Śmierć Walerego Sławka

18.07.03, 17:29
Niejako kontynuacja wątku W_Cz o Zagórskim. Widział ktoś "Rewizję
Nadzwyczajną" w której postawiono tezę, że Sławek popełnił samobójstwo w
konsekwencji podejmnowanych w opozycji do Rydza-Śmigłego i Becka usiłowań
zawarcia porozumienia z Niemcami (z paktem militarnym na horyzoncie)? Jedna z
wersji jest taka, że grupa osób, z którą był związany próbowała nawet dokonać
zamachu na Mościckiego (dość śmiesznego, drogą otrucia go ciastkami), jednak
pacjent przeżył i sprawa się wydała.
    • windows3.1 śmiem wątpić 31.07.03, 16:35
      śmiem wątpić. Taki legalista i państwowiec jak Sławek miałby maczać paluchy w
      zamachu na Jego Ekscelencję Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej?

      Owszem, tak w ogóle to się zgadzam. Samobójstwo Sławka było i jest generalnie
      interpretowane jako wyraz osamotnienia i rozgoryczenia, spowodowanych dewiacją
      od tego co Sławek uważał za jedynie słuszną piłsudczykowską linię. Być może
      mieści się w tym, w jakimś tam zakresie, również polityka zagraniczna, a w
      ramach tejże stosunki z Niemcami. Ale to nie znaczy, że dla obrony tej linii
      miałby wywracać II RP. Być może raczej ten strzał (gdzie to było? chyba gdzieś
      w okolicach Placu Trzech Krzyży?) był raczej wyjściem z dylematu "piłsudczyzna
      czy praworządność".
      • dreaded88 Re: śmiem wątpić 31.07.03, 17:08
        windows3.1 napisała:

        > śmiem wątpić. Taki legalista i państwowiec jak Sławek miałby maczać paluchy w
        > zamachu na Jego Ekscelencję Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej?

        Rzeczywiście - wersja dot. zamachu, szczególnie w wersji ciasteczkowej, nie
        została zbyt poważnie potraktowana przez zaprzyjaźnionych z Baliszewskim
        historyków (ci, co zwykle).

        > Owszem, tak w ogóle to się zgadzam. Samobójstwo Sławka było i jest generalnie
        > interpretowane jako wyraz osamotnienia i rozgoryczenia, spowodowanych
        dewiacją
        > od tego co Sławek uważał za jedynie słuszną piłsudczykowską linię. Być może
        > mieści się w tym, w jakimś tam zakresie, również polityka zagraniczna, a w
        > ramach tejże stosunki z Niemcami.

        Wedle zaprezentowanej interpretacji w głowach Sławka i jego kompanionów (m.in.
        Cat-Mackiewicz) powstała idea swoistego powtórzenia drogi Dziadka z czasu I
        wojny. Zdruzgotanie ZSRS wspólnie z Rzeszą, następnie po wykrwawieniu się
        Niemców w walce z blokiem atlantycko-francuskim wbicie im noża w plecy.

        Ale to nie znaczy, że dla obrony tej linii
        > miałby wywracać II RP.

        Jednakowoż świadomość nieuchronności katastrofy w starciu z Niemcami wynikająca
        ze znajomości stosunku potencjałów obu stron mogła być może popychać do kroków
        desperackich.


        Być może raczej ten strzał (gdzie to było? chyba gdzieś
        > w okolicach Placu Trzech Krzyży?) był raczej wyjściem z
        dylematu "piłsudczyzna
        > czy praworządność".
Pełna wersja