swiatlo
12.05.03, 20:20
Nie ma sensu kontynuowac tej dyskusji na watku o bojkocie Miszy, wiec robie
specjalny watek.
Gość portalu: JOrl napisał(a):
> Wiem dlaczego o tym piszesz. O nieuniknionym konflikcie Rosja-USA. Bedzie?
> Jest zawsze. Ale jakie formy osiagnie, jest ciekawe.
> Interesuje sie historia. Dlugo i dokladnie analizowalem dlaczego Hitler a
> wlasciwie Niemcy takie sie staly. Przeciez byl to wysokorozwiniety,
> solidny, humanistyczny kraj. Ale fakt, droga do czegos takiego jak faszyzm
> jest z zachodnich demokracji otwarta. Ale musza nastapic wiele warunkow aby
> kraj ta droga podazyl. Niektore warunki sa juz teraz spelnione. Ale duzo
> waznych jeszcze nie. Nie musi cos takiego nastapic. Ale kraj
> wysokouprzemyslowiony,
> ktory sie na cos takiego zdecyduje rozwija potworna sile. Wiem do czego
> byly zdolne Niemcy. A mialy slabe surowcowe i geograficzne polozenie. A USA?
> Z jednej strony uwazam, ze nie jest to za duze prawdopodobienstwo. Ale nic
> nie mozna zostawic przypadkowi. I do tego jest potrzebna silna Rosja. Dla
> Swiata. I to przedewszystkim dla Swiata.
Nie przecze ze przydalaby sie silna przeciwwaga dla USA. I twierdze to jako
amerykanski patriota. Przydaloby sie to mojemu obecnemu krajowi tylko na
zdrowie. Pod warunkiem ze bedzie to zdrowa przeciwwaga. Demokratyczne silne
centrum, z silna niezalezna gospodarka, oraz silne i samodzielne politycznie,
militarnie i kulturowo.
Uwazam ze obecna sytuacja moze rzeczywiscie doprowadzic do pewnych
niekontrolowanych procesow w USA. Obecnie jeszcze nie widze
ruchow "faszyzujacych" w USA, i nie widze nawet ich zalazkow, ale jednak nie
wykluczam ze jednobiegunowosc swiata moze teoretycznie stworzyc kiedys taka
pokuse.
Amerykanie coraz bardziej sie utwierdzaja w przekonaniu ze ich droga jest
jedynie sluszna i wszystkie inne sa bledne. I sumie objektywnie maja racje.
Bo rzeczywiscie jak sie nie spojrzymy, to ich droga jest jedyna ktorej
historia dzien po dniu, wydarzenie po wydarzeniu, kryzys po kryzysie,
systematycznie przyznaje racje.
I ja uwazam ze jest to sytuacja niezdrowa. Niezdrowa nawet dla samej Ameryki.
Nie wiem co moze byc takim drugim centrum. Europa moze sie stac nim za jedno
pokolenie, pod warunkiem jednak ze zmieni zupelnie kierunek swojego rozwoju.
Byc moze tez nastapi cud i za pare pokolen stanie sie nim Ameryka Poludniowa.
Jednak Rosja juz nigdy nie bedzie taka skuteczna przeciwwaga. Swiat zyl w
iluzji ze Rosja byla taka przeciwwaga przez ostatnie 50 lat, co bylo tylko
propagandowa iluzja i odbywalo sie na koszt prawie 40% calej sowieckiej
gospodarki pracujacej na potrzeby armii. Byla to sytuacja sztuczna i musiala
sie wreszcie zawalic. To tak jakby nagle kompletnie zmilitaryzowac Polske,
uczynic z ludzi niewolnikow i cala gospodarke i spoleczenstwo przestawic na
super zbrojenia. Faktycznie wtedy mozemy przez jakis krotki czas stanowic
realne zagrozenie dla stabilizacji Europy, jednak jest to polityka samobojcza
i bardzo krotkotrwala.
Taka polityke prowadzi obecnie Korea Polnocna i zmierza ona ku wlasnej
zagladzie. Taka polityke prowadzil przez 50 lat ZSRR i takze sie zawalil.
Rosja nie ma bazy spolecznej aby byc trwala i silna przeciwwaga dla
kogokolwiek.
Jest to w sumie wsteczne i zacofane spoleczenstwo rzadzone przez nieliczne
skorumpowane elity i taka sytuacja nic normalnego i trwalego nie moze
stworzyc.