Dodaj do ulubionych

być może off-topic, ale...

06.05.06, 08:52
zwracam się z pytaniem - w jaki sposób przed natretami można się skutecznie
obronić. zakładając, że przy wzroście ok 160 cm i wadze ok 43 kg walka wręcz
odpada.... zastanawiam się nad zakupem jakiegoś sprzętu służącego
obronie.może ktoś jest w stanie mi podpowiedzieć - paralizator? jakiś inny
sprzęt? a może wyszkolony pies?
Obserwuj wątek
    • marek_boa Re: być może off-topic, ale... 06.05.06, 08:58
      Żaden sprzęt choć by nie wiem jak dobry i skuteczny w momencie ataku "natręta"
      nie zadziała,jeśli nie Będziesz na to przygotowana fizycznie i psychicznie!:) A
      najlepszą "bronią" na takowych jest...głośny wrzask i w ostateczności kop w
      jaja!:)
      -Pozdrawiam!:)
    • jopekpl Re: być może off-topic, ale... 06.05.06, 14:37
      lola1231 napisała:

      > zwracam się z pytaniem - w jaki sposób przed natretami można się skutecznie
      > obronić. zakładając, że przy wzroście ok 160 cm i wadze ok 43 kg walka wręcz
      > odpada.... zastanawiam się nad zakupem jakiegoś sprzętu służącego
      > obronie.może ktoś jest w stanie mi podpowiedzieć - paralizator? jakiś inny
      > sprzęt? a może wyszkolony pies?

      Walka w ręcz nie jest wcale wykluczona ,ostatnio bardzo popularne są kursy
      samoobrony oparte na Izraelskiej metodzie walki stosowanej przez ichnich
      komandosów jest to bardzo proste i skuteczne ,wręcz idealne dla słabej płci
      (niestety nie pamiętam nazwy)polega ona na poznaniu i bardzo brutalnym
      wykorzystaniu słabych punktów przeciwnika(palec w oko ,cios w grdykę czy kop w
      piszczel)prowadzący kursy polecą tez odpowiednią do obrony "technikę" z tego co
      wiem kursy takie nie są długotrwałe a przynoszą spore efekty.
      PS
      wbrew pozorom kop w jaja nie bywa tak skuteczny jak by się to
      wyobrażało,przekonałem się o tym osobiście(boleśnie) ,wprawdzie facet chodził z
      opuchniętymi jądrami ale moja gęba tez nie lepiej wyglądała.
      • berkut1 Re: być może off-topic, ale... 06.05.06, 16:40
        >Walka w ręcz nie jest wcale wykluczona ,ostatnio bardzo popularne są kursy
        >samoobrony oparte na Izraelskiej metodzie walki stosowanej przez ichnich
        komandosów jest to bardzo proste i skuteczne ,wręcz idealne dla słabej płci
        >(niestety nie pamiętam nazwy)polega ona na poznaniu i bardzo brutalnym
        >wykorzystaniu słabych punktów przeciwnika(palec w oko ,cios w grdykę czy kop w
        >piszczel)prowadzący kursy polecą tez odpowiednią do obrony "technikę" z tego co
        > wiem kursy takie nie są długotrwałe a przynoszą spore efekty.

        To się nazywa Krav maga o ile sie nie myle :)

        • krav_maga Re: być może off-topic, ale... 06.05.06, 20:25
          nazywa sie to kravmaga (najczestsza pisownia) ale przy jego/jej parametrach to
          nie ma szans bo zlapie go/ja za nogi obroci mlynka i p..lnie o sciane.

          Nie bede radzil co stosowala bo potem musze sobie po takim szczylu tylko rece
          myc.
    • jopekpl Re: być może off-topic, ale... 06.05.06, 14:42
      lola1231 napisała:

      > zwracam się z pytaniem - w jaki sposób przed natretami można się skutecznie
      > obronić. zakładając, że przy wzroście ok 160 cm i wadze ok 43 kg walka wręcz
      > odpada.... zastanawiam się nad zakupem jakiegoś sprzętu służącego
      > obronie.może ktoś jest w stanie mi podpowiedzieć - paralizator? jakiś inny
      > sprzęt? a może wyszkolony pies?

      SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE


      szukaj.onet.pl/query.html?qt=Kursy+samoobrony
      • o333 Re: być może off-topic, ale... 06.05.06, 16:55
        hmm chodzi raczej o przygotowanie psychiczne niz fizyczne nastawienie pozatym
        zachowanie, pewnosc siebie unaikanie konfliktów i nie wolno okazywac slabosci
        lub strachu. Jak bylem mlody zbuntowany to przez 4 lata chodzilem z nun czako
        plus sztyki walki silownia i tak dalej nikt mnie nie zaczepił nigdy :P (przez te
        4 lata) potem sie opuscilem no i miewam sympatyczne spotkania czasem .pozdrawiam
        PS. przykre jest sobie uswiadomic ze nie jest sie niesmiertelnym
        • krav_maga Re: być może off-topic, ale... 06.05.06, 20:32
          nanuchaku mozesz sobie leb sam rozwalic wiec miales szczescie. jezeli mowisz ze
          teraz nie jestes w formie a kiedys byles to albo byles w formie ze zla technika
          ale nie byles w formi z dobra technika. Jakbys mial technike opanowana wtedy to
          nie mialbys teraz problemow. Zachecam do studiowania tematu, nie jest za pozno.

          kravmaga nie jest panaceum i mozna sie nizle naciac i stracic wszystkie zeby
          wiec nie radze na tym polegac. Jak zawsze od trenera zalezy wszystko co i ile
          nam przekaze. Moze byc trener tai chi ale jezeli on mial TRENERA to i trener
          tachi moze przekazac wielka wiedze nt. Nie nazwa, nie styl a umiejetnosc sie
          liczy. Radze unikac wszelkiego rodzaju hochsztaplerow z 'czarnymi pasami' ktore
          sobie sami ponadawali. Radze tez unikac karate (po 20 latach nie ma na nich
          jednego calego miejsca). Widzialem raz sytuacje jak muytay zawodnik oderwal
          sobie samdolna czesc nogi, makabryczne. Box- wystarczy popatrzec na muhammuda
          ALi. W koncu zule na ulicy potrafia spuscic wp..l kazdemu czarnemu pasowi.
          • o333 Re: być może off-topic, ale... 07.05.06, 04:25
            :) technika do bani owszem , jesli chodzi o nunczaku to czwiczyłem od 5 roku życia
            owszem omal oka nie straciłem przez to ale to z czasem mija :P

            Raczej chodzi o to że zmieniłem nastawienie do świata
            • marek_boa Re: być może off-topic, ale... 07.05.06, 11:40
              Swego czasu bez "obciążenia pod pachą" nie wychodziłem na miasto!:)
              Teraz "rdzewieje" w szufladzie!:)Chyba po prostu człowiek z wiekiem mądrzeje!:)
              -Pozdrawiam!:)
    • wielki_czarownik Paralizator z miotaczem gazu? 07.05.06, 19:07
      Najlepsza byłaby broń palna, ale w tym kraju nie ma szans na jej otrzymanie. Może miotacz żelu pieprzowego ewentualnie z paralizatorem. Nie jest to super sprawa, ale lepsze to niż nic. Najpierw gazem w oczy, potem prądem w jaja, następnie leżącemu kopa w ryj i uciekaj - to najlepsza metoda.

      Pies też dobra sprawa, ale czy jesteś w stanie opanować takiego zwierzaka? Bo nie problem kupić bulteriera. Problem, żeby ten pies się Ciebie słuchał. Już nie raz się zdarzyło, że to pies rządził właścicielem.

      No i czy będziesz w stanie zrobić komuś kuku? Bo kobiety mają z tym często problemy.
      • lola1231 Re: Paralizator z miotaczem gazu? 08.05.06, 18:33
        no tak - mam opory przed wyrządzeniem choćby najmniejszej krzywdy - ale tu już
        chodzi o moje bezpieczeństwo... coraz poważniej zastanawiam się nad
        psem...mialam dobre doświadczenia z owczarkami niemieckimi i dobremanami,
        natomiast z terrierami niebardzo(no może poza yorkami). nie wiem od czego to
        zależy, ale jakoś terriery zawsze chcialy "stawiać na swoim" i ja tak samo. a z
        owczarkami niem. zawsze "dochodziłam do porozumienia".
        • marek_boa Re: Paralizator z miotaczem gazu? 08.05.06, 18:52
          Co do owczarków niemieckich lub alzackich to są to psy typowo "stróżujące"!
          Łatwe w układaniu i tresurze!Co do terierów to są to lekko mówiąc pieski z
          HDHD!:)Z owczarkami alzackimi się wychowałem i są to według mnie najwierniejsze
          psy na świecie! W razie co sukę owczarka można spokojnie zostawić z dzieckiem i
          nie dość ,że krzywdy dziecku nie zrobi to innym też zrobić nie pozwoli! Ze
          względu na łatwość tresury psy te znajdują największe "zastosowanie" w wojsku i
          policji! A wracając do tematu jeśli psychicznie nie będziesz Przygotowana na
          jakikolwiek atak to żaden "gadżet" Ci nie pomoże!Większość ofiar tego typu
          napadów zazwyczaj paraliżuje strach! Jeśli Masz to samo to i pistolet nic nie
          da!Jeśli się znajdziesz w takiej sytuacji to moja rada-"cała nadzieja w nogach"!
          -Pozdrawiam!
          • billy.the.kid Re: Paralizator z miotaczem gazu? 08.05.06, 21:10
            można troche urosnąć i nabrać ciałka. jeść kluchy.
    • herr7 proponuję kupić dinozaura.. 09.05.06, 00:44
      ale koniecznie mięsożernego. Taka gadzina nastraszy każdego, a roślinożerca
      jedynie rozśmieszy. No i jest za wolny...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka