windows3.1
02.08.08, 20:35
wczoraj, jak tysiące, byłem wieczorem na Powązkach Wojskowych. Zapadający zmrok, niebo które z niebieskiego przez czerwone staje się czarne, spacerujący ludzie którzy stają się coraz mniej widoczni na tle zniczy. A z rozstawionych głośników lecą pieśni.
tak słucham, słucham... z coraz większym zdziwieniem.
Zamiast "niech się rozpadnie w proch i w pył krzyżacka zawierucha" jest "okrutna zawierucha"... zamiast "ostre kosy nasze wystarczą na krótkie moskiewskie pałasze" jest "te wrogie pałasze"...