Dodaj do ulubionych

WSB - kto za kim dlaczego

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 01:40
Moze juz była taka dyskusja, ale - ja zacznę po swojemu:
- Kto za kim w przetargu i dlaczego
- Kogo waszym zdaniem brakuje (poza tym że wolelibysmy wszyscy darmowego
użyczenia F/A18 C/D SuperHornet)
- Czy w ogóle nam to potrzebne, b moze jest tak jak mówi jasnieoświecony
Karkoszka, że Polsce w ogóle samolot nie jest potrzebny?
Obserwuj wątek
    • Gość: Szef Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 10:57
      Poza F/A-18 brakuje jeszcze Typhoona który patrząc po tym co było w Austrii
      miałby większe szanse niż obecnie Gripen.
      A co do potrzeby posiadania takiego sprzętu popatrzmy na naszych sąsiadów
      Czechów , dzięki powodzi unikneli kompromitacji przez unieważnienie przetargu i
      teraz mają F-16 USAF nad Pragą.
    • dreaded88 Re: WSB - kto za kim dlaczego 21.11.02, 15:05
      Brakuje Rafale'a ( vide przetarg koreański, gdzie oceniano go dość powszechnie
      lepiej niż F-15 K ).
      WSB potrzebny jest, niezależnie od bełkotu różnych Karkoszek. Czy nie można
      było zrobić paru rzeczy wcześniej ( zakup F-16 C/D albo Mirage'a kiedy
      gospodarka stała trochę lepiej, względnie rozległa modernizacja Migów-29 i Su-
      22 ) - inna sprawa.
    • maniek182 Re: WSB - kto za kim dlaczego 21.11.02, 15:31
      Co do Rafaela i F/A-18C/D a mawet może E/F(a co niestac;)to się zgodzę.Natomiast do Typhoona pomimo tego,że jest to znakomita konstrukcja jednak zawolno się rozwija(Anglia coraz bardziej skłania się ku F-35).
      Z tych co mamy do wyboru zdecydowanie F-16(najbardziei spełnia nasze wymagania taktyczno-operacyjne)
      • Gość: jasiol Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.impex / 192.168.1.* 21.11.02, 16:15
        maniek182 napisał:
        > Anglia coraz bardziej skłania się ku F-35
        Ależ skąd! Brytyjczycy ;) kupują jedne i drugie! Typhoony to przecież myśliwiec
        przewagi powietrznej, jakim F-35 choćby się skisł to nie będzie. A F-35 ma
        robić u nich za następcę Harrierów. Natomiast do rywalizacji Typhoona i F-35
        dojdzie faktycznie u Brytoli, ale dopiero w czasie wyboru następcy Tornada.
        Tyle, że to za parę lat i nie wiadomo, czy jakiś inny typ nie pogodzi
        współzawodników.
        Pozdrawiam
      • dreaded88 Typhoon 21.11.02, 16:45
        Znakomitość Typhoona nie jest wcale taka oczywista. Ten samolocik nie jest
        specjalnie stealth ( Rafale, nie wspominając o F-22 i JSF są lepsze ), będą
        kłopoty z supercruisingiem, radar to jedynie rozwinięcie ( bodajże ) Blue
        Vixena z Tornado F Mk.3, o elektronicznym skanowaniu fazowym nie ma na razie
        mowy, osiągi też nie są szczególne, można trochę powątpiewać w wybitne
        zdolności zwalczania celów naziemnych.
        Biorąc pod uwagę, że w opracowaniu brały udział 4 największe mocarstwa UE
        wygląda na to, że góra urodziła mysz, Francuzi sami poradzili sobie dużo
        lepiej. Do tego ową mysz rodzono strasznie długo ( gdyby do służby wszedł w
        1995 np. - inna sprawa ) i jest ona strasznie droga.
    • Gość: Szef Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 16:34
      No cóż pomażyć zawsze można pewnie wielu z was widziałoby w naszych siłach
      Super Hornet , Typhoony czy Rafale , podobnie jak pewnie paru admirałów
      chciałoby mieć w Gdynii niszczyciel ,-e , typu Burke. Jednak , jak już to
      kiedyś napisałem , możemy gratulować firmie Lockheed-Martin kolejego klijenta ,
      a naszym pilotom dobrej i sprawdzonej w boju maszyny.
      • maniek182 Re: WSB - kto za kim dlaczego 21.11.02, 18:28
        racja z tych trzech jak mówiłem F-16 jest dla nas najlepszy.Ważne,że w końcu koniec.Bo jeszcze troche takiej polityki wymigiwania się od decyzji i nasi piloci latali by tylko na symulatorach.
        Pozdr
    • Gość: Gryfion Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 19:12
      Dobra, pogadaliście teraz ja napisze co myślę sam. Otóż f-16 Block 50/52 nie
      jest zły ale ma jedna poważna wadę - niebawem schodzi z linii i nie będzie
      produkowany, bo USAF UMSC i USN przejdzie na F-22, F-35 i ewentualnie jako
      ogryzki pozostaną F-15 i F-18. To po pierwsze. Po drugie - spojrzałbym na
      ewentualne warunki działania samolotu, które moga zaistnieć, oby nigdy nie
      zaistniały. W warunkach misji pokojowych, lub konfliktu na małą skalę - jest
      dokładnie wszystko jedno jaki samolot bedziemy mieli, bo i tak nie będzie mowy
      o prawdziwym zagrożeniu ze strony przeciwnika baz i logistyki. A co jeśli
      konflikt pełnoskalowy? Wówczas moim zdaniem dostosowany do działania wedle
      neutrealnej doktryny szewdzkiej Gripen jest po prostu lepszy. Własności stealth
      w warunkach środkoweuropejskiego teatru działan mają moim zdaniem znaczenie
      marginalne, przynjamniej te za które sie najwięcej płaci, za bierny stealth.
      Liczy sie aktywny. Zreszta żaden z samolotów nam oferowanych nie ma tych
      własności, więc nie ma sensu o tym gadać.
      Chodzi o mobilnosc samolotu i jego zdolnosc do przetrwania w oderwaniu od
      znakomiej zachodniej logistyki, rozbudowanych i bronionych
      bateriami "patriotów" baz, jakich u nas nie będzie, bo niech no kto spróbuje je
      zaisntalowac u nas a Wielki Misza warknie a reszta potulnie podwinie ogony pod
      siebie.
      Wreszcie sprawa polityczna - nie lubię Wielkich Braci, wole neutrealnych
      dostawców. Zresztą Szwecja juz sie raz sprawdziła, jak nasz najlepszy sojusznik
      w 1939, sprzedając nam wcześniej licnecje Boforsa. Wiec dochodzi sentyment.
      Z tym sobie nie poradzi ani Mirage ani F-16, bo akurat i stany i Francja olały
      nas totalnie.
      • Gość: Michal Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.telia.com 21.11.02, 20:06
        Gryfinie Gryfinie!
        Nikomu niemozna wierzyc.Panstwa neutralne maja swietny wywiad,ale w celu
        handlowym i wiedza komu sprzedac i w jakiej chwili.Niewazne ,tam niema
        honoru,sentymentow licza sie baksy i nic wiecej.Doskonala umowa to jak sie
        sprzedaje obu stronom niech sie wala a my zbieramy smietanke.Po to sa wojny.Po
        to sie wymysla coraz nowsze uzbrojenie.Nikt tych panstw nie zaatakuje bo gdzie
        kupi dobra bron.Sami nie zrobia.ITP:
        Pzdr.Michal
        • Gość: Gryfion Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.02, 00:46
          Nie sądze by to cokolwiek miało do doktrynalnych i merytorycznych zalet systemu
          opl Gripen (bo tak trzeba sprawe rozważać). A jak na razie - w historii -
          lepiej wyszlismy na dobrze skalkulowanych interesach niz na Wielkich Braciach.
          Kontrahenci którzy widza zysk raczej sa bardziej uczciwi niz ci którzy daja za
          półfriko w nadziei na chwilowe zyski polityczne. Poza tym Szwecja nie jest
          głownym dostawcą broni na świecie, ani nawet wiodącym, więc Twoja skrótowa
          teoria sie nie broni. Głownym dostawca broni sa Stany i one akurat zostały
          zaatakowane, podobnie jak bywały w przeszłości. Sory, nie trzyma sie kupy Twoje
          rozumowanie, pomijając fakt, że nijak sie ma do tematu.
      • dreaded88 Re: WSB - kto za kim dlaczego 22.11.02, 15:40
        Ale Gripena bije np. słabość w dziedzinie przełamywania obrony powietrznej (
        systemy walki elektronicznej, emisji zakłóceń, pociski przecwradiolokacyjne ).
        F-16 C będzie lepszy jeśli chodzi o przetrwanie nad obszarem opanowanym przez
        przeciwnika niż skromnie wyposażony w tej materii Gripen - w założeniu
        myśliwiec obrony własnego terytorium.
        Nie podzielam wiary w neutrałów, którzy w razie wojny mogą np. żeby nikomu się
        nie narażać ogłosić embargo na dostawy dla stron. Land Lease'ów zwykle też nie
        dają. Argument dot. licencji na Boforsy przed wojną jest dla mnie śmieszny, bo
        Amerykanie dali takowe na karabiny maszynowe, Brytyjczycy na czołgi i sliniki
        lotnicze. A jak przyszło co do czego - wielcy bracia z Francji i WBrytanii
        przyznali ogromne, miliardowe kredyty na zakupy uzbrojenia. Że nie udało się
        wykorzystać, po części "nasza wina" ( obraz święci w 1938-39 Polacy kontra
        zdradliwi sojusznicy uważam za mocno wypaczony, jeden z niemądrych stereotypów
        polskiego postrzegania historii ).
    • Gość: Szef Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 14:06
      Co do tych Wielkich braci to Franzuci pokazali jak się olewa nas , Anglicy ,
      którzy są udziałowcami w Gripenie również , a co do Amerykanów to jeśli się nie
      myle we wrzesniu 1939 nie mieliśmy z nimi żadnego sojuszu.
      Co do minusów Gripena to może drobnostki ale jednak :
      - gdzie znajdziemy instruktorów którzy umieją tym sprzętem latać i tak przy
      okazji mają doświadczenie w boju i znają procedury NATO ?
      - jeśli się nie myle to Szwecja nie dostała jeszcze najnowszych wersji
      Sidewinderów , AMRAAMów i Mavericków , a i pewnie ich nie dostanie
      - więc po co nam samolot który przenosi starsze wersje , skoro w ewentualnym
      konflikcie , jeśli gdzieś byśmy wysłali samoloty , będziemy skazani na dostępne
      uzbrojenie w nowszych wersjach ale też uzbrojenie jakiego nasze Gripeny nie
      przenoszą.
      • maniek182 Re: WSB - kto za kim dlaczego 24.11.02, 18:42
        Jedyną zaletą Gripena jest jego zdolność do np.korzystania z DOL-i.Reszta to kicz:stare wersje uzbrojenia(jeżeli o kierowane p-z to ma tylko Maveriki.Nie ma ani Pavewayów ani JDAMów czy JSOWów)a wszystko to ma F-16.
        • Gość: Bartek Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.bci.net.pl 25.11.02, 21:13
          maniek182 napisał:

          > Jedyną zaletą Gripena jest jego zdolność do np.korzystania z DOL-i.Reszta to
          ki
          > cz:stare wersje uzbrojenia(jeżeli o kierowane p-z to ma tylko Maveriki.Nie ma
          a
          > ni Pavewayów ani JDAMów czy JSOWów)a wszystko to ma F-16.

          Chyba się chłopcze nie znasz Pavewaye mają być znitegrowane( pakiet dla Czech),
          JADMy też mają być integrowane. AIM-120C-5 jest właśnie testowany w Szewcji.

          Pozdrawiam:)

          Bartek
    • Gość: Peron Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.waw.cdp.pl / *.maw.pl 25.11.02, 10:49
      Moje skromne zdanie:
      mamy miec samoloty nie po to, zeby wspomagac USA w operacjach pokojowych, cy
      blokowac niebo nad Irakiem. Przy 48 szt. trudno wydzielic sensowna jednostke.
      Zreszta - USA sama sobie poradzi, a jesli czegos beda potrzebowac to raczej
      wsparcia politycznego albo saperow do rozbrajania min ktore moglyby ktoremus
      z "naszych chlopcow" krzywde zrobic.
      Samoloty sa nam potrzebne zeby bronic NASZEGO nieba i utrzymac umiejetnosci
      NASZYCH pilotow. Moze kiedys bedzie lepiej i mozna bedzie kupic jeszcze troche
      latawcow. O pilotow nieco trudniej.
      Co do czesto przytaczanych zadan bombowo-taktycznych: co moze taka ilosc
      samolotow? Powstrzymac co najwyzej Litwe albo Czechy. Jak nas sojusznicy nie
      wspomoga to przy wiekszym konflikcie moga najwyzej umrzec z honorem.
      Co do interoperacyjnosci: nawet gdyby przyszlo razem z USA gdzies latac bojowo
      to typ samolotu nie ma znaczenia. Nad Irak lataly F-15, F-16, F/A-18, EA-6, F-
      117, A-10, Harriery, Tornado, Mirage'y i Bog wie co jeszcze (nie wspominjac w
      ogole o l.pokladowym) i jakos nikomu nie przeszkadzalo, ze nie wszyscy lataja
      na jednym typie maszyny. Nad Serbia i Afganistanem bylo podobnie.
      Do zadan OPL wszystkie trzy nadaja sie w zupelnosci i roznice wielkie nie sa. Z
      zadaniami taktycznymi tez wszystkie 3 sobie poradza.
      ERGO: wszystko jedno. Zadecyduje polityka (w czysta gre z cenami, offsetem, itd
      jakos nie chce mi sie wierzyc...). Obstawiam F-16 choc osobiscie wolalbym
      Gryfa.
      • Gość: Szef Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 17:48
        fatk nad Irakiem latało dużo różnego typu maszyn ale jeśli byś spojrzał w
        liczby to koniem roboczym tamtej ( i kilku innych) wojny był F-16.
        Zakup tej maszyny może dać nam też jeden plus w postaci logistyki. Przypuśćmy
        że jakiś z naszych sojuszników został zaatakowany i wysyłamy nasze samoloty ,
        mając F-16 będziemy mogli używać dostępnych systemów uzbrojenia które zostałyby
        dostarczone przez gospodarza lub przez USAF i nie byśmy musiel czekać na pociąg
        który z Polski przywiezie niekompatybilne systemy.

        Co do zwyciężcy , ten przetarg bez F-18 nie budzi u mnie takich emocji ,
        pisałem to już nie raz , gratulujmy F-16.
        • Gość: Peron Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.waw.cdp.pl, / *.maw.pl 26.11.02, 08:16
          Tez wolalbym F/A-18. Ale jak sie nie ma co sie lubi...
          Z ta zamiennoscia czesci hyba nie jest do konca tak super. Wersji F-16 jest od
          cholery. Sczerze watpie, czy podstawowe czesci zamienne sa zamienne rowniez
          miedzy wersjami (tym bardziej, ze Polsce proponuje sie odmiane ktorej nikt poza
          nami nie bedzie uzywal).
          Co do tego wspomagania sojusznikow tez mam troche pytan - jesli ktos odwazy sie
          zaatakowac jednego z czlonkow NATO (pomijam Amerykanow - oni chyba nie beda
          prosic o wsparcie) to raczej bedzie sie musial liczyc z interwencja wielu
          sojusznikow. W wypadku tak szerokiego kryzysu trzeba bedzie raczej martwic sie
          o kontrole wlasnego nieba i oslabienie naszej skromnej grupy samolotow raczej
          nie wchodzi w gre. W przypadku "operacji pokojowej" licznosc typow nigdy nie
          byla jakims b.powaznym problemem.
          To, ze F-16 byl koniem roboczym Zatoki (choc niektore zrozdla rezerwuja ten
          przydomek dla FB-111) wynika raczej z tego, ze Amerykanie mieli wlasnie ich
          najwiecej. A nie, ze sciagneli sojuszniczy sprzet z calego swiata.

          PZDR,
          Peron
    • Gość: Gryfion Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 00:57
      Nikt nie odpowiedział na mój zarzut dot. F-16, że schodzi z taśmyW zasadzie
      jeszcze tylko Grecja, ZEA i my i koniec, przechodzi do demobilu. Z Gryfem jest
      tak, że oprócz wszytskiego innego - jest tanszy w eksploatacji. Owszem, ma
      mniejsze mozliwości ataków p-z, ale nie sadzę by nie był modernizowany. Bedzie
      modernizowany bo w linii zostanie jeszcze 20 lat. I sami Szwedzi bedą sie dwoic
      i troić, żeby był lepszy. O f-16 wszyscy zapomną, bo po co.
      Poza tym myslę, że troche niepotrzebnie dalismy sie wpuscić w maliny myslenia
      że 48 i na tym koniec. Bo iwadomo, że nie. Bo na 48 samolotach to nie
      pociagniemy za długo. to jasne. A nie ma żadnego problemu w tym, żeby za jakis
      czas dokupić noqwe samoloty i wcale nie musza to być te same - jest wiele
      przykładów krajów, które maja kilka typów uzbrojenia na składzie i nikogo to
      nie boli.
      Co do spraw licencji - miałem na mysli fakt, że broń licencyjna od Boforsa
      odegrała w skuteczności odbierania Niemieckiej agresji ogromna role, której nie
      da sie porównac z rola jaka odegrało 47 starych Vickersów, czy karabiny
      maszynowe - te zresztą nie jest trudno skonstruowac. A poza tym powiedziałem
      to półżartem pól serio. Wiadomo, że kto liczy na sojusze, nie mając nic w nich
      do zaproponowania - ten ginie. Na aliantach zachodnich sprawa się zemściła,
      chociazby w postaci zimnej wojny.
      • dreaded88 Re: WSB - kto za kim dlaczego 02.12.02, 15:05
        Z kandydatów najbardziej podoba mi się Rafale :-)
        F-16 owszem, powoli będzie schodził z taśmy, choć nie jest to wcale takie
        pewne - możliwe, że wersja Block 60 stanie się bazą dla jakiegoś samolotu
        tańszego od JSF czy też dostępnego dla krajów mniej zaufanych.
        Nikt o nim też szybko nie zapomni - w USAF będzie służył w wielkich ilościach
        jeszcze do 2020-2025, w innych krajach ( Izrael, Korea Pd itp. ) jeszcze
        dłużej, tak jak do dziś trafiają się F-5 . Będzie w tym czasie na pewno
        wielkorotnie modernizowany - awionika, uzbrojenie, pewnie też silniki, tym
        łatwiej i taniej, że rynek obejmuje tysiące sztuk.
        Nie 48 tylko więcej - owszem. Tyle że F-16 ma perspektywicznego sukcesora, F-
        35, w dodatku ich flotę będzie można uzupełniać np. zakupami 16 C/D
        wycofywanych z USAF ( czynią podobnie "biedne" państwa NATO - Grecja, Turcja ).
        Na razie po Gripenie nastanie tylko trochę lepszy Gripen, z tym samym silnikiem
        i wynikającym z wymiarów ograniczniem możliwości bojowych.
      • Gość: +++IGNORANT Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.02, 15:10
        Gość portalu: Gryfion napisał(a):

        > Nikt nie odpowiedział na mój zarzut dot. F-16, że schodzi z taśmyW zasadzie
        > jeszcze tylko Grecja, ZEA i my i koniec, przechodzi do demobilu.

        +++Ignorant: Wcale tak bardzo nie schodzi do demobilu, bo my kupujemy wersję
        block 52, a Grecy nawet 60...

        Ta najnowsza wersja zawiera wiele sysytemów projektowanych z myślą o F-35,
        pozatem nie tylko w krajach NATO lata wiele różnych wersji F16, które będą
        wymieniane dopiero za 20- 30 latbo takie mają jescze rezursy...

        Zatem możesz być pewny, że będą one jeszcze modernizowane...

        POZatem jak sam zauważyłęś nawet najbogatsze kraje nie posiadają samej top-
        techniki i sprzętu spod igły...

        Zdecydowanie jeszcze przez pare lat opróćz f-16 będą latały u nas migi 29 i
        pewnie jeszcze pare typów...

        POzatem kupno 16-tek wcale nie wyklucza dokupienia iluś tam Gryfów za pare lat,
        gdy wyjaśni się przyszłość tej konstrukcji, bo teraz wcale nie jest ona pewna...

        Może wtedy kupimy od razy f35...

        Myślę jednak, że pare lżejszych samolotów zdolnych do lotniskowania na
        odcinkach drogowych przydałoby się nam...

        Ale może jak powiedziałem będzie to lepsza kontrukcja od Grippena..

        Z Gryfem jest
        > tak, że oprócz wszytskiego innego - jest tanszy w eksploatacji. Owszem, ma
        > mniejsze mozliwości ataków p-z, ale nie sadzę by nie był modernizowany.
        Bedzie
        > modernizowany bo w linii zostanie jeszcze 20 lat. I sami Szwedzi bedą sie
        dwoic
        >
        > i troić, żeby był lepszy.

        +++Ignorant: wcale nie jestem pewny tych postępów...
        Gdyby to było takie łatwe i oczywiste, to dlaczego on nie ma tego teraz?

        O f-16 wszyscy zapomną, bo po co.

        +++Ignorant: Nie zapomną, bo za dużo w niego zainwestowano, zresztą sam L-M
        będzie zainteresowany aby nie zapomnieli...
        A jest on poteżniejszy niż całe Królestwo szwecji...


        > Poza tym myslę, że troche niepotrzebnie dalismy sie wpuscić w maliny myslenia
        > że 48 i na tym koniec. Bo iwadomo, że nie. Bo na 48 samolotach to nie
        > pociagniemy za długo. to jasne. A nie ma żadnego problemu w tym, żeby za
        jakis
        > czas dokupić noqwe samoloty i wcale nie musza to być te same - jest wiele
        > przykładów krajów, które maja kilka typów uzbrojenia na składzie i nikogo to
        > nie boli.

        +++Ignorant: Tu częsciowo tylko się z Tobą zgodzę, bo różnorodność typów
        samolotów bez istotnej potrzeby powoduje niepotrzebne trudności logistyczne oraz
        zbędne koszty...
        Dlatego posiadać powinniśmy sprzęt typowy dla NATO, gdyż tylko taki będzie miał
        zapewnioną logistykę, gdy oni przyjdą nam z odsieczą...
        Oraz zapewnioną logistykę gdy my udzielimy im wsparcia...

        > Co do spraw licencji - miałem na mysli fakt, że broń licencyjna od Boforsa
        > odegrała w skuteczności odbierania Niemieckiej agresji ogromna role, której
        nie
        >
        > da sie porównac z rola jaka odegrało 47 starych Vickersów, czy karabiny
        > maszynowe - te zresztą nie jest trudno skonstruowac. A poza tym powiedziałem
        > to półżartem pól serio. Wiadomo, że kto liczy na sojusze, nie mając nic w
        nich
        > do zaproponowania - ten ginie.

        +++Ignorant: Dlatego powinniśmy się wiązać z najsilniejszym producentem i
        standartem aby to, co mamy do zaproponowania było całkowicie wymienne z innymi
        sojusznikami, bo tylko wtedy będziemy mieli coś wartościowego do
        zaproponowania...

        Na aliantach zachodnich sprawa się zemściła,
        > chociazby w postaci zimnej wojny.
    • Gość: moverick Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: 62.233.159.* 02.12.02, 14:39
      Jasne ze potrzebny, będzie o czym fillmy kręcić, no chyba że planujemy jakąś
      wojnę w ramach NATO, ale Amerykanie i tak nie będą potrzebowali naszego
      wsparcia pod tym względem. Może raczej solidny samolot transportowy byłby nam
      potrzebny,
      • Gość: trst Re: WSB - kto za kim dlaczego IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.12.02, 00:38
        ale nam bedzie sie oplacalo szkolic pilotow w warunkach bojowych na ich wojnach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka