Dodaj do ulubionych

D-Day powtornie...

17.05.07, 15:13
4 lata temu pisalem ten post

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=6433690&a=6433690
Chce go odnowic, bo niedawno przeczytalem ksiazke Ambrosa D-Day i znow mi nie pasuja zdjecia z Omahi do opisu przez Ambrosa.
Wg. niego tam cala plaza musiala byc usiana trupami i czesciami cial zolnierzy, a caly brzeg poutykany punktami umocnionymi.
Ale na zdjeciach tego nie widac. Ambrose mowi ze wiekszosc zdjec zostala zeosuta przypadkowo, ale ja w takie przypadki jakos nie za bardzo wierze. Rowniez on pisze ze zostal specjalnie nakrecony kolorowy film dokumentalny o inwazji, ale jego gdzies zgubili w archiwach...
NAwet u nas w archiwach nic nie ginie, a w USA zaginela tasma z unikalnym filmem ktore byl robiony za miliony dollarow...
Wg. mnie Amerykanie wymyslili bajke o wielkeij bitwie na Omahie, zeby gloryfikowac wlasny udzial i ukryc braki swej taktycy i dzialan artylerii i lotnictwa
Obserwuj wątek
    • wujcio44 Re: D-Day powtornie... 17.05.07, 15:35
      Żadnej inwazji w Normandii nie było. To wszystko mistyfikacja uknuta przez
      zachodnich aliantów i Niemców, a mająca na celu wciągnięcie RKKA w pułapkę i
      opanowanie rosyjskich zasobów naturalnych.
      • matrek Re: D-Day powtornie... 17.05.07, 19:59
        Cokolwiek to bylo, bylo dzialaniem antyrosyjskim. Obliczonym na pognebienie
        Armii Czerwonej, a zwlaszcza Stalina, sianie dywersji i przeszkadzanie wojennemu
        wysilkowi Zwiazku Socjalistycznych Republik Radzieckich.
        • ignorant11 Re: D-Day powtornie... 17.05.07, 23:55
          Sława!

          Oraz wsparcie Chodorkowskiego i antyputinowskiej opozycji.

          Jak równiez doprowadzenie do podziału Rosji wspólnie z Chinami i wraża Polsza...
          :)))

          Ale nie najeżdzajcie na misze za mocno, bo przeciez jako nasz forumopwy błazen
          spisuje sie znakomicie, bo któż potrafiłby przebic absurdy
          komunistycznej/rosyjskiej propagandy i tak juz rekordowe...


          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • mechanior Re: D-Day powtornie... 17.05.07, 15:44
      To raczej oczywiste Misza że nie było ciągłej linii umocnień a na dowód
      przytaczam fragment wspomnień A.Speera , tylko proszę nie pisać że ta książka
      też jest sfałszowana:)
      ...Już w sierpniu 1942 roku w rozmowach z kierownictwem marynarki wojennej
      Hitler oświadczył, że inwazja może się powieść tylko wówczas, gdy wojska
      inwazyjne znajdą się w posiadaniu większego portu. Bez niego nieprzyjaciel nie
      byłby w stanie stawić czoła przeciwnatarciu wojsk niemieckich ani zapewnić sobie
      niezbędnego zaopatrzenia, obojętnie, w jakim rejonie wybrzeża by wylądował.
      Budowa ciągłej linii gęsto rozsianych, wzajemnie ubezpieczających się schronów
      bojowych na długim francuskim, belgijskim i holenderskim wybrzeżu przerastałaby
      znacznie możliwości niemieckiego przemysłu budowlanego, poza tym nie starczyłoby
      żołnierzy do obsadzenia takiej ilości stanowisk bojowych. Dlatego też tylko
      większe porty zostały otoczone wieńcem schronów bojowych, a na odcinkach
      wybrzeża między nimi zbudowano w dużych odstępach stanowiska obserwacyjne.
      15 tysięcy mniejszych schronów przeznaczono dla żołnierzy na okres ogniowego
      przygotowania ataku. Hitler wszak wyobrażał sobie, iż w czasie właściwego ataku
      żołnierze będą walczyć na otwartej przestrzeni, ponieważ pozostawanie na
      zabezpieczonym stanowisku osłabiłoby w nich takie niezbędne do walki cechy, jak
      odwaga i osobista gotowość działania. Te urządzenia obronne zaplanował więc
      osobiście, łącznie z detalami; projektował nawet, najczęściej w godzinach
      nocnych, poszczególne rodzaje schronów. Projekty te wykonał precyzyjnie w formie
      szkicu. Nie wstydząc się samochwalstwa, zwykł podkreślać, że jego projekty w
      idealny sposób uwzględniają wszystkie potrzeby żołnierza frontowego. Dowódca
      saperów przyjął je prawie bez zmian i przekazał dalej do realizacji
      Rommel, którego w końcu 1943 roku Hitler wyznaczył na stanowisko inspektora
      obrony wybrzeża na Zachodzie, był bardziej przewidujący. W jakiś czas po tej
      nominacji otrzymał zaproszenie do kwatery głównej w Kętrzynie. Po długiej
      konferencji Hitler odprowadzał feldmarszałka, towarzysząc mu aż do wyjścia ze
      schronu, gdzie jako następny czekałem na audiencję. Odniosłem wrażenie, że
      dyskusja odżyła na nowo, gdy Rommel bez owijania w bawełnę oświadczył: „Musimy
      zatrzymać nieprzyjaciela już podczas pierwszego lądowania. Schrony bojowe wokół
      portów nie nadają się do tego. Tylko prymitywne, lecz skuteczne przeszkody i
      zapory na całym wybrzeżu mogą utrudnić lądowanie do tego stopnia, że nasze
      kontrakcje zakończą się sukcesem". Rommel wyrażał się zwięźle i zdecydowanie:
      „Jeśli to się nie uda, inwazja mimo Wału Atlantyckiego powiedzie się.
    • panzerviii a nie prosciej sobie pojechać nad Normandię 17.05.07, 17:10
      częśc bunkrów stoi do teraz. plaze sa ladne, a do tego kobitki sie tam top less
      opalają ))))) - chociaz niestety wiekszośc to brzydkie angielki, niemry i inne
      germanskie Trolice ((((:

      Misza musialby o wizwe sie postarac, ale wiekszosc kolegow moze po prostu
      wsiasc w samochod i pojechac.
      • mechanior Re: a nie prosciej sobie pojechać nad Normandię 17.05.07, 17:30
        panzerviii napisał:
        >kobitki sie tam top less
        > opalają ))))) - chociaz niestety wiekszośc to brzydkie angielki, niemry i inne
        > germanskie Trolice ((((:

        Więc obecnie desant z morza i lądu im nie grozi:)
        Pzdr.
        • wujcio44 Re: a nie prosciej sobie pojechać nad Normandię 17.05.07, 17:34
          mechanior napisał:

          > Więc obecnie desant z morza i lądu im nie grozi:)
          > Pzdr.

          Desant z lądu?
          • mechanior Re: a nie prosciej sobie pojechać nad Normandię 17.05.07, 17:52
            wujcio44 napisał:
            > Desant z lądu?

            pl.wikipedia.org/wiki/Desant
            • wujcio44 Re: a nie prosciej sobie pojechać nad Normandię 17.05.07, 17:56
              mechanior napisał:

              > wujcio44 napisał:
              > > Desant z lądu?
              >
              pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Desant_l%C4%85dowy&action=edit
              Możesz sobie stworzyć desant lądowy. Na zdrowie.
          • wrobel.cwirek Re: a nie prosciej sobie pojechać nad Normandię 17.05.07, 22:31
            Dunkierka 1940 - udany desant z ladu na morze ;-)
      • o333 Re: a nie prosciej sobie pojechać nad Normandię 18.05.07, 03:11
        kurde byłem tam jak mieszkałem w Zichem ale kobitek topless nie widziałem :( cóż
        pech widocznie. Ale zawsze mnie zastanawiało ( lepiej znam Atlantik Wall bo
        mieszkałem w Belgii typu Ostende Antwerpen itd. Jak można coś takiego sforsować
        jeden CKM zabija ci kompanie ot tak , jako że jestem "ruski i prawo mam w dupie"
        wlazłem na teren umocnień mimo "zakazu" i co? Są w doskonałym stanie nawet nie
        naruszone, trochę uszkodzone ale w środku nic , jak nowe. Moja obserwacja
        .Pozdrawiam
        • misza_kazak Re: a nie prosciej sobie pojechać nad Normandię 18.05.07, 09:52

          > jeden CKM zabija ci kompanie ot tak ,

          Tak ale pod warunkiem ze:
          1) CKM stoi w dobrym miejscu, a wg. dostepnych zdjec linie okopow znajdowali
          sie na obrywie i nie mogli ostrzeliwac plaze.
          2) widocznosc jest dobra, ale jak wiemy z raportow i wspomnien uczestnikow
          wudocznosc byla bardzo zla
          3) Morale i wola walki zolnierzy za CKM jest wysoka. A jak wiemy znow ze ze
          wspomnien POlakow, CZechow, Kalmukow i niepelnosprawnych Niemcow morale bylo
          bliskie zeru i czesto albo nie strzelali w ogole albo strzelali w czyste
          niebo...

          > wlazłem na teren umocnień mimo "zakazu" i co? Są w doskonałym stanie nawet nie
          > naruszone, trochę uszkodzone ale w środku nic , jak nowe. Moja obserwacja
          > .

          Masz zdjecia tych umocnien na Omachie? A moze widziales ich nie w Normandii? No
          to zgoda - ich nie ostrzeliwali i stoja sobie bez problemow - tak samo stoja
          umocnienia w Estonii i POlsce :)

          Pozdr
          Misza
          • matrek Re: a nie prosciej sobie pojechać nad Normandię 19.05.07, 01:08
            Tylko skad te amerykanskie cmentarze wojskowe przy Omaha? Puste?
    • zwyczajny Misza zgłupiał zupełnie. Nie bylo D-Day 17.05.07, 23:42
      to Rosjanie doszli do Pirenejów ale pózniej się wycofali aby nie robic
      przykrości swoim sojusznikom.
      Pzdr

      P.S. Co do materiałow filmowych to kilk alat temu rzeczywiście spalilo sie
      jedno z archiwow filmow z 2 wojny swiatowej.
    • jjj-k moje wrazenia z plazy Omaha... 18.05.07, 00:58
      gdzie bylem niedawno i przemierzylem ja w zdluz i wszerz, przygladajac sie
      umocnieniom. Jest ich rzeczywiscie niewiele. Pytalem Francuzow - czy duzo
      rozebrano?

      Powiedzieli mi, ze nie, ze rozebrano tylko te ruiny, ktore byly na koronie
      linii umocnien, ale tez nie bylo tego duzo.

      Nie wykluczam ze mozesz miec sporo racji, betonowych umocnien nie bylo tak
      duzo, a wiekszosc to byly na predce robione umocnienia ziemne...

      (dla odmiany: na Pas de Calais - gdzie NIE atakowano - rzeczwiscie jest masa
      bunkrow...)

      Nie sadze, zeby Amerykanie chcieli epatowac wlasnymi stratami...
      Als ziemnych ukrytych umocnien niemieckich chyba niedocenili i stad tak duze
      straty pierwszego dnia...
      • o333 Re: moje wrazenia z plazy Omaha... 18.05.07, 03:15
        Dokładnie o tym mówię :) Omaha to bzdura byłem tam, widziałem o wiele lepiej
        umocnione wybrzeże :) aczkolwiek zawsze to 300 m otwartego terenu przy odpływie,
        kupa czasu żeby zabić.Chwała poległym
        • profes79 Re: moje wrazenia z plazy Omaha... 18.05.07, 05:36
          Przede wszystkim desant trafil na inna jednostke w obronie niz sie spodziewano -
          zamiast dywizji rezerwowej przesunieto w rejon Omaha jakas inna jednostke -
          numerami bede rzucal pozniej, z glowy nie chce. POnadto z tego co wiem na Omaha
          byl paskudny teren - dlugi odcinek zalany woda zanim sie wychodzilo na plaze -
          a za plytki zeby podplynely barki. Stad tez duze straty.
          Na Omaha zginelo/zostalo rannych ponad 800 amerykanskich zolnierzy - nie sa to
          wiec straty male zwazywszy na fakt, ze w calym dniu D straty amerykanskie
          wyniosly ok 2,5 tys zolnierzy...
          • misza_kazak Re: moje wrazenia z plazy Omaha... 18.05.07, 10:47
            profes79 napisał:

            > Przede wszystkim desant trafil na inna jednostke w obronie niz sie
            spodziewano

            :)
            Trafil na pododdzialy 916 pulku Ernsta Gotha 352 dywizji - ktorzy prowadzil w
            rejonie Omahi cwiczenia - jak wyglada logistyka podczas cwiczen drugorzednego
            odcinku frontu chyba nie musze tlumaczyc.
            2 bataliony (zamiast 3ch) jednego pulku na 4 km Omahi to jest stanowczo za
            malo. W calej 352 dywizji tylko 1200 czlowiek mialo doswiadczenie bojowe (w
            wiekszosci ze szpitali, bo nie nadawali sie do sluzby na wschodnim froncie).
            Zalednwie 333 oficery (z nich tylko okolo 50% mieli doswiaczenie bojowe). 2164
            untera - (niekomplet 30%). Wieksza czesc zolnierzy - ostabataliony (1455
            Rosjan), Polacy i Czechy. Morale bliskie zeru, wieksza czesc nie rozumiala po
            Niemecku. Wyzywienie, sprzet i amunicja mizerne.
            Jak powiedzial chyba Rundsztedt "Trudno oczekiwac zeby ruskie bronili Niemcy we
            Francji od AMerykanow".

            Cytat:
            "Soldiers down to the rank of even Obergrenadier (i.e., PFC) were hardened
            Eastern Front veterans. They were then transferred to France, and assigned
            large numbers of Volksdeutsch recruits: Polish- and Czech-Germans, Alsatians
            (French-Germans), and Russian volunteers (so-called White Russians, or POA).
            Covering a wide frontage, they effectively formed the backbone of Army Group B,
            commanded by none other than the famed Desert Fox, Field Marshal Erwin Rommel.
            Rommel placed the 352. Infantriedivision at Normandy, between the 709.
            Infantriedivision at Cherbourg and the 716. Infantriedivision at Caen. Both of
            these units were so-called fortress divisions, with large contingents of
            Ostbattalions (far-eastern troops captured earlier in the war during the
            invasion of Russia, then drafted to help man the Atlantic Wall); they would
            quickly crumble during the initial Allied assault. The group's armoured reserve
            was the 21. Panzerdivision, also in the area of Caen. The 352.
            Infantriedivision, commanded by Lt. Gen. Dietrich Kraiss, then consisted of the
            following:
            914th, 915th, and 916th Grenadier Regiments
            352nd Artillery Regiment, which included 3 battalions of 105mm guns, and 1
            battalion of 150mm guns
            352nd Fusilier Battalion
            352nd Panzerjдger Battalion, including 14 Marder IIs , 10 StuG IIIGs, and Opels
            mounting 37mm guns
            352nd Pioneer Battalion
            352nd Signal Battalion
            352nd Reconnaissance Battalion, predominantly utilizing bicycles and horses.

            Przetlumacz i wes pod uwage ze bronil Omahe tylko jeden pulk
            (niedoiukopletowany) a nie cala 352 dywizja. Nie zapominaj rowniez ze glowne
            baterie duzego kalibru nie strzelali, na ich zajecie wyznaczyli 2 batalion
            rangers Raddera

            Do tego 35 minutowy artylerysjki ostrzal "Teaxasu" "Arkanzasu", "Newady", 3
            ciezkich krazownikow, 5 angielskich i 2 francuskich lekkih krazownikow, 22
            niszczycieli... Wyobrazacie co bylo na brzegu????
            Tylko jeden niszczyciel "Karmik" zuzyl 1127 pocisk .

            > zamiast dywizji rezerwowej przesunieto w rejon Omaha jakas inna jednostke -
            > numerami bede rzucal pozniej, z glowy nie chce.

            CZytaj wyzej - 352 byla wcale nie jakas specjalnie dobrze wyszkolona i
            wyposazona - w zasadzie Omahe bronili inwalidy i ostbataliony. Jak juz
            powiedzialem, wiekszosc zolnierzy USA zgineli z powodu dezorganizacji,
            tchorzostwa marynarzy (ktorzy zrzucali ich w wode o 2-4 m glebokosci) i
            blednego wykonania calej operacji.

            > Na Omaha zginelo/zostalo rannych ponad 800 amerykanskich zolnierzy - nie sa
            to
            > wiec straty male zwazywszy na fakt, ze w calym dniu D straty amerykanskie
            > wyniosly ok 2,5 tys zolnierzy...

            Ambrose podaje cos okolo 4900 strat ogolem i 2000 na Omahie


            Zobacz za co dawali ordery uczestikom akcji? Za ratowanie z wody zolnierzy :)
            • warmi2 Re: moje wrazenia z plazy Omaha... 18.05.07, 23:02
              "wiekszosc zolnierzy USA zgineli z powodu dezorganizacji,
              tchorzostwa marynarzy (ktorzy zrzucali ich w wode o 2-4 m glebokosci) i
              blednego wykonania calej operacji."

              Hehe .. i to od przedstawiciela narodu, ktory rutynowo tracil 5-6 razy tylu
              zolnierzy co Amerykanie.

              Gdyby Rosjanie ladowali na tej plazy to miejsca by na trupy zabraklo.
          • stasi1 Re: moje wrazenia z plazy Omaha... 09.12.13, 22:29
            wiki podaje że były straty w wysokości 3000 żołnierzy. Na Omaha. Dla amerykanów to dużo dla nas Polaków to normalne(tyle wynosiły straty 1 armii w desantach w Warszawie)
        • misza_kazak Re: moje wrazenia z plazy Omaha... 18.05.07, 10:00
          o333 napisał:

          > Dokładnie o tym mówię :) Omaha to bzdura byłem tam, widziałem o wiele lepiej
          > umocnione wybrzeże :) aczkolwiek zawsze to 300 m otwartego terenu przy
          odpływie
          > ,
          > kupa czasu żeby zabić.Chwała poległym

          Wszystko wskazuje na to ze ladowanie na Omachie bylo totalna klapa i
          dezorganizacja. Wiekszosc desantowcow po prostu sie utopila, bo ich zrzucano w
          wode o 2-4 metry glupokosci - tak samo jak i czolgi i inny sprzet.

          Cala operajca zostala przeprowadzona do dupy - lotnictwom artyleria, ogien z
          LST - zerowe rezultaty. Rozpoznanie - to samo. Czyli co? Musieli przyznac sie
          setkom milionom ludzi na zachodzie ze 2 lata ciezkiego wysilku i
          wielomiesiecznego przygotowania ledwo nie poszli w 3.14zdze z powodu
          dezorganizacji? Przeciez to zalamalo by wizerunek USA, a trzeba bylo jeszcze
          jakos sie tlumaczyc przed Stalinym...

          Dlatego zniszczyli prawie wszystkie zdjecia i tasmy dokumentalne o ladowaniu w
          Omahie i powiedzieli ze to byla najslawniejsza desantowa operacja w historii.
          Chociaz co tu sie dziwic - wystarczy poczytac jak trwalo desantowanie
          podczas "uwolnienia" wysp Aleutskich na ktorym Japonskich wojsk w ogole nei
          bylo ? :)))

          Pozdro
          Misza

          -
          Z nami Allah i 2 RPG!
    • mosze_zblisko_daleka Zobacz... 18.05.07, 10:52
      www.normandiememoire.com/NM60Anglais/2_histo3/histo3_p4_gb.htm
      Mozliwie za jest tutaj jakas prawda. Jak chyba wiesz, kazdy widzi inaczej, nawet
      jesli byl w tym samym miejscu i w tym samym czasie.
      Wojna to okropna tragedia i niestety nie brakuja tragedie.
      My ludzie lubimy mity, to daje nam wytrzymac ciezkie czasy i isc dalej.
      • misza_kazak No i co tu widac??? 18.05.07, 10:56
        Nic na tych zdjeciach nie widac. Zadnych bundkow, umcnien. Niew widac sladow
        po "piekelnym" ostrzale artylleryjskim, modziezowym, serii KM-w. W wodzie cicho
        i spokojnie :) Brzeg czysty i tez spokojny...
    • panzerviii porozmawiajajmy lepiejo dupach na plazach))))) 18.05.07, 11:00
      osobiscie na plazach w Normandii nie byłem, ten top less i jakies bunkry znam z
      opowiadan znajomych.

      za to bywalem kilka razy na plazach Holandii, no to jest przezycie estetyczne i
      latwo podrywac. Oczywiscie ma sie to nijak do brzegów Chorwacji tam to juz jest
      sper pieknie toplesiasto))))))) plaz co prawda prawie nie ma, bo same skały
      albo kamory, ale bunkrow na szczescie tyz nie ma. Nie podrywalem bo bylem ze
      swiezo poslubiona zona. Tez nie wytrzymala i zrzucila stanik. Cos jednak tam w
      chorwacji na kobitki dziala)))) - chociaz 25 km od brzegu byly widoczne slady
      wojny(((((, tam przebiegala serbsko-chorwacka lina frontu, no ale Chorwaci sie
      do morza zepchnac nie dali. Przejzdzalem przez miejscowosc Barlog - zajebista
      nazwa, jesli ktos pamieta potwora z Wladcy Pierscieni z kopalnii Moria. Tam
      bylo pelno kobiet w czerni starych i mlodych - straszny kontrast jak sie
      przejedzie przez wawoz wintigar i zobaczy morze i inne kobiety - ktorych widok
      zacheca do zycia.

      Czy Rosjanki na plazach w Soczi i Krymu tez opalaja sie Top less?

      Caly szacunek dla chlopaków ladujacych w Normandii i Krymie.

      Pozdrowienia
    • misza_kazak Desant ZSRR na Bronholmie 18.05.07, 11:09
      www.vesti.ru/doc.html?id=108450
      Jest to jeden z najbardziej skutecznych desantow - 170 morpechow wzielo wyspe z
      20 tys. niemeckim garnizonem


      nvo.ng.ru/notes/2004-10-29/8_date.html
      A to jest drugi skuteczny desant ZSRR na Baltyce
      • patmate Re: Desant ZSRR na Bronholmie 18.05.07, 13:15
        Borholm został zajęty po już po kapitulacji Niemiec - 9 maja 1945. Po
        uprzednich bombardowaniach wysłano tylko jedną kompanię aby przyjęła
        kapitulację. Na wyspie sprawa skomplikowała się bo Niemcy odmówili. Kmdr
        Szawcow ostrzegł że w takim układzie nastąpią ponowne bombardowania. W
        miedzyczasie duński ruch oporu pomógł w zajęciu portu. W ciągu 2 godzin Niemcy
        zgodzili sie poddać.
        RKKA tak podobało się na Bornholmie że bawili tam do 1949.
        Pzdr
        • panzerviii Re: Desant ZSRR na Bronholmie 18.05.07, 14:48
          patmate napisał:

          > RKKA tak podobało się na Bornholmie że bawili tam do 1949.
          > Pzdr

          Czego jednym z efektow bylo czlonkowstwo Dani w NATO.

          Swoja droga o ofiarach cywilnychradziekich bombardowan do teraz kraza legendy w
          Dani. Czytalem o 10.000 zabitych cywilow chociaz to liczba chyba przesadzona.
          • maxikasek Re: Desant ZSRR na Bronholmie 23.12.13, 12:58
            > Dani. Czytalem o 10.000 zabitych cywilow chociaz to liczba chyba przesadzona.
            O jakieś trzy zera ;-) Ofiar cywilnych było 10. Nieznana liczba ofiar wśród Niemców i Łotyszy, na cmentarzach ponoc nie ma ich mogił. Dlatego , że dzień wcześniej sowieckie samoloty zrzuciły ulotki zapowiadające nalot i ludność ewakuowała się.
      • wkkr Tak qrwa! 23.12.13, 12:44
        Napisz że kapitulację wymusiło bombardowanie przez sowietów Rønne i Nexø.
        No i to że sowieci okupowali wyspę do 6 kwietnia 1946 roku dając nie źle w kość miejscowej ludności która wciąż bardzo źle wspomina obecność troglodytów z dalekich stepów Eurazji!
        Wiem to bo byłem na Bornholmie i miałem okazję rozmawiać na ten temat z lokalsami.
        Oj naprawdę tam bolszewików nie lubią.
        • maxikasek Re: Tak qrwa! 23.12.13, 13:25
          > Wiem to bo byłem na Bornholmie i miałem okazję rozmawiać na ten temat z lokalsa
          > mi.
          > Oj naprawdę tam bolszewików nie lubią.
          A coś konkretnego, bo cięzko coś znaleźc w cywilizowanym języku ;-). Ja czytałem tylko kiedyś o jednym przypadku/próbie gwałtu- Sowieci winnego rozstrzelali, chyba nawet publicznie.
          Z ciekawostek- do transportu Niemców z Bornholmu do Kołobrzegu użyto duńskich jednostek. Sowieci zapłacili ich właścicielom za usługę- co jest pewnym ewenementem w ich postępowaniu wówczas.
    • bmc3i Re: D-Day powtornie... 10.12.13, 00:48
      misza_kazak napisał:

      > Wg. mnie Amerykanie wymyslili bajke o wielkeij bitwie na Omahie, zeby gloryfiko
      > wac wlasny udzial i ukryc braki swej taktycy i dzialan artylerii i lotnictwa
      >

      Tak oczywiście. Masz stuprocentową rację. Po rosyjsku.
      • profes79 Re: D-Day powtornie... 10.12.13, 09:09
        img.sadistic.pl/pics/8d91d97397cc.jpg
        Nieniejszym przyznaję złotą koparkę, bo złota łopata to za mało.
      • odyn06 Re: D-Day powtornie... 10.12.13, 12:33
        > misza_kazak napisał:
        >
        > > Wg. mnie Amerykanie wymyslili bajke o wielkeij bitwie na Omahie,

        Taaa..
        A te cmentarze żołnierzy alianckich na kierunkach desantowania to robota wojskowych scenarzystów?

    • wladca_pierscienii D-Day plaża Omaha i straty Amerykanów 21.12.13, 10:31
      misza_kazak napisał:

      > 4 lata temu pisalem ten post
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=6433690&a=6433690
      > Chce go odnowic, bo niedawno przeczytalem ksiazke Ambrosa D-Day i znow mi nie p
      > asuja zdjecia z Omahi do opisu przez Ambrosa.

      kwestia sprzętu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,539,115617064,148443709,serial_Najdziwniejsze_bronie_swiata_TVN_Turbo.html
      oprócz tego, co tam napisałem o odcinku 1 serialu
      "Najdziwniejsze bronie świata" ("World's weirdest weapons")
      jeszcze uzupełnię
      Brytyjczycy mieli też:
      czołg z mostem zwodzonym
      urządzenie z dwoma kołami które na plaży rozwijało pas brezentu
      który miał zapobiegać zakopywaniu się czołgów
      (wcześniej brytyjscy komandosi morscy pobrali próbki piasku z tego terenu)


      z innego filmu dokumentalnego wiem,
      że podczas D-Day utonęło kilkuset amerykańskich spadochroniarzy

      brytyjskich spadochroniarzy utonęło niewielu

      skąd ta różnica?

      amerykańską uprząż spadochronu rozpinały trzy klamry

      brytyjską uprząż tylko jedna...

      jak w nocy spadochroniarze wpadali do wody (pod powierzchnię wody)
      spadochron opadał na wodę na żołnierzem
      w ciemności i chaosie nie każdy amerykański umiał na czas
      rozpiąć te trzy klamry...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka