Dodaj do ulubionych

Okradają Polaków z historii

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 19:41



Musze stwierdzic ze tam na prawde za malo reaktywuje
sie polska tradycje. O wielu naprawde niesamowitych
wydazeniach z naszej historii sie zapomina i nie
propaguje prawdy. Mozna powiedziec ze Polacy byli
okradali z chwaly ich dziadow. To sie musi zmienic.
O swoje trzeba zabiegac.

Ostatnio czytalem o bitwie pod Borodino gdzie Napoleon
walczyl z Rosjanami. Wiedzialem ze walczyli tam Polacy
ale nie wiedzialem jaki mieli duzy wklad.
Okazuje sie ze byli jedna z najskuteczniejszych
formacji. Ksiaze Poniatowski walnie przyczynil sie
do uzyskania przewagi dla Napoleona, prawdopodobnie
to dzieku Polakom Napoleon nie przegral.

Kolejny przypadek wielkich polakich osiagniec o ktorych
sie zapomina. Polacy musza sie upomniec o swoja historie
po latach dominacji sowieckiej.

Bardzo drażniące i niekonsekwentne sa programy Discovery.
To po prostu paranoja a nawet oburzajace.
Ta propaganda nie wspomina o tym ze Polacy rozszyfrowali
Enigme, wygrali pod Wiedniem czy wygrali pod Grunwaldem.
Inetrpretacja historyczna tam jest nieobiektywna i krzywdzaca.
Mysle ze Polakow tam sie jakos chyba specjalnie pomija.

Skandalem jest przekaz II wojny swiatowej. Wiadomo ze
Polacy stanowili wtedy 4 sile w wojnie a np. Francuzi nie
zrobili nic a nawet kolaborowali i mordowali żydów.
Ich wywiad przy polskim to pryszcz. Polacy poza Enigma
przekazali kompletne dane o V-1 i V-2.
Oszusci brytyjscy z Discovery nie wspominaja o tym
a prezentuja siebie na bohaterow.
Bardzo czesto w replikach wojen pokzywani sa Francuzi
jako alianci a o Polakach cicho. Mysle ze to skandal
bo wiadomo ze tak na prawde Francja byla bardziej
z Hitlerem niz aliantem.

Podobnie sytuacja ma sie do Rosjan ktorych nie docenia
sie w tej propagandzie Discovery. Jedyne chyba co uznaja
za sukces Rosjan to Stalingrad i czlog T-34.
Discovery w kwesti tematów historycznych to obraza,
propaganda i zatajanie prawdy.
To naprawde jest krzywdzące i nie fair.

pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: S. DISCOVERY to obraza dla wiedzy ! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 21:53
      Racja ! Ten kanał to absolutna porażka, oglądam go czasem dla hecy by zobaczyć
      co znów "spieprzą" w przekazie historycznym. jedyne co jest tam warte uwagi to
      czasem nieznane wcześniej sekwencje filmowe. W zasadzie poinieniem przeprosić
      za oglądanie tego kanału, gdyby mój profesor o tym wiedział... :)
    • wielki_czarownik To niestety prawda! 18.04.03, 23:20
      Ale takie czasy nastały. Jeżeli sami o siebie nie zadbamy, to na pewno nikt nie
      zadba o nas. Ile to ja już maili do różnych stron wysłałem ze sprostowaniem, że
      Polska w 1939 nie skapitulowała. I co? Dostałem odpowiedź z JEDNEJ strony, że
      jestem głupi, bo Polska skapitulowała pod koniec września. Na moje pytanie
      kiedy dokładnie, gdzie, kto podpisał skoro rząd był już w Rumunii, i dlaczego w
      takim razie była bitwa pod Kockiem nie otrzymałem już odpowiedzi. Ale Panowie!
      Jeżeli was też to razi, to jak znajdziecie jakiś błąd to ślijcie ciotom maile.
      Ja np. wysłałem już 3 do www.cnn.com z pytaniem czemu o nas nie piszą
      wymieniając wojska walczące w Iraku. Może jak Wy wyślecie kolejnych 30, czy 50
      maili to coś w końcu o nas napiszą.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Marcin Re: To niestety prawda! IP: *.sympatico.ca 19.04.03, 00:29
        Ja np. wysłałem już 3 do www.cnn.com z pytaniem czemu o
        nas nie piszą wymieniając wojska walczące w Iraku.

        Czesc, zaznaczam ze jest to moje zdanie mysle ze blokade
        na informacje zostaly nalozone na prosbe strony polskiej.
    • Gość: jarek Re: Okradają Polaków z historii IP: *.fastres.net 22.04.03, 11:50
      Niestety Napoleone bedac "zazdosny" o plan bitwy i o Davoux ( ktory go przygotowal ) zastosowal sposob jej prowadzenia, ktory pozwolil Rosjanow wyjsc i niej bez duzysh strat i wyciagnosc wnioski na przyslosc( unikanie starc ), Napoleon bedac pewny ze go czeka jeszcze raz duza bitwa przed Moskwa oszczedzal swoja Gwardie, i nie wykorzystal dobrej pracy wykonanej przez ks.Poniatowskiego.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Okradają Polaków z historii IP: *.bg.am.lodz.pl 22.04.03, 15:56
      Tak to prawda.Co do Discovery to ja tylko ogladam gdy jest jakas wojna ktora
      toczyli Amerykanie np o Wietnamie to tu jest stosunkowo malo pomylek.I wam tez
      radze.Niestety poziom ,,historykow'' anglosaskich jest zenujacy.
    • Gość: andre Re: Okradają Polaków z historii IP: *.tpgi.com.au 22.04.03, 16:23
      W zrodlach zachodnich(wiekszosci) Korpus Polski w kampanii wloskiej bral
      udzial w skladzie VIII Armii-tylko tyle mozna wyczytac a Monte Casino.....
      zdobyli Anglicy.
      • Gość: jarek Re: Okradają Polaków z historii IP: *.fastres.net 22.04.03, 17:45
        Przeczytaj o bitwie pod Wiedniem (1683 roku) w podrecznikach szkolnych do 10 lat temu ( teraz nie wiem) to by cie watroba przekrecila.
        • Gość: ERYK wiec spróbujmy reagować IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 19:39



          tak to jest już wszędzei ze gdy swojego nie
          pilnujesz to w koncu cie rozkradną.

          Polska byla u cara to nikt nie chcial pamietac
          ze to my rozgromilismy Turkow pod Wiedniem
          i de facto uratowalismy cala europe zachodnia,
          w sumie nie musielismy tego robic bo Turek
          nam by nic nie zrobil przeciez. Ponadto
          sultan turecki chcial nawet Polakow wlaczyc
          do podbijania zachodu. Turkom zalezalo na
          Polskiej pomocy przy ewentualnej inwazji na Anglie
          a doklanie o łodzie kaperskie z Gdanska.

          Powiem wam ze smiac troche mi sie chce z Rosjan
          chociaz ich lubie. Oni wiedza jak ogromnym sukcesem
          byla bitwa pod Grunwaldem. Jak mieli Polakow pod
          zaborami to chceli jakos zatrzec legende tej bitwy.
          Wygrzbali wiec z historii niejakiedo ksiecie Aleksandra Newskiego
          ktory dawno temu pokonal Krzyzakow. Zrobili z tego wielkie
          rzeczy a wszystko wskazuje na to ze to byla zadna duza
          bitwa (okolo 40 krzyzakow-garnizon) i przegrali tylko dlatego
          ze weszli na lod na jeziorze i sie pod nimi zalamal.
          Gdzie to porownac do Grunwaldu gdzie zjechali wszyscy
          najlepsi rycerze europy: francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Anglicy.
          To tak jak by dzis Polska sama wygrala wojne z NATO.

          Inni nie maja obowiazku pilnowac naszej historii.
          Wiadomo ze sukces zawsze ma wielu ojcow, i zawsze
          sie tacy znajduja ktorzy chca sie dopisac albo zagarnac.
          Ja chce napisac do Marszalka Borowskiego aby cos zaczeli
          robic bo nie mozna tak tego zostawiac.
          Do Discovery szykuje list, mam zamiar ich po prostu
          opierniczyć ze sa nieprofesjonalni, nieobiektywni i
          czesto zatajaja prawde. Skoro juz nadaja na caly swiat
          to niech sie licza z tym co mowia.

          Nie mozna tolerowac takich klamstw.

          pozdr
          • Gość: Pzl Re: wiec spróbujmy reagować IP: 217.97.177.* 22.04.03, 20:32

            > Do Discovery szykuje list, mam zamiar ich po prostu
            > opierniczyć ze sa nieprofesjonalni, nieobiektywni i
            > czesto zatajaja prawde. Skoro juz nadaja na caly swiat
            > to niech sie licza z tym co mowia.
            >
            > Nie mozna tolerowac takich klamstw.

            Oczywiscie ze nie mozna, ale wysyłanie pojedynczych listow nic nie da.
            Tu nie pomoze zaprzeczanie ani prostowanie.
            Nalezy wystapic z globalna akcja promocyjna.
            Ale to wymaga masy pieniedzy i zorganizowaniu tego przez nasz rzad.
            Zobaczcie jak ładnie robi to własnie Discovery, a ostatni film "Enigma" gdzie
            polak jest zdrajca, a nie kryptologiem ktory złamał kod enigmy.
            Lecz jest to wina nas samych bo nie staramy sie rozpropagowac naszych osiagniec
            i sukcesow czekajac na to ze inni sami to spostrzega i zachwyca sie nimi.

            Lecz jest tez chyba zawiazane jakies tajne sprzysiezenie anty Polskie.

            Czy wiecie ze kapitan Nemo miał byc w pocztkowym zamysle polakiem, albo Victor
            Laszlo w poczatkowym scenariuszu miał byc polakiem a nie czechem.
            To tylko czubek wielu takich dziwnych histori.

            Mam nadzieje ze da poczatek niezłej dyskusji.
            • Gość: ERYK Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 22:56
              Gość portalu: Pzl napisał(a):

              >
              > > Do Discovery szykuje list, mam zamiar ich po prostu
              > > opierniczyć ze sa nieprofesjonalni, nieobiektywni i
              > > czesto zatajaja prawde. Skoro juz nadaja na caly swiat
              > > to niech sie licza z tym co mowia.
              > >
              > > Nie mozna tolerowac takich klamstw.
              >
              > Oczywiscie ze nie mozna, ale wysyłanie pojedynczych listow nic nie da.
              > Tu nie pomoze zaprzeczanie ani prostowanie.
              > Nalezy wystapic z globalna akcja promocyjna.
              > Ale to wymaga masy pieniedzy i zorganizowaniu tego przez nasz rzad.
              > Zobaczcie jak ładnie robi to własnie Discovery, a ostatni film "Enigma" gdzie
              > polak jest zdrajca, a nie kryptologiem ktory złamał kod enigmy.
              > Lecz jest to wina nas samych bo nie staramy sie rozpropagowac naszych
              osiagniec
              >
              > i sukcesow czekajac na to ze inni sami to spostrzega i zachwyca sie nimi.
              >
              > Lecz jest tez chyba zawiazane jakies tajne sprzysiezenie anty Polskie.
              >
              > Czy wiecie ze kapitan Nemo miał byc w pocztkowym zamysle polakiem, albo
              Victor
              > Laszlo w poczatkowym scenariuszu miał byc polakiem a nie czechem.
              > To tylko czubek wielu takich dziwnych histori.
              >
              > Mam nadzieje ze da poczatek niezłej dyskusji.


              Spisku raczej tu nie ma.
              Odpowiedz na to wydaje mi sie dość prosta.
              Otóz Polska to spory kraj, z znaczaca historia bardzo niewygodna
              i kompromitujaca dla innych. Czy takie Prusy byly skore przyznac
              ze byly pod polskim butem (lenno) przez 191 lat
              Albo taka carska Rosja czy im łatwo przyznać że
              przez blosko 400 lat byli gnębieni przez Polaków.

              Angliko, nie w smak bylo by przyznac po takiej dlugoletniej
              reklamie ze najwieksze osiagniecia wywiadu II wojny dostali
              na tacy od Polakow (Enigma, V1, V2, itd)

              My tez bysmy to starali sie zachowac dla siebie.
              Polacy sa tez bez cnotu. W Kamiencu gdy tak chwalebnie
              odparlismy potęge Turecka, czy w innych wielkich bitwach
              z Turkami czy innymi nie chetnie podajemy ze mielismy wielkie
              wsparcie w świetnych wojskach kozackich.
              Gdyby nie kozacy to wiele razy bysmy chyba dostali po pupie.

              Zagarniecie historyczny to czeste zjawisko w swiecie.
              Nie tylko Polske chca wycyckać ale wielu wielu innych.
              Np. Ukrainców chca Rosjanie troche okraść z tradycji kozaskich.
              My wiemy ze kozacy to Ukraincy, a na calym swiecie mysla ze
              kozacy to tylko Rosjanie.

              Chodzi o to aby swoje pielegnować, odkurzać i pilnować. Po prostu.

              pozdr
              • Gość: Misza Re: wiec spróbujmy reagować IP: 80.80.118.* 04.05.03, 12:31
                Gość portalu: ERYK napisał(a):

                > Albo taka carska Rosja czy im łatwo przyznać że
                > przez blosko 400 lat byli gnębieni przez Polaków.

                Ghmmm.. Wskaz ten okres "gnebienia"...

                > Np. Ukrainców chca Rosjanie troche okraść z tradycji kozaskich.
                > My wiemy ze kozacy to Ukraincy, a na calym swiecie mysla ze
                > kozacy to tylko Rosjanie.

                Eryk twoj patryotyzm cie przerasta ;))
                Rosjanie i Ukraincy to JEDEN narod - Rusy. Moskwe, Nowgorod, Wlodymir, Rostov
                itd. zalozyli Kieowskie ksiaze. POtem po okupacji tatarskiej kiedy stolica
                Rusi przeniosla sie z Kiowa do Moskwy to nazwa przeksztalcila sie na "Rosje",
                a obecna terrytoria Ukrainy zaczela sie nazywac "Mala Rosja". "Ukraina" w
                jezyku rosyjskim oznacza "pograniczny kraj" - rozumiesz pograniczny dla
                jakiego panstwa czy musze wyjasnic ? ;))

                A Kazaki, to jedna z grupp spoleczno-narodowych nasiedlajacych Rus' (jest to
                mieszanina Russkich, Tatarow, Kalmykow, Turkow i Polowcew). Nasiedlali
                polodnie Rusi.
                A wiec nikt nie ma "monopolu" na Kazakow - ani my ani Ukraincy - ja jestem
                Kazakiem Donskim, sa jeszcze Kubanskie, Zaporoskie i Orenburgskie. (tylko
                zaporoskie sa obecnie Ukrainczykami..)

                Pozdr
                Misza
                • Gość: barnaba Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 04.05.03, 20:25
                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                  > Gość portalu: ERYK napisał(a):
                  >
                  > > Albo taka carska Rosja czy im łatwo przyznać że
                  > > przez blosko 400 lat byli gnębieni przez Polaków.
                  >
                  > Ghmmm.. Wskaz ten okres "gnebienia"...

                  400 lat to faktycznie spora przesada. Co najwyżej okres "wielkiej smuty".

                  > Eryk twoj patryotyzm cie przerasta ;))
                  > Rosjanie i Ukraincy to JEDEN narod - Rusy. Moskwe, Nowgorod, Wlodymir,
                  Rostov
                  > itd. zalozyli Kieowskie ksiaze. POtem po okupacji tatarskiej kiedy stolica
                  > Rusi przeniosla sie z Kiowa do Moskwy to nazwa przeksztalcila sie na "Rosje",
                  > a obecna terrytoria Ukrainy zaczela sie nazywac "Mala Rosja". "Ukraina" w
                  > jezyku rosyjskim oznacza "pograniczny kraj" - rozumiesz pograniczny dla
                  > jakiego panstwa czy musze wyjasnic ? ;))

                  Nie zgadzam się, że jeden naród.
                  Ukraińców od Rosjan różni język (choć podobny) oraz tożsamość narodowa. Oni się
                  po prostu nie uważają za część narodu rosyjskiego. Tak samo jak np. Austriacy i
                  Szwajcarzy "nieieckojęzyczni" nie uważają się za Niemców.

                  > A Kazaki, to jedna z grupp spoleczno-narodowych nasiedlajacych Rus' (jest to
                  > mieszanina Russkich, Tatarow, Kalmykow, Turkow i Polowcew). Nasiedlali
                  > polodnie Rusi.
                  > A wiec nikt nie ma "monopolu" na Kazakow - ani my ani Ukraincy - ja jestem
                  > Kazakiem Donskim, sa jeszcze Kubanskie, Zaporoskie i Orenburgskie. (tylko
                  > zaporoskie sa obecnie Ukrainczykami..)

                  Zgadza się. W Polsce Kozacy kojarzą się jednak z Dzikimi Polami, Zaporożem i
                  ukraińskim powstaniem Chmielnickiego.
                  Ale wytłumacz np. Brytyjczykom, że Kozacy Kubańscy nie walczyli po stronie
                  Fidela Castro w Angoli. :)

                  pozdrawiam
                  • Gość: Misza Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.mp109.aaanet.ru 04.05.03, 20:40
                    Gość portalu: barnaba napisał(a):

                    > Nie zgadzam się, że jeden naród.
                    > Ukraińców od Rosjan różni język (choć podobny) oraz tożsamość narodowa.

                    Roznica miedzy Ukraincami i Rosjanami jest nawet mniejsza niz miedzy
                    mieszkancami W-wy a Poznania. W Ukrainie rozmaiwaja obedcnie na mieszaninie
                    russkiego i polskiego jezykow - jest to dyalekt russkiego jezyka nazywajacy
                    sie "malorusskij". Do tego 40% mieszkancow Ukrainy nie zna zadnego jezyka
                    oprocz rosyjskiego (nowoczesnego). U nas nad Donem rozmawiaja w tym samym
                    dyalekcie co i na Ukrainie...


                    > Oni się
                    > po prostu nie uważają za część narodu rosyjskiego.

                    A czy ty ich o to pytales czy ich wodzow nacjonalistycznych ? Zapytaj
                    prywatnie wiekszosc Ukraincow i dowiesz sie ze uwazja sie za Rusicziej -
                    potomkow Rusow, tak samo jak i ny. W Rosji zyje okolo 20 mln Ukraincow (15%),
                    a w Ukrainie okolo 20mln Rosjan (40%). Jest to po prostu jeden narod,
                    rozdzielony bardziej politycznie niz kulturowo.

                    >Tak samo jak np. Austriacy i
                    > Szwajcarzy "nieieckojęzyczni" nie uważają się za Niemców.

                    Nie znam szczegolow, ale czy kiedys oni tworzyli jedne panstwo z jednymi
                    wodzami politycznymi i religijnymi ze wspolnym jezykiem i tradycjami
                    narodowymi ? Jesli tak, to chyba jednak to jeden narod...

                    > > A wiec nikt nie ma "monopolu" na Kazakow - ani my ani Ukraincy - ja jestem
                    > > Kazakiem Donskim, sa jeszcze Kubanskie, Zaporoskie i Orenburgskie. (tylko
                    > > zaporoskie sa obecnie Ukrainczykami..)

                    > Zgadza się. W Polsce Kozacy kojarzą się jednak z Dzikimi Polami, Zaporożem i
                    > ukraińskim powstaniem Chmielnickiego.
                    > Ale wytłumacz np. Brytyjczykom, że Kozacy Kubańscy nie walczyli po stronie
                    > Fidela Castro w Angoli. :)

                    :))


                    POzdr
                    Misza
                    • Gość: barnaba Ukraina IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 04.05.03, 21:25
                      Gość portalu: Misza napisał(a):

                      > Roznica miedzy Ukraincami i Rosjanami jest nawet mniejsza niz miedzy
                      > mieszkancami W-wy a Poznania.

                      Dużo większa. Polszczyzna warszawska od poznańskiej różni się niewiele- są to w
                      najlepszym razie dwie oddzielne gwary. Bliższe prawdy będzie porównanie np.
                      Warszawiaka z Kaszubem (przy okazji: ostatnio uważa się kaszubski za oddzielny
                      język, a nie jak przez wiele lat, za dialekt polskiego :)).

                      > W Ukrainie rozmaiwaja obedcnie na mieszaninie
                      > russkiego i polskiego jezykow - jest to dyalekt russkiego jezyka nazywajacy
                      > sie "malorusskij".

                      Ukraiński (uważany przez chyba wszystkich jezykoznawców za odzielny język) ma z
                      polskim dużo mniej wspólnego niż z rosyjskim. Oczywiście- pod wpływem
                      kulturowym i politycznym Rosji zapożyczył on sporo słów rosyjskich, zmieniając
                      się na niektórych terenach w odpowiednik rosyjsko/białoruskiej "trasanki".

                      Natomiast mieszanką polskiego i ukraińskiego jest (był) łemkowski.

                      > Do tego 40% mieszkancow Ukrainy nie zna zadnego jezyka
                      > oprocz rosyjskiego (nowoczesnego). U nas nad Donem rozmawiaja w tym samym
                      > dyalekcie co i na Ukrainie...

                      To prawda, na wschodniej Ukrainie znajomość ukraińskiego jest niewielka.

                      > A czy ty ich o to pytales czy ich wodzow nacjonalistycznych ? Zapytaj
                      > prywatnie wiekszosc Ukraincow i dowiesz sie ze uwazja sie za Rusicziej -
                      > potomkow Rusow, tak samo jak i ny. W Rosji zyje okolo 20 mln Ukraincow (15%),
                      > a w Ukrainie okolo 20mln Rosjan (40%). Jest to po prostu jeden narod,
                      > rozdzielony bardziej politycznie niz kulturowo.

                      Chodzi Ci o Ukrainę Wschodnią czy Zachodnią? Jeśli o Wschodnią- zgoda.
                      Jeśli o Zachodnią z Lwowem, to podam Ci kilka faktów.
                      - w 1918r. we Lwowie władze próbowali przejąć Ukraińcy- pod znakiem Tryzuba, a
                      nie pod dwugłowym orłem czy sierpem i młotem
                      - przez cały okres II Rzeczypospolitej mieliśmy problem z nacjonalistyczną
                      ruchawką ukraińską
                      - oddziały UPA zwalczały wojska polskie i radzieckie po obu stronach Sanu. Po
                      naszej problem rozstrzygnęła dopiero akcja Wisła pozbawiając UPA oparcie w
                      miejscowej ludności.
                      Tak więc na zachodniej Ukrainie mieszkańcy raczej nie uważali się za Rosjan.

                      > Nie znam szczegolow, ale czy kiedys oni tworzyli jedne panstwo z jednymi
                      > wodzami politycznymi i religijnymi ze wspolnym jezykiem i tradycjami
                      > narodowymi ? Jesli tak, to chyba jednak to jeden narod...

                      Z tego co pamiętam- we wczesnym średniowieczu. Mniej więcej tak samo, jak
                      Rosjanie i Ukraińcy (nie licząc przerwy na wiek XIX i lat 1945-90)

                      pozdrawiam
                      • Gość: Misza Re: Ukraina IP: 80.80.119.* 04.05.03, 22:15
                        Gość portalu: barnaba napisał(a):

                        > najlepszym razie dwie oddzielne gwary. Bliższe prawdy będzie porównanie np.
                        > Warszawiaka z Kaszubem (przy okazji: ostatnio uważa się kaszubski za
                        oddzielny
                        > język, a nie jak przez wiele lat, za dialekt polskiego :)).

                        A widzisz :))

                        > Ukraiński (uważany przez chyba wszystkich jezykoznawców za odzielny język)
                        ma z
                        > polskim dużo mniej wspólnego niż z rosyjskim. Oczywiście- pod wpływem
                        > kulturowym i politycznym Rosji zapożyczył on sporo słów rosyjskich,
                        zmieniając
                        > się na niektórych terenach w odpowiednik rosyjsko/białoruskiej "trasanki".
                        > Natomiast mieszanką polskiego i ukraińskiego jest (był) łemkowski.

                        ok. Nie jestem lingwista, wiec nie bede juz sprzeciwiac sie...

                        > > a w Ukrainie okolo 20mln Rosjan (40%). Jest to po prostu jeden narod,
                        > > rozdzielony bardziej politycznie niz kulturowo.
                        >
                        > Chodzi Ci o Ukrainę Wschodnią czy Zachodnią?

                        Wschdnia - "wlasciwa" Ukraine. Tam gdzie jest Kijow. Zachodnia Ukraina to
                        jednak abrdziej POlska niz Ukraina.

                        > Jeśli o Wschodnią- zgoda.

                        A to przeciez 70% Ukrainy...

                        > - w 1918r. we Lwowie władze próbowali przejąć Ukraińcy- pod znakiem Tryzuba,
                        > nie pod dwugłowym orłem czy sierpem i młotem

                        Kazacy nad donem tez tworzyli swoja Donska respubike zanim ich n bolszewicy
                        wszystkch bnie zamordowali (4 mln...) Ale co to dowodzi?
                        Mozemy dlugo spierac sie, ale to jest raczej kwestja osobista. Ja (jak i
                        wiiekszosc Rosjan, Ukraincow i Bialorusinow) uwazam ze nasze narody tworza
                        jeden Russkij narod - jestesmy zwiazani na zawsze. A rozninacjonalisci w
                        naszych panstwach probuja nas od siebie odrywac.
                        Ja nawet nie dopuszczam mysli ze my nie jestesmy jednym narodem. TO jest
                        nonsens. Ja mam babcie Ukrainke z Dnepropetrowska, mam dziesiatki krewnych na
                        Ukrainie. Dokladnie tak samo jest z wiekszoscia Rosjan i Ukraincow. Jesli
                        nacjonalisci wygraja i beda budowac mur miedzy obywatelami naszych panstw, to
                        bedzie to ogromna utrata dla naszego narodu...

                        > Tak więc na zachodniej Ukrainie mieszkańcy raczej nie uważali się za Rosjan.

                        Oni sa Ukraincami ale to jest poddzial Russkiego narodu. Do tego na Zachodzie
                        Ukrainy zyli ludzie ktorzy ciagle musieli walczyc alboz Rosja albo z POlska -
                        trudno tu miec jakies sympatie...

                        > Z tego co pamiętam- we wczesnym średniowieczu. Mniej więcej tak samo, jak
                        > Rosjanie i Ukraińcy (nie licząc przerwy na wiek XIX i lat 1945-90)

                        Mieli wspolne panstwo i jezyk? No to sa jednym narodem.

                        Chyba problem w tym ze roznie rozumiemy pojecie "narod". Narod moze byc
                        wielki, a w nim sa rozne etnosy. Np. Tatarzy to jeden narod - a wsrod nich sa
                        11 etnosow - jeden z nich mawet jest Chrzescianski - ten narod zostal ochczony
                        jeszcze przed Polska i Rosja!). W Rosji jest jeszcze wiecej etnosow - okolo
                        40tu. Problem w tym ze dzis na fali nacjonalizmu niektorzy etnosy (majace
                        obecnie nawet mniej niz 1000 osob) prosza o "niezaleznosc" od Russkich. A kim
                        sa Kazacy Dosnkie? Russkie czy nie?
                        Ja uwazam ze jest jeden narod - Rusy - ktorzy jednoczy setki etnosow w tym
                        Russkich, Ukraincow, Bialrusinow, Kazakow iwiele innych.

                        Pozdr
                        Misza
          • Gość: mjabol Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.acn.waw.pl 23.04.03, 00:17
            Gość portalu: ERYK napisał(a):

            >
            >
            >
            > tak to jest już wszędzei ze gdy swojego nie
            > pilnujesz to w koncu cie rozkradną.

            To prawda. Proponuje aby zamiast słac listy do Discovery, telewizji zbyt
            potężnej aby zwracała uwagę na tego typu odosobnione głosy wzięli się panowie
            za wzmocnienie swojego warsztatu historycznego i jeśli panów stać (
            intelektualnie oczywiście ) na publikacje rzetelnych artykułów w zachodnich
            periodykach naukowych, popularnonaukowych a najlepiej popularyzatorskich
            esejów w opiniotwórczych dziennikach.

            > Polska byla u cara to nikt nie chcial pamietac
            > ze to my rozgromilismy Turkow pod Wiedniem
            > i de facto uratowalismy cala europe zachodnia,
            > w sumie nie musielismy tego robic bo Turek
            > nam by nic nie zrobil przeciez. Ponadto
            > sultan turecki chcial nawet Polakow wlaczyc
            > do podbijania zachodu. Turkom zalezalo na
            > Polskiej pomocy przy ewentualnej inwazji na Anglie
            > a doklanie o łodzie kaperskie z Gdanska.

            Zależy Ci na polskiej chwale i chwała Ci za to ale nie możesz dla niej naginać
            faktów historycznych. Przez Twoje słowa przebija pokutująca wsród Polaków
            opinia iż zrobiliśmy łaskę ruszając Wiedniowi z odsieczą - " bo Turek nam by
            nic nie zrobił przecież". Nie wiem skąd taka opinia to chyba wynik ignorancji.
            Za rządów wezyrów z rodu Kopruluch Turcja prowadziła szalenie agresywną
            politykę zagraniczną które znaczyły wojny z Wenecją o Krete, z Austrią ( 1661-
            1664 ) i wreszcie z Rzeczpospolitą zakończoną haniebnym ale koniecznym układem
            buczackim. Następnie dwukrotna agresja na Rosję ( 1674r i 1678- chyba w tym
            roku ) i szereg uderzeń na Polske zakończone czasowo układem żórawińskim. Tak
            agresywna polityka była nie tylko panaceum na głęboki kryzys ekonomiczno -
            społeczny trwający już od końca panowania Sulejmana Wielkiego a więc od
            przeszło stu lat. Turcja zdawała sobie sprawę że układ polsko - moskiewski w
            Andruszowie przekształca się w antymuzułmański sojusz i nawet wyraźne symptomy
            ochłodzenia stosunków między Rzeczpospolitą a Moskwą jakie nastąpiły po
            powstaniu Doroszeńki na Ukrainie nie przekonywały Korpulych do powstrzymania
            gróźb i agresji. Przekonał się o tym poseł Gniński w Stambule w 1678r którego
            de facto zmuszono do reaktywowania układu żórawińskiego.
            W ten oto sposób ostatecznie upadła rodząca się koncepcja powrotu Polski do
            Domini Maris Balciti a przede wszystkim odzyskania Prus i Śląska , i
            zniwelowania rodzącej się potęgi Rosji.Plany Ligi polsko-tureckiej
            finansowanej przez Francje ( tajny układ w Jaworowie 1675 ) i asekurowanej
            przez Szwecje ( układ w Gdańsku bodajże w 1679 ) upadły za nim ostatecznie
            powstały.

            Strona turecka wiedziała o tym wszystkim ale nie wykazała żadnych chęci aby z
            Polską współpracować a tym bardziej "włączać polski do podboju zachodu". Wręcz
            przeciwnie po 1679r w Polsce wszyscy byli pewni niuchronnej wojny z Turcją
            zwłaszcza, że dotychczasowy sojusznik i Rzeczpospolitej i Turcji - Francja
            podpisała rozejm z Ligą Habsburską a w 1681 Moskwa zawarła sojusz ze
            Stambułem. Sam widzisz iż w takim przypadku błogosławieństwem dla Polski była
            napaść Turka na Wiedeń a powźięcie działań zbrojnych wręcz koniecznością. Nie
            było tu żadnej łaski.
            Co do owych łodzi kaperskich - to podaj mi jak Eryku jak możesz jakieś źródła
            bo tym tematem się interesuje. ( trochę mi się to dziwne wydaje ale szalone
            projekty Turcy mieli).
            A tak na marginesie - z militarnego punktu widzenia sam Sobieski bardziej
            cenił sobie rozegranie bitwy pod Parkanami ( oczywiście drugiego etapu, bo
            rozbicia awangardy swych wojsk na początku mocno go przybił, zresztą o mało co
            nie stracił przy tym życia)niż Wiednia. Parkany to była klasyczna, piękna bitwa
            kawaleryjska z głębokim oskrzydleniem.


            > Powiem wam ze smiac troche mi sie chce z Rosjan
            > chociaz ich lubie. Oni wiedza jak ogromnym sukcesem
            > byla bitwa pod Grunwaldem. Jak mieli Polakow pod
            > zaborami to chceli jakos zatrzec legende tej bitwy.
            > Wygrzbali wiec z historii niejakiedo ksiecie Aleksandra Newskiego
            > ktory dawno temu pokonal Krzyzakow. Zrobili z tego wielkie
            > rzeczy a wszystko wskazuje na to ze to byla zadna duza
            > bitwa (okolo 40 krzyzakow-garnizon) i przegrali tylko dlatego
            > ze weszli na lod na jeziorze i sie pod nimi zalamal.
            > Gdzie to porownac do Grunwaldu gdzie zjechali wszyscy
            > najlepsi rycerze europy: francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Anglicy.
            > To tak jak by dzis Polska sama wygrala wojne z NATO.

            Z całym szacunkiem ale coś chyba Ci się pomyliło. Nikt nigdy nie zacierał
            legendy Grunwaldu. Stworzenie tego symbolu było częscią walki z Kulturkampf
            czego głównym epizodem była ta cała awantura z rzekomą słowianskością
            Biskupina.
            Nie przeceniał bym roli Grunwaldu. Wygrana została bitwa ale cała Wielka Wojna
            pokazała że nie wystarczy z nowoczesnym państwem jakim był Zakon wygrać walnej
            bitwy ale trzeba zdobyć miasta. I choć na wieść o druzgocącej klęsce Zakonu
            pruskie miasta same otwierały bramy to na skutek opieszałości pospolitego
            ruszenia i niemal całkowitego braku piechoty nie było szans na zdobycie
            Malborka.pozdr.
            PS.brońmy swej histori ale w miarę sił rzetelnie, bez przegięć, Panowie
            • Gość: jarek Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.fastres.net 23.04.03, 10:30
              Historia jest trudna dyscyplina, czytajac o bitwie pod Parkanami o Margrabiu Ludwiku,Wilhelmie Badenskim wynika ze to on wygral Bitwe o sSobieskim zadnego slowa.
              in Verfolgung des türkischen Heeres siegte er bei Parkany und eroberte die Festung Cran; der dankbare Kaiser beförderte ihn zum General der Kavallerie. In der "kayserlichen Feldtarmee" führte Ludwig dann jeweils den linken Flügel in den Gefechten bei Visegrad, Waizen und in der wilden Reiterschlacht von Hanzalek, 100 Tage lang belagerte er Ofen (Buda), die alte Hauptstadt Ungarns, bis das Wechselfieber und die Ruhr ausbrachen und das Heer dezimierten, erst ein Jahr später, Ludwig Wilhelm war schon zum zweiten Mann in der Führung der kaiserlichen Truppen aufgestiegen, gelang es den Reichstruppen, zu denen noch Kontingente aus Bayern, Brandenburg, Sachsen, Schwaben, ja sogar aus Schweden gestoßen waren, die starke Festung zu erobern, Ludwig trug, ebenso wie sein Cousin, der 23jährige Prinz Eugen von Savoyen, beim Sturm Verwundungen davon, es war damals eben noch üblich, dass die Befehlshaber ihre Truppen persönlich anführten, drei Obristen starben beim Sturm mit der Waffe in der Hand: Spinola, d'Asti und Magni, die Sieger erbeuteten 215 Geschütze, Schmuck, Edelsteine und prachtvolle türkische Waffen
              • Gość: ERYK Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 20:47
                Gość portalu: jarek napisał(a):

                > Historia jest trudna dyscyplina, czytajac o bitwie pod Parkanami o Margrabiu
                Lu
                > dwiku,Wilhelmie Badenskim wynika ze to on wygral Bitwe o sSobieskim zadnego
                slo
                > wa.
                > in Verfolgung des türkischen Heeres siegte er bei Parkany und eroberte die
                Fest
                > ung Cran; der dankbare Kaiser beförderte ihn zum General der Kavallerie. In
                der
                > "kayserlichen Feldtarmee" führte Ludwig dann jeweils den linken Flügel in
                den
                > Gefechten bei Visegrad, Waizen und in der wilden Reiterschlacht von Hanzalek,
                1
                > 00 Tage lang belagerte er Ofen (Buda), die alte Hauptstadt Ungarns, bis das
                Wec
                > hselfieber und die Ruhr ausbrachen und das Heer dezimierten, erst ein Jahr
                spät
                > er, Ludwig Wilhelm war schon zum zweiten Mann in der Führung der kaiserlichen
                T
                > ruppen aufgestiegen, gelang es den Reichstruppen, zu denen noch Kontingente
                aus
                > Bayern, Brandenburg, Sachsen, Schwaben, ja sogar aus Schweden gestoßen
                waren,
                > die starke Festung zu erobern, Ludwig trug, ebenso wie sein Cousin, der
                23jähri
                > ge Prinz Eugen von Savoyen, beim Sturm Verwundungen davon, es war damals eben
                n
                > och üblich, dass die Befehlshaber ihre Truppen persönlich anführten, drei
                Obris
                > ten starben beim Sturm mit der Waffe in der Hand: Spinola, d'Asti und Magni,
                di
                > e Sieger erbeuteten 215 Geschütze, Schmuck, Edelsteine und prachtvolle
                türkisch
                > e Waffen




                to juz jest naprawde okropne. Moga nie dceniac husarii ale żeby
                nie wymieniać dowódcy bitwy???
                Permamentne ignoranctwo a nawet kłamstwo.

                Pozdr

              • Gość: mjabol Re: o bitwie pod Parkanami - sprostowanie IP: *.acn.waw.pl 23.04.03, 22:34
                Gość portalu: jarek napisał(a):

                > Historia jest trudna dyscyplina, czytajac o bitwie pod Parkanami o Margrabiu
                Lu
                > dwiku,Wilhelmie Badenskim wynika ze to on wygral Bitwe o sSobieskim zadnego
                slo
                > wa.
                > in Verfolgung des türkischen Heeres siegte er bei Parkany und eroberte die
                Fest
                > ung Cran; der dankbare Kaiser beförderte ihn zum General der Kavallerie. In
                der
                > "kayserlichen Feldtarmee" führte Ludwig dann jeweils den linken Flügel in
                den
                > Gefechten bei Visegrad, Waizen und in der wilden Reiterschlacht von
                Hanzalek, 1
                > 00 Tage lang belagerte er Ofen (Buda), die alte Hauptstadt Ungarns, bis das
                Wec
                > hselfieber und die Ruhr ausbrachen und das Heer dezimierten, erst ein Jahr
                spät
                > er, Ludwig Wilhelm war schon zum zweiten Mann in der Führung der
                kaiserlichen T
                > ruppen aufgestiegen, gelang es den Reichstruppen, zu denen noch Kontingente
                aus
                > Bayern, Brandenburg, Sachsen, Schwaben, ja sogar aus Schweden gestoßen
                waren,
                > die starke Festung zu erobern, Ludwig trug, ebenso wie sein Cousin, der
                23jähri
                > ge Prinz Eugen von Savoyen, beim Sturm Verwundungen davon, es war damals
                eben n
                > och üblich, dass die Befehlshaber ihre Truppen persönlich anführten, drei
                Obris
                > ten starben beim Sturm mit der Waffe in der Hand: Spinola, d'Asti und Magni,
                di
                > e Sieger erbeuteten 215 Geschütze, Schmuck, Edelsteine und prachtvolle
                türkisch
                > e Waffen

                Pytanie - z jakiej książki pochodzi ów cytat? Enigmatyczna wzmianka o
                Parkanach w której rzeczywiście ani słowa o Sobieskim nie świadczy iż tak
                sądzi cała historiografia zachodnia. W książkach, szczególnie starych pełno
                różnych dziwnych informacji. Ta tutaj to zapewne efekt niewiedzy autora o
                rzeczywistym przebiegu kampanii.
                Parkany to "polska" bitwa, do której Sobieski miał głęboki osobisty
                stosunek.To on zawinił rozbicie polskiej awangardy idąc na Parkany nielicznymi
                siłami pomimo ostrzeżeń austriackiego gen.Dunewalda. Sam owego błędu omal nie
                przypłacił życiem, kiedy po rozbiciu jego ukochanych dragonów postanowił
                taktycznie wycofać husarie w celu przegrupowania i przygotowania szarży.
                Reszta wojska odebrała to jako znak do ucieczki i doszło wtedy do pogromu
                który przerwał dopiero ks. Karol Lotaryński.
                To właśnie Sobieski wraz z hetmanem Jabłonowskim i ks. Lotaryńskim
                przygotowywali plan bitwy głównej, to polskie chorągwie Jabłonowskiego stojąc
                na lewym skrzydle wciągały w kocioł Turków, to głównie polskie chorągwie
                posiłkowane przez Austriaków oskrzydlając z prawa Turków zadały decydujące
                śmiertelne uderzenie.
                Parkany to "polska" bitwa i wielce krzywdzące jest nieprostowanie takich
                nieprawdziwych informacji.
                Wiedeń jest jednak bitwą w równym stopniu polską co austriacką. Ani
                Rzeczpospolita bez niemieckiej i austriackiej piechoty by sobie nie poradziła
                ani sprzymierzeni bez polskiej kawaleri. Faktem jest jednak że Polacy trochę
                sobie "przywłaszczyli" Wiedeń zupełnie marginalizując rolę niem - aust.
                piechoty która pracowicie przez wiele godzin oczyszczała trudny teren
                przygotowując go do frontalnego ataku husarii i pancernych.
                Jednak Parkany to głownie "polska" bitwa.
            • joseph.007 Kilka słów o Grunwaldzie i nie tylko 23.04.03, 12:08
              W historiorafii litewskiej ta bitwa traktowana jest jak zwycięstwo litewskie, a
              pretensje doń Polaków uznawane są za dziwaczne. Podają zresztą oni dość
              przekonujące argumenty - większość wojsk stanowili wszak Litwini i ich oddziały
              posiłkowe (Tatarzy, Rusini, Smoleńszczanie itp.), zas całością bitwy dowodzili
              dwaj litewscy książęta, z których jeden - ten w ojczyźnie dziś nielubiany - był
              polskim królem.

              Odnośnie Wiednia - dowodził całością polski król, a Polacy wykonali coup de
              grace. Co nie zmienia faktu, że wojsk cesarskich było znacznie więcej i one też
              wykonały wiekszość brudnej roboty w pierwszej fazie bitwy. Bitwa ta uznawana
              jest przez historiografię niemiecką za własną (podobnie jak np. bitwa pod
              Legnicą w 1241 r.) i to do tego stopnia, że p. Hitler zamierzał pod Wiedniem
              postawić monumentalny pomnik na pamiątkę bitwy.

              Widoczna jest często tendencja do przypisywania sobie przez Polaków wyłączności
              na rozszyfrowanie "Enigmy". To nie tak - polecam zapoznanie się ze źródłami nie
              tylko polskimi.

              Polacy nie dostarczyli :"pełnej dokumentacji V-1 i V-2". Przemycili natomiast
              do Anglii obszerne fragmenty tej drugiej rakiety pozbierane z poligonu. Jest
              różnica.

              Polacy faktycznie byli czwartą siłą militarną w koalicji antyhitlerowskiej, ale
              tylko licząc łącznie obie armie - wschodnią i zachodnią. Gdybyśmy mieli
              jednolitą reprezentację polityczną to być może traktowano by nas bardziej
              podmiotowo niż przedmiotowo. Ale nie mieliśmy.

              W "Discovery" faktycznie jest mnóstwo głupot, ale - na bogów - nie wymagajmy,
              żeby była tam używana akurat polska wersja historii. Wersji historii jest
              bowiem co najmniej tyle, ile jest narodów.

              Pzdr
              • Gość: BRvUngern-Sternber Rzeczywiscie mnostwo nauki przed toba!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 23.04.03, 16:15
                • joseph.007 Kochany Baronie! 23.04.03, 16:22
                  Nie mówie jak ja uważam, ale jak uważają inni, za granicą. Po prostu nasza
                  wersja historii jest tylko jedna z wielu.

                  Całuję Cię w Piotrkowską
                  • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Kochany Baronie! IP: *.bg.am.lodz.pl 24.04.03, 16:28
                    Dzieki.Chyba ze tak.Tylko to czego my uczymy dzieci jest prawda poniewaz u nas
                    zawod historyka ma wysoki prestiz i mielismy ich na bardzo wysokim
                    poziomie.Natomiast u Anglosasow na historie ida nieudacznicy nie majacy szans w
                    biznesie czego skutki widzimy w ich ,,historiografii''.
                    • Gość: jarek Re: Kochany Baronie! IP: *.fastres.net 24.04.03, 16:55
                      Wtym chyba cos przesadziles, a pozatym czy to wazne ze nas okradaja, wazne jest to ze mozna o tym spokojnie dyskutowac a czasami sie tez przyda znac historie innych narodow i najbardziej krajow gdzie sie zyje, co musze powiedziec jest bardzo rzadkie i powierzchowne u polskich emigrantow.
                      • Gość: BrvUngern-Sternber Re: Kochany Baronie! IP: *.bg.am.lodz.pl 25.04.03, 16:59
                        Niestety nic nie przesadzam niski poziom historii u anglosasow widac.Zgadzam
                        sie aby sie uczyc ale prawdy!!!U dobrych nauczycieli a nie jakies ,Dyskowery'
              • Gość: ERYK Re: Kilka słów o Grunwaldzie i nie tylko IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 20:48
                joseph.007 napisał:

                > W historiorafii litewskiej ta bitwa traktowana jest jak zwycięstwo litewskie,
                a
                >
                > pretensje doń Polaków uznawane są za dziwaczne. Podają zresztą oni dość
                > przekonujące argumenty - większość wojsk stanowili wszak Litwini i ich
                oddziały
                >
                > posiłkowe (Tatarzy, Rusini, Smoleńszczanie itp.), zas całością bitwy
                dowodzili
                > dwaj litewscy książęta, z których jeden - ten w ojczyźnie dziś nielubiany -
                był
                >
                > polskim królem.




                Faktem jest ze byla tam duzo Litwonów ale skoro oni uwazaja to
                za wylacznie swoja bitwe to chyba sobie pochlebiają za bardzo.
                Sami Krzyżacy wiedzieli ze rycerstwem z prawdziwego zdarzenia
                byli tylko Polacy. To Polska byla silnym kragosłupem, bogatym
                krajem po reformach Kazimierza Wielkiego.
                Rycerstwo Litewskie i innych to byli często ludzi z pałami
                z drewna nabijanymi kremieniami. Na rozbicie stalowego uścicku
                "komandosów europy" to bylo za malo.
                Tutaj Polacy chyba sa bardziej konsekewntni bo mówimy o
                zwyciestwie wojsk Polsko-Litewskich.
                Polskie rycerstwo bylo o wiele bardziej groźne niz reszta z "koalicji".

                pozdr




                >
                > Odnośnie Wiednia - dowodził całością polski król, a Polacy wykonali coup de
                > grace. Co nie zmienia faktu, że wojsk cesarskich było znacznie więcej i one
                też
                >
                > wykonały wiekszość brudnej roboty w pierwszej fazie bitwy. Bitwa ta uznawana
                > jest przez historiografię niemiecką za własną (podobnie jak np. bitwa pod
                > Legnicą w 1241 r.) i to do tego stopnia, że p. Hitler zamierzał pod Wiedniem
                > postawić monumentalny pomnik na pamiątkę bitwy.
                >
                > Widoczna jest często tendencja do przypisywania sobie przez Polaków
                wyłączności
                >
                > na rozszyfrowanie "Enigmy". To nie tak - polecam zapoznanie się ze źródłami
                nie
                >
                > tylko polskimi.
                >
                > Polacy nie dostarczyli :"pełnej dokumentacji V-1 i V-2". Przemycili natomiast
                > do Anglii obszerne fragmenty tej drugiej rakiety pozbierane z poligonu. Jest
                > różnica.
                >
                > Polacy faktycznie byli czwartą siłą militarną w koalicji antyhitlerowskiej,
                ale
                >
                > tylko licząc łącznie obie armie - wschodnią i zachodnią. Gdybyśmy mieli
                > jednolitą reprezentację polityczną to być może traktowano by nas bardziej
                > podmiotowo niż przedmiotowo. Ale nie mieliśmy.
                >
                > W "Discovery" faktycznie jest mnóstwo głupot, ale - na bogów - nie wymagajmy,
                > żeby była tam używana akurat polska wersja historii. Wersji historii jest
                > bowiem co najmniej tyle, ile jest narodów.
                >
                > Pzdr
            • Gość: ERYK Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 20:47
              Gość portalu: mjabol napisał(a):

              > Gość portalu: ERYK napisał(a):
              >
              > >
              > >
              > >
              > > tak to jest już wszędzei ze gdy swojego nie
              > > pilnujesz to w koncu cie rozkradną.
              >
              > To prawda. Proponuje aby zamiast słac listy do Discovery, telewizji zbyt
              > potężnej aby zwracała uwagę na tego typu odosobnione głosy wzięli się panowie
              > za wzmocnienie swojego warsztatu historycznego i jeśli panów stać (
              > intelektualnie oczywiście ) na publikacje rzetelnych artykułów w zachodnich
              > periodykach naukowych, popularnonaukowych a najlepiej popularyzatorskich
              > esejów w opiniotwórczych dziennikach.
              >
              > > Polska byla u cara to nikt nie chcial pamietac
              > > ze to my rozgromilismy Turkow pod Wiedniem
              > > i de facto uratowalismy cala europe zachodnia,
              > > w sumie nie musielismy tego robic bo Turek
              > > nam by nic nie zrobil przeciez. Ponadto
              > > sultan turecki chcial nawet Polakow wlaczyc
              > > do podbijania zachodu. Turkom zalezalo na
              > > Polskiej pomocy przy ewentualnej inwazji na Anglie
              > > a doklanie o łodzie kaperskie z Gdanska.
              >
              > Zależy Ci na polskiej chwale i chwała Ci za to ale nie możesz dla niej
              naginać
              > faktów historycznych. Przez Twoje słowa przebija pokutująca wsród Polaków
              > opinia iż zrobiliśmy łaskę ruszając Wiedniowi z odsieczą - " bo Turek nam by
              > nic nie zrobił przecież". Nie wiem skąd taka opinia to chyba wynik ignorancji.
              > Za rządów wezyrów z rodu Kopruluch Turcja prowadziła szalenie agresywną
              > politykę zagraniczną które znaczyły wojny z Wenecją o Krete, z Austrią ( 1661-

              > 1664 ) i wreszcie z Rzeczpospolitą zakończoną haniebnym ale koniecznym
              układem
              > buczackim. Następnie dwukrotna agresja na Rosję ( 1674r i 1678- chyba w tym
              > roku ) i szereg uderzeń na Polske zakończone czasowo układem żórawińskim. Tak
              > agresywna polityka była nie tylko panaceum na głęboki kryzys ekonomiczno -
              > społeczny trwający już od końca panowania Sulejmana Wielkiego a więc od
              > przeszło stu lat. Turcja zdawała sobie sprawę że układ polsko - moskiewski w
              > Andruszowie przekształca się w antymuzułmański sojusz i nawet wyraźne
              symptomy
              > ochłodzenia stosunków między Rzeczpospolitą a Moskwą jakie nastąpiły po
              > powstaniu Doroszeńki na Ukrainie nie przekonywały Korpulych do powstrzymania
              > gróźb i agresji. Przekonał się o tym poseł Gniński w Stambule w 1678r którego
              > de facto zmuszono do reaktywowania układu żórawińskiego.
              > W ten oto sposób ostatecznie upadła rodząca się koncepcja powrotu Polski do
              > Domini Maris Balciti a przede wszystkim odzyskania Prus i Śląska , i
              > zniwelowania rodzącej się potęgi Rosji.Plany Ligi polsko-tureckiej
              > finansowanej przez Francje ( tajny układ w Jaworowie 1675 ) i asekurowanej
              > przez Szwecje ( układ w Gdańsku bodajże w 1679 ) upadły za nim ostatecznie
              > powstały.
              >
              > Strona turecka wiedziała o tym wszystkim ale nie wykazała żadnych chęci aby z
              > Polską współpracować a tym bardziej "włączać polski do podboju zachodu".
              Wręcz
              > przeciwnie po 1679r w Polsce wszyscy byli pewni niuchronnej wojny z Turcją
              > zwłaszcza, że dotychczasowy sojusznik i Rzeczpospolitej i Turcji - Francja
              > podpisała rozejm z Ligą Habsburską a w 1681 Moskwa zawarła sojusz ze
              > Stambułem. Sam widzisz iż w takim przypadku błogosławieństwem dla Polski była
              > napaść Turka na Wiedeń a powźięcie działań zbrojnych wręcz koniecznością. Nie
              > było tu żadnej łaski.
              > Co do owych łodzi kaperskich - to podaj mi jak Eryku jak możesz jakieś źródła
              > bo tym tematem się interesuje. ( trochę mi się to dziwne wydaje ale szalone
              > projekty Turcy mieli).


              akurat jezeli chodzi o tą informacje pomocy na jaka Turcy
              liczyli od Polakow w przypadku na Anglie to mowil mi
              o tym moj znajomy. Jednak jak go spotkam to zapytam o jakies
              ciekawe źródła. Ale znajac Turków to raczej pewne.



              > A tak na marginesie - z militarnego punktu widzenia sam Sobieski bardziej
              > cenił sobie rozegranie bitwy pod Parkanami ( oczywiście drugiego etapu, bo
              > rozbicia awangardy swych wojsk na początku mocno go przybił, zresztą o mało
              co
              > nie stracił przy tym życia)niż Wiednia. Parkany to była klasyczna, piękna
              bitwa
              > kawaleryjska z głębokim oskrzydleniem.
              >
              >
              > > Powiem wam ze smiac troche mi sie chce z Rosjan
              > > chociaz ich lubie. Oni wiedza jak ogromnym sukcesem
              > > byla bitwa pod Grunwaldem. Jak mieli Polakow pod
              > > zaborami to chceli jakos zatrzec legende tej bitwy.
              > > Wygrzbali wiec z historii niejakiedo ksiecie Aleksandra Newskiego
              > > ktory dawno temu pokonal Krzyzakow. Zrobili z tego wielkie
              > > rzeczy a wszystko wskazuje na to ze to byla zadna duza
              > > bitwa (okolo 40 krzyzakow-garnizon) i przegrali tylko dlatego
              > > ze weszli na lod na jeziorze i sie pod nimi zalamal.
              > > Gdzie to porownac do Grunwaldu gdzie zjechali wszyscy
              > > najlepsi rycerze europy: francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Anglicy.
              > > To tak jak by dzis Polska sama wygrala wojne z NATO.
              >
              > Z całym szacunkiem ale coś chyba Ci się pomyliło. Nikt nigdy nie zacierał
              > legendy Grunwaldu. Stworzenie tego symbolu było częscią walki z Kulturkampf
              > czego głównym epizodem była ta cała awantura z rzekomą słowianskością
              > Biskupina.
              > Nie przeceniał bym roli Grunwaldu. Wygrana została bitwa ale cała Wielka
              Wojna
              > pokazała że nie wystarczy z nowoczesnym państwem jakim był Zakon wygrać
              walnej
              > bitwy ale trzeba zdobyć miasta. I choć na wieść o druzgocącej klęsce Zakonu
              > pruskie miasta same otwierały bramy to na skutek opieszałości pospolitego
              > ruszenia i niemal całkowitego braku piechoty nie było szans na zdobycie
              > Malborka.pozdr.
              > PS.brońmy swej histori ale w miarę sił rzetelnie, bez przegięć, Panowie


              Wiele osob twierdzi ze zwyciesto Grunwaldzkie nie zostalo
              do konca wykorzstane. Ja sie z tym nie moge do konca zgodzic.
              Najwazniejsze ze pokonalismy tak wielka potege, to byl
              poczatek konca najlepszej organizacji wojskowej w europie
              Bogatsi byli oczywiscie Teplariusze ale jak wiedomo zaotali
              wycięci w pień. Grunwald to powstrzymanie ekspansji Krzyżaków
              i podciecie jego potęgi. To ostatecznie dporowadzilo do
              dominacji Prus przez Polakow - cel zostal osiągniety.

              Jezeli dysponujesz tak spora wiedza to moze mógłbys powiedziec
              cos o bitwie jaka przegraliśmy pod Warszawa ze Szwedami,
              bo interesuje mnie to zdarzenie a malo o nim mowa w historii.

              pozdr


              • Gość: mjabol Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.acn.waw.pl 23.04.03, 23:28
                Gość portalu: ERYK napisał(a):

                > Jezeli dysponujesz tak spora wiedza to moze mógłbys powiedziec
                > cos o bitwie jaka przegraliśmy pod Warszawa ze Szwedami,
                > bo interesuje mnie to zdarzenie a malo o nim mowa w historii.
                >
                > pozdr
                >
                >

                A konkretnie co chciałbyś wiedzieć?

                Jeśli się interesujesz tym tematem to gorąco polecam "Warszawę 1656"
                Nagielskiego. Wydane przez bellone w 1990r. Nie wiem czy były wznowienia ale
                te wydania można spotkac na allegro. Nie dośc że ciekawie napisane to jeszcze
                mnóstwo szczegółów i rzetelnych analiz. Dużo poświęca też Nagielski miejsca
                husarii i jej słynnej niezwykle groźnej ale zaprzepaszczonej przez reszte
                wojska szarży pod dowództwem Połubińskiego.
                Jest jeszcze Herbst i jego "Trzydniowa bitwa warszawska" ale to stara książka
                dane moga być zdezaktualizowane no i jest Wimmer.
                Ponadto okazaje się że szwedzkie dane są dokładniejsze a analiza bardziej
                krytyczna. Natomiast w historiografi pruskiej Warszawa jest wymieniana jako
                pierwsza tak ważna bitwa rodzącego się oręża pruskiego.
                Oto do czego prowadzila krótkowzroczna polityka większości magnatów i panów
                braci, polityka folgowania elektorowi brandenburskiemu
              • Gość: jarek Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.fastres.net 24.04.03, 13:23
                www.jest.art.pl/warszawa1656.html
                • Gość: mjabol Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 14:18
                  Gość portalu: jarek napisał(a):

                  > www.jest.art.pl/warszawa1656.html

                  Opis bitwy z tej huraoptymistycznej ale fajnej stronki o husarii jest napisany
                  właśnie na podstawie Nagielskiego.
                  Nadal twierdze że ŻADNA, nawet najlepsza stronka nie zastąpi dobrej książki,
                  więc jak gośc chce sobie zgłębić temat to niech sięga po literaturę. W necie
                  znaleźć coś na ten temat to nie problem
                  • Gość: ERYK mam pytanie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 19:45




                    na chwile odchodzac o poruszanych wyzej tematow chcialem sie
                    zapytac Was o opinie na temat stosunku Rosji do Polski?

                    Jak wam sie wydaje czy Rosja traktuje Polske jako czesc
                    siebie, buntownicza ale czescia Rosji?

                    Tak patrzac na to z innego punktu widzenia to czasem
                    wydaje mi sie ze Rosja na swój sposób lubi Polske.
                    Czasem zazdrości ale uznaje za "swoją".
                    Jak taka matka "kwoka" ktora jest surowa i nie znosi
                    sprzeciwu. Jak wam sie wydaje?

                    pozdr
                    • wielki_czarownik Moja (osobista) odpowiedź. 24.04.03, 20:12
                      Mi się wydaje, że Polska z Rosją nigdy za bardzo się nie lubiły. W naszej
                      historii permanentnie się tłukliśmy i napadał zawsze ten który był silniejszy -
                      czyli do XVII wieku my, a potem Rosja. Jednakże po 1920 roku nienawiść Polaków
                      do Rosji sięgneła zenitu. Takie wydarzenia jak 17 IX 1939, czy Katyń tylko ją
                      wzmogły. Następne 45 lat to kolejny wzrost nastrojów antyrosyjskich w naszym
                      kraju. Po 1989 kiedy odzyskaliśmy suwerenność próbuje się to zmienić. Jednak
                      Rosja wciąż nie może zrozumieć, że jesteśmy krajem suwerennym i ciągle
                      nam "dokucza" - a to sprzeciw wobec rozszerzenia NATO, a to sprawa baz USA w
                      Polsce itd. Niestety Polacy to naród któremu nic nie da się narzucić (co nasza
                      historia dobitnie pokazała) i każde wtrącanie się Rosji w nasze wewnętrzne
                      sprawy powoduje u Polaków reakcję alergiczną i ponowny wzrost antyrosyjskich
                      nastrojów. I dopóki Rosja się od nas nie "odczepi" to stosunki między naszymi
                      krajami normalne nie będą.
                      Takie jest moje osobiste zdanie, nie poparte żadnymi danymi, dowodami ani
                      niczym innym.
                      • Gość: ERYK Re: Moja (osobista) odpowiedź. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 22:54
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Mi się wydaje, że Polska z Rosją nigdy za bardzo się nie lubiły. W naszej
                        > historii permanentnie się tłukliśmy i napadał zawsze ten który był
                        silniejszy -
                        >
                        > czyli do XVII wieku my, a potem Rosja. Jednakże po 1920 roku nienawiść
                        Polaków
                        > do Rosji sięgneła zenitu. Takie wydarzenia jak 17 IX 1939, czy Katyń tylko ją
                        > wzmogły. Następne 45 lat to kolejny wzrost nastrojów antyrosyjskich w naszym
                        > kraju. Po 1989 kiedy odzyskaliśmy suwerenność próbuje się to zmienić. Jednak
                        > Rosja wciąż nie może zrozumieć, że jesteśmy krajem suwerennym i ciągle
                        > nam "dokucza" - a to sprzeciw wobec rozszerzenia NATO, a to sprawa baz USA w
                        > Polsce itd. Niestety Polacy to naród któremu nic nie da się narzucić (co
                        nasza
                        > historia dobitnie pokazała) i każde wtrącanie się Rosji w nasze wewnętrzne
                        > sprawy powoduje u Polaków reakcję alergiczną i ponowny wzrost antyrosyjskich
                        > nastrojów. I dopóki Rosja się od nas nie "odczepi" to stosunki między naszymi
                        > krajami normalne nie będą.
                        > Takie jest moje osobiste zdanie, nie poparte żadnymi danymi, dowodami ani
                        > niczym innym.


                        a czy nie lepszym rozwiazaniem bylo
                        podczas zaborow: spokojna egzystencja z Rosja,
                        handel z nimi ktory byl bardzo dochodowy,
                        wzmocnienie ekonomicne spoleczenstwa,
                        powolne oswajanie niedzwiedzia az
                        w koncu utworzyc liberalna forme federacji?

                        mysle ze to by bylo lepsz tylko czasem
                        dowodza nami zbyt dumni i pazerni na slawe
                        ludzie ktorzy sa slabymi politykami i strategami.
                        Przyklad jak trzeba sie dogadac z silniejszym
                        pokazala nam Francja w 1940, ale do tego
                        trzeba miec samokrytycyzm i odwage.

                        Umiec sie odnalezc w kazdej sytuacji to
                        oznacza po prostu przeżyć.

                        pozdr

            • Gość: komar Re: wiec spróbujmy reagować IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.03, 12:04
              Gość portalu: mjabol napisał(a):

              > Nie przeceniał bym roli Grunwaldu. Wygrana została bitwa ale cała Wielka
              Wojna
              > pokazała że nie wystarczy z nowoczesnym państwem jakim był Zakon wygrać
              walnej
              > bitwy ale trzeba zdobyć miasta. I choć na wieść o druzgocącej klęsce Zakonu
              > pruskie miasta same otwierały bramy to na skutek opieszałości pospolitego
              > ruszenia i niemal całkowitego braku piechoty nie było szans na zdobycie
              > Malborka.pozdr.

              Nasi nie musieli zdobywać Malborka. Wystarczyło, że Jagiełło nieźle zapłacił
              Czechom, którzy byli na żołdzie krzyżackim (wojska zaciężne - po naszemu
              najemnicy)i stanowili załogę Marlborka, a Ci sami otworzyli bramy i wpuścili
              nasze wojska do zamku bez walki.

              • Gość: mjabol Re: Malborka nie zdobyto! IP: *.acn.waw.pl 04.05.03, 09:41
                Gość portalu: komar napisał(a):

                > Nasi nie musieli zdobywać Malborka. Wystarczyło, że Jagiełło nieźle zapłacił
                > Czechom, którzy byli na żołdzie krzyżackim (wojska zaciężne - po naszemu
                > najemnicy)i stanowili załogę Marlborka, a Ci sami otworzyli bramy i wpuścili
                > nasze wojska do zamku bez walki.
                >
                Coś Ci się kolego pomyliło. Oisywane wydarzenia miały miejsce w 1457r, w
                trakcie wojny trzynastoletniej. Już w 1455 r Malbork przeszedł w ręce
                najemników gdyż Zakonu nie było stać na spłatę ogromnego długu (500 tys zł
                węgierskich) za nie płacony żołd. W rezultacie długich negojcacji Polacy
                poprostu kupili Malbork za 190 tyś zł węgierskich ( dowódcą najemników był
                Czech Oldrzych Czerwonka stąd utarło się, że to Czesi ).
                Natomiast w 1410 r jak i później Polacy nie mieli najmniejszych szans na
                zdobycie tego potężnego zamku. Po Grunwaldzie Malbork oblegano bezskutecznie i
                nieudolnie przez blisko dwa miesiące. Nie przeszkodziło to von Plaunowi na
                zaciągnięcie sowitych pożyczek i zmobilizowaniu przeszło 10 tyś zaciężnych
                żołnierzy. Sprzymierzeni musieli przerwać oblężenie wskutek ofensywy
                Krzyżaków w Inflantach oraz ofensywy z kierunku Nowej Marchii.
                Ponad to armia złożona z konnego, pospolitego ruszenia nie była w stanie
                prowadzić oblężenia co zresztą w Europie było wówczas standartem i przyczyniło
                się do zaniku tego typu wojsk.
                Kontratak został powstrzymany dopiero w pięknej, kawaleryjskiej bitwie pod
                Koronowem. Oczywiście Polacy tradycyjnie i tych chwalebnych zwycięstw
                szczególnie Koronowa ( dziś juz zapomnianego ) nie potrafili wykorzystac . Jak
                zwykle, zresztą
          • Gość: Misza Re: wiec spróbujmy reagować IP: 80.80.118.* 04.05.03, 12:22
            Gość portalu: ERYK napisał(a):

            > Powiem wam ze smiac troche mi sie chce z Rosjan
            > chociaz ich lubie.

            Sprytny jestes. Jak z POlakow sie smieja to oburzsz sie, a jak z takich
            tam "ruskich" czy "zabojadow" to lubisz sie posmiac...

            > Wygrzbali wiec z historii niejakiedo ksiecie Aleksandra Newskiego
            > ktory dawno temu pokonal Krzyzakow. Zrobili z tego wielkie
            > rzeczy a wszystko wskazuje na to ze to byla zadna duza
            > bitwa (okolo 40 krzyzakow-garnizon) i przegrali tylko dlatego
            > ze weszli na lod na jeziorze i sie pod nimi zalamal.

            Sasza Niewski to pierwszy nasz bohater. Wlasnie dlatego otrzymal swoje imie.
            Mozesz sie nabijac ile chcesz, ale najpierw poczytaj czegos. W tej walce nasze
            piechury zabili 400 (pomyliles o jakies 10 razy :)) znatnych konnych krzyzakow
            i 50 wzieli do niewoli. Zwyklych piechorow-knechtow bylo na tyle duzo ze ich
            nawet nie liczyli. Reszta zginela przy probie uczieczki - kiedy wpadli na
            cieki lod. Uciekali kilka kilometrow od naszej konnicy... Sam awalka toczyla
            sie na twardym lodzie...

            > Gdzie to porownac do Grunwaldu gdzie zjechali wszyscy
            > najlepsi rycerze europy: francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Anglicy.
            > To tak jak by dzis Polska sama wygrala wojne z NATO.

            PO pierwsze, nie sama (byli nawet Rosjanie)
            po drugie, nie wszyscy zjechali a ci co pozostali ;))

            > Inni nie maja obowiazku pilnowac naszej historii.

            Ty tez nei masz prawa obrazac historie innych nardow

            > Nie mozna tolerowac takich klamstw.


            W pelni z toba sie zgadzam - tylko radze ci tego samego...


            Pozdr
            Misza
            • Gość: ERYK Misza ;-) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 13:19
              Gość portalu: Misza napisał(a):

              > Gość portalu: ERYK napisał(a):
              >
              > > Powiem wam ze smiac troche mi sie chce z Rosjan
              > > chociaz ich lubie.
              >
              > Sprytny jestes. Jak z POlakow sie smieja to oburzsz sie, a jak z takich
              > tam "ruskich" czy "zabojadow" to lubisz sie posmiac...
              >
              > > Wygrzbali wiec z historii niejakiedo ksiecie Aleksandra Newskiego
              > > ktory dawno temu pokonal Krzyzakow. Zrobili z tego wielkie
              > > rzeczy a wszystko wskazuje na to ze to byla zadna duza
              > > bitwa (okolo 40 krzyzakow-garnizon) i przegrali tylko dlatego
              > > ze weszli na lod na jeziorze i sie pod nimi zalamal.
              >
              > Sasza Niewski to pierwszy nasz bohater. Wlasnie dlatego otrzymal swoje imie.
              > Mozesz sie nabijac ile chcesz, ale najpierw poczytaj czegos. W tej walce
              nasze
              > piechury zabili 400 (pomyliles o jakies 10 razy :)) znatnych konnych
              krzyzakow
              > i 50 wzieli do niewoli. Zwyklych piechorow-knechtow bylo na tyle duzo ze ich
              > nawet nie liczyli. Reszta zginela przy probie uczieczki - kiedy wpadli na
              > cieki lod. Uciekali kilka kilometrow od naszej konnicy... Sam awalka toczyla
              > sie na twardym lodzie...
              >
              > > Gdzie to porownac do Grunwaldu gdzie zjechali wszyscy
              > > najlepsi rycerze europy: francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Anglicy.
              > > To tak jak by dzis Polska sama wygrala wojne z NATO.
              >
              > PO pierwsze, nie sama (byli nawet Rosjanie)
              > po drugie, nie wszyscy zjechali a ci co pozostali ;))
              >
              > > Inni nie maja obowiazku pilnowac naszej historii.
              >
              > Ty tez nei masz prawa obrazac historie innych nardow
              >
              > > Nie mozna tolerowac takich klamstw.
              >
              >
              > W pelni z toba sie zgadzam - tylko radze ci tego samego...
              >
              >
              > Pozdr
              > Misza

              nie chce nikgo obrażać tylko oglądełem programy
              o tej sprawie. Nikto nie może potwierdzić jak z tą
              bitwą było naprawde. Sami Krzyżacy dawno temu próbowali
              zbadac jak bylo z tą bitwa ale nie było możliwości
              bo to istniało jako opowieść, nie ma nigdzie wiarygodnych
              zapisków o tej bitwie. Jedyne co udało sie ustalić że
              jest to niemożlowe aby było tam wtedy tyle wojska krzyżackiego
              ponieważ te tereny byłu dopiero poznawane przez Krzyżaków.
              Wszystko wskazuje że nie mogło byc tam wiecej wojska niz
              jeden garnizon który liczył najwyżej około 100 ludzi.
              Sami Krzyżacy twoerdzili że nie mogli mieć wtedy tam tyle wojska.
              Ale może sie myle :-)

              Nie chce obrażać niczyjej hstorii ale jak sami Krzyżacy twierdzili
              ze mieli tam tylko garnizon a Rosjanie mowia o 400 to sam powiedz
              że brzmi to z lekka dziwnie :-)

              A z "żabojadów" to sie lubie pośmiać tylko dla tego że sami robią
              z siebie pośmiewisko. Sami sie o to prosze i cały świat sie z nich
              nabija. Wole sie z nich nabijać niż z Czechów, Litinów czy Rosjan
              bo to bratnie narody.

              WOgóle podziw może wzbudzić twoja wytrwałość w obronie wszystkiego
              co rosyjskie na tym forum. Nie przepuścisz nawet wyrazu który
              Ci sie nie podoba a nie daj Borze aby coś niaładnie o Rosji :-)
              Trzeba przyznać ze czesto służysz jako dobre źródło informacji.

              W sumie to ja to rozumiem ale czasem to wydaje mi sie,
              biorąc pod uwage twoja znajomość tematyki militarnej, historycznej
              czy reszty że wyglądasz mi troche na agenta wywiady rosyjskiego :-))))
              Nie obraź sie ale tak wyglada jak byś miał za zadanie zwalczać
              wszelkie tematy niewygodne i dbać o dobry wizerunek Rosji.
              A wytrwałość twoich komentarzy we wszystkich postach jest
              imponująca? :-)) Jednak wydaje mi sie że troche lubisz Polske i Polaków.
              Ciwkae kim ty właściwie jesteś :-)))



              pozdr
              • Gość: jarek4 Re: Misza ;-) IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 04.05.03, 18:21
                Misza jak bedziesz w Polandzie daj znak sygnał zoorganizujemy jakies bierr
                party bo na wóde znajac mozliwosci rosjan to ja bym sie z porywał-))
                • wielki_czarownik Re: Misza ;-) 04.05.03, 20:54
                  Co do wódy to ja jestem bardzo za. Będę bronił honoru naszego kraju!
                • Gość: Misza Re: Misza ;-) IP: *.mp109.aaanet.ru 04.05.03, 21:15
                  Gość portalu: jarek4 napisał(a):

                  > Misza jak bedziesz w Polandzie daj znak sygnał zoorganizujemy jakies bierr
                  > party bo na wóde znajac mozliwosci rosjan to ja bym sie z porywał-))

                  Spoko. Moze jeszcze do Was przyjade - w tym tygodniu moj szef katedry wrocil z
                  komandirowki po POlsce - byl w POznaniu (trafil akurat na urodziny miasta), W-
                  wie i Gdansku. POdpisal umowy z uczelniami tewchnicznymi w tych miastach o
                  wspolpracy naukwo-technicznej i wymianie doktorantow - calkiem mozliwie ze
                  wyjade do was na kilka)mascie) miesiecy.. ale pierwsza kolejka za toba
                  Jarku ;))

                  Pozdr
                  Misza
              • Gość: Misza Re: Misza ;-) IP: *.mp109.aaanet.ru 04.05.03, 21:11
                Gość portalu: ERYK napisał(a):

                > nie chce nikgo obrażać tylko oglądełem programy
                > o tej sprawie. Nikto nie może potwierdzić jak z tą
                > bitwą było naprawde.

                Czyli jak w jakims programie klamia pro Rosje to chetnie z tego nabijesz sie ?
                Nie?

                > Sami Krzyżacy dawno temu próbowali
                > zbadac jak bylo z tą bitwa ale nie było możliwości
                > bo to istniało jako opowieść, nie ma nigdzie wiarygodnych
                > zapisków o tej bitwie. Jedyne co udało sie ustalić że
                > jest to niemożlowe aby było tam wtedy tyle wojska krzyżackiego
                > ponieważ te tereny byłu dopiero poznawane przez Krzyżaków.

                A wiec wierzysz bardzie tym co bitwe przegrali i probuja zmniejszyc swoja
                hanbe ?
                Do 1242 roku Krzyzacy byli bardzo silne - okupowali polnocne ziemie Rusi,
                doszli do Nowgorodu o 30 km. Mimo to ze nasze wojska po d dowodstwem Saszy
                Newskogo odbili pozniej Pskow, Izbrosk i Koporje (glowna baze Krzyzakow),
                glowna pytwa byla jeszcze przed nami.
                Dowodem na duza kleske w bitwie na jeziorze Czudskim moze byc chocby to ze:
                1) Liwonscy Krzyzacy byli tak pewne swego zwyczestwa (wskutek tego ze pare dni
                do bitwy rozbili pod Jurwjewym (Tartu) rozpowznawczy oddzial Domasza
                Twerdislawicza) ze wyszli do walki ze swymi glownymi silami i na dodatek ze
                swymi sojusznikami na czele z Magistrem Zakonu. POdstwawe wojska stawili
                ciezkie Rycerze na koniach.
                2) Znaczenie walki bylo tak ogromne (nawet historyczne), ze Zakon zaprosil
                podpisanie ukladu pokojowego. POkoj byl podpisany na naszych warunkach. Posly
                Zakonu wyrzekli sie posiadania wszystkich ziem ktore okupowali.
                3) Zachodnie granice Rusi ustalone przez ta umowe byli zmneniane przez ponad
                200 lat.
                4) Bitwa lodowa weszla do podrecznikow historii jako przyklad wojennej taktyki
                i strategii. Umiejetne rozmieszczenie swoich sil, dobra organizacja
                wspoldzialania oddzielnych pododdzialow, ciagly zwiad i ocena slabych stron
                przeciwnika przy planowaniu bitwy, prawidlowy wybor miejsca i czasu bitwy,
                zniszczenie wiekszej czesci wojsk przeciwnika...

                > Wszystko wskazuje że nie mogło byc tam wiecej wojska niz
                > jeden garnizon który liczył najwyżej około 100 ludzi.

                Czy ty naprawde w to wierzysz ?!? Dlaczego wiec Krzyzacy nalozyli w spodnie i
                uciekli z Rusi ? Ogladaj dalej dunskie i szwedskie programy :))

                > Nie chce obrażać niczyjej hstorii ale jak sami Krzyżacy twierdzili
                > ze mieli tam tylko garnizon a Rosjanie mowia o 400 to sam powiedz
                > że brzmi to z lekka dziwnie :-)

                Krzyzacy mieli na Rusi duza armie - wspolnie Liwonska, Dunska i Szwedska...

                > WOgóle podziw może wzbudzić twoja wytrwałość w obronie wszystkiego
                > co rosyjskie na tym forum. Nie przepuścisz nawet wyrazu który
                > Ci sie nie podoba a nie daj Borze aby coś niaładnie o Rosji :-)
                > Trzeba przyznać ze czesto służysz jako dobre źródło informacji.

                Dzieki. Ale zauwaz ze w zasadzie tylko o Rosji i mowie - ciekawie
                dlaczego ? :))

                > W sumie to ja to rozumiem ale czasem to wydaje mi sie,
                > biorąc pod uwage twoja znajomość tematyki militarnej, historycznej
                > czy reszty że wyglądasz mi troche na agenta wywiady rosyjskiego :-))))

                Agenty wiedzia o wiele wiele bardziej niz ja ;))

                > Nie obraź sie ale tak wyglada jak byś miał za zadanie zwalczać
                > wszelkie tematy niewygodne i dbać o dobry wizerunek Rosji.

                I jak ja mam ich zwalczac ? ;)) Gdybym byl moderatorem ! (tutaj dluuugi
                demoniczny smiech) :)))) Mowie po prostu to czego wiem i w co wierze. Jesli
                ktos zaczyna pogardliwie lub wprost ponizajaco (nie mowie tu oczywiscie o
                tobie) mowic o naszej armii a juz tym abrdziej o naszej Rosji, to ja tego
                zniesc nie moge...

                > A wytrwałość twoich komentarzy we wszystkich postach jest
                > imponująca? :-)) Jednak wydaje mi sie że troche lubisz Polske i Polaków.

                Troche?!? Da ja w was duszy nie czaje :)) PO paru miesiacach zycia w POlsce
                czulem sie juz jak w domu. Brakowalo mi troche naszego jezyka ale w zasadzie
                wiekszych roznic kulturowo -mentalnych nie zauwazylem... (Do tego mam troche
                krwi poslkiej po linii ojca ;))

                > Ciwkae kim ty właściwie jesteś :-)))

                Mihail Mihailowcz Speranski. Rosjanin, Kazak, 25 lat, pracuje na Uniwersytecie
                Donskim, zony i dzieci nie mam) :))

                POzdr
                Misza
                • Gość: jarek Re: Misza ;-) IP: *.fastres.net 05.05.03, 07:53
                  Krzyzacy mieli na Rusi duza armie - wspolnie Liwonska, Dunska i Szwedska..

                  Interesujace,byli tez tam Dunczycy, bede musial wyciagnoa podreczniki z Gymnasium, nie pamietam, ze mi to powiedzieli w szkole.
                  • Gość: Misza Re: Misza ;-) IP: 80.80.119.* 05.05.03, 11:09
                    Gość portalu: jarek napisał(a):

                    > Interesujace,byli tez tam Dunczycy, bede musial wyciagnoa podreczniki z
                    Gymnasi
                    > um, nie pamietam, ze mi to powiedzieli w szkole.

                    Sprawdz. Ja mam dane ze Dunczycy tez byli...
                    • Gość: jarek Re: Misza ;-) IP: *.fastres.net 05.05.03, 16:38
                      Nie znalazlem jeszcze podrecznika , ale cos mi sie kreci w glowie ze w tym czasie Dunczycy walczyli przeciwko Zakonowi ( standar Danneborg pochodzi z tego okresu) w Estland ( to byly stare Inflanty), czy przypadkiem nie byli po stronie Nevskiego.
                      • Gość: Misza Re: Misza ;-) IP: 80.80.118.* 05.05.03, 19:28
                        Gość portalu: jarek napisał(a):

                        > Nie znalazlem jeszcze podrecznika , ale cos mi sie kreci w glowie ze w tym
                        czas
                        > ie Dunczycy walczyli przeciwko Zakonowi ( standar Danneborg pochodzi z tego
                        okr
                        > esu) w Estland ( to byly stare Inflanty), czy przypadkiem nie byli po
                        stronie N
                        > evskiego.

                        W 1240 roku Livonski Zakon zawarl sojusz z Dunskimi i Szwedskimi Ryzcerzami o
                        wspolnej napasci na Rus'.

                        POzdr
                        Misza
                • Gość: ERYK Re: Misza ;-) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 18:55
                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                  > Gość portalu: ERYK napisał(a):
                  >
                  > > nie chce nikgo obrażać tylko oglądełem programy
                  > > o tej sprawie. Nikto nie może potwierdzić jak z tą
                  > > bitwą było naprawde.
                  >
                  > Czyli jak w jakims programie klamia pro Rosje to chetnie z tego nabijesz
                  sie ?
                  > Nie?
                  >
                  > > Sami Krzyżacy dawno temu próbowali
                  > > zbadac jak bylo z tą bitwa ale nie było możliwości
                  > > bo to istniało jako opowieść, nie ma nigdzie wiarygodnych
                  > > zapisków o tej bitwie. Jedyne co udało sie ustalić że
                  > > jest to niemożlowe aby było tam wtedy tyle wojska krzyżackiego
                  > > ponieważ te tereny byłu dopiero poznawane przez Krzyżaków.
                  >
                  > A wiec wierzysz bardzie tym co bitwe przegrali i probuja zmniejszyc swoja
                  > hanbe ?
                  > Do 1242 roku Krzyzacy byli bardzo silne - okupowali polnocne ziemie Rusi,
                  > doszli do Nowgorodu o 30 km. Mimo to ze nasze wojska po d dowodstwem Saszy
                  > Newskogo odbili pozniej Pskow, Izbrosk i Koporje (glowna baze Krzyzakow),
                  > glowna pytwa byla jeszcze przed nami.
                  > Dowodem na duza kleske w bitwie na jeziorze Czudskim moze byc chocby to ze:
                  > 1) Liwonscy Krzyzacy byli tak pewne swego zwyczestwa (wskutek tego ze pare
                  dni
                  > do bitwy rozbili pod Jurwjewym (Tartu) rozpowznawczy oddzial Domasza
                  > Twerdislawicza) ze wyszli do walki ze swymi glownymi silami i na dodatek ze
                  > swymi sojusznikami na czele z Magistrem Zakonu. POdstwawe wojska stawili
                  > ciezkie Rycerze na koniach.
                  > 2) Znaczenie walki bylo tak ogromne (nawet historyczne), ze Zakon zaprosil
                  > podpisanie ukladu pokojowego. POkoj byl podpisany na naszych warunkach. Posly
                  > Zakonu wyrzekli sie posiadania wszystkich ziem ktore okupowali.
                  > 3) Zachodnie granice Rusi ustalone przez ta umowe byli zmneniane przez ponad
                  > 200 lat.
                  > 4) Bitwa lodowa weszla do podrecznikow historii jako przyklad wojennej
                  taktyki
                  > i strategii. Umiejetne rozmieszczenie swoich sil, dobra organizacja
                  > wspoldzialania oddzielnych pododdzialow, ciagly zwiad i ocena slabych stron
                  > przeciwnika przy planowaniu bitwy, prawidlowy wybor miejsca i czasu bitwy,
                  > zniszczenie wiekszej czesci wojsk przeciwnika...
                  >
                  > > Wszystko wskazuje że nie mogło byc tam wiecej wojska niz
                  > > jeden garnizon który liczył najwyżej około 100 ludzi.
                  >
                  > Czy ty naprawde w to wierzysz ?!? Dlaczego wiec Krzyzacy nalozyli w spodnie i
                  > uciekli z Rusi ? Ogladaj dalej dunskie i szwedskie programy :))
                  >
                  > > Nie chce obrażać niczyjej hstorii ale jak sami Krzyżacy twierdzili
                  > > ze mieli tam tylko garnizon a Rosjanie mowia o 400 to sam powiedz
                  > > że brzmi to z lekka dziwnie :-)
                  >
                  > Krzyzacy mieli na Rusi duza armie - wspolnie Liwonska, Dunska i Szwedska...


                  no nieważne. wy biliście Niemca i my biliśmy Niemca.
                  W Berlinie tez z Rosjanami byli Polacy, wiec jest ok

                  >
                  > > WOgóle podziw może wzbudzić twoja wytrwałość w obronie wszystkiego
                  > > co rosyjskie na tym forum. Nie przepuścisz nawet wyrazu który
                  > > Ci sie nie podoba a nie daj Borze aby coś niaładnie o Rosji :-)
                  > > Trzeba przyznać ze czesto służysz jako dobre źródło informacji.
                  >
                  > Dzieki. Ale zauwaz ze w zasadzie tylko o Rosji i mowie - ciekawie
                  > dlaczego ? :))
                  >
                  > > W sumie to ja to rozumiem ale czasem to wydaje mi sie,
                  > > biorąc pod uwage twoja znajomość tematyki militarnej, historycznej
                  > > czy reszty że wyglądasz mi troche na agenta wywiady rosyjskiego :-))))
                  >
                  > Agenty wiedzia o wiele wiele bardziej niz ja ;))
                  >
                  > > Nie obraź sie ale tak wyglada jak byś miał za zadanie zwalczać
                  > > wszelkie tematy niewygodne i dbać o dobry wizerunek Rosji.
                  >
                  > I jak ja mam ich zwalczac ? ;)) Gdybym byl moderatorem ! (tutaj dluuugi
                  > demoniczny smiech) :)))) Mowie po prostu to czego wiem i w co wierze. Jesli
                  > ktos zaczyna pogardliwie lub wprost ponizajaco (nie mowie tu oczywiscie o
                  > tobie) mowic o naszej armii a juz tym abrdziej o naszej Rosji, to ja tego
                  > zniesc nie moge...
                  >
                  > > A wytrwałość twoich komentarzy we wszystkich postach jest
                  > > imponująca? :-)) Jednak wydaje mi sie że troche lubisz Polske i Polaków.
                  >
                  > Troche?!? Da ja w was duszy nie czaje :)) PO paru miesiacach zycia w POlsce
                  > czulem sie juz jak w domu. Brakowalo mi troche naszego jezyka ale w zasadzie
                  > wiekszych roznic kulturowo -mentalnych nie zauwazylem... (Do tego mam troche
                  > krwi poslkiej po linii ojca ;))
                  >

                  to bardzo wie ciesze :-)


                  > > Ciwkae kim ty właściwie jesteś :-)))
                  >
                  > Mihail Mihailowcz Speranski. Rosjanin, Kazak, 25 lat, pracuje na
                  Uniwersytecie
                  > Donskim, zony i dzieci nie mam) :))
                  >
                  > POzdr
                  > Misza


                  bardzo mi milo Eryk Grzelewski, Polak, "scyzoryk" student, 25 lat
                  dzieci z tego co mi wiadomo też nie mam ;-)

                  pozdr
                  • Gość: Misza Re: Misza ;-) IP: 80.80.118.* 05.05.03, 19:25
                    Gość portalu: ERYK napisał(a):

                    > > Krzyzacy mieli na Rusi duza armie - wspolnie Liwonska, Dunska i Szwedska..
                    >
                    > no nieważne. wy biliście Niemca i my biliśmy Niemca.
                    > W Berlinie tez z Rosjanami byli Polacy, wiec jest ok

                    Ok. Dobrze to ujales ;))

                    > > wiekszych roznic kulturowo -mentalnych nie zauwazylem... (Do tego mam troc
                    > he
                    > > krwi poslkiej po linii ojca ;))
                    >
                    > to bardzo wie ciesze :-)

                    :)

                    > bardzo mi milo Eryk Grzelewski, Polak, "scyzoryk" student, 25 lat
                    > dzieci z tego co mi wiadomo też nie mam ;-)

                    No wiec jestesmy do siebie b. podobne :)
                    Zycze powodzenia na sesji ;))

                    Pozdr
                    Misza
    • being28 Re: Okradają Polaków z historii 30.04.03, 13:52
      Zamiast psioczyc na Discovery lepiej pisac do "polskiej" TV. Sa napewno srodki,
      jest masa sprzetu pamietajacego 2 wojne, zyja jeszcze swiadkowi i mozna krecic
      i krecic. Discovery jest dla normalnych ludzi, programy leca i leca w kolko,
      zeby tylko zapelnic czas, a cala stacja zarabia na abonamencie. Co do bitew,
      wojen itp to zawsze beda klotnie kto przegral, kto wygral. Polacy wygrywali i
      wygrywali przez kilkaset lat, a na koncu i tak dostalismy w dupe.
      Na Doscovery warto wylaczyc fonie i ogladac fajne zdjecia, o ktorych kiedys
      moglismy tylko marzyc w epoce TBiU i innego badziewia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka