Dodaj do ulubionych

Amunicja do Puteaux SA18

06.05.05, 19:43
Tu znalazłem ciekawą
informację na temat rzeczonej amunicji - miał być w użyciu nabój z pociskiem
rdzeniowym, Mle 35, o parametrach: prędkość wylotowa - 600 m/s, masa - 390 g,
przebijalność pancerza - 21 mm na odległości 400 metrów. Te parametry byłyby
jak na lata 1939-40 nie aż tak złe, całkiem wystarczające do walki z Pz I i
II, a nawet pierwszymi wersjami III. Tymczasem działa czołgów R-35, H-35, FCM-
36 etc. pomawiane są o niemal zupełny brak skuteczności w walce z niemiecka
bronią pancerną. Czy zatem pociski Mle 35 się nie sprawdzały, czy może
występowały w śladowych ilościach? (W szczegółowym artykule Kińskiego o R-
35/40, nTW 9-10'01 o tej amunicji nie ma wzmianki.)
Obserwuj wątek
    • Gość: zwiadowca Re: Amunicja do Puteaux SA18 IP: *.marwit.gliwice.pl 06.05.05, 21:44
      A moze po prostu francuscy czolgisci byli ciency jak dupa weza ;-) Dziadowska
      amunicja to niezla wymowka... Na mojego nosa jednak raczej w gre wchodzi opcja
      o sladowych ilosciach. Ale to tylko przypuszczenia.
    • wielki_czarownik Re: Amunicja do Puteaux SA18 06.05.05, 22:42
      Być może nie był to pocisk rdzeniowy ale APCBC. I są słuchy, że trochę tej amunicji przyjechało do nas razem z R35. Ale dowodów na to brak.
      No i jednak 21 mm (pewnie przy trafieniu prostopadłym) to nędza.
    • dreaded88 Re: Amunicja do Puteaux SA18 06.05.05, 23:55
      Zwiadowca - zwątpienie w dupowatość francuskich czołgistów byłoby herezją, ale
      w literaturze jest odniesienie do słabowitości samego sprzętu, a konkretnie
      uzbrojenia (oczywiście jest masa innych wad, ale to temat na inny wątek).

      Czarownik - tu kolejny ślad tej amunicji:

      france1940.free.fr/armee/at_stats.html
      kąt uderzenia prawdopodobnie 35 st. Biorąc pod uwagę, że Pz I miał do 13 mm, II
      do 16 mm, czeskie do 25 mm, III nawet w wersji H do 30-37 mm/0 st., nie jest to
      wcale specjalna nędza...
      • wielki_czarownik Ciekawe 07.05.05, 10:56
        21 mm przy 35 stopniach to rzeczywiście mogło być dość na Pz II. Jednak nie zapominajmy, że nasz Bofors miał na tym samym dystanie 40-50 mm przebijalności przy kącie 30 stopni.
        Co by jednak nie mówić to już były ostatnie podrygi dziadostwa zwanego SA18.
        No i na tej stronie piszą, że to nie był pocisk rdzeniowy ale z czepcem. Więc ciekawe jak to w końcu było.
        No i jakby nie patrzeć to nasz FK-A wz. 38 miał lepsze parametry.
        • Gość: GE Re: Ciekawe IP: 212.182.114.* 07.05.05, 11:23
          Czy nie lepiej by było gdy Polska kupując R-35 uzbrojenie do nich nabyła w
          innym kraju.Czy działko 47 mm Vickersa można było zmieścić w wieży R-35?.A
          przyrządy obserwacyjne też były ciekawe.
          www.chars-francais.net/images/archives/r35/tourelle_coupe2.jpg
          dowódca chyba musiał mieć 4 pary oczu.
          • Gość: Speedy Re: Ciekawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 12:16
            > Czy działko 47 mm Vickersa można było zmieścić w wieży R-35?

            Nie sądze. Beardmore to prawdziwa, duża armata, z mechanizmami naprowadzania
            itp. Puteaux to takie maleństwo, naprowadzalo sie je ręcznie, po prostu
            poruszając bronią osadzoną w kulistym jarzmie, trzymaną za uchwyty i coś w
            rodzaju kolby.
            Istniało natomiast "długie" Puteaux (L/33, a to normalne miało L/21), nieco
            mocniejsze, to z pewnością było kompatybilne z "krótkim". M.in. część
            francuskich R-35 tak przezbrojono. Może to do nich był ten podkalibrowy? A z
            tego krótkiego no też dawał troche lepiej ale niewiele...?
            Główną słaboscią tych czołgów byla 1-osobowa wieża. Jeden człowiek musiał
            wykonywać zadania ładowniczego, celowniczego i dowódcy czolgu, a jak jeszcze
            był dowódcą plutonu czy czegoś to już miał kompletnie przechlapane... za duże
            obciążenie po prostu dla jednej osoby.
            • dreaded88 Re: Ciekawe 07.05.05, 13:21
              Gość portalu: Speedy napisał(a):

              > > Czy działko 47 mm Vickersa można było zmieścić w wieży R-35?
              >
              > Nie sądze. Beardmore to prawdziwa, duża armata, z mechanizmami naprowadzania
              > itp. Puteaux to takie maleństwo, naprowadzalo sie je ręcznie, po prostu
              > poruszając bronią osadzoną w kulistym jarzmie, trzymaną za uchwyty i coś w
              > rodzaju kolby.
              > Istniało natomiast "długie" Puteaux (L/33, a to normalne miało L/21), nieco
              > mocniejsze, to z pewnością było kompatybilne z "krótkim".

              Nie całkiem, konieczne były przeróbki wieży (dla SA 38 skonstruowano wariant
              APX-R1 (L.767), dodatkowo zmieniając przyrządy obserwacyjne).

              > M.in. część
              > francuskich R-35 tak przezbrojono. Może to do nich był ten podkalibrowy? A z
              > tego krótkiego no też dawał troche lepiej ale niewiele...?

              SA 38 strzelała normalnym, 700-g pociskiem z czepcem, z Vo 700 m/s. (Chociaż
              podawana na cytowanej wyżej fancuskiej stronie przebijalność, 32 mm/400 m przy
              25 st. wydaje mi się być zawyżona.)

              Rumuni montowali w R-35 sowieckie armaty 45 mm L/46. Ich obsługa musiała
              należeć do gatunku hc. Ale jak wchodziła 45-ka, to i Bofors 37 mm by fizycznie
              wszedł. Dowódca/działonowy/ładowniczy musiałby się poświęcić dla Ojczyzny ;-)
        • dreaded88 Re: Ciekawe 07.05.05, 13:09
          wielki_czarownik napisał:

          > 21 mm przy 35 stopniach to rzeczywiście mogło być dość na Pz II. Jednak nie
          zap
          > ominajmy, że nasz Bofors miał na tym samym dystanie 40-50 mm przebijalności
          prz
          > y kącie 30 stopni.

          Nie chwalmy Szwedów ponad miarę - 40 mm przy 30 st. to wz.36 miała, ale na 100
          m. (Podobno na 1000 m jeszcze 25 mm, ale ustawiona pionowo).

          > Co by jednak nie mówić to już były ostatnie podrygi dziadostwa zwanego SA18.
          > No i na tej stronie piszą, że to nie był pocisk rdzeniowy ale z czepcem. Więc
          c
          > iekawe jak to w końcu było.
          > No i jakby nie patrzeć to nasz FK-A wz. 38 miał lepsze parametry.

          Nie da się ukryć, ale wobec rozpowszechnienia Puteaux (również w WP - w końcu
          Ursusy, FT-17...) wszelkie możliwości zwiększenia ich skuteczności powiiny były
          zostać wzięte pod uwagę.
          • Gość: GE Re: Ciekawe IP: 212.182.114.* 07.05.05, 14:58
            A może polski nkm 20mm.
          • wielki_czarownik Re: Ciekawe 08.05.05, 21:21
            No fakt trochę przesadziłem z tym Boforsem co jednak nie zmienia faktu, że z podstawową amunicją miał on przebijalność o jakieś 50% wyższą. Choć są dane mówiące nawet o 40 mm na 500 metrów (kąt nieznany) i 33 mm na 500 metrów (kąt 30 stopni).

            A co do modyfikacji naszych FT i pancerek to myślę, że montaż FK-A zamiast tej nędznej francuskiej pukawki to byłoby dobre rozwiązanie.
            • dreaded88 FK mod. A 08.05.05, 23:33
              Może byłby to jakiś pomysł - tę broń udało się zamontować w niewielkiej
              przecież wieży 4 TP.

              Problemy:

              1) Jurków było żałośnie mało, a priorytet przy przezbrajaniu powinny mieć TKSy.

              2) Takie rozwiązanie, jak zresztą żadne inne związane z przezbrojeniem, nie
              było do zrobienia na hura - trzeba było zrobić eksperyment na jednym
              egzemplarzu, wprowdzić niezbędne modyfikacje (kilka tygodni?), znaleźć moce
              przerobowe. Tymczasem pierwszy transport R-35 dotarł do kraju w lipcu'39... Na
              nic takiego nie było czasu - chociaż w praktyce i tak 21. batalion mógłby z
              równym powodzeniem w ogóle nie powstać.
    • Gość: GE Re: Amunicja do Puteaux SA18 IP: 212.182.114.* 07.05.05, 16:15
      Bardzo ciekawe a może dotyczy to armaty 37mm z dłuzszą lufą?
      • dreaded88 Re: Amunicja do Puteaux SA18 07.05.05, 19:12
        Zdecydowanie nie. Ta z dłuższą, SA 38 - 37 mm L/33, jak wspomniałem,
        wystrzeliwała pocisk ppanc. o masie 0.7 kg z Vo 700 m/s (nabój był inny niż do
        SA 18, łuska miała większą objętość).
        • Gość: Ge Re: Amunicja do Puteaux SA18 IP: 212.182.114.* 09.05.05, 16:08
          Podobno niektóre TKS były przezbrojone w armaty Puteaux SA 18?
          • dreaded88 Re: Amunicja do Puteaux SA18 09.05.05, 17:37
            Nie kojarzę - nie wykluczam, ale chodzi raczej o TKD z działkiem 47 mm wz.25.
            • Gość: GE Re: Amunicja do Puteaux SA18 IP: 212.182.114.* 09.05.05, 18:05
              Jest takie zdjęcie z monografii 7.TP przedstawiające TKS z armatką P.zamiast km.
              Jeśli dobrze pamiętam na poligonie w Biedrusku.DW 7.TP z tyłu TKS.
              • dreaded88 Re: Amunicja do Puteaux SA18 10.05.05, 18:49
                Ale to musiało być rozwiązanie mocno eksperymentalne, występujące w pojedynczym
                egzamplarzu (-ych -ach), możliwe, że przebudowanych później z powrotem do
                postaci standardowej.
                • Gość: GE Re: Amunicja do Puteaux SA18 IP: 212.182.114.* 11.05.05, 08:12
                  Masz rację
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka