Dodaj do ulubionych

Poezja III

11.07.03, 14:58
Cieniem już tylko byłaś

Cieniem już tylko byłaś
Ulotnym wspomnieniem
Nierzeczywistością
Ukrytym pragnieniem
Tak chciałem zapomnieć
Już zapominałem
Na dźwięk telefonu
Na sms
Na list krótki
Już nie czekałem

Kłamałem
W ukrytej tęsknocie
W sennym marzeniu
We mgle zapomnienia
W mroku nocy
W słońca promieniu
W szarości
W kłębiących się chmurach
W deszczowy dzień
W ukochanych górach
Wciąż twarz Twą widziałem

Niczym błyskawica
W jednej chwili
Rozświetliłaś ciemność
Zbudziłaś wspomnienia
Wbiłaś drzazgę
Znów kłuje
Wydobyłaś z mroku zapomnienia
Miłość
W oczach Twych też widziałem
Tęsknotę
Niespełnienia

Ryś B. Kraków 08.07.2003 r. godz. 912
Obserwuj wątek
    • rb13 Re: Poezja III 11.07.03, 15:00
      Dentystka

      Przez świst
      Szybkoobrotowej wiertarki
      Natrętny
      Odgłos dzwoniącego budzika
      Trzepocze w podświadomości
      Uczuciem strachu przed bólem
      Tańcząc na linie
      Mrocznym cieniem

      Ból napłynął ukłuciem szpilki
      Rozgościł się
      Zawirował ,mignął
      I nagle znikł
      Pod wpływem mimowolnego dotyku
      Piersi o kształcie pomarańczy
      Namalowanego w mej wyobraźni

      Zabolało –pytaniem słodkim
      Płynie kojący głos
      Odurzony
      Zapachem migdałowym
      Zanurzam palce w miodowym runie
      Utkanym z mchu złotego
      Wchłaniając zapach alg morskich
      Płynących spod błękitnej bluzy

      Zabolało?
      Nie, trochę
      To zaraz minie- szepnęłaś
      Biegnąc naga
      Przez leśne bezdroża
      Z rozwianymi złotymi włosami
      Ubrana tylko
      W trójkąt z bursztynowego mchu

      Na dziś - koniec
      Wyrwany z letargicznego snu
      Niczym topielec
      Słysząc odgłos porządkowanych narzędzi
      Czerpałem głębokimi garściami
      Odpływający zapach ciała
      Wołając- nie odchodź





      W niemym krzyku
      Otworzyłem oczy
      Oglądając lazur nieba
      Odbity w Twoich oczach
      Oświetlony płomiennym żarem
      Złapałem gasnącą iskierkę pożadania
      Z za maski zobaczyłem
      Uśmiech zrozumienia

      Ryś B. Kraków 11.07.2003r. godz. 1431
    • rb13 Re: Poezja III 14.07.03, 08:38
      Życie

      Przypadkiem znajdziesz z mój grób
      W ciszy leżący pośród tysięcy mogił
      Staniesz bezwiednie u mych stóp
      Z cokołu strącając zapomnienia pył

      Pochylisz się nad literami co rozmył czas
      Zapalisz świeczkę – znicz wspomnienia
      Boże - tak dawno nie ma Cię wśród nas
      Szepniesz – w blasku migotliwego płomienia

      I wzniesiesz do Boga oczy przerażone
      Czytając epitafium wyryte w granicie
      Krótkie – tylko ze słów i dat złożone
      Urodził się i umarł – to całe nasze życie


      Ryś B. Kraków 13.07.2003 r. godz. 2332
    • rb13 Re: Poezja III 14.07.03, 14:41
      Kraina zapomnienia

      W trumnie leżę, samotny ,bez żadnych trosk
      Z żałobnych świec kroplami spływa wosk
      Snem wiecznym pokryte me powieki
      Boże – już mam spać tak przez wieki
      Czuję zapach wosku z palącej się gromnicy
      Słyszę głosy w tej przedwiecznej ciemnicy
      Płacz, modlitwy ciche i organów granie
      Dlaczego odszedłeś – To twoje pytanie ?

      Ktoś nachyla się nade mną w żałobie
      Kto to jest .Nie mogę przypomnieć sobie
      Twarz znana kiedyś - teraz nieznana
      Kochałem ją – poznaje to moja ukochana ?
      Po jej policzku perłowa łza płynąc lśni
      Pusto tu bez Ciebie , a minęło kilka dni
      Brak mi pocałunków i oddechu tchnienia
      Żaru Twego ciała i miłosnego westchnienia

      Więc otwieram oczy inaczej widzące
      Biegnę ku Tobie po niebiańskiej łące
      Stoisz ,a sina mgła otula Twą twarz
      Już jestem blisko , czemu wciąż łkasz
      Jesteś zmoknięta morzem wylanych łez
      Pachnie liliami, jaśminem ,pachnie bez
      Te czarowny zapach coś mi przypomina
      Wdycham go i ...znów o Tobie zapominam


      Rys B. Kraków 14.07.2003r. godz. 1230
    • rb13 Re: Poezja III 16.07.03, 16:42
      Rudowłosa z Doliny Prądnika

      Pamiętam ! Jesień wtedy była
      Ta polska,ciepła, jeszcze sercu miła
      Zielono-żółta z płonącą czerwienią
      Starym złotem Twe oczy się mienią,
      Świecą słoneczną żółcią,zielenią
      Przecięte czarnymi sztyletami źrenic
      Jak zgasłe trawy co przestają się zielenić
      I te włosy w kolorze polskiej jesieni
      Rude ze złotymi pasmami promieni

      Usiadłem pośród białych wapieni
      Podziwiając bażantowe kolory jesieni
      Ty na drewnianym ganku siedziałaś
      Pełna dzikości ,lecz się mnie nie bałaś
      I pobiegłaś przez rdzawe jesienne łąki
      Nie zważając na kłujące ostów pąki
      Jak tygrysica biegłaś szybko i zwinnie
      Przez przeszkody skaczącpłynnie

      Wskoczyłaś mi na kolana bez wahania
      Przytuliłaś się mocno bez skrępowania
      Ciało przylgnęło z oddaniem ,namiętne
      Wciąż spragnione pieszczot ,wciąż chętne
      Z rozkoszy do ucha mi pieśń mruczałaś
      Opuszkami wyczuwałem dreszcz ciała
      Drżałaś pod dotykiem jakbyś febrę miała
      Oddawałaś namiętnie każdą pieszczotę
      Szkoda moja rudowłosa,że byłaś ...kotem

      Ryś B. Kraków 16.07.2003 r. godz. 1450

    • rb13 Re: Poezja III 17.07.03, 13:10
      Pociąg

      Pociąg odjechał
      Tylko twoje słowa zostały
      Szeptem wymówione
      Cóż znaczyć miały
      Z błyskiem czarnych oczu
      Z figlarnym uśmiechem
      Zawróciły do mnie po chwili
      Ze stokrotnym echem
      Zniekształcone dworcowym gwarem
      Stałem wtedy
      Na peronie drugim
      Pod dworcowym zegarem
      Wyłowiłem je z szumu szarości
      Zrozumiałem
      Kocham Cię powiedziałaś .
      Ja Cię też kochałem

      Ryś B. Kraków 16.07.2003 r.godz.845
    • rb13 Re: Poezja III 17.07.03, 13:13
      Zdjęcie z nad jeziora

      Przysłałaś mi zdjęcie
      Z nad jeziora Szeląg
      Wokół Ciebie widzę
      Starszych panów krąg
      Wpatrzonych w Twą twarz
      Porażonych jej urodą
      Spragnionych uśmiechu
      Który ma być dla nich
      Małą nagrodą

      Nadzieją na coś więcej
      Więc w oczekiwaniu trwają
      Z minami tygrysa,
      Co zdobycz w zasięgu już mają
      Gotowi rzucić się na Ciebie
      Jak lwy zgłodniałe
      Na ciało twe młode
      Kobiecości pełne, wspaniałe

      A jeszcze tydzień temu
      Wierność mi obiecywałaś
      W przeddzień odjazdu,
      Nawet łzy w oczach miałaś
      Może nie pojadę sama me kochanie ?
      Zadałaś pytanie
      Teraz na dnie mego serca
      Niczym szpilek kłucie
      Rodziło się potworne
      Zazdrości uczucie

      Ryś B. Kraków 16.07.2003r godz.2156
    • rb13 Re: Poezja III 22.07.03, 08:50
      To tylko był sen ?

      Z kąta pokoju wypełza smutek siny
      Łoskot wskazówek odmierza godziny
      Towarzyszem mu cisza grobowa
      W sinościach mgielnych giną słowa
      Szeptem strachu wypowiedziane
      O niedotykalnym ,o tym co nie znane
      Czuję to, widzę w kącie jakieś cienie
      Są coraz bliżej , nie - to nie złudzenie

      Ciało me oplatają mgielne opary
      Zimne ,oślizłe i północ biją zegary
      Krzyk strachu zamiera mi na ustach
      Ta postać - spowija ją czarna chusta
      I ta poświata – blade światła lśnienie
      Śmierć nadchodzi ,czy to złudzenie
      Już blisko zimno ,coś mnie dotyka
      Ręka ze strachem szuka wyłącznika

      Ostrze światła kłuje po oczach igłami
      Pustka, znajome ściany, znikły omamy
      Co za ulga - nie ma tu przecież nikogo
      Koszmary znikły - och jak mi błogo
      Cóż tam na ścianie jakaś smuga cienia
      Znów w obraz w pokoju się zmienia
      Rośnie, przekształca się i kołysze
      Wypełza i jakiś okropny jęk słyszę

      Jęk przeciągły, straszny i wibrujący
      W korę mózgową się wkręcający
      Napędza nowym koszmarem sen
      Nie wiem ktoś ty - czyj jęk jest ten
      Ręka odruchowo tłumi terkot budzika
      Otwarte oczy ,jęk ścichł , zanika...
      Przez okno przesącza się blady dzień
      Boże - jaka ulga. To tylko był sen ?


      Ryś B. Kraków 21.07.2003 r. godz.0108
    • rb13 Re: Poezja III 22.07.03, 14:23

      Motto
      Nocą wyciągam ku sobie trwożliwe dłonie
      Józef Baran
      Ostra pieśń miłosna

      Nocą wyciągam ku Tobie trwożliwe dłonie

      Co nas jeszcze łączy
      Znaki zapytania
      Wypalony żar miłości
      Więc tak to się kończy ?
      Prócz wspólnego mieszkania
      Pozostała pamięć
      Fornirowanych mebli
      Pokrytych kurzem zapomnienia
      Dni kiedy nosiłem Cię na rękach
      Szeptając sprośne słowa
      Odgłosów wersalki
      Znowu
      Daj spokój boli mnie głowa

      Zostały
      Ulotne wspomnienia
      Obiady pospiesznie jedzone
      Z rozbieganym pilotem
      Chwile wspólnego zapatrzenia
      W zatrzymany kanał tv - potem
      We wspólnym milczeniu
      Poszukamy wypalonego uczucia
      W pospiesznym zbliżeniu

      Wsłuchani
      W oddechy śpiących dzieci
      Szukamy dogasającej miłości
      Nieśmiało wyciągając ku sobie ręce
      Zasypiamy z uśmiechem radości
      Splatając trwożliwie dłonie
      W podzięce
      Coś nas jeszcze łączy!
      Przytuleni

      Ryś B. Kraków 22.07.2003 r. godz.1254
      • rb13 Re: Poezja III 31.07.03, 10:13
        Twe oczy widzieć w zorzach


        Chciałbym Twe oczy w zorzach
        Widzieć choć raz jedyny
        Razem z Tobą szybować w przestworzach
        Wznieść się ponad ziemskie wyżyny

        Rozbić niemocy mury
        Stapiając się w jedno ciało
        Z ptaków krzykiem iść w konkury
        By miłosnym trelem śpiewało
        Wnosząc się ponad chmury

        Zobaczyć raj przez chwilę
        Przez rozkoszy Twej łkanie
        Usłyszeć tylko tyle
        Ależ było cudownie Kochanie

        Ryś B. Kraków 23.07.2003 r. godz. 2347

      • rb13 Re: Poezja III 31.07.03, 10:15
        Furia

        Mrok złości
        Skrycie skrada się
        Niczym dziki kot
        Wystarczyło
        Twoje jedno spojrzenie
        Z szybkością geparda
        Słowa niczym dwa sztylety
        Wyfrunęły z moich ust
        Ostrzami brzytew
        Uderzyły w Twą postać
        Zatapiając się w ciele
        Rozcinając je szarpiącymi ranami

        Morze nienawiści
        Dopadło Cię z szybkością tajfunu
        W uszy uderzyła
        Kakofonia wyzwisk
        Krwawe Łzy bólu
        Spłynęły po Twoich policzkach
        Ogłuszona
        Bezwiednie zasłoniłaś się
        Ręka przed ciosem

        Tym gestem
        Spotęgowałaś gniew
        Czarna burzowa chmura
        Przez moment
        Przysłoniła mój umysł
        Błysk błyskawicy
        Oświetlił umysł pytaniem
        Dlaczego?
        Spójrz na łzy !
        Co robisz?

        Z szarej mgły zapomnienia
        Wolno z rozpostartym żaglem
        Napłynęło pytanie
        O co poszło?
        Wgryzając się niczym kornik
        Boże ! Nie pamiętam
        W geście rozpaczy poszukałem dłoni
        Uklękłem
        Całując ją w niemej prośbie
        Przebacz mi
        Moja Ukochana !

        Ryś B. Kraków 28.07.200r. godz. 1448
      • rb13 Re: Poezja III 31.07.03, 10:17
        Mrok nocy


        Mrok nocy otuli mnie szarością
        Na usta rzuci cień milczenia
        Ogłuszy wątpliwością
        Wygładzi mrok wspomnienia

        Osuszy gorzkie łzy rozpaczy
        Przykryje oczy płaszczem zapomnienia
        I nikt rano nie zobaczy
        Mego cierpienia

        Zbolałą duszę ochłodzi
        Krwawe rany zagoi
        Odpłynę w Charona łodzi
        Pośród bladych gwiazd roi


      • rb13 Re: Poezja III 31.07.03, 10:18
        Rozkosz

        Niczym rozszalały jeździec
        Wnosiłaś się i opadałaś z powrotem
        Mienił się trójkąt malowany złotem
        Mgła niespełnienia zasnuło moje oko
        Gdy ciało Twe podskoczyło wysoko
        Niczym smagnięta niewidocznym biczem
        I zobaczyłem Twą twarz
        Rozjaśnioną płomiennym zniczem

        Przez moment Twe ciało
        Bez ruchu – stężało
        Jakby o mnie sobie przypominało
        Przez chwilę na coś czekało
        W ten krzyk rozkoszy
        Napełnił sypialni sklepienie
        Wprawiając ściany w drżenie
        Przez chwilę jeszcze cichutko jęczałaś
        Nim padłaś na mnie omdlała

        Ryś B. Kraków 30.07.2003 r. godz. 008

      • rb13 Re: Poezja III 31.07.03, 10:20


        Motto
        ...sama w pokoju rozebrała się przed lustrem...
        owca@gazeta.pl

        Poduszka

        W Twojej sypialni
        Z drugiej strony lustra obserwuję
        Jak ramiączko koszuli nocnej
        Leniwym gestem zdejmujesz
        Powoli spływa koszula na dywan miękki
        I w czułym geście Twe nogi obejmuje
        Wywołując we mnie piekielne męki
        Gdy Twe dłonie coraz bardziej śmiałe
        Zataczając kręgi delikatnie masują
        Dwie brzoskwinie dojrzałe

        Oszalały me zmysły
        Przez lustro patrzę z bliska
        Niewidzialnymi rękami
        Dorodne piersi masuję i ściskam
        Czując ich jedwabistą skórę z atłasu
        Wyczuwam ulotny zapach ciała
        Zapach - dzikiego lasu
        Opuszkiem palca okrążam
        Delikatnie brązową otoczkę
        W atawistycznym geście
        Do nabrzmiałego sutka ustami podążam

        Nie zważając na me usta
        Twa dłoń zbiega w złoty trójkąt
        Znalazła tam rozkwitłą dziką róże
        Wśród pachnących złotych łąk
        Spłakaną perłowymi kroplami rosy
        Mchem złotym omszałą
        Rozpłomieniona różę rozkoszy

        I ciało Wenus oszalało
        Oczy patrzyły półprzytomnie
        Jakby z zimna jej ciało drżało
        I zapomniała już o mnie
        Gdy o grzbiet z poduszki się ocierała
        Patrzyłem w ciszy jak kwiliła
        Na przemian śmiała się i jęczała
        Przez przeszkody skoki ćwiczyła
        Oblizując lubieżnie usta
        Cwałując z rozwianym włosem
        A ja patrzyłem z za lustra
        Pytając- ten cwał to jawa czy sen

        Ryś B. Kraków 30.07.2003 r. godz.750


    • rb13 Re: Poezja III 04.08.03, 12:52
      Krzyk samotności

      Mówisz
      To życie mnie tego nauczyło
      Nieźle dało mi się we znaki
      Nie wierzę już w żadną miłość
      Dziś jestem wolna jak ptaki
      Zapomnę wreszcie o miłości
      Co łzy przynosi zamiast radości

      Dla niepoznaki w pancerz ubrana
      Udajesz twardą niczym ze stali
      Nie pragniesz być już kochana !
      Swą wolnością wokół się chwalisz

      Kiedy nadchodzi nocy mrok
      Pragniesz dotyku czułych rąk
      Przewracając się z boku na bok
      Czujesz nabrzmiały kwiatu pąk
      Dłoni mej szukasz rozogniona
      Zaciskasz w pustce swe ramiona

      Na ustach czujesz czuły pocałunek
      Tym pocałunkiem - Twoja łza słona
      Krzycząc bezgłośnie o ratunek
      Sama dotykając swego łona

      Błagania o miłość - nikt nie słyszy
      Do bólu gryziesz z rozpaczy wargi
      Krzyk rozkoszy to łkanie w ciszy
      A ściana echem odbija słowa skargi
      Wstajesz rano znów niespełniona
      Samotnością dnia – przerażona

      Spróbuj wyjść z samotności matni
      Raz jeszcze może nawzajem
      Uwierzmy w miłość po raz ostatni
      Stwórzmy coś - co może być rajem

      Ryś B. Kraków 03.08.2003 r. godz.2346
    • rb13 Re: Poezja III 04.08.03, 12:53
      Szept i krzyk


      W pustce przestrzeni płynie żałosny
      Przez zaciśnięte z bólu wargi
      Krzyk cichy niemal bezgłośny
      Pełen bolesnej skargi
      Szept niespełnienia

      Sen udając leżysz niezaspokojona
      Po twarzy spływa słona łza
      Pieszczot spragniona
      Wspólnie z nami w ciszy łka
      Krzyk pożądania

      Ryś B. Kraków 04.08.2003 godz. 1126
    • rb13 Re: Poezja III 07.08.03, 14:02

      Mam przed oczami

      Mam przed oczami Twoje spojrzenie
      Słyszę jęk , krzyk i czuję ciała drżenie
      Tak szybko - jam wciąż niezaspokojona
      W błagalnym geście zaciskam ramiona

      Wciąż pragnę choćby małej pieszczoty
      Ty na moje ciało już nie masz ochoty
      Przed chwilą szeptałeś słowa miłości
      Teraz Cię złości każdy gest czułości

      Mgła niespełnienia przysłania mi oczy
      Ty już zrywasz się i do łazienki kroczysz
      Po drodze jeszcze papierosa zapalasz
      I szybkim krokiem się ode mnie oddalasz

      Zostałam sama w pomiętej pościeli
      Sex nas nie łączy ,wszystko inne też dzieli
      Nadeszła chwila naszego rozstania
      Wyjdź już – nawet bez słowa pożegnania

      Ryś B. Kraków 07.08.2003r. godz. 1043
    • rb13 Re: Poezja III 14.08.03, 14:19
      Cisza II
      e-mail -
      sms -





      Cisza
      Po burzy
      Leżą porozrzucane po mieszkaniu
      Obumarłe słowa
      Wymowne milczenie
      Usta ściągnięte w podkówkę
      Wrogie spojrzenie
      Odmierzając czas ciszy
      Perkusja zegarów głośno dudni
      Pełne wyrzutów bezgłośne słowa
      Niewypowiedziane
      Odbite od mieszkalnej studni
      Powracają stokrotnym echem
      Ciszy

      Opuszczona zasłona milczenia
      Tłumi rozpacz
      Łkającą w samotności
      Ciszy
      Ukradkiem po twarzy
      Spływa łza
      Z ust słonych
      Szept żałosny niesie
      Ciche słowo
      Przepraszam
      I słowo
      Rozdarło zasłonę
      Ciszy
      Wpuszczając promyk nadziei
      Słońca

      Ryś B. Kraków 14.08.20003 r. godz. 1047


    • rb13 Re: Poezja III 14.08.03, 14:20
      Zafrasowany Bóg

      Na polanie wsród wyniosłych sosen
      W przydrożnej kapliczce na skraju dróg
      W zadumie nad ludzkim losem
      Zafrasowany przysiadł Bóg

      Wsparł na dłoni swe smutne oblicze
      Poczerniały od mgieł i jesiennej słoty
      Twarz oświetlały mu zgaszone znicze
      Spękne od mrozu i słonecznej spiekoty

      Z glową w cierniową koronę ubrany
      Na grzechy ludzi patrzy w zamyśleniu
      Przez wszystkich ludzi zapomniany
      Ból odkupienia znosi w milczeniu

      Zeschnięte kwiaty leżą w krąg
      Rozwiane wiatrem wokół kaplicy
      Hołd mu składa zaschnietej rózy pąk
      Włożony w potłuczoną donicę

      Wygrzany słońcem ,wichrem wysmagany
      Zafrasowany Bóg - cierpliwie czeka
      Nie bacząc na krwawiące rany
      Wierząc, że spotka na ziemi człowieka

      Spisane na trasie Chełm- Kudłacze w Beskidzie Niskim

      Ryś B. Kraków 12.08.2003 r. godz. 1751



    • rb13 Re: Poezja III 14.08.03, 14:21
      Słowo

      O jedno słowo nam poszło
      Nikt z nas już go nie pamięta
      Jam niewinny
      Też jesteś święta
      Powoli w me serce wkręcasz
      Korkociąg agresji
      Patrzysz pod światło
      Kawałki złości pływają w butelce
      Zepsute wino
      Skwaśniała miłość
      Jedno słowo było przyczyną
      Taplamy się
      W nienawiści szarej toni
      Nie widzisz
      Znaku przebaczenia
      Mej wyciągniętej dłoni

      Ryś B. Kraków 12.08.2003 r. godz. 1400


    • rb13 Re: Poezja III 14.08.03, 14:21

      OUSK czyli Operator Urządzeń Sortowni Koksu

      Pomiędzy obłokami czarnego pyłu
      Snuły się białe welony
      Oparów węglowodorów aromatycznych
      Przy wtórze ogłuszającym huku
      Spadającego do przesypów koksu
      Grała chrzęstliwa muzyka
      Zacierających się łożysk

      Niedogaszony koks
      Z radością oddawał swoje ciepło
      Podnosząc temperaturę powietrza
      Niczym w saunie
      Rozgrzana
      Odurzona oparami fenoli
      Ubrana w piękny kostium z drelichu
      Cudownie maskujący kobiece kształty
      Stałaś
      Wsparta o szuflę

      Najlepsze kosmetyki
      Marki Coks-sort
      Upiększały Twoja twarz
      Maseczka z pyłu koksowego
      Okrywała cienką warstwą twarz
      Uszminkowane pyłem usta
      Lśniły upiornym fioletowym kolorem
      Blond włosy nabrały
      Ciemno- popielatego koloru

      Snujące resztki
      Bladych naftalenowych oparów
      Dusiły oddech
      Łzawiły oczy
      Dwie szaro-czarne perły
      Płynąc wyżłobiły
      Białe ścieżki na policzkach
      Na lustrze kurzu
      Ujrzałaś twarze swych synów
      I uśmiech miłości
      Rozjaśnił zmęczoną twarz

      Dedykuję - mojej Mamie

      Ryś B. Kraków 08.08.2003 r. godz.1300


    • rb13 Re: Poezja III 14.08.03, 14:22
      W ciepłą noc sierpniową


      W ciepłą noc sierpniową
      Rozgwieżdżoną gwiazd tysiącem
      Z poświaty księżycowej
      Obsypana brylantowym pyłem gwiazd
      Spłynęłaś w srebrnym blasku
      Otulona płaszczem
      Z miedzianych włosów

      Zalśniło ciało
      Mleczno-kawowym blaskiem
      Obsypane piegów brokatem
      Pokryte delikatnym złocistym puchem
      Rozświetliłaś nagością
      Posągowym kształtem
      Oczy moje
      Wpatrywały się trójkąt
      Wieńczący dwie antyczne kolumny

      Z miedzianego mchu
      Prześwitywał kwiat róży
      Nieśmiało rozchylając dwa płatki
      Spłakane bladymi perłami
      Ręce nieśmiało dotknęły
      Alabastrowego ciała
      Głowę wtuliłem pomiędzy
      Dwie dojrzałe brzoskwinie
      Wdychając zapach nieba

      I śniłem
      W ciepłą noc sierpniową...


      Ryś B. Kraków 08.08.2003 godz. 945



      [08-08-2003 r.]
      27380. oddano głosów: 12
    • rb13 Re: Poezja III 01.09.03, 16:30
      Awantura o Boy'a czyli glupota krakowskich radnych

      Jest w Krakowie dwóch radnych co by także chciało
      W następnej kadencji być Najjaśniejszej posłami
      Tych dwóch panów - precz z Boyem gromko zawołało
      My patrona dla gimnazjum nr 21 wybierzemy sami
      Precz Boyem - kolaborantem i zdrajcą co to we Lwowie
      Ukochał komunizm i współpracował z sowietami
      Do tego kabaret Zielony balonik założył w Krakowie
      I podobno zadawał się ze swawolnymi paniami

      Wyśmiewał zacne cechy krakowskiej matrony
      Nie klękał jak to kalwin przed Matki Boskiej obrazem
      Uroków i powabów nie zachwalał polskiej żony
      Po Plantach z prostytutkami podpity chodzał razem
      O związkach kazirodczych też nie wspominając
      Podobno trzymala się go też każda dewiacja
      O innych rzeczach radnych delikatność znając
      Nie bedziemy wymieniać na tej Sesji Rady miasta

      Nie ma dla takiego indywiduum miejsca w Krakowie
      Zburzyc jego pomnik co Plant wątpliwą ozdobą
      Niech Pan Prezydent się w tej sprawie wypowie
      On jest urzedowo najbardziej kompetentną osobą
      Po namyśle Pan Prezydent wydał swą decyzję
      Zostawim pomnik tam gdzie na Plantach stoi
      Wiem ,że Młodzież Wszechpolska kocha ojczyznę
      Na Boga niech się jednak pomnika Boya nie boi

      Boy sie przyglada z rozbawieniem z zaświatów
      Przecięż to jak za czasów "Zielonego balonika"
      Wystapieniami swoich radnych ośmiesza się Kraków
      A z poglądów narodowców wciąż głupota nie znika
      Ech panowie może niech wasza łysa przybudówka
      Nie plecie bzdur za Wami ,że Boy to komunista
      Dla poszerzenia horyzontów poczytajcie "Słówka"
      Ech za moich czasów na rozwój umyslowy pomagała
      "czysta"

      kraków 01.09.2003 godz.1604
    • rb13 Re: Poezja III 10.09.03, 13:23
      Impresja jesienna

      Z nad rzeki wstała sinobura mgła
      Snując się szarymi smugami ku wsi szła
      Rozmazując łóz nabrzeżnych kontury
      Poranek budziła ze snu szary i ponury

      Przyklękła przed kapliczką na rozstaju dróg
      Umajoną kwiatami pelnymi śmierci smug
      Suszki pokropiła srebrnych pereł drobiną
      Frasobliwego zaś oplotła siwą pajeczyną

      Spadła wilgoci strzępkowatą plechą
      Na chaty okryte słomianą strzechą
      Koślawe płoty , i drzewa i samotny żuraw
      Zarosły wyniosłym tatarakiem mały staw

      Uśpione wsi oblicze sinym oparem otuliła
      I niczym u krótkowidza obraz rozmyła
      Przysłaniając perłowo-srebrnym cieniem
      Z niebieskawo-fioletowym odcieniem

      Ryś b. Kraków 10.08.2003 godz. 1151


    • rb13 Re: Poezja III 10.09.03, 21:26
      Księżyc


      W noc jasną otoczony poświaty zwojem
      Z mrugających na niebie gwiazd rojem
      Pyzaty księżyc zagląda nieśmiało do okien
      Zalewając sypialnię lśnienia potokiem

      Niczym kobieta do mnie przychodzi
      Usta spragnione pocałunkiem chłodzi
      Kładzie na oczy cień zwodniczy
      Obiecując odkrycie życia tajemnicy

      Perłowym blaskiem obmywa me skonie
      Trupia bladością pokrywa dłonie
      Patrzy z bladością śmierci podobną
      Z pełną wyrzutu miną żałobną

      Prosząc cichaczem wstań z tego łoża
      Już czas Twój nastał -taka wola Boża
      Otwieram oczy za oknem księżyc lśni
      Czy to tylko moje somnambuliczne sny?

      Ryś B. Kraków 10.09.2003 godz.2127
    • kendo Re: Poezja III 15.09.03, 00:24
      test
      • rb13 Re: Poezja III 17.09.03, 08:39
        Spowiednik

        Pachnącym jeszcze żywicą
        W motywy kwiatowe
        Wyrzeżbionym konfesjonale
        Usiadł dumnie niczym na tronie
        Z twarzą pełną pogardy
        Dla marnych grzeszników
        Spowiednik

        W próżnym geście
        Wygładzając fałdy sutanny
        W teatralnej pozie
        Z obłudnym uśmiechem na ustach
        Wschłuchiwał się
        Niby pełen zatroskania
        W wyznawane grzechy

        I zaczął osądzać
        Ludzkie przewinienia
        Dostrzegał najmniejsze zdżbła grzechu
        Nie dając rozgrzeszenia
        Bo belkę miał w oku
        Zapominając o słowach Jezusa
        Nie sądzcie
        Bo sami będziecie osądzeni

        Ryś B. Zakopane 14.09.2003 godz.2010

    • rb13 Re: Poezja III 17.09.03, 11:20
      Widok spod Zawratu

      Zasępiony Kościelec niczym pokryty kirem
      Na skały pobliskie rzuca szary cień
      Słońcem oświetlony czaruje szafirem
      Czarny Staw na co dzień ciemny niby sień

      W dali na hali wśród kosodrzewiny zieleni
      Dach schroniska czerwienią się mieni
      Trawy mamią złoto-rudymi kolorami
      Przeplecione borowin ognistymi barwami

      Szlak na Zawrat wije się wśród kosodrzewiny
      Cienką jasnozłotą nitką stawu brzegiem
      By ostro wspiąc się nagle do posępnej krainy
      Z kamiennych głazów poukładanych szeregiem

      Ułożone pracowitą ręką w szaro-ciemne mury
      Tu Granaty pod same niebo wypiętrzone
      Na Zawrat turnia Świnicy rzuca cień ponury
      Obok Kozie Wierchy śniegiem posrebrzone

      W ten coś rozświetla te mroczne otchłanie
      Gdy tylko na progu skalnym staniesz
      Coś błyska ,coś mieni sie niczym światełka
      To Zmarzły wśród stawów tarzańskich perełka

      Kraków 17.09.2003 godz.1120
    • rb13 Re: Poezja III 22.09.03, 17:47
      motto
      Poczekam az znowu
      Wrócisz do mnie
      Jak zbity sie pies przywleczesz ...
      sawa80@wp.pl

      Jak głupia II

      Codziennie przysiegałem Ci wierność
      Spragniony Twej pieszczoty
      Zawsze możesz na mnie liczyć
      Mówiły me oczy
      Cóż warte jest słowo mężczyzny
      Uciekłem do innej
      Który to raz z kolei
      Krzyczysz
      Niewierny jak pies
      Nie wracaj już

      Nieprzespałaś nocy
      Wygladając przez okno
      Wołając moje imię
      Podsłuchując pod drzwiami
      Stojąc w deszczu
      Drżąc z zimna
      Wróć do domu
      Skomlałaś cicho jak suka
      Jesteś moja miłością
      Przebaczę ci
      Twą chwilową
      Niewierność

      Z dala usłyszalaś mój głos
      Wiedziałaś ,że wrócę
      Zawsze wracam
      Z oczami spuszczonymi
      Z miną pełną niewinności
      Pełznąc po podłodze
      Z wyrazem psiej wierności
      Z podwiniętym ogonem
      Znowu mi przebaczysz
      Przecież jestem...
      Tylko psem

      Ryś B. Kraków 22.09.2003r. godz.1740


      Ps. Przy okazji polecam wiersz Sawy 80 "Jak głupia" w wersji oryginalnej na
      www.wiersze.nex.pl
      • mala20033 Re: Poezja III 22.09.03, 19:56
        ..uderzyl..mnie ten wiersz..Mala
    • rb13 Re: Poezja III 23.09.03, 14:29
      Krzyk rozpaczy !

      Mamo!
      Wszyscy pieli peany w zachwycie
      Ach jaka piękna z Was para
      Wróżąc długie życie
      Krótko sielanka trwała
      Stało się to dnia pewnego
      Prawdziwą miłość poznałam
      Pytasz szlochając boleśnie
      Dlaczego ?

      Nie odpowiem na to pytanie
      Nie rozumiem siebie
      Kocham tego człowieka
      Jest mi z nim jak w niebie
      Życie z niekochanym mężem
      Mi się nie uśmiecha
      A Ty w mym Kochanku
      Widzisz wszystko co złe
      Roniąc kolejna łzę

      Mamo!
      Czy słyszysz ?
      Mój krzyk rozpaczy
      Też w ciszy płaczę
      Odrzucona przez Ciebie
      Słysząc wciąż słowa
      Nigdy Ci tego nie wybaczę
      Wyjeżdżam za morze
      Czy jeszcze kiedyś Cię zobaczę ?
      W to wierzę !

      Ryś B. Kraków 23.09.2003 godz.1310


      Dedykowany
      Agacie K .- oby usłyszała krzyk własnego dziecka
      oraz Sylwii Z .- za odwagę i poszukiwanie prawdziwej miłości
    • rb13 Re: Poezja III 24.09.03, 18:53
      Złe wspomnienia

      Kiedy księżyc ciemna chmura przysłoni
      Ukryte w zakamarkach niepamięci toni
      Wypełzają czarne myśli z zapomnienia
      Z dawnych lat ukryte złe wspomnienia

      Dni szarych i ponurych
      Pełnych łez niespełnienia
      Bez krzyku narodzonego życia
      Pytań o cel istnienia
      Kiedy Dziecko co radość nam dać miało
      Grono aniołów w niebie powiększało

      Ryś B. Kraków 24.09.2003 godz. 1222


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka