misza_kazak
24.11.06, 07:54
Tu jest ciekawy artykul o sowieckich jencach napisany przez Igora Pychalowa dla pisma "Specnaz Rosji"
Radze przeczytac wszystkim kto lubi czytac bajki o krwiorzerczej RKKA i biednym Wermachcie.
www.cprf.ru/news/articles/politics/44464.html
Dla kogos, kto nie zna roysjkiego, przetlumacze jak potrafie artykul (wersja bedzie troche skrocona, bo nie mam casu na tlumaczenie wszytkiego)
"Prawda i klamstwo o sowieckich jencach"
Tragiczny los sowieckich zolnierzy, ktorzy trafili do niemeckiej niewoli w czasie WW2 juz od dawna jest jednym z najbardziej lubianych tematow dla nieczystych spekulacji. Wedlug demokratycznie orientowanych autorow nasze jency gineli w niemeckich lagrach wylacznie dlatego ze morderca Stalin nie podpisal konwencje Genewska. A prawie wszyscy kto przetrwal, oczywiscie, od razu po oswobodzeniu zostali skierowani w GULAG.
I mimo ze tajne archiwa juz od dawna sa odtajnione, lustratorzy totalitarnej przeszlosci nie przestaja pisac to samo. Uzywajac prywatne telemedia oni co miesiac wyrzucaja z ekranu swoje "straszylki".
Bezsilnosc konwencji Genewskiej
Niedlugo przed napadem na ZSRR na przeprowadzonym 30 marca 1941 spotkaniu naczelnego kierownictwa Wermachta Hitler stwierdzil: "Mowimy o walce na wyniszczenie. Jesli nie bedziemy tak postepowac, to chociaz rozbijemy wroga, to po przejsciu 30 lat znow powstanie komunistyczne niebiezpieczenstwo.." (Galder F. Dziennik wojenny, T.2. M.1969, s.430)
Idac za rozkazem fuhrera dowodca 4 grupa pancerna Erich Gepner w rozkazie od 2.05.41 pisal ze nastepna wojna "musi miec za cel zruinowanie dziesiejsza Rosje, i dlatego musi byc przeprowadzona z niespotykalna bezwglednoscia" (Organy bezpieczenstwa panstwowego ZSRR w Wielkiej Wojnie Ojczyznianej. T1. Nakanunie, Ks. 2 1995 s. 338).
Jednym z przejawow podobnej "niespotykalnej bezwzglednosci" stalo masowe wybicie naszych jencow. W czasie wojny zabili 57% wzietych do niewoli sowieckich zolnierzy. DLa porownania: z wzietych nami 3576,3 tys. zolnierzy niemeckich sil zbrojnych zmarli w niewoli 442,1 tys (12,4%), a z 800 tys. zolnierzy armii panstw sojusznikow Niemiec na sowiecko-germanskim froncie (Wegrzy, Wlochy, RUmunia, FInlandia, SLowakia) - 137,8 tys. (17,2%).
Zupelnie inny stosunek mieli Niemcy do jencow z panstw Europy. Np. z 1547 tys. francuskich zolnierzy trafiacych do niewoli zmarli okolo 40 tys. lub 2,6%.
Kto musi poniesc odpowiedzialnosc za mord na naszych jencach? Wydaje sie ze pytanie rytoryczne. Oczywiscie ze dowodctwo III Rzeszy na czele z Hitlerem, ktory oddal zbrodnicze rozkazy. Ale nic podobnego! Zgodnie z popularna wersja nowych "prawdomowcow" winny jest znow ze Stalin:
"Stalin mowiac "Nie mamy jencow, mamy zdrajcow" postawil poza prawem miliony ludzi. Niepodpisanie konwencji Genewskiej o jencach i odpowienie placenia plat dla Czerwonego Krzyrza oddal sowieckich ludzi na masowe wyniszczenie w faszystowskich lagrach" (Poczatek wojny: Dokumenty i materialy. Kirszner L.A. 1991 s. 39)
Jednak popatrzny w tekst konwencji Genewskiej o jencach wojennych od 27.07.1929:
"4 rozdzial.
Panstwo ktore wzielo do niewoli zolnierzy musi ich pilnowac i utrzymywac...
72 rozdzial.
Punkty danej konwencji musza byc spelniane umawiajacymi stronami przy kazdych okolicznosciach.
Jesli w przypadku wojny jedna ze stron walczacych okaze sie nie uczestniczacej w konwencji, to tym niemniej zasady konwencji sa koniecnznymi do spelnienia dla wszystkich wojujacych panstw, ktorzy ta konwencje podpisali."
(Jency w ZSRR 1939-1956. Dokumenty i materialy. M. 2000. s 1012, 1024-1025)
Jak widzimy, z tekstu Genewskiej konwencji wychodzi ze po pierwsze, wydatki na utrzymanie jencow ponosi panstwo ktore wzielo jencow. A po drugie, panstwo ktore podpisalo konwencje, musi ja spelniac niezaleznie od tego podpisal wrog konwencje czy nie. NIemcy konwencje Genewska podpisali.
Trzeba powiedziec, ze hitlerowskie dowodctwo znakomicie znalo ten punkt jurydyczny, dlatego dla oprawdania swych zbrodniczych czynow puskalo standardowe propagandowe hasla. Cytat z rozporzadzenia o stosunku do radzieckich jencow dla wszestkich lagrow koncentracyjnych od 8.09.1941:
"Bolszewizm jest smiertelnym wrogiem nacjonal-socjalistycznych Niemiec. Po raz pierwszy przed niemeckim zolnierzem stoi przeciwnik, wyszkolony nie tylko w wojskowym ale i w politycznym sensie, w duchu destrukcyjnego bolszewizna. Walka z nacjonal-socjalizmem u niego w krwi. On prowadzi ta walke wszystkimi majacymi sie w posiadaniu srodkami: dywersjami, propaganda, sabotarzem, zabojstwami. Dlatego bolszewistski zolnierz stracil wszelkie prawo pretendowac na stosunek jak z uczciwym zolnierzem zgodnie z Genewska konwencja" (Organy panstwowego bezpieczenstwa ZSRR w Wielkiej WOjnie Ojczyznianekj. Ks. 2. M. 2000 s. 507).
"4% dla GULAGa"
Obrzucajace blotem nasza przeszlosc autorzy zgodnie maluja straszny obraz, jak byle sowieckie zolnierze, wyzwolone z niemeckich lagrow, tuz po tym prawie wszyscy byli skierowane w lagry GULAG lub co najmniej w kampanie karne. Tak naprawde zwykly chlopski rozum podpowiada ze zolnierze, powrocone z niewoli, musza przejsc sprawdzenie przez organy kontrwywiadu - chociazby dlatego ze wsrod nich jest pewna ilosc agentow wroga. Niemcy aktywnie uzywali ten kanal do zasylki swej agentory. Oto co pisal na ten temat w swych wspomnieniach kierownik VI zakladu brigadenfuhrer SS Wather Schelenberg:
"W lagrach dla jencow wybieralismy tysiace russkich, ktorzy po wyszkoleniu byli zasylane na spadochronach w glab russkiego terenu. Ich podstawowym zadaniem razem z przekazaniem informacji bylo polityczna dezorientacja ludnosci i dywersje. Inne grupy byli przeznaczone dla walki z partyzantami, w tym celu ich zarzucano do russkich partyzantow. Zeby osiagnac szybki sukces zaczelismy nabierac ochotnikow wsrod rosyjskich jencow w przyfrontowym terenie".
Wiec, stworzenie pod koniec 1941 roku na rozkaz narkoma (ministra) obrony za #0521 lagrow filtracyjnych dla sprawdzenia oswobodzonych z niewoli bylo ostra niezbednoscia.
Sprawdzenie w tych speclagrach przechodzili nie tylko ex.jency. Trafiajacy tedy kontyngent dzielil sie na 3 grupy:
1) jency i tzw. "okruzency" (zolnierzy walczace z okrazeniach)
2) szeregowi policjanci, wiejscie starosty i inni cywile, podejrzane o wspolprace z wrogiem.
3) cywile wieku poborowego, zyjace na okupowanym terenie.
Ale moze z lagrow filtracyjnych ex-jencow naprawde prawie wszystkich gnali w sybir? Przeanalizujemy odtajnione i opublikowane dane na ten temat:
"Sprawka o chodzie sprawdzenia ex-okruzencow i ex-jencow na stan 1.10.1944
1. Dla sprawdzenia ex. zolnierzy RKKA, bylych w niewoli lub okrazeniu, na rozkaz GOKO #1069ss od 27.12.41 zostali stworzone specjalne lagry NKWD.
Sprawdzenie przeprowadza sie oddizlami kontrwywiadu "Smersz" NKO przy speclagrach NKWD.
Razem przez speclagry ex-jencow przeszli 354 592 tys. ludzi, w tym 50 441 oficerow.
2. Z tej liczby sprawdzono o przekazano:
a) do RKKA 249 416 ludzi
w tym :
- w jednostki wojskowe 231 034 ( w tym 27 042 oficerow)
- na formowanie szturmowych batalionow 18 380 (w tym 16 163 oficerow)
b) do przemyslu 30 749 ludzi ( w tym 29 oficerow)
c) na formowanie ochrannych oddzialow speclagrow 5925 ludzi.
3. Aresztowano przez "Smersz" 11 556 ludzi
wsrod nich - agentow wywiadu i kontrwywiadu wroga 2083 (w tym1284 oficerow)
4. Ubylo na skutek roznych przyczyn (wyslano do szpitali, umarlo) - 5347 ludzi
5. Znajduje sie w speclagrach NKWD ZSRR na sprawdzeniu 51 601 ludzi (w tym 5657 oficerow)
Z liczby pozostalych w lagrach NKWD oficerow w listopadzi beda zformoweane 4 bataliona szturmowych po 920 ludzi w kazdym"
( Zemskow W.N. GULAG. 1991 s. 4-5)
A wiec losy ex-jencow ktorzy przeszli sprawdzenie do 1.10.1944 sa podzielone nastepujaco:
Skierowano do
- jednostek liniowych - 76,25%
- batalionow szturmowych - 6,07%
- przemyslu - 1,96%
- wojsk ochraniowych - 0,15%
Aresztowano 3,81%