Dodaj do ulubionych

P.50 JASTRZĄB

IP: 212.182.114.* 15.11.04, 15:09
Według najnowszego kwartalnika Lotnictwo:
Cynk podaje:
Według raportów Orlińskiego nieobciążony płatowiec P.50 Jastrząb (bez radia i
km)w lecie 1939.r osiągnął 442 km/h.
Pierwsza wersja Jastrzębia nie zrealizowana samolot miał opierać się na
kadłubie P.24 z silnikiem Bristol Mercury VIII miał osiągnąć 430 km/h.
Obserwuj wątek
    • dreaded88 Re: P.50 JASTRZĄB 16.11.04, 00:33
      Trochę nie tak.

      1. Nie kawartalnik, ale miesięcznik ;-)

      2. Polski pre-IAR (tył kadłuba, usterzenie i zewn. części płata od P.24; BTW -
      może ten, zarzucony, pomysł ktoś zreferował Rumunom, a oni go wykorzystali)
      miał mieć nie Mercurego VIII, ale VIS, 700 KM.

      3. Prędkość prototypu Jastrzębia została prawdopodobnie osiągnięta z silnikiem,
      który nie dawał pełnej mocy.
    • Gość: Mariner Re: P.50 JASTRZĄB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 06:27
      Oblatane prototypy miały za słabe silniki. Gdyby miał ponad 1000 KM byłby
      doskonały.
      M.
      • grogreg Re: P.50 JASTRZĄB 18.11.04, 10:10
        Myslisz? W gruncie rzeczy byl koncepcyjne zblizony do Severskiego P-35 lub
        Curtiss Hawk 75. Byly to samoloty, ktore juz ustepowaly Bf 109E, a Jastrzab
        byl dopiero podracowywany.
        Mysle, ze Jastrzab nie byl wart srodkow i czasu jakie my poswiecono. Nalezalo
        sie raczej skupic na perspektywicznym P-63, ktory bylby pelnowartosciowym
        mysliwcem do konca II w/s. Lub, jesli ktos przewidzialby date wybuchu wojny,
        montowac silniesze silniki Merkury na platowcach P-11.
        • Gość: Mariner Re: P.50 JASTRZĄB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 10:16
          Czytałem gdzieś sprawozdanie z oblatania P50. Wojskowym sie nie za bardzo
          podobał z powodów, które mocniejszy silnik czynił bezprzedmiotowe,
          Na pewno był to samolot porównywalny z "Hurricanem", co w 1939 roku nie było by
          takie złe. Problem leżał jednak w wydolności naszego przemysłu.
          Lata 30 to był orzełom w lotnictwie. P11 z najlepszego myśliwca świata, bardzo
          szybko stał się maszyną przestarzałą. Konstruktorów mieliśmy wspaniałych, ale
          produkcji samolotów nie da sie oderwac od poziomu gospodarczgo II RP. Szkoda....
          M.
        • Gość: Mariner Re: P.50 JASTRZĄB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 10:19
          Zapomniałem dodać.
          Szkoda, że nie doszło do planowanych prób P50 z RR Merlin 1050 KM
          M.
          • grogreg Re: P.50 JASTRZĄB 18.11.04, 12:01
            RR Merlin? A on nie byl aby rzedowy? Trzebaby bylo w dosyc drastyczny sposob
            przekonstruowac kadlub.
            • Gość: Mariner Re: P.50 JASTRZĄB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 18:22
              RR Merlin był rzędowy, ale chyba to nie był by większy problem. W koncu nie
              jeden samolot próbowano z silnikiem rzędowym i gwiazdowym. Ja gdzieś czytałem o
              próbie przystosowania P50 do RR Merlin. Niestety nie pamietam gdzie, bo to było
              b. dawno. Z tego co pamiętam to z silnikiem 1050 KM miał osiągać 550 km/h
              czyli "Messer" nie miał by większych szans, biorąc poduwagę poziom wyszkolenia
              pilotów. Szkoda, no nie?
              Inna niepowetowaną szkodą jest to, że inż Puławskiemu pozwolono oblatywac
              samoloty. Niepotrzebnie zginął. Ciekawe co jeszcze by zaprojektował. A tak
              zostało po nim tylko "polskie skrzydło", które miał m.in. najlepszy mysliwiec
              pokładowy II wojny, "Corsair". Szkoda, bo mieliśmy niezłą myśl techniczną,
              tylko, że Polska była biednym krajem.
              Jestem w trakcie czytania "Sprawy Hnoru" Jak nie czytałeś, to poczytaj!
              Rewelacja.
              Pozdrawiam
              M.
              M.
              • Gość: NEMO Do Marinera IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 18.11.04, 18:35
                Ciekaw jestem opinii kolegi o tej ksiazce. Sadze, ze warta dyskusji na forum

                Pozdrawiam

                P.S. Ksiazka ta wystepuje, w zaleznosci od rynku, pod dwoma roznymi tytulami.
                • Gość: Mariner Re: Do Marinera IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 18:47
                  Ta książka jest o tyle ciekawa, że napisali ja Amerykanie, którzy z Polską nie
                  mają nic wspólnego. Gdyby ja napisali Polacy, to łatwo było by ocenić ją
                  jako "polonocentyzm".
                  Jestem pod wrażeniem!
                  M.
                  • Gość: NEMO Re: Do Marinera IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 18.11.04, 19:35
                    Ksiazke dobrze znam, jestem jednoczesnie zdania, iz warta jest dyskusji.
                    Mozna ja okreslic jako "polonocentryczna". Przyczyny takie podejscia do sprawy
                    przez autorow moga byc zrozumiale - nagle odkrywamy cos niezwyklego i stajemy
                    sie glosicielami nowej "wiary".
                    Prosze mnie zle nie zrozumiec. To jest dobra ksiazka.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Mariner Re: Do Marinera IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 21:12
                      Baaaardzo dobra!!!
                      M.
                • grogreg Re: Do Marinera 19.11.04, 08:17
                  Corsair nie mial Skrzydla Pulaskiego. Ksztalt jego plata byl efektem duzego
                  smigla, ktore zawadzalo by o poklad.
                  A czy byl najlepszy? Mysle, ze jednym z lepszych.
                  • Gość: Mariner Re: Do Marinera IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.04, 09:05
                    Sprawa oczywiście dyskusyjna, ale był to najdłużej latający tłokowy mysliwiec
                    pokładowy po 45 roku w US Navy.
                    M.
                    • grogreg Re: Do Marinera 19.11.04, 09:14
                      Jestes pewien?
                      A Skyrayder? Wiem ze szturmowiec, ale i Corsiar po II ws wykonywal zadania
                      czysto szturmowe.
                      • Gość: Mariner Re: Do Marinera IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.04, 12:21
                        To prawda, ale nie zmienia to faktu, że Corsair to była swietna maszyna. To
                        zrozumiałe, że w miarę rozwoju samolotów odrzutowych Corsair zmieniał
                        przeznaczenie.
                        Ale "polskie skrzydło" jest faktem w historii lotnictwa.
                        M.
                        • grogreg Re: Do Marinera 19.11.04, 14:32
                          Swietna, aczkolwiek marynarka prawie ich nie uzywala na lotniskowcach. Tam
                          krolowal Hellcat.
                          Wszytko przez ten dlugi nos.
              • Gość: Polak_Pl Re: płat Puławskiego IP: *.crowley.pl 19.11.04, 09:30
                Corsair już prędzej był wzorowany na Stukasie.

                Ale płat Puławskiego (jako górny płat) miał seryjny radziecki dwupłatowy
                myśliwiec I-153.
                Tzn. miał na początku i pod koniec produkcji, bo w środku z niego zrezygnowano,
                oskarżając "polskie skrzydło" (zmniejsza opór czołowy) o bycie przyczyną zbyt
                dużej prędkości lądowania I-153. Gdy okazało się, że pedkość maks. zmalała, a
                prędkość lądowania została taka sama, to płat Puławskiego wrócił do łask :-).
              • Gość: barnaba Re: P.50 JASTRZĄB IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 19.11.04, 16:32
                > Inna niepowetowaną szkodą jest to, że inż Puławskiemu pozwolono oblatywac
                > samoloty. Niepotrzebnie zginął

                Niezupełnie.
                Puławski stworzył samolot-amfibię PZL.12. W międzyczasie marynarka straciła
                zainteresowanie projektem, więc konstruktor z grupą przyjaciół ukończyli
                samolot właściwe jako konstrukcję amatorską. Ewidentnych wad konstrukcyjnych
                nie miał, niestety Puławski był o wiele lepszym konstruktorem niż pilotem.
                Jeden z lotów testowo-rekraacyjnych w trudnych warunkach atmosferycznych
                skończył się katastrofą w wyniku dość prostego błędu pilota.

                pozdrawiam
          • Gość: fan Re: P.50 JASTRZĄB IP: *.example.net / 217.8.188.* 18.11.04, 14:23
            Ciekawy temat z dawnych lat, ostatnio gdzieś czytałem że przy projekcie P 50
            ostro mieszał niemiecki wywiad i dlatego były błędy i opóżnienia - może ktos
            rozwinąć temat?
            • Gość: Polak_Pl Re: silniki IP: *.crowley.pl 18.11.04, 15:17
              > Ciekawy temat z dawnych lat, ostatnio gdzieś czytałem że przy projekcie P 50
              > ostro mieszał niemiecki wywiad i dlatego były błędy i opóżnienia - może ktos
              > rozwinąć temat?

              Z silnikiem do Jastrzębia namieszał generał Rayski.

              Kilka lat wcześniej namieszał w sprawie P-24, oblatany prototyp P-24 pobił
              ówczesny światowy rekord prędkości 410 km/h.

              Mimo to gen. Rayski zdecydował skierować do seryjnej produkcji GORSZY P-11 (ze
              względu na jakieś zagmatwane licencje do siliników w obu samolotach) - wspomina
              o tym książka "Skrzydlate wspomnienia" (autor bodajże Rychter).

              W rezultacie jedynym krajem, który zakupił P-11 była Polska (hiszpańscy
              republikanie w czasie wojny domowej chcieli kupić 30 P-11, ale ze względów
              politycznych odstapiono od kontraktu).

              P-24 kupowała Rumunia, Grecja (w książce "Działa Nawarony" (Alistair McLean)
              Niemcy używali zdobyczny P-24 do rozpoznania) i Turcja (w latach 80-ych chcieli
              sprzedać Polsce jeden P-24 w skrzyniach za zaledwie 70 tys. dolarów, ale w
              Polsce był wtedy skrzeczący komunizm i nic z tego nie wyszło). :((((
              • Gość: GE Re: silniki IP: 212.182.114.* 18.11.04, 15:38
                Szybciej można było mieć P 11 g np w 1937 r.Bądż przebudowując P11c w P 11g.
                Mam pytanie czy byłoby to możliwe?
                • grogreg Re: silniki 18.11.04, 15:54
                  P-11G, czyli z owiewkami na kolach i silnikiem Mercury?
                  • Gość: GE Re: silniki IP: 212.182.114.* 18.11.04, 16:21
                    Tak przebudować P 11 c w P 11 g.
                    • being28 Re: silniki 19.11.04, 12:58
                      Jakby tak Merlina w P-7 wstawic... I skrzydla odciac i dokleic w dole kadluba
                      to bylby juz prawie Corsair:) A jakby tak Łosie w Mistele przerobic... I gdyby
                      wiecej czolgow... I Hitlera zaatakowac w 1933... I jeszcze popracowac nad
                      npedem odrzutowym... A gdyby Zubra dopracowac...

                      Jak sie dobrze poszuka to mozna zauwazyc obecnosc "skrzydla Pulawskiego" w
                      okresie gdy Pulawski nie umial jeszcze chodzic.
                      • Gość: Polak_Pl Re: silniki IP: *.crowley.pl 19.11.04, 14:00
                        being28 napisał:
                        > Jak sie dobrze poszuka to mozna zauwazyc obecnosc "skrzydla Pulawskiego" w
                        > okresie gdy Pulawski nie umial jeszcze chodzic.
                        >
                        Gdy Puławski nie umiał jeszcze chodzić,
                        to samoloty nie umiały jeszcze latać.

              • Gość: barnaba Re: silniki IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 19.11.04, 16:35
                > W rezultacie jedynym krajem, który zakupił P-11 była Polska

                Nie jedynym.
                Pierwsza seria trafiła do Rumunii.

                Poza tym P.24 był nieco późniejszy od P.11. Trafił na eksport, gdyż w II RP
                obowiązywała zasada, że wojsko używa jedynie sprzętu krajowego (wzięło się to z
                problmów przy dostawach w 1919-20r.). A silników dla P.24 w kraju nie
                produkowano.

                pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka