Dodaj do ulubionych

Modernizacja FT-17

22.05.05, 20:16
Nie sądzicie, że dość rzedwcześnie w naszym wojsku zrezygnowano z modernizacji FT-17? We wrześniu 39 mieliśmy na stanie około 100 tych maszyn, a wojna nie była zaskoczeniem (w sensie wiedzieliśmy, że nastąpi). Nie sądzicie, że stosunkowo niewielkim kosztem można było przebudować pozostałe nam czołgi na maszyny które byłyby w stanie coś jeszcze zdziałać w 1939?
Np przykład:
Silnik wymienić na nowy o podobnej pojemności - np PZInż 705 - 75 KM lub 2 przężone FIAT 118 (PZInż 157) - łącznie 90 KM albo Chevrolet V6 - 85 KM
Wieżyczkę przekonstruować i zamontować albo FK-A albo inne 20 mm (Solothurn) w miejsce 37 mm.
No i wtedy można dołożyć troszkę pancerza i mamy wóz co prawda przestarzały, ale o wystarczającej mobilności i wystarczającym opancerzeniu i uzbrojeniu by walczyć z niemieckimi samochodami pancernymi czy też Pz II.
Obserwuj wątek
    • dreaded88 Re: Modernizacja FT-17 22.05.05, 20:49
      1. Czy objętości kadłuba wystarczyłoby na nowy silnik i transmisję? W technice dokonał się przez 20 lat niemały postęp, ale mogłby się okazać, że zespół 75-90 KM jest ciągle większy niż pierwotny 40-konny.

      2. Ten sam problem z wieżą - czy na miejsce Hotchkissa/Puteaux zmieściłaby się 20-ka? W przypadku francuskiego AMR zamiana kmu 7.5 mm na 13.2 mm wiązała się z koniecznością zastosowania zmodyfikowanej wieży. Były wprawdzie u nas projekty zastosowania wież "dwubroniowych", więc można by było i zaprojektować i wyprodukować wieże dla 20-ek. ale...

      3. Zapominasz zupełnie o zawieszeniu - oryginalne posypałoby się przy prędkościach osiąganych dzięki nowemu silnikowi, gdyby się zmieścił. Znów, były projekty zastosowania elementów z Vickersa.

      Ale przy tym wszystkim, zostaje nam ze starego czołgu tylko skorupa kadłuba, wykonanego według dość archaicznych technologii, z pancerzm o niewysokiej odporności, resztę budujemy od nowa, za pieniądze zapewne porównywalne z kwotą, którą trzeba by było wydać na wóz klasy 4TP.
      • valpurgius Re: Modernizacja FT-17 22.05.05, 21:13
        Dolaczam sie do przedmowcy. Nawet, jesli zmiescilby sie silnik i bron, to
        zawieszenie by sie rozsypalo... nawet wersje CWS (bodajze "Hela", ale nie mam
        pewnosci) zbudowano w 1 egzemplarzu, a byla w sumie jedyna rozsadna propozycja
        modernizacji. Jak juz gdzies tu mowiono- w 1939 roku najlepszym uzyciem FT 17
        bylo zatarasowanie nim bramy twierdzy Brzesc- woz byl po prostu
        nieperspektywiczny :)
        • wielki_czarownik Re: Modernizacja FT-17 22.05.05, 22:33
          No tak, ale ja traktuję to jako rozwiązanie tymczasowe - Hitler się zbliża więc coś na gwałt trzeba zrobić.
          • valpurgius Re: Modernizacja FT-17 22.05.05, 22:58
            Hmmm. To znowu nie byloby zbyt proste, gdyz tych 20mm dzialek to u nas maaalo
            bylo:)Szczerze- wolalbym miec je na TKSie niz na FT17. Poza tym- znowu
            rozbijamy sie o zawieszenie- po co inwestowac w cos, co w oryginale po 3 dniach
            jazdy szlo do remontu? Z innym silnikiem to nadeszloby jeszcze szybciej. W tym
            momencie nie jest to oplacalne nawet jako tymczasowe. Nawet Niemcy nie
            przerabiali zbytnio zdobycznych FT 17- Luftwaffe uzywala ich niezmienionych do
            patrolowania lotnisk, najwyzej zamiast dzialka montowano pojedynczy KM.
            Widocznie wiedzieli, co robia :)
      • wielki_czarownik Re: Modernizacja FT-17 22.05.05, 22:32
        dreaded88 napisał:

        > 1. Czy objętości kadłuba wystarczyłoby na nowy silnik i transmisję? W technice
        > dokonał się przez 20 lat niemały postęp, ale mogłby się okazać, że zespół 75-90
        > KM jest ciągle większy niż pierwotny 40-konny.

        Sądzę, że tak bo wyszukiwałem silniki o podobnej pojemności.

        >
        > 2. Ten sam problem z wieżą - czy na miejsce Hotchkissa/Puteaux zmieściłaby się
        > 20-ka? W przypadku francuskiego AMR zamiana kmu 7.5 mm na 13.2 mm wiązała się z
        > koniecznością zastosowania zmodyfikowanej wieży. Były wprawdzie u nas projekty
        > zastosowania wież "dwubroniowych", więc można by było i zaprojektować i wyprod
        > ukować wieże dla 20-ek. ale...

        No skoro zmieściło się 37 mm to sądzę, że 20 tym bardziej.

        >
        > 3. Zapominasz zupełnie o zawieszeniu - oryginalne posypałoby się przy prędkości
        > ach osiąganych dzięki nowemu silnikowi, gdyby się zmieścił. Znów, były projekty
        > zastosowania elementów z Vickersa.

        Ta fakt. Wyższa prędkość zabiłaby zawieszenie. Więc może tylko je lekko wzmocnić i dołożyć pancerz?

        >
        > Ale przy tym wszystkim, zostaje nam ze starego czołgu tylko skorupa kadłuba, wy
        > konanego według dość archaicznych technologii, z pancerzm o niewysokiej odporno
        > ści, resztę budujemy od nowa, za pieniądze zapewne porównywalne z kwotą, którą
        > trzeba by było wydać na wóz klasy 4TP.

        Szczerze 4TP jakoś mnie nie przekonuje. To taki mały karaluch.
        • jopekpl Re: Modernizacja FT-17 23.05.05, 01:28
          Nie stety w tym wypatku akurat nasze dowutctwo postąpiło" prawie"
          prawidłowo ,zrestą do końca 1933 roku prubowano modernizować te czołgi z marnym
          zresztą skutkiem.
          co prubowano zrobić
          -zwiększyć uzbrojenie montując wieze dwu broniową(działko+km)
          -zwiększyć mobilność po przez zmiane zawieszenia i transmisji
          -nowe silniki
          dane te wyczytałem w NTW nr nie pamiętam ale jak by co to poszukam.
          Napisałem ze prawie prawidłowo :mozna za szłuszne uznać uzycie tych wozów jako
          drezyny pancerne przy pociągach panc. (tylko dlaczego tak mało)reszta powinna
          być uzyta jako stałe punkty oporu wkopane w ziemie np na wybrzezu lub w obronie
          wawy.
        • Gość: pierce Re: Modernizacja FT-17 IP: *.jmdi.pl 23.05.05, 10:35
          Puteaux miał może 37 mm, lecz to było bardzo małe gówienko...nkm 20 mm moze i
          by się w wierzy zmieścił, ale nie trzeba by zrezygnować ze strzelca :)

          Wymiana zawieszena, wieży, silnika, wzmocnienie opancerzenia za dużo fatygi jak
          na taki rupeć. I nie można by tego zrobic w warsztacie remontowym. Lepiej już
          modernizować TKSy.

          Masz rację z tym ze FT-17 można było lepiej wykorzystać /walki w miastach,
          innych twierdzach etc./.

          pozdrawiam
          • Gość: GE Re: Modernizacja FT-17 IP: 212.182.114.* 23.05.05, 16:08
            W 1939 modernizacja R-17 nie miała już sensu.Jedyne słuszne użycie to jako
            drezyny pancerne.Jako drezyna osiagał prędkośc 45 km/h.W polu można było
            zaryzykować użycie ich w Warszawie.Ich mała prędkość w terenie zabudowanym nie
            przeszkadzałaby tak bardzo.Co do modernizacji można było zastosować mocniejsze
            silniki,lepsze gąsienice,wieże dwubroniowe,ale w 1939 r czy to miało sens?
            Trzeba było bardziej skoncentrować się na przebrojeniu tankietek w 20 mm -nkm.
            Zbyt póżno o tym pomyślano.
        • dreaded88 Re: Modernizacja FT-17 23.05.05, 17:54
          wielki_czarownik napisał:

          > Sądzę, że tak bo wyszukiwałem silniki o podobnej pojemności.

          No ale wydajniejsze chłodnice, osprzęt, skrzynie biegów...

          > No skoro zmieściło się 37 mm to sądzę, że 20 tym bardziej.

          Puteaux miało lufę długości 740 mm, za którą sterczał krótki zameczek. FK miał długość 2015 mm, w tym lufa - 1470 mm. Kolejny problem to ładowanie z magazynków pudełkowych, to miało pełne prawo być niemożliwe w malutkiej wieżyczce FT.

          > Ta fakt. Wyższa prędkość zabiłaby zawieszenie. Więc może tylko je lekko wzmocni
          > ć i dołożyć pancerz?

          Znaczy, że z slinika rezygnujesz? Dołożyć pancerz mogłoby być nie tak prosto - konstrukcja nitowana, z przodu kadłuba same otwierane klapy...


          > Szczerze 4TP jakoś mnie nie przekonuje. To taki mały karaluch.

          Rzeczywiście nic porywającego, ale na Pz I i II by się nadał.
          • wielki_czarownik Re: Modernizacja FT-17 23.05.05, 18:16
            dreaded88 napisał:

            >
            > No ale wydajniejsze chłodnice, osprzęt, skrzynie biegów...

            Ten w Renówce miał 4500 ccm a Chevy V6 miał "tylko" 3600 ccm i był bardziej zwarty (widlasty) więc miejsca by raczej starczyło.


            > Puteaux miało lufę długości 740 mm, za którą sterczał krótki zameczek. FK miał
            > długość 2015 mm, w tym lufa - 1470 mm. Kolejny problem to ładowanie z magazynkó
            > w pudełkowych, to miało pełne prawo być niemożliwe w malutkiej wieżyczce FT.
            >

            Tak. Dlatego myślałem też o innych 20. Solothurn? A może ckm + rusznica UR? W Brenie jakoś to działo. Albo WKM 13,2 mm?


            > Znaczy, że z slinika rezygnujesz? Dołożyć pancerz mogłoby być nie tak prosto -
            > konstrukcja nitowana, z przodu kadłuba same otwierane klapy...

            Myślałem nad rozprężeniem silnika. Dać tak z 50-60 koni (i lepszy moment obrotowy) a np. klapy wymienić na grubsze. Sądzę, że taki przyrost mocy - o te 10 koni zawieszenie powinno trochę czasu wytrzymać. W końcu jakiś zapas wytrzymałości musieli mu dać. No i gąsienice wymienić na drobnoogniwowe.
            • dreaded88 Re: Modernizacja FT-17 23.05.05, 19:12
              wielki_czarownik napisał:

              > Tak. Dlatego myślałem też o innych 20. Solothurn? A może ckm + rusznica UR? W B
              > renie jakoś to działo. Albo WKM 13,2 mm?

              Wydaje mi się, że Solothurny, Oerlikony czy Madseny miały podobne gabaryty co FK. Rusznica - znów trudna obsługa i przeładowywanie. Hotchkiss 13.2 - może już prędzej. A najprościej byłoby postarać się o te naboje Mle 1935, o których założyłem wątek albo jakieś podobne.


              > Myślałem nad rozprężeniem silnika. Dać tak z 50-60 koni (i lepszy moment obroto
              > wy) a np. klapy wymienić na grubsze. Sądzę, że taki przyrost mocy - o te 10 kon
              > i zawieszenie powinno trochę czasu wytrzymać. W końcu jakiś zapas wytrzymałości
              > musieli mu dać. No i gąsienice wymienić na drobnoogniwowe.

              Szkoda marnować silnik na takie zabawy. Zawieszenie i szkielet musiały być wytrzęsione przez 12-20 lat eksploatacji. Gąsienice - zgoda.
              • jopekpl Re: Modernizacja FT-17 23.05.05, 19:37
                Lub wyposzazyć FT17 w działka włoskie takie jak w FIATACH 3000 ich licencyjnej
                odmianie FT17. ALE CHYBA TA ODMIANA WESZŁA DO PRODUKCJI W 40r więc chyba odpada
                • wielki_czarownik Re: Modernizacja FT-17 23.05.05, 20:15
                  Oczywiście bez dwóch zdań jest, że modernizacja byłaby na siłę i nieopłacalna. Więc przypominam tylko, że ten pomysł tyczy się przymusowego i prowizorycznego podniesienia wartości bojowej czołgów "na dzień przed" wojną. ;)
                  W końcu taka modernizacja byłaby chyba łatwiejsza do przeprowadzenia niż produkcja 4TP.
                  • jopekpl Re: Modernizacja FT-17 24.05.05, 12:51
                    wielki_czarownik napisał:

                    > Oczywiście bez dwóch zdań jest, że modernizacja byłaby na siłę i
                    nieopłacalna.
                    > Więc przypominam tylko, że ten pomysł tyczy się przymusowego i
                    prowizorycznego
                    > podniesienia wartości bojowej czołgów "na dzień przed" wojną. ;)
                    > W końcu taka modernizacja byłaby chyba łatwiejsza do przeprowadzenia niż
                    produk
                    > cja 4TP.
                    >JAKA produkcja 4TP ?????? Z PRODUKCJI MODELU 4TP ZREZYGNOWANO JUZ W
                    1938.Uwazając ten czołg za nieperspektywiczny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka