Dodaj do ulubionych

Stryker - zbyt ciezki ;-)

IP: *.marwit.gliwice.pl 31.03.05, 22:17
fakty.interia.pl/swiat/news?inf=607854
Wadliwy transporter USA
31.03.2005 21:16

Transportowce Stryker mają sporo wad / AFP
Transporter opancerzony, używany przez wojska amerykańskie w Iraku, zawiera
poważne wady narażające życie żołnierzy - stwierdzono w tajnym raporcie
Pentagonu ujawnionym dziś przez "Washington Post".

311 transporterów Stryker wozi żołnierzy w północnej części Iraku od
października 2003 r. Opinie o tych pojazdach były początkowo pozytywne, ale
raport z grudnia ubiegłego roku, oparty na poufnych rozmowach z ich
kierowcami, ujawnił wiele poważnych defektów.

Zbyt wielki, ich zdaniem, ciężar wozu utrudnia manewrowanie nim i naraża na
ryzyko ataku granatami wystrzeliwanymi z granatników rakietowych. Żołnierze
skarżą się na kłopoty z naprawami i zbyt wolne, zacinające się komputery.

Wyrzutnia granatów - główne uzbrojenie transportera - nie trafia poza tym w
cel, kiedy pojazd jest w ruchu.

(PAP)

>>> A to dobre! Stryker zbyt ciezki, a przeciez jest slabo opancerzony i
lekki! Ta wyrzutnia granatow to z kolei kwiatek dziennikarski, a mnie
zastanawia tylko czy widzial ktos kiedys stabilizator granatnika
automatycznego? ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: ez Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 01.04.05, 01:05
      Oczywiscie! Takim stabilizatorem jest G.I. mark 1 :D
    • wielki_czarownik Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) 01.04.05, 14:24
      No jak widać Stryker to nieciekawa konstrukcja. Odrzucając ten artykuł to już dawno wymieniano wady tego pojazdu (o czym chyba Paul tu trochę pisał).
      Czyżby wychodziło, że USA ma kolejnego rozreklamowanego gniota? Czy też może choroby wieku dziecięcego?
    • Gość: Słoju Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 15:46
      Mam wrażenie, że te wady są pochodną zbyt wielkich oczekiwań związanych z tym
      pojazdem. Z jednej strony miał być transportowany przez herculesa, z drugie
      dodano mu opancerzenia w Iraku, trudno, żeby w tej sytuacji nie stracił na
      manewrowości. Opancerzenie zwiększyło jego rozmiary co wpływa także na
      możliwości manewrowe szczególnie w terenie zabudowanym. Pojazd ten, ze względu
      na pogarszającą się sytuacje w Iraku nie przeszedł zbyt rygorystycznie
      wszystkich prób, co też wpływa na jego osiągi. Były bardzo duże ciśnienie, na
      dostaczenie jak najszybciej armii czegoś co by miało możliwości manewrowe
      zbliżone do Hummera a zapewniało wyższy poziom ochrony. Te warunki spełniał
      Stryker. W końcy trudno patrolować tak rozległe obszary na Bradleyach i
      Abramsach.
      Na koniec, Stryker to rozwinięcie Piranhii, która jest chyna najbardziej udanym
      KTO na świecie.
    • Gość: zwiadowca Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) IP: *.marwit.gliwice.pl 02.04.05, 00:41
      A moj komentarz jest taki: nie mozna miec wszystkiego, albo cos nadaje sie do
      transportu Herkulesem, albo ma solidny pancerz (od samego poczatku, wszelkie
      dodawanie to tylko latanie). Pytanie za 100 punktow: ile Herkulesow trzeba do
      przewieziena np. brygady piechoty na Strykerach? Na tyle duzo, ze cala sprawa
      nie ma sensu!
      • remov Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) 02.04.05, 12:41
        Tutaj nie chodzi o rzeczywiste przewożenie czegoś za pomocą C-130, poza
        wyjątkowymi okazjami (kilka wozów do wsparcia oddziałów powietrzno-desantowych
        czy specjalnych) ale raczej o pewien standard. W Europie takim standardem
        wielkości i masy pojazdu ma być Airbus A400M.

        REMOV
        • Gość: zwiadowca Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) IP: *.marwit.gliwice.pl 02.04.05, 13:09
          Racja - rzeczywiscie zapewne chodzi o sytuacje wyjatkowe. Tylko po co w takim
          razie przystosowywac WSZYSTKIE wozy? Przeciez cena za to jest slabe
          opancerzenie. Moze lepiej byloby po prostu kupic paredziesiat sztuk czegos
          dostosowanego do transportu Herkulesem, a reszcie wojska zafundowac lepiej
          opancerzony wozy, moga byc kolowe.
    • michalgajzler Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) 05.04.05, 22:36
      O tym samym można poczytać np. tutaj:
      www.defense-aerospace.com/
      Wynika z tego np.że:
      Problemy z komputerami wynikają z braku(?) klimatyzacji. Fundusze na doposażenie
      nie zostały zatwierdzone.
      Kierowcy nie zostali odpowiedni przeszkoleni w prowadzeniu dopancerzonego
      (właściwie to chodzi o ekrany - waga tegoż ustrojstwa, za Defence Update, 5200
      funtów, w tym tekście z defence-aerospace mowa o 5000) Strykera.
      Dodatkowy pancerz spowodował ograniczenie zdolności terenowych (w sumie to
      akutart specjalnie nic dziwnego - coś za coś), a przy okazji dodatkowye
      problemy z oponami:
      "--The slat armor’s extra weight is causing problems with the vehicle’s
      automatic tire pressure system, requiring crews to check tire pressure three
      times a day.

      --The Stryker brigade’s tires were designed primarily for off-road surfaces, but
      are often being driven on hard road surfaces. As a result, the brigade has been
      replacing tires at a rate of nine-per-day."

      Poza tym zarzuty o niedostateczne testowanie nowego sprzętu, niezadowolenie z
      ranatnika i taki opis spotkań Strykera z RPG:
      "The report said that the 5,000-pound improvised “slat” armor attached to the
      Stryker is failing to defend against two of the three types of RPG attacks that
      have been used against U.S. soldiers in Iraq
      • Gość: zwiadowca Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) IP: *.marwit.gliwice.pl 05.04.05, 23:35
        Z ta klima i kompami to nic dziwnego - elektronika sie przegrzewa. A pancerz?
        Gdyby od poczatku zaplanowali solidny nie byloby problemow. Powszechna
        aeromobilnosc to bzdura (tak, przyznaje sie do bledu sprzed jakichs 2 lat...).
        • michalgajzler Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) 06.04.05, 00:07
          Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

          > Z ta klima i kompami to nic dziwnego - elektronika sie przegrzewa.
          Dziwi mnie to, że nie zadbali o to wcześniej - inni problem klimatyzacji (a
          właściwie doposażeniem w nią) już przerabiali (jeśli dobrze pamiętam to np ZEA i
          BMP-3)

          >A pancerz?
          > Gdyby od poczatku zaplanowali solidny nie byloby problemow. Powszechna
          > aeromobilnosc to bzdura (tak, przyznaje sie do bledu sprzed jakichs 2 lat...).
          I tu mamy pytanie czy słuszne było odchudznie AMV do postaci Rosomaka, które
          przerabialiśmy już w innym wątku.
          • Gość: Słoju Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 09:38
            Co do odchudzania. Większość współczesnych pojazdów określanych mianem IFV, czy
            to kołowych czy to gąsienicowych, ma możliwości montowania dodatkowego
            opancerzenia w przypadku konieczności wejścia do walki (Puma, Warrior, CV90
            itd.). Dlatego chyba lepiej projektować, zamawiać itd. pojazdy z możliwością
            dodania im opancerzenia, co nie jest dużym problemem konstrukcyjnym, zwłaszcza,
            że dwa wymienione przezemnie wozy w w chwili oddania do służby takich
            możliwości nie miały.
            Co do Rosomaka, to nie rozumiem po co mu pływalność, współczesnie pojazdy tej
            klasy rzadko mają tę właściwość, no ale nasi decydenci widocznie ciągle są pod
            wrażeniem kronik filmowcyh z czasów PRL-u, gdzie kolejne fale naszych
            pancernych zagonów fosowały rzeki.
            pzdr
            pzdr
        • adrzewoj Powszechna aeromobilność 06.04.05, 09:22
          To zdecydowanie bzdura. A jeszcze większą jest wykorzystywanie
          pojazdów "aeromobilnych" w działaniach sił okupacyjnych, kiedy mozna korzystać
          z całej gamy wozów bojowych zapewniających wyższy poziom ochrony załogom i
          desantowi.

          Pozdrawiam
          • Gość: Słoju Re: Powszechna aeromobilność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 09:43
            W działaniach okupacyjnych wykorzystujesz cała gamę pojazdów od
            nieopancerzonych jeepów po MBT. Izrael, który ma w tej dziedzinie ponad 30
            letnie doświadczenie, obecnie wykorzystuje pojazdy od prostych pojazdów
            terenowych, przez M113, potem ponad 40 tonowe Atzcharity, 50 tonowe Nagmachony,
            Pumy i Nakpadony po prawie 70 tonowe Merkavy i buldożery D9.
            Stryker jest o tyle użyteczny w Iraku, że zapewnia wysoki poziom ochrony
            wnętrza, zachowując mobilnośc pojazdów kołowych, co jest szczególnie wazne, ze
            względu na rozmiar tego kraju, szczupłóśc sił i wysoka intensywnośc walk
            partyzanckich.
            pzdr
            • adrzewoj Natomiast wady Strykera 06.04.05, 13:04
              Wynikają w pewnym stopniu z "dopasowania" go do transportu powietrznego. Gdyby
              nie musiał spełniać wymogów gabarytowo-masowych zapewniałby jeszcze lepszą
              ochronę żołnierzom.

              Mówiąc inaczej: można by mieć "twardszy" transporter o podobnej mobilności w
              terenie. Ale - jak widać - nawet US Army nie ma nieograniczonych możliwości.

              Przy czym pojazdy kołowe są na pewno szybsze od gąsienicowych, lepsze na
              utwardzonych drogach. W trudnym terenie radzą sobie gorzej.

              Pozdrawiam
              • Gość: Słoju Re: Natomiast wady Strykera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 13:37
                Rzeczywiście czasami ciężko im sobie uświadomić, że sprzęt też ma jakieś
                ograniczenia, wide Crusader, Comanche albo F22. Stryker był projektowany kiedy
                jeszcze nie było irackich doświadczeń. Cześć i chwała za przeforsowanie tego
                projektu przez ówczesnego szefa sztabu US Army, boamerykanie by zostali tylko z
                Hummerami, M113 i Bradleyami.
                pzdr
    • Gość: zwiadowca Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) IP: 67.98.18.* 06.04.05, 16:03
      No tak, watek izraelski musial sie pojawic ;-) Do okupacji nic isie lepiej nie
      nadaje niz ich wozy. Inna rzecz, ze ciekawie wygladaloby ich uzycie w
      konflikcie pelnoskalowym. Mysle, ze w znacznej mierze dalyby rade.

      Plywalnosc - zbedna. Juz widze jak duzy pojazd jakim jest BWP wjezdza do rzeki
      i sunie 10 km/h na badz co badz otwartej przestrzeni. Byle ciura zrobilby mu
      kuku byle RPG-7...

      Na szczescie Rosomaki po dopancerzeniu nie straca wiele ze swych mozliwosci :-)
      Od poczatku byly do tego przewidziane.
      • Gość: Słoju Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 17:08
        W sumie Boxter osiąga prawie 30 ton (na razie to tylko protoryp) i nie słychać
        narzekań na jego manewrowość, tak więc czemu nie konstruować dobrze
        opancerzonych, kołowych transporterów.
        Kilka razy próbowałem już poruszyć ten temat ale czas najwyższy aby nasza armia
        zastanowiła się nad przynajmniej częściowym zastąpieniem BWP 1 przez Rosomaki.
        Jeszcze długo nie będzie nas stać na zakup nowoczesnego gąsienicowego BWP jak
        Puma czy CV 90 a tu jest gotowa konstrukcja, dopancerzyć i produkować.
        pzdr
        • michalgajzler Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) 06.04.05, 23:26
          Jeśli o dopancerzeniu mowa, w sumie jakieś prace nad modułowymi pancerzami
          były/są już prowadzone przy okazji Rysia. Chyba warto byłoby je zintensyfikować.
          Nawet jeśli nie byłoby mowy o zastąpieniu (choćby częściowym) BWP-1 przez
          Rosomaki to wspomniane pancerze prędzej czy później mogłyby okazać się przydatne.
          Pozdr.
          • Gość: Słoju Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 09:28
            Te prace były zaawansowane czy się ograniczyło dyskutowania tej koncepcji na
            łamach naszych periodykó obronnych.
            Będę się upierał, BWP 1 najlepiej zastąpić Rosomakami. TYlko dlaczego nikt nie
            chce podjąć tego wątku ;-) Główny specjalista w tej dziedzinie, dreaded 88,
            prawie komplet wycofał się z tego forum.
            pzdr
            • michalgajzler Re: Stryker - zbyt ciezki ;-) 08.04.05, 23:15
              Gość portalu: Słoju napisał(a):

              > Te prace były zaawansowane czy się ograniczyło dyskutowania tej koncepcji na
              > łamach naszych periodykó obronnych.

              Ja wim tyle ile można było przeczytać w prasie. Zdjęcia paneli dodatkowego
              ceramicznego pancerza na Rysiu pojawiły się w nTW 7/2004. Mr Kiński z
              fatamorganą chyba do czynienia nie miał;-). Zakładam, że wersja zabezpieczająca
              Rysia przed ostrzałem pociskami 12,7mm faktycznie istniej. Za to o jej
              rozwinięciu odpornym na ostrzał pociskami kalibru 20mm chyba póki co się tylko
              mówiło.
              Sweo czasu pracowano nad pancerzami ceramiczno-reaktywnymi ale jak to się
              skończyło nie wiem.
              Inna sprawa - czy Finowie nie mają w ofercie jakiegoś swojego rozwiązania?
              Ekrany to raczej nie problem - BRDMa już w coś takiego "ubrano".

              > Będę się upierał, BWP 1 najlepiej zastąpić Rosomakami. TYlko dlaczego nikt nie
              > chce podjąć tego wątku ;-) Główny specjalista w tej dziedzinie, dreaded 88,
              > prawie komplet wycofał się z tego forum.

              Eeee...chyba nie całkiem. Acz jakoś jeszcze na na ten pomysł faktycznie nie
              zareagował.;-)
              Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka