Dodaj do ulubionych

nieznane,utajnione incydenty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 16:28
Tak sobie gdybamy co się mogło stać z tajemniczym U2,a tymczasem być może
nigdy się tego nie dowiemy... Nie znamy mnóstwa,naprawdę mnóstwa różnych
starć i incydentów,o których opinia publiczna nigdy nie usłyszała i nie
usłyszy,np.w zeszłym tygodniu ujawniono PO 50 LATACH (!!!) że ongiś doszło do
gorącej walki między amerykańskim RB-47 i sowieckim MiGiem-17,z której
Amerykanie uszli z zyciem wyłącznie dzięki ucieczce w przestrzeń powietrzną
Finlandii i awaryjnemu lądowaniu ostatkiem sił - dziury w skrzydłach miały
ponoć po kilkanaście centymetrów.
Znacie może stronki,gdzie ktoś zajmuje się ujawnianiem tych -często niezwykle
ciekawych- wydarzeń,starć i incydentów?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • osab Re: nieznane,utajnione incydenty 22.06.05, 17:46
      Ten akurat incydent znany jest trochę dłużej niż od tygodnia. Dziury na
      kilkanaście centymetrów to nie tak dużo jak na działka 37 i 23 mm. Poza tym,
      skrzydło B47 miało kilka metrów szerokości.

      Parę lat temu w takim ruskim czasopiśmie "Mir Awiacji" był cykl artykułów o
      amerykańskich lotach nad ZSRR w latach 50-ych. Były mapy z naniesionymi trasami
      przelotów i szczegółowe opisy niektórych akcji PVO (na ogół nieudanych - takich
      lotów były setki a zestrzelono tylko Powersa i jakiegoś C130 nad Armenią).
      • Gość: Berkut Re: nieznane,utajnione incydenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 23:55
        No bo pozniej to juz sie bali latać nad ZSRR :)

        pozdro
        • x2468 Re: nieznane,utajnione incydenty 23.06.05, 08:48
          Przypomnial mi sie Szwejk.Policjant zadal Szwejkowi,oskarzonemu o szpiegowstwo
          podchwytliwe pytanie"powiedzcie mi Szwejku czy taki dworzec kolejowy to latwo
          sfotografowac?".To tak wyszlo z tym Migiem i B47.Tak wspanialy mysliwiec nie dal
          sobie rady z latajaca krowa?Obciach.
          • Gość: Speedy Re: nieznane,utajnione incydenty IP: 217.17.35.* 23.06.05, 11:06
            > To tak wyszlo z tym Migiem i B47.Tak wspanialy mysliwiec nie dal
            > sobie rady z latajaca krowa?Obciach

            No bez przesady z tą krową. Nie wiemy jaka to była dokładnie wersja, ale
            najszybszy z rozpoznawczych B47 wyciągał zdaje się 1150 km/h nie był więc wiele
            wolniejszy od MiG-a 17 (a od 15 w zasadzie nawet szybszy).
            • Gość: Speedy Re: nieznane,utajnione incydenty IP: 217.17.35.* 23.06.05, 11:23
              Przepraszam - autopoprawka. Zawiodła mnie pamięć, B47 wyciągał trochę mniej,
              980 km/h. Czyli o jakieś 10% mniej od MiGa 15. Niemniej wciąż jeszcze jest to
              całkiem nieźle jak na spory bombowiec.
      • u-boot_88 Re: nieznane,utajnione incydenty 23.06.05, 10:26
        A propos tego C-130 - nie wiem czy nie chodzi o to samo - ale ja czytałem o P-3
        Orionie którego Ruscy puknęli tak, że spadł do Pacyfiku. Znaleźli potem tylko
        dryfującą pustą dinghy.
        • osab Re: nieznane,utajnione incydenty 23.06.05, 12:51
          u-boot_88 napisał:

          > A propos tego C-130 - nie wiem czy nie chodzi o to samo - ale ja czytałem o P-
          3
          >
          > Orionie którego Ruscy puknęli tak, że spadł do Pacyfiku. Znaleźli potem tylko
          > dryfującą pustą dinghy.

          To były inne incydenty. C-130 został zestrzelony bodaj w 1958 nad Armenią i
          jego lot nie miał nic wspólnego z rozpoznaniem, raczej chodziło o jakąś akcję
          szpiegowsko-dywersyjną.

          Odróżnił bym dwie sprawy - loty nad ZSRR i loty wzdłuż granic ZSRR. Było dużo
          zestrzeleń samolotów USA na granicy wód terytorialnych ZSRR. W przypadku tych
          lotów nie chodziło o jakąś głęboką penetrację sowieckiej przestrzeni a o
          sprowokowanie reakcji PVO i jej badanie. Zakładano, że samolot rozpoznawczy
          szybko opuści teren ZSRR i ucieknie. W praktyce było różnie. Czasami pilot
          amerykański popełniał błąd albo przeszarżowywał i dawał się złapać jeszcze nad
          wodami ZSRR. Czasami piloci sowieccy gonili amerykanów też nad wodami
          międzynarodowymi.
          Zupełnie czym innym były loty w głąb ZSRR, na dystansach setek lub tysięcy
          kilometrów. Tu wiadomo było z góry, że nie da się po prostu uciec szybko za
          granicę. Loty rozpoznawcze prowadzono więc na wysokich pułapach, powyżej pułapu
          sowieckich myśliwców, a loty dywersyjne na niskich, poniżej pułapu radarów. W
          obu przypadkach stracono po jednym samolocie - U-2 Powersa i tego C-130.
    • azyata Pamiętacie? 23.06.05, 11:06
      Rok 1983, zestrzelenie koreańskiego Boeinga 747 (KAL007) - pozostało troche
      watpliwości, mówiło się o sprowokowaniu tego incydentu przez USA - i to nie
      tylko w reżymowej prasie...

      pzdr
      • u-boot_88 Re: Pamiętacie? 23.06.05, 11:12
        Pamiętamy, pamiętamy... był nawet film fabularny na ten temat i programy na
        Discovery (w tym wywiad z pilotem Su, który odpalił rakietę).
        • Gość: arek Re: Pamiętacie? IP: *.futuro.pl 23.06.05, 12:42
          Moi rosyjscy koledzy opowiadali mi kiedys o zestrzeleniu SR71 na polnocy w
          okolicach Murmanska.
          Nie wiem czy to prawda , ale tez do konca tego nie moge wykluczyc.
          Sa to ludzie na tyle powazni, pracujacy w lotniczych instytutach i majacy duza
          wiedze ze nie moge tego uznawac za bzdury.

          Arek
          www.czekoladaklub.com
          • Gość: Lis Re: Pamiętacie? IP: 81.21.200.* 23.06.05, 14:32
            Czym mieli "zdjąc" tego SR-71, rakieta plot czy może Mig-25 lub Mig-31???????
            • Gość: Zulu Re: Pamiętacie? IP: *.fornfyndet.se 23.06.05, 16:57
              Tutaj mogla byc ciutka prawdy,gdzy SR-71 startowal z Wielkiej Brytani i lecial
              basenenm Morza Baltyckiego az do zatoki Blotnickiej i w glab i z powrotem do GB.
              Byc moze przelecial Finlandie i tam ruscy go zdjeli,ale to musialaby byc
              rakieta i to niezlych osiagow.SR-71 latal na pulapie 35km i marszowa predkosc
              byla 5000km/h.Zadaniem jego bylo rejestrowanie calego ruchu radiowego i
              radiolokacyjnego w tym rejonie.Odbywaly sie dwa loty rano i pod wieczor .
              Sam SR-71 byl konstrukcja niesamowicie silna,calkowicie wykonany z titanu.Ten
              lot trwal okolo pol godziny.Koszt holendarne.Mialem dokladny opis tych akcji w
              naszym TOPGUN.Wycofano z powodu oficjalnie "koszty" ,ale zawsze sie tak podaje
              kiedy nastepca wchodzi do akcji.Dopiero o nim dowiemy sie za pare lat jak ktos
              odkryje.Narazie technologie w tym kierunku sa tak zaawansowane i to tylko w
              jednym kraju ze niema zadnych obaw ze ktos nawet pomysli przez chwile ze takie
              cos moze istniec.
              Pzdr.Zulu
              P.S zycze milego weekendu.U nas jest tzw srodek lata czyli midsomar a Wasz
              Sw. Jan.Szwecja juz dzisiaj stanela i prawie wyjechala.Jutro festy cala noc
              pijanstwa itp.Policja blaga aby niejechac dnia nastepnego a jak juz musisz to
              dobrez dociagnij pasy.Zreszta jako ciekawostkja wten wlasnie pijane dni jest
              najmniej wypadku,gdzy wszyscy sa na "gazie" i bardzo na siebie uwazaja i jada
              wolno.
              • Gość: Kubeł hipersoniczn Re: Pamiętacie? IP: 156.17.253.* 24.06.05, 10:14
                ale z predkościa to przegiałeś, marszowej, czyli przelotowej predkości sr-71
                nigdy nie osiagnął. Jego maksymalna operacyjna szybkosć o ile mnie pamiec nie
                myli wynoisła 3,5 Ma czyli w zaleśnoci od wysokości od 3500 do 4100 km/h.
                • Gość: wiadro Re: Pamiętacie? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 10:20
                  ść portalu: Kubeł hipersoniczn napisał(a):

                  > ale z predkościa to przegiałeś, marszowej, czyli przelotowej predkości sr-71
                  > nigdy nie osiagnął. Jego maksymalna operacyjna szybkosć o ile mnie pamiec nie
                  > myli wynoisła 3,5 Ma czyli w zaleśnoci od wysokości od 3500 do 4100 km/h.
                  Ale jesteś tępy Kubeł!
            • Gość: arek Re: Pamiętacie?-SR 71 IP: *.futuro.pl 24.06.05, 12:42
              Wg.otrzymanych informacji od moich kolegow mial to byc TU-128.Byl na ciezki
              samolot mysliwski bedacy na wysposazeniu kilku pulkow glownie na Dalekim
              Wschodzie i Polnocy ZSRR.
              Przechwycenie mialo wydarzyc sie na poczatku lat 80-tych.
              Kilka blizszych informacji uzyskanych podczas rozmowy.
              Plan przechwycenia byl przygotowywany ok. roku. Samolot Tu 128 byl tak
              nakierowany na SR71 , ze w trakcie przelotu nad samolotem radzieckim ten
              odpalil rakiety w pozycji praktycznie pionowej.
              Pilot opanowal maszyne po 3 km spadania w kierunku morza.Samolot radziecki
              wrocil szczesliwie do bazy.

              Pozdr.

              Arek
              www.czekoladaklub.com
              • u-boot_88 Re: Pamiętacie?-SR 71 24.06.05, 12:54
                Gość portalu: arek napisał(a):

                > Pilot opanowal maszyne po 3 km spadania w kierunku morza.Samolot radziecki
                > wrocil szczesliwie do bazy.
                >
                >
                Nie za bardzo rozumiem: pilot SR-71 opanował maszynę? To jak można pisać o
                zestrzeleniu? Chyba, ze chodzi Ci o Tu-128 - ewolucja "złożenia się" do strzału
                była tak trudna, że ledwo z niej wyszedł. Doprecyzuj, proszę.
                • Gość: Fulcrum Sr-71 vs Mig 25 IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 03:13
                  Gdy Zachód pierwszy raz zobaczył szpiegowskie zdjęcia Miga 25 to myślał, że
                  jest to wyrafinowana maszyna wielozadaniowa :) To przecenianie Foxbata
                  skończyło się ,gdy radziecki pilot uciekł w migu 25 bodajże do Japonii. Dopiero
                  stosunkowo niedawno sami Rosjanie przyznali sie, że tak naprawdę Mig 25
                  powstał w jednym tylko celu - dogonić i zestrzelić BlackBirda. Czytałem różne
                  publikacje (wspomnienia) o tym jak 25ka próbowała dorwać Sr71. Podobno z samym
                  dogonieniem (przynajmniej przez krótki okres czasu) nie było problemu i mig
                  wielokrotnie to robił. Problem był już ze zlikwidowaniem amerykanskiej maszyny
                  (zestrzeleniem). Macie może jakies dokładniejsze informacje o tych "gonitwach"?
                  Po ucieczce radzieckiego pilota, do życia (krótko) został powołany MIG25 MP
                  (bodajże takie oznaczenie ale nie jestem pewien) i wreszcie w połowie lat
                  80tych powstał Mig31, który był (jest) o wiele więcej niż tylko rozwinięciem
                  miga 25 (tak na początku podawały zródła zachodnie). 31ka straciła nieco z
                  prękości (w por. do 25) ale zyskała nowy, świetny radar i rakiety (które nota
                  bene są daleko posunięta ale jadnak kopią amerykańskich Phoenixów).
                  Przewidziany do obrony (kontroli) wschodnich ruzbieży ZSRR Mig 31 ze względu na
                  swe doskonałe możliwości ( a konkretnie grupa 4 tych samolotów) zyskał
                  określenie (co prawda rosyjskie i typowo marketingowo-eksportowe ale coś w tym
                  jest) "Mini Awacs". Tyle, że w tym przypadku Awacs ten oprócz świetnej
                  obserwacji porafił (i chyba dalej potrafi bo maszyny te w okrojonej liczbie
                  mają być poddane modernizacji i spełniać dalej ważną funkcję w obronie wschodu
                  Rosji - ale tym razem chyba przeciwko Chinom :) także "ukłuć". Pozdrawiam
                  • dreaded88 Re: Sr-71 vs Mig 25 25.06.05, 11:41
                    Gość portalu: Fulcrum napisał(a):

                    > Gdy Zachód pierwszy raz zobaczył szpiegowskie zdjęcia Miga 25 to myślał, że
                    > jest to wyrafinowana maszyna wielozadaniowa :) To przecenianie Foxbata
                    > skończyło się ,gdy radziecki pilot uciekł w migu 25 bodajże do Japonii.

                    Por. Bielenko, 1976, Japonia. Gamoń wylądował jednak nie w bazie amerykańskiej, ale na lotnisku cywilnym, skutkiem czego Amerykanie musieli oddać samolot (a tak by go sobie zachowali, Rosjanie uznaliby zniknięcie maszyny za rezultat katastrofy). Skutkiem incydentu były poważne modernizacje awioniki istniejących "25".


                    >
                    > Po ucieczce radzieckiego pilota, do życia (krótko) został powołany MIG25 MP
                    > (bodajże takie oznaczenie ale nie jestem pewien) i wreszcie w połowie lat
                    > 80tych powstał Mig31, który był (jest) o wiele więcej niż tylko rozwinięciem
                    > miga 25 (tak na początku podawały zródła zachodnie). 31ka straciła nieco z
                    > prękości (w por. do 25)

                    Na małych wysokościach zdecydowanie zyskał, z uwagi na dużo mocniejszą konstrukcję (dzięki temu nadawał się też do zwalczania pocisków manewrujących).

                    > ale zyskała nowy, świetny radar i rakiety (które nota
                    > bene są daleko posunięta ale jadnak kopią amerykańskich Phoenixów).
                    > Przewidziany do obrony (kontroli) wschodnich ruzbieży ZSRR Mig 31 ze względu na
                    >
                    > swe doskonałe możliwości ( a konkretnie grupa 4 tych samolotów) zyskał
                    > określenie (co prawda rosyjskie i typowo marketingowo-eksportowe ale coś w tym
                    > jest) "Mini Awacs".

                    Wtedy raczej północno-zachodnich.

                    Co ciekawe, rozważana była też uderzeniowa wersja "31".
                    • Gość: axx Re: kapsula kosmiczna IP: 66.217.130.* 26.06.05, 22:30
                      Sovieckiemu okretowi udalo sie przechwycic amerykanska kapsule kosmiczna
                      wykonujaca lot probny. Uznano ja za spalona. Ale w dwa lata pozniej stalo sie
                      cos czego nikt nie przewidywal. Sovieci ja oddali amerykanom przepraszajac za
                      tak dluga zwloke.
                      • rudy102_t_34_85 Zgubiono-znaleziono. 01.07.05, 15:26
                        W odniesieniu do przedmówcy:ta kapsuła przechwycona przez Sowietów to był
                        testowy model lądownika statku załogowego typu APOLLO.Wykonywała suborbitalny
                        lot balistyczny.Wewnątrz była tylko cywilna aparatura pomiarowa,więc pewnie
                        dlatego Sowieci ją w końcu oddali.
                        Inaczej było z prototypem satelity szpiegowskiego typu CORONA którego lądownik
                        zamiast w pobliżu Hawajów wylądował w końcu na...Spitzbergenie (błąd w
                        komendzie uruchamiającej procedurę wejścia w atmosferę).Spitzbergen formalnie
                        należy do Norwegii ale na mocy umów międzynarodowych ZSRR miał tam stacje
                        badawcze i stałą enklawę przy kopalni węgla.I nie tylko naukowcy i górnicy tam
                        mieszkali...Kiedy amerykańska ekipa poszukiwawcza przybyła w końcu na miejsce
                        lądowania kapsuły CORONY znalazła tylko wymiędlony śnieg i mnóstwo śladów
                        ciężkich butów w tzw."rakietach śnieżnych"(proste ustrojstwo ułatwiające
                        chodzenie po głębokim śniegu).Ślady wskazywały na typ "rakiet" używanych przez
                        Sowietów.Do dzisiaj Rosjanie nie oddali nawet małego kawałka tej kapsuły...To
                        wydarzenie zainspirowała Alistaira Mc Leana do napisania sensacyjnej książki
                        pt.STACJA ARKTYCZNA "ZEBRA" gdzie agenci CIA walczą z Sowietami o odzyskanie
                        fotografii zrobionych przez satelitę.W rzeczywistości prototyp zdobyty przez
                        Sowietów nie miał jednak aparatury do robienia zdjęć.
                        Sami Sowieci także byli stratni.W 1966 roku bezzałogowy prototyp statku SOJUZ
                        wszedł w atmosferę pod złym kątem i w efekcie jego lądownik opadł na terytorium
                        Chin.Kontroler lotu wysłał sygnał samozniszczenia ale brak 100% pewności czy
                        automat go zrealizował.Nieoficjalne przecieki n/t zdobycia tej kapsuły przez
                        Chińczyków pojawiły się przy okazjii budowu chińskiego statku kosmicznego
                        SCHENZOU posiadającego lądownik niemal identyczny jak w SOJUZIE...
                  • bishopandroid Re: Sr-71 vs Mig 25 29.06.05, 16:40
                    he aa czy przypadkiem Foxbat nie miałbyć odpowiedzią na XB70 ?
                  • Gość: randy Re: Sr-71 vs Mig 25 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 22:43
                    > To przecenianie Foxbata
                    > skończyło się ,gdy radziecki pilot uciekł w migu 25 bodajże do Japonii. Dopiero

                    Tak, w 1976 r. pilot Wiktor Bielenko uciekł Foxbatem. Okazało się, że samolot
                    jest zbudowany z ciężkiej stali, a nie np. tytanu, zaś np. radar ma potężną moc,
                    ale technologia jego wykonania jest o opóźniona o generację w stosunku do
                    radarów zachodnich.

                    > stosunkowo niedawno sami Rosjanie przyznali sie, że tak naprawdę Mig 25
                    > powstał w jednym tylko celu - dogonić i zestrzelić BlackBirda. Czytałem różne

                    Jesteś w błędzie. Powstał, żeby przechwytywać bombowce B-70 Valkyrie. Nie weszły
                    one nigdy do służby.


                    > publikacje (wspomnienia) o tym jak 25ka próbowała dorwać Sr71. Podobno z samym
                    > dogonieniem (przynajmniej przez krótki okres czasu) nie było problemu i mig
                    > wielokrotnie to robił. Problem był już ze zlikwidowaniem amerykanskiej maszyny
                    > (zestrzeleniem). Macie może jakies dokładniejsze informacje o tych "gonitwach"?

                    Czytałem jakiś artykuł J. Gotowały (może rozdział w którejś z jego książek), w
                    którym opisał próbę przechwycenia nad Bałtykiem SR-71 lecącego w stronę ZSRR
                    przez MiGi-25 startujące z Polski. Nie miały żadnych szans dogonić Blackbirda.
                    Wystarczy porównać - Blackbird "wyciąga" ok 3600 km/h, przy czym nie jest to
                    koniec jego możliwości. Leci w "gładkiej" konfiguracji na wysokości 30-36 km.
                    "Gładki" MiG-25 osiąga 3.2 M (czyli na dużej wysokości ok 3250 km/h), ale w
                    wersji z rakietami już tylko 2.8 M (czyli ok 3000 km/h). Do tego żłopie paliwo
                    jak smok; jeśli doliczyć do tego niższy pułap i nagrzewanie powierzchni przy tak
                    dużych prędkościach (SR-71 jest chłodzony własnym paliwem o wysokiej
                    temperaturze zapłonu), to okaże się, że MiG-25 nie może utrzymać maksymalnej
                    prędkości i pułapu wystarczająco długo, żeby przechwycić Blackbirda.

                    > Po ucieczce radzieckiego pilota, do życia (krótko) został powołany MIG25 MP
                    > (bodajże takie oznaczenie ale nie jestem pewien) i wreszcie w połowie lat

                    Tak, zmodernizowano go nieco dając m. in. czujnik podczerwieni.

                    > miga 25 (tak na początku podawały zródła zachodnie). 31ka straciła nieco z
                    > prękości (w por. do 25) ale zyskała nowy, świetny radar i rakiety (które nota
                    > bene są daleko posunięta ale jadnak kopią amerykańskich Phoenixów).

                    Tak, ale jest to właściwie myśliwiec jednozadaniowy - nosiciel rakiet i radaru.
                    Do walki na lokalnym polu nasyconym środkami OPL nie bardzo się nadaje.
                    Oczywiście to o czym napisałeś - do obrony wielkich obszarów ZSRR - doskonale
                    się nadawał.
                    • Gość: Fulcrum Re: Sr-71 vs Mig 25 IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 00:29
                      Gość portalu: randy napisał(a):

                      > > stosunkowo niedawno sami Rosjanie przyznali sie, że tak naprawdę Mig 25
                      > > powstał w jednym tylko celu - dogonić i zestrzelić BlackBirda. Czytałem r
                      > óżne
                      >
                      > Jesteś w błędzie. Powstał, żeby przechwytywać bombowce B-70 Valkyrie. Nie
                      weszł
                      > y
                      > one nigdy do służby.

                      Macie całkowitą rację - pierwotnie był opdowiedzią na projekt "Valkyrie" ale
                      bombowiec amerykański nie wszedł do służby. Trochę zle się wyraziłem - chodziło
                      mi o to, że w pewnym czasie głównym (i praktycznie) jednym celem (funkcją) Miga
                      25 było dorwanie Blackbirda. Pamiętam wspomnienia jakiegoś pilota radzieckiego,
                      który mówił, że kilkukrotnie widzieli już prawie Sr71 ale po chwili im uciekał.
                      To, ze nie mogli go zetrzelić mogło wynikać z faktu,że - tak jak napisałeś -
                      Foxbaty mogły startować "na pusto" :) Nie mogę niestety nigdzie znalezc tych
                      wspomnień (w necie) :( A co do startujących z Polski migów 25 to ciekaw jestem
                      ile z tego wszystkiego wiedziała polska obrona p. lot (polskie dowództwo)?
                      Byliśmy informowani, że Sr71 lecie w pobliżu czy żyliśmy w głębokiej
                      niewiedzy? :) Pozdrawiam

                • Gość: arek Re: Pamiętacie?-SR 71 IP: *.futuro.pl 27.06.05, 09:50
                  Oczywiscie mam na mysli pilota maszyny radzieckiej.
                  Zle to napisalem. Moja wina.

                  Pozdr.
                  Arek
                  www.czekoladaklub.com
                  • Gość: Mamlas Cacko nie cacko,od izraelskich F-15A dostał baty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 20:25
                    ...i to właśnie w trakcie misji szpiegowskich - nad Izrael wlatywały syryjskie
                    MiGi-25,choć oczywisty jest fakt,że gro z tych lotów wykonaywały maszyny z
                    Rosjanami za sterami.I pomimo prędkości,wysokości i ogólnego zaawanoswania,IAF
                    radziły sobie z nimi bez wiekszych problemów,niszcząc łącznie chyba z 5
                    pociskami Sparrow.Dodam jeszcze,że F-15A i MiGi-25 to praktycznie rówieśnicy.
                    Pozdrawiam
    • michalgajzler Re: nieznane,utajnione incydenty 29.06.05, 22:57
      Co prawda nie o incydentach z udziałem Rosjan i USA ale...
      O lotach U-2 z tajwańskimi pilotami za strerami można sobie poczytać tu:
      www.taiwanairpower.org/u2/index.html
    • rsrh Polecam ci ksiażkę "Archiwum Mitrochina" która 30.06.05, 07:37
      zaspokoi twoja ciekawość.Wydana w Polsce w 2001 r przez Muza SA.
    • Gość: starymason Re: nieznane,utajnione incydenty IP: *.wtc.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 18:06
      a wiecie ze ruscy zbombardowali sztokcholm w 1943 chyba kiedy szwedzi zlapali
      ich agentow po tej akcji ich wypuscili
      • Gość: axx Re: nieznane,utajnione incydenty IP: *.155.popsite.net 03.07.05, 05:20
        Podobno brytyjczycy zbombardowali "przez pomylke" jedna z fabryk znajdujaca
        sie w Szwajcarii i produkujaca dla Niemiec. Po tym incydencie anglicy
        uprzejmie przeprosili a szwajcarzy podobno cala granice oswietlili
        reflektorami pionowymi.
      • shiva772 Re: przesuwanie wschodniej granicy Polski 05.07.05, 09:30
        Nastąpiło w latach 50-ch o kilka-kilkanaście kilometrów na wysokości
        Białegostoku. Nie ma o tym w żadnych podręcznikach akademickich. Moja babcia mi
        opowiadała że gdy po tamtej stronie został kościół procesja przenosiła
        kościelne sprzęty na naszą stronę. Nie znam szczegółów ale to pewniak.
        • Gość: Maciek Re: przesuwanie wschodniej granicy Polski IP: *.robbo.pl / 194.106.193.* 05.07.05, 18:56
          Ależ ja miałem o tym w szkole i to za komuny.
          Nauczycielka mówiła że przesunięto granicę bo Ruscy znaleźli jakieś złoża
          podziemne które chcieli eksploatować. A w zamian oddali Polsce trochę
          terytorium w Bieszczadach i tam przesunęli granicę.
    • Gość: Mistral Malo znanym wydarzeniem bylo przygotowanie do pono IP: *.qc.sympatico.ca 03.07.05, 04:22
      W 1945 r. planowano ponowną aneksję Śląska Cieszyńskiego
    • Gość: Ender Re: nieznane,utajnione incydenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 22:59

      Ja mam ciekawy epizod. Podczas spotkania w Wiedniu John Fitzgeralda
      Kennedy'ego z Nikitą Chruszczowem, prezydent USA-dodajmy przyjaciel Polski-
      spytał sie Chruszczowa czy zgodziłby sie na przeprowadzenie w Polsce wolnych
      wyborów. A na to kacap: "Wybory w Polsce są 100 razy bardziej demokratyczne niż
      w Stanach".
    • Gość: stary mason Re: nieznane,utajnione incydenty IP: *.wtc.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 20:15
      ta granice przesuwano nie na bialostocczyznie ale na podkarpaciu zabrali nam
      okreg kolo jaworowa a dali kawalek bieszczad. Podobno ruscy odkryli tam rope,
      ale chyba jej nie wydobywali. Co do zaolzia w 1945 to pierwsi zaczeli czesi
      zajmujac raciborz general rola zymierski sie wkurzyl i dal rozkaz atakowi
      korpusowi pancernemu na ostrawe na poczatku stalinowi bylo to obojetne ale
      polacy jeszcze raz sie go spytali zeby miec calkowita pewnosc a ten odmowil, a
      szkoda ostrawa by sie przydala
    • Gość: starymason Re: nieznane,utajnione incydenty IP: *.wtc.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 20:17
      nrd tez nam chciala zabrac wody zalewu szczecinskiego rozszerzajac strefe
      przybrzezna wprowadzili tam marynarke wojenna, bylo niezle spiecie w koncu lat
      80
    • Gość: stary mason Re: nieznane,utajnione incydenty IP: *.wtc.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 20:26
      przypomina mi sie tez sprawa zatoniecia radzieckiego okretu podwodnego nowej
      generacji w latach 60 gdzies na pacyfiku, rosjanie nie wiedzieli dokladnie
      gdzie zaginal a amerykanie tak dzieki licznym bojom nasluchowych. Cala sprawa
      musiala jednak zostac w tajemnicy poniewaz amerykanom nie wolno bylo przeciez
      podnosic wraku rosyjskiego okretu na wodach miedzynarodowych, w tym celu cia
      zbudowala ogromny niby zwykly transportowiec w srodku mial jednak cos tak jakby
      dok do ktorego z dna mial podniesc okret, statek wygladal na zwykly handlowy
      zeby sie ruscy nie domyslili. Po podniesieniu wraku go dokladnie zbadali a
      marynarzy radziecki pochowano zgodnie z regula morska po odegraniu hymnu
      radzieckiego w zalaznych trumnach spuszczono ich do morza. ogladalem o tym
      kiedys program na geographic gdzie pokazywano z tej akcji filmy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka