bmc3i
15.01.21, 05:20
Minoru Genda zaplanowal japoński atak na Pearl Harbor, z powodu rekonwalescencji po zapaleniu wyrostka robaczkowego, nie wziął bezpośrednio udziału w operacjach lotniczych pod Midway, był wówczas tylko doradcą Nagumo. Spuścił sie po linie z mostka trafionego przez SBD Akagi, podczas czego złamał jednak nogę. Ewakuowany przeżył japońską katastrofę. W obronie wyspa japońskich dowodził elitarną jednostką Grupą myśliwską 343. Uważał potem że Japonia przegrała wojnę, gdyż nie była w stanie utrzymać panowania w powietrzu.
W latach 1959–1962 pełnił funkcję szefa sztabu japońskich sił powietrznych samoobrony - za prace na tym stanowisku, został odznaczony Legion of Merit przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Kennedy'ego.
W 1969 roku złożył wizytę Naval Academy w Annapolis, co wywołało protesty stowarzyszeń weteranów z Pearl Harbor. Podczas przemówienia w akademii, zarówno weterani jak i kadeci, przyjęli go ciepło.
Mimo ze wśród wszystkich atakujących Perl Harbor samolotów było tylko 40 samolotów torpedowych, to własnie im według Gendy przypaść miała główna rola obezwładnienia 8 amerykańskich pancerników - dlatego tez wszystkie wystartowały w pierwszej fali.
Na pytanie z sali, stwierdził że nie ma najmniejszych wątpliwości, iż gdyby Japonia dysponowała bronią atomową, bez wątpienia zaatakowałaby USA za jej pomocą.
Ta ostatnia wypowiedź wywołała duży oddźwięk w Japonii, a generał już wówczas Genda, został w efekcie zmuszony do podania sie do dymisji, ze stanowiska szefa komitetu obrony rządzącej wówczas w Japonii Partii Liberalnej.
Zmarł w 1989 roku.