Dodaj do ulubionych

Francuzi w Bosni i Chorwacji

27.06.07, 10:46
Ostatnio wszyscy, sa jacys rozemocjonowani, Misza gada o polityce USa zamiast
o Militariach, inni tez daja teksty polityczno - spoleczno - gospodarxze i po
trochu militarne. To ja tez postanowilem kija w mrowicho włozyć, a jak )))))

Na powaznie, to wieszamy psy na Zabojadach za prorosyjskość,
antyamerykanskosć, WWII etc.

Niemniej jednak w ostaniej dekadzie francuska armia miala swoja piekna kartę.
Mam na mysli ich dzialania w Bosni. Wszystkie kontyngenty IFOR zachowywały
sie z grubsza tak jak Holendrzy w Srebrenicy. Oczywiscie Polacy nie znalezli
sie w sytuacji Holendrów na szczescie, bo może byłoby za co sie wstydzić. Ale
znany jest co najmniej jeden przypadek, kiedy to Serbowie podciagneli
altyrelie pod polska baze i zaczeli napieprzac do Bosniakow albo Chorwatów, a
nasi nic. Z opowiesci kuzyna wiem, ze generalnie panowało przekonanie, ze to
nie nasza wojna, a w ogole najlepiej jakby na granciy Slowensko - Chorwackiej
i Serbsko Wegierskiej jakis mur zbudowac. Pewno sytuacje, o ktorych kuzyn
opoiwadał to rzadkość, kiedy to Polacy chlali rakije z Serbami na umór. Ale
pewno nikt nie chcail sie wychylac. Z tych kontyngentów IFOR był jeden
wyjatek, Francuzi. Traktowali sprawe niezwykle powaznie. Zgineło ich
kilkudziesieciu, wielokrotnie strzelali sie z Serbami ale jak trzeba to
rowniez z chorwatami. Kuzyn opowiadał jak Serbowie nie chcieli przepuscic
konwoju z zywnoscia dla jakiejs Bosniackiej enklawy, Polacy rozłozyli rece, a
francuzi sprowadzili "ciezki sprzęt" zabili dwu serbskich zolnierzy dla
przykładu i przejechali. Opowiadał równiez, ze Polacy w upale pelnili słuzbę
w podkoszulkach, a francuzi w kamizelkach i hełmach, bo ich Serbowie
nienawidzili. Uwazam ze Francuzi do Srebrenicy by nie dopuscili. Mozliwie ze
to wynik duzego odsetka zolnierzy muzułmanów.
Kto cos wie na ten temat.

I jak sie tam zachowywali rosjanie, w koncu 4 lata po pokoju z Dayton mial
miejsce rajd rosysjkich spadachroniarzy na lotnisko w Prisztinie. a swiat
zamarł jak Francuzcy i Brytyjscy spadochroniarze celowali swoja bron vs
rosyjskim i na odwrót. Rosjanie zresztą trzy dni bez wody wytrzymali, a
Bulgarzy wyraźnie dali do zrozumienia gdzie maja Panslawizm nie
przepuszczajac samolotów rosyjskich z zaopatrzeniem.

Oczywiscie sprawe pozamiatali w 1995 Amerykanie, ktorzy krotko sprawnie i po
kowbojsku zakonczyli te wojne zyskujac aplauz narodów Eurpoy srodkowej.
Obserwuj wątek
    • matrek Re: Francuzi w Bosni i Chorwacji 27.06.07, 11:06
      panzerviii napisał:

      > Oczywiscie sprawe pozamiatali w 1995 Amerykanie, ktorzy krotko sprawnie i po
      > kowbojsku zakonczyli te wojne zyskujac aplauz narodów Eurpoy srodkowej.



      I gdyby nie Amerykanie, to na Balkanach praliby sie pewno do dzisiaj, a Europa i
      ONZ pieprzylaby dalej glodne kawalki z apelami o humanitaryzm i nieprzelewanie
      krwi cywilow.
    • odyn06 Re: Francuzi w Bosni i Chorwacji 27.06.07, 11:34
      Panzer. Pozostaje mi tylko potwierdzić, że francuzi, to świetni żołnierze.
      Pierwsze zetknięcie z nimi mieliśmy w... Kambodży. Było wśród nich wielu
      Polaków, albo Francuzów polskiego pochodzenia.
      Jeżeli chodzi i IFOR, to samo założenie misji ONZ-owskiej było złe i dlatego
      wszystko było do d.... Każda decyzja dowódcza musiała być zatwierdzana w Nowym
      Jorku. Serebrenica była następstwem impotencji decyzyjnej. Holendrzy zostali
      pozostawieni sami sobie, o do tego mieli wyjątkoweo bezjajecznego dowódcę.
      ak na marginesie: Nie zawsze stawianie sprawy na ostrzu nioża było celowe,
      potrzebne i konieczne. Uważam, że więcej dobrych rzeczy dla tego nieszczęsnego
      regionu załatwiono przy rakii, aniżeli poprzez potrząsanie karabinem.
      Jak sobie można wyobrazić postawe pojedynczego posterunku WP na przełęczy skoro
      z gór schodzi serbska brygada brudnych, zmęczonych i wkur....nych Serbów.
      Zatrzymasz ich powiewając flagą ONZ? To ci ją wsadzą w odbyt i razwiną. Robili
      tak.
      Rzecza wstydliwą pozostaje jednak współpraca jednego francuskiego majora z
      serbską służbą bezpieczeństwa. Siedzi.
      Wnioski: Na wojnie nic nie jest jednoznaczne.Pzdr.
      • matrek Bezjajeczny? 27.06.07, 11:38
        odyn06 napisał:


        > Jorku. Serebrenica była następstwem impotencji decyzyjnej. Holendrzy zostali
        > pozostawieni sami sobie, o do tego mieli wyjątkoweo bezjajecznego dowódcę.


        To co on zrobil, bylo zbrodnia!
        • panzerviii Re: Bezjajeczny? 28.06.07, 11:30
          pozostawieni to fakt niezaprzeczalny. ale to fraternizowanie sie z Serbami i
          rozdzielanie kolbami rodzin pracowników bazy. Okrpnośc i wstyd dla Holendrów.
          • odyn06 Re: Bezjajeczny? 28.06.07, 11:38
            Jeżeli sąd potwierdzi, ze Holendrzy nie mieli amunicji, to dopiero będzie
            kompromitacja. Podobno nie pobrali, bo im sie nie chciało.
      • browiec1 Re: Francuzi w Bosni i Chorwacji 30.06.07, 01:26
        No wlasnie mnie tez sie od razu skojarzyl tan francuz co byl serbska wtyczka w
        NATO. Ale czy to nie bylo juz przypadkiem w czasie wojny o Kosowo i NATO-wskich
        bombardowan Serbii? A tak swoja droga, to moim prywatnym zdaniem Francuzi nie
        sa zadnymi krolami pola walki, bo wiekszosc "czarnej roboty" odwalaja za pomoca
        Legii. A tam jak wiadomo z "francuskoscia" zolnierzy bywa roznie(choc podobno
        ostatnio coraz wiecej przyjmuja obywateli francuskich).Pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka