Dodaj do ulubionych

Wilczy Szaniec

IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 24.10.02, 18:35
Niedaleko Kętrzyna , na Mazurach znajduje się dawna kwatera Hitlera.Jest to
obszar bogato ufortyfikowany ze schronami o grubości stropów przekraczających
6m.Czy ktoś z was forumowicze miał okazję zwiedzać ruiny Wolfschanze?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mr. T Re: Wilczy Szaniec IP: *.ne.client2.attbi.com 26.10.02, 01:44
      Gość portalu: Breżniew napisał(a):

      > Niedaleko Kętrzyna , na Mazurach znajduje się dawna kwatera Hitlera.Jest to
      > obszar bogato ufortyfikowany ze schronami o grubości stropów przekraczających
      > 6m.Czy ktoś z was forumowicze miał okazję zwiedzać ruiny Wolfschanze?

      Zwiedzalem i plakac mi sie chcialo. Wszystkie bunkry powysadzane w powietrze. I
      to z tego co pamietam to nie Niemcy wysadzili, tylko Rosjanie... A bylaby tam
      taka super atrakcja turystyczna... A tak to sobie mozna tylko z zewnatrz
      popatrzec na pokrecone bloki zelbetonu...
      • Gość: Zulu Re: Wilczy Szaniec IP: *.telia.com 26.10.02, 14:42
        Zwiedzalem.Ciekawe.Brak wejsc do podziemi,takowe byly,ale sa zalane
        woda.Pamietam rok 1955 jak gazeta "Kulisy" opisywala o Wilczym Szancu o
        zeznaniach autochtona ktory mial okazje oddac do porodu zone do szpitala ktory
        znajdowal sie wiele pieter pod ziemia.Dzisiaj przewodnicy z uporem maniaka
        twierdza ze zadnych podziemi tam niema.Saperzy polscy na poczatku lat 50 tych
        probowali to odwodnic nie dalo rady,sa stale polaczenia z jeziorami.A wiecie
        ile tam min wyciagnieto i to porcelanowych.Jeszcze pod koniec lat 40 tych nie
        mozna bylo tam wchodzic poniewaz urzadzenia mialy zasilanie prawdopodobnie z
        sieci ogolnej i byly na wiezycach zamontowane kaemy sprzezone po dwa i
        polaczone urzadzeniem z motorem elelktrycznym i fotokomorka na podczerwien i
        urzadzenie samo odpalalo w momencie znalezienia sie w strefie czujnikow.
        Co do wysadzenia to zdaje sie sami niemcy opuszczajac wysadzili wszystko w
        powietrze poto aby rosjanie niemieli korzysci z uzywania tych urzadzen.
        • Gość: Ivan Re: Wilczy Szaniec IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 21:00


          > Zwiedzalem.Ciekawe.Brak wejsc do podziemi,takowe byly,ale sa zalane
          > woda.Pamietam rok 1955 jak gazeta "Kulisy" opisywala o Wilczym Szancu o
          > zeznaniach autochtona ktory mial okazje oddac do porodu zone do szpitala
          ktory
          > znajdowal sie wiele pieter pod ziemia.Dzisiaj przewodnicy z uporem maniaka
          > twierdza ze zadnych podziemi tam niema.

          Zaiste nie wiem w takim razie po co te schrony mają ściany po 8 metrów
          grubości, skoro i tak wszystko miało być w podziemiach na głębokości 5 pięter.
          Ja w tym jakoś logiki nie widzę. Te całe opowieści autochtona to bzdury wyssane
          z palca. Nikt z okolicznych mieszkańców nie wiedział co było tam budowane a tym
          bardziej nie miał wstępu na te obiekty. Wstępu do tych obiektów nie mieli niżsi
          rangą żołnierze Wehrmachtu a co dopiero jacyś chłopi ? Poza tym takie obiekty
          szybko obrastają legendą - ile to już razy słyszałem o tunelu z MRU do
          Berlina...
          Acha i jeszcze jedno - jeżeli byłeś na śluzie w Gui to z pewnością widać tam
          jedno - żaden U-Boot się tamtędy nie przeciśnie. Dlateo teksty o połączeniu
          kwatery z jeziorami i kanałem mazurskim należy włożyć między bajki.

          > Saperzy polscy na poczatku lat 50 tych
          > probowali to odwodnic nie dalo rady,sa stale polaczenia z jeziorami.A wiecie
          > ile tam min wyciagnieto i to porcelanowych.Jeszcze pod koniec lat 40 tych nie
          > mozna bylo tam wchodzic poniewaz urzadzenia mialy zasilanie prawdopodobnie z
          > sieci ogolnej i byly na wiezycach zamontowane kaemy sprzezone po dwa i
          > polaczone urzadzeniem z motorem elelktrycznym i fotokomorka na podczerwien
          i
          > urzadzenie samo odpalalo w momencie znalezienia sie w strefie czujnikow.
          > Co do wysadzenia to zdaje sie sami niemcy opuszczajac wysadzili wszystko w
          > powietrze poto aby rosjanie niemieli korzysci z uzywania tych urzadzen.

          Faktycznie. Teren był zaminowany. Akcję rozminowywania przeprowadzono w latach
          pięćdziesiątych. Nie jestem pewny ale przy rozminowywaniu zginęło bodajże 4ech
          saperów. Według raportów niemieckich pozostawiono tam 54000 min.

          A te kaemy sprzężone z fotokomórką - również nikt nie potwierdził nigdy tych
          opowieści. Poza tym w momenie budowania obiektów nie było zagrożenia atakiem
          rosjan więc po co tak skomplikowane urządzenia ? I jeszcze jedna kwestia - jak
          takie urządzenie rozpoznawało kto swój a kto obcy ? Po znakach na hełmach ?

          Cały teren był pilnowany przez jednostki SS. A dokoła kompleksu rozstawione są
          zwykłe "bunkry". Według źródeł archiwalnych już to rozwiązanie zapewniało
          bezpieczeństwo.

          Pozdrofka.
          I.
      • loch Re: Wilczy Szaniec 09.11.02, 10:45

        > to z tego co pamietam to nie Niemcy wysadzili, tylko Rosjanie... A bylaby tam
        > taka super atrakcja turystyczna... A tak to sobie mozna tylko z zewnatrz
        > popatrzec na pokrecone bloki zelbetonu...

        nie ma czegos takiego jak zelbeton tylko zelbet
        gdybys cos takiego napisal na politechnice toby cie wywalili :)
        • Gość: Ivan Re: Wilczy Szaniec IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 15:19
          loch napisał:


          > nie ma czegos takiego jak zelbeton tylko zelbet
          > gdybys cos takiego napisal na politechnice toby cie wywalili :)

          Może jest coś takiego jak Żel-B-ton ale to już raczej fryzjerstwo :-))))
    • Gość: Being28 Re: Wilczy Szaniec IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 27.10.02, 23:59
      Zadnych rewelacji. W lesie widac czasami ogromne kawalki betonu, a jak sie
      dobrze trafi to nawet szczatki konstrukcji. Nie ma nic do ogladania w stylu:
      karabiny, dziala, mundury, helmy itp.

      Osobiscie polecam jezioro Mamry, wioska Mamerki. Jest tam kilka bunkrow w miare
      calych i pozostalosci po wielu, wielu innych. Wszystko jest zarosniete przez
      mlode drzewa, ale mozna troche poszperac. Widac nawet jakies wejscia do
      podziemi. Obok jest kanal Mazurski, czyli proba polaczenia Wielkich Jezior z
      Baltykiem lecz z braku czasu pomyslu nie dokonczono, a powojenna zmiana granic
      rozwiazala problem na zawsze. Okolo 3 km od jeziora, idac wzduz kanalu znajduje
      sie ogromna sluza, dalej tez podobno jest kilka.
      • Gość: Ivan Re: Wilczy Szaniec IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 20:46


        > Zadnych rewelacji. W lesie widac czasami ogromne kawalki betonu, a jak sie
        > dobrze trafi to nawet szczatki konstrukcji.

        No z tym to się nie zgodzę. Wystarczy wyjść w kierunku II Strefy i już ma się
        jak na dłoni ładnie zachowany bunkier obrony przeciwlotniczej. Poza tym w
        strefie III odczyszczono niedawno stację kolejową i tunel techniczny pod nią.
        Warto też odnaleźć miejsca gdzie znajdowały się stacje benzynowe, uzdatnianie
        wody etc etc.

        >Nie ma nic do ogladania w stylu:
        > karabiny, dziala, mundury, helmy itp.
        >

        To niestety prawda. Pod tym względem Wolfschanze to istna kicha. Nie dość, że
        nie ma tam żadnej porządnej ekspozycji to jeszcze turystom pokazuje się takie
        buble jak model samolotu Ju-52m3 - kto go widział wie o czym piszę. Moim
        zdaniem to po prostu obciach aby pokazywać coś takiego kilku tysiącom ludzi
        rocznie.

        Fatalni są też przewodnicy. Ich stan wiedzy jest wręcz mizerny. Najbardziej
        podoba mi się tekst - "po tych torach jeździł pociągiem Adolf Hitler", tiaaa...
        tyle że dlaczego te tory mają rosyjskie sygnatury ? Proste, bo niemieckie tory
        rozebrano a w 1947 połozono nowe. I jeszcze jedno zdanie na poprawę humoru.
        Kiedy rok temu byłem w Gierłoży na zlocie Klubu Sensacji XX Wieku jeden z
        naszych kolegów przywiózł tam replikę samochodu pancernego wz.34 - turyści byli
        bardzo ciekawi a co to - zdezorientowani przewodnicy twierdzili, że takim
        samochodem tylko pomalowanym na czarno i bez wieżyczki Adolf Hitler jeździł na
        polowania...

        Pozdrofka.
        I.

        > Osobiscie polecam jezioro Mamry, wioska Mamerki. Jest tam kilka bunkrow w
        miare
        >
        > calych i pozostalosci po wielu, wielu innych. Wszystko jest zarosniete przez
        > mlode drzewa, ale mozna troche poszperac. Widac nawet jakies wejscia do
        > podziemi. Obok jest kanal Mazurski, czyli proba polaczenia Wielkich Jezior z
        > Baltykiem lecz z braku czasu pomyslu nie dokonczono, a powojenna zmiana
        granic
        > rozwiazala problem na zawsze. Okolo 3 km od jeziora, idac wzduz kanalu
        znajduje
        >
        > sie ogromna sluza, dalej tez podobno jest kilka.
        • luka Re: Wilczy Szaniec 06.11.02, 20:06
          Mamerki są dużo lepsze.
          • Gość: Zulu Re: Wilczy Szaniec IP: *.telia.com 06.11.02, 20:24
            Ivanie!
            Jeszcze poruszyles sprawe MRU.Jest tunel idacy z Keszycy do Sulecina i dalej w
            kierunku Odry i pod nia do Berlina.Ta wiadomosc jest od wojskowych.W latach
            siedemdzisiatych normalnie jezdzono ta trasa wozami terenowymi.Popytaj wsrod
            starych niemcow za Odra ktorzy sluzyli w tych forteczntych odzialach,Oni tez
            potwierdzaja te innfornacje.W kraju sie niewielke wie poniewaz nikt tego poza
            p.Cera nie zbadal,niebylo dostepu do zadnych informacji.Jedynie zdjecia
            lotnicze robione po wojnie ,na ktorych widac jak tunele sie rozchodza,rowniez
            mozna zobaczyc na zdjeciach satelitarnych robionych na podczerwien z uczuleniem
            na beton,tam wszystko widac do glebokosci ponad 40m.Zamow sobie takie zdjecie i
            obejrz i potem zabieraj glos.Jezeli masz pieniadze to w Europie jest firma w
            Munchen ktora sie tym zajmuje.Zdjecia sa cholernie drogie i ida w tysiace
            dolarow.
            • Gość: Ivan Re: Wilczy Szaniec IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 20:53
              Zulu !

              > Ivanie!
              > Jeszcze poruszyles sprawe MRU.Jest tunel idacy z Keszycy do Sulecina i dalej
              w
              > kierunku Odry i pod nia do Berlina.

              Jakoś nie widzę żadnego sensu w łączeniu MRU (to jest nazwa błędna, ale co tam,
              w uproszczeniu może być ;-) z Berlinem. Po cóż miałby być potrzebny taki tunel
              ? Dla dostarczania zaopatrzenia ? Nie, bo infrastruktura kolejowa była dbrze
              rozwinięta. Poza tym koszt ok 120 kilmetrowego tunelu byłby chyba za wysoki jak
              na możliwe do uzyskania korzyści.

              >Ta wiadomosc jest od wojskowych.W latach
              > siedemdzisiatych normalnie jezdzono ta trasa wozami terenowymi.Popytaj wsrod
              > starych niemcow za Odra ktorzy sluzyli w tych forteczntych odzialach,Oni tez
              > potwierdzaja te innfornacje.

              No cóż. Niestety mam ograniczone zaufanie do tzw. naocznych świadków. Swego
              czasu mieszkałem w Międzyrzeczu i nasłuchałem się wielu "bujd na resorach" - no
              cóż inaczej tego nazwać nie mogę. A to dowiadywałem się, gdzie jest Bursztynowa
              Komnata, a to gdzie jest rzeczony tunel do Berlina czy też dowiadywałem się o
              setkach osób, które tam zginęły (potwierdzone są 4 wypadki śmiertelne). Ludzi
              za często ponosi fantazja niestety...


              >W kraju sie niewielke wie poniewaz nikt tego poza
              > p.Cera nie zbadal,niebylo dostepu do zadnych informacji.

              Oj, czyżby tylko jedna osoba zajmowała się OWB Festungfront. Osobiście znam dwa
              poważne autorytety - Jarosława Chorzępe z "Fortecy" oraz Roberta Jurgę.

              >Jedynie zdjecia
              > lotnicze robione po wojnie ,na ktorych widac jak tunele sie rozchodza,rowniez
              > mozna zobaczyc na zdjeciach satelitarnych robionych na podczerwien z
              uczuleniem
              >
              > na beton,tam wszystko widac do glebokosci ponad 40m.Zamow sobie takie zdjecie
              i
              >
              > obejrz i potem zabieraj glos.Jezeli masz pieniadze to w Europie jest firma w
              > Munchen ktora sie tym zajmuje.Zdjecia sa cholernie drogie i ida w tysiace
              > dolarow.

              Chętnie bym zobaczył takowe zdjęcia. Póki co będe niewiernym Tomaszem i będe
              opierał się na potwierdzonych w 100% informacjach.

              Pozdrawiam
              I.
    • mac.card Re: Wilczy Szaniec 16.11.02, 21:34
      Byłem tam w czwartek - 14 listopada. Miałem duzo szczęścia, bo towarzyszyłem
      grupie zagranicznych policjantów (Anglicy i Holendrzy), którym przewodnik
      postanowił zaimponować. Wskazał do których korytarzy można bezpiecznie wejść,
      udostępnił latarkim (obudziliśmy kilka nietoperzy), a potem podpowiedział żeby
      wejść na kilka bunkrów. Byłem na bunkrze, zdaje się Goeringa, gdzie na szczycie
      są dwa gniazda po działach przeciwlotniczych 37 mm. Prawdę mówiąc, widok z
      góry, "z dachu" bunkra, bardziej działał na moją wyobraźnię.

      Żenujący jest model Junkersa Ju-52, o którym ktoś tutaj wspominał. Zwykły model
      platikowy 1:72, nawet nie pomalowany, bez oznaczeń, któremu ze starości odpadły
      skrzydła.

      Nie wiem czy grupa chciała się wykazac polityczną poprawnością, czy też
      rzeczywiście ich to zafrapowało, ale z wielką uwagą oglądali plansze obrazujące
      zamach Stauffenberga, i ruiny baraku wraz z niedawno odsłoniętą tablica
      pamiątkową.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka