bilboa
15.08.08, 18:11
Ginekolog zapisała mi Macmiror we wszystkich trzech wersjach jednocześnie:
doustnie tabletki,dopochwowo globulki i zewnętrznie maść do smarowania (
właśnie nie dopochwowo bo tam globulki ale zewnętrznie na wargi sromowe i
okolice).Na wizytę ( 80 zł) i leki wydałam ok 250 zł a przeżywam koszmar.Leki
stosuję od 4 dni( a w zasadzie 4 dni stosuję tylko tabletki bo wczoraj nie
wzięłam ani globulki ani kremu).Powodem jest niesamowity świąd okolic sromu i
wewnętrznych części ud.Okolice te po zastosowaniu chyba maści, bo takie objawy
mam też na ręce, którą się smarowałam,wyglądają jak poparzone np.wrzątkiem czy
słońcem.
W ulotce wyczytałam o możliwości uczulenia ale szkoda mi przerywać kuracji a
zaczyna się dłuższy weekend i wizyta u lekarza jest możliwa dopiero ok wtorku
a i tego nie jestem pewna bo nie umówiłam się wcześniej.
Czy mogę czymś złagodzić te objawy świądu i opuchnięcia/poparzenia bo
koszmarem jest nawet noszenie bielizny.