Dodaj do ulubionych

BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA

IP: *.aster.pl 06.08.05, 14:39
Tutaj mają okazję popisać się, którzy siedzą w tym temacie. Proszę bardzo: co
to jest BE, i czy będzie podstawową bronią przyszłych wojen?
Obserwuj wątek
    • Gość: Speedy Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 21:31
      Najprawdopodobniej masz na myśli broń wykorzystującą tzw. EMP - impuls
      elektromagnetyczny. Już dziesątki lat temu stwierdzono, że eksplozja jądrowa,
      najlepiej jeszcze na dużej wysokości nad ziemią, powoduje gwałtowny
      krótkotrwały skok pola elektromagnetycznego do gigantycznych wartości. Wskutek
      tego w promieniu dzesiątków, setek czy nawet ponad 1000 km (zależnie od siły
      eksplozji i innych jeszcze parametrów) wszelkie urządzenia elektryczne i
      elektroniczne ulegają zniszczeniu, komptery, systemy łączności, banki pamięci,
      padają sieci informatyczne, energetyczne czy telekomunikacyjne a nawet
      elektroniczne systemy zapłonowe w samochodach czy innych pojazdach. Praktycznie
      oznacza to paraliż każdego nowoczesnego kraju. Uchodziło to nawet kiedyś
      za "humanitarny" sposób prowadzenia wojny jądrowej, gdyż sam EMP nie jest
      bezpośrednio szkodliwy dla ludzi i zwierząt w żaden sposób (oczywiście nie
      trzeba wielkiej wyobraźni żeby dojść do wniosku że wspomniany paraliż całej
      infrastruktury państwa z pewnością spowodowałby jednak liczne ofiary
      śmiertelne). Z drugiej strony wiele kluczowych systemów z czasem
      przekonstruowano tak by uodpornić je na EMP; sieci łączności np. są w tej
      chwili w dużym stopniu oparte na światłowodach więc samym kablom już EMP nie
      zagraża, niemniej licznym urządzeniom pomocniczym - tak.
      Zaś w ciągu ostatnich 20 lat mniej więcej pojawiła się nowa koncepcja. Już
      wcześniej oczywiście wszyscy zdawali sobie sprawę że wybuch jądrowy w górnej
      stratosferze i EMP niszczący wszystkie urządzenia w promieniu 500 km to jakby
      jednak pewna przesada. Nie należy strzelać z armaty do każdej muchy i powodować
      większych zniszczeń niż to koniecznie potrzebne. Niemniej z tego poglądu nic
      nie wynikało bo nie było możliwości generowania sensownego EMP w inny sposób
      niż wybuch nuklearny. Dopiero gdzieś w l. 70-tych coś się ruszyło i zaczęto
      powoli dostawać jakieś rezultaty. Prawdopodobnie prototypowej broni tego typu
      użyli Amerykanie w wojnie z Irakiem w 1991 a bardziej jeszcze prawdopodobne że
      w 2003. Prawdopodobnie jest to głowica dla pocisku manewrującego, efektywna w
      promieniu kilkudziesięciu - kilkuset m oraz 900 kg bomba lotnicza, a raczej
      głowica do bomb kierowanych, rażaca w promieniu kilkuset - kilku tys. m.
      Rosjanie po krótkotrwałym przypływie głasnosti obecnie o niczym takim nie
      wspominają; jednak na pocz. l. 90-tych reklamowali jako opcję modernizacyjną
      122 mm rakiet artyleryjskich głowicę tego własnie typu, rażącą w promieniu 60
      m.
      Co do tego czy jest to broń wojen przyszłości, trudno wbrew pozorom powiedzieć.
      Na pewno kraje uprzemysłowione o rozbudowanej infrastrukturze podatne są na
      taki atak. Z drugiej strony kraje takie mają też największe możliwości
      zabezpieczenia się poprzez odpowiednie ekranowanie łączy, zwielokrotnianie
      kluczowych systemów itp itd. Trudno powiedzieć czy nastąpią zamachy
      terrorystyczne z wykorzystaniem tego typu środków bo nie jest
      najprawdopodobniej łatwo zbudować coś takiego domowym sposobem. A wreszcie
      wiele współczesnych wojen ma charakter interwencji przeciwko siłom bardzo
      prymitywnie uzbrojonym i wyposażonym (interwencja w Somalii, obecne działania w
      Iraku) i EMP nie ma tam żadnego zastosowania wobec braku wrogiej infrastruktury
      jaką można by porazić.
      • Gość: Berkut Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 23:57
        Czytałem gdzieś, że wybuch termojądrowy o mocy 1MT wykonany na wysokości 80 km,
        może obezwładnić nawet na kilka godzin łączność radiową, krotkofalową na falach
        przestrzennych na obszarze o promieniu 1000 km

        pozdro
        • Gość: szaman Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:20
          EMP wcale nie ma takiego malego zasiegu.W 1962 roku na hawajskim Oahu ulegla
          uszkodzeniu siec przesylowa w wyniku eksplozji atomowej na odleglym o 800 mil
          poligonie.
      • xapur A co z nową metodą wystrzeliwania pocisków? 07.08.05, 09:00
        Ładnych parę lat temu natknąłem się na futurystyczne dywagacje na temat rozwoju
        czołgów (bodajże "Czołgi współczesne" 1994r Igora Witkowskiego czy jakoś tak) i
        podano tam pomysł, by zamiast klasycznego materiału miotającego użyć czegoś w
        rodzaju elektomagnesu czy coś w tym rodzaju. Korzyść spora, bo odpada spora
        część masy przewożonej broni (zwłaszcza gdyby coś takiego zastosować do
        ciężkiej artylerii). Poza tym możnaby uzyskiwać większe prędkości wylotowe.
        Ciekawym czy pojawiły się jakieś nowe wieści w tej materii.
        Innym rozwiązaniem miał być ciekły materiał miotający, który ulegałby
        zmieszaniu dopiero w komorze zamkowej. Bez zmieszania byłby całkowicie
        nieszkodliwy.
        • Gość: pw Re: A co z nową metodą wystrzeliwania pocisków? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 10:28
          Dzialo Gaussa,jak chociazby w falloucie lub Ogame?:p
        • Gość: Speedy Re: A co z nową metodą wystrzeliwania pocisków? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:12
          > podano tam pomysł, by zamiast klasycznego materiału miotającego użyć czegoś w
          > rodzaju elektomagnesu czy coś w tym rodzaju. Korzyść spora, bo odpada spora
          > część masy przewożonej broni (zwłaszcza gdyby coś takiego zastosować do
          > ciężkiej artylerii). Poza tym możnaby uzyskiwać większe prędkości wylotowe.

          He he pomysł jest w sumie stary, już w I ws projektowano takie armaty. Zalety
          są tu dwie, wyeliminowanie łatwopalnego materiału miotającego i możliwość
          uzyskania wielkich prędkości pocisku. Minusem zaś jest konieczność generowania
          gigantycznych prądów rzędu gigaamperów i w ogóle energetyczna strona
          zagadnienia. No i tendencja do rozpadania się pocisków w trakcie tych ogromnych
          przyspieszeć.
          Są generalnie dwa rodzaje takich broni, dziaŁo szynowe albo liniowe czyli
          railgun oraz układ z cewkami czyli tesla (być może gauss to to samo). Railgun
          jest prostszy i nie występują w nim wielkie pola magnetyczne co w perspektywie
          pozwalałoby być może na zastosowanie układów nadprzewodzących. Wygląda to tak,
          że mamy 2 równoległe szyny które zwieramy przewodnikiem i puszczamy w poprzek
          prąd stały. Jak łatwo sobie wyobrazić (regułka FBI :) ) w układzie pojawia się
          siła która przepycha przewodnik wzdłuż szyn aż do ich końca. W praktyce to nie
          pocisk jest przewodnikiem a tylna część sabotu która wyparowuje, tworzy się
          chmurka plazmy (też jest przewodnikiem) i to wlasnie ona jest przyspieszana
          wzdłuż szyn, popychając przed sobą pocisk. Minusem całej koncepcji jest
          konieczność generowania gigantycznych prądów stałych, co jest możliwe ale nie
          takie łatwe jednakowoż. Tesla działa troszkę inaczej i przyznam że nie do końca
          ją rozumiem (chemik jestem bowiem i mi do takiego elektromagnetyzmu brak
          zapału). Generalnie jest to długa cewka stanowiąca lufę, a druga cewka
          nawinięta jest na pocisk. No i jak puścić prąd w lufę to wytworzy się pole
          elektromagnetyczne i w tej małej cewce też się prąd zaindukuje i też powstanie
          pole no i będą te pola tak wzajemnie ustawione że mała cewka zostanie
          wypchnięta z dużej. Tu są podobne trudności energetyczne co przy railgunie, a z
          uwagi na gigantyczne pola magnetyczne nie bardzo można byłoby zastosować
          nadprzewodniki.
          > Innym rozwiązaniem miał być ciekły materiał miotający, który ulegałby
          > zmieszaniu dopiero w komorze zamkowej. Bez zmieszania byłby całkowicie
          > nieszkodliwy.
          Nawet i jednoskładnikowe materiały ciekłe jakie testowano okazały się bardzo
          bezpieczne. W porównaniu z klasycznym prochem mają one pewne zalety, np.
          możliwość płynnej regulacji ciśnienia w lufie podczas strzału, poprzez
          podawanie wiecej lub mniej paliwka, są bardzo bezpieczne i praktycznie nie palą
          się prawie przy normalnym ciśnieniu. Dają więcej energii niż klasyczny proch z
          NC i NG a zarazem zimniejsze produkty spalania co oszczedza lufę i zmniejsza
          efekty wylotowe, ten płomien i dym, bardzo radykalnie. Na tv Discovery
          widzialem kiedyś strzelanie z eksperymentalnej haubicy 155 mm na paliwo ciekłe.
          Płomien był w dzien w zasadzie w ogóle niewidoczny, a w nocy nieco większy jak
          wystrzał z karabinu mniej wiecej. Minusem zaś jest bardzo skomplikowana
          konstrukcja działa a konkretnie części zamkowej z całą tą instalacją do wtrysku.
          • xapur Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. 14.08.05, 17:55
            Jak zwykle kończy się na energii, a właściwie na tym skąd ją wziąć. ;)
        • Gość: Pzl Re: A co z nową metodą wystrzeliwania pocisków? IP: *.interkam.pl / 217.97.177.* 07.08.05, 23:28
          Bardziej efektywne w takiej broni bedzie strzelanie plazmą.
          Problem stanowi tylko dostarczenie odpowiedniej energii.
          Ponoc rozwazano połaczenie takiego działa z laserem, ale czy były to tylko
          rojenia czy juz zaawansowane prace nie wiem.

          Nie wolno zapominac ze wytworzenie pola EM wokół obiektu byc moze pozwoli
          wzmocnic jego ochrone. Słynny "eksperyment filadelfijski" tez chyba mozna dodac.
          Zulu pewnie by duzo na temat EM napisał.
          • Gość: Berkut Re: A co z nową metodą wystrzeliwania pocisków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 13:26
            Eksperyment filadelfijski to ściema ;) tak jak latające spodki Hitlera, baza na
            antarktydzie, itp bajki dla dzieci :)
            • Gość: A.L. Re: A co z nową metodą wystrzeliwania pocisków? IP: *.c157.petrotel.pl 08.08.05, 23:31
              Gość portalu: Berkut napisał(a):

              > Eksperyment filadelfijski to ściema ;) tak jak latające spodki Hitlera, baza
              > na antarktydzie, itp bajki dla dzieci :)

              niemieckie spodki to ściema ?!
              zobacz dyskoliety: flyers.nm.ru/fdisks_naci.htm
              super są Haunebu 1,2,3 z działkiem pod kadłubem
              flyers.nm.ru/fdisks_naci.files/German-Haunebu1-06.jpg


              • Gość: Berkut Re: A co z nową metodą wystrzeliwania pocisków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:49
                Zdjęcia fajne :) dla naiwnych miłośnikow UFO :)
                A.L czyżbyś uwierzył w latające spodki Hitlera ;)

                pozdro
                • Gość: A.L. Spodki IP: *.c157.petrotel.pl 09.08.05, 00:17
                  > A.L czyżbyś uwierzył w latające spodki Hitlera ;)

                  Kiedyś tak (gdzieś w piwnicy masa papieru z tekstami na temat ufo, spodków,
                  trójkąt b, nazca, tajnych baz itd .. / robiłem na polu babci znaki i takie
                  tam/), teraz chciałbym wierzyć.

                  P.S. Aurora jest i lata od ładnych paru lat. W to wierzę.

                  pzdr.

                  • Gość: Berkut Re: Spodki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 00:27
                    > P.S. Aurora jest i lata od ładnych paru lat. W to wierzę.

                    Ajaks też ;)

                    pzdr
              • ignorant11 Ale jazzzzzzda:))) 15.08.05, 03:01
                Gość portalu: A.L. napisał(a):

                > Gość portalu: Berkut napisał(a):
                >
                > > Eksperyment filadelfijski to ściema ;) tak jak latające spodki Hitlera, b
                > aza
                > > na antarktydzie, itp bajki dla dzieci :)
                >
                > niemieckie spodki to ściema ?!
                > zobacz dyskoliety: flyers.nm.ru/fdisks_naci.htm
                > super są Haunebu 1,2,3 z działkiem pod kadłubem
                > flyers.nm.ru/fdisks_naci.files/German-Haunebu1-06.jpg
                >
                >


                Sława!

                A sojusz z Marsjanami gdzie?



                Pozdrawiam i zapraszam na:
                Forum Słowiańskie
      • Gość: Strangelove Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA IP: *.aster.pl 08.08.05, 21:19
        Ciekawy tekst. Właśnie o tą broń mnie się rozchodziło, nie o działa szynowe -
        to po prostu ulepszona broń miotająca. Natomiast BEM może przejąć rolę
        decydującej broni, tak jak kiedyś lotnictwo. Można przed tym zabezpieczyć
        wszystko oprócz urządzeń potrzebujących kontaktu ze środowiskiem, jak radar czy
        sprzęt radiowy. To wystarczy - można przeciwnika ogłuszyć i oślepić, potem
        wystarczy już tylko wykończyć go paroma inteligentnymi bombami. To niestety
        oznacza zwiększenie możliwości wojen w zachodnim świecie między mocarstwami, co
        było mało prawdopodobne w czasach "doktryny szaleństwa" - czyli wzajemnie
        zagwarantowanego zniszczenia. A dziś mamy BEM, bomby logiczne, tarcze
        antybalistyczne, przyznacie że robi się groźnie. Np. Putin - zrobił się
        ostatnio bardzo wojowniczy.....
        Czytałem też o generatorach skupionych mikrofal rozwalających elektronikę z
        wielkich odległości skuteczniej niż bomby EM - coś jak wielka kuchenka
        mikrofalowa.
        • Gość: Berkut Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:23
          tarcza antybalistyczna nie powstrzyma zmasowanego ataku nuklearnego :)

          pozdro
          • Gość: Strangelove Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA IP: *.aster.pl 10.08.05, 00:13
            Do czasu. Zresztą nie będzie żadnego zmasowanego ataku, jeśli paliwo w
            rakietach zostanie zjedzone przez bakterie rozpylone cichaczem w bazach
            rakietowych na długo przed wojną. Takie metody też istnieją....
        • Gość: EMP Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:24
          Czytałem też o generatorach skupionych mikrofal rozwalających elektronikę z
          > wielkich odległości skuteczniej niż bomby EM - coś jak wielka kuchenka
          > mikrofalowa.


          A słyszeliscie o HAARPie to podobno wlasnie taka mikrofalowka do wytwarzania EMP
      • remov Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA 09.08.05, 01:38
        Speedy napisał(a):
        > Prawdopodobnie prototypowej broni tego typu użyli Amerykanie w
        > wojnie z Irakiem w 1991 a bardziej jeszcze prawdopodobne że
        > w 2003.
        Jakiekolwiek dowody na poparcie tych spekulacji? :)

        REMOV
        • Gość: Speedy Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA IP: *.stat.gov.pl 09.08.05, 13:39
          > Jakiekolwiek dowody na poparcie tych spekulacji? :)

          Oczywiście nie ma, dlatego są to spekulacje :) jakby były dowody toby to były i
          fakty
          • remov Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA 09.08.05, 15:12
            Fakt, acz coś musi Cię uprawiać do twierdzenia, że może w 1991 użyli, a może w
            2003, prawda? :)

            Mnie się wydaje, że broń EMP to jedna wielka kaczka dziennikarska. Podstawy
            teoretyczne niby są, niby prowadzi się jakieś eksperymenty, pokazuje obrazki
            jak to ma wyglądać, acz nic ponadto. I tak to trwa od ponad dekady. Widziałeś
            kiedyś w jakimś wojskowym piśmie choćby opis testów pojedycznej głowicy EMP?

            REMOV
            • Gość: Speedy Re: BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA IP: *.stat.gov.pl 09.08.05, 15:47
              Np. tu www.angelfire.com/ia/pinegar/infowar/ch2.html
              "In fact, in Desert Storm the U.S. used Tomahawk cruise missiles tipped with
              EMP/T devices in order to avoid and electronically destroy Iraqi radar (Campen
              1992; Discovery Channel 1998)."
              Faktem jest że wszystkie te poszlaki są takie powiedzmy nie najmocniejsze
              (choćby tutaj to powoływanie się na Discovery jako źródło) :) Niemniej właśnie
              fakt że od lat coś tam się o tym mówi i są jakieś wyniki pozwala uznać za
              prawdopodobne że taka broń istnieje.
              > Widziałeś
              > kiedyś w jakimś wojskowym piśmie choćby opis testów pojedycznej głowicy EMP?

              Nie :) ale sam wiesz jak to jest. Brak publikacji w jakiejś dziedzinie może
              świadczyć o tym że nic nie wychodzi i nikt się tym nie zajmuje; a może też
              świadczyć że wszystko idzie tak fantastycznie a kierunek badań tak obiecujący
              że szkoda naprowadzać na trop konkurencję :) (przynajmniej w materiałach
              wybuchowych tak jest a raczej było w czasach jak studiowałem, teraz nie śledzę
              tego tak szczegółowo)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka