozumiec bo nie masz wiedzy ze swojego zawodu-
      • stary_chinczyk Re: FCAS 08.05.18, 08:31
        > e z F35. Slyszalem od powaznego czlowieka z firmy samochodowej z jednej konfere
        > ncji ze np. Mercedes S klasy, OK ten najbardziej wypasiony, ma we wszystkich ur
        > zadzeniach software wielkosci 100 milionow linijek Kodu.

        Jorl, nie bede sie odnosil do calego propagandowego belkotu i zalosnych przechwalek. Jak to mowa, krowa ktora duzo ryczy malo mleka daje.
        Natomiast 100 milionow linii kodu to nie jest jakas powalajaca wielkosc. Przeciez w takim samochodzie masz wbudowany telefon komorkowy, GPS, system operacyjny na ktorym chodzi glowny panel kontrolny, jakies radio itd.
        Zobacz ile na PC zajmuje dzis sam Windows. Kilkadziesiat GB. Fakt ze spora czesc z tego to rozne pliki danych. Ale 100M lini kodu to bedzie dopiero gdzies tak okolo 0.5 GByta.
        I wiekszosc z tego mercedesowego SW wcale nie jest robiona w Niemczech. Przeciez np telefonow juz sie w Niemczech wcale nie robi. Infineon polegl na 4G, wykupili Amerykanie i zreszta wiekszosc oddzialow juz pozamykali. Continental robiacy elektronike samochodowa tez ma biura po calym swiecie. Rowniez w USA.
        Na dodatek, klasyczny mercedes, jakby nie byl wypasiony, jest wciaz prymitywny w stosunku do samochodow autonomicznych. A to jest kierunek w ktory ida teraz glowne amerykanskie firmy elektroniczne.
        Nie wiem tez co jest takiego w pracy konstruktora ze nie moze wykonywa jej w duzej czesci z domu ???? Czy zajmujesz sie HW czy SWm wiekszosc pracy to i tak analizy, pisanie i czytanie dokumentacji, symulacjie, pisanie kodu, telekonferencje itp. Jak masz dostep do firmowego intranetu, mozesz wykonac wiekszosc pracy zdalnie. Nawet testowac wwielu wypadkach mozna zdalnie.
        • czizus Re: FCAS 14.05.18, 11:14
          kstmrv o jorlu - "Po prostu jest jednym z web-brygadzistów, jakich pełno na tym forum. Tylko takim "wyższej kategorii", z wykształceniem technicznym i znajomością niemieckiego."

          Też tak uważam. Ale to wykształcenie techniczne to chyba na poziomie polskiej szkoły średniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka