Dodaj do ulubionych

Karabin maszynowy na dachu czołgu

13.07.07, 21:40
Pytanie jak w tytule - od II wojny światowej na wieżach czołgów montuje się
karabiny maszynowe w celach jak przypuszczam przeciwlotniczych.
Czy w dzisiejszych czasach ma to jeszcze sens? (pewnie ma skoro się montuje,
ale jaki?)
Przed jakim współczesnym środkiem napadu powietrznego może taki karabin chronić?
Czy obsługujący go czołgiści są szkoleni w strzelaniu do celów lotniczych?

Domyślam się, że może taki karabin być używany również przeciwko piechocie,
ale przecież każdy chyba czołg posiada drugi karabin sprzężony z armatą -
chyba lepiej używać tego przeciw piechocie zamiast wychylać się z czołgu i
niepotrzebnie narażać na strzał?
Ktoś ma wiedzę lub pomysły na ten temat?
Obserwuj wątek
    • funnypunch Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 13.07.07, 21:55
      > Przed jakim współczesnym środkiem napadu powietrznego może taki karabin
      chronić
      > ?

      Pewno przed helikopterami. A na piechotę nigdy za mało amunicji.
      • m98 Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 13.07.07, 22:03
        No nie wiem... na dachu takiego Leoparda na przykład znajduje się karabin MG3
        kalibru 7,62 mm.
        Zasięg tej broni to pewnie coś koło kilometra z haczykiem - większość
        współczesnych helikopterów nie musi podlatywać aż tak blisko, żeby zrobić z
        czołgiem porządek za pomocą PPK.
        A do tego śmigłowce szturmowe, czy przeciwpancerne są zazwyczaj opancerzone, co
        powoduje, że strzelanie do nich z dużej odległości z tak słabej amunicji jest
        chyba bezcelowe. O ile w ogóle czołgista da radę trafić w szybko poruszający się
        śmigłowiec...
    • o333 Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 13.07.07, 22:01
      bo to fajnie wygląda
      http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.fas.org/man/dod-101/sys/land/row/t-90_d01f2.jpg&imgrefurl=http://www.fas.org/man/dod-101/sys/land/row/t-90.htm&h=520&w=747&sz=79&hl=pl&start=55&um=1&tbnid=zHS-WVlKmkOyJM:&tbnh=98&tbnw=141&prev=/images%3Fq%3Dt-90%2Btank%26start%3D40%26ndsp%3D20%26svnum%3D10%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26sa%3DN
      no i zawsze lepiej wyglądasz, wystając z włazu na paradzie
      • o333 Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 13.07.07, 22:02
        kurka lin nie dizała
        http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.fas.org/man/dod-101/sys/land/row/t-90_d01f2.jpg&imgrefurl=http://www.fas.org/man/dod-101/sys/land/row/t-90.htm&h=520&w=747&sz=79&hl=pl&start=55&um=1&tbnid=zHS-WVlKmkOyJM:&tbnh=98&tbnw=141&prev=/images%3Fq%3Dt-90%2Btank%26start%3D40%26ndsp%3D20%26svnum%3D10%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26sa%3DN
    • gangut Wykonanie zadania pod ogniem jest trochę 13.07.07, 22:02
      trudniejsze niż w warunkach braku ostrzału, prawda?
      Co do narażenia czołgisty obsługującego karabin maszynowy - w normalnych
      konstrukcjach karabin maszynowy na dachu wieży obsługuje się z wnętrza. W
      potworkach w rodzaju T-72 - nie, ale to taki czołg po prostu...
      • m98 Re: Wykonanie zadania pod ogniem jest trochę 13.07.07, 22:08
        rozumiem, że chodzi Ci o wykonanie zadania przez śmigłowiec czy samolot -
        oczywiście masz rację - wydaje mi się, że takie jest generalnie zadanie lufowej
        artylerii przeciwlotniczej - ale jak napisałem wyżej - zasięg i kaliber takich
        karabinów wydaje mi się trochę zbyt mały na współczesne lotnictwo szturmowe.
        Chodzi mi o to, że załoga np. szturmowego śmigłowca atakując rakietami czołg z
        odległości 3-5 km może nawet nie wiedzieć, że w tym samym czasie ten sam czołg
        intensywnie się ostrzeliwuje za pomocą takiej "pukawki".
        • gangut Śmigłowiec atakujący z 3-5 km to zadanie dla OPL 13.07.07, 22:21
          lub własnego lotnictwa, a nie dla czołgu. Ale pozostają przecież takie różne
          niesympatyczne dla czołgu maszyny jak A-10 czy Su-25, i tu ogień karabinów
          maszynowych np. kolumny pancernej może takiemu skutecznie utrudnić robotę.
          • m98 Re: Śmigłowiec atakujący z 3-5 km to zadanie dla 13.07.07, 22:31
            Oba wymienione przez Ciebie samoloty strzelają z działka 30mm o zasięgu również
            większym od naszego MG3. Do tego lecą z szybkością na tyle dużą, że trafienie
            serią z kaemu jest sprawą naprawdę trudną.
            A do tego są opancerzone więc nawet jak się trafi, to się dużej krzywdy nie zrobi.
            Szczerze mówiąc będąc na miejscu czołgisty, w kierunku którego leci A 10, czy Su
            25 ostatnią rzeczą jaką bym robił byłoby strzelanie z kaemu...
            • gangut Ty nie masz trafić, ty masz mu utrudnić życie 13.07.07, 22:40
              Wtedy jest większa szansa, że on nie trafi. A przy odrobinie szczęścia
              uszkodzisz go - w końcu opancerzenie takich samolotów nie chroni w 100% przed
              pociskami 12,7 mm.
          • marek_boa Re: Śmigłowiec atakujący z 3-5 km to zadanie dla 13.07.07, 23:41
            Jeśli chodzi o Su-25 to zapomnij!:)Tytanowa klatka w ,której siedzi pilot o ile
            dobrze pamiętam jest nie wrażliwa na pociski do 3omm!
            -Pozdrawiam!
            • gangut Szkło kabiny pewnie też, hi hi :-))) 14.07.07, 09:06
              Nie mowiąc o całej pozostałej konstrukcji samolotu?
              • marek_boa Re: Szkło kabiny TEŻ!:) 14.07.07, 09:45
                W czasie działań wojennych w Afganistanie Radzieckie lotnictwo nie straciło
                ANI JEDNEGO samolotu Su-25 od ognia strzeleckiego! Przez cały okres wojny(8
                lat) samoloty Su-25 wykonały 60 000 lotów! Wszystkie straty(23 maszyny)
                powstały od pocisków PZR "Redeye"/"Strieła-2M"/"Stinger",od pocisków p-
                p "Sidewinder" i w wyniku wypadków!Były przypadki ,że na lotniska wracały
                samoloty ze 150-ma przestrzelinami od ciężkiej broni maszynowej i z popękaną
                przednią szybą(NIGDY NIE PRZEBITĄ!)!Żaden samolot nie został utracony też z
                powodu śmierci pilota porażonego pociskiem lub odłamkiem!
                -Pozdrawiam!
                • gangut Pozostało ci przekonac mnie, że 14.07.07, 13:31
                  wykonywanie zadania bojowego pod ogniem, który spowodował 150 przestrzelin w
                  opancerzonym bądź co bądź samolocie, nie wpłynęło w żaden sposób na warunki
                  wykonywania tego zadania bojowego, celność ognia samolotu itp.
                  • marek_boa Re: Pozostało ci przekonac mnie, że 15.07.07, 01:16
                    Podczas tego ostrzału(prowadzonego niekiedy z góry - specyfika walk w
                    Afganistanie!) NIGDY nie została uszkodzona żadna żywotna część samolotu! Su-25
                    okazał się najskuteczniejszym samolotem konfliktu Afganistan vs.ZSRR! Poczytaj
                    Gangut trochę o tym samolocie a sam Zmienisz zdanie!
                    -Pozdrawiam!
                • czaja1 Re: Szkło kabiny TEŻ!:) 16.07.07, 15:00
                  marek_boa napisał:

                  > W czasie działań wojennych w Afganistanie Radzieckie lotnictwo nie straciło
                  > ANI JEDNEGO samolotu Su-25 od ognia strzeleckiego! Przez cały okres wojny(8
                  > lat) samoloty Su-25 wykonały 60 000 lotów! Wszystkie straty(23 maszyny)
                  > powstały od pocisków PZR "Redeye"/"Strieła-2M"/"Stinger",od pocisków p-
                  > p "Sidewinder" i w wyniku wypadków!Były przypadki ,że na lotniska wracały
                  > samoloty ze 150-ma przestrzelinami od ciężkiej broni maszynowej i z popękaną
                  > przednią szybą(NIGDY NIE PRZEBITĄ!)!Żaden samolot nie został utracony też z
                  > powodu śmierci pilota porażonego pociskiem lub odłamkiem!
                  > -Pozdrawiam!

                  Marku tak się zastanawiam skąd tu p-p "Sidewinder"???

                  Pozdrawiam
                  • misza_kazak Re: Szkło kabiny TEŻ!:) 16.07.07, 15:22
                    > Marku tak się zastanawiam skąd tu p-p "Sidewinder"???

                    Ich mieli pakistanskie F-16A

                    Wlasnie przez AIM-9L zestrzelono najslynnejszego weterana wojny w Afganistanie generala Ruckogo - obecnie gubernatora Kurskiej oblasti.


                    wp.scn.ru/ru/ww4/f/69/7/0
                    Oto rysuek tego F16A
                    wp.scn.ru/ru/ww4/f/69/7/0/2
          • crannmer Re: Śmigłowiec atakujący z 3-5 km to zadanie dla 14.07.07, 01:16
            gangut napisał:

            > lub własnego lotnictwa, a nie dla czołgu.

            Zdziwisz sie, ale dobre wyniki w zwalczaniu smiglowcow na dystansie kilku
            tysiecy metrow uzyskuje sie przy uzyciu wlasnej armaty czolgowej.

            Zwisajacy do ataku smiglowiec nie rozni sie dla SKO specjalnie od czolgu.

            MfG
            C.
            Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
            • gangut A jesteś pewien że śmigłowiec będzie zawisać? 14.07.07, 09:08
              Po pierwsze nie zawsze umie (np. Mi-24 nie umie), po drugie nie zawsze będzie
              chciał. Przecież atak z broni lufowej czy niekierowanych pocisków rakietowych
              nie jest prowadzony z nieruchomego śmigłowca?
              • marek_boa Re: A jesteś pewien że śmigłowiec będzie zawisać? 14.07.07, 09:47
                Od kiedy to JAKIKOLWIEK śmigłowiec nie jest zdolny do zawisu?:)
                -Pozdrawiam!
              • crannmer Rewolucyjna rewelacja 14.07.07, 12:37
                gangut napisał:

                > Po pierwsze nie zawsze umie (np. Mi-24 nie umie),

                Moglbym prosic o zrodlo tej rewolucyjnej rewelacji?

                > po drugie nie zawsze będzie
                > chciał. Przecież atak z broni lufowej czy niekierowanych pocisków rakietowych
                > nie jest prowadzony z nieruchomego śmigłowca?

                AFIK glownym srodkiem zwalczania czolgow ze smiglowcow sa kierowane albo
                samonaprowadzajace pociski rakietowe, odpalane z odleglosci kilku tysiecy
                metrow. Z tej odleglosci pociskami niekierowanymi cel rozmiaru czolgu dosc
                trudno trafic, a strzelanie ze smiglowcowej broni lufowej mija sie z celem.

                Ogien z kierowanych pociskow rakietowych prowadzi sie zazwyczaj z zwisu (po
                wychyleniu sie z poza ukrycia) albo z powolnego lotu (dito).

                Z pozycji celowniczego czolgu i jego SKO taki cel zachowuje sie jak czolg. Tyle,
                ze jest kilka metrow nad ziemia.

                MfG
                C.
                Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e, jopkipl i inne trole sa w smietniku
                • gangut "Odpalane" czy "możliwe do odpalenia"? 14.07.07, 13:53
                  Zasięg karabiunu maszynowego 12,7 mm to jakieś 2 km (tyle ma wkm produkowany w
                  Tarnowie, rozumiem że to klon radzieckich). Zasięg ppk stosowanych w Mi-24 to w
                  zależności od typu pocisku 4 do 5 km. Nie można zakładać, że śmigłowiec może
                  atakować skąd chce i kiedy chce. Wyobraź sobie że lecisz np. takim Mi-24 i
                  półtora kilometra przed Tobą wyłazi ci z lasu parę czołgów przeciwnika.
                  Uciekniesz i potem będziesz się tłumaczyć, że czołgi były za blisko i bałeś się
                  dostać pod ogień wkm?
                  A z zawisem oczywiście się rozpędziłem, ale faktem jest że standardowo w Mi-24
                  ppk były (nie wiem czy są dotąd) odpalane w locie, a nie w zawisie.
                  • crannmer O co chodzi? 14.07.07, 14:21
                    Przychodzisz, stawiasz cokolwiek dyskusyjne wypowiedzi, a teraz dziwne i
                    nietypowe przyklady i oczekujesz dyskusji.

                    Wyprowadz jakas ogolna mysl, wypowiedz, czy zasade, aby bylo wiadomo, co chcesz
                    wlasciwie powiedziec.

                    Bo na razie z danym golym przykladem dyskutowac nie ma za bardzo jak.

                    MfG
                    C.
                    Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                    • gangut Cranmer, mówię o rzeczach oczywistych 14.07.07, 14:30
                      Karabin maszynowy na dachu wieży czołgu służy w pierwszej kolejności do
                      zapewnienia bezpośredniej obrony przeciwlotniczej przed maszynami znajdującymi
                      się w zasięgu tego karabinu, czyli - w przypadku maszyn radzieckich - na
                      odległości do ca 2 km. Nie zgadzasz się?
                      Ogień tego wkm nie służy do precyzyjnego i wysoce prawdopodobnego zestrzelenia
                      atakujących samolotów/śmigłowców przeciwnika, tylko do utrudnienia tym maszynom
                      wykonania zadania. Nie zgadzasz się?
                      Śmigłowce i samoloty nie zawsze używają broni pokładowej na maksymalnym zasięgu
                      tej broni, tylko wedle potrzeb. Wojna to nie manewry dla tow. I sekretarza. Nie
                      zgadzasz się?
                  • marek_boa Re: "Odpalane" czy "możliwe do odpalenia"? 15.07.07, 01:21
                    Pierwsze odpalenia pocisków ppk ze śmigłowca Mi-24 do czołgów przeciwnika o ile
                    się nie mylę nastąpiło w czasie wojny Irak-Iran!Iraccy piloci stosowali
                    zasadzki 2-3 śmigłowców Mi-24 + 1 Mi-8! Większość pocisków była odpalana
                    właśnie z zawisu!
                    -Pozdrawiam!
                    • browiec1 Re: "Odpalane" czy "możliwe do odpalenia"? 16.07.07, 00:45
                      Moglbys Marek napisac troche wiecej na ten temat?
                      • marek_boa Re: "Odpalane" czy "możliwe do odpalenia"? 16.07.07, 11:52
                        Irackie Mi-24 operowały w innym trybie niż planowało to np.UW ,czyli kluczami 2-
                        3 śmigłowcowymi często z terenu przeciwnika! Do pomocy zazwyczaj wykorzystywano
                        właśnie transportowy Mi-8 z zapasowymi pociskami ppk i paliwem na
                        pokładzie! "Instalowali" się w jakiejś dolince i po rozpoznaniu atakowali z
                        maksymalnych odległości przejeżdżające nieopodal Irańskie kolumny pancerne i
                        zmechanizowane!Odpalali np. po dwa pociski i znikali by zaatakować kolumnę z
                        innej strony!Działania takiej zasadzki trwały 2-3 dni a po tem powrót do bazy!
                        Próbowali w ten sam sposób działać śmigłowcami Aerospatiale SA-342L z pociskami
                        HOT ale śmigłowce te okazały się za delikatne!
                        -Pozdrawiam!
                        • browiec1 Re: "Odpalane" czy "możliwe do odpalenia"? 16.07.07, 15:01
                          Ciekawa sprawa (tak jak i cala wojna Iracko-Iranska). Dzieki.
              • o333 Re: A jesteś pewien że śmigłowiec będzie zawisać? 14.07.07, 15:07
                gangut napisał "Po pierwsze nie zawsze umie (np. Mi-24 nie umie)" WOW O_o
      • crannmer Potworki 14.07.07, 01:11
        gangut napisał:

        > Co do narażenia czołgisty obsługującego karabin maszynowy - w normalnych
        > konstrukcjach karabin maszynowy na dachu wieży obsługuje się z wnętrza.

        Mam rozumiec, ze Leo 1 & 2 tudziez M1A1 to tez potworki, a nie normalne konstrukcje?

        MfG
        C.
        Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
      • browiec1 Re: Wykonanie zadania pod ogniem jest trochę 14.07.07, 01:14
        Ale zdaje sie ze chyba M-2 Browning (jak i karabin 7,62 mm)na Abramsie tez jest
        obslugiwany z zewnatrz, wiec to nie tylko T-72 ma takie rozwiazanie. Zreszta
        chyba wiekszosc czolgow ma te karabiny obslugiwane z zewnatrz. Swoja droga jak
        to bylo rozwiazane w M-60. Ta "wiezyczka" byla sterowana czy nie?
      • grogreg Re: Wykonanie zadania pod ogniem jest trochę 14.07.07, 11:56
        Oczywiscie jest to anachronizm.

        Akutecznosc takiej broni przeciw celom powietrznym jest zadna.
        Prxzeciwko piechocie problematyczna. Ponadto gdy taka bron nie moze byc
        obslugiwana z wnetrza pojazdu to zapewne jest nieuzywana. Dowodca czolgu i
        dzialonowy sa zby cenni aby wystawiac sie na cel.

        Uwazam ze wlasciwszym byloby montowanie w miejscu kawabinow maszynowych i
        wielkokalibrowych karabinow maszynowych, obslugiwanych z wnetrza granatnikow
        automatycznych. Wtedy faktycznie mozna by przyjac ze jest to uzupelnienie
        uzbrojenia glownego bronia przeciwpiechotna.
    • misza_kazak Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 16.07.07, 12:07
      > Przed jakim współczesnym środkiem napadu powietrznego może taki karabin chronić
      > ?
      > Czy obsługujący go czołgiści są szkoleni w strzelaniu do celów lotniczych?

      Nie wiem jak w zachodnich czolgach ale w naszych DSzK i Utiosy instaluja sie w celach plot. Tak wlasnie nazywaja sie - "zenitnyj pulemiot"
      Np. w T80UD to jest NSWT "Utios" kal. 12.7mm. Z niego strzela dowodca siedzac w czolgu - przy pomocy distancionnogo usrtojstwa. Odleglosc strzelania do celow powietrznych 1500m, do celow naziemnych - 2000m. W tasmie 300 pociskow.
      W przypadku strzelania do celow naziemnych istneje mozliwosc "zdublowania" z PKT zeby sterowac ogniem przy pomocy celownika dzialonowego.

      Ale jak slusznie zauwazyles, skutecznosc w walce z celami powietrznymi jest niezadowalajaca, wiec u nas jest zrobiony i sbadany komplekst dodatkowego uzbrojenia dla T-80 - 30-mm dzialko 2A42 (analogiczne temu na BMD-3 i BTR-80A). Dzialko tez steruje sie z zewnatrz czolgu i instaluje sie w tylnej czesci wiezy. Przy tym NSWT demontuje sie. Kat naprowadzania - 120 stopni w plaszczyznie poziomej i -5/+65 w plaszczyznie pionowej. W tasmie 450 pociskow.
      • grogreg Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 16.07.07, 19:22
        Czesi tez tak kombinowali. Tyle, ze oni zamontowali armaty na "sztywno na wiezy".
        Tzn. W pionie mialy swobode manewru, w poziomie to juz tylko z wieza glowna.
        Jak sie latwo domyslic predkosc katowa obrotu wierzy czolgowej raczej nie daje
        wiekszych szans na skuteczne celowanie do celow powietrznych.
        Jak pisze misza Rosjanie poszli nieco inna droga. Obaczymy.

        Swoja droga nie latwiej byloby zamontowac na wierzy wyrzutni rakiet p.lot (Igla,
        Stinger)?
        • wielki_czarownik Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 16.07.07, 22:27
          Z trzeciej strony takie działko może być bardzo przydatne np. przy masakrowaniu wrogich żołnierzy, samochodów czy lekko opancerzonych celów.

          BTW 2xGrom na czołgu to jest coś. Dużo nie waży a skuteczność niezła.
          • misza_kazak Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 17.07.07, 08:59
            wielki_czarownik napisał:

            > Z trzeciej strony takie działko może być bardzo przydatne np. przy masakrowaniu
            > wrogich żołnierzy, samochodów czy lekko opancerzonych celów.
            >
            > BTW 2xGrom na czołgu to jest coś. Dużo nie waży a skuteczność niezła.

            Nie ma sensu. Dla czoga to niepotrzebny i demaskujacy element. Czolgi dzialaja w parze z BMP, ktorzy maja rakiety PLOT.
          • grogreg Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 17.07.07, 10:09
            > np. przy masakrowaniu
            > wrogich żołnierzy, samochodów czy lekko opancerzonych celów.

            AMX-30 ma sprzezona armate 20mm z armata 105mm. Czyli tam gdzie w "normalnych"
            czolgach jest karabin. Jakos nikt tego nie skopiowal. Zdaje sie Centuriom Mk 1
            tez mial, ale Mk 2 juz nie.

            Jesli taka bron mialaby spelniac zadania o ktorych napisales to w zupelnosci
            wystarczy granatnik automatyczny. Jest wielkosci przecietnego KM czy WKM.
            Ponadto taki granat 40mm jest znacznie skuteczniejszy przy zwalczaniu sily zywej
            niz armata 20 czy nawet 30mm.
            • marek_boa Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 17.07.07, 10:13
              I dla tego obecnie w nowych systemach wieżowych w Rosji często-gęsto występuje
              ASG-17 Plamia!:)
              -Pozdrawiam!
              • grogreg Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 17.07.07, 10:20
                Owszem, ale na BWP i innych transporterach opancerzonych jako wsparcie ogniowe
                piechoty, ale na czolgach? Nie zauwazylem.
                • misza_kazak Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 17.07.07, 10:45
                  grogreg napisał:

                  > Owszem, ale na BWP i innych transporterach opancerzonych jako wsparcie ogniowe
                  > piechoty, ale na czolgach? Nie zauwazylem.

                  Byli proby zainstalowac AGS-17 i prespektywnego 40-mm granatnika na czolgi zamiast CKMa, ale zrezygnowali bo zupelnie bezradny przeciwko celom powietrznym...
                • marek_boa Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 17.07.07, 10:45
                  Grogreg a po kie licho instalować takie uzbrojenie na czołgach?:) Od tego by
                  rozwalać piechotę i inną lekko opancerzoną technikę to są właśnie BWP!:)Swego
                  czasu w ZSRR w latach 60-tych opracowano wersję czołgu T-62,który na wieży
                  przenosił 3 lotnicze wyrzutnie UB-32-57 właśnie do niszczenia piechoty! Nie tak
                  dawno oglądałem zdjęcia a bodaj Sudańskich T-55 uzbrojonych podobnie - ale
                  modernizacja ta nastąpiła nie dawno!
                  - Panowie nie tędy droga!:)Czołg ma za zadanie niszczyć inne czołgi i
                  ewętualnie umocnienia!Walkę z samolotami i piechotą mają prowadzić pojazdy do
                  tego przeznaczone! Wkm na wieży jeśli chodzi o zadania pelot to ...anachronizm!
                  W nowoczesnych czołgach np.Rosyjskich czy wcześniej Radzieckich do niszczenia
                  śmigłowców można z powodzeniem użyć ppk wystrzeliwanych z działa - bo raz ,że
                  zasięg zgrubsza odpowiada zasięgowi ppk odpalanych ze śmigłowca a dwa jeszcze
                  nikt nie wynalazł tak opancerzonego śmigłowca,żeby po trafienie nie rozpadł się
                  na drobne kawałki!
                  -Pozdrawiam!
            • misza_kazak Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 17.07.07, 10:37
              grogreg napisał:

              > AMX-30 ma sprzezona armate 20mm z armata 105mm. Czyli tam gdzie w "normalnych"
              > czolgach jest karabin. Jakos nikt tego nie skopiowal. Zdaje sie Centuriom Mk 1
              > tez mial, ale Mk 2 juz nie.

              Na ile wiem Anglicy uzywali ich jako tzw. pristrelocznych CKM i dzialek :)
              Po prostu ballistyka tych dizalek byla zblizona do glownego kalibru.

              > Ponadto taki granat 40mm jest znacznie skuteczniejszy przy zwalczaniu sily zywe
              > j
              > niz armata 20 czy nawet 30mm.

              No to jest fakt :) Nawet 25mm odlamkowy od GP-25 jest skutecznejszy
        • misza_kazak Re: Karabin maszynowy na dachu czołgu 17.07.07, 08:58
          grogreg napisał:

          > Tzn. W pionie mialy swobode manewru, w poziomie to juz tylko z wieza glowna.
          > Jak sie latwo domyslic predkosc katowa obrotu wierzy czolgowej raczej nie daje
          > wiekszych szans na skuteczne celowanie do celow powietrznych.

          No wlasnie!! To nie ma sensu!

          > Swoja droga nie latwiej byloby zamontowac na wierzy wyrzutni rakiet p.lot (Igla
          > ,
          > Stinger)?

          Nie ma potrzeby - maja refleksy ktore sa zdolne zestrzelic helikopter lecacy na niewielkiej predkosci, a Igla jest dluga i trzeba umiec ja obslugiwac :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka