Dodaj do ulubionych

Pytanie o AKMS

IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 28.11.04, 12:04
Czy pocisk US (poddzwiękowy) z odległości do 50 m przebije kamizelkę
kuloodporną NIJ-IIIA? A NIJ-II?
pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: zwiadowca Re: Pytanie o AKMS IP: *.marwit.gliwice.pl 28.11.04, 20:53
      Nie mam konkretnych danych, ale bazujac na swoim zwiadowczym ;-) nosie
      obstawiam, ze nie przebije 3A (to zatrzymuje FMJ .44 Magnum) - w koncu ma
      znaczaco nizsza predkosc, straty energii nie nadrobi wieksza masa, natomiast
      dwojke pewnie przebije. Podkreslam jednak, ze to tylko moje przypuszczenia.
      • Gość: Speedy Re: Pytanie o AKMS IP: 217.17.35.* 29.11.04, 09:34
        Takie zjawisko jak przebijanie bardzo trudno ocenic "na oko". Bardzo czesto
        testy i doswiadczenia przeczą teoretycznym wynikom.
        Ja obstawiam ze mogłby przebic - pocisk karabinowy ma bardziej wydłuzony
        kształt. Mozna by policzyc obciazenie przekroju, ale na oko i bez liczenia
        wydaje mi sie znacznie większe. A to jest bardzo wazny parametr przy penetracji.
          • Gość: Speedy Re: Pytanie o przebijalność. IP: 217.17.35.* 29.11.04, 11:45
            Zapewne zalezy to w jakims stopniu od warunków testu - np. od tego jaka to
            kamizelka (konstrukcja).
            W tescie na przebijanie twardej przeszkody (3,5 mm płytka pancerna) AK-74
            zdecydowanie pokonal starszego kolegę, przebijając ową plytkę z odleglosci 555
            m. AK zdolal to zrobic zaledwie z 280 m.
            W tescie z przeszkodą miękką (1-calowe deski sosnowe ustawione w 1-calowych
            odstępach) lepiej z kolei wypadł "stary" AK, przebijając 19 desek (zaś AK-74 -
            11 desek).
            Mozna przypuszczac ze w przypadku kamizelki z twardą wkładką lepiej spisalby
            sie AK-74 zas takiej z samego kevlaru - stary AK.
            Wyniki testów za S.Kochański "Automatyczna bron strzelecka", co prawda pisze z
            pamieci ale zapewne wiele sie nie pomyliłem, dosc niedawno zaglądalem do tej
            ksiazki.
            Wyniki dotyczą standardowej amunicji, zapewne test z użyciem specjalnych
            pocisków ppanc. dalby inne rezultaty.
              • Gość: Speedy Re: Pytanie o przebijalność. IP: 217.17.35.* 01.12.04, 08:44
                Tak. Znowu z pamięci (jestem w pracy): w tescie z płytką 3,5 mm pocisk 7,62x51
                przebił ją z 620 m. Pocisk 5,56x45 "stary" (M193) z 400 m, "nowy" (SS109) z 640
                m. W tescie z deskami oba pociski 5,56 mm wypadly podobnie do amunicji z AK74,
                przebijając 11 desek. Dla pocisku 7,62x51 danych z desek nie było o ile
                pamietam.
                Był tam jeszcze test na przebijanie hełmu stalowego USA i RFN ale zdaje sie w
                nim z kolei nie było danych dla AK.
                Jeśli cie to interesuje to po powrocie do domu zajrzę do ksiazki i napisze
                jeszcze o tych testach. A moze ktos z obecnych tutaj ma te ksiazke pod reką i
                napisze od razu?
    • Gość: kaczkodan tak na marginesie IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 30.11.04, 21:04
      za kilka(nascie?) lat wejda do uzytku kamizelki z nanorurek weglowych, ich raczej nie przybije nic konwencjonalnego, i obecna bron strzelecka bedzie calkowicie przestarzala
      juz tlumacze dlaczego:
      nanorurka nie tylko jest kilkanascie razy wytrzymalsza, ale potrafi sie rozciagnac o kilkadziesiat procent bez pekniecia, przez co jednoczesnie pracuje wieksza liczba wlukien, do tego tkanina nie traci wlasciwosci ochronnych w miejscu trafienia
      taka kamizelka bedzie co najmniej 10 razy odporniejsza od obecnie stosowanych
      • Gość: bugim Re: tak na marginesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 22:48
        A ja czytałem że pracuje się nad torzywem z tego samego z czego pająk robi
        pajęczynę. Obecnie prowadzi się badania nad sposobem wytwarzania tego tworzywa.
        Jest ono kilkakrotnie odporniejsze od kelvaru.
        A co do amunicji to albo pociski z uranowymi/wolframowymi rdzeniami, albo tak
        jak najnowsza amunicja do makarowa, pocisk podkalibrowy z nieodpadającym
        sabocikiem. Bo konwencje międzynarodowe zabraniają twoenia amunicji do ręcznej
        broni strzeleckiej z odpadającymi elementami.
        • Gość: Speedy Re: tak na marginesie IP: 217.17.35.* 01.12.04, 09:01
          Tak od końca :) : Co do konwencji - nic mi nie wiadomo o takowej coby
          zabraniala amunicji strzeleckiej z sabotem. Nie robi sie tego zbyt czesto z
          innych względów, chodzi o bezpieczeństwo kolegów strzelającego. Piechota czesto
          jest w sytuacji ze np. strzela w zamknietym pomieszczeniu i nie wiadomo gdzie
          te szczątki sabotu sie odbiją od sciany... albo żolnierz strzela nad głową
          kolegi do przeciwnika który np. pokazał sie w oknie - i zgadnijcie kto dostanie
          sabotem, nawet jak jest plastikowy i calkowicie sie proszkuje to i tak mogą
          zostac jakies okruchy i wpasc komus do oka, do nosa itp.
          Co do rozwoju broni strzeleckiej - obecna tendencja zmierza ku uzbrojeniu
          piechura w miotacz granatów z programowanym zapalnikiem, które będą wybuchały
          przelatując nad celem. Zadna kamizelka póki co nie chroni przed falą
          uderzeniową wiec jakas tam kontuzja bedzie tak czy tak, a przy odrobinie
          szczescia moze i glowe się komus urwie. Karabin w takim zestawie pelni rolę
          broni pomocniczej do walki z bliska, coby sobie krzywdy samemu nie zrobic takim
          granatem. A zawsze jeszcze są w zanadrzu strzałki; przed nimi kamizelki z
          włókien chonią słabo gdyż strzalki przeciskają się własnie pomiędzy włóknami,
          spychając je na boki.
        • Gość: bolo URANOWY przygłupie IP: 217.153.241.* 01.12.04, 18:05
          śnia ci się uranowe sabociki do każdego obsranego rozpylacza?? znowu "armia" będzie rżnąć podatnika na swoje chore i zbrodnicze pomysły? a gdyby nawet to nie zastanowisz się kto te wszystkie pestki pozbiera po wojnie?
          może to zrobia twoje dzieci z trzema raczkami i dwiema główkami?
          • Gość: Paul Bolo..... IP: *.lodz.mm.pl 01.12.04, 20:53
            ....zachowuj sie, byle jak, ale sie zachowuj. Widziales kiedys pocisk z
            penetratorem do kamizelek kuloodpornych? To zamkinij gebe, innymi slowy shut
            the fuck up, listen & learn. Now, stand easy, as you were dickhead.
            Uszanowanie,
            Paul
          • Gość: Speedy Re: URANOWY przygłupie IP: 217.17.35.* 03.12.04, 09:13
            Masz chyba jakąs obsesję - nic nie mówilem o uranie. BTW robi sie z niego
            penetratory (rdzenie), nie saboty.
            Jak dotąd strzałki do broni strzeleckiej były prawie wyłącznie stalowe.
            Amunicje strzelecką z uranowym rdzeniem testowano w początku lat 1970-tych ale
            jakos do sluzby nie weszla. I nie były to strzałki tylko takie normalne pociski
            o stabilizacji obrotowej.
            BTW oglądalem kiedyś film z serii "Kojak", film był właśnie z połowy lat 70-
            tych. Był tam taki motyw ze ktos kogoś zastrzelił przeciwpancernym pociskiem z
            karabinu który to pocisk przebił własnie jakąs pancerną szybę i coś tam. No i
            ekspert mówił do Kojaka ze to najnowszy wynalazek, pocisk z uranu :) i
            demonstrował mu to na strzelnicy strzelając do manekina w kamizelce
            kuloodpornej i przebijając go na wylot. A ja sobie od razu pomyslalem - kto to
            potem posprzątał :) i ze teraz to po takim tescie pod naciskiem opinii
            publicznej rozebraliby caly budynek i zmagazynowali gruz jako pożal sie Boże
            odpady radioaktywne.
            • Gość: bugim Re: URANOWY przygłupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 11:49
              Speedy - Kto jak kto, ale ty powinieneś wiedzieć że uranowe rdzenia robi ssię
              ze zobożonego urany (U 238 chyba) który niema właściwość promieniotwórczych, z
              tego samego robi się pancerze w abramsach i pociski podkalibrowe w USA i UK.
              Grożne są tylko odłamki takich uranowych pocisków po tak jak ołów mogą
              spowodować białaczkę, jeśli tak sobie posiedzą trochę w organiźmie, a ten fil
              to ja widziałem, z pistoletu z 50m (na oko) dwie kamizeli na wylot.

              Mi chodziło o amunicję podkalibrową z NIEODPADAJĄCYM sabotem, pocisk
              stabilizowany obrotowa, z rdzeniem stalowym/rean/wolfr!!! TAK JAK NAJNOWSZA
              AMUNICJA DO MAKARAWA KU.. :)
              • Gość: Speedy Re: URANOWY przygłupie IP: 217.17.35.* 03.12.04, 12:43
                Gwoli ścisłości U238 jest radioaktywny. Bardzo bardzo słabo (okres półrozpadu
                rzedu 4,5 miliarda lat) ale jest. Tak naprawdę używany do wyrobu broni jądrowej
                U235 też jest bardzo mało aktywny choć oczywiscie bardziej - jego t(1/2) jest
                rzędu 4,5 miliona lat.
                    • Gość: Speedy Re: URANOWY przygłupie IP: 217.17.35.* 03.12.04, 15:18
                      Zgadza się - promieniotwórczość U238 jest znikoma a toksyczność wynika raczej z
                      wlasnosci chemicznych. Ja sie tylko przyczepiłem do stwierdzenia ze jest on
                      nieaktywny - owszem promieniuje tylko bardzo słabo.
                      Uran naturalny, taki jaki sobie otrzymamy z rudy, składa się niemal wyłącznie z
                      izotopu U238 - U235 jest w nim tylko ok. 0,7% (dla uproszczenia inne izotopy U
                      pomijam bo są ich tylko znikome ślady). A wszak to U235 jest cennym paliwem
                      jądrowym i o niego się tak staramy, a 238 to w zasadzie tylko przeszkadza :).
                      Trzeba więc przeprowadzić proces wzbogacania (separacji izotopów), niezwykle
                      żmudny i mało wydajny, aby otrzymać uran wzbogacony, czyli taki w którym U235
                      jest wiecej niz w naturalnym. Jako paliwo do reaktorów wystarczy już uran
                      zawierający kilka % U235 (a i z naturalnego uranu mozna z pewnym trudem
                      zbudować reaktor). Jako materiał na bomby uran musi zawierać znacznie wiecej
                      izotopu U235, rzedu 95%. Jak łatwo zgadnąc po procesie wzbogacania i otrzymaniu
                      odrobiny paliwa zostaje nam cała góra zubożonego uranu czyli takiego w którym
                      zawartość U235 jest niższa niz w naturalnym (oczywiscie zawsze go troche
                      zostanie, idealna separacja izotopow nie jest możliwa). I z niego mozemy zrobic
                      sobie różne rzeczy - np. właśnie elementy amunicji zwłaszcza ppanc. a z
                      bardziej prozaicznych rzeczy balast np. na wyczynowych jachtach czesto jest z
                      uranu, także elementy jakichś przemysłowych młynów czy kruszarek sie z tego
                      robi...
              • Gość: REMOV Uran straszny, uran zly.. :-D IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 05.12.04, 00:26
                Część weteranów pierwszej wojny w Iraku ma w organizmach uranowe odłamki
                (zdarzało się wiele wypadków, czy eksplozji na zapleczu). Białaczki nie mają,
                żyją sobie w najlepsze będąc żywym zaprzeczeniem, co bardziej głupawych teorii
                pseudekologów :)

                Co więcej, na rzekomo skażone uranem tereny Bliskiego Wschodu były takie i
                przed wojną, bo tak się dziwnie składa, że mają tam bardzo wysoką naturalną
                radioaktywność tła (ludzie są tam w znacznie większym stopniu uodpornieni na
                promieniowanie). I tak krok po kroku można się bawić bełkotem serwowanym przez
                rzekomych miłośników środowiska i dzieciaki, które powtarzają te bzdury słowo w
                słowo :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka