Dodaj do ulubionych

Wpływ misji wojennych na WP

28.09.07, 12:30
Bardzo mnie interesuje jaki wpływ na Wojsko Polskie ma uczestnictwo
odzialów i żołnierzy tegoż w misjach wojennych w Iraku i w
Afganistanie.
Czy sprwność bojowa WP zwiększa się? A co z morale żołnierzy?
Czy doswiadczenia wyniesione z walk wpływaja na dobor uzbrojenia lub
jego modernizację? Czy zmianie ulega szkolenie?
Czy udział w tego typu operacjach jest korzystny dla armii z czysto
wojskowego punktu widzenia?
Obserwuj wątek
    • red_grim_reaper Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 12:41
      Na ten temat powinien sie wypowiedzieć jakiś zawodowy żołnierz,
      oficer, ale z mojego punktu widzenia: TAK!! Na wszystkie pytania.

      Reaper
      • mistrz_ognia Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 12:46
        red_grim_reaper napisał:

        > Na ten temat powinien sie wypowiedzieć jakiś zawodowy żołnierz,
        > oficer, ale z mojego punktu widzenia: TAK!! Na wszystkie pytania.
        >
        > Reaper
        >===================
        Na to liczę i też mi sie tak wydaje.
        Ale jak to bywa. Od środka sprawa moze wygladać zupełnie inaczej.
        Ciekawe jakie są losy żołnierzy którzy wrócili z takich misji?
        Czy awansują a moze przeciwnie - udział w misji jest przeszkodą?
        Czy uczestnicy takich misji tworza coś na kształ nieformalnego
        związku? układu?
        • red_grim_reaper Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 12:53
          mistrz_ognia napisał:

          > Ciekawe jakie są losy żołnierzy którzy wrócili z takich misji?
          > Czy awansują a moze przeciwnie - udział w misji jest przeszkodą?
          > Czy uczestnicy takich misji tworza coś na kształ nieformalnego
          > związku? układu?

          Co do pierwszego - nie wiem. Co do drugiego - patrz historia. Przy
          Piłsudskim gromadzili sie ludzdzie z Legionów. Założe się, że za
          jakieś 8 - 10 lat w dowództwie będą się ścierały
          stronnictwa "Afgańczyków", "Irakijczyków", "Libańczyków" (o ile po
          drodze nie wypadnie jakiś Iran)
          Pozdr,

          Reaper
          • azyata A jeśli 28.09.07, 14:59
            Niektórzy żołnierze byli we wszystkich trzech krajach?

            Raczej można zakładać rywalizację "misjonarzy" i "niepraktykujących".

            Na dobrą sprawę tylko ci pierwsi powinni w przyszłości dowodzić
            naszą armią.

            pzdr
            • red_grim_reaper Re: A jeśli 28.09.07, 15:25
              azyata napisał:

              > Niektórzy żołnierze byli we wszystkich trzech krajach?
              >
              > Raczej można zakładać rywalizację "misjonarzy"
              i "niepraktykujących".

              Raczej rywalizacje "Yntelygentów" i "biedaków". Na misje jeżdżą ci
              pierwsi.

              Reaper
    • red_grim_reaper Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 12:55
      Aha: i żeby nie było: ja tez swoje odsłużyłem, nie jestem taki
      całkowicie "z kosmosu":)

      Reaper
    • mistrz_ognia układ to pojęcie neutralne 28.09.07, 16:37
      wszelkie relacje międzyludzkie to układ.

      jarosław nie ma pojęcia o czym mówi. skróty myslowe oderwały go od
      rzeczywistości
    • matrek Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 16:42
      oczywiscie, ze zolnierz ktory nie wachal prochu jest gorszym od tego, ktory byl
      juz w akcji bojowej.

      W kwestii uzbrojeninia, juz wiemy, ze np. Honkery mozemy przekazac do cywila...
      • wt82 Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 18:47
        matrek napisał:

        > oczywiscie, ze zolnierz ktory nie wachal prochu jest gorszym od tego, ktory byl
        > juz w akcji bojowej.
        >
        > W kwestii uzbrojeninia, juz wiemy, ze np. Honkery mozemy przekazac do cywila..
        > .
        >

        A teraz pomijając takie ogólniki jak powyższe, niech wyjaśni mi jeden z drugim,
        forumowy filoamerykański specjalista jak na obronność polskiej armii w
        potencjalnym konflikcie np z Rosją może wpłynąć ,,doświadczenie" WP w
        eskortowaniu konwojów na pustyni lub ściganiu partyzantów, ewentualnie budowanie
        szkół czy dróg :) To jest wręcz śmieszne bo każdy średnio rozgarnięty człowiek,
        logicznie patrząc powinien sobie zdawać sprawę z tego że przydatność takich
        ,,doświadczeń" w konwojowaniu na pustyni do warunków Europy Środkowej jest
        ZEROWE. I śmiem twierdzić,ze bardziej wartościowe byłoby zorganizowanie
        manewrów w Polsce gdzie żołnierze uczyli by się walki w naszych warunkach niż
        wydawanie kasy na takie bezsensowne kompltnie z punktu widzenia naszej
        obronności wycieczki. Skala ,,wąchania prochu" była by podobna tych kilkunastu
        Polaków którzy zgineli przez kilka lat raczej nie świadczy o zaciekłych walkach,
        a prawie na każdych dużych manewrach zdarzają się ofiary śmiertelne lub ranni.
        • red_grim_reaper Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 18:56
          Racz zauważyć, że nie dyskutujemy tu o politycznych aspektach
          naszych misji, ale o ich wpływie na poziom wyszkolenia żołnierzy
          oraz na ewentualne modyfikacje sprzętowe. Co do mnie, to wolałbym
          iść do walki z dwoma żołnierzami, którzy juz byli w akcji,
          niezależnie od terenu, niz z plutonem szwejów, którzy wąchali tylko
          dym z petard na poligonie.
        • jorl Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 19:03
          wt82 napisał:


          >
          > A teraz pomijając takie ogólniki jak powyższe, niech wyjaśni mi jeden z drugim,
          > forumowy filoamerykański specjalista jak na obronność polskiej armii w
          > potencjalnym konflikcie np z Rosją może wpłynąć ,,doświadczenie" WP w
          > eskortowaniu konwojów na pustyni lub ściganiu partyzantów, ewentualnie budowani
          > e
          > szkół czy dróg :) To jest wręcz śmieszne bo każdy średnio rozgarnięty człowiek,


          No, prosze ktos rozsadny! Dodam ze, tak sie mowi, ze i Izraelici mieli ostatnio
          problemy z Hisbolahami bo wojsko u nich wacha proch strzelajac do rzucajacych
          kamieniami Palestynczykow.
          Ale zachodnie armie beda sie musialy na takie ganiajace za partyzantami
          przebudowac bo z uwagi na surowce a dokladnie ich coraz wiekszy brak beda
          musialy sie w te kolonialne wojny bawic.
          I dlatego Rosjanie przy malych w koncu mozliwosciach moga swoja armie
          odbudowywac ktora w rzeczywistosci bedzie calkiem silna do starcia
          (ewentualnego) i NATO.
          Pozdrowienia
          • red_grim_reaper Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 19:11
            To znaczy, że według Was szkolenie typu "ćwiczenia zintegrowane"
            (zap..nie po polu w masce p-gaz i walenie z kałacha ślepakami)
            więcej jest warte niż np. konwojowanie transportu na drodze w Iraku.
            No, gratuluję. Szweje, co w całej karierze "wojskowej" wystrzelali
            dwa magazynki od kałacha czy beryla (to prawie to samo, jak się nie
            orientujecie) mają zbudowac silna armię... buhahahaha! Śnijcie
            dalej, panowie.

            Reaper
          • wt82 Re: Wpływ misji wojennych na WP 28.09.07, 19:46
            jorl napisał:

            > wt82 napisał:
            >
            >
            > >
            >
            > musialy sie w te kolonialne wojny bawic.
            > I dlatego Rosjanie przy malych w koncu mozliwosciach moga swoja armie
            > odbudowywac ktora w rzeczywistosci bedzie calkiem silna do starcia
            > (ewentualnego) i NATO.
            > Pozdrowienia
            Fajnie spotkać bratnią duszę, także pozdrawiam.
          • gregorxix Re: Wpływ misji wojennych na WP 29.09.07, 00:44
            Wy obaj chyba nigdy w wojsku nie byliście, co? Panowie rozsądni i średnio
            rozgarnięci... Pewnie dlatego żaden z was nie wie jak wyglądają manewry
            wojskowe? Pic na wodę, fotomontaż. Większość polskich czy rosyjskich jednostek
            dobrze wygląda tylko na defiladach tudzież na reżyserowanych pokazach dla
            niepoznaki nazywanych manewrami. Na ćwiczeniach najłatwiej jest dobrać taki
            scenariusz by wszystko "grało" a politycy i wysokie szarże byli zadowoleni. I co
            są warte takie odgrywane wedle znanego scenariusza ćwiczenia? A sprzęt? Raz w
            roku nawet największego rzęcha można doprowadzić do jako takiej
            sprawności byle ten tydzień czy dwa na poligonie wytrzymał. A jak wytrzyma to
            znaczy że dobry jest. Na poligon, niekoniecznie na wojnę. Ciekawe czemu Rosjanie
            na Kaukaz wysyłali swoje najbardziej wartościowe jednostki, regularnie je
            rotując tak by jak najwięcej
            pułków zaliczyło tury w warunkach bojowych (wcześnie tak samo postępowano w
            Afganistanie) Nie obawiali się że ich wojska szkolone do wojny totalnej w
            Europie nabawią się w Azji "złych" nawyków? Pewnie całkiem na głowę upadli
            wysyłając do walki w górach jednostki piechoty morskiej? Czego ci gieroje w
            niebieskich koszulkach mogli się w górach nauczyć?
            Czym taktyka na poziomie drużyny czy plutonu się różni w warunkach afgańskich od
            tych środkowoeuropejskich? Zasady prowadzenia ognia są inne? PKM pełni w
            drużynie inną rolę? Koordynaty dla moździerzy podajesz w inny sposób? No
            mądrale? Czym tak bardzo różni się Afganistan że nabytego tam doświadczenia NIE
            da się wykorzystać w naszych warunkach?
            • matrek Re: Wpływ misji wojennych na WP 29.09.07, 00:55
              gregorxix napisał:


              > mądrale? Czym tak bardzo różni się Afganistan że nabytego tam doświadczenia NIE
              > da się wykorzystać w naszych warunkach?


              Tym, ze - w przeciwienstwie do opisywanego przez Ciebie przypadku - tym razem
              dotyczy to dzialan bojowych prowadzonych w sojuszu z nielubianym panstwem.
        • matrek Jak sie chce uderzyc, to kij zawsze sie znajdzie 28.09.07, 19:32
          Po pierwsze, polskim zolnierzom zdarzalo sie byc nie tykko ucxestnikami
          konwojow, ale tez uczestniczyc w uderzeniowych akcjach bojowych, jesli chcesz
          wiec powaznie rozmawiac, to nie przekrecaj faktow, tak aby pasowaly Ci do tezy.

          Po drugie, obojetnie w jakiej akcji uczestniczyli, zawsze juz beda lepiej
          przygotowani psychicznie do akcji bojowej, niz nieopierzone swiezaki, chocby i
          po 10 latach kontraktowej sluzby wojskowej przy petardach na poligonie.

          Po trzecie, to cwiczenie tylko dla strzelcow, ale tez kadry dowodczej - zadna
          szkola, lacznie z tymi w Moskwie, nie da tyle zweryfikowanej wiedzy taktycznej -
          chocby na tym najzszym szczeblu - ile udzial w prawdziwych operacjach bojowych.
          Lacznie z tymi konwojami - bo do kowojowania tez trzeba miec know how.


          jesli wiec chciales obnazyc bezsens takze i pod tym wzgledem udzialu polakow w
          iraku i Afganistanie, to kula w plot. Oczywiscie, nikt nie kaze Ci zmieniac
          wlasnego zdania. Mozesz sie nim napac przed lustrem.
          • wt82 Re: Jak sie chce uderzyc, to kij zawsze sie znajd 28.09.07, 19:44
            ,,uderzeniowe akcje bojowe" fajnie brzmi ale nieco pompatycznie zważywszy na
            fakty, akcje uderzeniowe przeciwko komu?Przeciw podejrzanym o przynależność do
            nielegalnych bojówek szyickich, czy rzadziej partyzantów sunnickich? Czyli
            oprócz konwojowania i budowy dróg oraz mostów akcje antypartyzanckie czy wręcz
            policyjne:)))Po raz n-ty pytam jak takie ,,doświadczenie" w dodatku w warunkach
            pustynnych miałoby wzmocnić naszą zdolność bojową w konwencjonalnej wojnie np
            przeciw Rosji na terenie Polski?N-ty raz kłócił sie nie będę ale widzę,że u
            wielu dominuje ,,myślenie życzeniowe", równie dobrze można twierdzić ,że
            doświadczenia wartowniczych oddziałów Afrika Korps znacząco przydały sie np we
            frontowych walkach pod Berlinem.
            • matrek Re: Jak sie chce uderzyc, to kij zawsze sie znajd 28.09.07, 19:48
              Wcale nie wzmocnily - wrecz oslabily zdolnosc bojowa zolnierzy, ktorzy brali w
              nich udzial.
            • red_grim_reaper wt82 28.09.07, 19:54
              Twoje myslenie jest bardzo racjonalne, ale dla wyszkolenia dobrego
              żołnierza nie tylko racjonalizm sie przyda. Czy byłeś kiedykolwiek w
              takiej sytuacji, że masz broń, przyrządy celownicze zgrane na
              postaci człowieka a palec na spuście? Wiesz, jakie emocje temu
              towarzyszą? Założę się, że nie. I nie trzeba strzelać, żeby zdobyć
              doświadczenie bojowe - to właśnie zapanowanie nad emocjami czyni z
              cywila dobrego żołnierza.

              Reaper
    • mistrz_ognia Pojawiła się teza że 28.09.07, 20:08
      doświadczenia bojowe wyniesione z Iraku oraz Afganistanu są
      bezwartościwe w innych strefach klimatycznych.
      Czy dotyczy to także psychologicznej strony walki?
      Czy ostrzał na Nizinie Środkowo Europejskiej ma inny wpływ na
      człowieka niż taki sam ostrzal w dolinie Tygrysu i Eufratu?
      • axx611 Re: Pojawiła się teza że 28.09.07, 23:32
        Tutaj nie jestem pewien. Powiedzmy w realu zabic czlowieka
        besposrednio patrzac mu w twarz czy postrzelac do tlumu afganczykow
        z bliskiej odleglosci. A takze posmakowac zapachu krwi,spalonych
        cial i zwyklego ludzkiego gowna. To nie tylko doswiadczenie ale i
        przyjemnosc co prawda tylko dla niektorych. Na pocieszenie dla tych
        co sie wahaja kapelan zawsze i wszedzie przebaczy jako posrednik w
        imieniu Pana swego a moze i nawet dwoch panow Boga i soldateski.
        • mistrz_ognia no właśnie 29.09.07, 07:36
          pomijając emocjonalną stronę postu powyżej czy nie jest właśnie tak?
          Zupełnie czym innym jest strzelanie do tarczy a czym innym
          strzelanie do człowieka bez względu na to kim on jest. Po za tym
          didaskalii wojny opisanych przez przedmówcę też nie da sie powtórzyć
          na żadnym z poligonów.
      • matrek Re: Pojawiła się teza że 28.09.07, 23:54
        mistrz_ognia napisał:

        > doświadczenia bojowe wyniesione z Iraku oraz Afganistanu są
        > bezwartościwe w innych strefach klimatycznych.
        > Czy dotyczy to także psychologicznej strony walki?
        > Czy ostrzał na Nizinie Środkowo Europejskiej ma inny wpływ na
        > człowieka niż taki sam ostrzal w dolinie Tygrysu i Eufratu?


        W obu tych wypakach nie ma zadnego wplywu. ma tylko pozytywny wplyw w
        zabudowaniach Groznego.
    • axx611 Re: Pojawiła się teza że 29.09.07, 01:46
      Przypuszczac nalezy ze juz zabral ale nie czarne kalesony a
      plastykowe worki. Czy ogloszono juz przetarg na ich dostawe w
      zamowieniach? Sa takie uzyteczne i oszczedne a takze dobre w
      transporcie.
      • zarat.hustra Re: Pojawiła się teza że 29.09.07, 02:03
        axx611 napisał:

        > Przypuszczac nalezy ze juz zabral ale nie czarne kalesony a
        > plastykowe worki. Czy ogloszono juz przetarg na ich dostawe w
        > zamowieniach? Sa takie uzyteczne i oszczedne a takze dobre w
        > transporcie.

        Gdybys nie wiedzial, SOP kazdego kontyngentu obejmuje takze czarne worki. Wiec
        nie musisz sie martic, sa zabezpieczeni takze pod tym wzgledem.
      • mistrz_ognia zapomniałes o metalowych trumnach 29.09.07, 07:39
        pl.youtube.com/watch?v=rLKb72rNy6k
        • red_grim_reaper Re: zapomniałes o metalowych trumnach 29.09.07, 14:25
          To chyba jedyny "werbunkowy" (w pozytywnym tego słowa znaczeniu)
          film w polskiej kinematogrfii.

          Reaper
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka