kstmrv
21.03.26, 01:17
W tej chwili składy w Europie, w USA i na Bliskim Wschodzie są puste albo prawie puste. Istnieje ogromne zapotrzebowanie na pociski i systemy obrony powietrznej
Jeśli wojna potrwa jeszcze miesiąc, to praktycznie nie będziemy mieli już dostępnych pocisków
businessinsider.com.pl/firmy/rheinmetall-alarmuje-o-kryzysie-magazyny-pociskow-przeciwlotniczych-na-wyczerpaniu/nrl24gd
Błędem było niemal całkowite przejście Zachodu na aktywne naprowadzanie rakiet plot. To się sprawdza gdy celami są samoloty, śmigłowce czy nawet rakiety manewrujące, ale jest kompletnie nieekonomiczne gdy trzeba zwalczać tanie drony. To już podejście Rosjan jest lepsze, do dziś dla Pancyrów, Torów, Tunguzek produkują rakiety już nawet nie półaktywne, ale naprowadzanie radiokomendowo (czyli pozbawione własnej głowicy), dzięki czemu są one proste w produkcji i tanie. Owszem są na Zachodzie systemy takie jak APKWS, czyli naprowadzane na odbicie lasera, ale ich wadą jest uzależnienie od pogody.
Na marginesie niektórzy przewidują że dla Chin otworzyło się najlepsze okno czasowe do ataku na Tajwan. Ciekawe czy je wykorzystają (choć wątpię).